Dodaj do ulubionych

skracająca się szyjka - pessar (krążek)

13.12.04, 22:44
Cześć dziewczyny. Dziś gin mnie załamał, powiedział, że mi się szyjka skraca
i założył krążek. Jestem w 20tc. Czy on mnie ustrzeże przed dalszymi
komplikacjami? Ogromnie się boję, to moja druga ciąża, pierwsza była
książkowa - żadnych problemów, łatwy poród itd. Przepisał mi jakiś lek
dopochwowy, by uniknąć infekcji, kazał się oszczędzać, powiedział, że jeszcze
tragedii nie ma (obecnie szyjka ma 30mm). Jak długo mogę siedzieć? (pracuję
przy komputerze, w domu).
Czekam na jakieś dobre słowo, bo strasznie mi ciężko...

pozdrawiam
lidka
Obserwuj wątek
    • agnesm1 Re: skracająca się szyjka - pessar (krążek) 14.12.04, 10:00
      Ja wprawdzie nie miałam takich kłopotów, ale troche dziewczyn juz wspominało o
      podobnych przejsciach - wiec pewnie niedlugo jakas sie odezwie wink
      Ale jesli chodzi o prace, to mysle, ze trzeba sie oszczedzac...
      bo jednak w takiej sytuacji wypoczynek jest Twoim najwiekszym sprzymierzencem...
      i oczywiscie spokoj....
      Pozdrawiam cieplutko
      Agnesm i 32 tyg Dominik
      • rendziak MIAŁAM KRĄŻEK 14.12.04, 11:09
        cześć
        ja miałam krążek założony od 15 tyg ( moja pierwsz ciąża zakończyła sie porodem
        przedczesnymsad dlatego ginka zdecydowała że założymy krążek aby historia sie
        nie powtórzyła
        do 25 tyg (bodajże) normalnie pracowałam potem poszłam na L4 ale nie leżałam
        zbyt dużo - owszem odpoczywałam ale bez przesady
        powiem jedno - gdyby nie krążek w zyciu bym tej ciąży nie donosiła - to są
        słowa ginki, które wypowiedziała po zdjęciu krążka w 39 tyg..
        niecały tydziń potem urodziłam syneczkasmile
        także głowa do góry - nie masz sie czego obawiać moim zdaniem
        pozdr
        aga
        • bkoniecz A ja mam! 14.12.04, 15:52
          A ja mam krazek. I Bogu dziekuje za takie wynalazki.
          W pierwszej ciazy tez mialam i tylko dzieki niemu dotrwalam do 35 tygodnia.
          Teraz mam od 20 tygodnia (dl. szyjki na USG przed zalozeniem 18 mm).

          3 cm szyjka jest dluga (wedle moich standardow, bo ja takiej nie mam nawet bez
          ciazy), wiec chyba az tak sie nie martw. Najwazniejsze jest duzo odpoczywac,
          pracowac na lezaco (da sie, mam to opanowane), nie dzwigac i nie stac jak nie
          musisz. Ja do 25 tygodnia chodzilam do pracy. Teraz tez jetem w biurze jakis 1
          raz w tygodniu, wiec jak sie nie forsujesz to jest OK.

          Krazek jest dobym rozwiazaniem bo po pierwsze trzyma szyjke, a po drugie
          zmienia jej kat nachylenia, wiec dziecko naciskajac nie powoduje bezposredniego
          nacierania na szyjke. Trzeba tylko brac leki przeciwgrzybiczne bo przy pessarze
          swinstwa same sie pojawiaja.

          Nie martw sie i powodzenia,
          Biba
    • lideczka_27 Re: skracająca się szyjka - pessar (krążek) 14.12.04, 19:28
      Dziewczyny, bardzo, bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy. Dziś już się czuję
      trochę lepiej, bo ochłonęłam z pierwszego zaskoczenia i stresu. Mam pytanie,
      może troszkę naiwne, ale chyba nie dosłuchałam mojego gina z wrażenia sad Kiedy
      mam wkładać tę tabletkę (Clotrimazolum) - wieczorem czy rano? Przepisał mi
      używanie co 3 dzień, a więc dziś, dwa dni przerwy i znów tabletka itd. Czy
      należy się teraz częściej podmywać, czy wystarczy tak jak do tej pory: rano i
      wieczorem? Gdzieś wyczytałam, że płynu do higieny intymnej mogę raz dziennie
      tylko używać, a tak to woda lub zioła (np. rumianek). Jak to jest u Was?

      pozdrówki
      lidka
      • ewikgo Re: skracająca się szyjka - pessar (krążek) 15.12.04, 07:56
        Jeśli pozwolisz ja chciałabym nie odpowiedzieć, ale Cię o coś zapytać. Będąc w
        ciąży miałam podobne problemy co Ty i założono mi szew okrężny na szyjkę
        macicy - ma podobne działanie do krążka, choć oczywiście różni się. Jak zawsze
        są za i przeciw w przypadku i krążka i szwu, choć częściej słyszę pozytywne
        opinie nt. krążka. Proszę, napisz mi w jakich warunkach miałaś zakładany
        krążek - czy było to w szpitalu czy może w gabinecie (piszesz, że to Twój
        ginekolog Ci założył). Przy kolejnej ciąży (na razie ją tylko planuję) znów
        będę musiała mieć założony szew (lub krążek). Gdyby się okazało, że krążek
        zakładany jest w innych warukach niż szpital tak bardzo bym się cieszyła...
        Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka Tobie i dzidzi.
        • mumisia Re: skracająca się szyjka - pessar (krążek) 15.12.04, 08:14
          Witam

          jestem po wizycie u gina i czeka mnie pessar badz szew jestem w 25 tygodniu
          szyjka ma 23 mm W sumie to głupieje jus bo kto mi nie zmierzy szyjki jest inna
          Lezałam 2 tygodnie temu 11 dni w szpitalu własnie na skracajaca sie szyjke moj
          gin wymierzył ja wtedy tez na 23mm kiedy przyjeli mnie do spzitala wymierzyli
          na 26 mm i stwierdzili ze to dolna granica normy i nie ma co panikowac wazne ze
          trzyma i jest zamknieta Przyczepili sie wtedy domojego cisnienie które skoczyło
          ( niema co sie dziwic ostatni raz byłam w szpitalu jak sie urodziłam wiec stres
          max plus oczywiscie zamartwianie sie o synka ze cos moze sie stac - moj gin
          powiedział ze przy takije szyjce wystarczy kichnac a wody odpłyna szok sad ) Po
          obserwacji wypisali mnie z szyjka długosci 30 mm która ponoc od lezenia sie
          wyłduzyła , jakie smoje było zdziwienie kiedy moj gin znouw wymierzył ja na 23
          mm I kto ma racje Głupieje sad Aby zatrzymac mojego babla w sobie jestem w
          stanie zrobic duzo ale wolałabym pessar - mnije inwazyjna sprawa dlatego
          dziewczyny prosze jesli któraz z was jest z trójmiasta i ma pessar powiedzcie
          kto wam go załozył jaki lekarz bo tem mój niewiele wie o pessarach Dałam mu
          stronke producenta dopoczytania ale obawiam sie tak czy siak wolałabym aby
          załozył mi to ktos doswiadczony takze prosze o kontakt pessarówki z trójmiasta.
          Póki co leze plackiem jednka nieukrywam ze załozenie pessara zancznie
          zmnijeszyło by mi stres zwnoazany z ciagłym mysleniem o pekajacym pecherzu
          płodowym sad Pozdrawiam serdecznie szczesliwe pessarówki i cała resztesmile tak na
          marginesie to pojde chyba dzis do kolejnego gina niech ywmierzy ta szyjke
          ciekawe jaki tym razem osiagne rozmiar smile Smieszne ale smutnesad
          • lideczka_27 Re: skracająca się szyjka - pessar (krążek) 15.12.04, 10:37
            Mumisia, powiem krótko: na Twoim miejscu na pewno poszłabym do innego gina!
            Dziwi mnie, że nie zna się na krążkach, to coraz popularniejsza metoda
            wypierająca szew (i ponoć bezpieczniejsza, ale to już dyskusyjne - zdania są
            podzielone). Pessar założy Ci niemal każdy gin w prywatnym gabinecie - podzwoń,
            popytaj, zaoszczędź sobie chodzenia. Pessar daje pewien komfort zabezpieczenia -
            nie ukrywam, że jestem dzięki niemu spokojniejsza (zresztą - poczytaj uwagi
            dziewczyn w tym wątku, które donosiły ciążę tylko dzięki krążkowi). Ja nie
            muszę leżeć plackiem, gin powiedział, że ze szwem to już byłaby konieczność.

            pozdrówki
            lidka
          • mariolcia77 Re: skracająca się szyjka - pessar (krążek) 17.12.04, 21:28
            Ja jestem z Trójmiasta i radziłabym Ci iść do innego ginekologa, moge polecić
            swojego na Zaspie w przychodni wiec za darmo, albo najlepszego specjaliste na
            Pomorzu prof.Preisa, lecz on około 70 zł za wizyte bierze a za usg 130 zl.
            jednak to co on powie to jak święte. A do tematu to ja mam szyjke 27 mm pomiar
            z 4.11 i jestem w 20 tygodniu, moj ginekolog pare dni temu zbadał mnie ręką, a
            potem jeszcze usg mi zrobił i stwierdził, że z tą szyjką nie mam co panikować,
            że owszem jest krótka z początku ale tam dalej jest długa i co najważniejsze
            jest zamknięta, żadnych krązków ani innych wynalazków na razie nie
            potrzebuję.Wiec jak masz 26 mm i szyjke zamknietą to naprawde nic Ci nie trzeba
            zakładać na razie i myśle że ktoś niepotrzebnie Cię nastraszył, w szpitalu
            chyba lepiej Cię zbadali.Jak byś chciała telefon to daj znać moje gg 5153654
        • lideczka_27 Re: skracająca się szyjka - pessar (krążek) 15.12.04, 10:31
          Ja tak szybciutko, bo nie mam czasu. Pessar jest zakładany w gabinecie u gina -
          u mnie podczas rutynowej wizyty to miało miejsce, bo stwierdził, że czas. Za
          miesiąc byłoby za późno - położyłby mnie do szpitala i założył szewek. Są trzy
          rozmiary, 1 i 3 zakłada się sporadycznie, najpopularniejszy jest rozmiar 2.
          Muszę za niego zapłacić 200zł (wziął mnie z zaskoczenia, nie miałam kasy).
          Myślę, że co region to inna kasa - tak jak ceny wizyt, USG itd. To taka sporawa
          obręcz smarowana żelem, nie jest to przyjemne, ale da się przeżyć smile

          pozdrawiam
          lidka
          • bkoniecz Re: skracająca się szyjka - pessar (krążek) 15.12.04, 12:53
            Dziewczyny,

            a propos dlugosci szyjki to ta ma prawo sie lekko zmieniac:
            1) po pierwsze moze sie wydluzyc po lezeniu,
            2) po drugie "dlugosc" zalezy od aparatu do robienia USG i lekarza ktory
            obsluguje
            3) po trzecie od tego jak dzidzia wlasnie sie ulozyla i czy bardzo na szyjke
            napiera czy moze troche mniej.

            Koszt pessarium to okolo 200PLN (u producenta chyba okolo 150 pln mozna zamowic
            przez telefon i dostarczaja kurierem w 2 dni - jest tylko jeden w Polsce).
            Mozna go zalozyc w gabinecie i trwa to jakies 15 sekund. Nie boli tylko jest
            troche niewygodne i da sie przezyc. Troche sie potem czlowiek czuje jakby cnote
            ze sloniem stracil (bo krazek jest dosc spory jesli chodzi o samo zalozenie)...

            A potem to juz luzik i pozycja horyzontalna.

            No i trzeba brac globulki przeciw grzybiczne, ma sie sporsze uplawy i kompletny
            zakaz seksu sad((
            • mumisia Re: skracająca się szyjka - pessar (krążek) 18.12.04, 10:11
              Dziewczyny ja zwarjuje co lekarz to inna teoria. Byłam u swojego gina wymierzył
              szyjke na 23 mm znowu panika, gada o szewku dodajaca przy tym jak to wielkie
              ryzyko zakładac u mnie szewek sad ale ze kichnei bedzie po ciazy sad poszłma do
              kilku innych na usg wymierzyli na 26 mm i maja zuplenie inne podjescie do
              psrawy.Jestem w 26 tygodniu ciazy synus wielki jak na 30 tydzien głowka w dole
              uciska szyjke ale szyjka twarda zamknieta trzyma ci u których sie konsultowałam
              sa przeciwni i krazkowi i zakładaniu szewka bo podobno takie rzeczy robi sie do
              20 tygodnia ciazy . Ja wchodze jus w 7 miesiac i to za pozno i poprostu lezec
              i jeszcze raz lezec, a kazde jak to okreslili "grzebanie" przy szyjce moze ja
              podraznic i wtedy na pewno stanie sie to najgorsze. Boze modle sie o 10 tygodni
              ( to szczyt moich marzen) dla siebie albo chciaz zeby wytrwac do tego 32
              tygodnia wazne ze synus duzy i ciezki to ma wieksze szanse jakby zdarzyło sie
              szybciej. Jedno co odbre nie mam zadnych bóli brzuszka, skórczy jedno co mi
              dokucza to mój łobuz który kopie jak szalony ale to akurat przyjemne mimo ze
              boli czasem. Z 2 strony faktycznie moze Ci inni konsultanci maja racje ze
              niepowinno sie u mnie już nic grzebac ani zakładac moja szyjka do 21 tygonia
              była wzorowa w 21 sie skróciła ale od tego czasu jest taka sama. Głupieje sad
              szukałam gina który mi pessarek załozy ale nie ma takiego w 3city sadPozostaje
              mi tylko lezenie i modlenie sie o kazdy dzien sad pozdrawiam serdecznie
              Trzymajcie kciuki ja warjuje ale leze swieta tez przeleze , w domku syf ( maz
              sprzata ale wiecie jak to facet) ale trudno dzdzius waznijeszy za rok za to jak
              sie da przelezec beda najpieknijesze swieta w moim zyciu. Zycze wam wszytskim
              dziewczyny wesołych swiat i wszystkiego najcudownijeszego i oby nam wszytskim
              sie udało Pozdrawiam i wracam do wyrka to było tylko wyjscie za potrzeba smile
              Buziaczki
    • nona_n Re: skracająca się szyjka - pessar (krążek) 18.12.04, 10:20
      Mam tak samo - jeden lekarz stwierdził że musze 23 godz/dobę lezec, wstawać
      tylko pod prysznic i do toalety.. ryzyko przedwczesnego porodu i te
      sprawy...Przestraszona poszłam do drugiego -szyjka 26 mm, położona ukośnie,
      twarda, zamknięta, mogę normalnie funkcjonować, chodzić na spacery, siedzieć
      przy komputerze.. oczywiście unikać wysiłku fizycznego, przemeczania się.. O
      szwach nie wspomniał zaden, może ze względu na wiek ciaży (teraz już 31 tc)
      Sama nie wiem komu mam wierzyć i jak żyć smile
      • mumisia Re: skracająca się szyjka - pessar (krążek) 18.12.04, 14:21
        Nona jak ja ciebie rozumiem. najgorsze sa te sprzeczne opinielekarzy , nie dosc
        ze my w ciazy mamy zaburzone nastroje sama ciaza to tu cos takiego. ja tez
        warjuje ale wiesz leze wstaje tyle co do wc wtedy podejede na minutke do kompa
        zeby miec jakis kontakt ze swiatem a tak nie orbie nic , biore prysznic i jem i
        musez tak wytrzymac do tego tygodnia w którym ty jestes. Nie przejmuje sie 31
        tydzien nie jest zle mozesz czuc sie bezpiecznije niz ja w 26 . Wiesz ja tez
        mam ukosna ta szyjke podobno ech Nie denrwuj sie oszczedzaj ja jak dobrne do 32
        tygodnia bede czuc sie bezpieczniej Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia
        • mariolcia77 do mumisi 18.12.04, 14:49
          Nie martw sie mumisia jak już wyżej pisałam, ja mam tak samo krotka szyjke jak
          ty, tyle że 20 tc i moge robić wszystko, troche Cie niepotrzebnie Ci lekarze
          nastraszyli. Nie myśl o tym, poczytaj ksiązke, obejrzyj jakiś fajny film, stres
          może zaszkodzić Twojemu maleństu. Trzymaj sie ciepło smile
          • mumisia Re: do mariolcia77 18.12.04, 20:06
            mariolciu ja mam krótsza , moj gin wymierzył ja na 23 mm , za 2 dni poszłam do
            innego ten wymierzył na 26 mm Głupieje i bóg jeden wie jak mi trudno Leze
            placiek w ciagłym stresie - oszaleje dziewczyny nie wiem jak sobie pomóc jak
            zebrac siły i pozytywnego myslenia nie wiem warjuje jus . Moge lezec ale zebym
            wiedziała ze bedzie dobrze a tu nie wiem co mnie czeka - to okropne Dziekuje za
            słowa wsparcia najgorsze jest to ze nie ma pomocy nikt nie jest w stanie mi
            pomóc co lekarz to inna toria warjuje od tego Mariolciu pisałam do Ciebie na
            gadu al enie odpisałas prosze cie o namiary na tego lekarza moze zaryzykuje i
            pojde do kolejnego ech Trzymajcie sie wszytskie dziewczyny jakby co podaje
            swoje gadu jak ktoras ma ochote moz enapisac w tygodniu praktycznie jestem
            właczona od rana do wieczorka i zagladam za kazdym pojsciem do tolaty a robie
            to czestosmile Synus lubi kopac mój pecherz hihihi Moje gadu 431397
            • lideczka_27 Re: do mariolcia77 18.12.04, 21:03
              Mumisia, nie wolno się tak denerwować! Na Twoim miejscu poszłabym na dodatkowe
              konsultacje, bo stres może być dla Ciebie większym wrogiem niż problemy z
              szyjką. Nie potrafisz się wyciszyć, odpocząć, bo stale się denerwujesz - idź,
              porozmawiaj z innym lekarzem, może niech Cię zbada, no nie wiem... ale tak jak
              teraz być nie może...

              pozdrówki
              lidka
              • mariolcia77 Re: do mumisi 18.12.04, 21:34
                Nie wiem do którego chcesz, żeby namiary podać, prywatnego czy państwowego?
                Państwowy teraz od poniedziałaku idzie na urlop wiec dopiero tam trzeba dzwonić
                w pierwszym tygodniu nowego roku. Ja wierze raczej temu co ci powiedział że
                masz 26 mm i tego sie trzymaj, bo najważniejsze, że szyjka jest zamknięta,
                wtedy twojemu maleństwu nic nie grozi. Pisałaś też, że nic cie nie boli, nie
                kłuje w pochwie, naprawde myśle, że nie masz powodu do zmartwień.Myśl o czymś
                przyjemnym, maleństwo czuje to co Ty, wiec też sie denerwuje.
                • mumisia Re: do mumisi 18.12.04, 23:46
                  Och dziewczyny jestescie wspaniałe!!! na prawde po raz pierwszy od kilku dni
                  czuje wiecej optymizmu w sobie . Ciesze sie ze ktos potrafi mnie zrozumiec.
                  Musze wziasc sie wgrasc uwierzyc ze jak bede lezec odpoczywac bedzie dobrze!!!
                  I racja ze krzywdze mojego syneczka tym martwieniem sie. Mariolciu podaj mi do
                  tego prywatnego. Poki co odposzcze sobie boje sie isc do kolejnego - znouw mi
                  nagad i bedzie gorzej ze mna , byłam na usg w czwartek wiec mysle ze jak pojde
                  po swietach czy nawet nowym roku moja szyjka nie zniknie zupłenie do tego
                  czasu, a moze uda mi sie przezyc swieta ( w pozycji leżacej) w lepszym
                  nastroju. Pocieszam sie tym ze chyba szyjka nie otworzy sie nagle bez objawów
                  wczesnijeszych . Dziekuje wam za wsparcie Wiecie jak to jest w ciazy - sama
                  ciaza powoduje słabsza psychike a tu jak dochodza do tego zmartwienia i lekarz
                  który straszy a mogłby pewne sprawy przekazac inaczej ...Pozdrawiam
                  najserdecznije jak potrafie Jestescie kochane mam nadzieje ze wyjde z tego
                  dołka Buziaczki i pogłaszczcie brzuszki odemnie od mojego Kubusiatka która
                  własnie kopie jak szalone smile Spokojnej nocki wam zycze
                  • mariolcia77 Re: do mumisi 19.12.04, 14:05
                    Numer do prof. Preisa 601-620-110, najlepiej dzwonić po 19. Spróbuj może zdązyć
                    przed świetami, bo coś czuję że bardzo Cię uspokoi, powie że poprzedni lekarz
                    przesadził z tym straszeniem i może nawet odwoła to leżenie i spędzisz z
                    czystym sumieniem Święta na nogach.smileJa też sie do niego wybieram na usg
                    połówkowe, żeby mieć całowitą pewność że z maleństwem wszystko w porządeczku smile
                    • mumisia Re: do mumisi 19.12.04, 14:41
                      dziekuje mariolciu . Pzred świetami to pewnie radynie dam, mąz ma przyszły
                      tydzien tragiczny w pracy pewnie do nocy bedzie siedział i wybiore sie po
                      swietach albo po nowym roku . Przyznam ze mam strach - isc do kolejnego który
                      znouw bóg wie co nwtyka mi do głowysmile Oby tylko było wszytsko w porzadu z ta
                      szyjka dzieki wam dziewczyny jestem lepszej mysli zaczełam wierzyc w siebie i
                      swoja szyjkesmile Leze odpoczywam wiec nic złego NIE MOZE sie stacsmile jak bedziesz
                      po usg napisz koniecznie co Ci powiedział Pozdrawiam serdecznie
                      • mariolcia77 Re: do mumisi 19.12.04, 18:55
                        Jedno jest pewne, to co Preis ci powie to możesz traktować jak opinie
                        najwyższego autorytetu. Tak na marginesie to jest on ordynatorem na Klinicznej
                        w szpitalu, czy pełni podobną funkcję, dokładnie nie wiem. Naprawde sie nie
                        stresuj, myśle że jesteś w podobnej sytuacji jak ja masz szyjke zamknietą i
                        nawet chyba nie musisz tak żelaznie ciągle leżeć smile Myśle że Preis doda Ci
                        dużo otuchy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka