Dodaj do ulubionych

Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wróciłem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.12, 12:55
Ja zorganizowałem całkowicie samodzielnie włoską eskapadę. Od wyboru miejsc noclegowych, przez trasy i miejsca zwiedzania. Trasa: Warszawa-Orvieto (nocleg)-Augusta(Sycylia)jako tygodniowa baza wypadowa. Na Sycylii Taormina-Palermo-Syrakuzy-Catania-Acireale-Agrygent. Przejazd z Sycylii do Grosseto (tygodniowa toskańska baza wypadowa). W Toskanii Siena, wzgórza Chanti, Florencja no i Rzym. 15 dni, przejechane dokładnie 7551km. Prawie wszędzie byłem samochodem – w centrum Palermo, Florencji, Sieny, Syrakuz… tylko do Rzymu wjechaliśmy pociągiem ze stacji Aurelia (1 stacja od San Pietro), bo tam znalazłem świetny parking. Jeśli chcecie coś wiedzieć w wolnym czasie odpowiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: znibi Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.12, 12:01
      gdzie i jaki ten parking znalazłes w Rzymie ? ile kosztowały winiety do Rzymu ?
      pozdro
      • Gość: bob Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.12, 14:55
        Dojazd z północnego-zachodu. Stacja kolejowa Roma Aurelia, za skrzyżowaniem A90 i SS1. Przy samej SS1 jest zjazd na parking, a jak nie chcesz jedziesz dalej na Rzym prawym pasem i na pierwszym zjeździe skręcasz w prawo i za torami jeszcze raz w prawo, dojeżdżasz boczną ulicą do stacji Aurelia i wzdłuż ulicy masz parking. Idealne połączenie bez korków. Jedziesz w kierunku Termini i jak chcesz za 1 Euro jedziesz tylko jedną stację i wysiadasz przy Watykanie na San Pietro, a jak chcesz jedziesz do Termini (około 25 minut) zwiedzać inne rzeczy. Winiety na Czechy i Austrię w PZMot za 182zł.
        • Gość: buba Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.dynamic.chello.pl 10.08.12, 15:11
          Czym jechales? - benzyna czy diesel, duzy silnik? Masz pojecie ile mniej wiecej wydales na sama podroz - paliwo i autostrady? Tez marzy mi sie daleka wyprawa ale musze zrobic kalkulacje bo nie wiem czy koszty paliwa nie beda zbyt wysokie.
          • Gość: Ewa Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.180.63.146.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.08.12, 10:34
            viamichelin.pl i będziesz wiedzieć wszystko. ...
        • Gość: znibi Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.12, 15:41
          planuje jechavc przez niemcy ... a za autostrady we włoszech ile płaciłes ? ;]
          • Gość: buba Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.dynamic.chello.pl 10.08.12, 18:11
            A wogole musi byc autostrada we wloszech? nie mozna czesciowo poza autostrada jechac? moze troche wolniej , ale przeciez duzo ciekawiej. prosze o komentarz znajacych sie na rzeczy.
            • Gość: ~itman Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.12, 19:57
              Oczywiscie że nie mus ibyć autostrada..To zależy jakie masz priorytety.Masz dużo czasu,nigdzie się nie spieszysz,krótki dystans do przejechania to możesz jechać poza autostradą i podziwiac ładne misteczka czy krajobrazy.
            • Gość: Rzymski Legionista Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.free.aero2.net.pl 11.08.12, 01:47

              Teoretycznie zawsze istnieje trasa alternatywna do autostrady, ale w praktyce jest to trudne.
              Bardzo polecam omijanie autostrad, jeśli ktoś ma czas i chce zobaczyć prawdziwe Włochy.
              Jedyna rada to proszę sprawdzić wcześniej, czy wybrana trasa nie biegnie przez jakieś góry.
              Ja raz starym golfem "skróciłem" sobie drogę tak, że o mało nie zostawiłem go w przydrożnym rowie :)
              Generalnie uważam, że Włochy to cudowny kraj do zwiedzania samochodem!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              FORZA ITALIA!!!
        • Gość: znibi Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.12, 21:41
          mozesz podać współrzędne tego parkingu bo cos nie moge tego skumac ;/ ?
        • Gość: znibi Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.08.12, 09:58
          m.google.pl/u/m/Q2e8zh ten parking to gdzies tu?:)
    • jeepwdyzlu 7551 km? nie pomyliłeś się? 11.08.12, 12:09
      dziwna ta liczba...
      jeep
      • jeepwdyzlu Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 11.08.12, 12:18
        4500 km trasa - 4 dni - 2 tam, 2 z powrotem
        3000 dodatkowo km w ciągu 11 dni (4 trasa) oznacza 270 km DZIENNIE autem
        Wakacje spędziliście w samochodzie....
        :-(
        Od razu powiem, że też byłem autem na Sycylii, ale przejechałem o wiele mniej...
        j.
        • dzoanaw Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 11.08.12, 15:03
          Uważam, że ta ilość kilometrów jest całkiem możliwa. Tydzień temu wróciłam z dwutygodniowego pobytu we Włoszech. Domek mieliśmy w Kampanii, jakieś 20 km do plaży, nie zależało nam na bliższej odległości. Dojazd na miejsce i z powrotem to dla nas 4200 km. Wypad do Rzymu plus powrót do "bazy" 700 km, Caserta 300 km., Palinuro 150 km. Łącznie z jakimiś mniejszymi przejazdami na miejscu wyszło koło 6000 km. Jak na nasze potrzeby - wszystkiego było z umiarem: plażowania, zwiedzania, leniuchowania:). Samego podróżowania nie mogło być zatem i nie było za wiele, ponieważ mieliśmy tylko jednego kierowcę, zatem trzeba było o niego dbać:)
          • Gość: magdam110 Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? IP: 78.8.121.* 13.08.12, 06:30
            My w tamtym roku byliśmy na Sycylii i specjalnie nie jeżdzilismy samochodem i też wyszło około 6500 km
            • Gość: bob Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.12, 09:27
              Parking dokładnie ten. Od samej SS1 masz parking "zorganizowany", a ja parkowałem tu gdzie kropelka z literą A. Bez problemu, miejsca o 9.30 było dużo. Kilometrów zrobiłem sporo ale prawie wszystko autostradami, więc czasy przejazdu nie były za długie. Przykładowo z kwatery pod Augusta do Palermo, około 230km, to niecałe 2 godziny, do Syrakuz około 50km, do Taorminy 80km, do Agrygentu chyba 170km. Owszem spędziłem wiele czasu za kierownicą, ale zobaczyłem to co chciałem, nie musiałem dostosowywać sie do żadnych przewodników dyktujących tempa i prowadzących w jedynie słuszne miejsca i do jedynie słusznych sklepów. Co do samochodu to diesel SUV silnik 2,0l spalajacy na autostradzie około 8-8,5L/100km przy 4 dorosłych na pokładzie. Paliwo we Włoszech jest drogie 1,7-1,8Euro za litr. Koszty paliwa i autostrad to chyba połowa kosztów wakacji, nie liczyłem dokładnie. Autostrady - nie mam jakichś zapisków ile kosztował dany odcinek i nie pamiętam dokładnie, więc proszę potraktować te dane tylko szacunkowo. Generalnie od Udine do Mestre (Wenecja) coś około 18 Euro. Później pojechałem odcinkiem bezpłatnym obok Wenecji. Za Wenecją do Orvieto chyba około 32Euro, nocleg w Orvieto za 80Euro dla 4 osób ze śniadaniem. Odcinek Orvieto-Salerno też około 30 Euro, od Salerno do Reggio autostrada jest bezpłatna ale 80-100km jest w przebudowie i jedzie się jednym pasem, prom Reggio-Messyna 36 Euro w jedną stronę. Autostrada Messyna-Catania nie pamietam ale coś około 4 Euro. Autostrada Catania-Palermo jest bezpłatna.
              Co do paliwa, to jak wspomniałem we Włoszech drogie i niezależnie czy to stacja na autostradzie czy gdzieś w miasteczku, ceny podobne 1,7-1,8Euro. Natomiast w Austrii polecam tankowanie po zjeździe z autostrady. Cena na autostradzie 1,5-1,55Euro, natomiast zjazd do miasteczka i inne ceny, na stacji tej samej sieci co na autostradzie 1,35-1,4Euro.
              • Gość: ~itman Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.12, 10:21
                Krótkie pytanko.Czy na prom mozna się dostać w "biegu" czy bilety rezerwowac wczesniej.? 36 Euro to koszt auto plus 4 osoby czy samo auto.
                • Gość: bob Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.12, 11:43
                  Koszt 36 Euro to samochód plus pasażerowie. Poza weekendem bilet chyba 30 Euro. Kursują 2 czy 3 linie promowe ale cumują w różnych miejscach tak w Villa Sa Giovanni jak i w Messynie. GPS doprowadził mnie do przystani z tym najdłuższym cyplem - patrz mapa: maps.google.pl/maps?hl=pl&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&biw=1064&bih=624&wrapid=tlif134485045125011&um=1&ie=UTF-8&q=Villa+San+Giovanni&fb=1&gl=pl&hq=Villa+San+Giovanni&cid=0,0,7106000356096278371&sa=X&ei=C8ooUKq_NuTk4QTlmoDYDw&ved=0CK0BEPwSMAM
                  Płynąłem w obie strony linią Bluvia, z tym, że promy tej linii z jednej przystani pływają częściej z innej rzadziej, trzeba w kasie biletowej pytać kiedy najbliższa przeprawa. W tamtą stronę trafiliśmy tak, że z tej najblizszej przystani prom odpłynął dosłownie w 5 minut. Jak wracaliśmy pojechaliśmy w Messynie do tej przystani do której tydzień wcześniej dopłyneliśmy, ale mówią, że prom dopiero za 1,5 godziny i żeby jechać do następnej przystani. Tam kupiliśmy bilet - była nawet polska kasjerka i odpłynęliśmy w ciągu 20-25 minut.
                  • Gość: ~itman Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.12, 16:02
                    Konkretnie i rzeczowo.Dzieki
        • malin7 Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 24.08.12, 21:09
          No wlasnie, wakacje w samochodzie :( A widziales w ogole cos poza deska rozdzielczą ? Teraz jakies nowe rekordy ustanawiamy na tym forum ? Jestem wlasnie na Sycylii, przylecialam samolotem a wczesniej bylam sobie w Rzymie i tez polecialam samolocikiem:) Oszczednosc czasu, zdrowia, a wypozyczajac samochod na miejscu tez mozna pare wycieczek zrobic :) Polecam na przyszlosc
          • Gość: ~jark Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.12, 12:18
            No własnie ,bob chciał tak spędzić swoje wakacje i to jego wybór.Bardzo fajnie podzielił sie z wieloma naprawdę cennymi informacjami.Ty wolisz latac samolocikami to Twój wybór ,nie martw się zbytnio o czas i zdrowie innych,to są mniemam ludzie dorosli.Jak zakończysz swoje wojaże to może to może opiszesz je tutaj szczegółowo jak to zrobił bob.
            • malin7 Specjalnie dla ~jark 04.09.12, 13:17
              Wylot z Warszawy 16 sierpnia do Palermo, tam wypożyczony samochód i przejazd do Santa Tecli koło Acireale ( wschodnie wybrzeże). 9 noclegów w urokliwym apartamencie nad morzem, z widokiem na Etnę. Wycieczki do Taorminy, Syrakuz, Noto, Ragusy, Katanii, Aci Trezza, Aci Castello, Acireale, całodniowa na Etnę z Etna Experience, rejs na Wyspy Liparyjskie z Milazzo Z reguły łączyliśmy wycieczki z plażowaniem, zdarzały się też dni leniuchowania . Po 9 dniach przejazd na camping El Bahira koło San Vito Lo Capo ( pólnocno - zachodnie wybrzeże ). I podobnie - zwiedzanie i plażowanie. albo dnie spędzane na campingu - fantastyczny basen, plaża i animatorzy :). Wycieczki do Erice, Trapani i Saliny, Segesta, Selinunte, San Vito, Palermo. Monreale, Riserva dello Zingaro. Powrót do Wa-wy 2 września samolotem z Palermo. Z cennych informacji dla tego wątku zrobilismy 2340 km. I jeszcze jedno - nie martwię się ani czasem ani zdrowiem innych, martwi mnie tylko ,że to forum schodzi na psy. Co do opisu szczególowego to nie wiem co Ciebie interesuje, Jeśli chcesz coś wiedzieć - pytaj. Pozdrawiam
          • radioaktywny Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 25.08.12, 13:03
            Malin7 nie masz racji. Wakacje są od tego by robić to co się lubi. Dla mnie dwutygodniowy żywot koczownika, bez garnituru, krawata, kalendarza itp. jest prawdziwym wypoczynkiem, po którym bez bólu wskakuję w na powrót w garniaka. Samolotem latam gdy samochodem za daleko. W Europie na spoko poruszam sie autem.
            Na Sycylii samochodem byłem pare lat temu. Do dziś to jedno z najmilszych wspomnień. Musze to powtórzyć. Choc podobno do krypty zakonu kapucynów w Palermo nie mozna już wejść.
            • Gość: Ewa Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? IP: *.146.46.46.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.08.12, 13:40
              Popieram. W dodatku nie znoszę samolotów - w aucie jest wygodniej i. ... bezpieczniej :) Pozdrawiam
            • malin7 Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 04.09.12, 11:19
              Znaczy, przepraszam, uważasz,że spędzam wakacje w garniturze i krawacie ? Z laptopem i komórką? Bo lecę samolotem? Pomijając,że jestem kobietą :)to tez jeżdzilismy na wakacje samochodem, ale było to właśnie dosyc blisko - Włochy Północne i Toskania, Francja- Lzaurowe Wybrzeże. Na dalsze eskapady po Europie wybieramy samolot bo wygodniej i taniej :)- Hiszpania, Sardynia czy Sycylia to jednak dość wyczerpująca podróż. Na narty również jeżdzimy samochodem, aczkolwiek gdyby w gre wchodziła Francja czy Andora to na pewno wybierzemy samolot :)
              Co do krypty w Palermo - nie wypowiem się bo my tam nie chcielismy pójść :)
              • radioaktywny Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 05.09.12, 09:05
                Nie, absolutnie tak nie uważam. Pisałem tylko o sposobie na własny wypoczynek: Wakacje są od tego by robić to co się lubi. Dla mnie dwutygodniowy żywot koczownika, bez garnituru, krawata, kalendarza itp. jest prawdziwym wypoczynkiem Kazdy ma swój sposób na niego.
                Pozdrawiam :)
          • brunojj Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 25.08.12, 19:42
            Podroz samochodem ma swoje uroki, lecac samolotem i tak trzeba samochod na miejscu pozyczyc zeby cos wiecej zobaczyc i objechac. Do tego samochodem to moge sobie trase czy nawet czas pobytu zmienic w trakcie wyjazdu. Poza tym zapomina sie chyba o fakcie ze samochodem jedzie zazwyczaj wiecej niz jedna osoba. Ja jezdze w 5 osob i co tutaj ukrywac - samochodem wychodzi stanowczo taniej. Do tego mozna zrobic dowolna ilosc zakupow (skrzynki piwa z Bawarii i zgrzewki lambrusco z Wloch) - samolotem troche nie teges...
            Co do kilometrow to chyba zupelnie ok. Ja zrobilem niecale 6500km przez dwa tygodnie, jadac z polnocy PL przez Niemcy, najpierw do Grado, potem w okolice Neapolu, a pozniej spowrotem przez MonteCarlo, Nicee i Turyn (i znowu Niemcy). Troche krazylismy, ale mysle ze takich kilometrow extra nie bylo wiecej niz 1000, reszta to czysta trasa.

            Gdzies tam wyzej ktos pytal czy warto autostrady czy lepiej bokami. Jesli dalsza trasa to stanowczo autostrady, jedyne co to warto zatankowac przed wjechaniem, bo jest wyraznie taniej. Oplaty za autostrady oczywiscie sa, ale lokalne drogi nawet te niby glowne, sa wolne, potrafia byc sredniej jakosci i podroz jest wyraznie dluzsza. Co wiecej, jesli droga leci przez gory to mozna sie niemilo zaskoczyc iloscia wzniesien i serpentyn, nie mowiac o folklorze ruchu lokalnego, szczegolnie na poludniu. Moim zdaniem jesli nie ma wyraznego celu krajoznawczego, to stanowczo warto trzymac sie autostrad. To zreszta dotyczy nie tylko Wloch.
            • jeepwdyzlu czemu pytałem? 27.08.12, 12:31
              Jasne - z Polski trzeba dojechać i wrócić. Nie neguję też podróży autem.
              Ale kolejne 2 tys km na miejscu w ciągu tygodnia czy 10 dni - żeby jak najwięcej zobaczyć - wydaje się przesadą...
              W ogóle poważny błąd - bardzo częsty i widoczny również na tym forum - to próba zobaczenia wszystkiego w czasie jednej wizyty.
              Co w Wenecji, gdzie parkować we Florencji, jakie plaże w Toskanii, którędy do Rzymu, a wracać przez Mediolan - a WSZYSTKO w tydzień!
              To charakterystyczne zwłaszcza dla tych, którzy jadą pierwszy raz.
              Zachęcam - spokojnie.
              Tylko tyle
              jeep
              • brunojj Re: czemu pytałem? 27.08.12, 22:34
                Zasadniczo sie zgadzam, i nikogo nie namawiam na podobne trasy. Ale tak naprawde nie trzeba sie specjalnie starac zeby natluc takie kilometry. Podam na swoim przykladzie. Jechalismy w okolice Neapolu, z wyraznym celem - wulkan i Pompeje. Oraz... San Giovanni Rotondo. Prawie 300km w bok w jedna strone, w praktyce wiecej bo zawsze sa jakies wariacje. Raptem 3h jechania, zaden problem logistyczny czy czasowy, a ilometrow natluczone sporo.
                Tak naprawde wszystko bez zrywania sie, gdyby sie sprezyc to daloby sie zobaczyc 3x tyle w tym samym czasie. Oczywiscie mozna dyskutowac zasadnosc dojezdzania z polnocy Wloch pod Neapol na tylko 3 dni. Ale osobiscie uwazam ze lepiej na krotko niz wcale, ja czesto traktuje takie "wypady" jako sprawdzenie miejsca na kolejny rok na dluzszy pobyt. Podobnie jak wypad z Ligurii do MonteCarlo - kawalek jechania, glownie autostradami, stanowczo warto, nawet jesli trzeba troche km nadlozyc. To nie jest zwiedzanie wszystkiego co popadnie tylko dosc starannie przemyslane konkretne miejsca do obejrzenia, generujace kilometry glownie ze wzgledu na miejsce noclegu (koszty, wygoda stalego noclegu z wiekszym dystansem do dojechania vs. oszczedzanie km i przenoszenie noclegu co noc).
                Oczywiscie, zawsze mozna powiedziec ze trzeba bylo mniej zaplanowac. Ale sporo ludzi ma w sobie duch harcerza wedrownika. To po pierwsze. Po drugie, dosc naturalna jest proba zobaczenia w miare mozliwosci duzo rzeczy bedacych po drodze lub w okolicy w ktora sie jedzie, szczegolnie jesli jedzie sie daleko. Tutaj tez jest kwestia podejscia do zwiedzania. Mozna przebiec przez miasto, mozna spedzic w nim tydzien. Jak kto lubi. "szybkie" zwiedzanie czesto pozwala na pozniejsze bardziej swiadome skupienie sie na konkretnych miejscach. A w innych przypadkach jest po prostu jedyna szansa zeby zobaczyc cokolwiek - wtedy naturalny odruch zobaczenia jak najwiecej.
                W kazdym razie osobiscie nie zgadzam sie z tym 'pierwszym razem'. To wlasnie kolejne razy jestesmy bardziej smielsi - znamy juz specyfike kraju i latwiej jest zaplanowac bardziej zaawansowany program zwiedzania. Poza tym, nie mam pewnosci czy to nie jest ostatni raz. Wlochy to nie jedyne piekne miejsce w Europie czy na swiecie, a urlopu tylko pare tygodni rocznie. To ze mi sie podobalo wcale nie oznacza ze bede tam chcial jechac za rok.
                Poza tym nie przez Mediolan tylko przez Turyn ;-)
            • malin7 Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 04.09.12, 13:25
              LIcząc noclegi w trasie nawet dla tych kilku osób, koszty paliwa, opłaty za autostrady to nie wiem czy tak taniej. No chyba,że jedzie się te 3000 km bez odpoczynku. Pamiętam jak rozważalismy wyjazd do Katalonii samochodem i okazało się że zdecydowanie taniej wyjdzie ten samolot ( regularne linie dla informacji złośłiwych :) - akurat wtedy to była Lufthansa), biorąc pod uwagę te wszystkie rzeczy typu np. noclegi w trasie.
              • jeepwdyzlu Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 04.09.12, 14:16
                I jeszcze jedno - nie martwię się ani czasem ani zdrowiem innych, martwi mnie tylko ,że to forum schodzi na psy.
                -------------

                samolot jest super
                ale nie dla rodzin - zwłaszcza z dziećmi albo psami
                albo wielbicieli nurkowania, grotołazów, katesurferów i innych wożących sprzęt
                samolot jest świetny na krótki wypad
                albo i na długi ale dla 2 osób
                :-)
                ciao
                jeep
                • malin7 Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 05.09.12, 17:27
                  No tak - ja mam dwa koty, które zostawiamy w domu pod dobrą opieką, sprzęt do snorklowania pakujemy do walizek i duże dziecko, które nie zgubi się na lotnisku, bo świetnie zna angielski :) . A propos- mnie tez wkurzają maluchy, które krzyczą w samolocie :) :)
                  Pozdrawiam również :)
              • brunojj Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 05.09.12, 00:21
                ale te noclegi to rowniez jest frajda. zazwyczaj to nie jest takie sobie wprost jechanie do celu, byle szybciej i taniej, podroz to przygoda sama w sobie.
                Z samolotem to jest jeszcze tak ze trzeba to zaplanowac w miare wczesniej (czy regularne linie czy biuro podrozy), szczegolnie dla wiekszej grupki. Samochodem mozna taka podroz zorganizowac w ostatniej chwili (pojedyncze tygodnie przed wyjazdem). U mnie plany urlopowe potrafia sie wyklarowac dopiero w polowie lipca (na sierpien). Wtedy juz ani tanich biletow, ani sensownych ofert w biurach podrozy. Jak latalismy na "wczasy" to robilismy rezerwacje w lutym, w kwietniu juz bylo po ptakach.
                Inna sprawa ze Hiszpanie tez juz uwazam ze samochodem troche przegiecie. Chyba ze tydzien podrozy, ze zwiedzaniem Francji po drodze (jakies podwojne noclegi itp), potem na miejscu minimum tydzien, a lepiej dwa i znowu tydzien powrot. Tyle ze to juz sie robi wyprawa wielka i baardzo dluga (i droga chocby ze wzgledu na czas). Ale to juz temat na inne forum chyba ;-)
    • Gość: RCB Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.free.aero2.net.pl 27.08.12, 17:01
      Witam,

      jaką trasę wybrałeś jadąc z Warszawy do Włoch?
      Ostatnio viamichelin sugeruje ostatnio jazdę przez Ostravę.
      Warto? Próbował ktoś?

      dzięki i pozdro dla normalnych
      • Gość: bob Własnym samochodem po Sycylii,Toskanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.12, 07:31
        We Włoszech byliśmy któryś raz 6 czy 7 latem, zimy nie liczę, bo to tylko narty. Nie jestem koneserem sztuki muzealnej i nie chciałem chodzić po muzeach i galeriach, a chcieliśmy zobaczyć to co nas interesowało. Wszystko zależało od wyboru miejsca zakwaterowania, zaplanowania trasy przejazdu i zwiedzania. Dlatego na Sycylii wybrałem miejsce pomiędzy Catania i Syrakuzami. Do morza z piaszczystą plażą mieliśmy 150m, rano pod dom podjeżdżał facet z pieczywem, potem z owocami. Wypady do Syrakuz 50km, wypad do Catanii 40km, wypad do Taorminy 80km, to naprawdę nie było męczące. Po plażowaniu i lekkim posiłku w apartamencie, w spokoju spożywaliśmy kolacje w ciekawym miejscu. Nie był problemem Agrygent, 180km ale też popołudniem, pięknie było w Dolinie Świątyń. Jedynie cały dzień w Palermo - 220km był stresująco-męczący, ale wcześniej zarezerwowałem sobie parking obok teatru Massimo. W Toskanii wybrałem Grosseto. 180km do Rzymu i chyba 140 do Florencji, po drodze była Siena – 80km i przepiękne wzgórza Chanti. Polecam San Gusme na wzgórzach, przepiękne miasteczko. W Rzymie wcześniej nie byliśmy, ale także dzięki zaplanowaniu zobaczenia głównego punktu programu czyli Coloseum i przyległosci i zakupieniu Vouchera przez internet, nie straciliśmy nawet minuty na odbiór biletów na wejście, kiedy kolejka do kas liczyła kilka tysięcy ludzi i pewnie trzeba by było czekać kilka godzin. Oczywiście jak ktoś chce mieć wszystko na tacy, to nie jest dla niego wybór, taki charakter spędzania urlopu. Jak napisałem wybrałem konkretne miejsca, bez skupiania się na wszystkich atrakcjach, a uznaliśmy rodzinnie, że na przykład Etna jest bardzo piękna, ale oglądana z okolic Taorminy, albo z naszej plaży za Catanią i nie będziemy na nią wjeżdżać czy wchodzić. Jechałem z Warszawy, rozkopaną „gierkówką” – bez problemu. W Siewierzu na S1 i dalej na A1, do Wodzisławia Śląskiego, tam 20km do czeskiej D1 przez Ostravę, Brno, Wiedeń, Graz – luźno i bez problemów. Nie lubię drogi przez Niemcy, chociaż z Warszawy jest już A2. Jechałem tą drogą zimą (jeszcze przed otwarciem A2) i pomimo nie trafienia na korki pod Monachium nie jeździ mi się dobrze tą drogą. Poza tym na tej drodze prawie nic nie widać, w Polsce pusto wokół autostrady, w Niemczech nie lepiej, a my lubimy podyskutować z żoną o tym co za oknem samochodu.
        • Gość: vvv Re: Własnym samochodem po Sycylii,Toskanii IP: *.ists.pl 28.08.12, 07:36
          Gość portalu: bob napisał(a):
          Jedynie cały dzień w Pale
          > rmo - 220km był stresująco-męczący, ale wcześniej zarezerwowałem sobie parking
          > obok teatru Massimo.

          Dlaczego i w jaki sposób?
          • Gość: bob Re: Własnym samochodem po Sycylii,Toskanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.12, 08:46
            Nie rozumiem pytania ? Dlaczego i w jaki sposób zarezerwowałem parking ? Palermo było najmniej rozeznane, najmniej się przygotowywałem, wiedząc, że to trudne miasto. Znalazłem w internecie parking niedaleko portu i Theato Massimo i za 12Euro zarezerwowałem na cały dzień. Przejazd przez miasto trudny, korki masakra. Żadnych zasad ruchu drogowego, samochody zaparkowane z prawej strony przy chodniku, a obok na prawym pasie drugi rząd samochodów, mijanki slalomowe, tysiące skuterów z każdej strony. Przez ulicę można przechodzić tylko na skrzyżowaniach, bez gwarancji, że skręcający w prawo się zatrzyma przed przechodniami. 2 razy przechodziliśmy na przejściu dla pieszych ze światłami tak w połowie ulicy (nie było skrzyżowania), i raz chciał nas rozjechać samochodem - nawet nie zwolnił na czerwonym świetle, a raz skuterem. Samo miasto nie zachęca do zwiedzania, brudne, zaniedbane, z dużą ilością uchodźców z Afryki. Ciekawostka to katedra, pierwszy raz w życiu korzystałem z toalety za bocznym ołtarzem. Po prostu na ołtarzu wisiała tabliczka ze strzałką WC, wchodziło sie za ołtarz i za 0,5Euro czysta toaleta i dostawało się nawet papier do wytarcia rąk.
            • jeepwdyzlu Re: Własnym samochodem po Sycylii,Toskanii 28.08.12, 11:19
              Samo miasto nie zachęca do zwiedzania, brudne, zaniedbane, z dużą ilością uchodźców z Afryki.
              ---------------------------
              absolutnie się nie zgadzam
              Dla mnie Palermo jest najciekawszym miastem Sycylii.
              Tak - spory ruch, chaos, sporo imigrantów, ale również uśmiech, energia, życzliwość, ciekawa kuchnia, wspaniała architektura, klima południa.
              Ale może jestem nienormalny, bo dobrze czuję się też w Neapolu i Genui.
              Dla mnie - to są prawdziwe Włochy, a nie Siena czy Piza.
              Pozdrawiam
              jeep

              jeep
              • Gość: bob Re: Własnym samochodem po Sycylii,Toskanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.12, 12:14
                Masz rację, architektura Palermo jest wspaniała, ale jej stan nakazuje powiedzieć, że raczej była. To miasto to perełka zarośnięta mułem. Miasto, które pewnie rzucało na kolana w poprzednich wiekach, teraz jest obrazem nędzy i rozpaczy. Miasto oczywiście żyje, ciekawym jest targ antyków i staroci obok jakiejś jednostki żandarmerii, budy sklecone z dykty i blachy, które mieszczą kawał historii Włoch a hyba i świata. Super warsztaciki renowacji mebli. W jednym za oryginalny przedwojenny rozsuwany orzechowy stół 180cm i 12 krzeseł gość chciał 700Euro. Piękna, pięknie zrobiona rzecz. Ale mnie Palermo nie przypadło do gustu, Syrakuzy za to tak. Ortygia super.
              • malin7 Re: Własnym samochodem po Sycylii,Toskanii 04.09.12, 10:25
                Dla mnie tez Palermo ma swoisty klimacik. Jest brudno to prawda, jest ruch, chaos, kierowcy jeżdzą jak szaleni, nie przestrzegają żadnych zasad, miasto jest w ogóle duszne, upalne - otoczone górami, więc nic dziwnego. Ale jak pisze jeep - to prawdziwe Włochy. Katedra piekna, cała historię mozna prześledzić :)
                Acha, tez parkowalismy na parkingu koło teatru Massimo - jest to parking podziemny, nie robilismy wczesniej żadnej rezerwacji
                • neronka Do malin7 06.09.12, 20:19
                  Wybieramy się na Sycylię samodzielnie samolotem, na miejscu wynajmujemy auto.
                  Czy możesz podesłać na maila gazetowego noclegi które polecasz? Gdzie kupowaliście wycieczkę na Etnę? W Katanii? Co obejmowała i w jakiej cenie?
                  pozdr
                  Daga
                  • malin7 Re: Do malin7 07.09.12, 18:14
                    Właśnie wysyłam maila do Ciebie
                    Pozdrawiam :)
                    • rollup Re: Do malin7 15.07.13, 14:48
                      Jeżeli masz jeszcze te dane to ja bardzo proszę o przesłanie, wybieramy się na Sycylię w pierwszej połowie września i zbieram wszystkie dane i możliwości.
                      Pozdrawiam
                • Gość: gość Re: Własnym samochodem po Sycylii,Toskanii IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.14, 22:17
                  info bieżące czyli 2014 rok - Palermo w niedziele pustoszeje. Rano korkuje się wyjazd, a wieczorem wjazd do miasta. Nie ma problemu z zaparkowaniem (przy mnie parkowali turyści pod samą Katedrą (na miejscu bez linii), ja sam ok. 10 minut piechotą). Nie chce powiedzieć, że panuje pustka, ale na ulicach byli sami turyści (wzajemnie pytający się o drogę lub zabytki).
                  Uważam, że miasto jednak jest brudne, a porównując do np. Noto to bardzo brudne i śmierdzące. Targ Ballaro - puste w ten dzień stragany to jeden wielki smród (upał). I o ile reprezentacyjne miejsca Palermo trzymają poziom np. wspomniana Katedra czy okolice Fontanny Wstydu to pobliskie Ballaro czy nawet sąsiednie uliczki to inny świat. Pod budynkami odpadki, papiery, kartony, worki, połamane meble, ubrania, zniszczone agd. Niestety koło Teatru Massimo usiedliśmy pod płotem teatru i szybko powstaliśmy, bo zapach moczu nie pasował do miejsca i potrzeby złapania oddechu. Lecz niech to nie odstrasza od odwiedzenia stolicy Sycylii. Nie jest to perła, ale być może "prawdziwe Włochy".
            • Gość: vvv Re: Własnym samochodem po Sycylii,Toskanii IP: *.ists.pl 28.08.12, 16:22
              Pytałem bo nie spotkałem się jeszcze z możliwością rezerwowania parkingu przez net.

              A orientujesz się może jak funkcjonuje komunikacja typu podmiejskiego na Sycylii? Czy np. możnaby zakotwiczy się gdzieś bliżej Palermo a na zwiedzanie dojechać sobie busem/pociągiem?
    • aseretka Re: 7551 km? nie pomyliłeś się? 18.04.13, 17:57
      Hmmm... Czyżby Sycylia i Toskania przynależały od dziś do Francji??? widocznie nie jestem na bieżąco z sytuacją geopolityczną:(
    • vipera.b Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró 05.07.13, 08:05
      Ja mam na razie pytanie dotyczące Assistance. Kto ze stałych "bywalców" samochodem za granicą może polecić sprawdzone ubezpieczenie auta?
      • jeepwdyzlu Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró 05.07.13, 12:55
        Najlepsze w Europie są ubezpieczenia ADAC
        Mają sens dla Polaka - jeśli dużo podróżuje autem za granicą.
        Karta dotyczy kierowcy - zatem nie ma znaczenia - jakim jedzie autem. Ergo - trzeba być członkiem niemieckiego automobilklubu.
        Różnych produktów dla członków, ubezpieczeń, map, gadżetów, zniżek - są tysiące...
        Oczywiście każdy ma assistance.
        Tu szczegóły:
        www.adac.de/
        Dodatkowo - produkt assistance są dodawane do Auto Casco - sprawdź u swojego ubezpieczyciela auta.
        Tu masz pakiety PZMOT:
        www.sospzmot.pl/
        Moja szwagierka kilka miesięcy temu pod Turynem miała kłopoty z kołem - i wszystko poszło ok - holowanie, naprawa opony - a całość za najtańszą opcję...
        Pozdro
        jeep
        • vojager29 Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró 05.07.13, 21:51
          Czy nie majac auta zarejstrowanego w Niemczech mozna go tam ubezpieczyc ?
          Czy ADAC jest firma ubezpieczeniowa ?
          • vojager29 Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró 05.07.13, 22:07
            > Czy ADAC jest firma ubezpieczeniowa ?

            Przeczytalem na ich stronach, ze mozna auto ubezpieczyc ale tylko i wylacznie jak jest sie czlonkiem tego klubu. To odpowiednik polskiego PZM.
            Zreszta o tym pisales, sorry.
            • jeepwdyzlu Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró 06.07.13, 10:03
              to, że auto zarejestrowane w Polsce - nie ma znaczenia
              A Polaków - członków klubu jest już ok 150 000 - dostaje newsletter z takimi ciekawostkami, bonami na zniżki na stacjach (ostatnio Esso), na kawę (w Agip gratis ciastko :-)
              i inne takie głupoty.
              Ale są też zniżki na sprawy konkretne np opony zimowe czy przeglądy (i wtedy są tańsze niż w Polsce)
              Nawet były przewodniki i mapy po Włoszech kilka tygodni temu...
              Pozdrawiam
              jeep
              • vojager29 Re: Pewnie masz racje 06.07.13, 20:58
                Skoro tak piszesz to pewnie wiesz co piszesz ale mnie sie wydaje, ze ADAC to niemiecki klub motorowy dla Niemcow jak nazwa wskazuje ( Allgemeiner Deutscher Automobil-Club ). Ciekaw jestem czy polskie ubezpieczenia spisuja umowy z obcokrajowcami nie majacymi stalego czy chocby czasowego pobytu w Polsce.
                • jeepwdyzlu Re: Pewnie masz racje 07.07.13, 21:11
                  niemiecki klub
                  ale członkiem może być każdy
                  j.
        • tukanar Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró 26.06.14, 11:22
          Temat znowu aktualny, bo wakacje za pasem :D Co do ADAC to ja wolę zaufać firmie z Polski, ale że słyszałem, że ADAC rzeczywiście to dobra firma, więc poszukałem ich partnera w Polsce :) i tak trafiłem na Starter. Dobre assistance w dobrej cenie, w sam raz na wyjazd po Europie. Jak ktoś chce, to można sobie wziąć pakiet na 2 tyg., na miesiąc albo na rok - w zależności od potrzeb. Ofertę też można sobie dopasować, więcej mniej kilometrów, auto zastępcze i hotel lub bez itd.
          • jeepwdyzlu Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró 26.06.14, 12:48
            znów śmierdzi spamem
            j.
          • singsing74 Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró 26.06.14, 14:26
            tukanar napisał(a):

            "Co do ADAC to ja wolę zaufać firmie z Polski, ale że słyszałem, że ADAC rzeczywiście to dobra firma"

            Nawet bardzo dobra. W szczególności w fałszowaniu rankingów. Jeśli jest tak również w innych dziedzinach, to ja podziękuję. Ubezpieczę się w polskiej firmie.
    • Gość: joanna Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.139.c92.petrotel.pl 26.06.14, 23:00
      właśnie wyjeżdżam. Bardzo proszę o pilną informację gdzie można dobrze i za rozsądną cenę nocować objeżdżając Sycylię.

      pozdrawiam
    • Gość: pitunia Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.hsoit.pl 11.07.14, 15:20
      Proszę Ciebie o informację dot. cen obiadokolacji, kolacji we Włoszech dla trzyosobowej rodziny. Czy polecasz restauracje, bary, pizzerie.
      • Gość: gość Re: Własnym samochodem po Sycylii i Toskanii -wró IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.14, 21:33
        Co za pytanie? A ile w Polsce kosztuje kolacja? w Ustce, Warszawie, Ustrzykach w barze, restauracji lub pizzerii?
        We Włoszech najtańsza pizza to koszt od 4 do 7 Euro (zależy od miejsca i decyzji szefa), im więcej dodatków tym drożej. Jeśli zamówicie 3 to wyjdzie min. 12-21 Euro, zamawiając 2 to 8-14 Euro plus piwo, wino, woda lub soki, dzbanek, butelka lub kieliszek - co kto lubi i co chce oraz w ilości jaką chce zjeść i wypić. I na koniec wisienka tzw. coperto (obsługa), które jest doliczane do rachunku - bywa to od 1 do 2 Euro od osoby czyli 3-6 Euro lub 12% (taka informacja była w karcie, na którą warto zwrócić uwagę przed zamówieniem, a nie po). To wariant minimum. Porcja frytek to np. 5 Euro i można by tak długo wymieniać aperitif, makarony, torrtelini, owoce morza, mięsa, desery itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka