Dodaj do ulubionych

wszystko popsulam..chyba sie poddaje..

12.01.05, 10:23
wczoraj... mama zrobila mi przyjemnosc... bo juz widziala moje zalamanie
brakiem efektow.kupila czekolade wawel 90%...i cala znikla.. nawet nie wiem
kiedy ale... crying( eh tak mi z ttym zle nawet sobie sprawy nie zdajecie.. nie
wiem czxy nie zrezygnowac bo i tak nie ma efektowsad
Obserwuj wątek
    • karolinach3 Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 12.01.05, 10:38
      O nie moja Droga! ja się nie zgadzam!!! Żadne zrezygnować!!! Jedna czekolada to
      nie koniec świata. Poza tym kiedys na innej diecie nic się nie ruszało przez
      pnad 2 tyg. byłam załamana bo bardzo się starłam, ale ruszyło potem i to
      ładnie. Głowa do góry!!!!
      • scrilla Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 12.01.05, 10:45
        Czyli co mam rozumiec ze CALA czekolada nie popsuje efektu? efektu ktorego
        prawie i tak nie ma... ja juz sama nie wiem co mam jesc zeby ta waga zaczela
        spadac..esh.
        Dzieki Karolinko. Dalej trzymam diete bo jakos inne jedzenie i tak juz mnie nie
        kusi i nęci. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ale przedluzam pierwsza faze o
        tydzien.
        • fugges1 Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 12.01.05, 11:12
          witam,
          nie mozesz sie poddac!!!diete zaczelas wiec teraz ja ciegnij mimo iz jak
          narazie efektow nie widac!!zobaczysz ze bedzie dobrze!ja mialam nie lepsze
          wpadki(pozeralam/ram slodycze prawdziwe a nie jakas czekolade i to na dodatek
          90%) wiec mowie ci ze efekty bedzie widac juz niebawem.moze powinnas wypisywac
          co jesz w ciagu dnia,a te bardziej doswiadczone plazowiczki stwierdza czy jesz
          za duzo,czy cos niewlasciwego i ze dlatego waga sie nie rusza.powodzenia i
          wytrwalosci zycze.
        • karolinach3 jedna czekolada... 12.01.05, 11:15
          Kiciu - wszystko bedzie dobrzesmile nie jedz wiecej czekolady w ilości - 1
          tabliczka i jużwink a wogole się tak wymądrzam a sama słodycze jemwink ale tyle
          wytrzymalas ze szkoda zrezygnowacsmile ja w Ciebie wierzesmile
        • agator13 Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 12.01.05, 11:40
          Czekolada na pewno efektom nie pomoże ale nie ma się co poddawać, bo cukru w
          niej jest bardzo mało, tylko trzeba wytrwać. A jeśli masz takie napady na
          słodkości to lepiej wydzielaj sobie codziennie 1-2 kostki tej czekolady- to
          lepsze niz zjeść ją całą na raz.
          Ja siebie sama oszukuję w ten sposób, że dzielę kostkę na malutkie cząstki
          (8-10) i długo tyelektuję się każdą z nich.Jak zjem takich 8 kawałków to się
          czuję jakbym zjadłam pół tabliczki. Może na ciebie też będzie działać.
    • scrilla Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 12.01.05, 11:42
      ok nie poddam sie tak latwo. Macie racje. za dlugo to ciagne zbey teraz
      zrezygnowac. Faktycznie moze gdzies robie błąd. Tu bede codziennie wieczorkiem
      pisac co zjadlam w ciagu dnia. a Wy jesli mozeciez to prosze korygujcie moje
      bledy. Moze faktycznie czegos za duzo albo cos niewlasciwego jem.
      Jeszcze raz dziekuje za slowa otuchysmile Kochane jestescie.
    • raja1 Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 12.01.05, 12:17
      Jak wogole mozna takie rzeczy pisac????

      scrilla napisała:

      > wczoraj... mama zrobila mi przyjemnosc... bo juz widziala moje zalamanie
      > brakiem efektow.kupila czekolade wawel 90%...i cala znikla.. nawet nie wiem
      > kiedy ale... crying( eh tak mi z ttym zle nawet sobie sprawy nie zdajecie.. nie
      > wiem czxy nie zrezygnowac bo i tak nie ma efektowsad
    • pinos Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 12.01.05, 13:49
      efekt jest

      zjadłaś czekoladę i nie przytyłaś...

      Ja jak nie chudnę, to sobie powtarzam - nie zrzuciłaś... ale i nie
      przybrałaś ...
    • scrilla Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 12.01.05, 15:36
      No wiec dzis zladlam:
      sniadanko: 2 jajka na twardo plus zielona herbatka i kawka z odrobina mleka
      potek mala miseczka fasolki po bretonsku domowej roboty(fasola+cebula+kabanos
      drobiowy+koncentrat pomidorowy)
      zamierzam jeszcze zjesc miseczke tejze fasolki
      kubek rosolku
      jajko badz twarozek wiejski 3 %

      nie wiem czy bede pozniej wiec pisze teraz i w razie bledu prosze o korekte!
      dzieki z gory
      • bakalandia Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 12.01.05, 23:11
        wiesz co... może jedz najwięcej na śniadanie i w miare upływu dnia zmniejszaj
        te ilości w posiłkach.. gdzies czytalam ze sniadanie moze byc bardzo obfite i
        to i tak jest od razu spalane (czyli wogole sie nie tyje) poza tym moja babcia
        zawsze mówiła: śniadanie zjedz sama, obiadem podziel się z przyjacielem, a
        kolacje oddaj wrogowi.. i to ma jakiś sens
        poza tym ja jak zjem takie porządne śniadanko to potem mi sie praktycznie
        woogole nie chce jeść.. a co do twojego jedzonka.. ja bym zrezygnowała z tego
        kabanoska bo nie wiadomo jaka tam chemia moze być... moze lepiej dodać pierś
        kurczaka.. chociaż co to za fasolka po bretońsku z kurczakiem smile a tak wszystko
        jest ok smile pozdrawiam
        • scrilla Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 13.01.05, 13:39
          dziekuje bakalandiosmile postaram sie stosowac do Twoich wskazówek. ale zastanawia
          mnie jeszcze jedna rzecz mianowicie ilosc posilkow. bo ja gdzies czytalam ze
          dieta zaleca 5 czy nawet 6 dziennie.. tymczasem jak zjem maxymalnie 4 i to
          naprawde niezbyt obfite... no i nie wiem czy jesc tyle ile mam ochoty i miejsca
          czy na sile robic 6 posilkow.
          moja babcia akurat mowila i do tej pory zreszta mowi odwrotnie. im ktos wiecej
          je i jest grubszy tym niby jego pozycja spoleczna jest lepsza(znaczy sie jest
          bogatszy) moja babcia ma takie starodawne pogladybig_grin
          z tego kabanoska zrezygnowac..ehh a one takie pyszne. dzis tez jzu zjadlam pol
          na sniadanie w jajecznicy. moze faktycznie ogranicze. ale raz na jakis czaswink
          sobie pozwole.

          a wiec jedzonko na dzis:
          sniadanie jajecznia z dwoch jaj na polowie kabanoska drobiowego
          pozniej pasta purre z kalafiora z odrobiną mleka 0.5 %
          planuje jeszcze sok pomidorowy nieslodzony
          twarozek wiejski 3% ze slodzikiem
          i ewentualnie jajko na wieczor

          moze byc?

          bakalandio ja w ogole widze Cie w wielu postach i mam prosbe gdybys mogla tu
          zagladac i oceniac moje poczynania kulinarne bylabym wdzieczna bardzosmile
          jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
          • bakalandia Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 13.01.05, 23:27
            co do liczby posiłków.. hmm gdybym miala zjesc 6 posilków to cały dzień
            musiałabym być w domu.. a że ja szkolna dziewuszka big_grin to czasami zjem 2 posilki
            czasami 3, ewwntualnie w weekendy 4 ale to tez rzadko kiedy... co do ich
            wielkosci to są raczej normalne.. takie zebym nie byla glodna
            mi sie wydaje ze twoje jedzonko jest w porzadku.. jezeli czujesz sie po tych
            posilkach glodna to zwieksz ilosc jedzenia po prostu.. np dodaj wiecej
            warzyw... jesli nie to jedz tyle posilkow ile chcesz ty... smile

            wczesniej zobaczylam ze chcesz przejsc wczesniej do 2 fazy... tez sie nosze z
            taką myślą ale na razie jakoś wytrzymuje... jeśli bedziesz jadła tak jak w 2
            fazie to tez bedziesz chudla.. co prawda troche wolniej ale na pewno
            efektywnie... smile 2 faza to tak jakby odżywianie sie z piramidką prawidłowego
            żywienia smile

            a co do babć.. moja kiedy byłam mała i byłam u niej w wakacje to mnie tuczyła
            na śniadanie (np. dwie olbrzymie buły posmarowane masłem - którego nie
            cierpiałam i nie cierpie nadal i na to żółty ser z wędliną..dla dziecka które
            miało 6-7 lat) tak że potem nie mogłam mniej więcej do kolacji (na którą
            dostawałam zazwyczaj jedną kanapkę (uff co za ulga to była)) nic zjeść... a tu
            jeszcze obiad był po drodze... wiec ja uwazam ze cala moja otylość bo ja zawsze
            byłam taką czasami przy kości czasami normalną dziewczynką to wynika właśnie z
            troski mojej babci smile ale np teraz.. ja jezdze do mojej babci kiedy tylko
            moge... i wtedy to jem wszystko bo to takie smaczne (moja babcia gotuje tak jak
            kiedyś gotowali przed wojną.. ja uwiellbiam jej kuchnie) i przypomina mi
            dzieciństwo.. wink i babcia cały czas twierdzi ze ja nie mam z czego chudnąć.. i
            ona jako jedyna może tak twierdzić.. nikt inny smile

            pprzepraszam ze sie tak o mojej babci rozpisalam ale ja ją po prostu kocham
            najjmocniej na świecie... nie wiem co to bedzie kiedy jej zabraknie.. uncertain

            pozdrawiam i trzymam kciuki za zrzucenie twojego "ukochanego tłuszczyku"

            P.S. i bardzo ale to bardzo bardzo dziękuje za przepis na sałatkę z makreli..
            pyszna byłaaaaaaa smile
            • scrilla Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 14.01.05, 10:58
              tak sobie mysle po przeczytaniu Twojej odpowiedziwink ze chyba jednak jeszcze
              pociagne ta pierwszą faze... a noz(widelectongue_out) cos sie ruszy. w sumie nie jest
              mi tak zle ale myslalam ze ciagle popelniam jakies bledy. tak jak pisalam
              wczesniej bede miala duzo czasu na spacery cwiczenia i basen. wiec nei wierze
              zeby waga w miejscu dalej stalawink dobrze ze te posiliki nie musza byc w takiej
              ilosci bo tak sobie pomyslalam ze co 2 godziny bym musiala jesc. a co za tym
              idzie siedziec caly dzien w domu i gotowac. chyba bym sie wsciekla big_grin

              a wiesz tez myslalam i nadal mysle ze moje zbyt pelne ksztalty to zasluga mojej
              babcismile heh zawsze takie rarytaski mi szykowala jak bylam mala ze szok. i to
              tez niesamowite ilosci. no i tak jak mowie babcia zawsze uwazala ze jak ktos
              jest przy sobie to znaczy ze jest zdrowy i bogaty big_grin wiec gotowala piekla
              smazyla.. i we mnie wpychalatongue_out nigdy nie lubilam. a teraz jak juz doroslam to
              doceniam to wszytsko. i mimo ze u niej nie mozna odmowic to chetnie tam jezdze
              ze wzgledu na dobre jedzonko wlasniewink
              ah te babciesmile
              a Ty nie masz za co przepraszac bo ze kochasz babcie to normalna rzecz. i nie
              mysl o tym co bedzie jak jej zabraknie. na to przyjdzie czas. teraz ciesz sie z
              tego ze ją masz i ze mozesz ją odwiedzacsmile i podjesc sobie smakolykiwink

              a te kciuki to musisz trzymac bardzo mocnowink bo ja niby mam silna wole ale jak
              przyjdzie moment zalamania to potrafie wszystko rzucic i najesc sie czegos
              okropnego(chociaz narazie o dziwo nie ciagnie mnie do takich rzeczy!!!!)

              pozdrawiam smile

    • scrilla Re: wszystko popsulam..chyba sie poddaje.. 13.01.05, 20:16
      wlasnie zdecydowalam ze jutro co prawda 3 dni wczesniej ale zaczynam druga
      faze. nie ma sensu sie meczyc na pierwszej i tak bez efektow. a tam
      przynajmniej bede mogla zjesc cos smacznego i sycącego.
      pozatym jutro zaczyna mi sie miesieczna przerwa na uczelni i bede miala czas na
      chodzenie na basen. w zwiazku z tym mam pytanie czy dwa razy w tygodniu
      wystarczy? moge maxymalnie 3 bo inaczej nie dam rady finansowosad na silownie
      najwyzej raz w tygodniu poniewaz mam juz spore miesnie i nie chce ich
      powiekszenia zwlaszcza na nogach(sa brzydkie i masywne). moze macie jakies
      zestawy cwiczen na WYSZCZUPLENIE zwlaszcza nog?
      bede bardzo wdzieczna
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka