Dodaj do ulubionych

Dukan a SB

20.03.12, 11:29
Tak mnie od rana naszła następująca refleksja... 2 faza Dukana wygląda mi właściwie tak jak esbecka jedynka. No poza rzecz jasna faktem, że na Dukanie jest to faza naprzemienna. I tak mnie to zastanawia, że na SB jedynkę można stosować przez 2, góra 3 tygodnie a na Dukanie ta sama faza trwa aż do uzyskania satysfakcjonującej wagi. To jak to właściwie jest? Wg SB przeciąganie tej fazy może być szkodliwe a wg Dukana nie? Ktoś stosował? Doczytał? Zna się na tym? To niech mnie proszę oświeci. Dodam, że nie mam zamiaru zmieniać diety. Tak duże ilości białka mnie przerażają i trudno mi uwierzyć, że monotematyczne odżywianie nie szkodzi organizmowi. Ciekawi mnie to głównie dlatego, że moja waga właściwie od dwóch miesięcy stoi w miejscu. Zdrowe węgle dodawałam zgodnie z esbecką zasadą ale mam wrażenie, że jest ich za dużo w menu. Najwyraźniej u Dukana-szarlatana nie istnieje ten problem, co w takim razie z ryzykiem zakwaszenia organizmu? Czy na Dukanie nikt się tym nie przejmuje? Czy istnieje jakaś absolutnie minimalna ilość węglowodanów które powinnyśmy jeść żeby sobie nie zaszkodzić? Czy np jeden owoc dziennie wystarczy? Ktoś zna jakieś teorie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • beczka.prochu Re: Dukan a SB 20.03.12, 13:24
      Pierwsza faza SB ma stabilizowac poziom cukru we krwi. Nigdzie nikt nie napisal, ze ona jest szkodliwa, choc w mojej opinii unikanie wegli pelnoziarnistych jak makaron razowy, chleb zytni czy brazowy ryz nie jest dobre dla organizku, dla zdrowia, ale tez dla chudniecia. Przeciaganie I fazy na SB moze byc o tyle szkodliwe, ze moze doprowadzic nas do stanu, ze tak bedziemy pragnac produktow skrobiowych, ze rzucimy sie na cos nieprzemyslanie. Ja wierze, ze razowe produkty sluza diecie. W malej ilosci i pewnie lepiej rano, niz na noc, ale powinny sie pojawic po 14 dniahc odmawiania sobie wielu produktow. Dla naszego lepszego samopoczucia i wytrwania w diecie. Ja tak to widze.
      • lenka666 Re: Dukan a SB 20.03.12, 14:25
        przyznam że nie czytałam książek dotyczących tych diet ale o ile dobrze pamiętam, wszystkie plażowiczki były zazwyczaj ostrzegane na forum przed przedłużaniem jedynki, gdyż grozi jakąś kwasicą czy czymś równie okrutnie brzmiącym. Zdaje się że u Dukana jest przykaz żeby z powodu obciążenia białkiem pić dużo wody - widocznie jest to jakieś rozwiązanie. Anyway chyba zrobię tak, że po przejściu na 2 dorzucę na razie jeden owoc dziennie i zobaczę co z tego wyniknie. A Ty beczka - zdaje się już na dwójce? Jak sobie radzisz? ile węgli dodajesz?
        • izawit1 Re: Dukan a SB 20.03.12, 14:59
          lenka666,

          to minimum wegli, o ktore pytasz to beda warzywa, z ktorych na SB sie nigdy nie rezygnuje niezaleznie od fazy.

          Jak obawiasz sie negatywnego wplywu wegli pochodzacych zproduktych skrobiowych na efekt odchudzania to dodaj max warzyw zamiast skrobii i obserwuj czy waga ruszy. Choc tez uwazam, ze to tylko czasowo moze pomoc. Na dluzsza mete bez chleba jest trudno (w moim przypadku)
    • lenka-11 Re: Dukan a SB 20.03.12, 15:19
      Hej,
      nie jestem ekspertką w żadnej diecie. Od kilku tyg. jestem na sb i ładnie schudłam. Zrobiłam sobie, tak dla urozmaicenia białkowy weekend, podczas którego zgubiłam kg a potem to już następne kg poleciały z łatwością.
      Takie jest moje krótkie doświadczenie z Dukanem.
      Pozdrawiam
    • paulina283 Re: Dukan a SB 20.03.12, 23:20
      Nie znam SB, więc się o tej diecie nie będę wypowiadać. Ale Dukana znam świetnie, więc tak:
      1. Faza II Dukana wcale nie jest jednostajna czy tam monotematyczna. Jeżeli ktoś potrafi gotować lub ma motywację - cuda na kiju można wyczarować z kilkuset produktów. Jak ktoś nie lubi gotować i wymyślać - można otworzyć fora dukanowe i znajdzie się tam kilka tysięcy przepisów. Jasne, że jest cała grupa osób, które monotematycznie jedzą na dukanie. I to są te osoby, które potem najczęściej się produkują w internecie nt. szkodliwych skutków diety.

      2. Ta faza nie szkodzi, pod warunkiem, że jest stosowana pod opieką lekarza i rozsądnie. Mój TŻ na II fazie Dukana jest od chyba 10 stycznia 2011 roku (za wyjątkiem 3 miesięcy zimowych, kiedy był na III i stabilizował wagę). Na dodatek ma prawdopodobnie uszkodzoną wątrobę, jest nosicielem WZW B i zaczynał dietę z krytycznymi wynikami morfologicznymi. Facet regularnie robi badania (co kilka miesięcy, szczegółowe). Obecnie wyniki ma idealne, a zgodnie z teorią powinien już dawno umrzeć, nerki powinny mu wysiąść i powinien być zakwaszony. A tu niespodzianka, a właściwie spodziewanka, bo stosował się do zaleceń Dukana bezwzględnie. Bronić organizmu przed zakwaszaniem ma właśnie woda, on pije ją często, ale w małych ilościach. Szkodliwe jest stosowanie diety bez pomocy specjalisty, albo osób dobrze rozeznanych w zasadach diety i jej niuansach oraz stosowanie "tak jak pani Stasia w pracy powiedziała, że się Dunkana robi".

      3. Ilość białka nie jest wcale taka ogromna... Dietetycy zalecają spożywanie białka w ilości 1-2 gramy na kg ciała. Kiedyś to liczyłam i u mojego TŻ (typ wybitnie mięsny), w ciągu dnia spożywa ok 2 (max 2,5) gram białka/kg ciała. Więc wbrew pozorom, to nie tak, że spożywa się jakieś ogromne ilości białka. Oczywiście, jak ktoś rąbie cały dzień kurczaka i twaróg, to łatwo nabić sporo białka, a przede wszystkim znudzić się - dietę trzeba urozmaicać.

      U mojego TŻ super się sprawdził Dukan i mimo tego, że półtory roku temu też się bałam efektów - dzisiaj jestem gorącą zwolenniczką tej diety i pewnie po pierwszej ciąży również ją zastosuję. Gdyby to nie był Dukan, to pewnie bym szukała innej diety - kusił mnie swego czasu Montigniac, ale przerastało mnie myślenie o IG. Więc sorry lenka, ale moim zdaniem nie wiesz o czym mówisz pisząc o Dukanie szarlatan. Mój TŻ schudł ponad 50 kg w sposób, który nie odbił się na nim negatywnie. Od ponad roku obserwuję, że osoby, które odczuwają negatywne efekty, to osoby które albo nie stosują się do zasad (czyli nie robią tej diety tak naprawdę), albo nie zadbały przed rozpoczęciem diety o zrobienie badań lekarskich i ustalenie czy mogą robić w ogóle tę dietę. I to niestety robi czarny PR diecie, której my zawdzięczamy bardzo dużo. Dla nas to jest idealna dieta, a dla kogoś innego może to być Montigniac czy SB. Lepsze to na pewno niż super dieta cud 1000 i 700 kalorii wink
      • lenka666 Re: Dukan a SB 21.03.12, 10:30
        Dzięki paula za obszerne wprowadzenie w temat. Mówiąc o monotematycznym jedzeniu miałam na myśli spożywanie dużej ilości protein, zwłaszcza w pierwszej fazie Dukana. No ja niestety muszę uważać na nerki stąd moje obawy przed tego rodzaju dietą. Ale nie wątpię, że działa i że niektóre osoby mogą ją stosować z powodzeniem. Naprawdę nie bierz tego co piszę zbyt dosłownie, osobiście czy emocjonalnie. To nie jest z mojej strony czarny PR a raczej ironia. Także tego...
        W sumie to pocieszające, co piszesz. Zamierzam się dostosować do wszystkich porad. Zrobiwszy rachunek sumienia i przyglądnąwszy się mojemu menu w ciągu ostatniego miesiąca, doszłam jednakże do wniosku że jadłam za dużo węgli i tylko sobie wmawiawszy, że jestem na dwójce. To była raczej dieta na podtrzymanie efektów odchudzania. Tym samym począwszy od 1 dnia wiosny zmiany, zmiany, zmiany...
        • biealka Re: Dukan a SB 21.03.12, 11:26
          Paulina ma rację, że osoby, które narzekają na Dukana, czyli przeważnie te, które złapały wielkie jojo, po prostu nie stosowały się do reguł, na przykład nie przeszły w ogóle fazy utrwalającej a teraz płaczą, bo waga jest większa niż wyjściowa i za nic nie idzie jej zbić.
          Znam kilka takich ale znam też jedną dziewczynę, której faza utrwalająca trwa cały rok a mimo to ona się trzyma i jest dobrze, nawet a urlopach sobie nie folguje.
          Ja Dukana nie lubię, w sensie, że on nie dla mnie, dni bez warzyw są dla mnie nie do przejścia, Zdecydowanie wolę SB.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka