Dodaj do ulubionych

Paryż-nietypowo-bez wieży,łuku etc. co polecacie?

IP: 217.153.123.* 13.11.07, 16:45
Witam,za 2 tyg.wybieramy sie na 4 dni do Paryża - to nasz I raz,nie chcemy
chodzic po muzeach, zależy nam żeby poczuc atmosfere tej mertopolii, zobaczyc
china town,dzielnice projektantów i ... nie mam koncepcji co jeszcze, mam
nadzieje że moge liczyc na to ze podzielicie sie swoją wiedza.
Tym, którzy zamierzają odsyłac mnie do innych wątków lub wyszukiwarki z góry
dziękuję za udział w dyskusji.
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Paryż-nietypowo-bez wieży,łuku etc. co poleca 13.11.07, 19:39
      Skoro sama wiesz co chcesz zobaczyć, a czego nie, po co pytasz?
      Ja bym ci proponował, zobaczenie China Town, dzielnic projektantów itp.
      ;-))
      • Gość: tria Re: Paryż-nietypowo-bez wieży,łuku etc. co poleca IP: 217.153.123.* 14.11.07, 15:54
        mam nadzieje na sensowne odpowiedzi, pzdr.
        • jan-w Re: Paryż-nietypowo-bez wieży,łuku etc. co poleca 14.11.07, 19:43
          To zadaj sensowne pytanie...
    • miriam_73 Re: Paryż-nietypowo-bez wieży,łuku etc. co poleca 14.11.07, 23:52
      Marais? St Germain? La Villette?
      • simr1979 Re: Paryż-nietypowo-bez wieży,łuku etc. co poleca 15.11.07, 14:06
        Okolice Bastylii i canal st martin
    • aseretka Re: Paryż-nietypowo-bez wieży,łuku etc. co poleca 15.11.07, 07:59
      Jest w Paryżu meczet, wzniesiony w latach 20 i nazywany po prostu
      Meczetem Paryża. Prawdziwa oaza świata arabskiego w spokojnej
      dzielnicy w pobliżu Jardin des Plantes. Jego 26 m, kwadratowy
      minaret pięknie kontrastuje na tle paryskiego nieba. Meczet można
      zwiedzać, można też usiąść w kawiarni, gdzie krąży kelner z tacą
      zastawioną szklankami herbaty z miętą. Można też iść do hammamu.
      • alina-puma meczet 15.11.07, 18:04
        Aseretko, napisz o meczecie więcej:) Czy byłaś w hamamie?
        Meczet oglądałam przejeżdżając i pomyślałam, ze chciałabym tam pójść.
        Gdybym była w Paryżu, chciałabym zobaczyć miejsca niewidziane, a z tych
        poznanych wcześniej odwiedziłabym jednorożca w Musee Cluny i Marais.
        A resztę czasu spędziłabym spacerując po ulicach targowych (Montorgueil) i
        patrząc w górę ( na kamienice tak pięknie fotografowane przez City Hoppera
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,705,52733239,69480734.html
        Nas koniec usiadłabym w kawiarnianym ogródku i patrzyła jak płynie życie.... ;)
        Pozdrawiam Alina
        • aseretka Re: meczet 16.11.07, 13:03
          W meczecie paryskim byłam bardzo dawno temu, podczas mojej pierwszej
          bytności w Paryżu, bodajże w 1992 r. Moim zdaniem obiekt jest wart
          uwagi. Można go zwiedzać w określonych godzinach. My przyszliśmy
          trochę zbyt późno i dla zwiedzających był niedostępny. Ponieważ
          jednak wchodziły tam całe rzesze Muzułmanów, mój brat "przyrżnął
          głąba" i wpakował się do środka, a ja za nim. Nikt nas nie
          zatrzymywał, więc pochodzilismy po dzieńcu podziwiając piękne
          marmurowe? posadzki, stylową fontannę, ażurowe arkady dziedzińca.
          Kiedy jednak brat wparował do nętrza świątyni w porze modłów został
          grzecznie wyproszony (ja wtedy jeszcze podziwiałam ciągle
          dzidzieniec). W rekompensacie zaproszeni zostaliśmy do kawiarni na
          pyszne, słodkie ciasto i miętową herbatę. W hammamie niestety nie
          byliśmy.
          Podczas późniejszych bytności w Paryżu, jakoś nie składało się
          odwiedzenie tego zakątka. Ciągle jednak marzę by wejść tam ponownie.
          • alina-i-wandal Re: meczet 16.11.07, 20:45
            Kupuję:)
            • Gość: fraulein zdecydowanie wschodni paryz IP: *.chello.pl 21.11.07, 19:24
              wlasnie wrocilam z paryza, niezwykle milo wspominam spacery od placy
              bastyli w strone oberkampf, w jednej z malych uliczek w niedziele
              uslyszalam akordeonowe walczyki, okazalo sie ze ten lokal slynie z
              niezmiennie tych samych imprez od lat 30. XX wieku.(le balajo przy
              rue de lappe)
              le marais tez jest mile, u finkelsztajna mozna zjesc lub kupic
              zydowskie przysmaki, obsluga jest po polsku, panie sa z krakowa.
              zdecydowanie wschodni paryz jest atrakcyjnieszy dla osob
              poszukujacych awangardy
              nawet lasek vincennes oprocz prostytutek moze poszczycic sie
              transwestytami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka