Dodaj do ulubionych

Kilka uwag dla jadących samochodem po raz pierwszy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 10:06
Oto kilka uwag zebranych 'na gorąco' odnoszących sie do wloskiej Riwiery (ale chyba nie tylko):

(1) miejsc do postawienia samochodu 'jak na lekarstwo'; nawet jesli hotel/ rezydencja deklaruje, że takowe posiada TO NAJCZESCIEJ oznacza to parkowanie olbrzymiej ilosci samochodow na malej przestrzeni, tak ze zwykle jest sie zablokowanym; parkingi w centrach miejscowosci turystycznych obowiazuja przez caly tydzien, po ok. 14-16 godzin na dobe, po 1 euro za godzine (niestrzezone)

(2) nie mozna w pelni polegac na bankomatach - primo, w weekend czesto wiele z nich nie funkcjonuje, secundo - w wiekszosci wloaskich bankomatow ustawiony czas na polaczenie z centrum autoryzacji polskiego banku jest zbyt krotki, co skutkuje infomacja, ze jestescie 'out of credit'; rada - szukajcie spokojnie kolejnego bankomatu (niestety, nie ma ich az tak duzo)

(3) wiekszosc sklepow, restauracji ale i stacji benzynowych nie jest czynna w porze obiadowej (wiele stacji benzynowych, poza tymi na autostradach jest tez nieczynna w niedziele !) wiec zakupy i konsumpcje trzeba planowac z wyprzedzeniem.

Pozdrawiam i milych wakacji
Obserwuj wątek
    • sam_diabel Re: dalsze uwagi 27.07.06, 11:20
      a oto moje uwagi:
      1. do Włoch jechałem w dzień (na granicy w Cieszynie byłem o 7:30), w sobote
      drogi po stronie czeskiej były już zapełnione autami jadącymi zapewne zgodnie z
      przepisami, ale w tempie spacerowym. Potem gdy zaczęła się autostrada było juz
      lepiej. W Czechach mozna bardzo tanio cos zjeść w przydrożnych restauracjach.
      Na przejściu z Austria nawet się nie pofatygowali by sprawdzić dokumenty -
      pojechaliśmy dalej. Przejazd przez Wiedeń (około 12:00) zajął nam około 1
      godziny, było trochę korków. Na autostradzie A2 są roboty i zwężenie trasy w
      okolicach Grazu, ograniczenie prędkości do 80. Zostaliśmy zatrzymani przez
      nieoznakowny pojazd i umundurowani sprawdzili czy mamy winietkę. Ponieważ nie
      była przyklejona na szybie, tylko w schowku pogrozili palcem, sprawdzili
      jeszcze kamizelkę i pozwolili jechać. Na trasie widziałem jeszcze 2 patrole i
      fotoradar ustawiony tuz za tunelem (w tunelach ograniczenie predkości do 100).
      Tankowanie już we Włoszech, stacja TAMOIL - nie przyjmowała karty i trzeba było
      wyskoczyć z gotówki. W Wenecji Mestre byliśmy o 18.
      2 Powrót, piatek, wyjazd około 21:00, w Wenecji olbrzymi korek - stoimy około
      godziny, dalej za bramkami też nie jest lepiej auto obok auta, momentami
      jechaliśmy 60km/h. Zakup winietki na stacji i w drogę. Na autostradzie w
      Austrii robi sie pustawo, znów 2 patrole - tym razem jednak zatrzymywały
      ciężarówki. Przejazd przez Wiedeń jadą od strony Włoch znacznie lepiej
      oznakowany, w srodku nocy miasto ominąłem w 20 minut - dalej bez problemów. W
      Cieszynie byliśmy o 6 rano.
      • Gość: Jackowski kilka uwag na temat drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 12:24
        To ja też cos dopisze na temat drogi. Jechalem z Poznania przez Niemcy (A9 - A6 - A7 - A96), dalej kawalek Austrii, Szwajcarie (A13 - A2) i dalej A26 i A10 we Wloszech. Z calej tej wygodnej i niezbyt zakorkowanej trasy problematyczne są dwa odcinki: trasa E43 w Szwajcarii miedzy Thussis a Mesocco. Na tych kilkudziesieciu kilometrach drogi prowadzone sa roboty drogowe i na kierunku Bellinzona - Chur objazd jest dosc karkolomny i mocno zatloczony. Jedzie sie BAARDZO powoli, wiec radze uzbroic sie w cierpliwosc. I drugi moment - wrcajac z Wloch i chcac uniknac korkow pod Mediolanem pojechalem do konca A8 pod Varese i dalej (zerkając na mape, na ktorej wydaje sie to zabim skokiem) na Lugano. Niestety oznakowanie drog w okolicach Varese (tak, jak zreszta wielu drog we Wloszech, w tym i autostrad niezbyt czytelne - 'makaroniarze' mogliby sie sporo nauczyc w tym wzgledzie od Niemcow) jest tak fatalne i mam wrazenie, ze wrecz bledne (nagle znika z tablic Lugano i nie wiadomo w ktora strone jechac; na tablicach kierunkowych w ogole nie podaje sie numeru drogi), ze krecilismy sie 'po okolicy' Varese z dobra godzine. UWAGA NA VARESE - fajny skrot, ale tylko wtedy jesli sie go znajdzie. P.S. Szukasz miejscowosci Ventimiglia (to w zasadzie koniec wloskiej Riwiery) ? Na niektorych tablicach zapisuja to jako XXmiglia, bo 'venti' to dwadziescia ! Ciekawe, ilu zagrancznych turystow jest w stanie sie w tym polapac...
        • Gość: jacektoyota Re: kilka uwag na temat drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 20:53
          co do oznakowania drog lokalnych zgodze sie ze nie jest najlepsze - trzeba sie
          przyzwyczaic, natomiast co do oznakowania autostrad nie mam zastrzezen.
    • marghe_72 Re: Kilka uwag dla jadących samochodem po raz pie 27.07.06, 14:01
      Gość portalu: Jackowski napisał(a):

      >
      > (3) wiekszosc sklepow, restauracji ale i stacji benzynowych nie jest czynna w
      p
      > orze obiadowej (wiele stacji benzynowych, poza tymi na autostradach jest tez
      ni
      > eczynna w niedziele !) wiec zakupy i konsumpcje trzeba planowac z
      wyprzedzeniem

      Może dlatego,ze we Włoszech pora obiadowa wypada między 12.30 a 14.00..
      > .
      >
      > Pozdrawiam i milych wakacji
      • sam_diabel Re: Kilka uwag dla jadących samochodem po raz pie 27.07.06, 14:18
        Zgadza się, tylko że dla turystów to TEŻ pora obiadu :-)) Podczas ostatniego
        wyjazdu byłem z żoną w sklepie z art. wyposażenia wnętrz, wiecie jakieś
        świeczki, szkło itp i punktualnie o 12:30, laska która siedziała przy kasie
        wzięła torebkę pod ręke, zgasiła (!) światło i zaczęła zasuwać dzwi nie bacząc
        że jesteśmy w środku he he. w większych sklepach typu np LIDL to chociaż
        nawołują do "uscity" przez mikrofon!!!
        • Gość: marghe_72 Re: Kilka uwag dla jadących samochodem po raz pie IP: *.acn.waw.pl 27.07.06, 14:21
          sam_diabel napisał:

          > Zgadza się, tylko że dla turystów to TEŻ pora obiadu :-)) Podczas ostatniego
          > wyjazdu byłem z żoną w sklepie z art. wyposażenia wnętrz, wiecie jakieś
          > świeczki, szkło itp i punktualnie o 12:30, laska która siedziała przy kasie
          > wzięła torebkę pod ręke, zgasiła (!) światło i zaczęła zasuwać dzwi nie
          bacząc
          > że jesteśmy w środku he he. w większych sklepach typu np LIDL to chociaż
          > nawołują do "uscity" przez mikrofon!!!


          "When you are in Rome do like the romans do"
          ew, mozna zastapić przysłowiem o krakaniu i wronach

          Jadac na wakacje za granicę warto sie zapoznać ze zwyczajami . I nie oburzać
          sie z powodu czegpś co dla "tubylców" jest normą
          • sam_diabel Re: Kilka uwag dla jadących samochodem po raz pie 27.07.06, 14:37
            jadąc na wakacje nie zamierzam po obiedzie wskakiwać w piżamę i spać :-)) 12
            dni w Italii, tylko raz w roku to mało jak na tak piękny kraj!
            • linn_linn Re: Kilka uwag dla jadących samochodem po raz pie 27.07.06, 17:26
              Nie sadzisz, ze Wlosi dla Ciebie zrezygnuja ze swoich zwyczajow. Zreszta Ty
              jestes tu tylko przez 10 dni, a to co innego niz zyc w tym klimacie przez kilka
              miesiecy w roku.
            • marghe_72 Re: Kilka uwag dla jadących samochodem po raz pie 27.07.06, 21:41
              sam_diabel napisał:

              > jadąc na wakacje nie zamierzam po obiedzie wskakiwać w piżamę i spać :-)) 12
              > dni w Italii, tylko raz w roku to mało jak na tak piękny kraj!

              nikt ci spać nie każe
              zwiedzaj sobie do woli, miast nie zamykają na siestę
    • Gość: funkie Re: Kilka uwag dla jadących samochodem po raz pie IP: *.ip.fastwebnet.it 27.07.06, 14:22
      ale na stacjach benzynowych jest usluga calodobowa SELF-SERVICE i mozna samemu
      tankowac. oprocz tego oplaca sie tez samemu tankowac na stacjach czynnych na
      stanowiskach z napisem "fai da te" (zrob to sam), bo taryfa jest nizsza
    • Gość: Pablo nie zampomijcie o odblaskowych kamizelkach! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 08:46
      jadąc przez Austrię warto mieć w aucie odblaskową kamizelkę - policja podczas
      rutynowych kontroli lubi sprawdzić ich posiadanie. Kamizelka jest niezbędna
      przy awarii samochodu na trasie (obowiązkowo trzeba ją mieć wtedy na sobie).
    • Gość: Pablo ...i paru innych rzeczach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 11:06
      Może to banał ale jadąc autem na tydzień/dwa warto zabrać ze sobą (oczywiście
      na pobyt na miejscu) napoje (i nie mówię oczywiście o tych wyskokowych -
      zresztą co kto lubi :-) Zgrzewka (albo dwie)wody mineralnej nie mówiąc o
      sokach każdy gdzieś upchnie w samochodzie... no chyba że wolicie płacić po 2
      euro za małą butelkę "mineralki"...
      • sam_diabel Re: ...i paru innych rzeczach... 28.07.06, 12:14
        Pablo ma racje, napoje w miejscowosciach turystycznych są bardzo drogie, a pić
        trzeba. Ja należę raczej do osób oszczędnych, ale bedąc w Sirmione, zwiedzając
        Grotte Cattullo skąpane w bezlitosnym słonecznym żarze (było ze 40 stopni), bez
        wahania pobiegłem po puszke Coca Coli 0,33litra za 2 euro, w podobnej cenie
        było też ICE TEA.... Zabrane przezornie do plecaka butelki z wodą mineralną po
        pewnym czasie i tak miały temperaturę zupy i nie nadawały się do picia - myślę
        że w przyszłym roku zafunduje sobie jakąś torbę izotermiczną bo inaczej nie ma
        sensu dźwigać wody ze sobą...
        • linn_linn Re: ...i paru innych rzeczach... 28.07.06, 12:18
          Jasne, ze glownym problemem jest zimna woda, a nie zapas wody. Czesciowo
          roziwazuje to lodowka samochodowa, ale i tak pewna ilosc pieniedzy na napoje
          trzeba przeznaczyc.
          • Gość: marghe_72 Re: ...i paru innych rzeczach... IP: *.acn.waw.pl 28.07.06, 14:36
            W napoje warto sie zaopatrywac w sporych sklepach.

            unikać natomiast stojących koło atrakcji turystycznych samochodów i budek z
            napojami i lodami. Ceny astronomiczne
            • ilecka Re: ...i paru innych rzeczach... 29.07.06, 23:55
              A na dodatek w supermarketach taka woda kosztuje czasem mniej niż w Polsce...
      • Gość: jacektoyota Re: ...i paru innych rzeczach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 20:55
        2 euro kosztuje woda w restauracji w supermarkecie jest chyba tansza niz u nas
        • ilecka Re: ...i paru innych rzeczach... 30.07.06, 21:37
          Ale w restauracji płacisz za butelkę, a w Polsce za szklankę.
          • Gość: jacektoyota Re: ...i paru innych rzeczach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 22:35
            hmmmm no nigdy nie zdarzylo mi sie zebym wdostal wode w reastauracji na szklanki
            (oczywiscie w italii bo w polsce to daja na szklanki jak najbardziej :D )
            • Gość: ilecka. Re: ...i paru innych rzeczach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 22:43
              Miałam na myśli: w restauracji we Włoszech :D
              I to uważam za cool
        • linn_linn Re: ...i paru innych rzeczach... 30.07.06, 23:12
          W supermarkecie ceny bywaja rozne: nawet od 1,5 euro za 6 butelek 2-litrowych.
          • sam_diabel Re: ...i paru innych rzeczach... 31.07.06, 09:11
            tak, promocje sprawiają że woda w duzych sklepach jest tania. Ja preferowałem
            jednak butelki z ICE TEA, 0,99 euro za 1,5 litra
            w kwestii restauracji pamietajcie również o opłacie za nakrycie, która może
            nawet wynosić 2-3 euro od osoby co skrzętnie jest później doliczane do rachunku
            • linn_linn Re: ...i paru innych rzeczach... 31.07.06, 09:26
              Jesli ktos chce zaoszczedzic na wodzie / a jednoczesnie miec chlodna /,
              przypominam o ulicznych czy przydroznych studzienkach.
              Potabile - zdatna do picia
              Non potabile - niezdatna do picia
              / jesli jest niezdatna, musi byc ostrzezenie /
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka