madzik10
11.06.05, 00:14
Witam!
Poszłam dzisiaj na zupełnie nieplanowane USG, mój gin wyjechał na jakieś
sympozjum, a ja miałam jakieś złe przeczucia, które postanowiłam rozwiać
badaniem. Jestem w 39 tc (ciąża po in vitro, dodatkowo z zespołem
antyfosfolipidowym) i wszystkie paprametry w normie poza jednym, otóż "ze
względu na 2 tygodniową rozbieżność między wymiarem obw. brzuszka a
pozostałymi parametrami (BPD i FL) istnieje prawdopodobieńswo IUGR. Wskazany
kontakt z lekarzem prowadzącym". Tylko, że mojego lekarza prowadzącego nie ma
niestety więc obdzwoniłam wszystkich zanjomych lekarzy włącznie z położną i
dowiedziłam się, że nie ma się co martwić, tylko obserwować ruchy dziecka (na
szczęście intensywne); na poniedziałek umówiłam się w szpitalu z położną,
wszystko spawdzą jeszcze raz. Tylko, że do poniedziałku jeszcze daleko, a ja
się b. denerwuję.
Co robić??