Dodaj do ulubionych

Fenoterolowe mamy - wspierajmy się

22.01.06, 11:40
Witajcie dziewczyny. NIe zaglądalam na to forum wczesniej choć leżę od 18 tc,
czyli już 2 miesiące. POwód - skracanie się szyjki. W 18 tc dostałam no-spę i
magne B6, w piątek byłam na wizycie u gina i dodatkowo dostałam fentoterol z
isoptinem 4 razy dziennie. Obecnie jestem w 26 tc, TO moja druga ciaża, ale w
pierwszej lezałam i brałam leki "tylko" 2 m-ce bo wszystko było OK do 29 tc.
Synka urodziłam ostatniego dnia 38 tc; w piatek obchdzilismy drugie urodziny
Mikołaja smile
Jestem już więc doświadczoną lezącą fenoterolową mamusią ale chętnie
powymieniam informacje z innymi takimi mamami. BO powiem szczerze ze
perspektywna lezenia kolejnych 12 tygodni jest ciężka, ale nie ze względu na
unieruchomienie fizyczne, tylko doły psychiczne które mnie od czasu do czasu
dopadają.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • malgolkab Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 22.01.06, 22:29
      cos o tym wiemsmile ja fenoterol+isoptin biore od 20 tyg, wczesniej bralam 2 tyg.
      nospe i magnez, ale mimo to szyjka skrocila sie i rozwarla. mialam zalozony
      pessar, ktory niestety musieli mi zdjac w 28 tyg, kiedy trafilam do szpitala ze
      stanem zapalnym. to byl przelom listopada i grudnia, w zeszlym tygodniu
      zakonczyl mi sie rezim lozkowy (tak wiec lezalam prawie plackiem 1,5 miesiaca,
      a wczesniej 2 miesiace bardzo sie oszczedzalam). teraz bede brac fenoterol
      jeszcze jakis tydzien lub 2 (obecnie jestem w 36) i potem raczej pojdzie
      szybko, przynajmniej wg opini lekarzy(szyjka bardzo krotka i rozwarcie na
      palec) musze stwierdzic, ze lezenie naprawde dziala, przynajmniej tak bylo w
      moim przypadku, wiec warto sie poswiecic. a zakupy i reszte rzeczy zrobil maz
      przy pomocy rodzinki wg moich wskazowek. pozdrawiamsmile
      • malgolkab Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 22.01.06, 22:32
        a czy Twoj gin nie rozwazal zalozenia szwu albo pessara?? moze wtedy moglabys
        sie choc troche poruszac?
        --
        lilypie.com/days/060222/0/10/0/+1
    • bania23 Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 22.01.06, 22:50
      Cześć,jestem w 26 tc. od początku brałam nospę forte max dawkę i magne b6. Jutro
      idę do szpitala na spróbowanie fenoterolu, bo mi się brzuszek stawia i widocznie
      nospa nie pomaga. Niestety też muszę prowadzić bardzo oszczędny tryb życia- jak
      najwięcej leżeć. Pozdrawiam wszystkie fenoterolowe mamusie, do których od jutra
      bę dę należeć.
    • eu-iza Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 23.01.06, 08:51
      Hej ja leze od 11tc, z małą przerwą, ale od 21tc to już plackiem i na 6
      fenoterolach. Dla mnie najgorszy jest strach, najbatdziej się bałam do 25 tc,
      bo gdyby coś się działo, to dziecko nie miałoby szans, teraz jestem w połowie
      27tc. Leżę. Ale mogę leżeć, byleby nic się nie działo. Teraz mam plan smile
      wytrzymać do 32 tc. Trzymajcie się ciepło w te mrozy
      Iza
      • bania23 Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 23.01.06, 17:24
        Podziwiam Cię eu-iza. Ja też mam leżeć, nie bezwzględnie, ale takie jest
        wskazanie i muszę przyznać,że jest mi trudno. Kończymy 26 tydzień. Dziś wzięłam
        pierwszą dawkę fenoterolu, w domu i czekam aż nadejdą te objawy uboczne. Na
        razie dobrze więc może mnie to ominie?Pozdrowionka dla Was wszystkich!!
    • sylwia.ax Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 23.01.06, 19:03
      Objawy uboczne po fenoterolu tj. drzenie rąk , już mineły; widać organizm już
      to zaakcpetował i się nie buntuje. Generalnie to leżę, poza porami posiłków i
      chwilami kiedy moj absorbujący 2-latek wymaga mojego towarzystwa bo niania już
      mu nie wystarcza (musieliśy znależć nianię 2 m-ce temu, bo nie mogłabym się nim
      zajmować).Zakupów i obiadów czy sprzątania nie robiłąm już całe wieki, to
      przynajmniej jedyny pozytek z całej sytuacji; na szczeście moj mąż jest
      wyedukowany w tych kwestiach po poprzedniej ciaży smile Dla mnie samo lezenie to
      naprawe nie jest problem, ale te obawy ze moze to nie wystarczy i dzidzia
      urodzi się za szybko są najgorsze, gdybym miałą pewnośc ze dotrwam do 9 m-ca to
      byłoby o niebo lepiej. Ale takiej pewności nigdy nie ma...
      • eu-iza Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 23.01.06, 20:50
        A ja bym chętnie pogotowała i na spacer poszła... Dla mnie najgorsze są
        wieczory, bo mnie coś wtedy ciągnąć zaczyna i zmęczona jestem, jeśli można być
        zmęczonym leżeniem. Ja dla odmiany mam w domu 4-latka, ale na szczescie chodzi
        do przedszkola. W pierwszej ciąży nie miałam żadnych problemów. Aha, objawów
        ubocznych po fenoterolu już nie mam, ale po pierwszej kroplówe w szpitalu z tym
        cudem, to myślałam, że umrę na serce.
        Byle do wiosny.
    • hanti Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 23.01.06, 20:50
      witajcie fenoterolówki smile
      ja już to przechodziłam dwa razy i właśnie zapowiada się trzeci raz sad(( Sykna
      wyleżałam na fenoterolu do 35 tygodnia, córeczkę zaledwie do 30 tc, co skończyło
      się jej choróbskiem sad((
      Obecnie kończę 7 tc, szyjka już jest miękka i zaczyna przepuszczać sad(( teraz
      robię wszystkie badania i dużo leżę, a pod koniec lutego czeka mnie wizyta w
      szpitalu, założenie szwu i fnoterol do końca.
      Cała rodzina postawina w stan gotowości do opieki nad bąblami ( 4 i 2 lata),
      pewnie po założeniu szwu dojdzie jeszcze opiekunka. Robimy wszystko żeby to
      dzieciątko utrzymać. Nasz synek straaaasznie chce mieć braciszka smile))
      Pozdrawiam i trzymajcie się cieplutko smile
      • sylwia.ax Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 24.01.06, 13:48
        Ja kiedys chciałam mieć troje dzieci. Ale teraz to już raczej o tym nie myślę.
        Pewnie poprzestanę na dwójce (oby z tym drugim wszystko było dobrze) bo przy
        każdej ciązy coraz dłuzej musze lezec bo szyjka coraz wczesniej zaczyna się
        skracać.
        • martulka79 Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 24.01.06, 22:30
          Dziewczyny ja biore fenoterol i nadal mam bole brzucha i lekkie skurcze.
          Strasznie sie boje. Z szyjka wszytsko ok. Biore fenoterol 2 razy,moze za
          malo????Ten bol przechodzi na plecysad Jestem w 21 tyg.
          • hanti Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 25.01.06, 08:54
            dwa razy dziennie to rzeczywiście niewiele, skontaktuj się z lekarzem i piedz że
            nadal skurcze masz, na pewno zwiększy dawkę i powinno się wszystko wyciszyć.
            Trzymam kciuki smile
            • czarna.czarna Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 26.01.06, 10:29
              no ja równiez się dołączam ja jestem na fenoterolu od około 20 tc teraz to na
              całe szczęście 33 tc nawet nie wiecie jak sie ciesze (a może wiecie właśnie) w
              26 tc trafiłam do szpitala z przedwczesnymi skurczami i co mi odstawiali
              kroplówkę skurcze wracały.Dostałam nawet sterydy na rozwinięcie płucek u
              maluszka.Wszystko to przez stres i nerwy w końcu wziełam się w garść co prawda
              jade na valerinie mite( na uspokojenie ) ale jest o niebo lepiej. Fenoterol
              oczywiście cały czas 6xtabletka. Biore co 4 godz nawet w nocy i do tego jeszcze
              nospa i magnez. Mam nadzieję wytrzymać do 35-36 tc conajmniej już niewiele
              zostało no i oczywiście leżeniesad bo szyjka się skróciła troche.Staram się być
              dobrej myśli choć naprawde jest mi cięzko.Pozdrawiem was wszystkie dziewczynki
              oby nam się udało.
              • k040180 ZDROWIE DZIDZI A FENOTEROL 26.01.06, 13:20
                Hej jestem Kaja. Obecnie mam początek 34 tygodnia. Na tym specyfiku jestem od
                26 tc. Co chwilę w tej ciąży leżę w szpitalu na różne dolegliwości (2 razy
                poronienie zagrażające, potem zagrożenie przedwczesnym porodem 26 tc) i dwa dni
                temu wyszłam ze szpitala a miałam nadciśnienie. Słuchajcie- po szpitalu
                zmniejszono mi dawkę fenoterolu i ciśnienie szybko spadło. Teraz mam dobre
                ciśnienia a brzuch się stawia strasznie. Wczoraj w nocy twardy i bolał.
                Musiałam zamiast pół tabletki o 24.00 wziąć całą i przeszło. Już nie wiem co
                mam robić, wybrałam prawidłowe ciśnienie i mniej fenoterolu. Ale zobaczymy co i
                jak dalej. MARTWI MNIE TO, ŻE ORDYNATOR POWIEDZIAŁ, ŻE TEN LEK WPŁYWA NA
                DZIDZIĘ. I TERAZ MAM OBAWY CO DO ZDROWIA MOJEJ POCIECHY BOJĘ SIĘ.
                • sylwia.ax Re: ZDROWIE DZIDZI A FENOTEROL - ku pocieszeniu 29.01.06, 14:42
                  POcieszę CIę, ze moje pierwsze dziecko - obecnie 2 latek- tez był od 29 tc na
                  fenoterolu, ispotinie i no-spie. MIsiek jest zdrowy, po porodzie dostał 10 pkt.
                  W ciągu tych 2 lat chorował 1 raz - jak miał rok to złapał trzydniówkę; poza
                  tym zero przeziebień itp. ROzwija się bardzo dobrze, motorycznie zawsze
                  wyprzedzał rówieśników. Oczywiście nie twierdzę ze fenoterol nie wpływa na
                  dzidzię, ale to chyba i tak lepsze niż przedwczesny poród. Nie martw się na
                  zapas. Będzie dobrze.
                • anik801 Re: ZDROWIE DZIDZI A FENOTEROL 29.01.07, 23:05
                  Ja byłam na tym leku(i na innych)przez większość ciąży.Moja córka choć urodziła
                  się w 36tyg.była zdrowa.Dostała 10pkt.i nie wymagała inkubatora.Ma teraz ponad
                  3 lata i bardzo rzadko choruje.Co miał na myśli ten lekarz?Wytłumaczył Ci jaki
                  jest ten negatywny wpływ?Bo ja osobiście znam dużo dziewczyn,które ten lek
                  brały w czasie ciąży i mają zdrowe dzieci.
              • ania_czarna Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 26.01.06, 14:19
                Kochane!Ja też jestem na Fenoterolu od 20 tc, jestem teraz w 26 tc. Trafiłam do
                szpitala ze skurczami, dali mi kroplówkę, potem jak już się uspokoiło, po 8
                dniach wypisali do domu i kazali brać co 6h. Niestety skurcze wróciły i musze
                brac teraz Fenoterol co 4h i jest dobrze. Do tego jeszcze Nospa i Magnez. Mam
                nadzieje,ze wszystko już będzie dobrze!!Tak więc leżmy sobie, odpoczywajmy i
                bądźmy dobrej myslismile Pozdrawiam serdecznie!!!
                • eu-iza Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 26.01.06, 14:28
                  Ech, najgorsze to czekanie i liczenie tygodni. Ja najbardziej bałam się między
                  20 a 25, teraz mi trochę lepiej, ale chciałabym być już w 32. Jutro zaczynam 28
                  tydzień. Biorę fenoterol co 4 godziny ale dalej mam skurcze, tylko rzadsze no i
                  nieregularne. To jakoś tak jest, że jak coś się w ciąży dzieje, to człowiek
                  sobie wyobraża różne rzeczy, przynajmniej ja, a jeszcze po ponad 5 tygodniach,
                  które spędziłam w różnych szpitalach, to się nasłuchałam historii...
                  Oj, żeby już było lato...
                  • ania_czarna Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 27.01.06, 11:14
                    Dokładnie Cię rozumiem!Ja z tą ciążą byłam już 3 razy w szpitalu, od 7 tc
                    począwszy i wiem co to znaczy strachsad Nie wspomnę już o tym,ze to moja druga
                    ciąża, poprzednia zakończyła sie w 12 tcsad Ech, cóż możemy zrobić. Leżeć
                    cierpliwie i miec nadzieje, na szczęsliwe zakończenie. Głowy do góry!Musi być
                    dobrze;D
                    • malgolkab Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 28.01.06, 19:15
                      wczoraj bylam na wizycie i zmniejszam dawke fenoterolu. wczesniej bralam po 4
                      tabletki, dzisiaj mam wziac 3 itd, ostatnia biore we wtorek w nocy. w srode
                      koncze 37 tydzien, wiec bedzie juz calkiem bezpiecznie. dziewczyny, trzymam za
                      was kciuki, naprawde warto sie poswiecic. wiem, ze to psychicznie potrafi
                      wykonczyc, ale trzeba zacisnac zeby. pozdrawiam.
                      • sylwia.ax Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 29.01.06, 14:43
                        Zazdroszczę Ci ze to już 37 tc. U mnie dopiero 27 tc, ale jestem dobrej myśli.
                        • malgolkab Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 31.01.06, 15:07
                          ja tez sie ciesze, ze dotrwalam do bezpiecznego terminu. ale wiem, ze
                          zawdzieczam to stosowaniu sie w 100% do zalecen lekarza. leki oczywiscie, swoja
                          droga, ale jak mialam lezec, to lezalam i wstawalam tylko do lazienki i po cos
                          do jedzenia/picia (chociaz i tak maz zostawial mi zazwyczaj rano przy lozku).
                          tak wiec jesli zastosujesz sie do zalecen gina i narzucisz sobie rezim, to na
                          pewno bedzie ok. trzymam kciuki
    • vasylkova Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 06.02.06, 21:33
      Tydzien temu bylam w szpitalu z powodu plamien, dzis na kontroli. Dostalam fenoterol z powodu skurczy, ktore mam mimo brania nospy.
      4x1/2 tabl. - czyli chyba niewielka dawka, jak widze po waszych. Szyjke mam w porzadku smile

      Jak to jest z tymi objawami ubocznymi - co mialyscie, i czy ustapilo po jakims czasie?
      • vasylkova Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 06.02.06, 21:36
        zapomnialam napisac, ze jestem dopiero w 18 tc sad
        na szczescie nie musze lezec
        • eu-iza Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 07.02.06, 10:09
          Co tam u Was? Ja po próbie na 4 fenoterolach wróciłam po 3 dniah na 6 tabletek -
          skurcze miałam c 15 min. Teraz mam znowu co godzinę. Na szczęście czas płynia
          (jak dla mnie za wolno) i to już 28t5d.
          Iza
          • sylwia.ax Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 07.02.06, 14:15
            Ja biorę fenoterol 4 razy po 1 tabletce; w pierwszej ciązy zaczynałam od 1/2
            tabletki 4 razy dziennie, ale zaczynałam też pózniej niz teraz.Na początku
            przez jakieś 2 dni, trzęsły mi się ręce; teraz na szczeście to minęło.
            Generalnie mam jednak mniejszy apetyt odkąd jestem na tych lekach. Poza
            fenoterolem i isoptinem biorę no-spę i magne B6 - 3 razy dzienne. Dla mnie tez
            czas plynie zbyt wolno. Tak bym chciała aby już był kwiecien. BYłabym
            spokojniejsza.
            • ania_czarna Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 07.02.06, 15:40
              Kochane, ja nadal na Fenoterolu co 4h i już myslałam, że przejde na co 6h, ale
              pochodziłam w ndz i znowu lezesad Brzuszek mi się tawia i twardnieje..EE, do
              dupy. To już 28 tc i oby do majasmile
              • eu-iza Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 08.02.06, 07:42
                No to możemy sobie podać ręce wink Ja to do lekarza na kontrolę to już prawie na
                czworaka chodzę, bo po 4 miesiącach leżenia nogi odmawiają mi posłuszeństwa...
                Dodali mi ostatnio w szpitalu diphergan, ale jak wróciłam na 6 fenoteroli, to
                nie potrzebuję...
                • ania_czarna Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 08.02.06, 12:05
                  OH, Kochana..Ja też juz nie mogesmile Brzuszek stawia się codziennie, nie raz
                  wygląda jak góra lodowasmileOd tygodnia puchną mi stopy i dłonie..Jak nie uro to
                  sraczkabig_grin Biorę jeszcze do tego Nospe doraźnie i Magnez,ale jak widac nie
                  pomaga tak idealnie jakby się chciałosmileA Tobie brzuszek się nei stawia??
                  • mia79 Dziewczyny.... 08.02.06, 12:21
                    ....opiszcie jak sie czuje to stawianie brzucha, jest to tak ewidentne,że nie da
                    się tego przeoczyć?
                    • eu-iza Re: Dziewczyny.... 08.02.06, 12:50
                      Ja co godzine mam te stawiania, czasem częściej, krótkie toto jest, ale
                      nieprzyjemne. Taka piłka się z brzucha robi i jak palcem dotkniesz, to taki
                      strasznie twardy jest. Staram się ich nie liczyć
                      ...bo zwariować można
                      Iza
                      • jaonna1 od 20tc 08.02.06, 13:16
                        od 20tc jestem na fenoterolu teraz 30tc ( 4fenoterole i 3 isoptiny) macica robi
                        sie twarda coraz bardziej. szyjka od tego sie mi skraca błyskawicznie już ma
                        tylko 0,5cm!!-jestem przerażona. w pon ide na zastrzyki -sterydy na szybszy
                        rozwój płuc u dzidzi aby jak sie urodzi przedwczesnie (a narazie wszystko na to
                        wskazuje) by była szansa by sama już oddychała.każdego dnia modle sie i kolejny
                        bo każdy dzień w brzuszku jest ważny. a ja już wariuje.
                        • eu-iza Re: od 20tc 08.02.06, 13:19
                          Mało maż tych fenoteroli - ja na sześciu, na czterech się nie dało. W piątek
                          zaczynam 30 tydzień. Może idź do szpitala, niech cię przetrzymają do 32
                          tygodnia chociaż...
                          • mia79 Re: od 20tc 08.02.06, 15:03
                            U mnie skończony 34 tc, wcześniej nic nie zauważyłam, a teraz kiedy skróciła się
                            szyjka lekarz kazał obserwować, ale jakoś kiepsko mi idzie.....raz mi sie
                            wydaje,że jest cały czas ok, a kiedy indziej ,że wciąż twardy.......ech
                            zwariować można!! A czy takie stawianie pojawia się też w czasie jak leżycie czy
                            siedzicie?
                            • sylwia.ax Re: od 20tc 08.02.06, 17:11
                              U mnie brzuch się stawia zwykle wieczorem, choć przecież i tak praktycznie cały
                              dzień lezę. ALe jednak w ciagu dnia mimo wszystko częsciej wstaję niż w nocy.
                              Ogólnie po tych prochach czuję sie strasznie zmęczona. Jak przeszłam parę
                              króków do samochodu przed wizytą u gina to czułam się jakbym maraton
                              przebiegła. Ale w końcu leżę od 10 tygodni więc czego się spodziewać. A to
                              dopiero początek 29 tc.
                        • jaonna1 Re: od 20tc 08.02.06, 16:58
                          aha jeszcze relanium mam łykać jakby mnie bolał brzuchol
                          • bania23 Re: od 20tc 08.02.06, 19:51
                            A na mnie ten fenoterol jakoś nie działa!!!Od początku ciąży brałam nospę i
                            magnez, ale stawianie brzucha się nasilało, więc przeszłam na fenoterol.
                            Zadnych, ale to żadnych objawów ubocznych nie miałam. Zero,a stawianie jak było,
                            tak jest!Dodam, że biorę 4razy1tabl, więc to chyba nie jest tak mało. Ale nie ma
                            sensu chyba zwiększać,bo ja nie czuję zadnej różnicy między nospą a fenoterolem.
                            Do tego mam skróconą szyjkę. Zaczynam 29 tc. Mam leżeć, bo chyba tylko to
                            pomoże. Pozdrawiam.
                            • eu-iza Potas 08.02.06, 19:59
                              Ja do tego wszystkiego jeszcze potas łykam, bo mi spada i nasila skurcze,
                              podobno fenoterol wypłukuje. Najierw miałam silną hipokalemię, bo mnie syn
                              jakimś wirusem jelitowym zaraził - wlali mi dwie kroplówy, a teraz przy
                              kontroli potas spadł mi tylko trochę i łykam kalipoz. Zróbcie sobie, przy
                              następnych badaniach krwi (jakieś 8 zł kosztuje).
                              Kolejny dzień minął... uffff
                              Iza
                              • martulka79 Re: Potas 09.02.06, 00:10
                                Tez biore potas, na skurcze i bol miesni. Fenoterol taki sobie, stwiania sa
                                nadal, a to dopiero 23 tydzien.Stracilam tez apetyt, i zastanawiam sie po czym
                                to?
                                • ania_czarna do mia79 09.02.06, 15:55
                                  No,niestety stawiania brzucha sie nie przeoczysad To jest takie uczucie
                                  ściskania, jakby sznurkiem gdzies tam w srodku..Brzuch robi sie nagle jak
                                  stożek...Nieprzyjemne uczucie.Mam to parę razy dziennie, a fenoterol powinien
                                  to zniwelowacsad
                                  • mia79 Re: do mia79 09.02.06, 19:13
                                    No to chyba jednak tego nie mam smileA czy robi się tak też w czasie siedzenia albo
                                    leżenia? Bo wtedy to na bank nic mi się takiego nie dzieje.Za to mam potworne
                                    bóle pachwin i wiązadeł już od 19 tc sad
                                    • ania_czarna Re: do mia79 10.02.06, 12:41
                                      To super!PO co Ci tobig_grin Powaznie,jak nie zauważyłas to nie masz i nie ma czym
                                      sie martwić!Ja bóle wiązadeł i brzucha mam od początku ciązysad Po 20 tyg doszły
                                      jeszcze plecy..No i tak sie kulam po łóżku do majasmilesmilePozdrawiam.
                                      ps. od soboty wiem,ze bede miała córeczkesmilehurrraaa
                                      • eu-iza Re: do mia79 10.02.06, 13:06
                                        Ja mam nadzieję pokulać się do kwietnia (oj, chociaż te 36 tygodni żeby było)
    • sylwia.ax Re: Zwiększylismy dawkę 12.02.06, 10:46
      Teraz dostaję 6 razy dziennie fenoterol i isoptin a 3 razy no-spę z magne b6. A
      to z powodu stawiania się brzucha w nocy i rano, czego wczesniej nie było. W
      piatek wpadłam w totalną panikę, wyłam przez jakąś godzinę. Na szczescie moj
      gin jest dyzpozycyjny i po wizycie uspokoil mnie ze na szczeście z szyjką sie
      nie pogorszyło. Tak czy inaczej biorę w sumie 18 tabletek na dobę. Apetyt mam
      prawie zerowy, co przy fenoterolu nie jest niczym dziwnym. Dobrze ze morfologię
      mam rewelacyjną to przynajmniej przy znikomym apetycie jest się z czego
      pogarszać. Zeby choć jeszcze te 8 tygodni wytrzymać.
      • eu-iza Re: Zwiększylismy dawkę 13.02.06, 09:25
        To się nałykamy prochów.... ale cóż, jak trzeba... Byle do wiosny.
        • ania_czarna Re: Zwiększylismy dawkę 13.02.06, 15:37
          Oj, ja dzisiaj jade do swojego gina i zobaczymy..Nie czuję się
          najlepiej..Brzuszek pobolewa, stawia sie dalej. Zobaczymy co powie..Mam
          nadzieje,ze szyjka nie skróciła się. Dam znać jutro. Czy Wasze szalone też tak
          kopi epo wnętrznościach??Mi kopała 3 dni chyba wątrobe-myślałam,ze szału
          dostane..To naprawde bolisad Buziaki dla fenoterolóweksmile
          • lovable8 odstawienie fenoterolu 22.02.06, 18:05
            Mam do Was pytanie. Dostalam fenoterol i isoptin (4x1)doraznie ze wzgledu na
            czekajace mnie zalozenie cewnika (płód zablokowal mi nerke). Podczas zabiegu
            moglyby pojawic sie skurcze macicy stad leki.
            Na szyjce(22 mm, brak rozwarcia czy skurczy )mam pessar. Czy odstawienie lekow
            grozi pojawieniem sie skurczy w kazdym przypadku, czy tylko wtedy gdy
            wystepowaly one wczesniej i byly wskazaniem do ich brania??? Chcialabym po
            zabiegu moc je odstawic, bo "zwalaja mnie z nog" - dygotki, kolatanie serca itp.
            • sylwia.ax Re: odstawienie fenoterolu 24.02.06, 19:47
              CHyba większośc z nas dostała fenoterol bo miała skurcze, i po odstawieniu leku
              mogą one wrócić. ALe skoro u ciebie skurcze nie występowały, to tak na zdrowy
              chlopski rozum, po odstawieniu tez nie powinny wystąpić. Najlepiej chyba jednak
              zapytać gina.A z drugiej strony dlaczego masz pessar?
              • lovable8 Re: odstawienie fenoterolu 24.02.06, 20:02
                O założeniu pessara zadecydowała ginekolog po stwierdzeniu skrocenia sie szyjki
                do 22mm.
                Mam juz cewnik (przeszlam horror, po zabiegu komplikacje, pobyt na obserwacji w
                szpitalu) no i pojawilo sie twardnienie macicy...wiec z odstawienia fenoterolu
                nici - konsultowalam z lekarkasad
                • sylwia.ax Re: odstawienie fenoterolu 25.02.06, 19:45
                  Do drgawek po fenoterolu mozna się przyzwyczaić. U mnie ręce sie trzęsly przeze
                  pierwsze parę dni, potem jakby lepiej. ALe w sumie to i tak nie ma znaczenia.
                  Spędziłam 3 dni na patologii ciazy i szczesliwie mam nadzieję ze resztę czasu
                  tj. 6-7 tygodni uda się spędzić w domu na samych lekach. NIechby mnie nawet
                  trzesło i kołatało. Jakoś to wytrzymam. bo to i tak lepsze niz 24 godziny pod
                  kroplówką.A w sumie to stwierdzam ze po szpitalu nieco sie uspokiołam.
                  Przebadali mnie na wszystkie mozliwe sposoby i jakoś tak pewniej się czuję,
                  zwlaszcza ze dostałam zastrzyki na rozwój pluc dziecka wieć jakby co to będzie
                  łatwiej z oddychaniem.
                  pzodrawiam,
    • sylwia.ax Re: Już 33 tc :-) 09.03.06, 11:12
      Pomimo nerwów i ataków paniki, udało nam sie dotrwać. JUż 33 tc i mam nadzieję
      ze dotrwamy do 37-38 tc. Jeszcze 5 tygodni... Ale co tam te 5 skoro leżę już 15
      tydzien.
      Trzymam kciuki za wszystkie leżące mamy
      • ania_czarna Re: Już 33 tc :-) 11.03.06, 15:59
        Dziękujemysmile Ja w pndz zaczynam 33tcbig_grin Jeju, ale się cieszę..!!!Co do
        odstawienia Fenoterolu, to na ostatniej wizycie moja gin zaproponowała próbę
        zmniejszenia dawki z 6 tabletek na dobe do 4 tabletek..niestety, brzuszek tak
        dawał,ze wytrzymałam 3 dni i wróciłam do poprzedniej dawki. U mnei teraz
        pojawiły się jeszcze podejrzenia gestozy i juz calkiem nie wiem, co bedzie..No,
        ale co tam!Damy rade!!Trzymajmy sięsmile Pozdrawiam.
        • jaonna1 35tc 11.03.06, 20:14
          zaczelam 35tc gin zwiekszył mi dawke do 5fenoterol. w czwartek ide na wizyte i
          podobno mam odstawiać tabletki-ciekawe czy odrazu czy stopniowo? musiał mi
          zwiekszyć na te dwa tyg bo brzuch szalał twardy był jak głaz. troche sie boje
          bo szyjka skrócona maksymalnie rozwarcie na opuszek. jestem już po zastrzykach-
          na płucka.a dzidzia ważyła tydz temu 1900-troche mało ale ja też sie drobna
          urodziłam ( w 40tc 2800)-wiec chyba genetycznie. och byle do czwartku cos
          wiecej znów bede wiedzieć
          • eu-iza Re: 34tc 11.03.06, 22:18
            Ja 33t2d. Dalej na 6 fenoterolach a jeszcze co chwila potas mi spada i znowu
            musieli mi dać kroplówkę. Miałam skurcze co 5 minut przez 2 godziny. Po potasie
            przeszło.
            Oj, byle do 36 tygodnia - to właściwie już tylko 2,5 tygodnia. Ja będę
            odstawiać fenoterol w 37tyg.
            Pozdrawiam
            Iza
            • sylwia.ax Re: 34tc 12.03.06, 11:26
              Ja wstępnie umowiłam się z ginem na odstawienie w Wielkim tygodniu, jak już
              zacznę 38 tc. Przy pierwszym dziecku nie zdązyłam odstawić i urodziłam biorąc
              leki, ale to był ostatni dzień 38 tc więc było już OK. mam nadzieję ze teraz
              też wytrwamy do 38 tc.Jesli dzidza sama sie nie zdecyduje wczesniej, to pewnie
              odstawię zupełnie ok. 12.04 i w ciagu doby powinno się ruszyć.
              Od 2 tygodni jadę na 4 fenoterolach, poprzednio miałam 6, ale po kilkudniowym
              pobycie w szpitalu i 30 godzinnej kroplówce macica się uspokoiła. NIgdy bym nie
              powiedziała ze szpital tak dobrze na mnie wpłynie. A tu jednak.Moze to też
              swiadomośc ze przebadali mnie na wszystkie strony, i KTG tez nie wykazywał
              skurczów, więc psychicznie też jestem mniej spięta, co moze wpływa na szyjkę i
              macicę smile.
              Pozdrawiam
              • eu-iza Re: 34tc 17.03.06, 09:20
                Podciągam. Właśnie zaczęłam 35 tydzień. Jeszcze 3 tygodnie fenoterolu.
                Potas spada mi cały czas. Wypuścili mnie ze szpitala z 3,9 a już mam 3,7 (dolna
                granica normy) a łykam kalipoz. Pomidorów i bananów mam dość. Co u Was? Ciekawe
                czy urodzimy tuż po odstawieniu leków czy przenosimy te ciąże (podobno się
                zdaża).
                Pozdrawiam
                Iza
                • ania_czarna Re: 34tc 17.03.06, 10:52
                  Własnie!Moja koleżanka po odstawieniu Fenoterolu urodziła po 2 dniachsmilesmileKolejna
                  niestety przenosiła prawie 2 tygsmilesmilesmileTakże, wszystko sie moze
                  zdarzyć!!!Zobaczymy!ja koncze 33 tc, od pndz 34!!Hurrrraaa
                  • jaonna1 36tc 17.03.06, 11:27
                    w środe łykam ostatnie tabletki, mam nadzieje tylko ze po odstawieniu ból
                    brzucha nie jest tak straszny ze tylko sie leży. a i licze ze nie przenosze..
                    • sylwia.ax Re: 36tc 18.03.06, 14:07
                      U mnie 34 tc. I znów zwiekszylismy do 6 fenoteroli na dobę. Jeszcze 3-4
                      tygodnie... Ja na pewno nie przenoszę, bo jak pisałam wczesniej w pierwszej
                      ciaży nie zdazyłam nawet odstawić i urodziłam.
                      • eu-iza Re: 34,5tc 20.03.06, 21:11
                        Hej, wróciłam od lekarza: szyjka skrócona, miękka, ziejąca (?????), główka
                        przyparta. Ufff, mam nadzieję, że wytrzymam jeszcze z 10 dni. To już środek 35
                        tygodnia (34 skończone + 4 dni). No, fakt, zaczęłam ostatnio trochę więcej
                        wstawać i to jest chyba efekt. Ale jak tu leżeć z chorującym czterolatkiem w
                        domu.
                        Mój lekarz się nie przejął zbytnio. A ja teraz leżę, nie wstaję i wytrzymuję do
                        36tc!!!!
                        Iza
    • jaonna1 jutro odstawiam fenoterol ...uuuuu 22.03.06, 17:35
      jutro odstawiam tabletki!!!!!!! bede was informować co sie dzieje z moim
      brzuchem
      • ania_czarna Oj, finisz bliski;) 23.03.06, 14:43
        Oj, dziewczyny!Coś czuję,ze powoli zblizamy się do końcabig_grin Ja biore Fentoreol co
        4h, a od jakiegos tyg brzuszek stawia się coraz cześciej. Mała juz główką w dół,
        szykuje się. Jestem teraz w połowie 34tc. Damy rade- oby do 36big_grinbig_grin Powodzenia!!
        • jaonna1 albo i do 40tc dociagniemy!! 23.03.06, 17:56
          dzisiaj na ktg (od dzis nie biore fenoterolu) położna powiedziała mi ze brzuch
          może sie napinać przez jakies dwa dni a potem sie wyciszy i czesto kobiety do
          40tc donoszą!!- a ja już sie nastawiłam ze troszke wczesniej!! ale oczywiscie
          nie ma reguły
          • eu-iza Re: albo i do 40tc dociagniemy!! 23.03.06, 20:26
            Mój lekarz też mówi, że czasem zdarza się, że po odstawieniu fenoterolu skórcze
            znikają. Ja odstawiam po skończeniu 37 tygodnia więc równo za 2 tygodnie.
            • bania23 Re: albo i do 40tc dociagniemy!! 24.03.06, 10:14
              Cześć, ja też odstawiam fenoterol w 37 tyg czyli za 2 tygodnie. Po ostatniej
              wizycie dowiedziałam się,że mam zanikającą szyjkę macicy, otwarte ujście na
              opuszek palca, do tej pory leżałam i o dziwo lekarka powiedziała, że mogę już
              spacerować, zacząć być aktywna, bo nie będę miała siły urodzić, takie mam słabe
              mięśnie.Pocieszyła, że wytrzymam nawet do 38 tyg. Pozdrawiam!!!
              • eu-iza Re: albo i do 40tc dociagniemy!! 24.03.06, 10:41
                A ja postanowiłam przeleżeć jeszcze tydzień, wolałabym urodzić po skończonym 36
                tygodniu. Chociaż tak szczerze, po pół roku leżenia to mam dość. Już
                niedługo.... aż trudno uwierzyć.... Też już mam rozwarcie i miękką, skróconą
                szyjkę.
                • sylwia.ax Re: albo i do 40tc dociagniemy!! 25.03.06, 11:25
                  Ja wczoraj wstępnie ustaliłam z ginem ze odstawiam z jakies 2 tygodnie, czyli w
                  37 tc. jesli dzidza sama wczesniej nie zdecyduje o wyjsciu. ZA to pewne jest ze
                  ze dłuzej jak do 38 tc nie będziemy czekać, bo córcia ma duża główę i gin nie
                  chce ryzykować zeby pozniej nie trzeba było robić cesarki. Chyba pojde do
                  fryzjera za tydzien jak wszystko bedzie ok, bo już na siebie nie mogę patrzeć
                  tak sie zapuściłam przez te pół roku lezenia.
                  • jaonna1 37tc lek odstawiony 26.03.06, 10:53
                    brzuchol twardy non-stop do tego doszły mi bolesne skurcze, dzisiejsza noc nie
                    przespana tak bolał i tak twardy ze myslałam ze sie zaczyna. chce już urodzić!!!
    • eu-iza hej, co u was? 30.03.06, 08:23
      Ja dziś kończę 36tc. Za tydzień odstawiam leki. I tak jak przez pół roku bałam
      się, by nie urodzić za wcześnie, to teraz już bym chciała. Mam nadzieję, że bez
      fenoterolu się coś ruszy smile
      Iza
      • bania23 Re: hej, co u was? 30.03.06, 11:57
        Hej, eu-iza idziemy łeb w łeb, Ja też zaczynam dzisiaj 37 tydzień i jestem
        przeszczęsliwa, że tyle wytrzymałam, choć chciałabym jeszcze tydzień- do
        odstawienia leków. Brzuszek mam prawie cały czas twardy, ale zmniejszyło się
        jego stawianie. Kurczę, dochodzi do mnie , że to już niedługo!! Pozdrawiam
        wszystkie oczekujące.
        • ania_czarna Re: hej, co u was? 30.03.06, 16:29
          Ja jestem w połowie 35tcsmile Fanoterol cały czas, ciekawe kiedy mi
          odstawią?!Zobaczymy.Brzuszek sie stawia,ale spokojnie. Nie raz pobolewa jak na
          okres, tak cmi leciutko.Powoli zblizamy się do końcasmilesmileJa już tez zaczynam
          powoli przyzwyczajac się do myśli, ze niedługo bedą mama, szczególnie odkąd
          skręcilismy łózeczkowinkDziwen to wszytsko, wierzyc sie nie chcesmile
          • jaonna1 jutro 38tc 30.03.06, 19:08
            już tydzień bez fenoterolu iiiiiiii NICCC brzuchol twardnieje czasem pobolewa
            ostatnio zaczyna mnie w krzyżu łamać już myslalam ze sie zaczyna ale przechodzi
            zawsze i później już spokój,,i czop nie wypadł. wiec czekam dalej. aha jesli
            przy porodzie ten ból krzyżowy jest jeszcze mocniejszy to ja już wiem ze nie
            wyrobie!!!!
            • eu-iza Re: jutro 38tc 30.03.06, 23:36
              Ja mam nadzieję, że rozsypię się po odstawieniu leków. Raz zasnęłam na budziku
              i nie wzięłam porcji o drugiej w nocy. O piatej obudziły mnie niezłe skurcze,
              które przeszły po fenoterolu. Tak już czekam lada dzień, zaczęłam chodzić,
              chociaż kręgosłup i pachwiny odmawiają mi posłuszeństwa. No, jeszcze tydzień i
              niech wyłazi smile
              Iza
              • sylwia.ax Re: jutro 38tc 01.04.06, 12:52
                U mnie połowa 36 tc i od paru dni swietnie sie czuję. nawet poszłam (tzn, mąż
                mnie zawiózł) do fryzjera i wreszcie wyglądam jak człowiek smile) Dalej biorę
                fenoterol 6 razy na dobę. Mam tez czasem od paru dni lekkie (bardzo lekkie)
                bóle od kręgosłupa ; Ale to jeszcze nie te bóle co przed porodem, bo tamte były
                inne i mocniejsze, więc chyba kości mi się powoli rozchodzą. Jeszcze 1,5
                tygodnia i bedzie OK.
    • eu-iza joanna1 urodziła :-) 03.04.06, 08:09
      Co wiem z forum kwietniowego wink
      A ja 36t4d i dziś do kontroli. Chodzic troche zaczęłam i nic. Nawet wczoraj, po
      pół roku więzienia wybrałam się do mamy na obiad i posiedziec na ogródku. Płuca
      mnie bolały nieziemsko - przewentylowałam się smile)))))
      Pozdrawiam czekające
    • sylwia.ax Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 04.04.06, 10:55
      Ja mam ostatnio sny ze rodzę. Wczoraj sniło mi sie ze urodziłam dwóch
      blizniaków, a dziś ze corkę, ale ze urodziłam w domu i dziecko nie oddychało i
      musiałam robić oddychanie usta-usta. Ciekawe jakies jeszcze sny przede mną, bo
      co noc to są lepsze sad
      • eu-iza a ja sie boję, że przenoszę :-) 04.04.06, 15:52
        Jutro ostatni dzień fenoterolu (już tylko 4x1). Mała ma 3kg i może wyłazić. Ja
        zaczęłam się ruszać, a tu nic. A jak leżałam te 6 miesięcy to do toalety bałam
        sie chodzić. Jak nie urodzę do 24, to po 24 kwietnia umawiam się na cesarkę
        (mam planowaną z powodu wady wzroku).
        • sylwia.ax Re: a ja sie boję, że przenoszę :-) 05.04.06, 09:20
          Ja tez wiecej chodzę od tygodnia i o dziwo swietnie sie czuję. Wczesniej
          wstawałam tylko do WC i zeby cos zjesc i zawsze coś mnie tam pobolewało, a
          teraz wiecej chodze po domu niz leze i nic nie boli. Moze to tez dlatego ze juz
          psychicznie sie uspokoilam, bo to w koncu juz 37 tc. W piatek ide do gina
          usalic strategie odstawienia fenoterolu. I tez zaczynam sie obawiac ze
          przenosze,a na to mi lekarz nie pozwoli, bo dziecko jest duze- zwlaszcza
          głowka - i gdybym dotrwała do terminu to moglyby być problemy w porodem
          naturalnym. A cesarki nie chcę, bo pierwsze dziecko rodziłam naturalnie,
          podobnie jak wywolywania oksytocyną. Tak sobie pomyslałam ze jak sie samo nie
          ruszy w ciagu 24 godzin od odstawienia prochów to pojde na spacer; po 4,5
          miesiacach lezenia moze troche ruchu zadziała?
          • bania23 Re: a ja sie boję, że przenoszę :-) 05.04.06, 15:08
            Hej, ja ponad tydzień dużo chodzę, już praktycznie w ogóle nie leżę.W piątek
            odstawiam fenoterol, jak na złość czuję się rewelacyjnie- żadnego stawiania się
            brzucha, nie obniżył się jeszcze, czopu nie widziałam, więc może przenoszę...
            Już nie mogę się doczekać.Pozdrawiam.
            Basia, 36+5
            • ania_czarna Re: a ja sie boję, że przenoszę :-) 05.04.06, 15:40
              A ja już chodzę od tygodnia i zaczęło sięsmile Bylam na badaniu wczoraj i mam
              rozwarcie na 1cm i szyjkę skróconąsmilesmileZdziwiłam się, bo wczesniej mialam tylko
              skórczze i dlatego bylam na Fanoterolu.
              Fenoterol odstawiam po świętach, jak skończe 37tc!Ciekawe co sie stanie..smileMoze
              urodzić raz-raz, a mogę łazić do połowy majabig_grin
              Pozdrawiam ciepło!!!
    • eu-iza odstawiłam fenoterol 06.04.06, 07:52
      I teraz zobaczymy....
      Szczerze mówiąc, chciałabym urodzić.
      Chociaż mój czterolatek dziś 40 minut jadł jedną kanapkę wrrrrr, przed wyjściem
      do przedszkola, i jak pomyślałam, że będę to miała teraz razy dwa.... oj,
      cierpliwości smile)))))))
      • sylwia.ax Re: odstawiłam fenoterol 06.04.06, 10:51
        To zyczę CI latwego i szybkiego porodu. Pocieszę Cie, ze pewnie Twój 4 latek,
        jest i tak bardziej sklonny do wspólpracy niż mój 2-latek. Będzie ciezko przez
        jakiś rok, co najmniej smile Ale za to po odchowaniu...
        • eu-iza Re: odstawiłam fenoterol 06.04.06, 12:24
          He, he - cesarke mam planowaną smile Oj, nie wiem, z tym czterolatkiem - tak
          łatwo go nie przekonasz smile
          Od 12 godzin bez leków i brzuch sie trochę mocniej stawia - ale nic
          szczególnego. Bez sensu takie czekanie... no bo jak tu nie czekac.
    • eu-iza co 8 minut 06.04.06, 14:17
      Skurcze co 7-8 minut, całkiem słuszne.... ale to chyba niemożliwe, żeby tak
      szybko. ???????
      • sylwia.ax Re: co 8 minut 06.04.06, 17:31
        Oj mozliwe smile Odezwij sie po porodzie.
        • ania_czarna Re: co 8 minut 06.04.06, 21:28
          Ojejejwink Szybciutko faktycznie!!!Ja odstawiam w Lany Poniedziałek..co to będziesmilesmile
          Trzymamy kciuki i czekamy na wieści!!
          • jaonna1 urodziłam!!! 06.04.06, 22:31
            termin miałam na 15 urodziłam 2.04!! tydz wczesniej odstawiłam fenoterol. tylko
            jedna wada brania tego leku to to ze moje maleństo dostało żółtaczke- lekarka
            pytała sie czy nie brałam czasem fenoterolu bo od tego czesto wystepuje
            żółtaczka.
            • eu-iza co 5 min ;-) 06.04.06, 22:36
              A ja nadal w domu - bo nic sie więcej nie dzieje - moze przejdzie, a może w
              nocy sie rozsypię. Nie chcę jechać na porodówkę, bo mnie położą i przewegetuję
              tam dwa tygodnia, bo przeciez nie będą mnie ciąć na poczatku 38 tygodnia.
              Podobno po ostawieniu fenoterolu jest taki efekt, że skurcze się nasilają, a
              potem znikaja.....
              • bania23 Re: odstawiłam fenoterol 07.04.06, 18:08
                Dziś po skończeniu 37tc jestem bez tego specyfiku. Brzuszek twardy jak skała.
                Byłam u ginki, macica napięta, rozwarcie na 1cm i O DZIWO szyjka 2-3 cm- dziwne
                bo w 32tc podobno była zanikająca, zgładzona, co było przyczyną mojego leżenia
                plackiem . NIC NIE ROZUMIEM. Jak na ironię. Pół roku leżałam z zagrożeniem
                porodem przedwczesnym, wystachana o Dzieciaczka, a teraz nic. Wię czekam.
                Pozdrawiam.
                Basia
                • sylwia.ax Re: odstawiłam fenoterol 08.04.06, 11:13
                  A ja odstawiam we srodę. Wczoraj byłam u gina i stwierdził ze urodzimy w
                  przyszłym tygodniu. Dzieko jest duże - wg główki na USG to 40 tc, a w sumie
                  naprawdę to polowa 37 tc. Ja zreszta od paru dni czuję ze wkrótce urodzę.
                  Zobaczymy kiedy dokladnie, bo starszego synka urodziłam ciągle biorąc fenoterol
                  pod koniec 38 tc.I u mnie tez po stresujacych 5 miesiącach, teraz nagle
                  wszystko pięknie sie uspokoilo.
                  • szymus4 drogie mamy... 08.04.06, 15:05
                    gratuluję przebycia drogi do końca ciąży i tym które jeszcze dzielnie czekają,
                    ja dopiero zaczynam, biorę fenoterol od 18t.c., obecnie 3x0,5 tabletki i jakoś
                    spokój skurczy nie mam, a ciąża 22+5dni. Oczywiście z isoptinem.
                    Mogę chodzić co mnie cieszy ale staram się polegiwać. Mam pytanko, to co biorę
                    to wszelkie minimum, jak szybko mogę się przyzwyczaić do fenoterolu i będę brała
                    max dawkę??? narazie nic mi się nie stawia, nawet 3 dni nie brałam bo mi się
                    skończył i był spokój. Napiszcie mi coś na temat wpływu(czt.skutków ubocznych)
                    fenoterolu na maluszka???

                    Juz urodziłam synka przedwcześnie w 1 dniu 28 t.c.(mój aniołek) Mam również
                    założony szew szyjkowy. Przyczyna porodu nieznana. Poziewy jałowe.

                    pozdrawiam
                    Ania
                    • bania23 Re: Do szymus 08.04.06, 19:15
                      Ja od 26 tyg brałam stałą dawkę- 4razy1/2- tylko w szpitalu 4 dni dostałam
                      4razy1, po powrocie do domu znopwu 4razy1/2, i tak do końca.Czytałam, że objawem
                      brania fenoterolu u Maluszka może być dłuższa żółtaczka, sina skóra, ale
                      niestety nie wiem czy jest to potwierdzone. Ku pocieszeniu- wcale nie jest tak,
                      że będziesz musiała brać max dawkę, tylko taką która unormuje stawianie
                      brzuszka. Życzę powodzenia, DUŻO spokoju.Pozdrawiam cieplutko.
                      Basia
                    • sylwia.ax Re: drogie mamy... 09.04.06, 10:22
                      Moja pierwsza ciaża - fenoterol od 29 tc, najpierw po 1/2 tabletki 4* dziennie,
                      potem 4*1 tabletka, potem 6*1 tabletka. Miska urodziłam ostatniego dnia 38 tc.
                      Okaz zdrowia, 10 pkt Apgar; bilirubina tylko nieznacznie podwyzszona - po 3
                      dniach wyszlismy do domu. w styczniu skonczył 2 lata. Nie martw się wiec o
                      wplyw fenoterolu na dziecko; bywają są zasinienia i wyzsza zóltaczka, ale moj
                      synek jest dowodem na to, ze nie ma tu zadnych reguł, wiec mysl pozytywnie.
                      Druga ciaża - obecnie 37 tc - fenoterol - od 26 tc, 4*1 tabl, w 30 tc,
                      zwiększona do 6*1 tabl. Z tym ze u mnie były bóle jak przed miesiączką i stąd
                      ta zwiększona dawka. U Ciebie wcale nie musi tak być i mozesz dotrwać na
                      niskiej dawce do porodu. Czego CI oczywiscie zyczę
                      • laura1980 Witajcie fenoterolowe mamuski! 10.04.06, 09:44
                        Dolaczam do was, chociaz fenoterol bralam 22-28tc, a teraz jestem w 33.
                        Myslalam zecaly ten czas zachoruje powaznie na serce przy dawce 4x1/2 i 4
                        Isoptinach. Nawet ekg mi w szpitalu robili, musialam byc bardzo wrazliwa,
                        dlatego podziwiam te z was, ktore biora 6x1tabl.
                        Odstawili mi Fenoterol w szpitalu po tym jak wyszlo podwyzszone tetno dzidziusia
                        na ktg i wtedy dowiedzialam sie ze ten lek tez wplywa na dziecko, a Isoptin
                        niekoniecznie musi u niego neuutralizowac zle skutki Fen.
                        Teraz biore no-spe 3x2tabl i magnez - tak jak od 15tc i czuje sie o wiele
                        lepiej, a brzuch jest dalej twardy caly czas (moze taka jego uroda) i kilka razy
                        na dzien sie stawia na krotko. Dodam za caly czas leze, rowniez ze wzgledu na
                        szyjke.
                        Dlatego polecam probe odstawienia Fenoterolu pod kontrola, jezeli sie ktos zle
                        czuje.
                        Pozdrawiam i zycze wytrwalosci!
                        • sylwia.ax Re: Witajcie fenoterolowe mamuski! 10.04.06, 10:20
                          Swietnie ze Ty mozesze się objesc bez fenoterolu ale nie w kazdym przypadku
                          mozna go odstawic (z moich obserwacji wynika ze niestety większosć z nas nie
                          moze mimo drzenia rąk itp). Czasem no-spa nawet forte jest po prostu za
                          słaba.Ja oprócz fenoterolu i ispotinu przez większość ciązy brałam tez no-spę i
                          magne B6, a i tak musiałam polezeć trochę w szpitalu pod kroplówką z
                          fenoterolem, zeby mieć stały wlew i wyciszyć macicę. Ale przynajmniej oplacilo
                          sie bo już mamy 37 tc.
                          Pozdrawiam
                          • ania_czarna Re: Witajcie fenoterolowe mamuski! 10.04.06, 10:57
                            Dokładnie!Mam tak samo!Nospa Forte 3x dziennie i magnez nie pomagały..Kroplówka
                            w szpitalu, potem Fenoterol 6x dziennie i tak juz od 20 tc, a jestem w 37tcsad
                            Niestety, ale bóle i skurcze zbyt silne, próby zmniejszenia dawki na 4x dziennie
                            bez powodzenia.
                            Natomiast jezeli chodzi o drżenie rak, ro tylko przy kroplówce, teraz juz nic
                            nie czujesmile
                            W kolejny pndz ostawiam Fenoterol i chciałabym juz urodzić..Ciekawe jak to
                            będziesmilesmile
                            Pozdrawiam wszystkie mamuskismile
                            • eu-iza urodziłam 11.04.06, 22:55
                              Urodziłam 1.5 doby po odstawieniu fenoterolu... Mała waży 3kg, 50 cm długa...
                              Dostała 9pkt. Dziś jesteśmy pierwszy dzień w domu i walczymy z nawałem...
                              • ania_czarna Ale super:):):):) 12.04.06, 09:45
                                Gratuluję z całego serca!!!Cudowniesmile
                                Ja odstawiam juz w pndz, ciekawa jestem czy tez tak mi błyskawicznie pójdziewink
                                Trzymajcie się ciepło!!!!!!!!
                                • sylwia.ax Re: Ale super:):):):) 12.04.06, 10:36
                                  Gratuluję i zyczę duuuzo zdrowia. Ja odstawiłam prawie 2 dni temu i na razie
                                  tylko lekkie pobolewania jak przed @. Tez chcę już urodzić!!!
                              • laura1980 Re: urodziłam 12.04.06, 13:24
                                Wielkie gratulacje! Teraz zycze powodzenia i wytrwalosci w opiece nad dzidziusiem!
                                • szymus4 Re: urodziłam 15.04.06, 19:32
                                  dołałczam się do gratulacji wink
                                  i dziękuję dziewczyny za odpowiedzi na moje pytanka,
                                  udanej walki z nawałem, ps. chłodna i podziubana kapusta jest super okładem na
                                  obolałe piersi_sprawdziłam jak miałam nawał i brak ssaka jak mój Szymuś odszedł.

                                  obym wytrwała do 37 t.c.

                                  Ania
                                  • eu-iza hej, hej 16.04.06, 12:51
                                    U mnie juz po nawale wink karmienie super, zwłaszcza, że to moje drugie....
                                    trzymajcie sie - fenoterolowe mamy !!!!!!!! swoja droga, jak to dobrze, że jest
                                    taki lek jak fenoterol wink
                                    Pozdrawiam
                                    Iza
                                  • ania_czarna Odstawiłam..:/ 17.04.06, 10:05
                                    Hej, własnie dzisiaj o 6h rano wzięłam osatani Fenoterol..Zaczynam dzisaj 38tc i
                                    juz mogłabym urodzić.
                                    Zaczynam się denerwować..strach przed porodem jednak jestwink
                                    No to pozostaje mi czekać i nasłuchiwaćsmile
                                    Jak reszta z Was??Kiedy odstawiacie??
                                    • bania23 Re: 10 dni bez fenoterolu 17.04.06, 15:03
                                      ...i brzusio śliczny, mięciutki, brak skurczy, zauważyłam tylko delikatne
                                      stawiania. Na ktg wyszły skurcze, ale ich nie czułam. Wczoraj dowiedziałam się,
                                      że mam 3-4cm rozwarcia i...że to już niedługo!!!!Pozdrawiam cieplutko.
                                      Basia
    • hanti biorę od dzisiejszej nocy 17.04.06, 20:37
      ponieważ to już moja trzecia ciąża z sensacjami, to lekarz po załozeniu szwu
      (w17 tc) pzepisał mi fenoterol, żebym nie musiała do szpitala jeździć, no i dziś
      w nocy się przydał, bo po wieczornej dawce nospy (2x 80 mg) miałam kilka skuczy,
      więc wzięłam od razu fenoterol. Teraz jestem w 20 tc i pewnie już do końca będę
      na fenoterolu. Mam nadzieję że fenoterol i szew pomogą mi w donoszniu tej ciąży,
      tak bym chciała chociaż raz przytulić swoje dziecko po porodzie a nie tylko
      patrzeć jak inkubator odjeżdża z moim szczęściem na OIOM sad((
      Na początku sierpnia będę miała zdejmowany szew, muszę do tej pory ytrzymać 2 w
      1 smile))
      • ania_czarna Dobę po.. 18.04.06, 12:52
        Jestem dobę po odstawieniu i zauważyłam stawianie sie fest brzucha, bóle jak na
        okres. W sumie to nic więcejsad Myślałam,ze szybciej to pójdzie kurczeuncertain
        Zobaczymy...
        • bania23 Re:Po fenoterolu 18.04.06, 18:03
          Moja ginka powiedziała, że do 2-3 dób po odstawieniu brzuch może być twardy jak
          kamień. Sama tego doświadczyłam, byłam strasznie podekscytowana, bo meu-iza
          szybko odpłynęła,ale po 3 dniach minęło jak ręką odjął. Pozdrawiam cieplutko
          kończące z fenoterolem i zaczynające mamusie.
          Basia
          • ania_czarna Re:Po fenoterolu 19.04.06, 09:53
            Kurcze, własnie ja dalej nicsadsad Ty też??
            Czy ktoś jeszcze cierpi z powodu zniecierpliwienia i ciągłego oczekiwania??smilesmile
            • eu-iza Re:Po fenoterolu 20.04.06, 22:17
              Oj, szybko odpłynęłam wink i całe szczęście. Jutro mała kończy 2 tygodnie. Tak
              mi się dłużyło to leżenie a teraz wydaje mi się, że krótko trwało. Trzymajcie
              się!
              Iza
    • sylwia.ax Re: Urodziłam 21.04.06, 07:35
      Z prawdziwą ulgą spieszę Wam donieść ze po prawie 20 tygodniach walki i
      lezenia, MArtynka urodziła się w Wielki Czwartek 13.04 o godz. 18.40, w 38 tc.
      Waga 3260g, 54 cm. DOstała 7 pkt Apgar, bo niestety okazało sie ze była
      owinięta pępowiną i w pierwszych minutach miała zbyt słabe napięcie, oddech i
      zabarwienie skóry. NA szczęscie w 10 minucie dostała już 9 pkt, ale i tak
      pierwsze 2 godziny musiała lezec w cieplarce pod obserwacją na OIOMie
      noworodkowym.Myslałam ze to juz koniec naszych klopotów, jednak w drugiej
      dobie dostała bardzo silnej zółtaczki i przez ponad 48 godzin lezała pod
      lampą a ja mogłam tylko patrzeć na nią i sciągać pokarm. Kiedy w końcu mi ją
      dali - odetchnęłam, ale i tak cały czas jestem w stresie ze moze znów coś
      wyjdzie. Choć z drugiej strony mam nadzieję ze to juz ostatecznie koniec
      naszych klopotów. Wczoraj wróciłysmy do domu, po 7 dniach w szpitalu. I
      optymistycznie zakładam ze limit kontaktów ze szpitalami i lekarzami
      wyrobiłyśmy już na lata.
      Pozdrawiam,
      • ania_czarna Re: Urodziłam 21.04.06, 11:31
        Ojeju, ale fajniesmileDziewczyny gratuluje i zyczę szczęścia i zdrowia z całego
        sercasmilesmile
        Ja juz od pndz bez Fenoterolu i nicsad Zaczynam się denerwować, załamywac, tak w
        kółko..Myślałam,ze urodzę błyskawiczniesad
        Chyba mnie rozumiecie, bo to czekanie po odstaiweniu tego leku jest
        dobijające..Niby w każdej chwili, a jeszcze w sumie 2 tyg do terminu i bądz
        tutaj madry..sad

        Sylwia, po ilu dniach się rozdwoiłaś??smilesmile

        Wczoraj byłam u ginki..Rozwarcie dalej tylko na 1cm, mała za to już prawie 4kg
        ma!!!Co za kloca tam hoduję>??smilesmile

        Buziaczki dla maluszkówsmile
        • sylwia.ax Re: Urodziłam 21.04.06, 12:14
          Ja miałam poród przyspieszony przebiciem pęcherza plodowego. PO trzech dobrach
          od odstawienia fenoterolu miałam tylko bóle w podbrzuszu. We czwartek byłam na
          KTG i okazało się ze są skurcze 50-70%, których ja nie czułam. GIn tez
          stwiedził rozwarcie na 2 cm. NIestety KTG wykazał też niepokojące zmiany tętna
          dziecka, raz rzędu 190, potem spadki do 100. Tak więc gin zdecydował o
          przebiciu pęcherza. A potem to już poszło. W sumie dobrze się chyba stało ze
          przyspieszył mi ten poród, raz ze względu na dziecko, a dwa -z e ja już tez nie
          mogłam wytrzymac tego oczekiwania.I spuchłam strasznie kilka dni wczesniej.
          Trzymam kciuki za oczekujące rozwiązania.
          • bania23 Re: Gratulacje 21.04.06, 19:50
            Z całego serca i cieszę się ze tak szybko Ci poszło. U mnie nic. Na ktg skurcze
            wychodzą, ale są dla mnie nieodczuwalne, dczasami tylko jako stawianie się
            brzucha. Denerwuje mnie tylko to, że pół roku leżałam z zagrożeniem porodem
            przedwczesnym, a dziś zaczynam 40tc i nadal czekam na synka. Oj, nie mogę się
            doczekać kiedy się zacznie. Czy wy też tak chcecie poczuć ból porodowy? Wiem, że
            to śmieszne, ale pierwszy raz chcę żeby bolał mnie brzuch!!! Pozdrawiam gorąco.
            • ania_czarna Re: Gratulacje 22.04.06, 10:44
              Wiem dokładnie co czujesz..Mam tak samo, wczoraj mnie złapał ból i sie jak
              głupia cieszyłam...ale przeszłowink
              Juz dom mam wysprzątany, pranie porobione, wyrasowane wszystko, pies szczęśliwy,
              bo latam z nim na spacerki, maż szczęsliwy bo seksik wróciłsmilesmile A moja córcia
              jak sobie siedzi w brzuszku, tak siedzi i nie che jej się wychodzic..
              Od początku ciązy na podtrzymaniu, milion leków, lezenie...a teraz ciszasadsad
              Buuuu,ja juz tez chcę urodzićsmilesmile
              • hanti Re: Gratulacje 23.04.06, 09:10
                ale Wam zazdroszczę smile mimo trzeciej ciąży nie wiem co to znaczy być w 9
                miesiący i czekać na donoszone dziecko sad dziewczyny domyślam się że to męczące,
                ale doceniajcie to smile
                Syna urodziłam w 35, córkę w 30 tc (oboje byli fenoterolowi wink ) teraz mam
                założny szew, biorę fenoterol, ale to dopiero 21 tydzień.

                Strasznie Wam zazdroszczę, już niedługo bedziecie tulić swoje donoszone
                dzieciaczki smile))
                • bania23 Re: No właśnie. 23.04.06, 10:48
                  Dziękuję za te słowa. Tak narzekamy, że nie rodzą się nasze dzieci, a mało co
                  zastanawiamy się jak bardzo o nie walczyłyśmy- przynajmniej w moim przypadku.Aż
                  mi się ciepło na sercu zrobiło,że całe szczęscie, że donosiłam!!!Dziękuję
                  jeszcze raz. Bardzo.Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
                  Basia.
                • justa75 Re: Gratulacje 23.04.06, 11:08
                  witam, przypadkowo trafilam na ten watek. Zaczelam tu szperac jak okazalo sie
                  ze sama mam problemy. A juz post Hanti mnie zmobilizowal do odezwania sie. Jest
                  to moja druga ciaza, poprzednia blizniacza zakonczyla sie sukcesem, w 37 tyg,
                  po 2 miesiacach lezenia, fenoterolu i dbania o brzusio. Teraz mam dwoch
                  czterolatkow i prawie 21 tyg chlopczyka w brzuchu, ktory juz sie spieszy od 19
                  tyg na swiat. Biore fenoterol, magnez, luteine, czopki bo okazalo sie ze mam
                  rozwarcie..Ciezka sprawa, moj lekarz rozlozyl rece i powiedzial ze to koniec.
                  Zmienilam lekarza, razem walczymy. Moze bede miala zalozony krazek ale nie
                  wiadomo czy sie da, czy nie za pozno juz. Powinnam caly czas lezec a tu dwoje
                  czterolatkow, dobrze ze chodza do przedszkola. Hanti! jestesmy w tym samym
                  czasie wiec mozemy sie wspierac, przed nami dluuugie tygodnie. Ja mam termin wg
                  usg na 5 wrzesnia a Ty?
                  • ania_czarna Re: Gratulacje 23.04.06, 13:02
                    Ok, dziewczyny wiem doskonale...
                    Ja leżę w łóżku od 7tc, mam za sobą 4 pobyty w szpitalu..lekarstwa od początku
                    ciązy. Wiem co to znaczy walczyć o maluszka, to tez juz moze przez to chciałabym
                    córcię miec jak najszybciej przy sobie..Chciałabym juz wiedzieć, ze jest cała i
                    zdrowa, ze wszystko jest w porządku..Chyba dlatego mi się tak juz śpieszyuncertain
                    Mam nadzieje,ze wszystkim nam się uda i juz niedługo przytulimy nasze smrodysmile
                  • hanti Justa :))) 24.04.06, 08:50
                    Rzeczywiście jesteśmy na tym samym etapie ciąży, ja mam termin na 6 września,
                    ale walczymy z lekarzem chociaż do końca lipca. Na początku sierpnia (jeśli się
                    uda) będę miała zdejmowany szew. Mój lekarz zakładał mi szew przy rozwarciu na
                    palec, teraz leżę odpoczywam (o tyle o ile jest to możliwe z dwójką dzieci w
                    domu 4 i 2 lata) i cały czas mam nadzieję. Od tygodnia biorę fenoterol, zresztą
                    tak jak w poprzednich ciążach.
                    No i mam takie marzenie że tym razem po porodzie przytulę swoją córeczkę, a nie
                    zobaczę jak odjeżdża inkubator crying nie chcę już więcej przesiadywać godzinami na
                    OIOM-ie i modlić się żeby moje dziecko żyło. Strasznie chciałabym poczuć to co
                    większość mam przytulić maluszka, przestawić do piersi i mieć go przy sobie
                    smile)))) Codziennie sobie powtarzam że uda się o tak będzie smile Razem nam się uda !!!!
      • sylwia.ax Re: Urodziłam 24.04.06, 10:40
        Dziewczyny, bądzcie dobrej myśli. Ja też walczyłam o dziecko od 18 tc. I
        szczesliwie udało się. Wiem ze to banalne co napiszę, ale jedyne w tej
        sytuacji poza lezeniem i braniem tej koszmarnej ilości leków, to myslenie
        pozytywne. Mam wrazenie ze dzidzia czuje to ze o nią walczymy i ze jestesmy
        dobrej mysli.
        Pozdrawiam wszystkie, te które dopiero w polowie drogi i te na finiszu.
        • justa75 Re: Urodziłam 25.04.06, 21:21
          W czwartek wieczor ide na wizyte, zobaczymy jak sie ma moja szyjka i inne
          sprawy, czy mozna zalozyc krazek i wogole. Na razie wypoczywam, choc nie leze
          plackiem... dzieci jednak nie pozwalaja ale to wlasnie one trzymaja mnie w tej
          calej sytuacji przy zdrowych zmyslach wink
          pozdrowienia z pd polski
          justa
          • szymus4 ja mam termin na 8 sierpnia, obecnie25+3dni 27.04.06, 14:17
            już urodziłam przedwcześnie maluszka w 27, wcześniej poronienia z pozamaciczną.

            Teraz mam również szew szyjkowy założony, fenoterol i ispotin 3x1.
            Wczoraj byłam na kontrolnym KTG, skurcze się nie pisały zadne, na szczęście, ale
            tak na codziń to je mam kilkakrotnie. Proponowali mi zostać w szpitalu nie z
            powodu KTG tylko z powodu obciążonego wywiadu. Musiałam im odpisać ze nie chcę
            zostać i wróciłam do domku. W razie czego torba spakowana i w drogę. Mam nakaz
            zapisu ruchów malucha i się stosuję. W dzień poleguję, nic nie robię, czasami do
            sklepu w asyście. Wydaje mi się że jak jest spokój to po co będę tkwiała w
            szpitalu, żeby mnie męczyli dożylnie fenoterolem, nie wspomninając o higienie
            łużek, wc. Nie chodzi mi o to że jest brudno, bo nie jest, ale własne wyrko przy
            szwie szyjkowym to własne, wc i bidet również! i wygodne i psychozy szpitalnej
            sobie oszczędzam i myślę pozytywnie. Myśle że podjełam właściwą decyzję. W domu
            cisz spokój, kochany mąż który wszystko robi wokól mnie, i śpię do której chcę i
            książki czytam. Czuję się zrelaksowana i bez obaw dbam o higienę.

            pozdrowionka
            Ania
            • kaya_78 Re: ja mam termin na 8 sierpnia, obecnie25+3dni 27.04.06, 14:49
              Cześć
              Ja mam termin na 13 czerwca, a dzisiaj mój maluszek zaczął szaleć. Już w nocy
              pokazywał, że jest mu źle. Moja pani gin nakazała mi brać fenoterol, cordafen i
              magnez. Jak to nie pomoże to mam iść natychmiast na oddział. Narazie od 2godz.
              mam spokuj, zobaczymy jak dlugo.
              Dziewczyny, biorąc fenoterol pamiętajcie, że nie należy pić soków z owoców
              cytrusowych, ani ich jeść. Neutralizują one działanie fenoterolu!!!!
              Dowiedziałam się o tym będąc z poprzednią ciążą w szpitalu. Przeleżałam 3tyg.
              pod pompą z fenote i nik mi nie powiedział, że nie mogę jeść pomarańczy i t.p.
              Dlatego skurcze jek były tak były. Nikt mi nie powiedział dlaczego...
              Dopiero położna mnie uświadomiła, że lek przestaje działać po cytrusach...
              Pozdrawiam Was szystkie oczekujące na swoje pociechy....!
              Buziaczki
              Kasia
              • justa75 Re: ja mam termin na 8 sierpnia, obecnie25+3dni 28.04.06, 21:38
                Po wczorajszej wizycie u lekarza wiem ze nie jest gorzej bo rozwarcie jest
                takie jak 2 tyg temu, ale tez nie dalo sie zalozyc krazka, wpychal sie do niego
                pecherz...Synek ma juz ponad pol kg wink Czyli 200 g wiecej niz 2 tyg temu!
                Lekarz zastanawia sie jeszcze czy nie zaryzykowac zalozeniem szwu, po
                weekendzie podejmie decyzje. Troche sie boje ale byloby to bezpieczniejsze niz
                funkcjonowanie bez. Chociaz w mojej sytuacji zalozenie szwu tez do bezpiecznch
                nie nalezy. I tak zle i tak nie dobrze, zobaczymy jaka decyzje podejmie lekarz.
                To na razie tyle.
                Justek
                • hanti Re: ja mam termin na 8 sierpnia, obecnie25+3dni 30.04.06, 10:47
                  a mi sze dał poczucie bezpieczeństwa, chodzę z nim juz 5 tyg i wiem że trzyma
                  szyjkę smile
                  Justa będzie dobrze smile)) trzymam kciuki
                  • bania23 Re: Urodziłam 20 dni po odstawieniu fenoterolu!!! 30.04.06, 11:41
                    Nareszcie! Tak długo czekałam, no i mam . Synek Adaś przyszedł na świat 27
                    kwietnia o godz.8.50. Poród sprawny, malutki cały i zdrowy.Żadnych objawów
                    mojego lekobrania. Pozdrawiam.
                    Basia
                    • szymus4 gratukuję z całego serducha!!! 30.04.06, 16:26
                      miło słyszeć dobre nowiny, podtrzymują na duchu
                      Ania
                    • hanti Re: Urodziłam 20 dni po odstawieniu fenoterolu!!! 02.05.06, 08:45
                      gratuluję smile))))
    • hanti Re: Fenoterolowe mamy -jesteście tu jeszcze ??? 10.05.06, 19:36
      Ja dziś kończę 23 tydzień, wczoraj byłam u ginka i szyka jest narazie długa, szw
      bardzo ładnie trzyma. Także mam coraz większe szanse na DONOSZONĄ dzidzię smile))
      Pesteczka jest zdrowiutka, baaardzo ruchliwa i waży już prawie 600 g smile))

      A co u Was? JAk tak dzidziusie w brzuszkach ???
      • okularniczka Re: Fenoterolowe mamy -jesteście tu jeszcze ??? 11.05.06, 19:12
        Witam i nieśmiało pytam: czy mogę się przyłączyć ?
        Od dziś zaczynam fenoterol- a tu dopiero 20t i 2 dni....Przeczytałam Wasze
        posty- gratuluję wszystkich dzieciaczków i bardzo się cieszę, że wszystko ok!

        Pozdrawiamy cieplutko
        Okularniczka i dwójka lokatorów w brzuszku
        • hanti Re: Fenoterolowe mamy -jesteście tu jeszcze ??? 11.05.06, 20:53
          ja zaczęłam brać fenoterol 19 t i 5 dni. Ale na szczęście czas leci coraz
          szybciej, a po ostatniej wizycie jakbym skrzydeł dostała smile)) Urodziłam juz
          dwoje wcześniaczków i mam straszną nadzieję że tym razem będzie inaczej, że moja
          córeczka urodzi się zdrowa i w terminie smile))
          Uściski dla obu dzidziusiów smile)) Znasz juz płeć maluszków smile)) Są jedno czy
          dwujajowe ???
          • okularniczka Re: Fenoterolowe mamy -jesteście tu jeszcze ??? 12.05.06, 11:37
            Hej, płci jeszcze nie znamy, podobno Człowiek nr 1 to chłopczyk, a Człowiek nr 2
            - nie chciał pokazać smilePoczekamy - zobaczymy smile
            Jak reagowałaś po fenoterolu? Odrazu przchodził Ci ból brzuszka? Bo ja wczoraj
            po pierwszej tabletce musiałam trochę poczekać... dzisiaj już też "zjadłam"
            jedną i jak na razie jest ok.
            Musiałaś caly czas leżeć? Czy mogłaś się trochę poruszać? Ja sie staram
            polegiwać, ale cały dzień w łóżku to nie na moje nerwy i kręgosłup...

            Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki
            • hanti Re: Fenoterolowe mamy -jesteście tu jeszcze ??? 12.05.06, 15:28
              ja fenoterol biorę na stałe 4 razy dziennie, więc nie mam przerw miedzy
              działaniem tabletek. Pierwszego dnia zaczął działać po ok godzinie i tak jest
              nieprzerwanie do dziś, żadko się zdarzają miniskurcze.
              Ja nie muszę leżeć, bo mam założony szew na szyjce, więc rozwierać nie będzie, a
              ponieważ nie skraca się, to w miarę normalnie mogę żyć smile)) Oczywiśnie nic nie
              dżwigam i poleguję dużo w ciągu dnia (o ile dzieci mi pozwolą).
              • justa75 Re: Fenoterolowe mamy -jesteście tu jeszcze ??? 14.05.06, 16:55
                Hanti...
                moj synek dolaczyl do grona aniolkow.... Stalo sie to tak szybko, dzis juz
                jestesmy po pogrzebie Piotrusia.
                9 maja poczulam sie zle, zaczelam delikatnie podkrwawiac, wieczorem maz zawiozl
                mnie do szpitala i tam juz zostalam. Cala noc lezalam pod kroplowka z
                fenoterolem i magnezem...mimo to mialam skurcze. Rano zaczelam rodzic i
                urodzilam Piotrusia, wazyl tyle co Twoja dzidzia teraz 600 g, mial 30 cm...
                Mialam Piotrusia chwilke na brzuszku, byl sliczny i zyl kilka chwil...
                Pielegniarka ochrzcila naszego synka, wogole wszyscy byli bardzo mili i
                pomagali mi w tych ciezkich chwilach.
                Po badaniach okazalo sie ze niestety wdala sie infekcja ktora spowodowala tak
                wczesny porod. Wody juz byly nie takie jak powinny...
                Teraz jest nam ciezko ale nasi chlopcy nie pozwalaja nam za wiele rozmyslac.
                Trzymam za Was kciuki i zycze powodzenia, zdrowka i cierpliwosci!!!
                Justa z Aniolkiem Piotrusiem.
                • hanti Re: Fenoterolowe mamy -jesteście tu jeszcze ??? 14.05.06, 19:25
                  justa tak bardzo mi przykro sad(( myślałam że jakoś dotrwamy przynajmniej do 35
                  tygodnia...
                  Kochana, ściskam Was z całego serca.
                  Dla Piotrusia [']['][']
                  • kejti_82 ...mam drobne pytanie... 17.05.06, 16:46
                    ...od 27tc jestem na fenoterolu, wczesniej byla tylko nospa i magne-b6, jednak
                    nie obylo sie bez zalozenia szwusad Bedac w szpitalu bralam cztery polowki
                    fenoterolu na dobe, a zaraz po zabiegu 6 polowek. Po wyjsciu ze szpitala moj gin
                    zmniejszyl mi dawke do 3 polowek na dobe i jak do tej pory bylo wszystko ok, ale
                    od dwoch dni cos mi sie za bardzo macica stawia i zaczynam sie martwic
                    troche...Dzieki Bogu mam jutro wizyte, wiec z dopytaniem sie o zwiekszenie dawki
                    nie bedzie problemu. Mam jednak puytanie do Was dziewczyny. Bedac w szpitalu
                    podawali mi do tego fenoterolu najpierw 2 razy dziennie, a potem 3 razy dziennie
                    METOCARD, zeby mi serducho nie wysiadlo. Moj gin ten specyfik mi zmienil na
                    STAVERAN, no i go lykam, chociaz w ulotce jest napisane, zeby nie barac tego w
                    ciazy (kategoria leku "C"). Nie wiem dlaczego zmienil mi ten lek. Czy ktoras z
                    Was stosowala lacznie z fenoterolem Metocard, albo Staveran i z dzidzia bylo
                    wszystko ok??? Bardzo sie martwie. Prosze o odzew. Sciskam kiss
                    • hanti Re: ...mam drobne pytanie... 17.05.06, 21:43
                      ja biorę fenoterol z isoptinem, na takiej mieszance urodziłam już dwoje dzieci i
                      ich serduszka mają się świetnie smile
                      • okularniczka Re: ...mam drobne pytanie... 23.05.06, 15:59
                        hej Hanti co tam słychać? Jak brzuszek? Wszystko ok? Ja wczoraj miałam usg i
                        połówkowe i okazało się, ze z chłopca zrobiła się panienka- czyli wszystko
                        wskazuje na to że będę miala dwie córeczki smile
                        Dziewczyny zdrowe, duże i bardzo ruchliwe. A to czego się bałam- czyli szyjka
                        długa (46 mm) i zamknięta smilesmilesmile Pozdrawiam cieplutko.

                        Pozdrowionka również dla innych fenoterolowych Mamusiek smile
                        • hanti Re: ...mam drobne pytanie... 23.05.06, 20:36
                          ooo Okularniczka szyjki to ci można pozazdrościć smile))) Ja na szczęście bez
                          zmian cały czas mam w brzuszku kobitkę smile szyjkę nie tak długą jak Twoja, ale
                          nie skraca sie a to najważniejsze smile o rozwarcie bać się nie muszę, bo szew
                          trzyma jak marzenie wink)))
                          Ciszę się jak szalona z każdego tygodnia smile))) kompletuję wyprawkę, przygotowuję
                          dom. Cudnie jest smile))
                          W jakim wieku masz starszą córkę ???
                          • okularniczka Re: ...mam drobne pytanie... 23.05.06, 23:24
                            Hej, to nasze pierwsze dzieciaczki smile do tej pory miał byc jeden chłopczyk, ale
                            na ostatnim usg wyszlo,że będą dwie panienki smilesmilesmile

                            Pozdrowionka od calej trójeczki
                            • hanti Re: ...mam drobne pytanie... 24.05.06, 08:24
                              hihihi nie wiem jak ja czytałam że mi wyszło że w sumie trzy córki mieć
                              będziecie wink))))))))))))))))))))))))))
                • sylwia.ax Re: Fenoterolowe mamy -jesteście tu jeszcze ??? 24.05.06, 13:52
                  Bardzo mi przykro z powodu tego co się stało. Nie wiem co napisac, chyba tylko-
                  bądź silna.
                  Pozdrawiam,
                  • sylwia.ax Re: Fenoterolowe mamy -jesteście tu jeszcze ??? 24.05.06, 13:54
                    Oczywisćęi post powyzej, odnosił sie do postu Justy.
    • ania_czarna No i ja juz tez po...:D 23.05.06, 19:42
      Urodziłam 2 dni po terminie, czyli 3 tygodnie po odstawieniu Fenoterolu!
      Rodziłam naturalnie, potem zakończyl się on cc. Malutka jest cała i zdrowa ze
      mną w domu!!smilesmilesmile
      Pozdrawiam!
      • hanti Re: No i ja juz tez po...:D 23.05.06, 20:37
        gratuluję zdrowej córeczki smile))) trzymajcie czasami za pozostałe fenoterolówki
        kciuki jak będziecie się tulić do siebie smile)))
      • sylwia.ax Re: No i ja juz tez po...:D 24.05.06, 13:55
        Gratuluję i zyczę duuuzo zdrowia. A moja córcia jutro konczy 6 tygodni smile
        • ania_czarna Re: No i ja juz tez po...:D 24.05.06, 18:25
          Dziękujęsmilesmile
          Myśle o Was- będzie dobrze!smile
    • hanti hej :) 30.05.06, 21:20
      jesteście tu jeszcze ????
      U nas wszystko oki, coraz więcej leżę i jest oki (mam nadzieję że jest) 6-tego
      mam wizytę, cieszę się ze znów zobacze córeczkę smile))
      • sylwia.ax Re: hej :) 31.05.06, 19:12
        ZAglądam tu jeszcze czasem choć Martynka jutro konczy 7 tygodni i jest b.
        absorbująca; jej starszy brat też, wieć czasu mam teraz jak na lekarstwo, ale
        wolę to 500 razy niz lezenie na kanapie w ciązy. Trzymam kciuki za pozostałe
        mamy-fenoterolowe i dzieciaczki.Będzie dobrze.
    • hanti mam już termin cc 07.06.06, 18:42
      Pestka przyjdzie na świat 9.08 czyli prawie miesiąc przed terminem. Troszkę mnie
      to martwi, ale tak będzie dla nas bezpieczniej, bo moja szyjka jest już miękka i
      jeśli będziemy czekać zbyt długo może rozpocząć się czynność skurczowa i szew
      mógłby mi amputować szyjkę, co doprowadziłoby do krwotoku. Tak więc będzie dla
      nas bezpieczniej. Tego samego dnia będę miała zdjęty szew i zrobione cesarskie
      cięcie. Tak więc z 3 miesięcy do końca zrobiły mi się dwa. Teraz to dopiero mam
      cykora…
      Ogarnia mnie panika przedporodowa w czystej postaci, nawet pobiegłam dziś na
      zakupy, zaczęłam dokupowac brakujące elementy wyprawki
    • rozchwytywana Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 16.06.06, 18:40
      ja bralam pol pierwszej ciazy fenoterol,izoptin,nospe,magnez itd,mialam
      zakladany szew na szyjke macicy ,druga ciaza przebiegala identycznie,tylko
      zamiast szwu juz zalozono mi pessar.Zastanawialam sie,jak wplyna te leki na
      zdrowie moich dzieci...Pytalam lekarzy,oni twierdzili,ze nie powinno to
      szkodzic,ale cos za cos,jezeli juz zaszkodzi.
      Pierwsza corka ma astme ( to po mnie,wiec na leki nie zwalam),wsteczny odplyw
      moczu prawo i lewostronny i zwezenie cewki.Druga corka towniez astma i
      zaburzenie psychiczne powazne,teraz diagnozowana jest w kierunku Zespolu Aspergera.

      Nie palilam w ciazy papierochow,uwazalam na siebie naprawde bardzo.Byly to dwie
      ciaze planowane,dzieciaczki wymarzone...Wiem,ze gdyby nie fenoterol,pewnie by
      ich ze mna nie bylo,ale z drugiej strony mysle sobie,ze lekarze czasem zbyt
      pochopnie go przepisuja pacjentkom.
    • sssheee Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 17.06.06, 08:44
      Hej,proszę o pomoc, bo wpadłam właśnie w panikę... Po długiej walce o każdy
      dzień z dusza na ramieniu, doczekałam połowy 36 tygodnia dzięki pressarowi i
      fenoterolowi (5xna dobę). Przedwczoraj ginka kazała mi zacząć
      powoli odstawiać feno, z dnia na dzień po jednej dawce mniej(pressar ma zdjąć
      mi na koniec czerwca, termin na połowę lipca), dziś mają być trzy, a już
      wczoraj przy 4 brzuchstawiał mi się baaaardzo, bóle jak przy miesiączce, mała
      szaleje, wypychqa się jak tylko może, pół nocy nie przespałam bo mam takie
      skurcze, a rano jest jeszcze gorzej... czekam żeby po 9 zadzwonić do ginki. Czy
      myślicie, że to grozi już porodem, strasznie się boję bo chciałabym wytrzymać
      jeszcze do 38 tyg... Czy któraś z Was tak miała???
    • irmscherka Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 28.01.07, 21:25
      Oddam fenoterol i isoptin40
      Witajcie, byłam na fenoterolu i isoptinie rok temu, niestety nie udało się i
      tak urodziłam miesiąc wcześniej zresztą pierwsze dziecko też smile ale nie o tym
      chciałam napisać, leki te brałam tylko 3 tygodnie i w związku z tym zostało mi
      całe opakowanie fenoterolu ważne do 06.2008 i isoptinu 40 ważne do 02.2010 ODDAM
      bo nie chce wyrzucać jeśli któraś potrzebuje irmscherka@poczta.onet.pl - jestem
      z Warszawy ale mogę tez wysłać. Pozdrawiam Was serdecznie trzymajcie się będzie
      dobrze.
    • gozdzik.k Re: Fenoterolowe mamy - wspierajmy się 30.01.07, 14:50
      witajcie dziewczynki co tam u was słychać jak sie czujecie
      jestem w 33 tyg ciąży i tez od 20 tyg biore fenoterol do tego mam załozony
      pessar ze wzgledu na szyjke
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka