Dodaj do ulubionych

mały dół dnia 12, potrzebuję wsparcia

13.11.04, 21:53
Nie wiem, co się stało tak dobrze mi szło. Po trzecim dniu, kiedy wyczerpanie
spowodowane brakiem węglowodanów ustąpiło, w ogóle nie czułam głodu ani
ochoty na słodycze. Byłam zachwycona dietą. Teraz, kiedy więcej o niej
poczytałam, dowiedziałam się o różnych smakołykach, kupiłam sobie słodzik,
non stop mam ochotę na jedzenie. Czy to jest spowodowane codziennymi deserami
(dozwolonymi)? Czy po prostu mam gorsze dni? Jak na razie nie rzucam się na
jedzenie, ale boje się, że to niedługo nastąpi. Nigdy nie byłam na diecie
dłużej niż 13 dni (kopenhaska), dziś mija dzień 12 I etapu a ja już wariuję.

Błagam o słowa otuchy
Obserwuj wątek
    • maghda81 Re: mały dół dnia 12, potrzebuję wsparcia 13.11.04, 23:01
      U mnie tez wszystko bylo fajnie,kilka pierwszych dni, na slodkie w ogole nie
      myslalam az sama sie dziwilam jak to jest mozliwe.A dzisiaj calkowita
      zmiana..non stop mialam na cos(zakazanego)ochote!!!Cale szczescie, ze w domu
      nie mialam nic takiego.Jest to bardzo dobra rada nie miec zadnych pokus w
      domu.Na mnie to przynajmniej dziala. Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze, ze
      wytrzymalas juz 12 dni, ja jestem dopieo w 8.-mym a najdluzej to oczyszczalam
      organizm przez 10 dni wiec tez sie boje co bedzie dalej.A wiec musimy sie
      trzymac i wytrwac przeciez byloby bez sensu zmarnowac tyle dni.A slodzi na
      razie w ogole nie kupilam bo bym go pewnie(jak sie znam)ladowala do wszystkiego
      i wymyslala tysiace deserow!!!Pozdrawiam i trzymaj sie.Jutro napisze jak mi
      mija nastepny dzien..oby szybkosmile))
    • anka0 już jest lepiej 14.11.04, 12:19
      nie mam ochoty na nic niezgodnego z dietą, ale nadal mam ogromną ochotę jeść,
      chociaż biały odtłuszczony ser. Co kolwiek byle żeby dało się przełknąć. Nie
      jestem głodna poprostu chcę jeść. Muszę być twarda i nie będę podjadała. NIE
      BĘDĘ PODJADAŁA
      • flacko Re: już jest lepiej 14.11.04, 19:18
        ehhsmile a mnie dolek dopadl 6 dnia no i sie nie oparlam - w ogole jestem jakas
        rozbita, to chyba napiecie przedmiesiaczkowe albo alergia na nadchodzace zimno,
        w kazdym razie jak zaczynalam jakies 1,5 miesiąca temu to bylo o niebo lepiej i
        zadnych grzesznych mysli, I faza poszla gladko..szkoda ze na 2 fazie mi nie
        wyszlo..a byc może po prostu taki gładki początek już się nie powtórzy??smile
        Trzymam kciuki za wasze wytrwanie a wy trzymajcie za moja poprawe nastawienia
        do życiasmile pozdrowionka
        • anka0 Re: już jest lepiej 14.11.04, 21:07
          flacko napisała:

          > Trzymam kciuki za wasze wytrwanie a wy trzymajcie za moja poprawe nastawienia
          > do życiasmile pozdrowionka

          ja trzymam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka