vonkan
23.09.05, 20:31
po pierwsze jestem w szoku że jest takie forum Wreszcie znalazłam. opiszę wam
moją historię i może któraś z was znalazła się w podobne sytuacji to b.
proszę piszcie. jestem w 35tyg w 20tyg lekarz zauważył na USG mocne
skrzywienie kręgosłupa u dziecka w odcinku piersiowym. powiedział również że
nie wyklucza rozszczepu. tydzień później byłam w szpitalu zrobino mi
amniopunkcję i kordocyntezę (nie jestem przekonana czy dobrze tą nazwę
pamiętam chodzi o pobranie krwi z pępowiny). w szpitalu lekarze zdiagnozowali
rozszczep kręgosłupa (zły wynik AFP(również)). wyniki krwi z pępowiny
wykluczyły wady genetyczne (kariotyp prawidłowy żeński). następnego dnia po
wyniku miałam kolejne USG lekarze już nie dosyć że nie byli przekonani co do
rozszczepu do tego z jednoglośnie zwrócili uwagę na, że jest to chłopczyk co
wykluczył wynik z genetyki. moja pierwsza myśl "pomylono próbki" na co lekarz
oświadczył że musi to być mozaicyzm (dziecko ma cechy obydwu płuci) SZOK!!!
po jakimś czasie przyznano że pomyłka musi tkwić w czymś innym (kilka
spekulacji) już nie istotne. na dzień dzisiejszy moje dziecko ma skrzywienie
kręgosłupa w odcinku szyjnym (ciągłość zachowana) był czas kiedy myślano że
jest sparaliżowany ale wczoraj to wylkuczono (ruszał nóżkami na USG) a
badanie to mam robione co tydzień. dziewczyny wszysto to pisze bardzo
nieskładnie ale może wreszcie ktoś mi coś napisze. pisałam o tym na forum
ciąża i poród-bez odzewu, może tutaj ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem.
przepraszam za błędy ale nie nie mam ochoty sprawdzać.