Cóż, dziś dzień drugi - ten pierwszy, no i już drugi udało mi się tym razem
wytrwać.
Nie wiem jak to będzie jutro bo jadę na uczelnię ale postaram się... tym
bardziej że zajęć też nie mam tak mnogo!
A dziś:
śniadanie: sałatka z 4 pomidorków, jakieś 100 gr sera twarogu (niestety
śmietankowy)
przekąska: 2 serki topione
obiad: sałatka z pekińskiej i rzodkiewki, z łyżeczką majonezu, oraz
kawalontek podudzia duszonego z indyka (zostało, przecież nie wyrzucę

)
przekąska: .......... i tu mam problem, wieczorem nie pamiętam czy coś na nią
jadłam, ale wydaje mi się ze nie
kolacja: serek wiejski, kubek mleka
no a później ze 30 migdałów, a to wszystko dlatego że dostałam dziś czekoladę
i strasznie mnie kusiła z szafki, a znając siebie wcięła bym ją całą. Więc
wydaje mi się że nawet ta ilość migdałów to mniejszy grzech
Pozdrawiam!!
Trzymajcie się cieplutko

))