Dodaj do ulubionych

loty centralwings

26.01.06, 15:21
latam tak sobie tym centralwings dosc czesto, i z ciekawoscia patrze i
przysluchuje sie temu co turysci z polski maja do powiedzenia na temat
lizbony i portugalii. w poczekalni przed boardingiem, w samolocie, w kolejce
do kontroli paszportow. i co? i skarza sie nieslychanie. mozna odniesc
wrazenie ze sporo z nich jakas gehenne przezylo w tej calej lizbonie i
straszna krzywda im sie dziala. jak lecialem w czerwcu, w poczekalni przed
boardingiem klimatyzacja byla troche za mocna. w zwiazku z tym pojawily sie
pelne goryczy i rezygnacji komentarze typu "zamrozic nas tu chca w tej
lizbonie". jak lecialem w zime, gdy oczekiwalismy na otwarcie gate (do
wyznaczonej na to godziny brakowalo 10 minut), jakis mocno wkurwiony polak
podszedl do pracowniczki lotniska i kategorycznie zazadal "open the gate
now!" pracowniczka powiedziala ze nie, ze otworzy za 10 minut. polak walnal
piescia w biurko i wrocil czerwony na twarzy na swoje miejsce. parenascie
minut pozniej, juz po otwarciu gate, weszlismy do poczekalni przed
boardingiem. nagle dalo sie slyszec krzyk tego samego polaka (po
polsku): "oni sa naprawde pierdolnieci!!! toaleta jest zamknieta na
klucz!!!". okazalo sie ze zle przycisnal klamke, toaleta nie byla zamknieta
na klucz. nie zmienia to faktu ze zachowywal sie jak ktos wkurwiony na maksa
z jakiegos nieznanego powodu, zwiazanego pewnie z jego pobytem w lizbonie.

w sumie to nie wiem co o tym myslec. to sporadyczne przypadki, ta lizbona
jest naprawde taka okropna czy my polacy jestesmy z natury niezadowolonymi ze
wszystkiego chamami?
Obserwuj wątek
    • mariosoares Re: loty centralwings 26.01.06, 15:54
      To drugie
      • xavier1111 Re: loty centralwings 26.01.06, 16:00
        a mozesz to uzasadnic?
        • mariosoares Re: loty centralwings 26.01.06, 19:38
          Cóż, to nie wymaga uzasadnienia. A ewentualne uzasadnienie mogłoby trwać w
          nieskończoność. Jeśli jednak chodzi konkretnie o sprawy związane z lotami, to,
          choć nie mam zbyt dużego doświadczenia, zdarzyło się, że leciała do Lizbony
          jakaś grupka "biznesmenów", która zatankowała za dużo "paliwa" i nie było to
          miłe dla otoczenia. Bo skoro ma się sporo kasy, to można za grosze zrobić sobie
          z kumplami wypad w październiku do "ciepłego kraju". Mam nadzieję, że nie
          podsunąłem jakiemuś burakowi takiego pomysłu. W dodatku, moim zdaniem do życia w
          Portugalii trzeba się trochę wpierw przyzwyczaić. Nie mam tu oczywiście na myśli
          wyjazdu na wakacje do Algarve na zorganizowaną wycieczkę.

          P.S. Np. taki pobyt w SEF, to strata czasu, ale dochodzi się do takiego wniosku
          po kilku próbach i dłuższym pobycie. Portugalczycy generalnie wszystko olewają.
          Kogo to obchodzi czy jesteś z Polski czy Holandii i ile czasu przebywasz w
          Portugalii. Byleś tylko nie zaprzątał komuś głowy. To tak a propos innego wątku.
    • assim Re: loty centralwings 26.01.06, 17:00
      a to nie jest tak ze ta marudzaca czesc polakow ktorzy przylatuja do lizbony sa
      klasycznymi turystami "zawsze z biurem podrozy" ktorzy po raz pierwszy decyduja
      sie na przylot na wlasna reke ze wzgledu na egzotyke mniejsca i tanie bilety (i
      owa niedostepnosc lizbony w ofertach zorganizowanych)? nie ma rezydenta ktorego
      mozna o wszystko obwiniac, nikt im wszystkiego nie zalatwia, slowem masakra.
      urlop przemienia sie w koszmar... (hehe).

      pozdr/a
      • anjos Re: loty centralwings 26.01.06, 17:26
        Dlatego ja NIGDY nie latam z rodakami : jak do Polski to nie z Centrawings, jak
        na wakacje to nie do Tunezji .....hehehehe
      • xavier1111 Re: loty centralwings 26.01.06, 19:31
        bardzo mozliwe. bo ci lamentujacy wlasnie bardzo czesto maja wyglad typowych
        klientow biur podrozy.
        • abelha1 Re: loty centralwings 27.01.06, 10:45
          macie racje, zachowanie wiekszosci naszych rodakow na pokladzie samolotu,
          lotnisku to poprostu zenada.
          Istnieje teoria,ze czlowiek w podrozy z natury jest upierdliwy, wydaje mu sie
          ze jesli placi to wolno mu robic co mu sie podoba, wszystko mu sie nalezy i
          wszyscy sa na uslugach excelencji.Z doswiadczen wynika, ze taki jak to Assim
          powiada ´´wkurwiony´´na maxa awanturuje sie na lizbonskim lotnisku, ale juz
          pewnie nie ´podskoczy´ do polskiej stewardessy, no bo wstyd.
        • mag-ia1 Re: loty centralwings 02.02.06, 09:07
          ciekawa jestem jak wygląda" typowy klient biura podroży"?,pytam, bo wybieram się
          na wakacje do Portugalii z biurem podrózy własnie.
          • mag-ia1 Re: pytanie było do Xaviera1111 nt 02.02.06, 09:08
          • xavier1111 Re: loty centralwings 03.02.06, 18:36
            prosze bardzo:

            typowy polski klient biura podrozy to malzenstwo po czterdziestce albo samotna
            kobieta po trzydziestce, nie jest w stanie wydusic z siebie slowa w
            jakimkolwiek jezyku poza polskim, jest podejrzliwy wobec tubylcow (uwaza ze
            kazdy chce go oszukac albo okrasc), rozlicza pilota z kazdej minuty ("w
            programie jest napisane ze w klasztorze takim a takim mielismy byc od 14.30 do
            15.00 a bylismy tylko do 14.50!"), nie usmiecha sie do nikogo, nie mowi "dzien
            dobry" kierowcy autokaru ani lokalnym przewodnikom, to czego nie zje na
            sniadanie wynosi ze soba z hotelowej restauracji ("zjemy w autokarze") a w
            bagazu ma grzalke.

            no i jak, bardzo jestes typowa, troche czy wcale?;)
            • mag-ia1 Re: to o czym piszesz 04.02.06, 23:18
              to raczej zachowanie a nie wygląd.

              ja na wakacje zawsze z mężem,
              wiek pominę
              języki nie są nam obce, język rąk też nie jest nam obcy,bo nie zawsze tambylcy
              mowią w języku powszechnie znanym
              podejrzliwa nie jestem,ale wartościowe rzeczy trzymam w hotelowym sejfie,
              nie rozliczam pilotow,bo na wakacjach jesteśmy panami własnego losu i sami
              organizujemy sobie wycieczki,
              uśmiechamy się i odzywamy się do innych,
              nie wynoszę z restauracji kanapek, ale to robią nie tylko Polacy,
    • kasiulek Re: loty centralwings 27.01.06, 11:59
      xavier1111 napisał:

      > jak lecialem w zime, gdy oczekiwalismy na otwarcie gate (do
      > wyznaczonej na to godziny brakowalo 10 minut), jakis mocno wkurwiony polak
      > podszedl do pracowniczki lotniska i kategorycznie zazadal "open the gate
      > now!" pracowniczka powiedziala ze nie, ze otworzy za 10 minut. polak walnal
      > piescia w biurko i wrocil czerwony na twarzy na swoje miejsce. parenascie
      > minut pozniej, juz po otwarciu gate, weszlismy do poczekalni przed
      > boardingiem. nagle dalo sie slyszec krzyk tego samego polaka (po
      > polsku): "oni sa naprawde pierdolnieci!!! toaleta jest zamknieta na
      > klucz!!!". okazalo sie ze zle przycisnal klamke, toaleta nie byla zamknieta
      > na klucz. nie zmienia to faktu ze zachowywal sie jak ktos wkurwiony na maksa
      > z jakiegos nieznanego powodu, zwiazanego pewnie z jego pobytem w lizbonie.


      Mam wrazenie, ze lecielismy tym samym samolotem:-) i moim zdaniem ten wscieklak
      byl po prostu pijany - zreszta rzecz rowniez dosyc typowa dla Polakow:-)
    • mdiadia Re: loty centralwings 16.03.06, 15:18
      dzien dobry,

      poniewaz latasz czesto CW, chcialbym zapytac o punktualnosc lotow - czy czesto
      zdazaja sie opoznienia? Planuje w Lizbonie przesiadke i nie wiem, czy wybrac
      pierwszy lot poranny (ok 8:00), czy moze jednak wybrac kolejny.
      Moje doswiadczenia z CW nie sa jak na razie najlepsze.
    • pajarito Re: loty centralwings 19.03.06, 16:12
      Wydaje mi sie, ze problem nie dotyczy niestety wylacznie turystow. Mieszkam w
      Niemczech i regularnie dosc latam do kraju tanimi liniami, ktorych siec polaczen
      z Polska jest tu bardzo rozbudowana. A ze sa tanie wiec teraz chetnie korzystaja
      z nich przerozne osoby dorabiajace sobie za Odra, ktore wczesniej jezdzily
      rejsowymi autobusami w stanie mocno wskazujacym. Wiec norma sa mocne wiazanki,
      przy ktorych czlowiek sie tylko cieszy, ze Niemcy nie znaja polskiego. Nagminne
      jest tez wstawanie z miejsc od razu po ladowaniu tzn. doslownie ledwie kola
      dotkna ziemi, po ktorym stewardessy musza czasem kilka razy przywolywac
      delikwentow do porzadku. Ciekawa przygode miala moja siostra lecaca z Kopenhagi
      do Warszawy - kilku podobnych pasazerow pod wplywem czujac sie prawdziwymi macho
      w ogole nie przywiazywalo wagi do uwag stewardessy, a na koniec jeden z nich
      klepna ja w pupe. Moja siostre najbardziej zbulwersowal fakt, ze nikt z
      pozostalych pasazerow ( w zdecydowanej wiekszosci Polakow jadacych do domu na
      gwiazdke) nie stanal po stronie biednej kobiety udajac, ze nic sie nie dzieje.
      Na szczescie po kolejnym bezowocnym ostrzezeniu pana odebrala z samolotu policja.

    • mariosoares Re: loty centralwings 31.03.06, 12:55
      To samo:

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3249015.html
    • miko_why przygody przygody 03.04.06, 03:32
      ach tanie linie... najpierw z trzytygodniowym wyprzedzeniem (poniżej 2 tygodni
      odszkodowania) odwołali lot (25.03), przebukowałem na dzień następny, co
      oczywiście wiązało się ze zmianą rezerwacji hotelu. Potem powrót - miało być o
      0.30 (jak kupowałem), na tablicy na lotnisku było 1.10, a przy zdawaniu bagaży
      poinformowali nas, że odlot będzie o 4.30, bo samolot później wyleciał z
      Polski. Na koszt linii zaprosili na kanapkę i napój do lotniskowego baru. A tam
      jak na dworcu PKSu w Koluszkach, rodacy zaczęli popijać piwko, grać w karty,
      podśpiewywać. Potem się wszyscy pospali z głowami na stołach. Jak ogłoszono, że
      któryś z pasażerów jest poszukiwany i padło słowo Varsovia wszyscy poskoczyli i
      ustawili się w kolejce. Już na pokładzie okazało się, że nie mogę usiąść na
      swoim miejscu, bo ktoś je i podłogę wokół zarzygał. Totalne zamieszanie,
      miejsca na styk, obcokrajowcy w szoku. W trakcie lotu jedna z pasażerek dostała
      krwotoku z nosa, a stewardesy między sobą dyskutowały, na którym szkoleniu taka
      sytuacja była omawiana i jak kobiecie pomóc.

      Ale cóż, za bilety w obie strony z opłatami zapłaciłem 280 zł i za tę cenę
      niczego lepszego nie powinienem się spodziewać. Problem w tym ,że tym samym
      rejsem lecieli i tacy, którzy zapłacili trzy razy więcej.

      Gdan.sk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka