xavier111
22.09.04, 15:39
Dla wielu z nas, milosnikow Portugalii, Lisbon Story to film kultowy. Wiele
osob zakochalo sie w tym kraju i zapalalo goraca checia odwiedzenia go
wlasnie po obejrzeniu filmu. Tymczasem z moich obserwacji wynika ze ci ktorzy
powinni byc najbardziej zainteresowani filmem, czyli Portugalczycy, wprost
nie znosza Lisbon Story. Przynajmniej ja nie spotkalem w Portugalii nikogo
kto by zywil cieple uczucia do tego filmu... Portugalczykom nie podoba sie
Lizbona pokazana oczami Wendersa. Twiedza ze film jest tendencyjny i
jednostronny, nastawiony na pokazanie trzecioswiatowosci Lizbony, a nie ma to
jakim to miasto jest naprawde. I chyba wcale nie sa Wendersowi wdzieczni za
to ze swoim filmem wypromowal muzyke Madredeus i przyczynil sie do wzrostu
liczby portugalofilow na calym swiecie.
Dla mnie osobiscie Lisbon Story filmem kultowym nigdy nie byl. Po obejrzeniu
uznalem go za interesujacy, ale tylko i wylacznie dlatego ze traktowal o
Lizbonie, ktora juz wtedy byla miastem bliskim memu sercu. Gdyby byl to film
o jakims miejscu ktore byloby mi zupelnie obojetne i o ktorym bym nic nie
wiedzial, wyprawe do kina uznalbym pewnie za strate czasu i strasznie bym sie
wynudzil...
A wy co sadzicie o Lisbon Story i o stosunku Portugalczykow to tego filmu?