Dodaj do ulubionych

start do lepszego jutra

07.02.12, 15:49
Witajcie

w zasadzie zaczelam od wczoraj. do zrzucenia mam ok 10 kilo, nie wiem dokladnie bo sie nie wazylam - ze strachu. około 2 tygodnie temu wazyłam 71.5kg
jeszcze rok temu 59 kilo po innej diecie. jedynie winie siebie za to zaniedbanie. jest mi zle ze soba, wstydze sie ludzi, którzy widzieli mnie o 10 kilo chudszą. mam pracę z ludzmi więc musze też dbac o swój wizerunek.

póki co to czuje sie cały dzień najedzona, zjadam 3 główne posiłki i do tego 2 lub 3 przekąski. dodam, że jestem przed okresem a wówczas mam ogromne gastro, jednak radzę sobie z tym teraz nieźle.

oczywiście niczego mi nie brakuje. i to jest najważniejsze. Nie chodze tez głodna, bo jednak to jedyna wytyczna da bycia na diecie.
Liczę na wsparcie, bo nikt nie rozumie odchudzającego jak druga osoba, która tez się z tym zmaga. Od siebie dam wszystko aby forum bylo cenniejsze.


Pozdrawiam i powodzenia smile
Obserwuj wątek
    • serce34 Re: start do lepszego jutra 07.02.12, 16:55
      Witaj Justynko...w gronie Niemozliwej ESbecji...hahaha

      Nie pisz,ze dasz od siebie duzo by forum było cenniejsze.ONO jest cenne,świetne, bez problemowe. Przebywam tutaj dokładnie rok...poznałam zmagania z tłuszczem wielu esbeczek...sama walcze, choc ja juz jestem na mecie.

      Czy jadasz wg zasad SB?czy inaczej zdrowotnie sie odzywiasz?

      Wyliczyłas swoje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne? To wazne by sie nie głodzic przypadkiem.

      Jakiego rodzaju są te przekąski?
      Uprawiasz jakies cwiczenia aby rozruszac metabolizm?Tez bardzo wazne.
      Moze napisz dzienne menu..hmm? Wszystko co do brzusia wpada wink

      Na mnie możesz liczyc,ze bede Cie gonic do walki o pyszne ciało.
      Pozdrawiam.
      • justynawojcik Re: start do lepszego jutra 07.02.12, 17:56
        Juz Cie lubię wink

        Generalnie jadam wg planu SB, przekąski to migdały lub kilka plasterków szybki gotowanej albo twister - liść sałaty, szynka, pomidr plus cebula.

        na sniadanie jajecznica z papryka lub pieczarkami na oliwie
        obiad filet z kurczaka z warzywami, albo mielone z indyka, wlasnie pichce bigos z Waszych przepisów
        kolacja sałatka z tunczykiem albo z kurczakiem grillowanym.

        przygotowuje na jutro pieczarki z serem kozim. dodatkowo lubie papryke faszerowana.

        Ok 5 lat temu bylam na SB i czułam się bez porównania lepiej. Nawet jesli kilogramy nie ida szybko w dół to samopoczucie jest bezcenne.

        zakupiłam rower stacjonarny w grudniu ale teraz od 2 tygodni między pracą siedzę z moim trzylatkiem w domu w chorobie i naprawdę albo nie mam czasu albo wieczorem juz siły aby pedałowac. aczkolwiek od przyszlego poniedziałku zapewne to się zmieni.

        Najważniejszy jest dla mnie fakt, że można na niej schudnąć i to mnie utwierdza w przekonaniu że dobrze wybrałam i dobrze trafiłam..

        mam za soba diete Dukana, Herbalife, nie mówiąc o głupich monodietach i tłuszczówkach bez wyobraźni jak słynne odhudzanie w Lublinie u konrada gacy o którym mogę mówić i mówić.

        chce to zrobić przede wszystkim dla lepszego samopoczucia. przyznam, ze wszystkie ciuchy, które kupiłam jak ważyłam ok 60kg sa za małe i postanowiłam nie kupowac nowych bo to ciągłe oszukiwanie siebie.

        Mam nadzieje, a nawet jestem pewna,że Wasze doświadczenia umocnia mnie w wierze smile


        Poza tym dodam, że mam 27 lat, jestem w Lublina
        • 1dycha Re: start do lepszego jutra 07.02.12, 19:17
          Nie napisałaś ile masz wzrostu
          3mam kciuki !
          • justynawojcik Re: start do lepszego jutra 07.02.12, 19:33
            1dycha napisała:

            > Nie napisałaś ile masz wzrostu
            > 3mam kciuki !

            no tak, mam 170cm wzrostu smile


            moja maksymalna waga dotychczas to 96 kilo w wieku 19-20 lat
            • izawit1 Re: start do lepszego jutra 08.02.12, 14:15
              Hey Justyna,

              Napisz cos na temat tych diet, na ktorych bylas, cos bardziej osobistego w sensie: jak sie czulas, czy byly wymagajace, jakies ujemne skutki, ile czasu na nich bylas, ile schudlas, ect.

              No i pytanie "klucz" skad to jojo? Pytanie brzmi naiwnie, ale warto sie nad tym zastanowic: czego w tych poprzednich dietach az tak brakowalo, ze doprowadzilo do jojo.

              To juz z mojej strony straszny truizm, ale zawsze powtarzam, ze najwazniejsze w odchudzaniu to zeby nie tyc smile

              Trzymam kciuki, nie jest przeciez zle, bo przeciez do najwyzszej wagi (96 kg) daleko.
              • justynawojcik Re: start do lepszego jutra 08.02.12, 17:14
                izawit1 napisała:

                > Hey Justyna,
                >
                > Napisz cos na temat tych diet, na ktorych bylas, cos bardziej osobistego w sens
                > ie: jak sie czulas, czy byly wymagajace, jakies ujemne skutki, ile czasu na nic
                > h bylas, ile schudlas, ect.
                >
                > No i pytanie "klucz" skad to jojo? Pytanie brzmi naiwnie, ale warto sie nad tym
                > zastanowic: czego w tych poprzednich dietach az tak brakowalo, ze doprowadzilo
                > do jojo.
                >
                > To juz z mojej strony straszny truizm, ale zawsze powtarzam, ze najwazniejsze w
                > odchudzaniu to zeby nie tyc smile
                >
                > Trzymam kciuki, nie jest przeciez zle, bo przeciez do najwyzszej wagi (96 kg) d
                > aleko.

                na początku studiow zaczełam odchudzac sie jako ierwszy raz na diecie kopenhaskiej którą przyblizyla mi współlokatorka. czulam sie dobrze, bo szybki efekt podkrecał chęć bycia na diecie. w ten magiczny sposób potrafiłysmy byc na niej nawet 3 razy w roku. ogólnie z wagi 96 kilo schudam do 71 do 3 roku studiów. poxniej byla walka o kazdy kilogram. zakupilam wlasnie na studiach ksiazki Agatsona i przestudiowalam je dokladnie. sprobowalam tej diety i mi sie spodobalo. schudlam ok 4-5 kilo ale pozniej glupim wytlumaczeniem braku czasu zaprzestalam myslec o tym co jem. doszłam do okraglej 80.

                w ciąży w 2008/2009 roku nie przytylam wiele bo mialam cukrzyce ciążowa i restrykcyjna dietę więc po urodzeniu wazyłam ok 86 kilo. wtedy ojciec zaszczepił mnie dieta herblife na której schudłam do 76 kilo jednak przestałam wierzyc w jej skuteczność po przeczytaniu różnych artykułów.

                siędnęłam po hit tamtych lat - dietę Dukana. podczas gdy mój niemowlak spał przeczytałam książke od deski do deski i bez problemu zaczęłam ja wprowadzać w zycie. ten etam w odchudzaniu wspominam najmilej. Dlaczego? Bo każdy grubas nie lubi czuc sie głodny. Nie lubi wazyc, mierzyc i odliczać.
                osiagnęłam cel 69kilogrsmów. w pewnym momencie organizm zbuntowal sie i ani drgnął. trwało to ok 4 miesiące i sie zniechęciłam. wtedy trafiłam do Gacy gdzie odchudzała sie I. Pavlowicz. dieta polega na ledzeniu przez pierwszy tydzien 4 razy dziennie 75g karczku bez soli smazonego na smalcu lub na skwarkach. drugi tydzien zmiana miesa na łopatke a trzeci tydzien schab. pozniej tydzień białka z warzywami z wody.
                i naprzemienne etapy ustalane rzekomo wedle potrzeb.
                piorunująco szybko schudłam. trafiam do nich pod koniec pazdziernika a na przełomie frudnia/stycznie ważyłam juz 59-60 kilo. czułam się jeszcze taka gruba a wszyscy mwili nie odchudzaj sie juz. niestety konsultanci pana gacy stwierdzili, że musze dobić do 56 kilo i wtedy zaczna mnie wyprowadzać - i przy wyprowadzaniu 2 kilo pójda w górę. i to byl wielki blad. gdyby zaczeli mnie wyprowadzac z 60 kilo dzis moze pozbylabym sie problemu z jojo. zniechecilam sie tak totalnie, bo widzialam ze moja waga ani drgnie. dodam, ze taki miesieczny karnet do gacy na silownie i konsultacje plus witaminy to koszt ok 400-500zł wiec rozumiem dlaczego na sile trzymaja tam ludzi. mam zal do pracownikow gacy. Na silowni wiele osob chodzilo i wspieralo rozmowami odchudzajacych. jednak do mnie nikt nie podchodzil bo chyba nie widzial w mojej figurze problemu. chodzili do osob ktore wazyly 80, 100 lub więcej. a narawde wowczas potrzebowałam wsparcia bo byłam własnie na granicy rzucenia się w odchłan jedzenia.
                zaczelam oszukiwac sama siebie, napady na 2-3 pączki na raz po treningu lub oszukiwanie na silowni. potrafilam pojechac na 15 minut na silownie i wyjsc.

                minął rok jak ważyłam 59-60kilo i dzis rano sprawdziłam - jest 72,7kg

                nie jest dobrze ale wiem, że to moja wina.

                jojo powstalo z nieprzestrzegania diety i smietnikowego jedzenia. wracam czesto z pracy po 20tej i wtedy jest miw szystko jedno aby szybko smacznie i cieplo. i wlasnie robilam sobie 2-3 kanapeczki z bialego chleba popijalam kubkiem barszczu instant i bylo cudownie.

                nie chce juz takiego zycia.
                • justynawojcik Re: start do lepszego jutra 08.02.12, 17:18
                  Zapomniałam o jednym etapie. po gacy jak waga zaczela isc w góre ważąc 64 kilo poszłam do dietetyka o ustalenie normalnej diety. niedrogo - 100zł na miesiac a byla ta dieta naprawde urozmaicona. niestety porcje niewielkie i bardzo pracochlonne. do tego wykupilam karnet na silowni. podziwiam swoja determinacje wtedy. chciałabym znowu tak.

                  niestety wtedy zaczelam druga prace 60km poza lublinem i w domu nie bylo mnie od 6:40 do 19 a czasem 20. padałam na twarz i było mi z czasem wszystko jedno co jem.

                  wiem, to moja wina. jestem tego swiadoma.
                  • 1dycha Re: start do lepszego jutra 08.02.12, 22:49
                    Hej justyna, sory że z małej litery, o jakim jojo ty mówisz, przecież rekordu życiowego nie pobiłaś!
                    Zreflektowałaś się w porę i chwała ci za to!
                    70kg to nie jest duży dramat przy twoim wzroście, więc naprawdę masz niezły punkkt wyjściowy
                    Też mam 70, nie jestem z tego zadowolona, walczę, ale umówmy się to jie tragedia.
                    I doskonale cię rozumiem, ja też prowadzę tryb życia podobny... Właśnie wróciłam z pracy i spożyłam prosty posiłek złożony z piwa i tłustej mozzy, bo po mozzę lajt nie ma czasu pójść dodalszego sklepu ....
                    Więcej się wysłowię póxźniej buziaki
                    • izawit1 Re: start do lepszego jutra 11.02.12, 00:14
                      Hey Justyna,

                      No to przeszlas w zyciu... Sluchaj ja mysle ze to jojo to zwyczajne dazenie organizmu do wagi "w normie", bo to 56 kg przy twoim wzroscie to przeciez malo, jak cholera.

                      A sama silka nie wystarczy zeby nie tyc i utrzymac wage bez potrzeby ciaglego odchudzania sie?

                      Myslisz, ze gdybys nie podejmowala sie kolejnych diet to bys doszla do 96kg?

                      Sluchaj nie obwiniaj sie, przeciez to twoje cialo i zycie i mozesz wazyc ile chcesz, to nie jest jakies tam forum, na ktorym dziewczyny wpedzaja sie nawzajem w poczucie winny. Sluchaj np my siedzimy tu od roku (?) i nic nie schudlysmy, ale nie tyjemy i gra gitara wink

                      Tak jak pisze Dycha jest niezle, a bedzie lepiej!
                      • serce34 Re: start do lepszego jutra 11.02.12, 16:21
                        Dziewczyny...efekt jojo pojawia sie wtedy,gdy wracamy do starych nawyków żywieniowych...ale w szybkim czasie. Jeśli rozlozymy powrót w czasie, tj. np tak..jesli ja w ciagu roku zjechałam do wagi 56,,okrajając kalorie...-musze teraz rozlozyc co jakis czas- kalorie w góre.
                        Wiadomo,ze jesli nie jadałam chleba przez rok,,a teraz pocisne...poł bohcenka dziennie...to przywale 3kg jak nic...w ciągu miesiąca.

                        Tobie Justyna bardzo wspolczuje tej przygody z Gaca.Czytałam wiele złych opinii...że taki proceder ma miejsce.SZOK!! Ale to tak jest...kobiety chca szybko i juz...i to dostaja.A pozniej sie nimi nikt nie martwi.To czysty interes...kasa robi kase.Ale juz nikt sie nie liczy z uczuciami, z tym,ze komus nie wyszło to mega odchudzanie.

                        Jak ja sie ciesze,ze zaczełam SB.Teraz juz jade pod mój organizm. Metodą prób i błedów. Raz wiecej tego,,raz mniej czegos innego. I podstawa...wysiłek fizyczny.

                        Justyna,,zapytaj siebie sama: JAKI MASZ CEL?CO CHCESZ ZROBIC Z CIAŁEM?
                        Tylko pamietaj jedna rzecz, NIE MOŻNA SCHUDNAC TYLKO NA BRZUCHU, LUB UDACH.
                        Chudnie cale ciało..calusienkie.Jedne partie szybciej,,inne wolniej.Zalezy jak podkręcisz sobie metabolizm.I czy nie bedziesz sie głodowac.Bo jesli tak,,to organizm sie zacznie buntowac...i stanie wszystko w miejscu, na wypadek "wojny". Bedzie musiał ciagnac z rezerw.

                        Ja juz dawno tutaj dziewczynom pisałam..miałam dosc brzucha.Spędzania czasu na plazy w koszulce po kolana by zasłonic kałdunik.Dosc chodzenia w luznych bluzkach...bo sadło sie wylewało. Dosc ględzenia męzowi,ze wyglądam jak świnka. Tak było..Teraz to gledze,ze nie mam szmat...bo wszystko za duze...hahah

                        Słuchaj,,usiadz jednego dnia,,najlepiej niech to bedzie poniedziałek: spisz na kartce wszystkie swoje obwody..date koniecznie pod tym. Niech Ci ktos cyknie fotki-przod i tył.
                        Za miesiac zrob kontrol tego. Zobaczysz jak to świetna zabawa.I waż sie tez raz na 2 tygodnie.BO TUTAJ NIE CHODZI O WAGE!!! Chodzi o wymiary, obwody,,odbicie w lustrze.

                        Ja stoje z wagą juz kupe miesiecy...a zleciałam z cm masakrycznie.Nawet powiem,ze chciałam przytyc...ale sie nie udało crying(

                        Głowa do góry...jak chcesz to Ci moge ciut pomóc w dietowaniu.

                        Pozdrawiam słonecznie
                        • justynawojcik Re: start do lepszego jutra 12.02.12, 20:10
                          Dziewczyny naprawde jesteście kochane. Byłam na wielu forach i nigdy nie spotkałam sie z tak indywidualnym podejściem. naprawde to bardzo motywujące i mobilizujące smile

                          chcę schudnąc cała, widze po twarzy jak nabrałam kształtów, biust mam dużo większy, przy wadze 60kg nie mialam go prawie wcale ale to dla mnie nie byl problem. generalnie w tyłku jestem dość wąska jestem chyba jabłkiem bo idzie mi w ramiona w brzuch, plecy(okropne wałki!). jutro sie zmierzę dokładnie z rana na czczo i będę to cyklicznie powtarzać.

                          Ważyłam sie wczoraj i waga ani drgnie smile a nawet 0,3kg w góre poszło ale w piatek mam mieć okres - zawsze mój organizm tak reaguje. dzis namoczyłam fasolę i jutro gotuję fasolkę po bretońsku.


                          Dziewczyny, czyli na tej diecie z doświadczenia wiecie że można sie pozbyć tłuszczu aby wyglądać ładnie świezo i nie byc przyokrąglona tam gdzie nie trzeba?
                          • elikelik4 Re: start do lepszego jutra 13.02.12, 12:14
                            dzisiaj zaczynam przygodę z odchudzaniem. już kiiedyś byłam na SB. mam sporo kilogramów do zrzucenia. tak ok 12. ogólnie to jestem pierwszy raz na forum i nie wiem za bardzo co i jak mam nadzieje że mi pomożecie. siedzę z dzieckiem w domu i nie ma nikt nademną kontroli co jem a chodzi mi tu o słodycze.
                            • serce34 Re: start do lepszego jutra 13.02.12, 16:36
                              Witaj w eSBecji...wink)

                              Pamietaj,że to nie tylko jedzenie tłustych rzeczy TUCZY...ale w najwiekszym procencie pyszne słodkosci. To one gdy organizm już wezmie sobie,to co potrzebne...sa odkladane w postaci pieknego tłuszczykuwink) Więc? lepiej miec bat nad Toba!!!

                              Wiesz..to zalezy od Ciebie jak chcesz wyglądac. Skoro jestes tutaj to masz już dosc!!I dobrze i do roboty babo jedna Ty. Chyba sie wezme za Was...baty dostaniecie tutaj równo.

                              Izunia!! Tobie tez trzeba skóre wygarbowac..cisza jakas!!! Daj znac jak siłownia.

                              Elike...i jak cóś to sie nie zlosc na mnie...Ja już tutaj tak leje tym batem...hahah

                              POMOŻECIE? POMOŻEMY wink)
                          • mamduzybrzuch Re: start do lepszego jutra 13.02.12, 19:57
                            A wiesz co?

                            Ja się do Ciebie dołączę smileod jutra - z miłości do siebie tongue_out
                            Mam podobną wagę - dziś 70,5 kg i troszkę mnie to męczy już. Walczyłam na sb w zeszłym roku i zjechałam z 80 do 64-5 chyba, to było coś smile czułam się naprawdę dobrze!
                            Największy problem ma m ze słodyczami. Na sb nauczyłam się jeść śniadania, drugie śniadania, kolorowe obiady, fajne sałatki na kolacje ale czasem jak mnie jakaś chandra złapie to dajcie spokój! Miewam jakieś dziwne kompulsje - tydzień diety a potem 2-3 dni żarcia słodyczy - i wszystko stracone! I rozpacz!

                            Dodam jeszcze, że byłabym chyba kulą gdyby nie fakt, że sporo się ruszam - teraz pływam 2-3 razy w tygodniu, w zeszłym roku przebiegłam prawie 1000 km i swój pierwszy maraton. Na ten rok planuję triathlon!

                            Zamierzam zrzucić jakieś 5-6 kg i to już, od zaraz, bez odkładania, planowania i ględzenia.
                            Sztama?
                            pozdro dla wszystkich sbków!
                            • 1dycha Re: start do lepszego jutra 14.02.12, 10:33
                              witam w gronie siedemdziesiątek z dużym brzuchem smile
                              idę o zakład, że ja moim brzuchem wszystkich tutaj powalam, z Mamdużybrzuch włącznie smile

                              PS:
                              Mamdużybrzuchu, może zmień nicka - póki cię bardzo nie znamy - z psychologicznych powodów prędzej czy później zaczniesz się z nim utożsamiać smile
                              i wtedy jak pozbędziesz się brzucha, to stracisz część swojej (internetowej) tożsamości smile jak to będzie wyglądało jak superlaska 50kg - a nick z dużym brzuchem ???
                              oczywiście żartuję sobie, a nie wymądrzam smile
                              • elikelik4 Re: start do lepszego jutra 14.02.12, 11:51
                                Dzięki serce właśnie takiego bata potrzebuje. żeby nie kusiło jak mąż kolejna czekolade wcina.
                                Widzę że z tego grona jestem największa bo ważę 75 kg. to wszystko po ciąży mi pozostało bo wcześniej ważyłam tak 68 kg. wcześniej jak byłam na SB to tak do 62 dobiłam i tyle mi wystarczyło. teraz mam problem głównie z brzuchem co jest dla mnie czymś nowym bo zawsze był nie duży. wogóle to teraz wszędzie jestem większa i nie mam się w co ubrać a nie chce kupować większych ubrań bo wtedy już napewno nie będzie mi się chciało walczyć z tłuszczem.
                                dzisiaj mam drugi dzień na diecie, jeszcze nie świruje z braku słodkości ale to już kwestia godzin.
                              • mamduzybrzuch Re: start do lepszego jutra 14.02.12, 13:09
                                ja już się z nim utożsamiam, odkąd pamiętam mam duży brzuch i tyle - nawet jak chudnę to brzuch zostaje, ale od dziś zabieram się za ćwiczenia i może coś z niego wytrząsnę tongue_out

                                dziękuję za powitanie, miło się Was czyta i to czyta od dłuższego już czasusmile

                                ściski!


                                • ania838 Re: start do lepszego jutra 14.02.12, 13:13
                                  a ja myślę, że to ja mam z Was największy brzuch smile nie ogarniam juz mojej oponki. Wczoraj zaczęłam w domu robić ćwiczenia na brzuch - ciekawe kiedy mnie zapał opuści.........
                                  a wesele coraz bliżej ;/
                                • elikelik4 Re: start do lepszego jutra 14.02.12, 14:41
                                  a ile masz cm w brzuchu "mamdużybrzuch"? no nie wiem czy masz największy brzuch bo mój taki sobie też jest... jak założę getry to i dołem i górą się wylewa.
                                  • serce34 Re: start do lepszego jutra 14.02.12, 16:10
                                    Halooo babyyy..

                                    Wiecie co,,jak tak czytam o tych Waszych brzuchach...hahah.Mniej gadac a wiecej działac.

                                    Prawda jest taka,ze w ciagu 2 miesięcy lub roku...nie zdobedziecie smacznego brzucha lub ciała. To cięzka praca..jak cholera. Zapytajcie każdego faceta,ktory powaznie siedzi w sporcie...MIĘSNIE BRZUCHA TO MIĘSNIE PRAWDY!!! To po tych mięsniach widac,,,jak jecie-co jecie-jak cwiczycie i czy wogóle coś cwiczycie.

                                    Baaa..można zrobic sie na cud miód malina bóstwo...i pojechac bulimią lub anoreksją.Bo łatwiej, szybciej i taniej...haha. Znam takie artychy u mnie na siłce..w szatni ostatnio słysze:" Wiesz, na sniadanie jogurt,,tylko i kawa. Pozniej brokuły ,a pozniej piers z kurczaka plasterek"
                                    A za chwil pare się dziwie,,ze kretynka pedałując robi sie blada i ciągle wychodzi do toalety.

                                    Ja ,,dokładnie mi stuknie 1 marca..walcze z brzuchem.Ciężka praca,obrzydliwie ciezka praca.Nie mam nic gratis. Musiałam podjąc walke ze skłonnosciami do zażerania sie słodyczami. Teraz nie jem już kupe czasu.Dokonuje tylko tzw. ładowania zdrowymi węglowodanami..co by dla mięsni dobrze było i dla mego samopoczucia. Ale efekty są..nawet nie marzyłam o takich.

                                    I nie wierzcie w te cuda,,ze cwiczac tylko brzuszki zgubicie brzuch...hahah bzdura na resorach.
                                    Tylko własciwie dopieta dieta + wysiłek fizyczny, tutaj aeroby ..pozwola Wam zgubic tłuszcz. Ale to długi proces.

                                    Wg znawców tematu...dla kobiety to czas ok,2lat..pod warunkiem,ze zaciśnie zęby i bedzie walczyc.

                                    Babyyy...do roboty...wink)))))
                                    • elikelik4 Re: start do lepszego jutra 14.02.12, 16:28
                                      ale ja juz nie marzę o takim brzuchu że można mięśnie policzyć ja chce taki co by mi się znad paska od sponi zbytnio nie wylewał. a ćwiczyć nie mam zbytnio czasu bo mój synuś ma dopiero 5 miesięcy i ciągle mi na rękach siedzi bo tak go niestety nauczylam. ale jest tego też plus bo ramiona zrobiły mi się ładniejsze.
                                    • 1dycha Re: start do lepszego jutra 14.02.12, 21:23
                                      Serce, strasznie cie lubie, ale musze popolemizować.


                                      >
                                      > Prawda jest taka,ze w ciagu 2 miesięcy lub roku...nie zdobedziecie smacznego br
                                      > zucha lub ciała. To cięzka praca..jak cholera. Zapytajcie każdego faceta,ktory
                                      > powaznie siedzi w sporcie...MIĘSNIE BRZUCHA TO MIĘSNIE PRAWDY!!! To po tych mię
                                      > sniach widac,,,jak jecie-co jecie-jak cwiczycie i czy wogóle coś cwiczycie.

                                      Nikt nie napisał że oczekuje kaloryfera w dwa miesiące.
                                      Chyba nawet nikt nie napisał nic o kaloryferze.


                                      >
                                      > Baaa..można zrobic sie na cud miód malina bóstwo...i pojechac bulimią lub anore
                                      > ksją.Bo łatwiej, szybciej i taniej...haha. Znam takie artychy u mnie na siłce..
                                      > w szatni ostatnio słysze:" Wiesz, na sniadanie jogurt,,tylko i kawa. Pozniej br
                                      > okuły ,a pozniej piers z kurczaka plasterek"
                                      > A za chwil pare się dziwie,,ze kretynka pedałując robi sie blada i ciągle wycho
                                      > dzi do toalety.

                                      Nikt tu bulimią ani anoreksją nie jedzie.

                                      >
                                      > Ja ,,dokładnie mi stuknie 1 marca..walcze z brzuchem.Ciężka praca,obrzydliwie c
                                      > iezka praca.Nie mam nic gratis. Musiałam podjąc walke ze skłonnosciami do zażer
                                      > ania sie słodyczami. Teraz nie jem już kupe czasu.Dokonuje tylko tzw. ładowania
                                      > zdrowymi węglowodanami..co by dla mięsni dobrze było i dla mego samopoczucia.
                                      > Ale efekty są..nawet nie marzyłam o takich.

                                      Gratulacje.

                                      >
                                      > I nie wierzcie w te cuda,,ze cwiczac tylko brzuszki zgubicie brzuch...hahah bzd
                                      > ura na resorach.

                                      Nikt wiary w cuda nie przejawił.
                                      Chyba że chodziło o brzuszki ani, która akurat od innego wysiłku nie stroni.
                                      Wręcz przeciwnie jakiś niebywały umiar i rozsądek w postach nowych plażowiczek.

                                      > Tylko własciwie dopieta dieta + wysiłek fizyczny, tutaj aeroby ..pozwola Wam zg
                                      > ubic tłuszcz. Ale to długi proces.

                                      Jest akurat sporo plażowiczek, które z powodzeniem dały sobie radę bez większego wysiłku i ...
                                      >
                                      > Wg znawców tematu...dla kobiety to czas ok,2lat..pod warunkiem,ze zaciśnie zęby
                                      > i bedzie walczyc.

                                      ... Bez zaciskania zębów.

                                      >
                                      > Babyyy...do roboty...wink)))))
                                      • izawit1 Re: start do lepszego jutra 15.02.12, 01:27
                                        Hey,

                                        U mnie dobrze, 2 razy w tygodniu silka i plywanie + jakis jedno cwiczenie sobie wybieram codziennie i powtarzam w kilku seriach w domu. Dieta ok, spokojnie robie swoje i daje sobie duuuuzo czasu na rezultaty, do lata damy rade?

                                        Ostatnio powtarzam sobie i to mnie motywuje: ah girl look at that body, I work out, I'm sexy and I know it (sorki za slaba kopie, dziewczyny jestesmy sexy i wiemy o tym!)

                                        www.youtube.com/watch?v=7wTUGuw5KoE&feature=related
                                      • ania838 Re: start do lepszego jutra 15.02.12, 09:06
                                        Dyszka mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty.
                                        "Nikt wiary w cuda nie przejawił.
                                        > Chyba że chodziło o brzuszki ani, która akurat od innego wysiłku nie stroni.
                                        > Wręcz przeciwnie jakiś niebywały umiar i rozsądek w postach nowych plażowiczek."

                                        Piszesz o moich brzuszkach? smile robiłam w poniedziałek i mam mega zakwasy big_grin ale dzisiaj znów zamierzam robić.

                                        A jak Ci kochana idzie dietaka? Bo u mnie jest stabilizacja, czyli ni jak crying a wesele zbliża się wielkimi krokami.
                                        W przyszłym tygodniu jadę w delegację ale już na 100 % idę 27 na fitness i od tego też dnia trzymam dietę bo licząc o d 27.02 zostanie mi równe 100 dni do ślubu no i to jest motywujące
                                        • mamduzybrzuch Re: start do lepszego jutra 15.02.12, 10:19
                                          dzień dobry,

                                          dziewczęta a co zrobimy sobie z tłustym czwartkiem? wyprzemy?
                                          ps. przepraszam ale nie mam miarki więc brzucha nie zmierzę, dość okazały musi wystarczyć tongue_out

                                          pozdro!
                                          • elikelik4 Re: start do lepszego jutra 15.02.12, 11:01
                                            Dziewczyny po 2 dniach na SB straciłam na wadze 1,5 kg. czy to normalne? nie chodzę głodna. piję dużo wody. więc nie wiem czy to normalne. jak myślicie. wogóle to miałam się zważyć za tydzień ale oczywiście nie wytrzymałam. za tydzień przymierzę spodnie w które ostatnio ciężko wchodziłam. znacie jakieś dobre ćwiczenia na biust?
                                            • izawit1 Re: start do lepszego jutra 15.02.12, 12:30
                                              elikelik4 napisała:

                                              "znacie jakieś dobre ćwiczenia na biust?"

                                              Hey elikelik4,

                                              Bezposrednio na biust to cwiczen nie ma, bo biust to gruczoly i tluszcz. Ale mozesz wykonywac cwiczenia na klatke piersiowa. Serce potwierdza, ze po treningu klatki biust sie jej poprawil.

                                              Najpowszechniejszym cwiczeniem na klatke wykonywanym w domu sa pompki, wszystkie wersje mozliwe dla urozmaicenia (tu pan pokazuje, co potrafi smile Mozesz robic tzw damskie pompki (opierajac sie kolanami o podloge, zamiast stopami) cialo w lini prostej, bez wypinania tylka, rece szeroko rozstawione.

                                              www.youtube.com/watch?v=uumDkkeE-fg
                                              Moje ulubione pompki w polaczeniu z praca brzucha. (Lubie ta dziewczyne. Serce podoba ci sie jej cialo? Bardzo szczupla.)

                                              www.youtube.com/watch?v=KH67tN3-3bs&NR=1&feature=endscreen
                                              Ja na silce robie te trzy ponizej, wszystkie ze sztangielkami 3 serie po 15 powtorzen, obciciazenia nastepujace:
                                              1. wyciskanie - sztangielki 6 kg
                                              2. rozpietki - sztangielki 4 kg
                                              3. sztangileka za glowe 7 kg

                                              www.youtube.com/watch?v=lvGciMRi_zU&NR=1&feature=endscreen
                                              www.youtube.com/watch?v=aHG78PBG8d8&feature=relmfu
                                              www.youtube.com/watch?v=JpVnRFa1gJU&feature=related
                                              • 1dycha Re: start do lepszego jutra 15.02.12, 12:48
                                                izawit1 napisała:

                                                > elikelik4 napisała:
                                                >
                                                > "znacie jakieś dobre ćwiczenia na biust?"

                                                najlepsze ćwiczenia na biust:
                                                1. zimna woda
                                                2. dobry stanik
                                                3. masaż

                                                u mnie też stabilizacja.
                                                sushi na śniadanie, na kolację żółty ser.
                                                ciągle się trzyma na bezpiecznym (aczkolwiek niezadawalającym) poziomie.
                                                od ostatniego tygodnia lutego będzie kolejna kampania. na razie jestem chora i w rozjazdach.
                                                • izawit1 Re: start do lepszego jutra 15.02.12, 14:16
                                                  Dycha1,

                                                  Trzymaj wage, a jak zaczniesz ostrzej, to moze tez sie zmobilizuje, mam ostatnio slabosc do chleba ciemnego, ale zawsze sad Jakis pstep na lato by sie przydal, ahh

                                                  A co z Beczka?
                                                • ania838 Re: start do lepszego jutra 15.02.12, 17:06
                                                  Dyszka big_grin
                                                  Czy to oznacza że zaczynamy razem 27?
                                                  • lenka666 Re: start do lepszego jutra 17.02.12, 09:32
                                                    Hej plażowiczki (i plażowicze)
                                                    Muszę stwierdzić po 1,5 miesiąca, że nie jest tak prosto jak kiedyś. Na jedynce zleciało mi 3kg, potem przez tydzień nic. Kolejne 2 tygodnie 2 kg w górę (wyglądało jak mały efekt jojo po wprowadzeniu zdrowych węgli), dopiero teraz znów zaczęło spadać - i na wadze i w obwodach (w sumie: -3kg i -2cm). Czyli szału nie ma. Dopowiem, że ćwiczę 3 x tyg, ważę 68 przy 164 wzrostu - więc nie jestem anorektyczką. Cały czas zastanawiam się dlaczego tak opornie idzie i moje wnioski są takie, że metabolizm musiał mi się znacznie popsuć.Macie jakieś inne pomysły? Nadal jednak nie mam zamiaru odpuścić, jestem całe szczęście dość zdeterminowana. Pozdrowienia!
                                                  • kama-25 Re: start do lepszego jutra 17.02.12, 13:20
                                                    Moge dołączyc? ZAczełam SB 15 luego. W tłusty czwartek pączka nie jadałam. Ponad 2 lata temu schudłąm 18 kg, potem zaszłam w ciaze. W ciazy przytyłam 8 kg i po tyg od porodu to zrzuciłam. ALe waga staneła i stoi juz ponad rok. Wiec czas cos zrobic.
                                                  • mamduzybrzuch Re: start do lepszego jutra 19.02.12, 19:28
                                                    hej ho!

                                                    witaj!

                                                    coś cichutko tutaj,

                                                    ja dziś zapisałam swoje obwody, zmierzyłam tłuszcz i wodę w organizmie i w popłochu kupiłam twister, będę się kręcić aż mój brzuch całkowicie zniknie, a ciało stanie się chude i elasyczne tongue_out

                                                    miłego tygodnia sbeczki
                                                  • 1dycha Re: start do lepszego jutra 22.02.12, 19:54
                                                    hej brzuchu to się pochwal tymi wymiarami smile
                                                    przypomniało mi się że hula hop jest chwalony bardzo za efekty na naszą przypadłość,
                                                    pozdrawiam
    • justynawojcik Re: start do lepszego jutra 01.03.12, 07:58
      Hej dziewczyny, nie pierwszy raz jestem na diecie i nie pierwszy raz dotykam dna

      niedziela, niedziela mialam urodziny syna, rodzina, torty, salatki z majonezem i kukurydza, wino, pieczywo. jestem taka zla na siebie ze trafia mnie szlag.
      nie mam chyba dobrego okresu dla siebie na odchudzanie bo idzie mi to strasznie slamazarnie..

      codziennie zaczynam i z braku czasu codziennie koncze. tyje w oczach i mi sie codziennie chce sie plakac.

      wszystko przez prace do godziny 20tej brak czasu na normalny posilek, zwykle jem "po katach" w pracy bo nie mam czasu i miejsca na spokojny posilek. zazwyczaj to pijam najwiecej kawy bo ona mnie rozgrzewa i syci na jakis czas. robie sobie pyszne salatki do bracy, czasem z oliwa z oliwek czasem z lyzka majonezu. migdały zjadam..

      Moim problemem jest tez to ze jestem z wiekiem corazto wiekszym łakomczuchem i trudniej mi sie przeć.

      Najwazniejszy krok dla mnie to postanowilam nie udawac i nie chowac tego za twarzą tylko będe tu wyrzucać moje probelmy. Wiem, że nie sa one niektórym z Was obce.

      caly dzien poświęcam pracy i zaniedbuje dom, rodzine a o sobie myśle na końcu. jestem taka zła, YYYYY!!!
      • beczka.prochu Re: start do lepszego jutra 05.03.12, 15:43
        Przeczytalam Twoj watek i mam wrazenie, ze troche o sobie czytalam - w sensie tych wahan wagi, w sensie tego, ze masz dosc, ze chcialabys ustabilizowac wreszcie te wage. I poradze Ci to, do czego doszlysmy wspolnie na tym forum, ale nie pamietam, czy ktoras sie zdecydowala (ja stchorzylam) - w takich przypadkach to trzeba sie poradzic lekarza. Psychologa, kogos kto sie zna na zaburzeniach odzywiania. Bo nie trzeba od razu cierpiec na anoreksje, czy bulimie, zaburzenia odzywiania sa duzo szersze. Nie wiem czy Ty sie odwazysz na taki krok, na otwarcie sie przed lekarzem. Ja myslalam, ze jestem gotowa, ale nie jestem. Mysle, ze i u Ciebie ma to podstawy psychiczne - juz raz bylas gruba, nie chcesz powrotu, a utzrymanie wagi po diecie to jest najciezsze z wyzwan. sad

        I jak Ci tu Dycha pisala - opamietalas sie wczesnie. Nie daj sie.
    • beczka.prochu Re: start do lepszego jutra 26.03.12, 17:46
      Justyna, co u Ciebie??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka