skuter44 Re: Filutek :) 01.08.12, 12:17 "Przekrój" czytało się od deski do deski. To był kwiatek do kożucha cenzurowanej prasy. Odpowiedz Link
lidka449 Re: Filutek :) 01.08.12, 13:32 tak i ostatnia strona satyra w krótkich majteczkach Odpowiedz Link
lvova Re: Filutek :) 01.08.12, 13:36 I Falczak i Falczakowa „Falczakowa: - Oszukałeś mnie. Powiedziałeś, że idziesz do przyjaciela, a poszedłeś do knajpy. Falczak: - Nie oszukałem, nie oszukałem. Przyjaciel był w knajpie.” Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Filutek :) 01.08.12, 15:10 Pewnie,ze pamiętamy Dziwny sen profesora Filutka (1956) Odpowiedz Link
lidka449 Re: Filutek :) 01.08.12, 19:13 obecnie zdarza mi się kupić "Przekrój",jednak to już nie ta formuła, nawet można przejrzeć wydanie internetowe, ale za opłatą i to ogranicza w dużym stopniu dostęp do kultury przez duże K. Odpowiedz Link
wirujacypunkt Re: Filutek :) 01.08.12, 19:56 Przekrój, tygodnik w czasach słusznie minionych czytany od deski do deski. Był tygodnikiem całkowicie innym od pozostałych. Po kolejnej odwilży, Przekrój był pierwszym czasopismem, który drukował fragmenty książek Melchiora Wańkowicza. Od Przekroju zaczęło się moje zaiteresowanie tym wspaniałym człowiekiwm, jego ksiązkami pełnymi humoru, świetnymi felietonami. Jeszcze dzisiaj wracam do jego ksiązek. Na poprawę złego nastroje "Tędy i Owędy" jest najlepszym lekarstwem. Filutek. Zwykle od Filutka zaczynałam czytanie. Odpowiedz Link
wirujacypunkt Re: Filutek :) 01.08.12, 20:13 U nas Przekrój czytało się tylko wówczas, jak miało się znajmą Panią w kiosku Ruchu. Było jeszcze kilka innych czasopism, które kupowało się, jak była znajoma i teczka na czasopisma. Odpowiedz Link
lvova Re: Filutek :) 01.08.12, 20:16 Dokładnie tak samo A czy ja dobrze pamiętam,,,Przekrój należało rozcinać przed czytaniem? Odpowiedz Link