No nie wiem jak wam sie to udało, ja po 2 tygodniach na 1 fazie, kg -1 moze
(granica bledu statystycznego), w obwodach nic

(( Okropnie jestem
zniechęcona i załamana. Mam silną wolę, walczę juz pół roku - że mniej jem i
nie jadłam słodyczy prawie w ogóle, tym razem się zawzięłam... Tylko ze 3
grzeszki po drodze, jakieś 5 m&M'sow, dwa razy gotowy sos z butelki na
warzywka

(( Nie wiem co się dzieje, jestem osłabiona poza tym i mam zawroty
głowy. A nawet mniejsze porcje jadłam niz bym mogła i mało tłuszczu - nawet
kurczaczki gotowane. Tak okropecznie chciałabym schudnąć, ratunku! Może macie
jakiś pomysL???