Dodaj do ulubionych

Dojrzałe łożysko

19.12.05, 11:32
Witajcie,
jestem w 33 tyg. ciąży na USG lekarz powiedział mi że mam łożysko dojrzałe w
III stopniu, przepływy pępowinowe są ok. Ale martwię się starym łożyskiem,
które może powodować niską masę urodzeniową dziecka lub niedotlenienie. Czy
któraś z was miala taki przypadek? Poradźcie mi coś.
Obserwuj wątek
    • betty69 Re: Dojrzałe łożysko 19.12.05, 11:53
      mialam odwrotnie, ze niby lozysko niedojrzale do wieku ciazy.... ale nie o tym chce pisac.
      nie dziwie sie ze sie martwisz, wiec moja rada jest taka zebys liczyla ruchy dziecka (nie wiem czy lekarz Ci
      to zalecil), poza tym czesto jezdzila na ktg do szpitala zeby sprawdzac stan maluszka. rowniez raz w tyg.
      przeplywy pepowinowe. mysle ze w zwiazku z tym powinnas miec wczesniej rozwiazana ciaze ok. 37 tyg.
      co Ci lekarz mowi?
    • tomaszkowa Re: Dojrzałe łożysko 19.12.05, 12:25
      Dokładnie licz ruchy dzieciątka,bądź dobrej myśli.U mnie 36 tc. i oczywiscie
      też "stare" łożysko ale i przepływy dobre.Mój maluszek miał dwa dni trochę zbyt
      spokojne i po kontrolnym usg tydzień temu okazało się, że rośnie już wolniej
      niż do tej pory, ale poza tym nic złego się nie dzieje.Powiem nawet, że gdyby
      nie to, że mi spojenie łonowe wysiada i sama w nocy na siku nie wstanę tylko
      mąż mnie "dźwigiem podnosi" wreszcie czułabym się dobrze. Skurcze ustały,
      jakies tam rozwarcie posiadam, ale niezbyt groźne bo nie postępuje. Napewno nie
      zamartwiaj się tym co cię spotyka.Trzeba tylko pilnować regularnie jak ma się
      maleństwo, ale to już twój lekarz wie najlepiej.W razie wątpliwości nawet
      najmniejszych dzwoń do niego i pytaj o wszystko.Pozdrawiam i trzymam kciuki
      byśmy wszystkie dotrwały do szczęśliwego końca.
      • ilonaisza Re: Dojrzałe łożysko 19.12.05, 13:39
        Dzięki dzewczyny, kolejne USG mam za dwa tyg. i wtedy ginek mój mówi że od
        wyniku zależeć będzie to czy rozwiązujemy ciążę wcześniej czy tylko będę
        codziennie miala ktg. Jak wyjdzie cos nie tak to chyba wolałabym żeby mnie
        położył do szpitala bo tam to jest ciągła obserwacja i zapisy 3 razy na dzień,
        a w domu to tylko będę się martwiła. Ruchy czuję na szczęście dość
        często.Dobrze że mam dobrego lekarza i ufam mu że wie co robi. Podziwiam też
        mojego męża za cierpliwość. Pozdrwaiam i czekam na szczęśliwy koniec.
        • tomaszkowa Re: Dojrzałe łożysko 19.12.05, 15:27
          Co do naszych mężów to trzeba by im 10 PUNKTÓW I NOBLA za cierpliwość,
          wytrwałość, wysłuchiwanie ciagłych pretensji i znoszenie naszych humorów i
          dołków,...tak im dajemy w kość...
          Ale oni po to są by nas wspierać gdy tego potrzebujemy...BO PRZECIEŻ NIE TYLKO
          MY CHCIAŁYŚMY MIEĆ DZIECI, ONI TEŻ SIĘ DO TEGO PRZYCZYNILI...I CHWAŁA IM ZA TO.
          Nadchodzą święta to może uda nam się ich trochę porozpieszczać, choćby domowymi
          ciasteczkami(ja mam takiego łasucha).Dużo ciepełka i szczęścia,a potem to już
          tylko maleństwa zdrowego w ramionach...czego wszystkim życzę.
    • maretina Re: Dojrzałe łożysko 20.12.05, 12:04
      w takich przypadkach czasami podaje sie progesteron i/lub heparyne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka