Dodaj do ulubionych

DIETETYK TO NIE CZARODZIEJ

25.01.06, 21:04
Wiele osób ma wrażenie że samo widzenie z dietetykiem spowoduje utratę
wagi,że nadal jedząc wszystko i siedząc przed monitorem w cudowny sposób
straci zbędne kilogramy.I przeżywa rozczarowanie gdy dietetyk zaleca
rezygnację ze słodyczy ,eliminację potraw smażonych,ograniczenie pieczywa i
tłuszczu,więcej warzyw oraz zwiększenie ilości posiłków ze zmniejszeniem
wielkości pocji i wolniejszym żuciem.Nakazuje zjadać śniadanie a ostatni kęs
pożywienia wpakować do ust co najmniej na 3 godziny przed snem.I do tego
obowiązkowy codzienny przynajmniej 60minutowy bardzo szybki spacer lub inny
wysiłek aeorobowy(by spalić tłuszcz)I trochę siłowni by budować mięśnie.I pod
karą "JoJo"zabrania powrotu do starych nawyków bo tylko racjonalny tryb życia
gwarantuje utrzymanie właściwych wymiarów.Moi Drodzy albo NAPRAWDĘ chcecie
coś osiągnąć albo odczekajcie jak do tego dojrzejecie bo okresowe stosowanie
CUDOWNYCH DIET przynosi więcej szkody .
Obserwuj wątek
    • joanmarie Re: DIETETYK TO NIE CZARODZIEJ 27.01.06, 01:49
      trala lala
      odchudzam sie od trzech lat z roznycm skutkiem ale w sumie udalo mi sie schudnac
      30 kilo!
      Nadal nie jestem zadowolona ze swojego wygladu, wiec chcialabym jeszcze.
      Owszem, nie oczekuje jakiejs rewelacji, oczekuje indywidualnie dostosowanej diety.
      Poza tym zmiana nawykow zywieniowych owszem, ale te wyzej wymienione sposoby
      powoduja, ze bardzo spada przemiana materii. Wracajac do normalnej diety
      liczacej ok. 2000 kcal , nawet stopniowo, raczej sie znow przytyje. Oczywiscie
      nie tyle, ile sie schudlo, ale jest to przykre. Chociaz wciaz poszukuje
      genialnego dietetyka, sama robie rozeznanie w dietach i zaczelam stosowac dsb*.
      W diecie tej nie ofranicza sie znacznie spozycia kalorii, a jedynie
      weglowodanow. (na poczatku). W rezultacie zamiast glukozy zaczyna sie
      wykorzystywac ciala ketonowe. ... Kiedy sie tak nie ogranicza kalorycznosci w
      diecie, gdy z powrotem zaczynamy wprowadzac niektore weglowodany, nie
      przybieramy na wadze. Znany jest przeciez mechanizm, ze gdy ograniczymy
      kalorycznosc, organizm sie przyzwyczaja, a potem to, co normalne, traktuje
      podwojnie (cytat zinnego forum:nie liczcie kalorii!!!!!!!! jeśli będziecie to
      robić i ograniczać ilość
      jedzenia a póżniej nagle coś zjecie kalorycznego to wasz organizm zrobi
      sobie zapasy odkładająć to wszystko co by to nie było tez raz tak robiłam o
      póżniej po zakonczeniu diety kiedy zaczełam stopniowo wprowadzac owoce wciągu
      dwoch dni wrócilo mi cale 6 kg )

      (artykul: Ciała ketonowe są produktem ubocznym przemiany tłuszczów. Mózg, serce
      i mięśnie potrafią wykorzystywać je jako paliwo, ale w
      normalnych warunkach, przy prawidłowym poziomie cukru we krwi wolą zużywać do
      tego glukozę. Gdy glukozy jest pod dostatkiem,
      wykorzystanie ciał ketonowych spada do minimum i wynosi około 1-2% całkowitej
      ilości wytworzonej energii.
      Ketoza ma miejsce wtedy, gdy stężenie ciał ketonowych we krwi jest większe niż
      stężenie glukozy. By zwiększyć ketozę, musi obniżyć
      się poziom insuliny. Do spadku tego dochodzi podczas całkowitego zmęczenia,
      intensywnego treningu lub zmniejszenia podaży
      węglowodanów do mniej niż 50g dziennie. Ciała ketonowe stają się wtedy
      preferowanym źródłem energii i dostarczają 75% jej
      całkowitej ilości. Powstawanie ciał ketonowych i wydatkowanie energii znajdują
      się pod kontrolą dwóch hormonów: insuliny i
      glukago-nu. Insulina jest uwalniana z trzustki po zjedzeniu węglowodanów.
      Glukagon, również produkowany przez trzustkę, pobudza
      proces konwersji glikogenu do glukozy, zachodzący w wątrobie. Glukagon jest
      obecny jedynie wtedy, gdy stężenie insuliny bardzo się
      obniży.


      "Większość osób doświadcza stanu zwanego ketozą, kiedy nagle przechodzą z
      diety wysoko węglowodanowej na nisko węglowodanową. Stan ten powstaje, gdy
      cząsteczki ketonów zaczynają krążyć we krwi w większej ilości w porównaniu z
      poprzednią wysoko węglowodanową dietą. Ketoza jest normalnym stanem
      fizjologicznym wywołanym przez normalnie i zdrowo funkcjonujący organizm, w
      przeciwieństwie do mitów, i kłamstw rozpowszechnianych przez wegetarian i
      innych zwolenników diety wysoko węglowodanowej. Ketoza pozwala ciału
      funkcjonować efektywnie i wykorzystywać tłuszcz kiedy trzeba. Ketony nie są
      trucizną, jak by chciała większość ekspertów medycznych i dietetyków. Ketony
      pozwalają organizmowi funkcjonować bardziej efektywnie i są źródłem
      zapasowego paliwa dla mózgu. Te trzy substancje znane jako ciała ketonowe to
      kwas acetooctowy, kwas beta-hydroksybutyrowy i aceton. Ciała ketonowe są
      preferowanym paliwem dla serca, zewnętrznych części nerek i mogą być
      wykorzystywane przez większość obszarów mózgu.

      Kwasica ketonowa natomiast jest stanem zagrażającym życiu występującą w
      cukrzycy typu 1 i nie jest tożsama z normalną ketozą związaną z dietą. W
      obecności insuliny w cukrzycy typu-1 prowadzi do toksycznego wbudowania
      glukozy z krwi powodującego nadmierny rozpad tkanki tłuszczowej i mięśniowej.
      Takie warunki powstają w obecności zbyt dużego poziomu cukru i ciał ketonowych
      jednocześnie. Nie występują natomiast u ludzi zdrowych na diecie nisko
      węglowodanowej, kiedy osiąga się stan korzystnej ketozy. Normalna ketoza
      stabilizuje poziom glukozy we krwi i zapobiega rozkładowi tkanki mięśniowej.
      Ketoza jest stanem normalnym u ludzi (prymitywnych-tak jest w tekście) na
      diecie wysoko tłuszczowej i wysoko białkowej np. u plemion Indian Am. PN i
      Eskimosów.

      Wiele osób błędnie sądzi, że nie mogą schudnąć ponieważ ketony spadają do
      niskiego poziomu. Jednakże spadek wagi zachodzi niezależnie od poziomu ciał
      ketonowych.

      Przy przejściu na dietę nisko węglowodanową, nagle zaczyna brakować paliwa
      czyli stale wykorzystywanej glukozy. Organizm reaguje spadkiem produkcji
      insuliny i wzrostem poziomu hormonu glukagonu. Glukagon uruchamia rezerwy
      tłuszczu i postaci trójglicerydów do wykorzystania przez komórki jako nowe
      źródło energii. Jednak komórki powoli reagują na to nowe źródło paliwa i
      często odczuwa się osłabienie albo brak energii. )

      *dsb - dieta south beach
      • mat.monika Re: DIETETYK TO NIE CZARODZIEJ 27.01.06, 12:01
        Oczywiście ,dieta to nie wszystko. Aby nie spadła przemiana materii należy
        równocześnie zmuszać organizm do zwiększonego zużycia energii.Czyli więcej
        ruchu. Przy wysiłku aeorobowym po ok 40 minutach organizm zacznie powoli spalać
        zapasy tłuszczu.Odbywa się to naprawdę wolno i dzięki dużemu dostępowi tlenu
        nie powoduje kwasicy mimo niskiego spożycia węglowodanów ( w każdej diecie
        powinny być zachowane proporcje:do 15-20%energii z białka,30% z tłuszczu i
        reszta z węglowodanów niezależnie czy to będzie 1200Kcal czy 2200kcal)Więc
        niskie spożycie węglowodanów przy niskokalorycznej diecie z zachowaniem
        proporcji nie powoduje kwasicy przy ćwiczniach AEROBOWYCH(!)W ćwiczeniach
        siłowych wyzwalanie energii przebiega w warunkach beztlenowych i przy braku
        glukozy powoduje spalanie własnych męśni, powstawanie tym samym ciał ketonowych
        a więc kwasicę.
        • joanmarie Re: DIETETYK TO NIE CZARODZIEJ 30.01.06, 00:46
          no dobrze, a w takim razie jak sie Pani odnosi do ww diety?
          Dlaczego osoby, które ją stosują chudną, mimo, że nie ograniczaja kalorii? To
          jest jeszcze łagodna dieta w porównaniu do diety Kwaśniewskiego, czy Atkinsa, a
          na tych także ubywa kilogramów. Muszę też przyznać, że chodziłam na aerobik. 2
          godziny dziennie codziennie i to przez ok. pól roku. Moje spostrezeżenia były
          takie, że bez diety nie chudłam, jedynie utrzymywałam wagę. (Dwie godziny
          dziennie takiego ruchu to teoretycznie 2000 kcal mniej-godzina biegania - 1000
          kcal). ZA to przy diecie taki wysiłek nie jest wskazany, bo wyczerpuje organizm.
          Ja korzystałam z porady dietetyka, który zalecał mi jedynie długie spacery, bądź
          pływanie, jazdę na rowerze. Dzięki niemu schudzłam , ale dieta nie była
          sporządzona podług moich indywidualnych cech, upodobań.
          W dsb węglowodany eliminuje się tylko w I fazie , która trwa 2 tygodnie i
          kwasica nie zagraża. Póżniej są dozwolone tylko "dobre " węglowodany, z dużą
          zawortością błonnika.
          CZęsto się spotykam z piramidą żywienia, że na czubku jets mięso, a na dole u
          podstawy przetwory mączne. Jakież to przestarzałe, czemu więc wciąż lansowane?
          Już dawno odkryto zbawienny wręcz wpływ niektórych tłuszczów, kontra
          bezwartościową większość produktów zbożowych, odartych ze wszelkich wartości.
          Mąka dostępna w sklepie, to jedynie pszenne, oczyszczona. Nie mogę dłuższy czas
          trafić na razową, czy żytnią. I analogicznie z resztą produktów tego pochodzenia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka