Dodaj do ulubionych

Powracam :)

02.10.06, 20:48
Dawno nie pisałam, przepraszam. No i na dodatek nic nie pomogłam przy
organizacji zlotu (choć miałam bardzo blisko). Jest mi naprawdę głupio, no i
szkoda, bo nie wiem czy następny będzie tak blisko.

Za namową Gohy pochwalę się: zmianiłam motocykl na xt125. Może nie jestem
normalna (normalni ludzie zmieniają motocykle na większe, mocniejsz, szybsze
itp), ale teraz jestem już pewna, że był to bardzo dobry pomysł. I nawet
troszkę żałuję, że nie kupiłam enduro wcześniej.
Motorek mam od tygodnia, więc zdążyłam dopiero dwa razy pojeździć w
terenie, ale już widzę, że to świetna zabawa, którą bardzo polecam tym z was,
które jeszcze nie próbowały.
Obserwuj wątek
    • yamasz Re: Powracam :) 02.10.06, 20:58
      zabawa doskonała, ale -co wiem z autopsji- sprzęta zaraz zmianisz na mocniejszy dwusów bo bedzie lepiej doopą zamiatał po zakrętach :)
      PZDR Yamasz
      :::Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
      • draka00 Re: Powracam :) 02.10.06, 21:10
        To bardzo prawdopodobna wersja wydarzeń. Jednak na początek nie chciałam nic
        mocniejszego. Kupując poprzedni motocykl zbyt optymistycznie oceniłam swoje
        możliwości i w efekcie nie czułam się na nim pewnie, jeździłam z przerażeniem w
        oczach i przez to do tej pory nie nauczyłam się przyzwoicie jeździć. Nie
        chciałam tego błędu powtórzyć.
        Z drugiej strony ten motorek ma większe możliwości, niż się spodziewałam.
        Bez problemu wyjeżdża pod spore górki. Oczywiście po suchym, bo na razie
        ograniczają mnie opony uniwersalne, ale może niebawem je zmienię.
        • aprilia33 Re: Powracam :) 02.10.06, 22:10
          Draka!Witaj i fajnie,że znowu jesteś z nami!Szkoda ,że nie mogłaś być na
          zlocie,było bardzo fajnie.Ale masz teraz czadowy motorek,ostatnie lata chodzi
          mi po głowie właśnie coś takiego,to jest dopiero zabawa!Gdzie jeździsz?Na
          górkach czechowskich może?Może przyjdę sobie chociaż popatrzeć,co?
          • draka00 Re: Powracam :) 02.10.06, 22:53
            Oczywiście, że na Górkach! A właściwie to na dołkach, bo jeszcze boję się tych
            stromych podjazdów :)
            No to musimy się umówić!

            Wczoraj tor był zajęty, więc zasuwałam polnymi drogami w stronę choin i z
            powrotem (ku przerażeniu spacerujących i ich psów), ubaw po pachy. Mam
            zapewnioną rozrywkę, dopóki nie spadnie śnieg.

            Muszę w tym tygodniu wysłać męża z motorkiem do Skóry, bo coś świruje z
            obrotami (lewe powietrze, zła mieszanka?). Mam nadzieję, że to nic poważnego i
            załapie się na naprawę gwarancyjną. Przypuszczam, że po tej wizycie motorek
            będzie jeszcze lepiej się zbierał.

            No i jeszcze trzeba szybko kupić ochraniacze na nogi, bo obawiam się, że się
            przydadzą.
    • draka00 Re: Powracam :) 08.10.06, 03:19
      Pierwsza, delikatna gleba za mną. W tym przypadku to nie trauma, a nawet wręcz
      przeciwnie, dobrze jest mieć świadomość, że bez problemu mogę podnieść motocykl
      sama.
      • monikaaaaaa1 Re: Powracam :) 08.10.06, 17:18
        Draka, a czym wczesniej smigalas???
        • draka00 Re: Powracam :) 09.10.06, 03:16
          GS 500, jak połowa tego forum :)
          Niby to taki mały babski motocykl i rzeczywiście jeździło mi się nim całkiem
          dobrze, ale zdecydowanie gorzej radziłam sobie z manewrami "parkingowymi" bo
          był po prostu dość ciężki. Wiem, że kobitki radzą sobie z dużo cięższymi, ale
          ja jestem chyba marudna. Nie da się ukryć, że w porównaniu z gs-em, xt prowadzi
          się łatwo, jak rower, pozycja jest dużo wygodniejsza, no i na parkingu mogę z
          nim zrobić, co zechcę.
          • goha66 Re: Powracam :) 09.10.06, 08:30
            jazdę terenową znam wyłącznie z opowieści kolegów (np. że siły w rękach trzeba
            mieć niemało i ogólnie twardym trza być żeby po górkach i dołkach latać).
            zdarzyło mi się kilka razy pomykać po mało przyjaznym dla kół terenie, ale to
            nie z wyboru tylko z zablądzenia (ostatnio była to "pustynna burza" na rajdzie
            Pyrrowym - Madziar pamietasz?) :)
            dlatego w zwiazku z różnymi "legendami" krażącymi wokół "endurowania" ...
            napisz proszę Aniu jak to wygląda od strony wytrzymałościowo - siłowej jeśli
            chodzi o kobietę bo z Twoich postów wynika, że to całkiem fajna zabawa :)
            • aga.wozniak1 Re: Powracam :) 14.10.06, 20:11
              Hej, Słoneczka:)
              Co prawda blada ze mnie motocyklistka, ale już miałam jazdy próbne w Promotorze u Tomka Kulika ( serdecznie pozdrawiam-gdyby tu zajrzał). Na "dobry" początek była Hondzia, jazdy po prostej, ale już za drugim razem Endurko, wysokie, zgrabne i zwrotne. Panowie dysponują fajnym kawałkiem toru do jazdy terenowej. Absolutnie polecam! Goha, koniecznie spróbuj! Naprawdę świetna zabawa, pomimo wielokrotnego zaliczania gleby;)Motocykl posłuszny pod każdym względem nawet dla tak niedoświadczonego motonity, jak ja:D Bardzo ładnie się prowadzi, mnie również odpowiada:))

              pozdróweczka;)Aga

              Dla przyjaciół - Łobuziak:))
    • jaga07 Re: Powracam :) 14.10.06, 23:30
      Draka!
      Napisz jak sobie radzisz w terenie, myślę o kupnie małego endurko takiego jakie
      Ty posiadasz czy podobnego i muszę przyznać że są momenty zwątpienia czy dam
      sobie radę?, z jadnej strony ciągnie mnie do lasu, błota, górek a z dugiej
      obawiam się czy wystarczy mi siły fizycznej aby je pokonywać, panowie twierdzą
      że potrzebne są silne mięśniory...a jak jest u Ciebie?
      • draka00 Re: Powracam :) 16.10.06, 13:30
        Pewnie, gdyby popatrzeć na to z boku i nie daj Boże fachowym okiem, radzę sobie
        beznadziejnie. Wczoraj byłam na zawodach Crossowych i nie wiem, czy
        kiedykolwiek będę jeździła tak, jak dzieciaki, które tam startowały. Nie jest
        to jednak powód do zmartwień, bo kupiłam ten motocykl, żeby się dobrze bawić, a
        nie po to, by być w tym dobra. No i bawię się świetnie.

        Jeśli chodzi o ten owiany legendą, niesamowity wysiłek fizyczny, kondycję itp.
        to pewnie wszystko prawda, jeśli się jeździ "poważnie", po trudnych trasach i
        szybko. Ja jednak nie uważam, że posiadanie enduro zobowiązuje mnie do
        naśladowania zawodowców. No może nie od razu :) Na razie jeźdżę
        bardzo "niepoważnie" tzn. niezbyt szybko i omijając większe górki, a skakać
        nawet nie próbowałam, więc nie widzę w tym nic trudnego (pewnie bardziej można
        się zmęczyć na aerobicu ;)). Owszem, miałam cholerne zakwasy, ale nie od jazdy,
        tylko od podnosznia leżącego motocykla :) i jeszcze jedno: z racji kiepskiego
        kontaktu stóp z podłożem, gdy nie da się zawrócić w jednym ruchu, zsiadam żeby
        pchnąć do tylu i przy tym się najbardziej męczę:). Pewnie gdybym utknęła w
        połowie jakiegoś podjazu, zmieniłabym zdanie, ale jeszcze mi się to nie
        zdażyło, bo na razie nie pcham się tam, gdzie mogłabym nie wyjechać. Myślę, że
        z czasem trochę się podszkolę do poważniejszej jazdy i jednocześnie nabiorę
        kondycji.

        Podsumowując: sam w sobie motocykl enduro prowadzi się dużo łatwiej od
        jakiegokolwiek "szosowego" (dlatego można polecać początkującym), a to czy się
        na nim zmęczysz, zależy tylko od stylu jazdy. Naprawdę polecam!
        • jaga07 Re: Powracam :) 16.10.06, 21:15
          Dzięki Draka za podtrzymanie na duchu...nie taki straszny diabeł jak go
          malują...nie odpuszczę sobie i podejmuje wyzwanie endurowania, lubię zabawę,
          błoto i przyjemne zmęczenie w mięśniach...ehhh i te zakwaski:)
          Szkoda tylko że tak mało dziewczyn śmiga na tym:((
          może są jakieś koleżanki z ŁODZI? bo tak samej...
      • draka00 Re: Powracam :) 16.10.06, 13:45
        Chyba zaczynam rozumieć Szynszylla (tego od "yo!"), którego odpowiedź na każde
        zadane na forum pytanie zawsze brzmi "Kup enduro!"

        Przez jakiś czas na forum pojawiała się dziewczyna logująca się "Poligonka" i z
        tego, co pamiętam jeździła już dłuższy czas w terenie i na pewno miałaby dużo
        więcej do powiedzenia. Może się znajdzie i coś napisze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka