Dodaj do ulubionych

Wloskie Oszustwa

IP: *.chello.pl 09.07.06, 00:13
Czy mieliscie jakies niemile doswiadczenia we Wloszech podczas Waszych wojazy, zakwaterowania, kupowania, zwiedzania etc? Pomimo wielkiej sympatii do Wlochow kilkakrotnie mialem zdarzenia, ktore swiadcza o tym iz wszedzie na tym swiecie sa cwaniaczki i oszusci. Oto moje trzy zdarzenia podczas mojego pobytu ( w czerwcu ) w Italii - moze moj pzryklad pozwoli Wam uniknac niemilych niepodzianek:
1/ Uwaga na sklepy z zywnoscia / supermarkety - kupujac zimne napoje z lodowki nie wiedzialem iz one sa drozsze ok. 20% niz cieple na polce. Rozabieznosci w cenach sa b. duze ( za te sama wode mineralna placilem w jednym supermarkecie 0, 62 EUR za 1,5 l a w drugim 0,42 EUR)
2/ Uwaga na sklepy gdzie nie ma wywieszonych cen ( np sklep z pamiatkami ),Wloch w tym wypadku natychmiast rzuca cene wyzsza np, kartki pocztowe kupilem po 0,50 EUR/ szt , a dalej ta sama kartka ( z wywieszona cena ) kosztowala 0,30 EUR/szt. W Sorrento kupilem gliniany obrazek z mapa Wloch ( na wystawie, na zewnatrz sklepu mial cene 12 EUR ), po przekazaniu mojego zainteresowanai zakupem Wloch pognal na zewnatrz sklepu przyniosl obrazek ( ale juz z usunieta cena , i zaspiewal 15 EUR ) - moja reakcja byla szybka, powiedzialem iz byla tu cena 12 EUR a ja proponuje 10 EUR - i transakcja zostala dokonana. Zatem targujcie sie kochani ( chyba tylko oprocz zywnosci)
3/Uwaga na warunki zakwaterowania: to iz moj kemping na wybrzezu Amalfii mial 4 gwiazdki , to nic nie znaczylo w rzeczywistosci - zastalem lozka pietrowe, jedne z pokoi przypomial cele wiezenna ( bez okien , swiatlo szpitalne, bez krzesel ) - po wielkiej awanturze dostale wieszaki, lamke nocna, zdemontowano krzesla pietrowe - pracujacy na tym kempingu Polak powiedizal iz moj wynajety domek ( na 5 osob ) - jesli przyjezdza jakas grupa zmeinia sie w noclegownie na 8 - 10 osob!! Uwaga zatem na Camping Costa Alta w Sorrento
Czekam na Wasze " kwiatki"

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • seuder Re: Wloskie Oszustwa 09.07.06, 09:11
      1) że to dla ciebie odgrywa role ?
      na serio: cena jest logiczną konsekencją ekonomiczną, używanie lodówki kosztuje
      ekstra
      2) to nie oszustwo a tylko południowa mentalność
      3) camping to coś dla harcerzyków, którzy całkiem świadomie uciekają od
      luksusu, na następny raz proponuję jakiś apartament
      w podanych "przekrętowych przykładach" nie widzę żadnych przekrętów

      • linn_linn Re: Costa Alta 09.07.06, 09:25
        Ma 4 gwiazdki, ale chyba nie z uwagi na bungalows: wystarczy spojrzec na
        zdjecia. Widac dobrze, czego mozna sie spodziewac.
        www.costaalta.com/bungalows.asp
        We Wloszech system gwiazdkowy moze wprowadzic w blad.
        • Gość: fiori1 ja w rzymie zostalam okradziona IP: *.3.15.vie.surfer.at 16.07.06, 20:34
          takiej ilosci oszustow ja we wloszech to chyba nie spotka sie gdzie indziej , w sekundzie zniknela moja torba z drogim aparatem i cala serja zdjec, mojemu kuzynowi portfel z pieniedzmi i kartami kredytowymi, a najtansze za 11 euro za lozko miejsce do spania w ochydnych kurnikach i to sie nazywa cywilizacja . A w lokalach nie pisza cen i okazuje sie ze za 3 malenkie kawy i dwa placki licza 25 euro , potem szybko wyganiaja , nie chca dyskutowac . Mieszkam w Wiedniu i tutaj poziom mieszkania dla turystow jesz duzo wyzszy i za 25 euro to mozna juz dobrze zjesc .
          • linn_linn Re: ja w rzymie zostalam okradziona 16.07.06, 20:43
            Kazy bar musi miec cenie i ja widze, ze ma. Jesli cennika nie ma, nalezy pojsc
            do innego lub wezwac straznikow miejskich.
          • ewa553 ale sie ubawilam: 16.07.06, 20:57
            miejsce do spania za 11 Euro? Nawet w schronisku mlodziezowym kosztuje wiecej,
            wiec czego sie spodziewalas? 7 Euro kosztuje lezak na plazy, moglas jeszcze
            bardziej oszczedzic i spac tam w luksusie:))))
            • Gość: hdb Re: ale sie ubawilam: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 12:26
              W nocy na plaży ma za darmo, tak nie podpowiadaj bo następnym razem taki
              sknerus spróbuje.
          • marghe_72 Re: ja w rzymie zostalam okradziona 16.07.06, 21:15
            Gość portalu: fiori1 napisał(a):

            > takiej ilosci oszustow ja we wloszech to chyba nie spotka sie gdzie
            indziej ,
            > w sekundzie zniknela moja torba z drogim aparatem i cala serja zdjec, mojemu
            k
            > uzynowi portfel z pieniedzmi i kartami kredytowymi, a najtansze za 11 euro za
            l
            > ozko miejsce do spania w ochydnych kurnikach i to sie nazywa cywilizacja . A
            w
            > lokalach nie pisza cen i okazuje sie ze za 3 malenkie kawy i dwa placki licza
            2
            > 5 euro , potem szybko wyganiaja , nie chca dyskutowac . Mieszkam w Wiedniu i
            tu
            > taj poziom mieszkania dla turystow jesz duzo wyzszy i za 25 euro to mozna
            juz
            > dobrze zjesc .


            a. kradziez to nie to samo co oszustwo
            i często nie kradną Włosi a imigranci
            b. nas nie raz i nie dwa okradanow Polsce..a we Włodszech nigdy . I co
            teraz? :D
            c. czego sie spodziewałaś za 11 Euro?? Luksusów?
            d. co do kaw (notabene malutkie kawy to we Włoszech norma.. espresso to
            espresso a nie saganek z naparem z kawy) to daliscie sie oszukać. Wszędzie sie
            zdarza. Trzeba było wezwać policję
            e. co można zjeść w Austrii za 25 euro?>
            • ennka Re: ja w rzymie zostalam okradziona 17.07.06, 08:56
              Za 25 euro wszędzie można dobrze zjeść.
              W przecietnej restauracji ,w tej cenie, jest mięsne danie obiadowe z dodatkami
              i coś do picia.
              To oczywiscie tylko przykład.
              Kradną i oszukują wszędzie .Zwłaszcza tam gdzie są duże skupiska turystów.
              Należy po prostu pilnować swoich spraw i nie dać się nabrać ,choć nie zawsze
              jest to możliwe.
              My tez mieliśmy niemiłą przygodę w Wenecji ,parę lat temu.
              Zachciało nam się talerza z owocami morza.
              W lokalu podano nam kartę , wybraliśmy danie patrząc na cenę ,żeby wiedzieć
              czy możemy sobie na to pozwolić.
              Przy płaceniu rachunku cena była prawie dwukrotnie większa .
              Na nasz protest i powoływanie się na cenę w karcie, przyniesiono menu , tylko
              zupełnie inne.
              No i zapłaciliśmy frycowe.Można było oczywiscie robić awanturę, wzywać
              policję , tylko czy to miało jakiś sens.Rezultat mógł być dla nas przykry.
              Na nasz epitet ,że sa złodziejami , kelner roześmiał się nam w nos.
              Potraktowaliśmy to jako koszty nauki ,a wiadomo nauka kosztuje i tyle.
              Nie znaczy to ,że wszędzie tak jest .Nadal jeździmy do Włoch ,tylko jesteśmy
              przezorniejsi i upewniamy się u kelnera czy podał nam aktualny cennik.
              • marghe_72 Re: ja w rzymie zostalam okradziona 17.07.06, 09:20
                ps. warto stołowac sie tam gdzie jedzą "tubylcy" a nie w restauracjach dla
                turystów
              • ready4freddy Re: ja w rzymie zostalam okradziona 06.08.06, 12:01
                we Wloszech mozna doskonale zjesc za 25 euro, i mniej. cos o tym wiem, przez
                ostatni rok jadalem wylacznie w restauracjach, tyle ze nie jako turysta, a
                "czlowiek w delegacji". chyba, ze ktos skusi sie na ryby w Triescie, ceny sa
                wziete z kosmosu, albo koniecznie musi jesc w "del Cambio" w Turynie czy
                "Bersagliera" w Neapolu, to i owszem, bedzie bardzo drogo :)
          • Gość: Anika Re: ja w rzymie zostalam okradziona IP: *.chello.pl 06.08.06, 12:15
            Za 20 EURO w lato na południu Kalabrii zjedliśmy dwudaniowy obiad między innymi
            z owocami morza, do tego wzięliśmy piwo i wodę mineralna z lodówki przy
            samiutkim morzu. Osluga była miła. Ludzie , nie pchajcie sie w sierpniu do
            Rimini ani do Rzymu czy okolic. Bo nie ma możliwości zjeść normalnie i tanio
            przy takim natłoku turystów. Rzym i miasta sztuki "róbcie" w weekendy wiosenne
            lub jesienne a latem Kalabria, Sycylia.
      • Gość: Jacek06 Re: Wloskie Oszustwa IP: *.chello.pl 09.07.06, 09:27
        Oczywiscie jak zwykle kontra.
        1/ O cenie wyzszej dowiedzialem sie placac rachunek przy kasie moj drogi ekonomisto
        2/ Jesli masz taka poludniowa mentalnosc, i to dla Ciebie nie jest oszustwo, to gratuluje ( pewnie prowadzisz jakis sklepik?)
        3/ bylem juz na wielu kempingach wloskich, niektore np wlasnie 4 gwiazdkowe oferuja bardzo dobre warunki ( domki a/c, tolaleta,prysznic, kuchnia etc ) - taki mialem miec domek - jesli otrzymuje domek drugiej klasy to co to jest wg Ciebie ? Normalka???

        Widac upaly wplywaja niekorzystnie na poziom Twojego myslenia.
        • chiavone Re: Wloskie Oszustwa 09.07.06, 10:18
          1) wszedzie w swiecie, cywilizowanym swiecie ma sie rozumiec, napoje z lodowki
          sa drozsze niz z polki
          2) kolego jacek, mamy wymieniac poglady ale bez osobistych wycieczek a do
          upalow jestem przyzwyczajony w przeciwnienstwie do ciebie
          3) tu ci odpowiedziala linn_linn, nie bede jej powtarzal, twoje przyklady nie
          sa dla mnie zadnym oszustwem, sa normalka
          sam tytul watku jest oszustwem, ktos pomysli, ze to prawda a to OSZUSTWO

          widzisz, nie jestem czlonkiem PiS, Samoobrony czy LPR i wyrazam zawsze zdanie
          niezalezne, nie kracze jak mi rozkazuja liderzy, tez w przeciwienstwie do
          ciebie, stad moje kontra
          spodziewales sie poklasku ?

          • Gość: Ewelina Re: Wloskie Oszustwa IP: *.szwajcarska.pl 09.07.06, 10:55
            A ja popieram Jacka i też uważam to za zwykłe oszustwo. Rzeczy trzeba nazywać
            po imieniu a jak inaczej nazwać takie praktyki jak NIEUCZCIWOŚCIĄ?
            • Gość: E. Re: Wloskie Oszustwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 17:37
              stewko Ewelinko,
              a nigdy nie oszukujesz pasazerów na pokladzie nalewając ice tea?
          • Gość: Jacek06 Re: Wloskie Oszustwa IP: *.chello.pl 09.07.06, 10:57
            Zdecydujcie sie wreszcie pod jakimi nazwami ukrywacie swe szlechetne oblicza. Mial racje Darek piszac o niektorych uczestnikach forum w sposob hm, dosadny.
            Sluchaj tym razem Chiavone:
            1/ Zgadzam sie z Toba iz nie jest oszustwem w calym cywilizowanym swiecie placic za towar nie wiedzac jaka jest jego cena.
            2/Zgadzam sie z Toba iz poludniowa mentalnosc to normalka , bez pokazywania cen, usuwanie ich
            3/Zgadzam sie iz otrzymanie innego domku ( niby dlaczego linn linn mam zaakceptowac fakt placenia za to co daja? ) to normalka.

            Co do wycieczek osobistych, przepraszam za sklepikarza, nie spodziewam sie poklasku tylko konkretow. Co do interpretacji slowa oszustwo; w Twojej interpretacji absolutnie zgadzam sie iz tytul watku jest mylacy. Twoje niezalezne zdanie to wielki plus, oby jeszcze za ta szlachetna cecha szedl rozsadek i umiejetnosc rozrozniania co dobre a co zle

            pozdrawiam
            • Gość: Fredzio Re: Wloskie Oszustwa (?) IP: *.zwm.osi.pl 09.07.06, 11:09
              Nigdy we Włoszech nie poczułem się oszukany - nawet gdy za 3 porcje lodów
              zapłaciłem 45 000 lirów (bo to było dawno i wytworna kawiarnia), ale dwa razy
              okradziono mnie (portmonetka i karty bankowe - w sumie strata ok. 100 zł). A
              mieszkania zawsze były dokładnie takie jak w opisach - studiowałem je starannie.
              Eviva Italia.
          • Gość: Viking Re: Wloskie Oszustwa IP: *.ang.sth.bostream.se 26.08.06, 22:51
            To w takim razie Szwecja nie jest krajem cywilizowanym bo napoje z lodowki (w
            sklepach) kosztuja DOKLADNIE tyle samo co cieple...:)
    • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 09.07.06, 11:26
      Dziwi mnie to, ze w 2006 roku kogokolwiek dziwi, ze ten sam towar moze miec
      rozna cene w roznych miejscach. Na widokowki zerkam w kilku miejscach i
      wybieram to, gdzie kosztuja najtaniej. W polsce w supermarketach sa ceny
      urzedowe? Bywam rzadko, ale nie sadze, aby tak bylo. Dysutujac o oszustwach nie
      dodajecie jednak na forum Kuchnia slowa "polskie". Przy okazji zwroce na to
      uwage.
      • yavanna86 Re: Wloskie Oszustwa 09.07.06, 11:41
        a jak to jest z tymi napojami z lodówki i półek?są podpisane czy nie?bo jak
        nie,to faktycznie nie fair,ale jeśli każdy ma swoją cenę,to cóż,dzięki za
        ostrzeżenie,ale to nie jest oszustwo;)
        • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 09.07.06, 11:46
          Jutro zwroce uwage. Mysle jednak, ze moze byc roznie. Jesli jednak ceny nie ma,
          nie znaczy to, ze obowiazuje ta z innego miejsca. Poza tym inne sa
          ceny "zgrzewek", inne pojedynczych butelek. Nie nalezy wszystkiego brac za
          takie oczywiste. W niektorych supermarketach sa czytniki cen z monitorem: wiele
          osob z tego korzysta.
          • Gość: zorro Re: Wloskie Oszustwa IP: *.pai.net.pl 23.07.06, 23:16
            Akurat temu wątkowi trochę sę dziwię. Są tu może więksi globtroterzy ode mnie,
            ale w tych kilku krajach południa Europy, w których byłem - w KAżDYM - zdarzało
            mi się płacić więcej za napoje z lodówki. Ceny były wywieszone, wybór - ciepła a
            tańsza, czy zimna a droższa, należał do kupującego. To naprawdę norma,
            przynajmniej w miejscowościach nastawionych na turystów. Pozdr
      • Gość: Ewelina Re: Wloskie Oszustwa IP: *.szwajcarska.pl 09.07.06, 12:29
        Oszukują nas na każdym kroku prawie a już w supermarketach najbardziej ale jest
        to i tak dalej zwykła NIEUCZCIWOŚĆ, oszustwo i naciąganie klienta co akurat mi
        sie nigdy nie spodoba. Ale niestety trzeba uważać na każdym kroku, nawet w
        głupim sklepie spożywczym trzeba latać do czytnika i sprawdzać co ile kosztuje
        bo potem może nas czekać niemiła niespodzianka przy kasie.
        • zula25 Re: Wloskie Oszustwa 09.07.06, 13:54
          Gość portalu: Ewelina napisał(a):

          > Oszukują nas na każdym kroku ...........

          kiedy zaczniesz pracować i zarabiać na siebie, to na takie drobiazgi nie
          zwócisz nawet uwagi, a póki co jak masz tylko taty kieszonkowe "trzeba latać do
          czytnika i sprawdzać co ile kosztuje"
          nie martw się i ty z tego wyrośniesz, wszystko w swoim czasie, najpierw skończ
          przyzwoitą szkołę ......
          • Gość: Ewelina Re: Wloskie Oszustwa IP: *.szwajcarska.pl 09.07.06, 20:18
            zula25 a ty skąd? Bo wyskoczyłaś jak filip z konopii na forum. Dam sobie rękę
            uciąć, że jesteś kolejnym czyimś nickiem a co do moich szkół to nie twoje
            zmartwienie ale skończyłam nawet parę szkół (czy UJ jest nieprzyzwoity? Może w
            Twoim przekonaiu powinnam skończyć Harward, no cóż, aż takich aspiracji to nie
            miałam) więc ja się nie martwię i ty tym bardziej nie powinnaś. Ale za to u
            ciebie widzę jakis kompleks wykształcenia? A ty co skończyłaś? Masz
            przynajmniej te 8 klas podstawówki czy e tam?
            • Gość: E. Re: Wloskie Oszustwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 17:39
              widzisz? z każdej strony spotykasz ludzki, którzy sie z toba nie zgadzają. nie
              masz monopolu na wiedzę, moze net pomoze Ci nauczyc sie komunikować ze
              spolecznoscia.

              pozdrawiamy stewki CO
        • Gość: E. Re: Wloskie Oszustwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 17:38
          nie nas nie nas nie nas, ciebie, to róznica.

          i nie generalizuj, oki?
    • Gość: plażowicz Re: Wloskie Oszustwa IP: *.chello.pl 09.07.06, 12:23
      > 1/ Uwaga na sklepy z zywnoscia / supermarkety - kupujac zimne napoje z
      lodowki
      > nie wiedzialem iz one sa drozsze ok. 20% niz cieple na polce.

      To że nie wiedziałeś jest chyba twoim problemem?


      Rozabieznosci w c
      > enach sa b. duze ( za te sama wode mineralna placilem w jednym supermarkecie
      0,
      > 62 EUR za 1,5 l a w drugim 0,42 EUR)

      No po prostu straszne, całe 80 groszy, w dodatku ktoś śmie sprzedawać ten sam
      towar w swoim sklepie za inną cenę niż w drugim. Oszustwo i skandal. Dzisiaj
      widziałem truskawki na jednym stoisku za 3 zł, niewiele dalej za 4 zł, chyba
      powinienem wezwać policję.

      > 2/ Uwaga na sklepy gdzie nie ma wywieszonych cen ( np sklep z
      pamiatkami ),Wloc
      > h w tym wypadku natychmiast rzuca cene wyzsza np, kartki pocztowe kupilem po
      0,
      > 50 EUR/ szt , a dalej ta sama kartka ( z wywieszona cena ) kosztowala 0,30
      EUR/
      > szt.

      Jak cena nie jest wywieszona każdy normalny człowiek jeśli jest zainteresowany
      danym towarem po prostu się pyta, jak mu nie odpowiada to rezygnuje. Nadal nie
      rozumiem jak można się dziwić, że dana rzecz gdzieś kosztuje x, a gdzieś x +
      20, 30, czy nawet 50%. Chyba że niektórzy tęsknią za cenami urzędowymi.
      • Gość: Ewelina Re: Wloskie Oszustwa IP: *.szwajcarska.pl 09.07.06, 12:32
        Ciesz się głupku forumowy, że twoim problemem nie jest uczciwość, jeśli w ogóle
        wiesz co to znaczy ale wątpię w to bardzo.
        • chiavone Re: Wloskie Oszustwa 09.07.06, 13:34
          rozpoczynajac watek, oczekiwales na reakcje wielu, wiec zeby cie zadowolic
          pisze wielu ..............
      • Gość: Jacek06 Re: Wloskie Oszustwa IP: *.chello.pl 09.07.06, 15:45
        Kochany Plazowiczu,
        Oddaje hold Twojemu intelektowi. Twa madrosc zyciowa i bezcenne rady , pozwola wszystkim uniknac pulapek na urlopie.
        Nie ukrywam iz byc moze zbyt mocno nazwalem ten watek _ jednakze ciagLe slysze tylko krytyke a brak jest innych zdarzen czy tez wskazowek w okreslonych sytuacjach.
        Odkrycia Plazowicza nt " normalny czlowiek pyta o cene " sa na miare odkryc Kolumba. Czy ja sie dziwie iz w roznych miejscach sa rozne ceny?!! Zwracam uwage na duze rozbieznosci cen, i tylko tyle. Rozpoczynajac ten watek mialm nadzieje na wymiane doswiadczen, a nie tylko forsowanie za wszelka cene swoich racji. Jesli takie sa wasze intencje to mysle iz wasze itelektualne wywody i napomnienia skwitowac mozna tylko stwierdzeniem Felicjana Dulskiego " Niech..."
        • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 09.07.06, 15:52
          Tak naprawde to chodzilo Ci o to, aby komus dolozyc: najpierw Wlochom, a na
          koncu nam. Rzecza normalna jest to, ze kazdy pisze to, co na dany temat mysli.
          A ze malo osob przyznalo Ci racje, trudno... Na forum trzeba sie z tym liczyc.
          • Gość: Jacek06 Re: Wloskie Oszustwa IP: *.chello.pl 09.07.06, 16:29
            Droga Linn Linn,
            Uwierz ze nie mialem jakiejkowiek zlej intencji dokladania komukolwiek - we wczesniejszych watkach pisalem o bardzo pozytywnym podejsciu do Wlochow - tego zdania nie zmienilem ( moze sprawdzisz poprzednie watki?? ) - zgadzam sie absolutnie iz kazdy pisze to co na dany temat mysli - ale czy ty takze nie dostrzegasz iz mialem na mysli cos innego niz tylko przykladanie komus???
            I jeszcze jedno, ja znam slowo przepraszam, i nie boje sie pzryznac do bledu - w odroznieniu od innych forumowiczow.

            pozdrawiam
            • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 09.07.06, 16:49
              Tak to zostalo odebrane. Gdyby to nazwal inaczej, prawdopodobnie dyskusja
              potoczylaby sie innym torem. Z czego zreszta sam zdales sobie sprawe...
          • Gość: Ewelina Re: Wloskie Oszustwa IP: *.szwajcarska.pl 09.07.06, 20:23
            linn_linn pierwszy raz niepozytywnie mnie zadziwiasz. A jak miał Jacek inaczej
            nazwać te małe jakby nie patrzeć oszustwa czy delikatniej mówiąc nieuczciwość?
            Tak robią wszyscy, nie tylko Włosi, Polacy też, to są praktyki stosowane
            niestety na porządku dziennym. I ja uważam, że wątek Jacka był naprawdę fajny
            bo można byłoby się dowiedziec dużo ciekawych rzeczy gdybyście nie podniesli
            takiego larum, no cóż, szkoda - nic się nie dowiemy i nikt nas nie przestrzeże
            przed różnymi rzeczami. Jak zwykle z wątka zrobił się śmietnik jak i ostanio z
            całego tego forum jest jeden wielki śmietnik.
            • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 10.07.06, 00:17
              Mo akurat Tu ostatnio dzielnie sie do tego przyczyniasz i to w wielu watkach.
              Kto Ci broni pisac na ten temat? Pisz o swoich doswiadczeniach. Poza tym skoro
              robia tak wszysycy, dlaczego wytykac to wlasnie Wlochom? Poza tym trudnio jest
              oceniac cos, czego nie widzialam. Dla mnie jest jasne, ze przechowywanie
              jogurtu w lodowce jest obowiazkiem sklepu: wody mineralnej nie. Skoro to robi,
              nie robi tego za darmo. Roznica ceny nie zdziwilaby mnie. Jesli ceny nie widze,
              pytam. Jesli mi sie nie chce, place tyle, ile zadaja. Robienie zakupow to tez w
              pewnym sensie zawod.
              Na koniec: nie mozesz zarzuca mi, ze nikogo tu nie przestrzegam. ostatnio
              pisalam o tym, aby specjalnie sie nie denerwowac na widok 2 kierowcow
              ucinajacych sobie pogawedke. Ostrzegalam przed podnoszeniem pozostawionych
              przedmiotow na plazach Veneto. Ty przestrzeglas kogos przed czyms? Ostatnio
              ograniczasz sie do osobistych wycieczek.
              • Gość: Ewelina Re: Wloskie Oszustwa IP: *.szwajcarska.pl 10.07.06, 17:24
                Ale ja Ci nie zarzuciłam, że nikogo tu nie przestrzegasz. Napisałam ogólnie, że
                z wątka zrobił się śmietnik i teraz już się niczego raczej od nikogo nie
                dowiemy.

                Tak czy siak takie praktyki stosowane przez supermarkety to zwykłe naciaganie
                klientów a to ma swoją nazwę - NIEUCZCIWOŚĆ.
                • Gość: E. Re: Wloskie Oszustwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 17:42
                  uczicwo`sci i cultury Ewelina E. winna uczyć się na forum GW
                  naprawdę warto
                • aka10 Re: Wloskie Oszustwa 10.07.06, 17:49
                  linn-linn:
                  "Dla mnie jest jasne, ze przechowywanie
                  jogurtu w lodowce jest obowiazkiem sklepu: wody mineralnej nie. Skoro to robi,
                  nie robi tego za darmo. Roznica ceny nie zdziwilaby mnie. Jesli ceny nie widze,
                  pytam. Jesli mi sie nie chce, place tyle, ile zadaja. Robienie zakupow to tez w
                  pewnym sensie zawod."

                  Tutaj sie w zupelnosci zgadzam.Nie wiem nawet,czy napoje z lodowki byly
                  drozsze,bo jak chcialam pic zimne,kupowalam zimne,a jak wiedzialam,ze biore do
                  domu,to mi z lodowki nie byly potrzebne.Nawet by mi chyba do glowy nie
                  przyszlo,zeby sprawdzac,czy jest jakas roznica w cenie.Zastanawiam sie tez,co
                  mowia przepisy na ten temat,ale skoro to-jak tu czytam-zjawisko dosc
                  rozpowszechnione,to chyba wlasciciel sklepu ma prawo pobrac te 0,10,czy 0,20
                  euro za trzymanie napoju w lodowce.

                  A tak jeszcze na marginesie,odchodzac od sedna watku,to uwazam,ze linn-linn,to
                  prawdziwa "kopalnia wiedzy",jak chodzi o Wlochy,wloskie obyczaje,wloska kuchnie
                  i wszystko inne z Wlochami zwiazane.Gdyby nie Ona,to to forum byloby duzo
                  ubozsze.Co innego znalezc sie we Wloszech jako turysta raz w roku,a co innego
                  mieszkac tam X lat i znac wszystko "od podszewki".Pozdrawiam.
                  • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 10.07.06, 18:05
                    :) Jasne, ze moze. Nawet sprzedajac pojednyncza butelke pobiera inna cene niz
                    wynika z rozliczenia zgrzewki. Ja zreszta mam jedna zasade: kiedy jakis sklep
                    mi podpadnie, przestaje tam kupowac.
                    Kiedys denerwowalo mnie, ze w miejscach turystycznych nie mieli nigdy zwyklych
                    znaczkow: proponowali zawsze oplate priorytetowa / tak jakby moja pocztowka
                    musiala sie spieszyc /. Jezdzilam czesto na wycieczki i zaczelam wozic ze soba
                    znaczki: oszczedzlam na czasie i priorytetach. Teraz chyba jest jedna oplata.
                    Podobna zasade w turystyce stosuja Japonczycy: jesli jakis hotel, restauracja
                    itp. im podpadnie, nie skarza sie. Zaden Japonczyk juz nogi tam nie postawi.
                    Nie wiem, jak to robia, ale tak jest. Maja chyba jakies czarne listy.
                    Niestety w miejscach silnego ruchu turystycznego nie da sie uniknac wszystkich
                    pulapek: niektore sklepy najlepiej w ogole omijac.
                    A co do Wloch od podszewki i roznych przekretow, moglabym napisac o tym
                    ksiazke. Nie zrobie tego z 2 powodow:
                    - w wiekszosc tych pulapek turysta nie wpadnie
                    - wiele z nich jest jeszcze nieznanych w Polsce, wiec nie chce ich publikowac

                    • aka10 Re: Wloskie Oszustwa 10.07.06, 18:15
                      Oczywiscie,Linn,ze kupujac np.6 litrow wody,to placisz mniej za butelke,niz
                      kupujac 1 litr.Ostatnio kupowalam arbuza wloskiego w duzym sklepie kolo domu.
                      Ceny byly dwie-kilogram kawalka arbuza kosztowal 1/3 wiecej,niz calego.
                      Kupilam kawalek,bo calego bym nie zjadla:-)
                      • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 10.07.06, 20:34
                        To samo dotyczy np. mleka: czesto cena za karton 12-litrowy jest inna.
      • Gość: deis no pewnie pyszne wloskie lody w wiedniu tansze IP: *.3.15.vie.surfer.at 18.07.06, 14:12
        ja mysle ze ceny moga byc rozne ale takie kantowanie jak we Wloszech , wszystkich zapraszam na tania swietna Pizze do Wiednia u Polaka polecam w 9 bezirku Porzelangasse , obok jest kawiarnia Aida i mala knajpka a znakomite jedzenie , pizza najedza sie dwie osoby, rowniez lody wloskie 1,20 wielka porcja a we Wloszech mala porcja od 2 euro w gore. Mysle ze Wieden bardziej dba o swoich turystow .
    • ellizabeta Re: Wloskie Oszustwa 10.07.06, 09:45
      Jacku
      Dzięki za twoje spostrzeżenia. Wybieramy się do Włoch na początku września,
      byliśmy już raz przejazdem, zwiedzając Venecję, nie mieliśmy więc okazji
      zapoznać się bliżej z "lokalnymi zwyczajami" Włochów. No może tylko mała
      nauczka aby zawsze sprawdzać resztę, którą ci wydają.My tego nie zrobiliśmy w
      Vencji i zostaliśmy oskubani na niezłą kasę. No ale to tylko nasze gapiostwo i
      takie rzeczy moga przydażyć się w kazdym cywilizowanym kraju. Szczerze
      powiedziawszy nie wiedziałam, że za picie z lodówki trzeba płacić więcej niż za
      te z półki. W Polsce tego nie praktykuje się, sporo podróżowałam po Europie i
      nie spotkałam się z podobnym praktykami....a może nie zwróciłam na to uwagi bo
      do głowy by mi to nie przyszło żeby były różne ceny.Teraz napewno zwrócę na to
      uwagę. Niektórzy na tym forum zaczęli "wymachiwać" swoimi dyplomami.....
      Hmmm...Należę do osób wykształconych ale nie uważam żebym zjadła wszystkie
      rozumy i chętnie słucham co inni mają do powiedzenia.
      Tym razem we Włoszech chcemy spędzić ponad 3 tygodnie objeżdżając je dookoła
      dlatego jestem wdzięczna za wszystkie informację, które pomogą nam miło spędzić
      ten czas. Rzeczywiście szkoda, że z forum zrobił się śmietnik.
      Jacku pozdrawiam
      • ready4freddy Re: Wloskie Oszustwa 06.08.06, 12:06
        no w Wenecji to akurat spodziewalbym sie wyzysku turystow, ale to normalne -
        jest zapotrzebnowanie, ceny rosna :) przyklad: butelka wody mineralnej 0,5 z
        automatu sprzedajacego to: 0,20 u mnie w pracy, 0,30 na silowni, 0,50 w
        komendzie policji, wydzial spraw wizowo-paszportowych, na przecietnym autogrillu
        bedzie gdzies miedzy 0,5 a 0,75, przy Fontana di Trevi w Rzymie - 2 euro. do the
        math :)
    • Gość: Maciej Re: Wloskie Oszustwa IP: *.man.poznan.pl 12.07.06, 09:01
      Nie zagłębiając się w pyskówkę-ostrzeżenie z tegorocznych wakacji.
      Uważajcie przy tankowaniu - na wiele tankowań zdarzyło się raz może dlatego że
      potem byłem już czujny. Otóż-we Włoszech-zdecydowanie bardziej od nas
      cywilizowanych-stacje benzynowe dziwnym trafem są nieco mniej skomputeryzowane.
      TZN kasy nie mają podglądu na dystrybutory-więc placąc kartą (zazwyczaj w budce
      między dystrybutorami) - pracownik cenę wklepuje "z pamięci". To spora furtka do
      nadużyć bo np. dystrybutory z gazem są zazwyczaj mocno z boku. Nie spojrzysz na
      to za ile Ci nalali to potem można się ździwić. Mnie orżnęli na jednej stacji na
      10 euro. Moja nieuwaga, ale o gapiostwo w długiej trasie nietrudno.
      Krótko mówiąc tankując płacimy na licznik a potem na monitor terminala do kart.
      ok wciskamy dopiero gdy suma się zgadza. W Polece tego problemu nie ma bo
      większosć firmowych stacji ma komputerowo sprzężony system więc pracownik nie
      może sobie wklepać zawyżonej sumy.
      Oszustwo nr 2 - nagminne też w Polsce- przekrecone liczniki dystrybutorów.
      Dyskretnych oszustw o litr czy dwa nie sposób wyłapać ale zdarzają się
      bezczelne. Po tankowaniu GPL na stacji Tamoil w Pachino na Sycylii moje auto
      przejechało na baku zamiast 350 nieco ponad 200 km. Już myślalem że coś się
      dzieje ze spalaniem-upaly ponad 40 stopni, góry etc. Po następnych tankowaniach
      mimo że warunki pogodowe i drogowe się nie zmieniły spalanie wróciło do normy
      więc stację w Pachino omijałem już szerokim łukiem.
      • Gość: mia Re: Wloskie Oszustwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:32
        ojejku, ale cię orżnęli. na 10 euro i larum podnosisz.
        moze to jednak pochodzenie pyrlandii decyduje o tym?
        • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 12.07.06, 09:48
          Niestety nie: to sa powszechne wypadki, o czym swiadcza kontrole.
        • Gość: Maciej Re: Wloskie Oszustwa IP: *.man.poznan.pl 12.07.06, 09:59
          Rozumiem że lubisz być okradana/-y/ ??? 10 euro to ponad 40 zł, jeśli tankujesz
          za 90 zł to stanowi prawie połowę kwoty transakcji - za napiwek ciężko to uznać.
          Larum nie podnosze bo wiem że w wielu południowo wakacyjnych krajach takie
          praktyki mają miejsce. Włochy a Sycylia zwłaszcza urzekły mnie bardzo i nic tego
          nie zmieni ale nie widzę powodu by uczulić dopiero co wyjeżdżających na pewne
          sprawy.
          • zula25 Re:zabawa po polsku ...... 12.07.06, 10:56
            linn_linn 10.07.06, 20:34 + odpowiedz


            To samo dotyczy np. mleka: czesto cena za karton 12-litrowy jest inna.

            są we Włoszech kartony 12 litrowe ?

            dziwie się, ze bierzesz jeszcze w tym udział
            • linn_linn Re:zabawa po polsku ...... 12.07.06, 11:24
              Karton zawierajacy 12 opakowan litrowych: wiele osob tak kuopuje mleko. Dziwie
              sie, ze nie myslisz logicznie...
              • linn_linn Re:zabawa po polsku ...... 12.07.06, 11:25
                Operuje 2 jezykami jednoczesnie i czasem jestem nieprecyzyjna.
            • ewelline Re:zabawa po polsku ...... 12.07.06, 11:50
              A ja sie dziwię zula, że jesteś taka pusta albo taką po prostu udajesz.
        • ewelline Re: Wloskie Oszustwa 12.07.06, 11:48
          mia może ty możesz wyrzucić przez okno 10 E ale inni są może oszczędni i nie
          lubią oszukiwania jak każdy normalny człowiek a jak nie potrafisz tego pojąć to
          się zamknij.
          • Gość: dolores12 Tak - oszustwa! IP: *.pronet.lublin.pl 12.07.06, 14:27
            Uwielbiam Włochy ale też parę razy poczułam się oszukana w tym pięknym kraju.
            Po pierwsze: Nikt nie poinformował mnie, że w galerii Uffizi połowa ekspozycji
            będzie nieczynna. Zniżki na bilet też nie dostałam, a bilet wstępu tam kosztuje
            jak na moją kieszeń niemało. Po drugie: w ogrodach Boboli chciałam zwiedzić
            pawilon z cytrusami i powiedziałam o tym pani przy kasie.Ta sprzedała bilety w
            cenie ok. 10 euro i pokazała, jak dojść do pawilonu. Na miejscu okazało się, że
            limonaia jest w remoncie. Byłam wściekła. Może gdybym zarabiała tyle, co
            przeciętny Włoch, już dawno bym o tym zapomniała, ale niestety zarabiam poniżej
            polskiej średniej krajowej i strata kilkunastu euro jest dla mnie przykra. Nie
            zgadzam się z też z nagminną na tym forum opinią, że jeśli ktoś nie dysponuje
            kasą rzędu 100 euro na dzień, powinien zadowolić się wczasami w Łebie.
            • linn_linn Re: Tak - oszustwa! 12.07.06, 14:58
              W drugim przypadku nalezalo protestowac. W pierwszym nie dostalas mimo, ze Ci
              przyslugiwala?
            • Gość: Ewelina Re: Tak - oszustwa! IP: *.szwajcarska.pl 12.07.06, 17:21
              dolores po co się tak wypowiadasz? Zaraz tu zacne grono nazwie cię dziadem i co
              to jest 10 E jak tu ktoś napisał. Ja cię rozumiem doskonale ale inni moga mieć
              z tym problem.
            • Gość: aldente Re: oszukuja czy te nie! IP: *.pool871.interbusiness.it 16.07.06, 18:33
              Moi drodzy , w tym kraju trzeba po prostu zyc , zeby wiedziec co jest oszustwem
              a co nie.Zdecydowanie nie jest oszustwem pobieranie 1-2 Euro za nakrycie w
              restauracji, taki jest we Wloszech zwyczaj czy sie to komus podoba czy nie. Nie
              jest oszustwem wiekszy koszt napojow z lodowki ani oplata za reklamowki w
              sklepach. Jest to razace dla przybysza z innego kraju ale nie dla Wlochow.
              Natomiast zdecydowanie nie do przyjecia jest brak cen na towarach. Takie tricki
              stosuja zazwyczaj male nadmorskie sklepiki z pamiatkami.Wlosi sie na to nie
              nabieraja , bo mniej wiecej wiedza co ile moze byc warte ale co innego turysta.
              Zlodziejstwem nazwalabym niektore metody stosowane w muzeach i parkach
              rozrywki.Sprzedadza ci bilet wstepu a w srodku okazuje sie ze cos jest w
              remoncie i nie ma tam wstepu albo trzeba doplacac za dodatkowe uslugi. TO NIE
              FAIR!Przeciwko takiemu traktowaniu klienta protestuja tez sami Wlosi, poniewaz
              nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawe ale przecietnemu Wlochowi naprawde sie
              nie przelewa i nie wyda on 10 Euro lekka reka na byle co. Zarobki we Wloszech sa
              bardzo dobre ale gdy sie je wydaje w Polsce na przyklad.Odkad weszlo Euro do
              obiegu Wlochom ukrocilo sie korytko, wszystko podrozalo 3 krotnie a pensyjki
              zostaly takie jak za czasow Lira. Znam ludzi, ktorzy z trudem placa
              rachunki(ogromne!)za gaz, swiatlo itp.,odkladaja na urlopy, placa kredyty na
              mieszkania. A zreszta wszedzie dobrze gdzie nas nie ma. Polacy! wyzbyjcie sie
              kompleksow nizszosci i nie dajcie sie okantowac na wakacjach.
          • Gość: nadziany Re: Wloskie Oszustwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 21:16
            Ja też zostałem beszczelnie oszukany w tym dzikim kraju. Otuż poszedliśmy do
            eleganckiej skąd niekąd restałracji i zamówiłem dania za ok 40 euro za osobę a
            tu przynieśli jakieś takie małe coś na wielkich jak koło od mojej hondy
            tależach. jak zrobiłem awanturę że nie będe płacił za coś takiego to mnie
            wyśmiali i postrzaszyli policją, a poza tym to oszukują na winie bo kelner jak
            przynosi wino to rozlewa a potem idzie gdzieś z tą butelka i jak wraca to
            brakuje przynajmniej kieliszka. I do tego jeszcze karzą płacić sobie za
            nakrywanie stołu normalnie dzikusy. Nie to żebym był jakiś biedak bo zarabiam
            ok. 10000 miesięcznie ale złodziejstwa i hamstwa nie toleruję.
    • Gość: Gogi Re: Wloskie Oszustwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 17:37
      Ja również uważam, że Włosi potrafią oszukać, zwłaszcza cudzoziemców. W czasie
      naszej podróży poślubnej też spotkały nas dwie ZASKAKUJĄCE sytuacje.Pierwsza,
      gdy okazało się, że za reklamówki w sklepie trzeba dodatkowo zapłacić (dodam,
      że był to nieduży market, nawet w Polsce reklamówki w marketach są darmowe).
      Druga kwestia to fakt, że po wizycie w pizzerii zauważyliśmy z mężem jakąś
      dodatkową pozycję na rachunku (nie pamiętam kwoty, coś w granicach 1
      Euro).Okazało się, że owa dodatkowa opłata jest za NAKRYCIE STOŁOWE. nie
      skomentuję tego nawet, to śmieszne!!!!!
      • funghettino Re: Wloskie Oszustwa 12.07.06, 17:46
        to akurat nie sa oszustwa, poprostu o tym nie wiedzieliscie. we wloszech w
        wiekszosci supermarketow placi sie za torby i we wszystkich restauracjach placi
        sie tzw coperto, czyli oplate za "talerz". 1 euro to cena standardowa, ale na
        placu sw marka w wenecji coperto wynosi 4 euro od osoby...
      • linn_linn Re: czyzby? 12.07.06, 17:57
        1. Za torebki sie nie placi, ale pamietam, ze w hipermarketach sie zdarza.
        Zwykle pytaja ile torebek maja policzyc: przy duzych zakupach jest to zagadka.
        2. Tzw. coperto: kiedys pobierali to wszyscy, teraz nie jest to powszechne.
        Wiekszosc chyba zorientowala.
        Jak widac, czestojest to po prostu brak znajomosci zwyczajow. Tzw. coperto /
        oplata za papeirowy obus, sztcuce itp. / jest denerwujaca: na pewno nie jest
        oszustwem.
        • linn_linn Re: czyzby? 12.07.06, 18:19
          Przypomnialo mi sie, ze na poczatku pobytu we Wloszech bardzo mnie te oplaty
          dziwily. Okazalo sie, ze zostaly wprowadzone po to, aby placac za torebki
          traktowalo sie je jakos cos, co ma wartosc: krotko mowiac z przyczyn
          ekologicznych. Klienci czesto sie buntowali: teraz chyba wiekszosc handlowcow z
          tego zrezygnowala. Czasem zadarza sie, ze pobieraja symboliczna oplate za 1
          torebke niezaleznie od ich ilosci.
          Przy okazji warto sie zastanowic, czy placimy tylko wtedy, kiedy taka pozycje
          widzimy na rachunku . Tzw. coperto wiekszosc pizzerii wliczyla do ceny pizzy i
          to pewnie z nawiazka.
          • funghettino Re: czyzby? 12.07.06, 18:25
            zreszta, coperto jesli nie jest wliczone w cene, jest wyszczegolnione w menu.
            co do toreb, hipermarkety, przynajmniej u mnie pobieraja oplate za torby ( te
            duze, male sa bezplatne)
          • aka10 Re: czyzby? 12.07.06, 21:21
            Coperto placilam w ub roku w kazdej restauracji-taki zwyczaj i trzeba sie
            dostosowac,jak sie chce obiad w restauracji jesc.
            Oplate za torebki tez uwazam za OK,ze wzgledow ekologicznych.Bardzo dobrze,ze
            sie placi.Place w sklepie kolo domu,place na urlopie we Wloszech.Swego
            czasu,jak sie nie placilo,to ludzie brali,ile sie dalo.Teraz sie moze ze 3 razy
            zastanowia,zanim wezma 3 litry mleka i 3 torebki na to mleko...
      • Gość: autorka Re: Wloskie Oszustwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 20:12
        biedny gogi, w sumie stracił 1,20 Euro na normalnych operacjach.
        Musisz przeciez wiedziec, ze nie wszystko bedzie jak w twoim grajdolku.
      • aka10 Re: Wloskie Oszustwa 12.07.06, 21:27
        Gość portalu: Gogi napisał(a):

        > Ja również uważam, że Włosi potrafią oszukać, zwłaszcza cudzoziemców. W
        czasie
        > naszej podróży poślubnej też spotkały nas dwie ZASKAKUJĄCE sytuacje.Pierwsza,
        > gdy okazało się, że za reklamówki w sklepie trzeba dodatkowo zapłacić (dodam,
        > że był to nieduży market, nawet w Polsce reklamówki w marketach są darmowe).
        > Druga kwestia to fakt, że po wizycie w pizzerii zauważyliśmy z mężem jakąś
        > dodatkową pozycję na rachunku (nie pamiętam kwoty, coś w granicach 1
        > Euro).Okazało się, że owa dodatkowa opłata jest za NAKRYCIE STOŁOWE. nie
        > skomentuję tego nawet, to śmieszne!!!!!

        To akurat nie sa oszustwa.To jest dowod na to,ze nie znasz wloskich obyczajow.
        Za torebke placi rowniez i Wloch w sklepie (nie tylko turysci),za nakrycie
        stolowe rodowity Wloch rowniez tak samo placi,jak ma ochote na obiad w
        restauracji.Pozdrawiam.
      • marghe_72 Re: Wloskie Oszustwa 16.07.06, 18:52
        Gość portalu: Gogi napisał(a):

        > Ja również uważam, że Włosi potrafią oszukać, zwłaszcza cudzoziemców. W
        czasie
        > naszej podróży poślubnej też spotkały nas dwie ZASKAKUJĄCE sytuacje.Pierwsza,
        > gdy okazało się, że za reklamówki w sklepie trzeba dodatkowo zapłacić (dodam,
        > że był to nieduży market, nawet w Polsce reklamówki w marketach są darmowe).
        > Druga kwestia to fakt, że po wizycie w pizzerii zauważyliśmy z mężem jakąś
        > dodatkową pozycję na rachunku (nie pamiętam kwoty, coś w granicach 1
        > Euro).Okazało się, że owa dodatkowa opłata jest za NAKRYCIE STOŁOWE. nie
        > skomentuję tego nawet, to śmieszne!!!!!

        to nie jest śmieszne
        to jest zupełnie normalne
        • ready4freddy Re: Wloskie Oszustwa 06.08.06, 12:12
          tym bardziej, ze "coperto" to nie tyle doslownie "nakrycie", co obsluga. zreszta
          w niektorych restauracjach jest wliczona w cene (coperto incluso nel prezzo).
    • ewa553 do Macieja 12.07.06, 18:43
      zastanowilo mnie to, co napisales o mniejszej ilosci benzyny, ktora Co
      zatankowano. Bo przeciez masz wskaznik benzyny i skoro Ci dolali tylko polowe,
      to powinienes byl zauwazyc? To oczywiscie okrutne oszustwo, nie zwalam winy na
      Ciebie:))), ale troche gapa jestes?
      Co do innych uwag - nie Twoich Macieju: bardzo lubie argumenty: bo w Polsce
      tego nie ma, bo w Polsce nie placi sie za torebki. No to co? A w Niemczech sie
      placi w spozywczym. A Ikea dawala na poczatku za darmo, a teraz nie. A w
      Chinach moze znowu nie itd. Co kraj to obyczaj i jako goscie musimy te obyczaje
      tolerowac.
      • linn_linn Re: do Macieja 12.07.06, 18:50
        Niekoniecznie: czasem oplata nie odpowiada ilosci litrow. Dokladnego opisu nie
        podam, choc swego czasu byl on szczegolowo pokazany przez jeden z programow tv.
        Bylo nawet zdalne sterowanie z budki. Lepiej tego nie upowszechniac, choc nie
        sadze, aby byl to tylko spryt Wlochow. Na polskich stacjach wszystko ok?
        Przyjrzyjcie sie uwaznie.
      • Gość: Maciej Re: do Macieja IP: *.man.poznan.pl 12.07.06, 20:58
        Ewo, napisałem ze tankowałem GPL czyli po naszemu autogaz ;) niestety wskaźniki
        poziomu napełnienia zbiornika gazu w samochodach nie są zbyt precyzyjne - więc
        trudniej zauważyć problem. A te nieszczęsne 10 eurasów to chłopaki naliczyli mi
        jak tankowałem gaz i jeszcze 10 litrów benzyny- w 2 różnych dystrybutorach więc
        mieli pole do popisu a i ja nie byłem jeszcze wtedy czujny. W każdym razie dla
        tych co dopiero jadą: patrzcie na cyferki na dystrybutorze i potem kwotę na
        terminalu do kart, komputer tego nie liczy a obsługa miewa problemy z matematyką;)
        PZDR
    • Gość: ab Re: Wloskie Oszustwa IP: *.ip.fastwebnet.it 13.07.06, 14:44
      hej,

      poniekad zgadzam sie ze wlosi maja sklonnosc do drobnych nieuczciwosci
      zwlaszcza jesli chodzi o turystow. Radze byc dosc uwaznym i sprawdzac pozycje
      na rachunku gdyz dosc czesto zdarzaja im sie "pomylki" (nigdy na "-"..;)), no
      ale w tym mistrzami sa czesi. Co do lodowek, coperto, toreb plastikowych, picia
      kawy przy barze a przy stoliku..itp, to jest to ich lokalna specyfica.
      pozd.
      ab
    • erka44 Re: Wloskie Oszustwa 17.07.06, 11:02
      Forum włoskie od dawna traktuję jako żródło dobrej,praktycznej informacji o tym
      pięknym kraju i wybierajać się tam pierwszy raz skorzystałam z bardzo wielu rad
      forumowiczów,mogę zaryzykować stwierdzenie,że czułam się nieom al prowadzona za
      rękę, mimo, że jechałam z rodziną organizując wyjazd przy pomocy internetu i
      czasem telefonu,a byla to dłuższa odjazdówka samochodem,teraz zawsze korzystam
      z rad przed kolejnymi wyjazdami,czasem nieśmiało sama ich udzielam,jeśli
      posiadam jakąś wiedzę na poruszane kwestie i boli mnie bardzo ,że to kiedys tak
      wspaniałe zjawisko powoli staje się maglem i wydaje mi sie,że sytuacja dojrzała
      do jakiegoś radykalnego cięcia,pragnę nadmienić ponadto ,że nigdy nie czułam
      sie wtym kraju żle,włochów uważam za bardzo sympatycznych ludzi,wiele budzących
      tu grozę zjawisk występuje pod każdą szerokością geograficzna/np płacenie za
      większe torby w marketach /w Polsce reguła/,a kwestia coperto była maglowana
      tyle razy,że dziwię się,że powraca,wszedzie trzeba uważacna portfel,w kraju nad
      Wisłą też,w naszych supermarketach też cena na półce lubi się różnić od tej
      przy kasie itd itd ,mnie też za nocleg w Austrii policzono 20 euro więcej niż w
      mailu,więc podałam wydruk i bez słowa zmieniono rachunek,trzeba czytac
      informację i mysleć,a różne przygody zdarzają się wszędzie,ja też chciałam
      kiedyś w Muzeum Czartoryskich w Krakowie obejrzeć tylko jedna ekspozycję i
      powiedziałam pani w kasie o tym , a gdy z biletem tam poszłam okazało sie ,że
      własnie ta ekspozycja jest nieczynna,i nic nie pomogły dyskysje , przy kolejnej
      wizycie tamże kazałam sobie dokładnie rzecz sprawdzić i to zrobiono przed
      sprzedaniem biletu
      Tak więc mam gorącą prośbe,ja wiem ,że jest tu wielu mądrych i ambitnych
      ludzi,więc nie pozwólmy na takie obrazki pozdrawiam
      • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 17.07.06, 11:17
        Masz racje: ja podobne ostrzezenia otrzymuje przed kazdym wyjzdem do Polski.
    • marghe_72 Re: Wloskie Oszustwa 17.07.06, 16:07
      dziwicie sie, ze za zimne napoje płaci sie więcej
      a nie dziwi Was to,ze w PL cena np pomidorów uzależniona jest od ich wielkości ?
      Bo mnie nie tylko dziwi co i denerwuje :D
      • bah77 Re: Wloskie Oszustwa... 19.07.06, 08:35
        Może Włosi mogą sobie na to pozwolić, aby nie różnicować ceny pomidorów -
        zatrudniając do ich zbioru w słonecznej Apulii niewolników z Polski... :(

        bah77
        • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa... 19.07.06, 09:07
          Po pierwsze, pomidory zbierane w Apulii maja przeznaczenie przemyslowe:
          kupowane sa zreszta za bezcen. W zeszlym roku zsesperowani plantatorzy
          wyrzucali je na drogi. Nie wszyskie pomidory zbierane sa recznie / i nie
          wszyscy zbieracze sa niewolnikami, choc praca jest cezka, a zarobek niski /.
          Istnieja maszyny do zbitu pomidorow, ktore mozna kupic, a nawet wypozyczyc.
          Jesli sie nie myle, zastepuja 60 osob.
          Po drugie, ceny sa rozne, rozne sa tez gatunki, wiec nie wiem, o jakich cenach
          mowi Marghe. Byc moze chodzi o pomidory typu dzialkowego: dobre, slodkie. Takie
          we Wloszech sa w ogole trudne do kupienia. Niezaleznie od ceny.
          • marghe_72 Re: Wloskie Oszustwa... 19.07.06, 22:25
            mówię o najzwyklejszych pomidorach :)
            im wieksze tym droższe
            Róznią sie wyłacznie wielkością..
        • erka44 Re: Wloskie Oszustwa... 19.07.06, 10:11
          Właśnie przeczytałam nazwiska osób mocno związanych z tą aferą,brzmią bardzo
          swojsko, z pewnością w aferę wmieszani także są Włosi, ale i nasi rodacy w
          tym tkwią.Transport do Włoch organizował Polak i pozycja kapo to są nazwisko
          rdzennie polskie.
          Nie bronię Włochów, chodzi mi jedynie o to ,że nasi rodacy intensywnie pracują
          na negatywna opinię wśród innych nacji
          • bah77 Re: Wloskie Oszustwa... 19.07.06, 20:23
            > Właśnie przeczytałam nazwiska osób mocno związanych z tą aferą,brzmią bardzo
            > swojsko, z pewnością w aferę wmieszani także są Włosi...

            Wydaje mi się, że jednak plantarzy, miejscowe władze czy policja, którzy
            zarabiali na tym procederze najwięcej i najdłużej (no chyba nie są to ślepcy
            ani idioci?) mają jednak bardzo melodyjnie i południowo brzmiące nazwiska...
            Czy o nich też napisano?

            A swoją drogą ciekawe, że tylko kilkunastu spośród uwolnionych Polaków
            zdecydowało się na powrót do Polski, a reszta chce dalej dorabiać się we
            Włoszech...

            bah77
            • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa... 19.07.06, 20:49
              Jesli myslisz, ze plantatorzy zarabiaja nie wiadomo ile, to nie znasz wloskiego
              sektora pomidorowego. W zeszlym roku przetwornie z Kampanii / i tu wiadomo kto
              rzadzi / placily 5 centow za kg. Podobnie traktowani sa przewoznicy: woza
              pomidory za groszowe stawki. Mogo nie wozic, zawioza inni. W 2006 roku polowa
              plantacji zostala zaorana, gdyz wychodzilo to taniej niz zebrac i sprzedac.
              Kilka relacji z pierwszej reki / moze ktos to przeczyta i nie pojedzie w
              przyszlym roku: pojedzie, oj pojedzie... /:
              wiadomosci.onet.pl/1,15,11,21570430,60170609,2363259,forum.html
              wiadomosci.onet.pl/1,15,11,21566774,60159401,2363076,forum.html
              wiadomosci.onet.pl/1,15,11,13781258,38921930,1750442,forum.html
              Jesli ktos uwaza, ze tam mozna zarobic, powinien ubezwlasnowolnic sie na wlasny
              wniosek.

              • bah77 Re: Wloskie Oszustwa... 19.07.06, 21:18
                Hmmm, czyli to są takie włoskie charytatywne obozy pracy, z zapewnionymi
                noclegami bardzo blisko natury... :(

                Tylko, że to nie jest wcale śmieszne, bo jeśli dalej będzie sobie kwitł we
                Włoszech bezkarny (!) popyt na zatrudnianie polskich niewolników, to znajdzie
                się i podaż...

                bah77
                • funghettino Re: Wloskie Oszustwa... 19.07.06, 22:13
                  raczej odwrotnie dopoki w polsce bedzie popyt na tego rodzaju zatrudnienie...
                • linn_linn Re: dla przemyslenia 21.07.06, 10:47
                  To wcale nie jest smieszne. Nic charytatywnego: jest to jeden z problemow
                  wloekiego poludnia. Nazywa sie "racket del pomodoro". Polacy znajduja sie tylko
                  na pewnym poziomie tej piramidy. Nie czekajmy az Wlosi go rozwiaza: bronmy sie
                  sami. Mozna tylko w jeden sposob: nie jechac.

                  A skad sie Polacy tam wzieli? Mozna powiedzec, ze na wlasne zyczenie. Wklejam
                  jeden z moich postow z zeszlego roku:

                  Re: rok 1998
                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Autor: linn_linn
                  Data: 24.08.05, 14:11 + dodaj do ulubionych wątków

                  skasujcie post

                  + odpowiedz cytując + odpowiedz

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  old.lapadania.com/1998/agosto/25/250898p11a3.htm
                  "E non sono più i nordafricani a detenere il primato fra i braccianti:
                  quest'anno, fra i 20.000 extracomunitari presenti in Capitanata, vi è una
                  consistente presenza di curdi, slavi e polacchi. I polacchi, inoltre, chiedono
                  una retribuzione fra le 7 e le 8.000 lire per ogni "cassone" di pomodori
                  raccolti, contro le 10-15.000 lire chieste da curdi e slavi. Secondo alcune
                  denunce giunte alle organizzazioni sindacali, le donne polacche, in
                  particolare, a volte sarebbero "offerte" quale merce di scambio ai datori di
                  lavoro in cambio di prestazioni nella raccolta del pomodoro nettamente
                  inferiori a quelle di altri extracomunitari.Fa. Cas. "

                  W skrocie:
                  Juz w roku 1998 pomidorow nie zbierali Marokanczycy, ale zaobserwowac mozna
                  bylo Polakow zadajacych 7-8 tysiecy lirow za tzw. "cassone" oraz Kurdow i ex-
                  Jugoslowian / ci zadali 10-15000 /. Za mozliwosc placy "placono" m.in. polskimi
                  kobietami.






                  • linn_linn Re: dla przemyslenia 21.07.06, 10:48
                    Link wloski:
                    old.lapadania.com/1998/agosto/25/250898p11a3.htm
                    • ready4freddy Re: dla przemyslenia 06.08.06, 12:10
                      uprasza sie uprzejmie nie cytowac tych hitlersynow, z gory dziekuje. swoja droga
                      nie wiem czy zwrocilas/es uwage na fragment "slavi e polacchi" - dla tych
                      ignorantow "Slowianie" to wszelkie zlo, a zaliczaja do nich m.in... Rumunow i
                      Albanczykow, Polakow najwyrazniej nie. coz, kazdy kraj ma swoich "wszech..".
    • linn_linn Re: Wlosko-polskie oszustwa 18.07.06, 11:29
      fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/W%B3ochy_Obozy_pracy_dla_Polak%F3w,771573,2943
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=8689507&v=2&s=0
      Ostrzeganie jak widac nie daje skutkow...
    • Gość: Coltello Re: Wloskie Oszustwa IP: *.emu.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 19:07
      Najwięcej złodziejaszków i kombinatorów na 1m2 plus bufonada w najżałośniejszym wydaniu-wyniki kilkuletnich obserwacji"in vivo".
      • radioaktywny Re: Wloskie Oszustwa 19.07.06, 10:36
        No to i ja dorzuce swoje trzy grosze. Przeczytalem posty sfrustrowanych turystow
        i nie zgadzam sie, ze wlosi maja szczegolna zdolnosc do oszustw, kradziezy,
        itp. To nasza wlasna naiwnosc czesto jest przyczyna patologii. Mimo ze od
        kilkunastu lat jezdze do tego kraju tez ucze sie na wlasnych bledach - np. w tym
        roku postepujac wg stalego schematu zostawilem akumulator od aparatu foto w
        ladowarce, w ogolnodostepnej lazience, na kempingu niedaleko Neapolu. Na
        rezultat nie musialem dlugo czekac - nim bateria zdazyla sie naladowac juz jej
        nie bylo, oczywiscie razem z ladowarka:-)
        Jest to ewidentnie moja wina bowiem na cos takiego nie pozwolilbym sobie na
        kempingu w Polsce, ba! wnaszym kraju obawialbym sie zostawic namiot bez opieki!
        Z drugiej strony spotkalem sie z ogromną życzliwością w dzikich rejonach
        Aspromonte, gdzie mimo obaw spowodowanych przeczytanymi artykułami o działającej
        tam mafii, przetrzymywanych ofiarach porwań itp. właśnie tam zostałem
        ugoszczony, nakarmiony i napojony.
        Jestem zdania, ze patologie to margines, jesli sie mysli mozna go zmniejszyc do
        minimum.
        Wlochy to piekny kraj, do ktorego mam nadzieje jeszcze nie raz pojechac. Nowy
        akumulator i ładowarkę już nabyłem więc jestem gotów do drogi :-))))
        • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 19.07.06, 10:48
          A i tak camping byl pewnie miedzynarodowy... A co do Aspromonte, masz gdzies w
          necie relacje z tego pobytu? A moze opiszesz to tutaj? Wiele osob chetnie
          oderwie sie od watkow o Bibione i Lido di Jesolo...
          • radioaktywny Re: Wloskie Oszustwa 19.07.06, 11:15
            Kemping z zalozenia byl miedzynarodowy lecz przebywali na nim sami Włosi, z
            rejestracji wynikalo ze z Neapolu i okolic. Innych rejestracji nie stwierdziłem.
            www.campeggiointernazionale.it/gallery.htm
            Niewielką galerię fotograficzną umieściłem w innym wątku, ale link tu powtórzę:
            community.webshots.com/album/412385212ThwBgt
            • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 19.07.06, 12:02
              Dzieki. Obejrze z przyjemnoscia.
      • marghe_72 Re: Wloskie Oszustwa 19.07.06, 22:26
        Gość portalu: Coltello napisał(a):

        > Najwięcej złodziejaszków i kombinatorów na 1m2 plus bufonada w
        najżałośniejszym
        > wydaniu-wyniki kilkuletnich obserwacji"in vivo".


        rozumiem, że mówisz o Polsce
        bo mnie to bardzo pasuje..
    • corrina Re: Wloskie Oszustwa 22.07.06, 14:20
      bylam we wloszech i nie czuje sie oszukana bo wiem jakie zwyczaje panuja ,a
      kazdy kraj ma swoje,kawa na stojaka .80 centow a przy stoliku 3 euro,za torby
      plastikowe na zakupy sie placi,etc. etc.ale ze wy o tym nie wiecie to nie znacy
      ze was okradaja bezczelnie w bialy dzien,najlepiej dobrze sie poinformowac
      przed wyjazdem do danego kraju,ze sa tam zorganizowane bandy zlodzieji ,kazdy
      wie ,po prostu uwazac
    • Gość: fin Re: Wloskie Oszustwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 14:36
      corrina - własnie po to jest ten wątek, żeby ktoś, kto nie wie mógł się dowiedzieć na co uważać, wyśmiewanie tego, że ktos nie wie pewnych rzeczy jest nie na miejscu, często takie z pozoru drobne oszustwa zniechecają turystów do ponownego odwiedzenia kraju, a szkoda by było, gdyby ktoś do Włoch sie zniechecił. Fajnie, że ktos wymienia nawet z pozoru oczywiśte rzeczy jak opłata za nakrycie w restauracji. W Grecji jest podobnie, tyle, że tam pobierają ok 1E za szklankę niezamwianej wody. Ja ze swojej strony mogę podrzucic ostrzeżenie przy zakupie lodów we Florencji - cena 5 euro, dajemy 10, dostajemy do reki wielka porcje lodów która momentalnie zaczyna odpływać, czekamy na resztę a włoch udaje, że nie wie o co chodzi. Oczywiscie wszelkie próby dogadania się kończą sie niczym, a lód nam sie rozpuszcza, czas goni, machamy reka na tzw resztę i gonimy dalej za zabytkami. Dlatego lepiej wczesniej zapytać o cenę i w miare mozliwości zapłacić odliczoną kwotę. Ale żeby to wiedzieć trzeba najpierw przeczytać taki wątek, pozdrawiam wszystkich zakochanych we Włoszech, mnie też to spotkało :)
      • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 23.07.06, 16:14
        Masz racje, ale byloby dobrze nie nazywac oszustwem, czegos co w danym kraju
        jest rzecza normalna, a my tego nie wiemy. Mozna najpierw zapytac; np. w watku
        takim jak ten.
        Co do lodow, najlepiej wybierac miejsca, gdzie ceny sa wywieszone. Mysle, ze
        powinny byc wszedzie. A o tym, ze przy placeniu za lody brakuje rak i trzeba
        sie spieszyc, to raczej nie nowosc.
        Moja rada: przed kazda wycieczka zbieram drobne i w czasie podrozy nosze je ze
        soba w oddzielnej portmonetce / nie tylko monety, ale banknoty po 5 czy 10
        euro. Przy drobnych oplatach nie tylko ulatwia to zycie, ale czesto chroni
        przed utrata portfela. Szczegolnie wazne przy odwiedzaniu miejsc, gdzie jest
        duzo turystow, a czesto nawet tzw. "sztuczny tlok".
      • marghe_72 Re: Wloskie Oszustwa 23.07.06, 22:19
        Gość portalu: fin napisał(a):

        Ja ze swojej strony mogę podrzucic ostrzeżenie przy zakupie lo
        > dów we Florencji - cena 5 euro, dajemy 10, dostajemy do reki wielka porcje
        lodó
        > w która momentalnie zaczyna odpływać, czekamy na resztę a włoch udaje, że nie
        w
        > ie o co chodzi. Oczywiscie wszelkie próby dogadania się kończą sie niczym, a

        > d nam sie rozpuszcza, czas goni, machamy reka na tzw resztę i gonimy dalej za
        z
        > abytkami. Dlatego lepiej wczesniej zapytać o cenę i w miare mozliwości
        zapłacić
        > odliczoną kwotę. Ale żeby to wiedzieć trzeba najpierw przeczytać taki wątek,
        p
        > ozdrawiam wszystkich zakochanych we Włoszech, mnie też to spotkało :)


        oj cos mi sie zdaje,ze miałes pecha.
        Cenniki wisza w prawie kazdej lodziarni
    • corrina do fin-gdzie napisalam ze sie smieje.. 23.07.06, 16:57
      po prostu odpowiedzialam na post-wielkie oszustwa-a to nie sa oszustwa tylko
      inne zwyczaje danego kraju i moze nieznajomosc jezyka tegoz kraju co moze
      prowadzic do nieporozumien
    • Gość: fin Re: Wloskie Oszustwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 21:29
      corrina - najmocniej przepraszam ale nie chodziło mi o Ciebie, po prostu niefortunnie pociagnałem dalej rozpoczete zdanie, moja uwaga o wyśmiewaniu odnosiła się do kilku postów z poczatku dyskusji. Dobrze, że jest taki wątek, bo to co jest oczywiste dla osób dobrze zorientowanych nie koniecznie musi być oczywiste dla zorientowanych mniej lub wcale. Ja np dowiedziałem sie o droższych napojach z lodówki, byc może przpłacałem nawet o tym nie wiedząc. Życzę sobie i wszystkim jak najmniej postów w tym temacie. pozdrawiam
      • linn_linn Re: Wloskie Oszustwa 23.07.06, 22:09
        Raczej placiles za usluge: otrzymywales zimny napoj. Zwykle cena jest nizsza
        niz w barze, wiec raczej na tym zyskales. Chyba ze zimny napoj nie byl Ci
        potrzebny...
    • Gość: pielgrzym Re: Wloskie Oszustwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 18:46
      witam:-)
      spedzilem w tym roku caly miesiac zwiedzajac Italiie , z moja dziewczyna ,
      nikt nas nie oszukal nikt nas nie okradl.
      Po prostu trzeba uwazac i kiedy wybierasz sie do jakiegos kraju to warto przed
      wyjazdem dowiedzic sie czegos o nim , o mentalnosci ludzi tam mieszkajacych
      itp.
      Ja przed wyjazdem czytalem sobie na forum i na innych strona mase info o tym
      kraju. Wiec np wczesniej wiedzielismy ze cena wody z lodowki moze sie roznic ,
      ze jesli je sie przy stoliku to dodatkowo sie placi , radze po prostu nie
      jechac w ciemno. Co do kartek te w Italii akurat sa bardzo tanie , nawet dla
      mnie studenta ktory zawsze musi oszczedzac. Wystarczy tylko dobrze poszukac ,
      jesli kgos stac to kupuje za 0,5 EURO jesli nie to szuka czegos tanszego. A co
      do wody to nie zawsze jest roznica w cenie z lodowki , trzeba umiec tez
      wybierac po prostu odpowiednie sklepy , dokladnie czytac cenniki , przegladac
      oferty a nie wszystko na szybko , po prostu trzeba miec czas i sie nie
      spieszyca wtedy wszystko jest dobrze
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka