lenka666
20.03.12, 11:29
Tak mnie od rana naszła następująca refleksja... 2 faza Dukana wygląda mi właściwie tak jak esbecka jedynka. No poza rzecz jasna faktem, że na Dukanie jest to faza naprzemienna. I tak mnie to zastanawia, że na SB jedynkę można stosować przez 2, góra 3 tygodnie a na Dukanie ta sama faza trwa aż do uzyskania satysfakcjonującej wagi. To jak to właściwie jest? Wg SB przeciąganie tej fazy może być szkodliwe a wg Dukana nie? Ktoś stosował? Doczytał? Zna się na tym? To niech mnie proszę oświeci. Dodam, że nie mam zamiaru zmieniać diety. Tak duże ilości białka mnie przerażają i trudno mi uwierzyć, że monotematyczne odżywianie nie szkodzi organizmowi. Ciekawi mnie to głównie dlatego, że moja waga właściwie od dwóch miesięcy stoi w miejscu. Zdrowe węgle dodawałam zgodnie z esbecką zasadą ale mam wrażenie, że jest ich za dużo w menu. Najwyraźniej u Dukana-szarlatana nie istnieje ten problem, co w takim razie z ryzykiem zakwaszenia organizmu? Czy na Dukanie nikt się tym nie przejmuje? Czy istnieje jakaś absolutnie minimalna ilość węglowodanów które powinnyśmy jeść żeby sobie nie zaszkodzić? Czy np jeden owoc dziennie wystarczy? Ktoś zna jakieś teorie na ten temat?