Witajcie dziewczyny. NIe zaglądalam na to forum wczesniej choć leżę od 18 tc,
czyli już 2 miesiące. POwód - skracanie się szyjki. W 18 tc dostałam no-spę i
magne B6, w piątek byłam na wizycie u gina i dodatkowo dostałam fentoterol z
isoptinem 4 razy dziennie. Obecnie jestem w 26 tc, TO moja druga ciaża, ale w
pierwszej lezałam i brałam leki "tylko" 2 m-ce bo wszystko było OK do 29 tc.
Synka urodziłam ostatniego dnia 38 tc; w piatek obchdzilismy drugie urodziny
Mikołaja

Jestem już więc doświadczoną lezącą fenoterolową mamusią ale chętnie
powymieniam informacje z innymi takimi mamami. BO powiem szczerze ze
perspektywna lezenia kolejnych 12 tygodni jest ciężka, ale nie ze względu na
unieruchomienie fizyczne, tylko doły psychiczne które mnie od czasu do czasu
dopadają.
Pozdrawiam