Dodaj do ulubionych

Pocztówka z Polski

29.09.07, 22:24
Zacznę od tego, że nie jestem emigrantem. Żyję tu w Polsce. Jednak
wbrew pozorom nie mam zamiaru pisać tutaj o tym jak to marzę o
wyjeździe do innego kraju. Nie mam zamiaru z prostego powodu - bo
wcale o tym nie marzę.
Czytając niektóre z napisanych tu wątków dziwi i uderza mnie w nich
jedna rzecz. Wielu z emigrantów pisze o kraju pozostawionym za
plecami w taki sposób, jakby był to kraj trzeciego świata co
najmniej. Że wszędzie brud, wszy i ubóstwo. Że po ulicach jeżdżą
tylko Duże Fiaty, że wszyscy piją, że wszędzie kolejki i wszyscy
wszystkim robią pod górkę. Że pracy nigdzie nie ma, a jak jest to za
marne 800 PLN i pracować trzeba 18 godzin na dobę. Że życie drogie,
ludzie się mało uśmiechają i w lodach na patyku czai się salmonella.
Mam zatem dziwne przeświadczenie, że albo zostawiliście kraj bardzo
dawno i nie wiecie jak dziś wygląda, albo piszecie tak po to, żeby
uspokoić ducha i sumienie w przeświadczeniu, że dobrze zrobiliście
uciekając stąd.
Od razu mówię - nie twierdzę, że jest tu różowo. Owszem - drogi
ch..owe, mentalność polska czasem wku..ająca, biurokracja, fatalny
rząd itd. Tą listę można zapełniać dalej, ale nie chce mi się teraz
na poczekaniu wymyślać.
Z waszych postów bije przeświadczenie, że ktoś kto wyjechał -
naprawdę doświadcza prawdziwego życia, zaś ci co zostali, to albo
ustawieni przez los szczęściarze, albo życiowi przegrańcy.
A ja się z tym nie zgadzam. Choć twierdzę, że w Polsce nie jest
kolorowo, to mimo wszystko na zycie tutaj nie narzekam. Mieszkam w
dosyć sporym mieście. Jestem pięć lat po studiach. Przez ten czas
dorobiłem się mieszkania, dobrej klasy samochodu, mogę sobie
pozwolić na świetne wakacje. Kiedy chcę - mogę sobie na weekend
pojechać/polecieć do jakiegoś fajnego miasta w Europie na weekend i
się pobawić. Mogę realizować swoje (całkiem kosztowne)
zainteresowania. Pracuję w dużej firmie, w swietnej atmosferze,
robię to co lubię. Nie piszę tego po to, żeby się chwalić. Nie
jestem na żadnym wysokim stanowisku, nie dorobiłem się niczego
dzięki plecom i nikomu nie musiałem w życiu dawać w łapę. Nie
zarabiam jakichś kokosów. Moi rodzice do zamożnych nigdy nie
należeli. Do wszystkiego doszedłem sam. Nie musiałem wyjeżdżać do
Irlandii/UK/US czy gdziekolwiek indziej. Paru moich znajomych
wyjechało. I co? Większość z nich doszła do podobnego statusu, jaki
ja mam tutaj, tyle, że tyrając na zmywakach, albo na okienkach w
McDonaldzie. Część z nich żyje z dnia na dzień odkładając funty do
słoika, inni nie oszczędzają, ale w zasadzie ich życie nie różni się
wiele od mojego.
Żeby nie było - wiem jak wygląda życie w innym kraju. Bywałem tu i
ówdzie. Wiem jak żyją Niemcy, Austriacy, Włosi. Jasne, że tam
czyściej, że autostrady, że mądrzej, że życie łatwiejsze. Ale tu
jest mi dobrze i tu jestem u siebie.
Dlatego też zastanawiam się skąd pochodzą i gdzie się tak
doświadczyli ci emigranci, którzy piszą, że Polska to jeden wielki
syf i życie tutaj urąga godności białego człowieka.
Obserwuj wątek
    • bonzee33 Re: Pocztówka z Polski 30.09.07, 11:26
      obstawiam raczej, ze jest przesympatycznym starszym panem, ktory ma
      jedno niegrozne hobby: robianie sobie jaj z mitomanow i burakow w
      internecie
    • qvintesencja Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia 30.09.07, 14:04
      saxegaard napisał:

      > Dlatego też zastanawiam się skąd pochodzą i
      gdzie się tak
      > doświadczyli ci emigranci, którzy piszą, że
      Polska to jeden wielki
      > syf i życie tutaj urąga godności białego
      człowieka.

      Statystycznie wiekszosc emigrantow to ludzie
      terenow wiejskich czyli malych miasteczek i wsi
      oraz o niskim poziomie wyksztalcenia. Ich obraz
      rzeczywistosci jest wiec zupelnie inny od twojego
      bo sytuacja tych ludzi jest naprawde rozpaczliwa
      i stad czarne widzenie. Tobie sie powodzi bardzo
      dobrze wiec widzisz w jasnych kolorach ale
      raz zamiast kosztownej podrozy zagranice moglbys
      zrobic rekonesans na polskiej prowincji i
      zobaczyc jak tam jest.
    • Gość: realistka Re: Pocztówka z Polski IP: *.telia.com 30.09.07, 15:22
      Przeczytalam pocztowke z Polski z prawdziwa przyjemnoscia. Nareszcie
      pisze ktos, kto stara sie byc obiektywny ale daje swoj punkt
      widzenia, kady kto to przeczyta te pocztowke, bedzie interpretowal
      zawartosc na swoj sposob z nienawiscia i pogarda wlacznie, ratpole
      jest tego przykladem. Ale do rzeczy albo sedna sprawy. mieszkam poza
      Polska od prawie dwudziestu lat, nawet nie chce mi sie wierzyc jak
      szybko to minelo i mam na karku ponad pol wieku. Moj wyjazd byl
      natury osobistej, malzenstwo. Dobrze mi sie wiedzie, mam udana
      rodzine, zyje ciagle z tym samym mezczyzna, mam prace w ktorej
      jestem ceniona, finasowo tez niezle stoje. Dodam ze wyjechalam z
      Polski w 1988 a wiec przed wielkimi zmianami. Nigdy nie czulam
      niecheci czy nienawisci do wlasnego kraju, chociaz zylo mi sie
      ponizej przecietnej, mialam nawet problemy ze znalezieniem pracy i w
      zwiaku z tym musialam przeniesc. Mieszkalam przez jakis czas na
      Slaski opolskim w nieduzym miasteczku.
      Zaznaczam, ze nigdy nie plulam i nie pluje na Polske i nie widze jej
      jako najwiekszego zla. Wrecz przeciwnie odwiedzajac Polske widze
      wiele zmian na dobre, oprocz oczywiscie bezrobocia. Uwazam, ze
      dobrobytmozna miec wszedzie, zalezy od tego jaki ma sie zawod, czy
      potrafi sie odpowiednio gospodarowac swoimi pieniedzmi. Nie zawsze
      wyjazd zagranice jest spelnieniem marzen. Zdarza sie, ze ludzie,
      ktorzy mieli dobry status materialny i spoleczny w Polsce, nie
      spelnili sie zagranica. Wrecz przeciwnie poszli na dno, zalamanie
      psychiczne (pracuje w tej branzy i spotkalam wielu Polakow i Polki,
      ktorym pobyt zagranica "poszedl na mozg"), samobojstwa, narkomania,
      alkoholizm, przestepczosc, niski status spoleczny, nizszy niz mieli
      w Polsce (ludzie wykonuja prace ponizej swoich kwalifikacji,
      wyksztalcenia i ambicji) i to wieczne bycie kims obcym. Odwiedzam
      Polske czesto, zaznaczam, ze nie mam najblizszej rodziny, rodzice
      juz dawno nie zyja, nie mam rodzenstwa, sa dalsi krewni z ktorymi
      nie mam zadnych kontaktow. Nie tesknie za Polska w takim stopniu, ze
      musz emiec polskie jedzenie, ogladac polska telewizje czy szukac
      kontaktow z Polakami. zamiast tesknoty jest u mnie cos innego,
      podswiadomie wiem, ze soba moge byc tylkow Polsce. Pewne normy
      zachowan czy nawet oceny sytuacji, zdarzen roznia sie od tego co
      obowiazuje w krajuw ktorym mieszkam. nie widze to jako cos
      negatywnego raczej jako cos, co jest obce mojej mentalnosci, co nie
      pozwala mi byc w 100% soba. Kazdy, kto mieszka zagranica bedzie mial
      inne wyobrazenia i oczekiwania. Niektorzy beda szczerzy inni beda
      klamac i tworzyc mity. nie uwazam Polski za jeden wielki syf, nie
      twierdze ze w Polsce jest wieksza przestepczosc niz w innych krajach
      i wiele innych negatywnych spraw. Staram sie widziec swiat taki jaki
      jest. wszedzie sa blaski i cienie.
      • saxegaard Re: Pocztówka z Polski 30.09.07, 17:00
        Z tym bezrobociem też już nie jest źle. Stopa bezrobocia spada i w
        tej chwili można zaobserwować tworzący się rynek pracownika. W wielu
        sektorach i zawodach bardzo ciężko znaleźć nie tylko dobrego, ale
        jakiegokolwiek pracownika. To również w dużej mierze zasługa
        emigracji.
        Ja za patriotę się nie uważam i nie siedzę w Polsce z jakichś
        wzniosłych przyczyn. Za kasą nie gonię, bo nie muszę. Jedyne od
        czego czasem chce się uciec to polska mentalność. Ale co z tego,
        jeśli wyjadę do UK, albo innego kraju, skoro jest duża szansa, że
        trafię np na takiego ratpole. Jak widać mentalność się nie zmienia
        bez względu na to gdzie się jest. Jak ktoś jest zawistnym
        polaczkiem, to nim zostanie - czy będzie żył w Zamościu czy w
        Nottingham.
        • ratpole Re: Pocztówka z Polski 30.09.07, 18:41
          saxegaard napisał:

          > Jak ktoś jest zawistnym polaczkiem, to nim zostanie - czy będzie żył w
          Zamościu czy w Nottingham.

          Czy powiedzenie dziadowi, ze jest dziadem jest przejawem zazdrosci, zamiast byc
          stwierdzeniem faktu? Czy ja ci czegokolwiek "zawiszcze"?
          Wbijasz sie w nieuzasadniona dume, ze jest ci rzekomo czego zazdroscic,
          zdradzajac bezwiednie, ze twoja sytuacja tak naprawde jest marna. Postawa jaka
          nam tu prezentujesz jest od lat rozpracowana przez psychologow i doczekala sie
          fachowej terminologii. Gdyby twoj post byl pierwszym tego typu jaki przeczytalem
          to byc moze, naiwnie, zaczalbym z toba dyskusje, ale takich postow przeczytalem
          tysiace w trakcie moich wedrowek po internecie i poznaje wasz gatunek po 2
          pierwszych zdaniach. Bije od was zle skrywana zazdrosc i zlosc na wlasna
          bezsilnosc, co u ludzi wychowanych w Polsce nieodlacznie wiaze sie z wsciekla
          agresja. Ciesz sie, ze znalazles sobie obiekt (mnie) na ktory mozesz ja
          skierowac (stwarzajac pozory slusznosci swojego irracjonalnego wybuchu) zamiast
          wyladowac ja na niewinnych osobach postronnych. (np. bez slowa skopac pierwszego
          lepszego przechodnia)
          Na zakonczenie, w obawie o calosc swojej szczeki wzniose pojednawczy okrzyk:
          Niech zyje Wielka Polska! hehe
          • Gość: realistka Re: Pocztówka z Polski IP: *.telia.com 30.09.07, 20:09
            Do ratpole. A czego tobie mozna zazdroscic? Niezrownowazenia
            emocjonalnego, ktore wyraznie przebija sie w twoich postach, ktore
            swiadcza o nagromadzonej agresji? czy jest to twoj jedyny sposob na
            to, zeby sie odreagowac? Ten co napisal pocztowke z Polski, napiasal
            ja od siebie. Jest to jego punkt widzenia i ocenia sytuacje z
            wlasnej zawodowej i spolecznej pozycji. Czy ty uwazasz, ze wyjazd
            zagranice to jest taka nobilitacja? To jest ciezka szkola zycia i
            nie kazdy zdaje pozytywny egzamin. Niektorzy nie nadaja sie na takie
            wyjazdy, inni mieli zbyt optymistyczne nastawienie i wydawalo im
            sie, ze wystarczy opuscic "zasyfiona" Polske i wszystko bedzie naj
            naj. Rzeczywistosc potrafi przerosc nawet tych, ktorym sie wydaje,
            ze sa bardzo silni i zaradni. Na to, zeby wyjazd byl udany sklada
            sie wiele czynnikow abez przyslowiowego lutu szczescia nie mozna sie
            obejsc, obojetnie czy jest sie w Polsce czy na obczyznie.
            jeslo chodzi o polska mentalnosc to nie mysl sobie, ze inne
            mentalnosci sa duzo lepsze od naszej. W innych krajach ludzie tez sa
            zawistni, podli, falszywi, podstepni. nie znajac dobrze jeyka i nie
            majac z nimi blizszych kontaktow mozna miec takie wrazenie, ze
            wszyscy sa mili, bo sie ladnie usmiechaja. Ale skad wiesz, co
            naprawde ukrywa sie za tym ladnym usmiechem? To meze byc rowniez
            usmiech, ironii, politowania lub pogardy, niekoniecznie przyjazny.
            • ratpole Szanowna realistko 30.09.07, 23:40
              Jesli realnosc ma wygladac tak jak nam tu przedstawiasz to ja wole byc fantasta,
              hehe
          • saxegaard Re: Pocztówka z Polski 01.10.07, 00:15
            > to byc moze, naiwnie, zaczalbym z toba dyskusje, ale takich postow
            przeczytalem
            > tysiace w trakcie moich wedrowek po internecie i poznaje wasz
            gatunek po 2
            > pierwszych zdaniach. Bije od was zle skrywana zazdrosc i zlosc na
            wlasna
            > bezsilnosc, co u ludzi wychowanych w Polsce nieodlacznie wiaze sie
            z wsciekla
            > agresja.

            To pokaż no mi gdzie ta moja wściekła agresja, która nieodłącznie
            wiąże się z bezsilnością.
            Wydedukowałeś ja po pierwszych dwóch zdaniach? Kolejny
            pseudopsycholog, który łazi po czatach na onecie i twierdzi, że
            poznał swiat od podszewki a z psychologii to co najmniej należy mu
            się dyplom i stypendium.
            • ratpole Re: Pocztówka z Polski 01.10.07, 00:18
              saxegaard napisał:

              > Kolejny pseudopsycholog, który łazi po czatach na onecie i twierdzi, że poznał
              swiat od podszewki a z psychologii to co najmniej należy mu się dyplom i stypendium.

              Dziecko, moglbys byc moim synem, gdybym takiego chcial, ale nie chcialem.
              Nie chcialem, zeby moi synowie byli tacy jak ty, dlatego nie pozwolilem im sie
              urodzic w Polsce
              • saxegaard Re: Pocztówka z Polski 01.10.07, 00:31
                > Dziecko, moglbys byc moim synem, gdybym takiego chcial, ale nie
                chcialem.
                > Nie chcialem, zeby moi synowie byli tacy jak ty, dlatego nie
                pozwolilem im sie
                > urodzic w Polsce

                Cały dramat polega na tym, że ty mogłeś sobie chcieć dzieciaka, albo
                nie, zaś twoje dzieciaki czy tego chciały czy nie - skazane są na
                takiego tępego starego.
                • ratpole Re: Pocztówka z Polski 01.10.07, 00:55
                  saxegaard napisał:

                  > Cały dramat polega na tym

                  Masz niewatpliwe prawo do wypowiadania sie o dramatach.
                  W temacie dramatow wymiekam, hehe
                  • saxegaard Re: Pocztówka z Polski 01.10.07, 08:13
                    > W temacie dramatow wymiekam, hehe

                    Jak widać nie tylko w tym temacie.
    • ratpole Szanowne dyskutanty 30.09.07, 18:17
      Prosze mnie nie obgadywac za plecami, bo mnie uszy pieka!

      Do bonzee: postarzasz mnie, ale sie nie gniewam ;-)

      Do saxegaard: Ile ofert matrymonialnych otrzymales po swoim emocjonalnym
      wystapieniu?
      Jesli juz musisz poprawiac sobie nastroj to dlaczego kosztem Bogu ducha winnych
      emigrantow, narazajac sie na oplucie?
      Jest prostszy sposob: zacisnij oczy i powtarzaj kilka razy dziennie: "jest
      dobrze, jest dobrze, jest tak dobrze, ze uch"
    • Gość: mr.smith Re: Pocztówka z Polski IP: *.nycmny.fios.verizon.net 30.09.07, 21:27
      saxegaard napisał:

      > Zacznę od tego, że nie jestem emigrantem. Żyję tu w Polsce. Jednak
      > wbrew pozorom nie mam zamiaru pisać tutaj o tym jak to marzę o
      > wyjeździe do innego kraju. Nie mam zamiaru z prostego powodu - bo
      > wcale o tym nie marzę.

      i az wlazles na takie brzydkie forum gdzie same niedorajdy zyciowe
      sa ktorzy przed bieda ze wsi pouciekaly do Kanady, USA czy innej
      Australii albo Bog wie gdzie, wiec wlazles tutaj aby nam to
      zakomunikowac, z ciebie jest naprawde wspanialy czlowiek, bez
      twojego oswiecenia nas zylibysmy w zypelnej niewiedzy, a twoje
      marzenia sa dla nas poprostu objawieniem.
      ufff po takim czyms to az sie zyc chce.

      > Czytając niektóre z napisanych tu wątków dziwi i uderza mnie w
      nich
      > jedna rzecz. Wielu z emigrantów pisze o kraju pozostawionym za
      > plecami w taki sposób, jakby był to kraj trzeciego świata co
      > najmniej.

      poniewaz jestem pewien ze nie byles za granica, to cie oswiece, do
      czolowki swiatowej Polska nie nalezy a czasy gierka gdzie Polska byl
      6 potega swiatowa to byla bzdura, poprostu cie oklamali a ty nadal w
      to wierzysz malo tego ten od drugiej Japonii walesa tez cie klamal
      do Japonii naprawde Polsce jest daleko
      Polska trzecim swiatem nie jest ale pierwszym napewno tez nie jest,
      proponuje tobie wyjedz i rozgladaj sie dookola bedziesz widzial
      roznice

      jedno jest pewne w Polsce duzo sie zmienia i wiele zmienia sie na
      lepsze ale nie od razu Krakow zbudowano, wiec nie ma sie co
      oklamywac roboty zostalo duzo aby nadgonic wiele lat zaniedban no i
      rabunkowej dzialanosci zsrr, ale jak zaglosujesz na lid to zblizysz
      sie do zsrr znow

      > Że wszędzie brud, wszy i ubóstwo.

      brudu nie da sie ukryc, jest jak jest ubogo tez jest w wielu
      miejscach wiec o czym mowisz? o kilku centrach w wiekszych miastach?
      o kilku zadbanych podmiejskich miejsach? to nie wszystko, jak
      mowilem idzie w dobrym kierunku ale droga nadal daleka

      > Że po ulicach jeżdżą
      > tylko Duże Fiaty, że wszyscy piją, że wszędzie kolejki i wszyscy
      > wszystkim robią pod górkę.

      czasami czytam to forum jakos nie widzialem aby takie teksty byly
      ale moze umknelo mojej uwadze troche, duzego fiata i malucha
      widzialem w Polsce w tym roku w maju
      duzo tzw skladakow czy jak oni to nazywaja "tluczkow" z niemiec
      jezdzi

      > Że pracy nigdzie nie ma, a jak jest to za
      > marne 800 PLN i pracować trzeba 18 godzin na dobę.

      az tak to sie nie orientuje, ale bezrobocie jest chyba 15% to znaczy
      cos tam jest takiego co?

      > Że życie drogie,
      > ludzie się mało uśmiechają i w lodach na patyku czai się
      salmonella.

      nie wiem jak ty ale mnie sie wydawalo ze jest drogo w Polsce, nie
      dla mnie bo ja tam jestem tylko chwilowo odwiedzajac rodzine, ale
      dla zwyklego czlowieka jest drogo
      samochody drozsze niz w USA (nie mowiac juz o gorszym wyposazeniu)
      jedzenie mniej wiecej tak drogie jak w USA
      paliwo przynajmniej dwa razy drozsze niz w USA
      elektronika bardzo droga
      ale zarobki nadal Polskie wiec co ty mowisz?

      > Mam zatem dziwne przeświadczenie, że albo zostawiliście kraj
      bardzo
      > dawno i nie wiecie jak dziś wygląda, albo piszecie tak po to, żeby
      > uspokoić ducha i sumienie w przeświadczeniu, że dobrze zrobiliście
      > uciekając stąd.

      nie wiem czy dawno ale niedlugo bedzie 20 lat w kraju jestem
      przynajmniej raz w roku bo mam tam rodzine i znajomych
      ja nie musze duchow uspokajac bo one sa spokojne wokolo mnie nic nie
      straszy
      ja nie uciekalem z Polski bo nie mialem przed czym, ja wyjechalem bo
      tak chcialem

      > Od razu mówię - nie twierdzę, że jest tu różowo. Owszem - drogi
      > ch..owe, mentalność polska czasem wku..ająca, biurokracja, fatalny
      > rząd itd. Tą listę można zapełniać dalej, ale nie chce mi się
      teraz
      > na poczekaniu wymyślać.

      no to jak jest dobrze czy nie? bo sam sobie zaprzeczasz

      > Z waszych postów bije przeświadczenie, że ktoś kto wyjechał -
      > naprawdę doświadcza prawdziwego życia, zaś ci co zostali, to albo
      > ustawieni przez los szczęściarze, albo życiowi przegrańcy.

      ludzie sami za siebie podejmuja decyzje, jedni wyjezdzaja inni
      zostaja, nie ma to nic wspolnego z tym czy sa oni szczesciarzami czy
      nieudacznikami, ot decyzja podjeta kiedys z ktora trzeba zyc,
      czyzbys mial jakies kompleksy?

      > A ja się z tym nie zgadzam. Choć twierdzę, że w Polsce nie jest
      > kolorowo, to mimo wszystko na zycie tutaj nie narzekam.

      no to jak jest OK czy nie? bo sie w twoich zeznaniach zgubilem
      a i jeszcze jedno wstawiajac taki tekst narzekasz nawet jak mowisz
      ze nie

      > Mieszkam w
      > dosyć sporym mieście. Jestem pięć lat po studiach. Przez ten czas
      > dorobiłem się mieszkania, dobrej klasy samochodu, mogę sobie
      > pozwolić na świetne wakacje.

      znaczy czy to jest osiagniecie? bo jesli tak to znaczy ze trzeba
      narzekac, to co piszesz to tylko potwierdza to czemu probujesz
      zaprzeczac
      nie wiem co dla ciebie jest dobrej klasy samochodem ale wiekszosc
      samochodow ktore widze w Polsce sa wielkosci pudelka od zapalek sa
      glosne smierdza ropniakiem i sa niewygodne
      wiec te klasy moga byc roznie odbierane przez roznych ludzi,
      wakacje za granica sa dzis pewnie tansze niz te w Polsce,
      jak powiedzialem nie masz sie czym chwalic

      > Kiedy chcę - mogę sobie na weekend
      > pojechać/polecieć do jakiegoś fajnego miasta w Europie na weekend
      i
      > się pobawić.

      i bardzo cie prosze zrob to kiedys abys widzial jak wyglada zachod

      > Mogę realizować swoje (całkiem kosztowne)
      > zainteresowania.

      rzuc nam przykladem, bo moze to co nazywasz kosztowne wcale
      kosztowne nie jest

      > Pracuję w dużej firmie, w swietnej atmosferze,
      > robię to co lubię.

      swietnie, gratuluje i mam nadzieje ze tak wlasnie jest

      > Nie piszę tego po to, żeby się chwalić.

      a po co to napisales? bo mnie w tym momencie zgubiles

      > Nie
      > jestem na żadnym wysokim stanowisku,

      tego mozna sie domyslec po tym co i w jaki sposob napisales

      > nie dorobiłem się niczego
      > dzięki plecom i nikomu nie musiałem w życiu dawać w łapę.

      no to swietnie, ja daje lapowki policjantom jak mnie lapia za
      przekraczanie predkosci w Polsce, w zasadzie zawsze informuja mnie
      ile to kosztuje tak lub inaczej
      pracownicy roznych urzedow tez informuja ile trzeba "dac" aby cos
      sie posunelo szybciej, wiec mniemam ze mieszkanie wybajmujesz bo
      inaczej bys nam opowiedzial jak oskubal cie noratiusz oraz inni
      urzednicy

      > Nie
      > zarabiam jakichś kokosów. Moi rodzice do zamożnych nigdy nie
      > należeli.

      to juz wspominales, tak ma wiele osob w Polsce

      > Do wszystkiego doszedłem sam. Nie musiałem wyjeżdżać do
      > Irlandii/UK/US czy gdziekolwiek indziej. Paru moich znajomych
      > wyjechało. I co? Większość z nich doszła do podobnego statusu,
      jaki
      > ja mam tutaj, tyle, że tyrając na zmywakach, albo na okienkach w
      > McDonaldzie.

      hmmmm jakby to powiedziec, ludzie ryzykuja i probuja sobie poprawic
      swoj byt, jesli twoi znajomi sa tacy jak ty ale pracuja na zmywakach
      to ty te studia gdzie konczyles? przestan klamac bo to nie oplaca sie

      > Część z nich żyje z dnia na dzień odkładając funty do
      > słoika, inni nie oszczędzają, ale w zasadzie ich życie nie różni
      się wiele od mojego.


      bo zycie w zasadzie nie rozni sie jedno od drugiego
      czy jestes bogaty czy biedny, musisz jesc, pracowac, myc sie, golic,
      spac, itd, roznica jest w gadzetach

      > Żeby nie było - wiem jak wygląda życie w innym kraju.
      > Bywałem tu i
      > ówdzie. Wiem jak żyją Niemcy, Austriacy, Włosi.

      uwierz mi nie wiesz, nie bywales, duzo fantazjujesz

      > Jasne, że tam
      > czyściej, że autostrady, że mądrzej, że życie łatwiejsze.

      wloskie miasta sa brudne, nie w centrum ale poza, autostrady te
      niemieckie sa bardzo dobre ale to mozna wyczytac w gazetach

      > A
      • ratpole Re: Pocztówka z Polski 30.09.07, 23:52
        Gość portalu: mr.smith napisał(a):

        > brudu nie da sie ukryc, jest jak jest ubogo tez jest w wielu miejscach wiec o
        czym mowisz? o kilku centrach w wiekszych miastach?

        Oni dostali jakiegos pyerdolca na punkcie tego jaka potega stala sie Polska po
        wybudowaniu "Zlotych Tarasow" i paru blaszanych supermarketow, hehe
        Tu gdzie mieszkam, za okres 17 lat wolnej Polski powstalo cale nowe, 300 tys.
        miasto z pelna infrastruktura (i to jaka!), lacznie z niejednymi "Zlotymi
        Tarasami". Co za ten czas powstalo w Polsce?
        Na pewno przybylo bardzo wielu wlascicieli psow i produktow przemiany materii
        tychze. Na chodnikach i trawnikach
      • saxegaard Re: Pocztówka z Polski 01.10.07, 00:08
        > poniewaz jestem pewien ze nie byles za granica, to cie oswiece, do
        > czolowki swiatowej Polska nie nalezy a czasy gierka gdzie Polska
        byl
        > 6 potega swiatowa to byla bzdura, poprostu cie oklamali a ty nadal
        w
        > to wierzysz malo tego ten od drugiej Japonii walesa tez cie klamal
        > do Japonii naprawde Polsce jest daleko
        > Polska trzecim swiatem nie jest ale pierwszym napewno tez nie jest,
        > proponuje tobie wyjedz i rozgladaj sie dookola bedziesz widzial
        > roznice

        Jak ja lubię takie teksty typu "jestem pewien, że...". Pochwal no
        się jeszcze pseudopsychologu czego jeszcze jesteś pewien po
        przeczytaniu jednego posta. Bo ja po przeczytaniu twojego jestem
        pewien, że jesteś czterdziestopięcioletnią operatorką suwnicy w
        zakładach Bumar Łabędy. Twój znak zodiaku to ryby, a w wolnych
        chwilach zajmujesz się produkcją chromowanych doniczek, które
        sprzedajesz na allegro.

        > jedno jest pewne w Polsce duzo sie zmienia i wiele zmienia sie na
        > lepsze ale nie od razu Krakow zbudowano

        A gdzie napisałem, że jest inaczej? Pokaż mi to w moim poście.

        > az tak to sie nie orientuje, ale bezrobocie jest chyba 15% to
        znaczy
        > cos tam jest takiego co?

        Bezrobocie jest w tej chwili takie, że jak ktoś chce, nie ma dwóch
        lewych rąk i głowę na karku to pracę znajdzie bez żadnego problemu.
        Ale co ty o tym możesz wiedzieć, skoro bywasz tu raz na rok, a
        jedyne źródło twoich informacji to serwisy prasowe i wigilijne
        coroczne pogadanki z rodziną przy karpiu.

        > no to jak jest dobrze czy nie? bo sam sobie zaprzeczasz

        Gdzie zaprzeczam? Luźno stwierdziłem, że jest nieźle, choć na pewno
        wiele jest do poprawienia. Ciężko ci takie stwierdzenie zrozumieć?

        > nie wiem co dla ciebie jest dobrej klasy samochodem ale wiekszosc
        > samochodow ktore widze w Polsce sa wielkosci pudelka od zapalek sa
        > glosne smierdza ropniakiem i sa niewygodne
        > wiec te klasy moga byc roznie odbierane przez roznych ludzi,

        Hahaha, a to dobre! Za to na zachodzie luksusy i czerwone dywaniki.
        Tylko ciekawe dlaczego co rusz widzę emigrantów, którzy wpadają na
        chwilę do Polski dziesięcioletnim Passatem z kierownicą po prawej
        stronie i którym wydaje się, że właśnie robią wspaniałe wrażenie
        przed ludem, dla którego szczytem marzeń jest Łada Samara.

        > wloskie miasta sa brudne, nie w centrum ale poza, autostrady te
        > niemieckie sa bardzo dobre ale to mozna wyczytac w gazetach

        Tylko twoje mądre gazety nie piszą o korkach pod Wiedniem od strony
        Grazu, ani o tym, że we wschodnich landach Rzeszy również trafia się
        szajs asfaltowy.
    • Gość: wrw Re: Pocztówka z Polski IP: *.proxy.aol.com 01.10.07, 01:49
      Saxegaard - ciesze sie twoim szczesciem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka