Dodaj do ulubionych

droga do Wenecji

17.01.05, 20:40
Witam
Wybieram sie na prom do Wenecji(wyjazd koniec czerwca) , proszę o informacje
od osób jeżdzcych do Włoch własnym samochodem , ile czasu zajmuje podróż z
Warszawy i jakie są koszty płatnych autostrad w Czechach , Austrii i Włoszech.
Z góry dziękuję za informacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: marghe_72 Re: droga do Wenecji IP: *.acn.waw.pl 17.01.05, 21:22
      z w-wy do Wenecji na upartego dojedziecie w jeden dzien.. to jakeis 1200 km..
      Pytanie jaki macie samochód..
      Poza tym zdarzają sie korki.. ja bym nie ryzykowała,z właszcza,ze macie prom o
      konkretnej porze..

      My robimy postój w Austrii.
      Cen nie pamiętam,a le podpytam męza:)
      • Gość: olo Re: droga do Wenecji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 02:16
        My zrobiliśmy postój na Węgrzech przy granicy z Austrią. Ceny autostarad są na
        stronie internetowej autostrad włoskich. Pisaliśmy o tym w ub. roku. Jak nie
        znajdziesz to pomogę ale spróbuj w googlach znaleźć.
        • Gość: Malediwy Re: droga do Wenecji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 17:43
          Do Wenecji przez Węgry??? A po co sobie tak drogę wydłużać???
          • ennka Re: droga do Wenecji 26.01.05, 23:19
            Wg mnie najprostsza trasa do Wenecji to przez
            Cieszyn ,Brno,Mikulov,Wiedeń,Tarvisio, Udino ,Wenecja.
            Jeżdzimy od dobrych paru lat.Trasa ma 1350-60 km.z Warszawy .Jeśli mieszkasz na
            północy kraju ,to dalej o te ileś km.
            W czerwcu za przejazd przez Czechy i Austrię zapłaciliśmy ok.140zł.w obie
            strony.
            Autostrada we Włoszech , od granicy do wenecji 11-12 euro.w jedna stronę.
            Benzyna w Austrii ok.1 euro , czasem nawet ciut mniej.
            We Włoszech 1,15 euro.Zużycie zależy oczywiście od wielkosci silnika i
            szybkości z jaką jedziesz.
            Od szybkości zależy też czas przejazdu , zależy on też od ilości i długości
            postojów.Nam przejazd z Wa-wy do granicy austriacko-włoskiej zajął 12 godz.
            Trasa do tegomiejsca ma ok.1050km
            Jeździmy dość szybko/sic!/ i ograniczamy postoje do minimum.
            Z dzieckiem trzeba się liczyć ,że zejdzie się dłużej .
            Nocowaliśmy w Austrii , tuż przy granicy ,za 48 euro za 2 os. ze śniadaniem.
            Stamtąd do Wenecjii jest już tylko ok.320km.,ale trzeba liczyć się z korkami
            pod Wenecją .Myślę ,że w ciągu 4-5 godzin dojedziecie.
            Jechaliśmy dwa razy bez noclegu , ale tylko z powrotem.
            Raz zajęło nam to 15 godz.a drugi raz a 17,5 godz.
            Wszystko zależy od pogody i sytuacji na trasie.
            W tamtą strone odradzam jazdę non-stop.
            Życzę udanych wakacji Ennka
            • marlon35 Re: droga do Wenecji 27.01.05, 09:13
              Serdecznie dziękuję za wyczerpujące informacje.
              Pozdrawiam
          • kelo Re: droga do Wenecji 27.01.05, 09:28
            Żeby zobaczyć uzdrowisko Bad Blumau zaprojektowane przez Hunedertwassera
            www1.kunsthauswien.com/english/thermendorf.htm
    • Gość: jacektoyota Re: droga do Wenecji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 13:40
      Z Katowic ok 11h zakladajac ze nie ma korka np. we Wiedniu, Katowice -Wawa 3h
      wiec razem wychodzi 14h, no chyba ze ktos robi co 2h 30 min przerwy. Winieta w
      Czechach na 10 dni kosztuje 100 (albo 150) koron, w Austii 10 dni ok 7,5 Euro,
      od granicy wloskiej do Wenecji ok 10 Euro
      • ennka Re: droga do Wenecji 28.01.05, 23:54
        Jacektoyota ,podajesz mało realne czasy,nie wspominając o tym ,że trzeba
        przewidzieć czas na sytuacje nieprzewidziane ,zwłaszcza ,kiedy ma się dotrzeć
        no miejsce w określonym czasie.
        Trasę Warszawa -Adriatyk pokonuje od 7-8lat co roku.
        To co opisałam ,jest rzetelna relacją .
        W drodze bywa różnie , stąd np.17,5godz. powrotu , bo zamknięto pod Wiedniem
        nitkę autostrady , trzeba było jechać przez miasto , trochę tam
        pobłądzilismy ,mimo ,że w Wiedniu byłiśmy kilkanaście razy.
        Innym razem stalismy 1,5 godziny w korku przed Wenecją ,a jeszcze kiedys tyle
        samo pod Bolonią.
        Szkoda ,że dokładniej nie przeczytałeś tego ,co napisałam.
      • ortodox Ach,och panie jackutoyota 29.01.05, 12:06
        Ach jaki z pana , panie jackutoyota doskonały kierowca. Tak szybko i
        bezpiecznie jak pan ,to nikt jeździć nie potrafi, no może poza Schumacherem ale
        on ,to wiadomo na torze jeździ więc mu łatwiej. Jaką ma pan ,panie
        jackutoyota doskonałą kondycję i zdrowie ,że może pan tak długo bez odpoczynku
        śmigać po autostradach. Jaki ma pan ,panie jackutoyota znakomity refleks
        omijając te wszystkie zawalidrogi ślimaczące się po autostradzie i zagrażające
        pańskiemu bezpieczeństwu. Jaki ma pan, panie jackutoyota znakomity i szybki
        samochód zapewne fullwypas najnowszy model Toyoty............
        • Gość: jacektoyota Re: Ach,och panie jackutoyota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:13
          hahaha frustrat czy tez frustratka?
      • malediwypiotrs Re: droga do Wenecji 29.01.05, 16:48
        "Warszawa - Katowice 3 godz"...

        To ciekawe... Średnia ponad 100km/h. Zakłądając, że od centum Warszawy do Janek
        jedzie się min. pól godz i po Śląsku trzeba co jakiś czas zatrzymać się na
        światłach to na prostych odcinkach jedzie Pan dobrze ponad 150 km/h.
        Myślę, że pytający o czas dozjazdu do Włoch chcieliby mieć pewność, że dojadą na
        miejsce. A i zatrzymać się od czasu do czasu też wypada. Pewnie w końcu chcą
        jechać na wczasy a nie robić kilometry na akord...

        Oj nieładnie taką szybką jazdę polecać...
    • Gość: jacektoyota Re: droga do Wenecji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:23
      Nie wiem skad u wszystkich tyle zlosci w stosunku do tego co napisalem? Ktos
      pyta ja odpowiadam, odpowiedzi udzililem na podstawie swoich doswiadczen i
      tyle. Jak ktos ma zamiar pokonac 1000km w trzy dni - jego sprawa ale jak ktos
      jest w stanie przejechac te 1000 km w ciagu 9 godzin to tez jego sprawa.
      Do Wloch jezdze od kilku lat zarowno w celach wypoczynkowych jak i sluzbowych i
      przepraszam wszystkich za to ze jestem w stanie pokonac dystans 1100km w ciagu
      10-11h. Nie uwazam przy tym ze jezdze niebezpiecznie, jezdze tak jak wszyscy
      (wiekszosc kierowcow - Niemcy , Austryjacy, Wlosi, i reszta europy) i jak
      warunki na to pozwalaja. Nie raz pokonanie tej trasy zajelo mi 20h, ale bylo
      spowodowane to sytuacjami nadzwyczajnymi i nie widzialem sensu uwzgledniac tego
      w mojej wypowiedzi.
      Ale teraz przynajmniej wiem do kogo adresowane sa tablice w Austrii w jezyku
      polskim "Jechac prawa strona" - widac ze czesto tamtendy jezdzicie Szanowni
      Panstwo.
      Naprawde osiagniecie sredniej 130-140 na autostradzie to nie jest wielki wyczyn
      godny Schumachera.
      Pozdrawiam
      • ortodox Ach , och panie jackutoyota 29.01.05, 20:51
        Jaki z pana, panie jackutoyota Europejczyk , nie to co my ,buuu...
        • Gość: jacektoyota Re: Ach , och panie jackutoyota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 13:05
          Mozna przeczytac moje wczesniejsze posty i przekonac sie, ze chetnie sluze
          radami. Nie krytykuje kogos za to ze jedzie gdzies 20 godzin czy 8 godzin bo
          jest mi to obojetne. Odpowiadam rzeczowo i konkretnie na pytanie. Ale widac
          zrozumienie i uszanowanie tego faktu przerasta mozliwosci wielu osob. Mimo
          wszystko pozdrawiam wszystkich podroznikow, nawet tych ktorzy nie szanuja
          innych i uwazaja ze sa sami na drodze gnajac 60 km/h lewym pasem autostrady
          (szkoda tylko ze na ich samochodach czesto sa emblematy PL)
          • Gość: Malediwy Re: Ach , och panie jackutoyota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:04
            Austria, Włochy... na utostradzie 140 km/h jak najbardziej. Ale jak czytam, że
            pokonujesz trasę Warszawa - Katowice w 3 godziny to się zastanawiam czy nad
            Jankami pod Warszawą i nad śląskiem wiaduktów czasem nie postawili...
          • digitall zrozumienie ??? 30.01.05, 22:33
            Trudno znaleźć zrozumienie dla postów polecających pokonanie
            trasy Warszawa – Wenecja w 14 h . Mam nadzieję , że tego rodzaju
            porady będą spotykały się ze zdecydowanym sprzeciwem na tym forum.
            Mam nadzieję ,że dla takich propozycji zrozumienia nie będzie nigdy.
            Nie zauważyłem , jeżdżąc sporo po Europie , by Polacy odbiegali od innych
            szczególnym zachowaniem na drodze. Z całą pewnością nie jeżdżą lewym
            pasem 60 km/h. W zamian za to czasem widzę cwaniaków , również z emblematem
            PL, którzy sądzą ,że lewy pas a nawet środkowy na autostradach o trzech pasach ,
            jest przeznaczony tylko dla nich ,lub samochodów jadących z podobną prędkością
            160-180km/h i szybciej. Nie można jednak powiedzieć ,że taka jazda to norma.
            • Gość: jacektoyota Re: zrozumienie ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:30
              No, ja jestem cwaniakiem (tzn. poruszam sie sprawnie po drogach, bo to chyba
              twoim zdaniem wyroznia cwniaka ale to dlatego ze uczylem sie jezdzic w Napoli)
              ale mam eblemat "I" a nie "PL", nie chce mi sie juz pisac ale napisze jeszcze
              tyle, ze wg badan ADAC robionych w 2001r najwiecej ciezkich (smiertelna co
              najmniej 1 osoba) wypadkow na autostradach spowodowanych jest najechaniem
              samochodu szybszego na wolniejszy, z winy tego ostatniego (65%nagle wjechanie
              na szybszy pas ruchu, 30% uporczywa jazda lewym skrajnym pasem), a chcialbym
              zauwazyc, ze od miejscowosci Frydek Mistek w CZ do Wenecji jedzie sie
              autostrada z wyjatkiem ok 70 km w Austrii, wiec na autostradach jezdzi sie
              szybko bo tak jest bezpieczniej i do tego one sluza. A gdybys rzeczywiscie
              jezdzil po Europie to wiedzialbys ze lewy pas sluzy jedynie do wyprzedzania i
              wiedzialbys rowniez ze jazda lewym pasem w Italii czy w Niemczech z predkoscia
              ponizej 160km/h jest niebezpieczna dla tego kto jedzie wolniej i dla tych
              ktorzy jada szybciej oraz , ze jazda lewym pasem jest karana i to surowo nawet
              jezeli jedziesz przepisowa predkoscia. I jeszcze na koniec - NIE POLECAM nikomu
              jazdy w 14 czy 10 ani tez w 20 godzin, napisalem jedynie ze ja przejezdzam ta
              trase w takim czasie i koniec, sprobuj to zrozumiec, gdybym sie pochwalil jaki
              mam rekord to pewnie bys osiwial. Ciao
              • digitall do cwaniaka z literą I a nie PL 31.01.05, 01:06
                Trudno przejść obojętnie wobec takich idiotyzmów , które wypisujesz.
                Albo ktoś tobie naopowiadał bzdur , albo nie potrafisz sam właściwie
                interpretować faktów. Dopuszczalna prędkość na austriackich autostradach
                to 130 km/h .W praktyce bardzo często występują najróżniejsze ograniczenia
                nawet do 70km/h . W Tyrolu od 22.00 do 6.00 max prędkość na autostradzie to
                110km/h .To ,że policja nie stoi z radarem na autostradzie nie oznacza ,że można
                i należy jeździć z maksymalną prędkością. Policja ma tam co innego do roboty ,
                chociaż znam przypadki kontroli prędkości również na autostradzie. Jazda
                zazwyczaj
                odbywa się wszystkimi pasami ruch bo prawy jest zajęty przez TIRy jadące około
                100km/h .Żaden przepis nie zabrania jazdy lewym pasem autostrady , jeżeli prawy
                jest zajęty przez wolniej jadące pojazdy. Niekiedy podawane są min.prędkości dla
                poszczególnych pasów , ale zawsze są one mniejsze od dopuszczalnej. Problem
                polega a tym ,ze takie jak ty cwaniaki sądzą, że lewy pas jest tylko dla nich i
                służy do testowania samochodów . Autostrady natomiast ,cwaniaczku wybudowano
                nie po to żeby byle palant z kompleksami mógł pokazywać jaki jest ważny ,ale po
                to, by usprawnić transport i umożliwić bezkolizyjny ruch. Przykro mi,że tak
                trywialne rzeczy muszę wyjaśniać ,ale może uratuje to tobie kiedyś życie . Co
                do statystyk , to według nich niestety , przy jeździe 160-180 nie masz żadnych
                szans .A tylko naiwny wierzy w to ,że jemu się nigdy nic nie przydarzy .
                To tyle , choć wiem ,że te proste zasady do ciebie nie dotrą , to mam
                nadzieję , że zasieją choć ziarenko niepewności i pomyślisz nad tym chwileczkę
                a to już duży sukces reedukacji takich mistrzów kierownicy jak ty.
                • Gość: jacektoyota Re: do cwaniaka z literą I a nie PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:44
                  Ja jestem cwaniakiem a ty najprawdopodobniej chamem, ktory uwaza ze jezeli nie
                  przekracza dozwolonej predkosci to bedzie jechal lewym pasem i wyprzedzal rzad
                  ciezarowek przez pol godziny - bo przeciez jedzie przepisowo to z jakiej racji
                  ma zjezdzac cwaniakom, ktorzy a jakzeby inaczej chca leczyc swoje kompleksy,
                  typowe myslenie zakompleksionego chama polaczka. na austryjackich autostradach
                  130 powiadasz ? zgadza sie ale jezeli jedziesz 130 to wiekszosc kierujacych
                  wyprzedza cie ze sporymi roznicami predkosci i to w wiekszosci sa austryjacy,
                  ktorzy sa jednym z bardziej szanujacych prawo narodow. A w italii na 3
                  pasmowych autostradach predkosc podniesiono do 150 i co ty na to ? W niemczech
                  na przewazajacej czesci autostrad nie ma ograniczen predkosci i rzadko kto
                  jedzie tam zalecane 130, a wiesz jak ma sie to do liczby wypadkow i
                  smiertelnosci? Siegnij sobie po wyniki badan i potem sie wypowiadaj. Piszesz
                  tu jakies dyrdymaly i cos mi sie wydaje ze poza swoja wioske to ty kolego
                  daleko nie wyjechales. Przejechalem juz kilkaset tys km po europejskich
                  autostradach i jakos zyje, a widzialem takich jak ty bezmyslnych i tepych
                  polaczkow z ktorych niewiele zostawalo jak na lewym pasie ktos im zaparkowal w
                  bagazniku. A to ze przepis nie mowi o tym ze trzeba jak najszybciej opuscic
                  lewy pas i nie wyprzedza sie z roznica predkosci 5 km/h to powszechnie
                  wiadomo , wystarczy tylko pomyslec i uzyc wyobrazni. Ale w kraju nad wisla dla
                  wiekszosci uzytkownikow drog jest to zbyt duzy wysilek intelektualny, co
                  widac .
                  • ro_bb Re: do cwaniaka z literą I a nie PL 31.01.05, 12:07
                    Jo tyz se kupie litera "I" na moje auto. Bede szybo jezdziul i bede mundry na
                    autobanah
                  • ortodox Ach ,och panie jackuCwaniaku 31.01.05, 15:19
                    • Gość: Malediwy Re: Ach ,och panie jackuCwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 16:09
                      Ja trasę Cieszyn - Italia pokonuję kilkanaście razy do roku. Na szczęście bardzo
                      rzadko widzę, żeby ktoś jeżdził na tej trasie z prędkością przekraczającą 150
                      km/h. Masz rację: od Frydka po Rzym i dalej cały czas autostrada. Ale przez
                      Wiedeń też jeździsz pewnie wiaduktem położonym specjalnie dla Ciebie (jak w
                      Jankach pod Warszawą i na śląsku). A czy na trasie Bolognia - Florencja też
                      położyli dla Ciebie nowy wiadukt? Czy na tych zakrętach ciśniesz 150?!
                      Jedno jest pewne. Jeżdżąc tak szybko, (albo o tym tylko pisząc) nie dogonisz
                      rozumum który gdzieś Ci po drodze w takiej prędkości wywiało. Co najwyżej możesz
                      się zatrzymać na jakiejś stacji benzynowej żeby kupić nową naklejkę z literką I!
                      Wtedy my spokojnie przejedziemy bez strachu i z nadzieją, że jakiś idota jadący
                      na trasie pozbawi nas życia...

                      Jeszcze nie słyszałem, żeby na autostradzie po jakiejś kolizji obwiniali tego
                      który jechał wolno a drugiego chwalili za to, że jechał 150 na godz. i wjechał
                      temu pierwszemu w kufer. Ale masz gościu wyobraźnię...
                      • Gość: jacektoyota Re: Ach ,och panie jackuCwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 20:22
                        To wejdz na www.adac.de i poczytaj sobie na temat wolnej jazdy na autostradzie
                      • Gość: jacektoyota Re: Ach ,och panie jackuCwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 20:33
                        A co ma trasa BO-FI do Wenecji??? Jaki wiadukt tam mieli polozyc? Zastanow sie
                        o czym piszesz bo pokazujesz ze nie masz pojecia o czym mowisz, i ze trase do
                        Italii to moze pokonujesz ale palcem po mapie, a poza tym to ze jest tam kilka
                        zakretow z zalecana predkoscia 80 to nie znaczy ze przez to srednia predkosc
                        spada o 100km. A we Wiedniu chyba zaczyna sie autostrada, moze przez ostatnie 2
                        tygodnie cos sie zmienilo? , a poza tym na temat korkow we Wiedniu pisalem juz
                        chyba ze 2 razy wiec przeczytaj sobie najpierw zanim cos napiszesz. Moze jestes
                        jednym z tych ktorzy wypisuja na forach bzdury o systemie satelitarnego
                        namierzania przekraczajacych predkosc we Wiedniu? Poza tym co ty o tych
                        wiaduktach ? Masz jakies koszmary nocne czy co?
                      • Gość: jacektoyota Re: Ach ,och panie jackuCwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 20:42
                        "Jeszcze nie słyszałem, żeby na autostradzie po jakiejś kolizji obwiniali tego
                        który jechał wolno a drugiego chwalili za to, że jechał 150 na godz. i wjechał
                        temu pierwszemu w kufer. Ale masz gościu wyobraźnię"

                        Jak pojdziesz na kurs prawa jazdy to przekonasz sie ze mam racje, wjechanie na
                        szybszy pas i zmuszenie innego pojazdu poruszajacego sie tym pasem do zmiany
                        predkosci jest wymuszeniem pierwszenstwa art22 i art24 KD.
                        • test88 Re: Ach ,och panie jackuCwaniaku 31.01.05, 22:57
                          Widzę kolego , że nie rozróżniasz podstawowych pojęć z zakresu Kodeksu
                          Drogowego który próbujesz cytować. Dla ciebie jazda z prędkością dopuszczalną
                          to wolna jazda .Nikt na forum , o ile dobrze zrozumiałem nie proponuje tutaj
                          wolnej jazdy , ale jazdę z dopuszczalną przez przepisy prędkością . Z taką
                          właśnie prędkością powinny poruszać się pojazdy na drogach i w zdecydowanej
                          większości się właśnitak poruszają. Twój problem polega na tym ,że każdy
                          jadący wolniej od ciebie , jedzie według ciebie zbyt wolno i zagraża twojemu
                          bezpieczeństwu.
                          Każdy użytkownik drogi o wielu pasach bez względu na prędkość jaką się porusza
                          zobowiązany jest do poruszania się po pasie znajdującym się po prawej stronie
                          jezdni Art. 16.3 K.D. Prędkość z jaką jedziesz nie ma żadnego znaczenia
                          chyba ,że oznaczenia na drodze mówią co innego. Tak więc jadąc nawet z twoją
                          ulubioną prędkością 160 o iletaka jest dopuszczalna, powinieneś jechać prawym
                          pasem i tylko na czas wyprzedzania innego pojazd zjeżdżać na lewy pas ruch.
                          Stosując się do tej zasady KD, bardzo szybko odechciało by się tobie jechać z
                          taką prędkością , to znaczy ciągle zmieniać pas i hamować. Wobec czego zupełnie
                          bezprawnie przyjąłeś ,że na prawym pasie jadą ślimaki czyli inni użytkownicy
                          drogi a lewy jest ciebie i dla innych Schumacherów i wara ślimakom od niego.
                          Jeżeli jakiś inny użytkownik ośmieli się zjechać na lewy pas a to spowoduje ,że
                          Schumacher będzie musiał zdjąć nogę z gazu to go zaraz światłami i klaksonem
                          trzeba z tego pasa przegonić. To nic ,że ślimak jedzie zgodnie z
                          przepisami ,sygnalizował manewr a w chwili rozpoczęcia manewru , Schumacher
                          był 2 km za nim. Takie jest twoje rozumienie przepisów KD i taki jest twój
                          szacunek dla innych użytkowników drogi . Jeżeli jest to dowód na twoje obycie
                          z autostradami i tego nauczyłeś się po kilkuset tysiącach przejechanych km. ,
                          to jest to twoja klęska. To oznacza ,że już niczego nie jesteś się w stanie
                          nauczyć a tym bardziej nie powinieneś pouczać innych. Jeżeli jest to dowód na
                          twoją europejskość to znaczy ,że nie wiesz co to Europa.Ja takich
                          Europejczyków często spotykam w Polsce. Przeważnie mają łyse głowy ,ważą 150
                          kg i rzadko kiedy trafiają do nich argumenty werbalne. W prawdzie nie wiem
                          jak wyglądasz, ale to ostatnie pasuje do ciebie jak ulał.
                          • Gość: jacektoyota Re: Ach ,och panie jackuCwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 11:26
                            A ja widze, ze to kolega nie rozroznia podstawowych pojec z zakresu KD i na
                            dodatek ma jeszcze problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu. Przytoczone
                            artykuly KD traktuja o : zmianie pasa ruchu oraz o wyprzedzaniu, ujmujac w
                            skrocie chodzi o to, ze wykonujac w/w manewry nalezy zachowac szczegolna
                            ostroznosc (np. nie wiezdzac nagle na lewy pas ruchu na autostradzie) oraz ze
                            nie mozna utrudniac ruchu innym kierujacym, to tyle. A jezeli wymuszasz
                            pierwszenstwo, to drugorzedne znaczenie ma czy pojazd, na ktorym wymusiles
                            pierwszenstwo jechal 50 czy 150 km/h, sprawca jest osoba wymuszajaca
                            pierwszenstwo poniewaz to z jej winy (w wyniku okreslonego dzialania-nie
                            ustapienia pierwszenstwa) dochodzi do zdarzenia drogowego. O tym co rozumiane
                            jest przez wymuszenie pierwszenstwa juz pisalem.
                            Nie wiem gdzie kolega doczytal sie ze jezdze lewym pasem , ale dementuje jezdze
                            prawym pasem a lewego uzywam do wyprzedzania, szacuje ze w tym wzgledzie jestem
                            wsrod ok 30% polskich kierowcow, ktorzy nagminnie zjamuja pasy ruchu jak
                            najblizej lewej krawedzi (vide: tablice w Austrii po polsku: "Jechac parwa
                            strona" nie po wlosku ani hiszpansku tylko wlasnie po polsku i czesku no i
                            oczywiscie po niemiecku ale to wynika z prawa drogowego w Austrii.
                            W calej dyskusji chodzi o to ze niebezpieczne jest to, ze jadac np w 4
                            samochody lewym pasem np. 160-180 nagle ktos wyjezdza na lewy pas z predkoscia
                            110 no niech bedzie ze przepisowe 130 bo wyprzedza wlasnie ciezarowke ktora
                            jedzie 100-120, przy odleglosci kilkuset metrow przy tej predkosci policz sobie
                            ile metrow przejedzie pierwszy samochod zanim zacznie hamowac a co z tym ktory
                            jedzie jako czwarty?
                            Ludzie, chodzi o to zeby przewidywac ze ktos moze jechac o wiele szybciej i ze
                            jak jedzie 200 to zanim zdazy zareagowac moze byc za pozno
                            A jak ktos powie ze 200 to za duza predkosc to uprzedzam: w Niemczech mozna
                            jezdzic 200 a nawet 250 mozna tez jezdzic 100 i ile wypadkow jest na
                            niemieckich autostradach? Ile ofiar smiertelnych? biorac pod uwage liczbe
                            samochodow poruszajacych sie po niemieckich autostradach jest to maly promil. A
                            czym roznia sie autostrady niemieckie od austryjackich? Czy to znaczy ze jadac
                            w Niemczech 200 jade bezpiecznie a w momencie przekroczenia granicy z ta
                            predkoscia staje smiertelnym zagrozeniem dla innych?
                            Poza tym czy przy zderzeniach z predkoscia 80, 60 nie gina ludzie?
                            • test88 Re: Ach ,och panie jackuCwaniaku 01.02.05, 16:06
                              Widzę kolego że zaczynasz wreszcie kumać o co chodzi . Masz rację
                              po raz pierwszy w twoich wypowiedziach , chodzi o bezpieczeństwo.
                              Nic nie jest tak ważne ,jak bezpieczeństwo w podróżowaniu. Jaszcze
                              raz podkreślę ,że cieszę się , że to zauważyłeś. Cieszę się również , że
                              zauważyłeś że należy przewidywać i jest to druga rzecz , z którą należy
                              się zgodzić. Niestety dalej to już tylko bełkot. Bo niby dlaczego według
                              ciebie przewidywać muszą inni a nie ty. Bo niby dlaczego o bezpieczeństwo
                              mają dbać inni , jeżdżący wolniej. Taka hipokryzja doprowadziła ciebie do
                              szowinistyczno- nacjonalistycznych absurdów. Napisy na austriackich
                              autostradach zdarzają się w j. polskim i czeskim dlatego , że Polacy i Czesi
                              są tam poza niemieckojęzycznymi najczęściej spotykanymi użytkownikami
                              a nie dlatego że nie stosują się w szczególny sposób do przepisów. Ktoś juz
                              napisał , ze pod tym względem nie różnimy się od innych nacji i trzeba nie
                              mieć oczu albo rozumu, żeby tego nie widzieć.
                              Trzeba przewidywać , to bardzo rozsądne stwierdzenie , ale odnosi się do
                              wszystkich . Także a nawet szczególnie wtedy gdy jedzie się 180-200km.h
                              czyli znacznie szybciej niż zezwalają przepis. Wtedy należy przewidzieć ,że
                              jakiś niedoświadczony kierowca może nie zauważyć takiego Schumachera.
                              To ,że w RFN nie ma co do zasady ograniczenia prędkości na autostradach
                              nic nie zmienia Nadal pojazd poruszający się szybciej niż inne musi zachować
                              szczególną ostrożność i to na nim spoczywa większa odpowiedzialność i
                              szczególnie wtedy należy przewidzieć że wszystko może się wydarzyć .
                              Jednak sytuacja w RFN nas w tym wątku raczej nie interesuje, bo nikt takiej
                              trasy z W-wy do Wenecji przez RFN jak dotąd nie polecał . A taki jest temat
                              wątku , to tak dla przypomnienia.
                              Dlaczego sądzę ,że jeździsz po lewej stronie autostrady ? Dlatego że tak jeżdżą
                              wszyscy jadący z większą prędkością niż 100-130 km/h a szczególnie ci jadący
                              160-180 . Nie da się inaczej jeżeli jest choćby minimalny ruch na autostradzie i
                              nie opowiadaj farmazonów ,że po wyprzedzeniu każdego auta zjeżdżasz na
                              skrajny prawy pas. Ja nie widziałem tak jeżdżących kierowców więc nie truj.
                              Problem polega jednak na tym ,ze wydaje im się ,ze jest to miejsce tylko
                              dla nich przeznaczone i dlatego inne pojazdy tak im przeszkadzają.
                              Jadąc 200 km/h w RFN narażasz siebie i innych użytkowników i wcale nie
                              jedziesz bezpiecznie . To iluzja i wielu już za to zapłaciło najwyższą cenę.
                              W rzeczywistości takich Schumacherów wcale nie ma zbyt dużo i jest to
                              niewielki procent użytkowników. Może dlatego ,że statystycznie żyją krócej
                              niż jeżdżący wolniej a może dlatego ,że prędzej czy później dorastają ,czego
                              i tobie życzę. Jadąc 200 km.h w Austrii narażasz siebie i innych tak jak w RFN
                              a dodatkowo łamiesz przepisy KD ,które podobno tak szanujesz i przestrzegasz.
                              A to jest zasadnicza różnica , kolego , kumasz czy jeszcze próbować inaczej.
                              Łamiesz prawo i to ty będziesz odpowiedzialny nawet wtedy , jeżeli do wypadku
                              przyczynił się także ślimak . To tak jak z alkoholem , zawsze winny jest ten
                              kto pił. Nie udowodnisz ślimakowi winy, bo jego adwokat wykaże ,że gdybyś jechał
                              wolniej , zgodnie z przepisami to do tragedii by nie doszło i każdy sąd przyzna
                              mu rację. Takie jest życie kolego Schmacher. Jeżeli jeszcze nie kumasz to ja już
                              nic na to więcej nie poradzę , życie ciebie nauczy prędzej czy później.
                              • Gość: Malediwy Re: Ach ,och panie jackuCwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 17:48
                                "(...) a poza tym to ze jest tam kilka
                                zakretow z zalecana predkoscia 80 to nie znaczy ze przez to srednia predkosc
                                spada o 100km...."

                                Jeśli będziesz jechał w takim razie na tej trasie powiedzmy 150 km/h i na jednym
                                z łuków nie zauważysz, że jeden "ślimak" jadący już z prędkością 100km/h
                                wyprzedza drugiego "ślimaka" jadącego przepisową prędością 80km/h i spowodujesz
                                kolizję, to chyba nie będziesz już miał szans powołać się na te przepisy które
                                cytowałeś i obwiniać w tej sytuacji za całą sprawę "ślimaka", ba nawet dwóch...
                                Szkoda, że przez Ciebie rekordzisto zginą niewinni ludzie...

                                Wiadukty to nie moja obsesja tylko wciąż się zastanawiam jak jeździsz np. prze
                                Janki jak w 3 godziny docierasz do Katowic. A może masz układy z policją i
                                blokują całą trasę specjalnie na Twój przejazd?


                                Zastanawiam się czy zaczynając swoje opowieści o szybkiej jeździe naprawdę
                                chciałeś doradzić zadającemu pytanie w pierwszym poście tego tematu czy po
                                prostu chcaiłeś upuścić trochę powietrza ze swojej klaty i zaimponować wszystkim
                                czytającym?

                                Życzę Ci, żebyś w końcu uświadomił sobie, ze nie sam jeździsz po drogach. Już
                                wielu zginęło niewinnie przez takich jak Ty. Jak następnym razem przejedziesz
                                tak szybko trasę Polska - Italia to zamiast przechwalać się na forum lepiej
                                podziękuj Bogu, że przeżyłeś i innych nie skrzywdziłeś.
                                • Gość: jacektoyota Re: Ach ,och panie jackuCwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:56
                                  "jadącego przepisową prędością 80km/h"
                                  Roznica pomiedzy predkoscia zalecana a przepisowa jest ogromna.

                                  "Zastanawiam się czy zaczynając swoje opowieści o szybkiej jeździe naprawdę
                                  > chciałeś doradzić zadającemu pytanie w pierwszym poście tego tematu czy po
                                  > prostu chcaiłeś upuścić trochę powietrza ze swojej klaty i zaimponować
                                  wszystki
                                  > m
                                  > czytającym?"

                                  Facet daj juz spokoj i zrozum ze przejechanie trasy K-ce - Venezia w 10-11 h to
                                  zaden wyczyn. Kup sobie program AutoRoute, zadaj mu trase wpisz predkosci i
                                  zobacz jaki czas Ci wyjdzie przy predkosci powiedzmy 120 km/h na autostradach,
                                  Ja robie jedna przerwe w czasie tej trasy w Arnoldstein, zeby zatankowac, mam
                                  wygodny samochod nic mnie nie boli czuje sie znakomicie po przejechaniu 10
                                  godzin bez przerwy, takie juz mam predyspozycje. Twoja mentalnosc jest wlasnie
                                  taka jak wiekszosci Polakow jak ktos napisal ze jest w stanie zrobic cos czego
                                  ja nie potrafie-nie chce to juz musi sie przechwalac, trzeba mu dokopac bo jak
                                  to tak zeby on a ja nie. Ja doszedlem juz na szczescie na tyle daleko ze nie
                                  musze niczym sie chwalic ani nic nikomu udowadniac, czego wszystkim zycze i na
                                  tym proponuje zakonczyc dyskusje ktora do niczego i tak nie doprowadzi.
                                  • ortodox Ach ,och panie jackuCwaniaku 01.02.05, 22:18
                                    Ach panie jackutoyota , dokąd pan zaszedł to właśnie przez
                                    jakiś czas mieliśmy okazję poczytać. Całe szczęście ,że większość
                                    z nas nie będzie miała szczęścia zajść aż tak daleko.
                                    Acha , napisz sobie gdzieś w widocznym miejscu na samochodzie
                                    jacektoyota , jak będziesz nas mijał na autostradzie gdzieś tam
                                    w Europie ,pokiwamy tobie albo zamrugamy światełkami .
                                    Będzie sympatycznie i miło.
                                    • malediwypiotrs Re: Ach ,och panie jackuCwaniaku 02.02.05, 14:38
                                      Od razu trzeba było pisać, że to z programem AutoRoute tak szybko jeździsz.
                                      Teraz wiem jak Ci się udaje 10 godzin w czasie tej jazdy wysiedzieć. Ja kiedyś
                                      też tyle wysiadywałem przed swoim komputerem ale już mam to za sobą. Może tobie
                                      też się ten program znudzi:-)
                                      No, rzeczywiście zaszedłeś, albo zajechałeś daleko... Zajedziesz jeszcze dalej,
                                      pewnie nawet do nieba...
                  • digitall na koniec 31.01.05, 16:46
                    pomyśleć ,że parę postów wcześniej pisałeś o złości , która przemawia przez
                    nas wszystkich . Przeczytaj raz jeszcze to co napisałeś i zobacz co przemawia
                    przez ciebie.Określiłeś się dość jednoznacznie ,bardzo czytelnie i każdy na
                    forum już wie kto to jest jacektoyota. Kończę na tym ,bo to dalej nie ma już
                    sensu.
      • bynek Re: droga do Wenecji 29.01.05, 21:19
        Chyba nie zauważyłeś ,że jesteś na forum turystycznym.
        To nie najlepsze miejsce na licytację , kto szybciej dojedzie do...
        Nie taki był sens pytania i w związku z tym twoja odpowiedź jest
        trochę nie na temat. Nie dziw się więc, że inni doświadczeni ,być może
        bardziej niż ty podróżnicy, nie pozostają obojętni na tego rodzaju posty.
        Nie chodzi tutaj o złość czy inny stosunek do twoich wypowiedzi .
        Chodzi o to ,by pomóc konkretnej osobie , która być może pierwszy
        raz wybiera się w dłuższą podróż i takiej pomocy oczekuje.
        Takie wypowiedzi jak twoja, wprowadzają je w błąd a nie pomagają.
        Nic poza tym .

        • ennka Re: droga do Wenecji 30.01.05, 00:30
          Bynku , OK, nic dodać , nic ująć.O to tu właśnie chodzi.
          Pozdrawiam wszystkich podróżników

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka