Dodaj do ulubionych

dziewczyny...

10.05.05, 09:53
.. napiszcie coś,co mnie podtrzyma na duchu i doda trochę sił. jestem taka
zmęczona tym czekaniem i trwaniem w niepewności o życie mojej Julki.
czekaniem czy dziś się poruszy? i tak codziennie. i te pełne powątpiewania
prognozy lekarzy... oni chyba nie wierzą że donoszę tę ciążę. ciężko z tym
wszystkim... czekam teraz na przyszą środę na spotkanie z prof.Respondek w
Łodzi. i mam nadzieję, i boję się. nawet boję się czy dotrzymamy do tego
18maja. staram się, ale czasem naprawdę brak już sił na wiarę i siłę i
optymizm.
pozdrawiamy Aleksia z Julką
Obserwuj wątek
    • mala00 Re: dziewczyny... 10.05.05, 10:47
      aleksia barzdo ci wspólczuję,najgorsza jest ta okropna niepewność i strach,sama
      nie mogę się tego pozbyć mimo,że wyniki badań mego synka są ok.Spróbuj może w
      takich ciężkich chwilach wybrać się na przyklad na izbę przyjęć żeby chociaż
      posluchać serduszka na ktg.Ja tak raz zrobilam kiedy po silnym skórczu przez
      caly dzień nie czulam ruchów dziecka.Jeżeli wytlumaczysz pielegniarkom jaka
      jest twoja sytuacja,powinny ci dać posluchać serduszka a to bardzo cię
      uspokoi.mnie powiedziano,że w każdej chwili zwątpienia mogę przyjść żeby się
      niepotrzebnie zadręczac.Caluję cię gorąco i trzymam za was kciuki.mala i Synek
      19tyg i 4dni.
      • k1w0 Re: dziewczyny... 10.05.05, 10:58
        mala00 ma racje !
        Powinnaś znaleźć niedaleko domu miejsce gdzie mają odpowiedni sprzęt (KTG) i
        gdzie w każdej chwili możesz podjechać i posłuchać. Jesli raz wytłumaczysz
        swoja sytuacje to juz powinni Cię przyjmować bez pytania.
        Wiem, że jestes z Krakowa, gdzie prowadzisz ciążę ? może Twój lekarz prowadzący
        powinien zaproponować Ci szpital ? wiem, że to nie jest najlepsze miejsce na
        dłuzszy pobyt ale w każdej chwili można dziecko monitorować.

        Ja w pierwszej ciąży juz pod koniec miałam straszne lęki, że mała się nie
        rusza. Mój lekarz zapytał czy chcę zostać pod kontrolą. Bardzo chciałam i
        praktycznie co kilka godzin (również w nocy smile) biegałam na KTG i dopiero jak
        słyszałam, że wszystko jest o.k. mogłam sie uspokoić ....

        Pozdrawiam Ania z dziewczynami
        Kasia (09.2000) i Maja (10.2004)
        • aleksia-si Re: dziewczyny... 10.05.05, 11:21
          dzięki dziewczyny. nawet nie wiedziałam że w 20tc można już robic ktg. myślałam
          że to się robi w bardziej zaawansowanej ciąży.
          faktycznie, jak będę się niepokoić, to mogę podskoczyć do szpitala Żeromskiego
          (daleko od domu nie mam, a pracuje dosłownie obok)
          dzisiaj idę do mojego lekarza prowadzącego to z nim pogadam. kaść to się nie
          chcę do szpitala. to by mnie jeszcze chyba bardziej przygnębiło. nie lubię
          szpitali.
          pozdrawiam serdecznie.Aleksia i Julka
          • bei Re: dziewczyny... 10.05.05, 15:16
            Aleksia.....dla mnie 20 tc przy drugim synu by traumatyczny- w plamieniach,
            krwawieniach, rozwarciu, spadającym szwie- utraciłam cały płyn
            owodniowy...miałam infekcję i ponad 39 stopni na plusie....medycy- i medycyna
            od poczatku ciaży nie dawali mi szans.....


            efekt
            dziecko urodzone o czsie siłami natury- z poprzecznego ułożeniasmile

            teraz ma 15 lat i najgorsza ocena w szkole to 4+.....ma 180 cm i 46 buty...

            każda moja ciaza była TRUDNA.....
            a każda uwieńczona SUKCESEM!
            i Tobie tak życzę..i tak będzie- tylko uwierz w Tosmilesmilesmile


            z całej serdecznosci Ci życzę szybkiego dobrego!
          • k1w0 Re: dziewczyny... 11.05.05, 13:54
            No ... 20 tydzień to trochę za wczesnie na KTG (nie zwróciłam uwagi, że to
            dopiero 20 tydzień) mogą być spore zaniki sygnału ... od 25 tyg. zapis jest juz
            w miarę sensowny....
    • bei Re: dziewczyny... 10.05.05, 15:17
      ...jesteś z Kraka....moze sie spotkamy......na trudnej ciaży prywatnie- jest
      mój nr tel...albo....albo napisz na privsmile
    • aleksia-si do bei... 10.05.05, 20:21
      dzięki. chętnie się z Tobą skontaktuję, o ile wpuszczą mnie na forum trudna
      ciąża-prywatnie, bo jeszcze tam nie byłam,zgłosiłam chęć uczestnictwa, czekam
      na odpowiedź. pozdrawiam. aleksia
    • blanqua Re: dziewczyny... 10.05.05, 21:51
      Aleksiu, mocno mocno trzymam za Ciebie kciuki
      Wierzę,że będzie dobrze
      tzrymam jak umiem najmocniej
      i śledzę Twój wątek wierząc, że o czasie poinformujesz o narodzinach swojej Córy
      życzę zdrowia i nadziei
      musi być dobrze
      Blanka
    • utka Re: dziewczyny... 30.05.05, 14:08
      Kochana dzielna Aleksiu
      mocno Cie podziwiam, ze tak bardzo walczysz o swoja malenka coreczke.
      Poki malutkiej serduszko bije nie trac nadziei - coreczka to czuje i stad
      pewnie czerpie sile i rosnie i rozwija sie. Bede pamietac o Was w modlitwie.
      Ten rok jest rokiem sw. Gerarda Majeli - redemptorysty - patrona kobiet w
      ciazy. Moze on bedzie mogl Wam pomoc.

      bardzo mocno Cie przytulam

      goska tez z Krakowa
    • magdulka26 Re: dziewczyny... 30.05.05, 14:48
      Kochana! Duzo wiary i nadzieji ,to ona umiera ostatnia.Jestem z Wami cały
      czas,dominguję i trzymam kciuki za córeczkę.Nie zapomne tez o Was w
      modlitwie.Czasem rzeczy niemozlwe staja sie mozliwe i ja w to wierzę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka