No wlasnie, weekend zbliza sie wielkimi krokami, u mnie za oknem sloneczko i
zastanawiam sie jak umilic sobie te dwa dni. I tak, jesli chodzi o ruch to
pewnie wybiore sie na wycieczke rowerowa nad jeziorko, wieczorem
poogladam "Troje", moze wybiore sie na jakis spacer. A jedzonko? Dzisiaj
weekend zaczne nadziewanym baklazanem, jutro klasycznie: sniadanie omlet,
lunch: pomidory z mozarella, obiad: salatka z krewetkami + serek kozi. Planow
na niedzielne menu jeszcze nie mam, ale zaraz zajrze do watku "przepisy"

))
Zycze wszystkim plazowiczkom wspanialego weekendu!!!
pozdrowionka