Dodaj do ulubionych

niewydolność szyjkowa szew Mc donalda

24.03.07, 15:49
Witajcie, jestem po 4 porodach przedwczesnych w piątym i szóstym miesiącu,
Żaden mój aniołek niestety nie przeżył. Czy jest na forum mama, której udało
się donosić ciążę przy niewydolności szyjkowej. Ja miałam założony szew, ale
przez uoorczywe skurcze nie udało się. Chciałabym się zdecydować jeszcze raz,
ale nie wiem czy to przeżyję..
Obserwuj wątek
    • magdula55 Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 25.03.07, 09:48
      Podnoszę! Też mam niewydolność szyjki (pierwszy poród 23 tc), drugie poronienie
      18 tc (założony szew, ale odklejone łozysko i krwawienia od 13tc). Dodatkowo
      mam dotatnie przeciwciała antykardiolipinowe klasy IgM. Pozdrawiam
      • em771 Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 25.03.07, 11:36
        powiedzieli Ci skąd się to cholerstwo wzięło? Masz siłę żeby dalej walczyć?
        • magdula55 Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 25.03.07, 12:24
          Po pierwszej stracie (bez problemów do 21 tygodnia, nagle krwotok, pęcherz
          wpuklony do pochwy, dwa tygodnie leżenia plackiem, plamienia i poród w 23 tc)
          powiedziano mi, że niewydolnośc szyjki po porstu się ma, szyjka jest słabsza i
          nie wytrzymuje, i że będę miała załozy szew lub pessar. Zaufałam lekarzowi, po
          pół roku zaszłam w ciążę. W 7tc miałam leciutkie plamienie (pobarwiony, różowy
          śluz), póżniej założony szew w 12 tc. Po dwóch tygodniach dostałam krowtoku, a
          później do 18 tc plamienia i na końcu krwotoki. Nikt nie wiedział dlaczego tak
          się dzieje, na usg nie było nic widać (nawet mówiono mi, że za bardzo panikuje,
          a krwawienia w ciąży się zdarzają). Poniważ dostałam silnych skurczy, zdjęli mi
          szew a po dwóch godzinach poroniłam całe jajo płodowe, dziecko żyło do końca.
          Lekarz powiedział mi, że tym razem szyjka nie zawiniła, tylko doszło do
          odklejenia łożyska, nie wiadomo z jakiego powodu. Kazał próbować dalej. Ja
          jednak szukam przyczyn moich niepowodzeń. Sama zrobiłam trochę badań i wyszło,
          że mam dodatnie przeciwciała antykardiolipinowe IgM. Jestem umówiona z
          immunologiem, zobaczymy co on na to. Niestety mieszkam w bardzo małym
          miasteczku i tu jedyna rada jaką mogę usłyszeć to próbować, może się uda. Tak
          ja potrafiłabym leczyć. Nikt nie zlecił mi ani jednego badania, bo nie trzeba.
          Ale ja się NIE PODDAJE. I ty też się nie poddawaj. Robiłaś jakieś badania? Co
          Tobie mówią?
          • em771 Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 25.03.07, 20:12
            Mi też mówią żeby się nie poddawać i próbować dalej, ale mam problem z blizną
            po cesarskim cięciu. Przed ostatnią ciążą założyli mi inny szew Shirodkara,
            niby miał być super,ale w 18 tyg zrobiło się rozwarcie. i założyli mi dodatkowo
            mc donalda,Wszystko niby się dobrze trzymało, sle niestety doszło do infekcji i
            w 23 tyg, odeszły mi wody. NIe mogli mnie rozwiązać inaczej niż przez cc
            (przez ten szew shirodkara), a w 23 tyg, wykonuje się cięcie cesarskie metodą
            klasyczną (barszo rzadkie) i przecina się trzon,więc w kolejnej ciąży grozi mi
            pęknięcie macicy, a to jest bardzo niebezpieczne. Nie robiłam żadnychbadań, bo
            nawet nie wiem jakie, rozmawałam z lekarzami (jestem ze Szczecina i sama
            pracuję w szpitalu), ale oni twierdzą, że problemem jest niewydolna szyjka, bo
            innych problemów w ciąży nie mam.
    • zaisa Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 25.03.07, 22:31
      U mnie było chyba nietypowo - szyjka skracała się bezobjawowo, ale nie było
      rozwarcia. I chyba to Anioł Stróż synka kazał mi zadzwonić na usg (mieliśmy
      skierowanie, ale termin chyba za miesiąc) i spytać się o wolne miejsce. Okazało
      się, że jeśli przyjadę natychmiast, to zostanę przyjęta. Okazało się, że szyjka
      w 24 chyba tyg. ma 16 mm - mierząc po krzywiźnie (na początku ciąży miała > 5 cm
      przy pomiarze po cięciwie łuku, w który była wygięta). Tylko u mnie wystarczyło
      leżenie - w szpitalu chcieli założyć pessar, lekarz prowadzący prywatnie
      odradził. Mówił, że jeśli nie ma rozwarcia, nie ma sensu zakładać, bo w tej
      sytuacji nic nie da a może być źródłem infekcji.
      Po skończeniu 34 tc trafiłam do szpitala z silnym krwawieniem z łożyska.
      Przygotowywano mnie do cc (synek był ułożony miednicowo), jakoś jednak
      zgładzająca się szyjka zrezygnowała z ciągu dalszego i po 2,5 dobach na
      porodówce trafiłam na patologię. Po kolejnych 2 tyg., po gwałtownym odstawieniu
      leków rozkurczowych, zaczęła się akcja porodowa. Tym razem chcieli, żebym
      rodziła normalnie, bo skończone 36 tc. Przy rozwarciu 9 cm, dziecko nie
      schodziło, były spadki tętna i zrobiono awaryjne cc. Na szczęście zdążono.
      W ciąży była jeszcze cukrzyca ciężarnych.
      Wcześniej pierwsza ciążą obumarła ok. 8 tc (chyba), malutką straciłam ok. 14
      tc, z powodu stanu zapalnego pozałożyskowych błon płodowych. Usg w przeddzień
      wyszło prawidłowe, musiała żyć do końca. I bliźniak synka - mimo, że biło
      serduszko, 3 tyg. później drugiego maluszka już nie było.
      Bardzo boję się kolejnej ciąży - nie mamy nikogo, kto mógłby pomóc przy synku a
      ciąża na pewno będzie leżąca. I jeśli się nie uda - nie wiem jak to wytrzymam -
      a Mały przecież też potrzebuje mamy.
      Aha - ciąża była prowadzona z acardem - z powodu poprzednich poronień i wyniku
      przeciwciał kardiolipinowych na granicy normy.
      • aurinko Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 26.03.07, 01:54
        Ja mam założony szew...12 lat temu urodziłam synka, ciąża byla bezproblemowa. A
        teraz ciągle coś...Najpierw plamienia, krwotoki, krwiaki, odklejanie łożyska,
        skracanie szyjki, niewydolność, problemy z serduszkiem Małej. Jestem w 26tc i
        żebym nie wiem co - nie urodzę Małej wcześniej niż za 10 tygodni. Nie i już!
        Żeby wszystko było dobrze, muszę zaufać lekarzom i ściśle stosować się do
        zaleceń. Nic więcej nie mogę zrobić.sad
    • iliria2 niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 27.03.07, 09:46
      Kochana Em - jeszcze nie wiem , czy moge byc dobrym przykladem - ale jestem juz
      w 32 tyg. ciazy , szew mam zalozony od 24 tyg.Tak wiec , wszystko idzie ku
      dobremu.Moja poprzednia ciaza zakonczyla sie w 25 tyg. ciazy , coreczka zyla 5
      m-cy.
      Obecna ciaza tez nie nalezy do najlatwiejszych, leze od poczatku , po drodze
      byly skurcze , 2 krwawienia ( w 8 i 25 tyg ), zapalenie ukladu moczowego -
      kilka razy, i ciagly niepokoj o Dziecko. Ale tez milosc, ktora czuje z kazdym
      kopniaczkiem.Jestem po 35 roku zycia -byly wiec badania prenatalne i nadzieja
      wyczekiwana w glosie lekarza, ze wszystko z Dzidziusiem w porzadku.
      Ten niepokoj bedzie towarzyszyc juz zawsze.Bedzie tez strach i lzy.
      Kiedys lekarz mi powiedzial " Dobrze , ze Pani w ogole zachodzi w ciaze". To
      zawsze daje nadzieje.Po poronieniu i przedwczesnym porodzie nie moglam zajsc w
      ciaze , moj organizm wyczerpal rezerwy jajnikowe. I wtedy byl zal , ze juz
      nigdy nie zostane Mama.Uswiadomilam sobie, ze zawsze warto zaryzykowac raz
      jeszcze. I mam nadzieje , ze dotrwamy do szczesliwego finalu.
      Zycze Ci , zebys w glebi serca podjela wlasciwa decyzje.
    • ariana1 Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 27.03.07, 22:56
      Ja mam niewydolną szyjkę. Teraz już wiem, że każdą następną ciążę miałabym
      wysoko zagrożoną. W pierwszej tego nie wiedziałam. W drugiej byłam pewna, że
      jak zadbam o siebie wcześniej, to szyjka wytrzyma. Niesety była w gorszej
      kondycji, bo nadwerężona już jednym porodem i łyżeczkowaniem po poronieniu. W
      pierwszej ciąży nie miałam nic, oprócz zaleconego leżenia plackiem. W drugiej
      ciąży miałam pessar. Pierwszą córkę urodziłam w 39 tc, drugą - w 38 tc. Jakim
      cudem donosiłam do końca? Sama nie wiem. Dzięki Panu Bogu tylko. Czego i tobie
      życzę.
    • em771 Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 28.03.07, 07:37
      Bardzo wszystkim dziękuję za posty, dodałyście mi otuchy. Będę walczyć dalej.
      Od maja zaczynam.
      • anmawo Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 21.06.07, 14:42
        Mam pytanie dotyczace sciaganie tego szwu: w jaki sposob sie to odbywa, czy
        dlugo trwa, w ktorym momencie sie to robi i czy...to boli??
        • anka.76 Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 22.06.07, 22:50
          witam miałam założony szew w 5 miesiącu ciaży bo maluch był dość duży a szyjka
          pod naciskiem ciężaru się rozwierąła został sciągnięty na 2 tygodnie przed
          terminem porodu lekarz przeciął mi go na fotelu w gabinecie,wszystko trwało z
          piec minut ,jest to bezbolesne .
          • anmawo Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 23.06.07, 10:53
            Dzieki za info. Ja tez mialam szew zalozony w 5 miesiacu, ale moj lekarz go nie
            sciagnal, mimo ze jest to juz poczatek 38 tygodnia. Niby mam jechac do szpitala
            jak sie cos zacznie, ale nie wiem, czy nie bedzie bezpieczniej go sciagnac
            zanim sie akcja rozpocznie. Myslisz, zeby sie upierac przy sciaganiu tego szwu?
            Do jakiego czasu po sciagnieciu urodzilas?
            pozdrowki smile
            • karina.82 Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 23.06.07, 17:15
              Ja sie wtrace. Nie wiem jak inne dziewczyny, ale mi sie wydaje dziwne, ze Ci
              tego szwu nie sciaga. Mi lekarz sciagnal wlasnie w 38 tyg, porod mialam
              wywolany po 40-tym. Mi lekarz powiedzial, ze trezba zdjac, bo moze sie cos tam
              naderwac przy silnych skurczach czyli jak sie akcja zaczyna. Hm no chyba, ze
              cos zle pamietam. Popytaj lekarza czemu Ci nie sciaga!
            • anka.76 Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 23.06.07, 21:49
              TERMIN MIAŁAM NA 28 MARCA SZEW SCIĄGLI 14 A URODZIŁAM 21 MARCA ,TYLKO PORÓD BYŁ
              DŁUGI BO JAK MÓWIŁ LEKARZ ZE PO TAKIM SZWIE SZYJKA ROZWIERA SIĘ ZNACZNIE DŁUŻEJ
              ALE MOŻE U CIEBIE BĘDZIE INACZEJ .POZDRAWIAM
              • anmawo Re: niewydolność szyjkowa szew Mc donalda 24.06.07, 10:52
                Najlepsze jest to, ze lekarz sobie wlasnie wyjechal na urlop i wraca dopiero
                wtedy, kiedy juz jest po moim terminie. Zmuszona jestem isc do innego lekarza-
                tylko teraz kwestia tego, czy ktos kto mnie widzi pierwszy raz na oczy w 9
                mies. podejmie sie sciaganie szwu. Slyszalam, ze jesli sie akcja zacznie to
                szew moze naderwac szyjke- wolalabym go miec sciagniety- moze nawet szybciej
                urodze... Wiec widze, ze polecacie sciaganie- chyab bede o to walczyc..Ale boje
                sie sciagania..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka