Dodaj do ulubionych

Hej plażowiczki !

25.02.05, 22:23
Zagladam tutaj od tygodnia (pewnie troche dłużej). Forum bardzo mi sie
spodobało.Przyznam się bez bicia korzystałam z Waszych porad i pomysłów
kulinarnych. Myślę, że to dieta dla mnie. Wszystko to co można jeść
uwielbiam. Niestety mam słabą wolę i często nie mogę oprzeć się pokusom.
Zwłaszcza wieczorem. Na przykład kiedy moja córka (18-tka, a więc w wieku
większości Was)pałaszuje bułkę z masłem (ona nie musi sie odchudzać
naraziebig_grinDD) to ta bułka pachnie mi z odległości kilometra i w oczach mam
tylko bułkę z tym diabelskim masłem.Kończy się najczęściej zjedzeniem choćby
ćwiarteczki sad( Ale , żeby się nie rozpisywać ( bo ja tak mogę długooooo)OD
JUTRA JESTEM Z WAMI!!!! Mam trochę do zrzucenia ( bagatelka 10 kg) no dobra
przybyło mi z racjii wiekusmile)) Przyjmiecie do swego grona "staruszke"??

Zyczę Wam wszystkim zwycięstwa i dużo wytrwałości ( sobie oczywiście też).
Trzymam kciuki za Wassmile))
A będę tu zaglądać Do Was bo macie świetne przepisiki.
Całuskibig_grinDD
Obserwuj wątek
    • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 27.02.05, 13:47
      Jak początki diety?
      Ja zaczynam od jutra, ale już od tygodnia się przygotowuję do tego i między
      innymi pilnie czytam porady na forum. Podchodzę do tego poważnie, bo mam sporo
      do zrzuceniasad(
      • sikra Re: Hej plażowiczki ! 27.02.05, 18:25
        Matko kochana myślałam, że już nikt sie do mnie nie odezwie. Tym bardziej
        wesolutko Cię witam, Mam dla ciebie wspaniałe wiadomości. Otóż ja też od
        tygodnia się przygotowywałam, jedząc rózne potrawy i przekąski podejrzane na
        forum. Zaczełam w zeszły poniedziałek. Decyzja dojrzała rano kiedy przed pracą
        weszłam na wagę. Przerażenie 70 kg!!!!! No nie to już za dużo. Tak jak pisałam
        ulegałam w tygodniu małym pokusom, takim jak kromka chleba lub bułki,
        Generalnie jednak jadłam to co dozwolone w I fazie i unikałam wszelkich
        ukochanych makaronów iryżu itp. W sobotę uwierzyłam w cuda. Słuchaj oczom nie
        dowierzałam, ale waga pokazała 67,5kg. I jak nie wierzyć w taką cudowną dietę.
        To naprawdę działa, gorąco namawiam Cię bo warto. Po prostu wiem, przekonałam
        się. A jeśli trzymać się w ryzach to powinno być jeszcze lepiejsmile)
        Życzę Ci tego samego. A i jeszcze dodam, że odczuwam jakoś więcej werwy.
        Wczoraj nawet chciało mi się wyjść z pieskiem na spacer i to bardzo późno bo o
        22:30. Daje do myślenia prawda?
        Trzymaj sie, powodzeniasmile)))
        • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 28.02.05, 08:16
          Oj prawda to prawda, że jak są reakcje na zamieszczane posty to to dodaje siły
          w katorgach wink)
          Twoja odpowiedź jeszcze bardziej dodała mi pewności, że tym razem mi się uda
          zrzucic te zbędne 8-10 kg. Dziękuję!!
          Strasznie się ucieszyłam, że jest taka możliwość wspierania się przez internet.
          Tak więc dzis mam Wielki dzień-Pierwszy dzień! I na dodatek kupę zapałuwink)
          wlaśnie pije kawke ze slodzikiem , a na sniadanko mam jajo + pieczarki i zaraz
          się za to zabiorę!
          Pozdrawiam cieplutko i do następnego przeczytania!
          • sikra Re: Hej plażowiczki ! 28.02.05, 08:41
            No to mamy święto dzisiaj, zobaczysz bedzie łatwiej niż sie spodziewasz. Wbrew
            pozorom te sniadanka bardzo sycą. Ja też nie rezygnuję z kawy.Nie uzywam
            słodzików bo wogóle nie słodzę niczego, ale dolewam trochę mleka 0%(trochę
            wodniste ale trudnowink.
            Fajnie masz,że możesz sobie teraz spokojnie zrobić śniadanko. Ja niestety na
            nogach od 6:20. Ale nie narzekam, zawsze cos można zabrać do pracy. Dzisiaj
            sławne na tym forum zawijaski z sera (odtłuszczonego) znalazłam taki tylko 17%
            tłuszczu, nazywa się Holender, i wędlina z indyka + papryka.
            Bardzo się cieszę, że nie jestem sama w tych "trudnych" chwilach. A jeśli
            chodzi o chwile słabości, to jeśli mogę coś Ci doradzić - nie przejmuj się,
            będą napewno,to nieuniknione. Byle nie dac sie zwariować. Ja dla rodzinki w
            sobote upiekłam placek drożdżowy. No i co?? Zjadłam kawałek!!! I nic, dzisiaj
            rano znowu o 0,5 kg mniej.
            Trzymam za ciebie kciuki (choć będzie to trudne, zwłaszcza w pracy/sporo
            pisania na komputerze/ ale coś wykombinujębig_grinD/
            Pozdrowionka!!!
            • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 28.02.05, 09:10
              Ooonie nie myśl, że ma tak dobrze i łatwo wink
              Też jestem w pracy i też niestety przy komputerze, na dodatek ma bardzo nudną i
              monotonną pracę i dla rozrywki tylko bym chrupała i chrupała. I między
              innymi "dzięki" tej pracy przytyłam 10 kg w ciągu roku!!!!!Aaaaa to koszmar!
              tak więc śniadanko zrobiłam sobie już wczoraj wieczorem podobnie jak obiad
              (gotowany indyk z warzywkami-oczywiście bez marchewki nad czym bardzo ubolewam)
              Że będę mieć kryzysy i chwile słabości to sobie zdaję z tego sprawę, bo jak
              każda z nas mam juz za sobą sporo diet i to z różnym skutkiem wink
              Pewnie będę mieć sporo pytań i wątpliwości, ale od czego jest forum...wink)
              Więc będę zasypywać ptankami!
              miłego dnia i dużo siły!!
              pozdrawiam
              • sikra Re: Hej plażowiczki ! 28.02.05, 19:49
                To znaczy mamy tak samo, monotonnie i apetyt na chrupanie. Ja to chrupanie
                ostatnio zamieniam na picie czerwonej herbaty, ale wiem, że wolno chrupać
                orzeszki więc czasami przebieram miarę. Chowam je wtedy daleko w jakiejś trudno
                dostepnej szafie. Ciężko u mnie z tym. Powiedz czy odczuwasz między posiłkami
                napady głodu? Nie to,że takiego wilczego ale coś tam "chodzi" po brzuchu. A
                może to tylko psychika jeszcze nie dojrzała?wink
                Jak minął PIERWSZY Z PIERWSZEJ? Jest OK?
                Powodzenia jutrosmile)
                • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 09:37
                  Witaj, jak dobrze mieć codzienne wspracie wink)
                  Pierwszy dzień zadziwiająco dobrzewink)
                  Obyłam się nawet bez drugiej przekąski, bo jakoś czasu nie miałam. A na
                  dodatek miałam wczoraj wyjątkowo sporo wysiłku fizycznego, bo zajęcia z jogi i
                  aerobiku wink
                  nie wiem czy nie przesadziłam z ilością serków uncertain
                  a napadów głodu wczoraj nie miałam, ale tak jak Tobie chrupać mi się chciało
                  dlatego też nawet nie zaczynałam bo wiedziałam że na dozwolonych 10 orzeszkach
                  sie nie skończy. Zjadłam tylko dwie łyżki płatków mogdałowych do jogurt light
                  bez cukru- jako II śniadanie.
                  Ale dziś byłam głodna już od samego rana, wcześniej poczułam głod niż wczoraj.
                  I dzisiaj zajęć po pracy nie mam, więc czuję, że będę toczyć walkę ze sobą,
                  głodem i moim żołądkiem sad(

                  i dziś znowu na śniadanie jaja sztuk dwa, pieczarki i plasterek sera light-
                  ciekawe kiedy te jajka wyjdą mi bokiem ;->>
                  A Ty? jakie na dziś masz plany jedzonkowe? może wykorzystam jakiś Twój pomysł;-
                  ))
                  pozdrawaim i dziękuję za wsparcie wink))
                  • sikra Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 11:25
                    To znaczy,że nie masz mi za złe,że sie do Ciebie przykleiłam?big_grinD.Ja bardzo sie
                    ciesze jak widze odpowiedzi od Ciebie. Kurcze nie moge sie jakos zmusić do
                    wysiłku fizycznego.Ale Ci zazdroszcze i podziwiam. Wczoraj też jadłam wieczorem
                    jogurt z płatkami ale mi nie smakował.Chyba ten jogurt bł do kitu. Było mi
                    mdło.Fuj.
                    Co do jajek tez tak myślałam, ale smakują mi narazie i dzisiaj na sniadanie w
                    pracy zrobiłam sobie taka sałatkę: 2 jajka, plaster sera, połówka papryki i jak
                    na razie nie chce mi sie nawet orzeszków. Na obiad mam kapustkę z pieczrkami
                    (kiszoną ugotowany cos jakby bigos). Wypróbowałam też kiedyś brokuły zapiekane
                    z serkiem light. Super obiad jesli lubisz. Przepis jest gdzies na forum. Jesli
                    nie znajdziesz daj znać.
                    Dzieki, dzięki, dzieki, że jesteśsmile)
                    Trzymam kciuki!
                    • etnusia Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 11:35
                      Hej to moze ja sie dołącze!
                      Tez potrzebuje wsparcia. Własnie dzisiaj mija 14-ty dzien 1 fazy, a efekty
                      mierne może z 1,5 kg. Ale zawsze mialam problemy z duzym jednorazowym spadkiem
                      wagi. Musze sobei wmowic, ze to nic i ze i tak jest niezle i kontynuowac dalej.
                      Na pocieszenie powiem Wam, ze to chyba nie jest tak trudno tak zyc. Nawet mi
                      sie spodobalo to chyba jeszcze troche wytrzymam. Marzyło mi sie 6 kg ale i z 4
                      bym sie ucieszyla. Moze dalej bedzie lepiej.
                      A jedzenie wcale nie jest monotonne. A nawet chyba jeszcze bardziej urozmaicone.
                      Troche znudzoly mi sie mrozonki zaczelam wiec gotowac zupy. Jak przychode z
                      pracy to sa tylko do odgrzania (wystardcza na 2 trzy dni). Gotuje je sie szybko
                      na piersi z kurczaka. Jedna rozdrabniam jak sie ugotuje a druga jest do pracy
                      jako danie głowne lub w sałatce z pekinska. Brakuje w tych zupkach zapychacza w
                      formie nieszczesnych ziemniakow makaronow itp wiec kupuje fasole mocze przez
                      noc i swietnie sie sprawdza. Do smaku kostka rosołowa i jak mam ochote na
                      zmiany rozgniatam 2 zabki czonku-ciekawy smak.
                      Trzymajcie sie.
                      Etna
                      • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 12:26
                        Etnusia, a myślałaś żeby I fazę dłużej stosować? skoro się dobrze z nią
                        czujesz, może wtedy waga Ci bardziej pójdzie w dół. Wiesz ja jestem pierwszy
                        raz w pierwszej fazie i na dodatek dopiero po pierwszym dniu, więc niewiele
                        mogę poradzić. Ale już sama widzę, że wcale nie jest mi ciężko (choć jak się
                        mówi "nie chwal słońca przed zachodem" suspicious)i mam zamiar dłużej ją stosować, bo
                        ja mam dużo więcej niż ty do "zgubienia", a czas też się liczy wink)
                      • sikra Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 12:49
                        Witaj cieplutkosmile))i serdecznie. Myślę, że Dobe1 ma rację.Spróbuj przedłużyć I
                        fazę, zobaczysz co się będzie działo, tym bardziej, że jedzonko Ci odpowiada. A
                        waga? przecież każda z nas inaczej może reagować na diete. 1,5 kg to sporo, a
                        nie może to byc odwodnienie,jak to bywa przy niektórych dietach, ponieważ nic
                        tu w tej diecie nie działa odwadniająco.(tak myślę) Ciesz się kazdym dekagramem.
                        Mnie też to jedzenie odpowiada.A kiedyś do sałatki z pekińskij dodałam jeszcze
                        pieczarki obsmażone na oliwie. Trochę zaostrzyło smak.
                        Witaj w klubie smile)
                    • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 12:10
                      No, co ty, Sikra! Jak mogę ci mieć za złe? Przecież to ja się do
                      ciebie "przykleiła" na dodatek dostałam odpowiedz od ciebie, która mnie
                      straaaaasznie ucieszyła!! Nawet nie wiesz jak mi to pomaga wink)dzięki
                      Ja do jogurtu dodałam rozdrobnioną tabletkę słodziku-no i było lepsze, a jem
                      jogurt Zott i ten ze wszystkich najbardziej mi smakuje.
                      Co do wysiłku... To wcale nie jestem taka zmobilizowanauncertain zaczęłam dopiero
                      miesiąc temu,(kiedy jeszcze nie myślałam o diecie) miałam się "wzmocnić" przed
                      wyjazdem w górysmile), ale jakoś niezbyt sumiennie chodziłam. Ale jedno już wiem,
                      że trzeba zawsze chodzić z kimś, żeby Cię mobilizował/a. Tak jest zawsze łatwiej
                      A jaki serek light używasz do tych brokuł? topiony?- bo ja nie znalazłam
                      takiego w sklepie.
                      ja za to fetę uwielbiam (choć nie jestem pewna czy jest dozwolona, nawet
                      light??) z pomidorkiem i czerwona papryka i odrobinka cebulki-pyycha!

                      nooo i witaj Etnusia!!! Fajnie, że jest Nas więcej!!!!wink))
                      Dzięki za pomysły z zupką, przypomniałaś mi, że bardzo lubię zupki i chyba dziś
                      sobie jakąś zmajstruję jak wrócę do domu! Tylko kurcze nie mam miksera, a
                      dobrze by było rozdrobnić te warzywaka

                      no a co do chudnięcia ...to nie mam pojęcia jak to ze mną będzie bo...nie mam
                      wagi!! Niezła jestem, zabieram się za odchudzanie i nie mam wagi!śmiechu
                      warte ;->>> ale będę musiała sobie kupić, żebym mogła się Wam póżniej
                      pochwalić,nooo albo pożalić
                      ściskam mooocno

                      • ella69 Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 12:38
                        Ser feta jest dozwolony w I fazie, najlepiej ten light (30% tł.).
                        A z serów topionych dostępnych na rynku: Hochland light miź (trójkąciki) i gouda
                        tej samej firmy light (plasterki). Poza tym Krówka Śmieszka w trójkątach i
                        plasterkach, a z firmy Zott plasterki Toasty light. Także wybór jest.
                        Pozdrawiam cieplutko i życzę wytrwałości!
                        • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 12:45
                          Oj dziękuję Ci baaardzo!
                          zawłaszcza za serek feta! bo go uwielbiamwink
                          no i za te topione też, bo np. lubie z nich zrobic sosik, a nawet dodawałam do
                          zup (no zanim zaczełam DSB) i to dobra wiadomosc ze moge nadal tak sobie
                          doprawiać
                          dzięki!!pozdrawiam!!
                    • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 12:17
                      muszę się pożalić, bo właśnie poczułam głód! Kurcze wiedziałam, że tak będzie
                      jak za wcześnie zjem śniadanie (powinnam jeść dopiero ok 10, wtedy jest mi
                      łatwiej wytrzymać resztę dnia)
                      aaa przypomniało mi się jeszcze, że do tego jogurtu oprócz płatków migdałowych
                      i słodzików (ale chyba nie używasz??)możesz dodać cynamony jeszcze (ja nie
                      lubie), albo troszkę kawy lub kakao (takie naturalne oczywiście)- ja tak robię

                      • sikra Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 13:04
                        No to jesteśmy trzy smile))/muszkieterki hehe/
                        Właśnie wróciłam z krotkiego wyjscia i też poczułam głód. Czasami myślę, czy
                        może te śniadanka nie są zbyt skąpe? W książce jest mowa o tym, że nie trzeba
                        bardzo ograniczać ilości, trzba najeść sie do syta.
                        Oczywiscie poprawiłam orzeszkami, ale odliczyłam sobie, narazie wystarczyło.
                        Wbrew sobie dorzuciłam słodzik wczoraj do tego jogurtu i tak mi nie smakowało.
                        Poszukam takiego jaki jadłaś Ty iponowię próbę zjedzenia. Chociaż wolałabym to
                        wszystko posolić i popieprzyć. A może to jest pomysł, tylko wtedy z czym ten
                        jogurt zjeść. Migdały w żaden sposób mi tu nie pasująwink
                        A jeśli chodzi o wagę /jako rzecz/ to zawsze gdzieś ją znajdziesz, żeby
                        sprawdzić co się z Tobą dzieje. Myślę, że bedziesz wiedziała, tzn poczujesz ten
                        moment lekkości, całkiem przyjemny. Wtedy dopiero weszłam na wagę. Tak jak
                        pisałam było to po paru dniach. Juz wiem a może do tego jogurtu wkroic ogórka?
                        No ale to miał być desersad
                        To na razie, trzymaj się. Nie daj sie małemu głodowismile))))
                        Będę wieczorkiem.
                        • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 14:47
                          Właśnie zjadłam pomidora z moją ulubioną fetą.hmmmm....wink
                          ogórek i jogurt = bardzo dobry zestaw!!
                          no niby to miał być deser ale przeciez nie musi tak przekąska być słodka,
                          jeżeli do skłodkiego cię nie ciągnie to ja nie widzę przeszkód
                          ja też np lubię serek wiejski (w naszym wypadku light) + ogórek, pomidor,może
                          być sałata, papryka, rzodkiewka (choć to nie ta pora roku) przyprawiam ziołami,
                          solą i pieprzem, wszystko razem mieszam . Ale to chyba bardziej pasuje w naszym
                          przypadku na kolację niż przekąskę wink)
                          Kurcze masz książkę!!to już wiem komu będę zadawać dziwne pytania odnośnie tego
                          co wolno a czego nie!!wink)haha
                          niestety nie bedzie mnie wieczorem sad ale jutro rano zadam znowu realację
                          i trzymam kciuki za resztę dnia!
                          trzymaj się cieplutko!
                          papa
                      • sikra Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 13:08
                        A zapomniałam o tych serkach, ale widze, że już wiesz. Własnie takie, ale o
                        fecie nie wiedziałam, że można. Też ją lubiesmile
                        Pa.
                        • etnusia Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 14:10
                          Ale fajnie,że mam w Was wsparcie. Faktycznie postaram się wytrzymac jak
                          najdłuzej na pierwszej fazie. Powiem Wam jescze,że faktycznie czuję się lepiej
                          (tak jakby lżej) i ciuchy sa troche luźniejsze. Może nie objawia sie to u mnie
                          ubytkiem wagi tylko mniejszym obwodem tu i tam.
                          Ostatni nr, który zrobiłam z jedzeniem to biały ser obsypany ziołami włożylam
                          na 5 min do mikrofalowki (z lenistwa żeby nie brudzic patelni. Zapach byl
                          dziwny podczas robienia ale efekt ciekawy. Cos jak chipsy wink(uwielbiam).
                          No jutro sprawdze jak sie trzymacie.
                          Pa
                          • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 14:52
                            Oooo dobry pomysł z tym serem, choć ja unikam mikrofalówki ale mogę w
                            piekarniku zrobić.
                            Choc to moj drugi dzien i za wczesnie na to zebym widziala efekty to czuje sie
                            lzejsza, ale nawet nie przez wage (bo jeszcze chyba sie nie ruszyła) ale ja
                            poprosty humor mam o niebo lepszy!!
                            i nie mam ciagłych wyrzutów sumienia że "za dużo" albo "za poźno znowu zjadła"
                            i lepiej mi się dziś rano wstawało!!!
                            coraz baaaardziej mi się podoba DSB!!!a jak waga zacznie spadac to chyba
                            skrzydełek dostane i zaczne latac 5 cm nad ziemiawink)))
                            do jutra
                            papapa
                            • sikra Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 19:51
                              Mam takie same "doznania" wink
                              A to latanie będzie zupełnie przyjemne.
                              A i do ludzi człowiek ma więcej serca. (mąż też człowiek hi hi hi).
                              Wogóle ogarneła mnie jakaś pogoda ducha i przekonanie, że teraz musi się udać.
                              I nie mówcie, że myślicie inaczejsmile))
                              Nie możecie!!!
                              Do jutra.
                              Całuskibig_grinD


                          • sikra Re: Hej plażowiczki ! 01.03.05, 19:40
                            I o to chodzi, mniejsze obwody. Ostatnio wyczytałam, że pani Warakomska, która
                            po odchudzaniu zeszła z rozmiaru 40 czy 42 na 36, mówiła własnie o tym, że
                            obwody są ważniejsze niż waga. Ale ona przyznaje się do picia różnych koktajli.
                            A tu jest świetna dietka, smaczna i zdrowa.
                            Trzeba ten pomysł z serkiem wykorzystać, wygodny i wygląda na smacznysmile))
                            Nie poddawaj sie.Pa do jutra
                            • sikra Re: Hej plażowiczki ! 02.03.05, 11:50
                              Coś tu dzisiaj cicho, ale może jesteście zajęte jak ja, na chwilę wpadłam
                              zobaczyć czy byłyście. Mam pomysł na fajne danko ale do końca nie wiem czy
                              dozwolone bo na bazie awokado. Będę wieczorem to napiszę co i jak. A może
                              wiecie czy można jeść w I fazie awokado czy nie?
                              Pozdrawiam ciepłosmile)
                              • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 02.03.05, 11:58
                                Gdzies na forum widziałam taki temat "avocado", jak będę mieć troszkę luzu to
                                poszukam i dam ci znać!!!
                              • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 02.03.05, 12:01
                                Znalazłam!!!!!
                                może spinetta sie nie pogniewa jak ją zacytuję wink)"Awokado jest
                                zakwalifikowane jako źródło tłuszczu i jest dozwolone już w I
                                fazie, ale w ilości 1/3 owocu dziennie. Odpowiada to 1 łyżce stołowej oliwy."
                                dalej mam wątpliwości co do czerwonej papryki??


                            • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 02.03.05, 11:57
                              Nieee! i ja nie myślę inaczej!!!
                              Lepszy humor to podstawa!!!i uśmiecham się wreszcie wink)))

                              a p.Warakomska to może ma diete Cambridge?
                              tez ja kiedys robiłam, dała spore efekty ale wytrwałości mi zabrakło i to bylo
                              sporo kilo temu wink
                              i ta dieta jest bardzo "drastyczna" i też nie jest tania
                              nie to co nasza plażow, jest o niebo lepsza!
                              aaaa no tak bym zapomniała zameldować, że jestem po śniadaniu: 2 jajka z
                              serkiem feta i łyżka jogurtu - powstała taka pacia/masa, dodałam jakiś ziól i
                              calkiem calkiem, no i kawa oczywiście z mlekiem 0%

                              no a wczoraj miałam pseudo zupkę z kalafiora i piersi z kurczaka,dziś tez ja
                              jeszcze będę jeść
                              ale wczoraj wieczorem przesadziłam z orzeszkami zjadłam ich dwie garści(spore),
                              ja powinnam mieć zakaz deserów w postaci orzechów bo źle się to dla mnie
                              kończy sad((
                              więc dziś na przekąskę zjem paprykę czerwoną-mam na nią ochotę i mogę zjeść
                              trochę wiecej. chyba????? MOŻNA JEŚĆ PAPRYKĘ CZERWONĄ? wolę się upewnić!!smile)
                              to trzymam kciuki za resztę dnia!!
                              pa
                              • lianeczka Re: Hej plażowiczki ! 02.03.05, 12:42
                                Mozna jesc papryke, choc osobiscie jej nie znosze
                                • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 02.03.05, 14:52
                                  dziekuję za odpowiedz a moze powiesz mi jeszcze czy np seler, pietruszke mozna
                                  jesc w I fazie?- bo do zupek dobrze by bylo dodac
                                  • lianeczka Re: Hej plażowiczki ! 02.03.05, 17:28
                                    Seler tak a co do pietruszki to niestety nie wiem. Pamietam, ze ktos ja
                                    traktowal jak inna marchewke, natomiast wiem, ze natka pietruszki i owszem.
                                    • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 02.03.05, 17:48
                                      dzieki
                                      nataka tez jest dobra z pietruszki, zeby choc smaczek byl i zapach
                                      bo wczoraj zrobilam sobie zupe z samego kalafiora i piersi z kurczaka i jakas
                                      taka byla ...no nie wiem uncertain nijaka
                                      • sikra Re: Hej plażowiczki ! 02.03.05, 19:26
                                        Ta pacia/masa bardzo mi sie podobałasmile))
                                        Grunt żeby smakowało.Skusiłaś mnie tym kalafiorem i zrobiłam ale coś innego.To
                                        był mój obiad:
                                        połowa cebuli, 1 ząbek czosnku - zeszkliłam na patelni z łyżką oliwy, dodałam
                                        pieczrki (kilka) pokrojone w ćwiartki. Kiedy się trochę podsmazyły rzuciłam na
                                        to porcję kalafiora mrożonego. dodałam jeszcze troche oliwy bo zaczeło trochę
                                        sie przypiekać. Odrobina wegety no iczasużeby kalafior zmiękł. Mnie smakowało.
                                        Na mięsko nie miałam ochoty więc nie dodawałam, dosyć było sycące ale czułam
                                        się po tym lekko. Oczywiście nie zjadłam wszystkiego bo byłoby za dużo. Zostało
                                        trochę tak jakby na przekąskę.

                                        Na śniadanie zrobiłam sobie roladkę: plaster wędliny z indyka posmarowałam
                                        jednym serkiem (trójkącikiem light) położyłam na to plaster sera
                                        (odtłuszczonego)(może za dużo na raz ale co tam)na to liść sałaty potem
                                        kawałaek papryki czerwonej(można!!!) Wystarczyło mi na4 godziny. Potem
                                        (odliczone smile))) orzeszki i szklaneczka soku. I tu mam dylemat. Kupiłam
                                        wielowarzywny i jest tam trochę marchewki i buraka. Wiem, że nie wolno ale może
                                        to tak niewielka ilość, że nie zaszkodzi?
                                        Co do natki pietruszki nie dokopałam sie jeszcze informacji. Poszukam. Pa!
                                        • etnusia Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 07:35
                                          Witam kolejnego dnia. Fajnie tak poczytac o Waszych zmaganiach. Wiecie co czuje
                                          sie troche jak weteranka. Robie diete 1 raz ale juz niby skonczylam 1 faze
                                          (przedłużyłam ją).
                                          Sikro muszę Cię troche zasmucic - ztego co wiem vegety nie można używać
                                          (zawiera cukier). Ale co mnie bardzo raduje mozna kostkwe rosołową a ona daje
                                          duzo smaku.
                                          Napisze Wam co mam dzisiaj na obiad. Otóż pseudo fasolke po bretońsku. Ostatnio
                                          bazuje na fasolach (dozwolone) bo dają podstawe obiadowa jak ziemniaki.
                                          Namoczyc fasole kilkanascie godzin (np "Piękny Jaś")Ja robiłam z 0.5 kg.Na
                                          oliwie podsmażyć 3 plasterki szynki i potem posiekana cebulke. Posmażyć.
                                          Dodac do gotujacej sie fasoli. pPOtem wkroic 3 pieczarki przyprawic jak lubicie
                                          plus sporo majeranku.

                                          Gotowac az bedzie miekkie. Mozna dodac łyzke koncentratu.
                                          smacznego
                                          • sikra Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 08:21
                                            No to ze mnie "sierotka marysia". Muszę powiedzieć wegetce pa pa. Nie zajrzałam
                                            w skład. Jest u mnie na pierwszym miejscu w przyprawach i teraz będzie ciężko.
                                            Dzięki za ostrzeżenie. Łatwiej jest jak ktoś czuwa i poprawia smile))
                                            Właśnie, dawno nie robiłam fasolki.
                                            Etnusia, wyczytałam w książce, że I fazę można przedłużyć o tydzień, myślę, że
                                            nawet o dwa jeśli nic złego się nie dzieje i humor dopisujewink
                                            Pozdrowionka serdeczne weteranko suspicious>>
                                      • sikra Re: Hej plażowiczki ! 02.03.05, 20:03
                                        Miałam napisać o tym danku czy jak to nazwać z awokado. Robię taką przekąskę na
                                        rózne okazje bardziej podniosłe ale czemu nie wykorzystać tego tutaj?
                                        Awokado na połówkki, skropić cytryną. Tuńczyk w sosie własnym, odsączony +
                                        ogórek kiszony, trochę pieprzu. W wersji niedietetycznej dodaje się majonezu
                                        i tą pacią/masą winkwypełnia się dziury po pestce. Baaaaardzo dobre. W wersji dla
                                        nas można ominąć majonez albo i nie bo podobno można tak? Można dodać czosnku
                                        albo czegoś innego jeszcze by zaostrzyło smak. Może masz jakiś pomysł?

                                        Dzisiaj komisyjnie, mojej rodzince pokazałam luzy jakie mam np w spodniach.
                                        Zadziwieni byli a ja "dumna i blada" zabrałam się do robienia mojego obiadku. I
                                        nie żal mi było, żę jedzą kotleta z ziemniakami i surówką.
                                        Dzisiaj jednak odnotowałam dziką ochotę na owoce, zwłaszcza jak zobaczyłam
                                        winogrono w telewizji. Kurcze zjadłabym.
                                        A u Ciebie co, ile cm jesteś nad podłogą?smile))))

                                        Trzymam kciuki i pozdrawiam mocno. Do jutra.
                                        • etnusia Pytanie o indeks glikemiczny 03.03.05, 09:56
                                          Mam pytanie. A jak to jest z tym indeksem glikemicznym jego wartosc odnosi sie
                                          do ilości danego produktu? Bo jesli mam komponowac posilki o łącznym indeksie
                                          glikemicznym to ile moze byc tych produktów?
                                        • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 10:05
                                          Nie można vegety sad((((((((buuuuu i co ja zrobię? zresztą też non stop jej
                                          dodawałam i na dziś też mamsad
                                          trochę spadłam na ziemięuncertain jakoś dziś nie latam.
                                          mam wrażenie (po tym jak czytam inne posty), że ja jem za duże porcje i dlatego
                                          wcale a wcale nie odczywam głodu.
                                          może opowiem co zjem dziś tzn co już mam przygotowane ze sobą w pracy, bo znowu
                                          dziś późno wrócę do domu i dlatego musiałam zabrać wszystko ze sobą

                                          - rano jeszcze w domu kawa ze słodzikiem i mlekiem 0%(poł kubka)
                                          - na śniadanie zaraz zjem: dwa jajka na twardo z fetą (tak z 1 cm plastra) i
                                          połową papryki czerwonej
                                          - przekąska: serek twarogowy light Tartare(cały i nie wiem czy to nie za
                                          dużo??) + dwie łyżeczki gorzkiego kakao z dwoma tab.słodziku + dwie-trzy łyżki
                                          płatków migdałowych
                                          - obiad 5 paluszków krabowych, pól papryki, pół pomidora i plaster sera
                                          mozarella

                                          i na reszte nie ma pomysł b wydaje mi sie że i tak to jest za dużo sad(

                                          aaaa i dziękuję za przepis na fasolkę, nie byłam pewna że można a to niezły
                                          zapychacz!!



                                          • lianeczka Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 10:24
                                            Dobe1 nie mozesz jesc mniej, bo bylabys glodna a przeciez to nie o to
                                            chodzi.Chodzisz do pracy, sprzatasz w domku, robisz zakupy i w tym wszystkim
                                            ruszasz sie - musisz miec energie do zycia! Jedz tyle, zebys nie byla glodna ale
                                            i nie na pchana. Ja czesto mam dzien "zarloka" i jem duzo wiecej niz na codzien
                                            (ale pilnuje sie, zeby to byly dozwolone rzeczy), ale to z reguly wtedy jak mi
                                            jest zimno a pozniej np. za kilka dni jem duzo mniej bo nie czuje potrzeby. Na
                                            przyklada wczoraj zjadlam plaster twarogu, 2 duze lyzki twarozku ze
                                            szczypiorkiem i rzodkiewka a na obiad piers kurczaka z pieczarkami i nic wiecej
                                            bo nie czulam po prostu potrzeby. Za to na pewno zauwazylas, ze i tak jesz mniej
                                            niz przed dieta, a poza tym efekty chudniecia sa juz/ lub zaraz beda widoczne.
                                            I lataj jak najczesciej smile
                                            Pozdrowka

                                            ps. zadnych smutkow mi tu, bo bardzo lubie czytac Wasz watek smile
                                            • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 10:45
                                              hej lianeczka!!
                                              Wiesz, poprawiłaś mi humorek wink
                                              Ja jem cztery posiłki z dozwolonych produktów - tak mi się wydaję, bo odchudzam
                                              się bez ksiązki,noo z vegeta dałam troche plamy, bo nie wiedziałam ale od jutra
                                              się poprawiam
                                              ale wydaje mi się że te porcję są duże no np wczoraj zjadłam na obiad: dobrze
                                              ponad połowę torebki mrożonego kalafiora z połową gotowanej piersi kurczaka z
                                              odrobiną jogurtu bez cukrowego light
                                              czy to nie za dużo? chyba przesadziłam sad
                                              ale dziś pomacham nogami i łapkami na aerobiku to może mi będzie lepiej smile
                                              no maszeruje w weekend kupić wreszcie wagę i może na książkę się skuszę
                                              dzięki za wsparcie!!
                                              • lianeczka Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 10:53
                                                No dobrze tyle zjadlas na obiadek. A gdzie kolacja??? Nie bylo kolacji! Wiec
                                                masz prawo zjesc wiecej zebys mial wiecej energii do wieczora bo przeciez nie
                                                kladziesz sie o 20 spac.
                                                Lepiej powiedz mi jak znajdujesz energie na aerobic bo ja wczoraj malo nie
                                                zeszla ze stepa po pol godzinie, zrobily mi sie mroczki inne takie wiec potem
                                                juz troche mniej skakalam, bo sie balam ze zemdleje i narobie szumu a wtedy
                                                byloby mi bardzo glupio. Moze na mnie juz sie odbija ten brak wiekszej ilosci
                                                weglowodanow??
                                                Co do ksiazki to ja mam tylko przewodnik a wiekszosc wiadomosci biore z tego
                                                forum i na o2. Zanim zaczelam diete przeczytalam wiekszosc watkow na ten temat i
                                                dlatego moze udawac teraz, ze jestem "taka madra" hihihi
                                                Co do wagi to dobrze wybierz, bo ja pod wplywem chwili kupilam taka za 20zl,
                                                ktora potem pokazywala przez prawie 2 tygdonie ta sama wage, czyli jakbym nie
                                                schudla. A jak sie zwazylam u kolezanki w 3 i 12 dniu to byla roznica 3kg i
                                                teraz zastanwiam sie nad malym szalenstwem i kupiem sobie juz takiej lepszej no
                                                i oczywiscie drozszej wagi
                                                Pozdrowka i usmiechu przez caly dzien
                                                • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 11:08
                                                  No właśnie to mnie dziwi,że ja mam siłę!! dlatego mam dziwne wątpliwości czy
                                                  wszystko robię dobrze
                                                  a wczoraj zamiast kolacji(bo moja zupa z gigantyczna iloscia kalafiora
                                                  skutecznie mnie zapchała) byl deser czyli:
                                                  serek tartara figura light , kakao, słodzik (choć właśnie poczytałam na jego
                                                  temat jakiś koszmarnych rzeczy!!) i 2-3 łyżki płatków migdałowych - to jak dla
                                                  mnie rewelacja!!!dziś też takie sobie zrobię na przekąskę
                                                  ja teraz mam wiecej sily niż w zeszłym tygodniu przed dietą! kompletnie nie
                                                  brakuje mi pieczywa, no wczoraj skusilam sie na taki deserek bo chcialo mi sie
                                                  coś slodkiego bo homorek miał tendencje spadkową wink, ale słodyczy jako takich
                                                  mi nie brakuje
                                                  wiesz co w pierwszy dzien diety mialam 2 godziny zajęc fizycznych tzn. najpierw
                                                  joga i tu mialam lekkie zawrotu glowy na poczatku, a potem był intensywny
                                                  aerobik i czułam się bardzo dobrze.
                                                  ale przecież ja jestem dopieor na czwartym dniu i pewnie energie mam jeszcze z
                                                  tego co przez ostatni rok sobie wychodowała (z tych kilogramów ktorych teraz
                                                  staram sie pozbyc)
                                                  Tobie również zycze pogodych ducha i wytrwalosci!!
                                                • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 11:17
                                                  Jeszcze cos mi sie przypomnialo!
                                                  Może ja mam siłę ćwiczyć, bo godzinę przed zajęciami jem obiad, a jest to nasz
                                                  najwiekszy posiłek. Może dlatego starcza mi siły na "machanie nogami i
                                                  lapkami"? a moze ty poprostu z pustym brzuszkiem ćwiczysz i dlatego masz
                                                  zawroty glowy?
                                                  • lianeczka Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 11:21
                                                    Mozesz masz racje ale balam sie ze jak zjem nie duzo wczesniej to bedzie mi
                                                    ciezko i w sumie wyszlo, ze jadlam 3 godziny przed skakaniem. A poza tym moj
                                                    step jest na 20 bo jak pracuje to koncze o 19 wiec musze miec jakis
                                                    zapas.Najwazniejsze, ze sie ruszam i nie poddaje smile
                                                    Dzis na sniadanko byla salatka makrelowa z ogorkiem kiszonym i cebulka lubisz?
                                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 11:29
                                                    taaak bardzo lubię wszystkie rodzaje rybek, choć się wystrzegałam makreli bo
                                                    wydawała mi sie tłusta ale co tam.... wink
                                                    noo właśnie zjedz tak 1-1.5 przed stepem, to jest lekkie jedzonko więc się
                                                    szybciej trawi i nie powinno Ci ciążyć
                                                    a o której jesz ostatni posiłek? albo ile godzin przed snem?
                                                    bo ja dość późno chodzę spać bo wieczorami jeszcze męczę moja magisterke (tak
                                                    już 1.5 roku mi mija sad() i chodzę ok 1:30 ale wstaję też wcześnie wink bo ma
                                                    na to siłe!!!
                                                  • lianeczka Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 11:52
                                                    Chodze spac totalnie roznie i z jedzeniem tez jest roznie smile Ale staram sie juz
                                                    nie jesc po 20 a czasem nawet tak jak wczoraj po 17. Tylko faktycznie jak sie
                                                    dlugo siedzi to ciezko wytrzymac bez jakiejs drobnej przekaski.
                                                    Makrele mozesz spokojnie jesc jest dzowolona. Tak w ogole jak spojrzalam na
                                                    dzial ryby i owoce morza to mozna wszystko oprocz rybek w panierce - bo zawiera
                                                    make ktora jest be!
                                                    Zobaczymy jak to bedzie na stepie w poniedzialek a od dzis zaczynam robic brzuszki!
                                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 12:02
                                                    Napisałaś że też nie masz kasiążki tylko przewodnik
                                                    napiszesz mi jakiś tytuł, co to jest i czy łatwo dostępne w księgarniach czyli
                                                    tylko np. wysyłkowo?
                                                    Twardziel jesteś!ja to się nie umiem smusić do ćwiczenia w domu, na mnie to
                                                    trzeba nakrzyczeć, narzucić tempo i wtedy skaczę jak mi karzą wink)
                                                    jak sobie przypomne wszystkie składniki to napiszę Wam przepis na sałatke z
                                                    krabów, robiłam ją wcześniej ale teraz trzeba wprowadzic pewne zmiany wink ze
                                                    względu na dietę
                                                  • lianeczka Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 13:41
                                                    Fajnie, nigdy nie jadlam krabow smile wiec sie nie moge doczekac
                                                    Przedowdnik nazywa sie tak: "Dieta South Beach dobre weglowodany i tłuszcze
                                                    PRZEWODNIK" Arthur Agatston, ksiazka ma tytul "Dieta South Beach" i ten sam
                                                    autor. Ksiazka ma niebieska okladke i jedna, i druga. Pondato ja kupilam w
                                                    hipermarkecie, w empiku tez ja widzialam. Przwewodnik 19 zl ksiazka 29
                                        • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 11:24
                                          Hej Sikra!!
                                          Noo a wogóle to zachowałam sie bardzo nieładnie, bo się od rana użalam nad sobą
                                          i piszę o swoich wątpliwościach zamiast...
                                          Cię pochwalić i Twoje luzy w ciuszkach!!
                                          więc gartulację!!! suuper i byle tak dalej!!!
                                          wink))
                                          • sikra Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 14:44
                                            Hej kochaniutkasmile)
                                            Dzieki za pochwałę, szkoda, że nie widzisz jak urosłam He he.
                                            Z niecierpliwością czekam kiedy wreszcie kupisz wage i wykrzyczysz nam tu
                                            radosnie swoje wyniki. Ale sie porobiło z tą wegetą co? Zaraz po powrocie
                                            zpracy muszę sprawdzić.
                                            Co do ilości jedzonka to nie martw się, to tak ja pisze Lianeczka i tak jest
                                            mniej niż przed dietą. Ale zawartość wszystkich składników jest ważna.
                                            Zastanawia mnie ten indeks glikemiczny,tzn temat, który poruszyła Etnusia.
                                            Generalnie ma być niski. Ale czy sumuje się w komponowanym posiłku? Tutaj bym
                                            sie spierała.
                                            O rany musze do domku. Reszta wieczorkiem.
                                            Pozdrawiam ciepło. Fajnego machania na aerobikusmile))
                                            • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 14:50
                                              No właśnie tez mnie zastanowił ten indeks, bo szczerze powiem, że nie mam
                                              zielonego pojęcia dlatego też stwierdziłam że muszę zainwestować w jakis
                                              podrecznik wink
                                              Bo cała ta moja dieta póki co opiera się na wyczuciu i Waszych poradach
                                              a sama teraz nie umiem poradzić Etnusi!
                                              hmmm poszukam może na innych stronach www cos znajdę wtedy dam Wam znać.
                                              aaaa byłam taka odważna wink)), że zamieściłam na forum przepis na sałatkę z
                                              krabów, plecam Wam jeśli lubicie owoce morza, albo chcociaż dla urozmaicenia
                                              naszych jadłospisów wink))
                                              pozdrawiam!!!
                                              wink)) pa
                                              • seurasaari Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 14:59
                                                Dziś postanowiłam do Was dołaczyc. Musze zrzucuć ok 10 kg. Mam nadzieje ze z
                                                wami będzie mi łatwiej. Proszę o rady i podzielenie się doswiadczeniami. gdzie
                                                mozna znależc diete BC
                                                • seurasaari Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 15:01
                                                  SB (South Beach) oczywiscie
                                                • sikra Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 20:11
                                                  Witaj w klubiesmile Pewnie, że razem jest łatwiej i weselej borykać się z tymi
                                                  naszymi "ciężarkami". Każda ma zawsze coś do powiedzenia i opowiedzenia i
                                                  fajnie jest mieć komu o tym opowiedzieć.
                                                  Jeśli pytasz o książkę, ja kupiłam ją w klubie "Świat Książki", ale widziałam
                                                  ją również w księgarniach i nawet w niektórych supermarketach, można też
                                                  zamówić przez internet, ceny są różne. A jeśli pytasz o stronki to jest taka od
                                                  któraj ja zaczęłam :www.dietaplazpoludnia.ilonka.org/.
                                                  Jeśli czytałaś nasze wcześniejsze wypowiedzi, zresztą nie tylko nasze to
                                                  potwierdzają, że dieta jest własciwie całkiem przyjemna i daje rezultaty.
                                                  Przyjemnego więc plażowania, zapraszamysmile))))
                                                  Życzę powodzenia.
                                                  • seurasaari Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 23:15
                                                    Dzieki za namiary na diete. Dzisiaj dałam ciała nic mi nie wyszło z diety.
                                                    Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Mam nadzieję ze od jutra zacznę bez nawałki
                                                    dziś waze 71 kg
                                                  • sikra Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 08:25
                                                    Wiem, że to trudne ale musisz sobie wyznaczyć naprawdę chwile od której ta
                                                    dieta obowiazuje. Najlepiej od zaraz nie od jutra nie za godzinę. Bo niby
                                                    dlaczego? Już teraz! Wpadki będą ale z czasem coraz mniej.Zobaczysz w krótkim
                                                    czasie będą rezultaty.
                                                    zaglądaj do nas, trzymam kciuki.
                                                    Powodzeniasmile
                                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 10:01
                                                    Witaj Seurasaari!
                                                    fajnie ze do nas dolaczyłaś wink
                                                    wiesz, ze mna bylo tak ze przez trzy dni się przygotowywalam (bardziej
                                                    psychicznie) do rozpoczecia diety, tzn. czytałam wypowiedzi na forum,
                                                    przeglądałam strony www, drukowałam sobie przepisy i dzień przed zrobiłam sobie
                                                    długaśną listę zakupów, tak zebym miala spory zapas tego co mam jesc.
                                                    w niedzielę zabrałam swojego Ukochanego pod pachę, dwa plecaczki i jazda na
                                                    wieeelkie zakupy!!
                                                    wieczorem jeszcze zjadłam kolacyjke z czyms co lubie a co jest zakazane w DSB
                                                    a od poniedziałku ruszyłam z dieta (mając pewnośc ze mam na nią zapas produktów
                                                    i bedac przygotowana psychicznie), a jedzonko na poniedziałek do pracy
                                                    przygotowałam sobie oczywiscie dzien wczesniej (i tak robie do tej pory)
                                                    i tak oto jestem w piatym dniu, dumna, blada i szczesliwa!!!wink)), ze się
                                                    trzymam dzielnie i jestem przekonana ze mi sie uda wink)
                                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 10:30
                                                    Seurasaari!!!
                                                    i jeszcze mi się przypomniało, żebyś tego okresu przygotowań nie przeciągała w
                                                    nieskończoność czekając aż bedziesz gotowa(zeby nie mowic sobie non stop ze
                                                    zaczne od jutra), to może najlepiej wyznaczyć sobie jakis konkretny dzien
                                                    albo (tak jak ja to zrobiłam) zacząć wraz z początkiem tygodnia, w
                                                    poniedziałek!!
                                                    trzymam kciuki i powodzenia, zdawaj relację jak Ci idzie!!
                                                  • seurasaari Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 13:54
                                                    Dziś od rana jestem na diecie. Pierwsze koty za płoty. śniedanie zjadłam przed
                                                    chwila bo nie miałam wczesniej zadnych produktów do jego przygotowania. Dzięki
                                                    wielkie DOBE1 za słowa wsparcia i rady to tylko dzeki Tobie moja "słaba" silna
                                                    wola nabrała troche mocy. Mam jesze prośbe o wyjasnienie sprawy z indeksem bo
                                                    wogóle niewiem o co chodzi.
                                                    PS. Strona, której adres mi podałas - rewelaca. Wielkie dzieki!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 14:41
                                          Sikra, co do Twojego danka z avocado, to bardzo ciekawy pomysł, faktycznie na
                                          przyjecia super. Tylko jak wyżej Ci pisałam (chyba wczoraj) my niestety możemy
                                          avokado ale w bardzo małych ilościach sad(, może w drugiej fazie bedziemy mogły
                                          juz połowę??żeby można było wypełnić tę dziurkę po pestce?
                                          • sikra Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 20:00
                                            Właśnie, może później, albo pokroić w kostkę tę nieszczęsną 1/3 i wymieszać?
                                            Ale połówka wygląda po prostu fajniej.
                                            Co do natki pietruszki, to przejrzałam proponowane przepisy fazy I w książce i
                                            jest tam natka najczęściej w ilości 2 łyżeczek( posiekana), więc można. To
                                            poszalejemy he hesmile) Indeks w książce jest zamieszczony, na innych stronkach
                                            też można znaleźć tabele, ale nie ma nic o sumowaniu i chyba sie tego nie robi.
                                            Nie wiem co o tym myśleć, chyba trzeba się wgłębić w jakąś lekture albo co?
                                          • sikra Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 20:29
                                            Miałam to napisać jeszcze wcześniej. Chodzi mi ote duże porcje , o których
                                            mówisz, że za duże zjadasz. Miałam dzisiaj koooooszmarny dzień. Dopadł mnie
                                            jakiś dołek i jadłam, jadłam, jadłam. W lodówce w pracy został tylko serek
                                            wiejski, szybko ją zamykałam bo mi było głupio. Porcja orzeszków zabrana z
                                            domu, która miała być na dwa dni też zniknęła. Matko kochana, pomyślałam co ja
                                            wyprawiam? Dobiłam się nareszcie zapiekanym kalafiorem z serkiem topionym (
                                            wkażdym razie light) no i wkońcu poczułam się niewyraźnie sad( I to by było
                                            chyba dzisiaj na tyle. A rano był zawijasek z indyka i sera z sałata i ogórkiem.
                                            No widzisz nie miej wyrzutów sumienia, chyba po prostu są takie dni. Teraz
                                            chodzę po domu i narzekam albo się zarzekam : jutro tylko woda, jutro tylko
                                            woda. O rany, nigdy więcej takich dniwink Zobaczymy. Niby nic niedozwolonego a
                                            takie skutki. Może kalafior o tej porze nie jest taki lekki jak latem?
                                            A co do ukochanej przyprawy to naprawdę ma w sobie cukier, kto by pomyślał!
                                            Jeszcze jeden plus tej diety, zglądam częściej na etykiety. Dzisiaj koniecznie
                                            chciałam kupić jakąś sałatkę śledziową, lubię wszelkie. Niestety każda miała
                                            cukier i co? Trzeba zawinąć rękawy i do robotysmile))
                                            Trzymaj się cieplutko i do jutrasmile)))
                                            • lianeczka Re: Hej plażowiczki ! 03.03.05, 21:06
                                              Ja sobie kupilam rolmopsy Bismarcka, ktore mialy sacharyne. W sumie nie wiem co
                                              to jest, na pewno jakis rodzaj cukru. W sumie to chyba nie jest ten cukier,
                                              ktorego nie wolno. Jesli ten to trudno, przepadlo zjdlam juz wszystkie. Zreszta
                                              mi powoli wolno takie rzeczy choc chcialbym zostac na 1 fazie pelne 4 tygodnie i
                                              oprcz nieswiadomych grzechow nie popelniam innych.
                                              Co do sumowania mysle, ze tutaj w tej kwestii panuje komletnie bledne
                                              przekonanie. Nie trzeba niczego sumowac. Masz zestaw rzeczy, ktore mozesz zjesc
                                              w 1 fazie, zestaw rzeczy, ktore mozesz wlaczyc do 2 fazy a jak juz chcesz wejsc
                                              w 3 to odzywiaj sie madrze i zdrowo stosujac wiedze z poprzednich etapow.
                                              Doczytalam sie gdzies np. w kwestii owocow, ze najpierw tylko 1 duzy dziennie
                                              potem od 2-3 a malych max 2 szklanki dziennie
                                              • sikra Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 08:16
                                                Dzięki, w takim razie może znajdę i będzie na obiadek. Tylko z czym jadłaś?
                                                Jakoś tak bez chlebka nigdy śledzi nie jadłam, albo były z ziemniaczkami.
                                                No własnie ja też myślę, że gdyby trzeba było sumować ten indeks to nic już bym
                                                nie wymysliła, to nie o to chodzi. W takim razie jestem spokojna.
                                                Dzisiaj na śniadanie planuję sałatkę grecką z feta 30%. Powiedz czy można dodać
                                                trochę oliwy? Coś mi się wydaje, że tak ale nie jestem pewna. Dzięki za
                                                podpowieź o owocach.
                                                Miłego dzionka smile))
                                                • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 10:21
                                                  Wiesz co do oliwy z oliwek wydaje mi się, że można bo skoro mówią, że można
                                                  smażyć na oliwie to i do sałatek dodawać
                                                  nooo chyba, że mi się pomyliło z tym smażeniem???
                                                  tzn. ja nie smażyłąm jeszcze, ale do greckiej dodałam odrobinkę
                                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 10:43
                                                    Mam stronę
                                                    dietaplazpoludnia.ilonka.org/index.php?option=com_content&task=view&id=69&Itemid=47

                                                    na której sa przepisy do wszystkich faz i tam są podawane w pierwszej fazie
                                                    dania z oliwą z oliwek
                                                    a w indeksie nie sprawdzę bo nie mam sad(((
                                              • agator13 Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 08:38
                                                Witajcie,
                                                indeksu sie nie sumuje tylko wybiera te produkty, które ten indeks mają niska. A
                                                co do sacharyny- to niestety cukiern (i to dużo słodszy od sacharozy, czyli
                                                zwykłego cukru). Ale nie ma co się martwić tylko dawać do przodu smile
                                                • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 10:24
                                                  Kurcze ja to nawet nie używam tego indeksu, tylko jem to co wyczytam ze jest
                                                  dozwolone ;-((
                                                  to chyba źle robię????
                                                  • agator13 Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 10:28
                                                    Jeżeli w opisach czy przepisach do diety SB napisano, że do zwolone to pewnie ma
                                                    indeks poniżej 50, czyli jak najbardziej można wcinać.
                                                • mbk Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 10:33
                                                  Sacharyna jest słodsza od sacharozy ale nie jest cukier.To inny związek
                                                  chemiczny.
                                                  • lianeczka Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 22:35
                                                    Dzieki. tak mi sie wydawalo, ze to nie cukier bo gdyby to byl cukier cukier
                                                    czyli sacharoza to Bismarck nie napisalby, ze dodaje sacharoze tylko cukier, bo
                                                    cukier brzmi znajomo a sacharoza "chemicznie", jak E-cos tam.
                                                    Moje kochanie kupilo mi w sklepie nowe sledziki - nazywaja sie po gizycku i nie
                                                    maja w skladzie nic cukropodobnego, sa z cebulka i calkiem niezle smakuja.
                                                  • sikra Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 22:41
                                                    Po "giżycku" mówisz, dzięki za podpowiedź, w takim razie będę takich szukać.
                                                    Smacznegosmile)))
                                                  • lianeczka Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 22:54
                                                    Smakuja jak rolmopsy, sa w oleju, zalewa ma kolor czerwony i ja je odsaczam z
                                                    tej zalewy bo podobno mam "tluszczofobie" tak smieja sie ze mnie znajomi
                                                    Moze zaczniemy nowy watek to juz sporo tego tu? zaczynam sie gubic.
                                                    Wagi nie kupilam, nie mialam czasu a doszlam do wniosku, ze taka w Realu
                                                    elektroniczna za 69zl chyba nie jest najlepszej jakosci wiec po co kupowac
                                                    kolejny szajs i poczekam na jakas okazje np. w MM No i zbieram sily na
                                                    jutrzejszy aerobic
                                                  • sikra Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 10:24
                                                    Zajrzałam tylko na mrugnięcie oka, niestety dziś zajęć po pachy, no ale
                                                    musiałam tu zerknąć bo byłabym chora.
                                                    Masz racje, sama mam elektroniczną i czasami stroi fochywink).
                                                    Zgadzam sie, na nowy wątek - jak najbardziej, ten sie rozbudował i staje się
                                                    nie do ogarnięcia. Jesli to zrobicie w ciągu dnia to dajcie znac, gdzie Was
                                                    szukać.
                                                    Całusysmile)))
    • dobe1 Re: Herbatki "Figura 04.03.05, 10:09
      A ja mam do Was pytanie
      czy można pić herbatki "Figura" tzn. takie z senesem albo kruszyną?
      • sikra Re: Herbatki "Figura 04.03.05, 20:11
        Od czasu do czasu pijam herbatkę z senesem, lepiej się po niej czuję. Raz na
        tydzień albo na dwa. To zależy. Ale nie jest to "Figura" tylko sam senes,
        kupuję w aptece. Myślę, że nie szkodzi.
      • sikra Oceńcie :) 04.03.05, 20:47
        Zrobiłam dzisiaj dwie a włsciwie jedna potrawę i deser. Możecie ocenić czy
        dobre w DSB?

        1. Na obiadek nie miałam pomysłu bo nie było dobrej rybki w okolicy. Zrobiłam
        wiec coś takiego:
        - cebulę zeszkliłam na oliwie, wyjełam z patelni i wrzuciłam pieczarki
        (nastawiłam sie na boczniaki ale nie było), kiedy już się trochę podsmażyły
        dodałam wczesniejszą cebulę i fasolkę czerwona "red kidney" KRAKUSA. Wszystko
        przyprawiłam kostką rosołową, pieprzem i papryką. Wyszło smaczne zwłaszcza, że
        fasolka nie była wodnista i nie trzeba było jej odsączać. Co o tym sądzicie?

        Na deser natomiast był serek Figura, porcję orzeszków zmieliłam ( nie jadłam
        dzisiaj cały dzień więc teraz poszła ta dzienna porcja)i starłam do tego kostkę
        czekolady 90% kakao "Wawel".Kurcze dobre było. Może być?

        Jak Wam minął kolejny dzień dietki Kobietki?smile))
        • lianeczka Re: Oceńcie :) 06.03.05, 22:40
          Mysle, ze wszystko bylo ok. Ja robilam podobne danie tylko bez papryki bo jej
          nie lubie i dalam koncentrat pomidorowy i troche wedlinki. Natomiast doczytalam
          sie, ze nie powinno sie jesc wegety i kostek rosolowych bo zawieraja glutaminian
          sodu (tego jestem pewna), ktory ma w skladzie cukier z burakow, ktorego nie
          wolno i teraz juz sama nie wiem. Ja kostki rosolowej uzywalam, wegety tez, nie
          zamierzam z nich rezygnowac (az tak czesto to ja ich nie uzywam wiec tym
          bardziej), zjadlam ociupine marchewki w bigosiku i efekty mam, moze nie super
          duze ale zawsze. Waga wolno schodzi w dol - najwidoczniej taki organizm.
          Pocieszam sie teoria wg ktorej podobno im wolniej chudniesz tym pozniej wolniej
          przybierasz na wadze smile
          • sikra Re: Oceńcie :) 06.03.05, 22:50
            Serdeczne dzięki bardzo, własciwie masz rację, uzywa się tego sporadycznie więc
            może nie musze się tak przejmować. Choć przeraziłam się, gdy się doczytałam, że
            zawierają też cukier. Do diabła czy on wszędzie musi byćwink) A ta papryka to
            była w proszku taka zmielona z prawdziwej i ususzonej, prosto z Madziarówi i
            prywatnej plantacji. Powiedz czy jadasz codziennie desery i co sobie na nie
            przygotowujesz? Teoria o wolnym chudnięciu jak najbardziej prawdziwa.
            Chudnijmy więc dalej wolno ale skutecznie smile)))
            Do następnego razu Pa!
            • lianeczka Re: Oceńcie :) 06.03.05, 22:58
              Szczerze mowiac bardzo rzadko robie desery, bo nie ciagna mnie tak bardzo
              slodycze. W tamtym roku bylam na takiej 2tygdniowej diecie "Kaja" i jakos moj
              apaetyt na slodycze smalal co nie oznacza, ze ich nie uwielbiam. Natomiast ja
              mam bardzo silna motywacje, zeby schudnac i chyba psychicznie nastawialam sie,
              ze slodycze ida w odstawke. Bardziej tesknie za pizza, frytkami, kanapkami
              zapiekanymi z wedlinka i serem zoltym, chipsami itp. Ostatnio zaczela sie u mnie
              apatia jedzeniowa i czasem troche w siebie wmuszam, bo nie moge przeciez gdzies
              zaslabnac. Jem mniej i potrafie zjesc tylko sniadanie i obiad bez przekasek,
              deserow i kolacji ale teraz bardziej sie pilnuje. Natomiast mniejsza ilosc
              jedzenia zbyt bardzo chyba nie wplywa na moje chudniecie
    • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 04.03.05, 11:23
      no i znowu dałam plamy, bo krabów nie wolno!!!!zawierają cukier
      a ja przez dwa dni je jadła sad((
      a potem sie dziwię, że spodnie dalej są ciasne :<
      kurcze tyle błędów robię!! w ten sposób nie bedę mieć efektów!
    • dobe1 Kakao 04.03.05, 12:20
      to znowu ja i znowu mam pytanieuncertain
      Jem kakao (oczywiście naturalne, gorzkie) do serków, niby jest to kakao z
      obniżoną zawartością tłuszczu, ale jem go ze trzy łyżki dziennie i nie wiem czy
      można i w jakich ilościach. Możecie, proszę, sprawdzić w książce??
      Z góry dziękuję
      • sikra Re: Kakao 04.03.05, 20:02
        Helooo! jeśli jest to kakao bez cukru to chyba nic sie nie dzieje.Co prawda
        zalecane jest w deserze a ten najczęściej wymieniany chyba raz. Widnieje w
        wykazie dozwolonych słodkich przysmaków (ha ha) kakao do pieczenia, ilości nie
        są podane. Te słodkie przysmaki czyli kakao galaretki bez cukru, guma do żucia
        bez cukru, czekolada w proszku bez cukru, lody na patyku beztłuszczowe, z
        mrożonego soku, słodzik, twarde cukierki bez cukru nie powinny przekroczyć 75
        kalorii dziennie.
        Powiedz mi kochana co to jest ten serek ricotta. Nie jadłam nie wiem jak
        wygląda i mimo przeglądu okolicznych sklepów nie wpadło mi nic takiego w oczy,
        Jeśli możesz oświeć mnie. Występuje we wszystkich deserach. Gdzie go można
        kupić?
        Pozdrowionkasmile))
        Jak po wczorajszych ćwiczeniach?
      • sikra Re: Kakao 05.03.05, 20:35
        Co to pogniewaliśmy sie na koleżanki doli i niedoli? Dwa dni milczenia to już
        za dużowink
        Chyba ten aerobik za długo trwał hi hi hi.
        A już wiem, kupiłaś wagę i teraz te 5 cm nad podłogą!!!!
        i nie możesz dostać się do komputera. Trudno poczekam smile))))
        Pa.
        • lianeczka Re: Kakao 06.03.05, 22:50
          Przepraszam, ze nie odpisywalam - byli znajomi u nas na 3 dni i bylam twarda!
          razem z kolezanka, ktora zaczela tydzien po mnie dzielnie sie trzymalysmy -
          woda, herbatka i wlasnie sledziki smile Kolezanka nawet biorac ze mnie przyklad
          upiekla ciasto i nie tknela go. A towarzystwo troche probowalo nas namowic ale
          potem jak zobaczyli, ze jestesmy twarde, juz nas do niczego nie namawialo.
          Troche przykro mi, ze kolezanka chudnie ciut szybciej niz ja i po niej widac, bo
          od razu wyszczuplala jej twarz ale pocieszam sie, ze moj brzuszek, ktory sie
          chowa tez daje mi radosc. Teraz jeszcze przyjechal moj brat i zrobilam pycha
          ciasto a co najsmieszniejsze zrobilam je pierwszy raz na diecie i nie wiem jak
          smakuje ale skoro byly prosby, zeby zrobic je jeszcze raz to chyba jest dobre smile
          Co do kakao to mysle, ze nie ma ograniczen (ksiazke ma teraz kolezanka) ale moze
          ustaw sobie ten limit 3 lyzeczki i sie pilnuj, slodycze bez cukrowe - sikra masz
          racje co do ilosci, jakosci i kalorii, herbate figura duzo osob pije bo ma
          problemy z wydalaniem i mysle, ze niekomu nie zaszkodzi.
          Ale sie rozpisalam co? Ale mam wlasnie chwile czasu i kompa dla siebie smile
          • dobe1 Re: Kakao 07.03.05, 11:08
            Lianeczka, ale się dzielnie trzymałaś przez weekend! ja niestety troszkę
            nagrzeszyłam- z czego się już Wam wyspowiadałam:<
            strasznie długaśny ten nasz temat się zrobił, teraz czytałam zaległe wypowiedzi
            bo nie było mnie tutaj w weekend i się pogubiłam!!! wink)
            rośniemy w siłe!!!dobrze że tylko w siłe a reszta nam spada i maleje!!!!hahah
            zmartwiłyście mnie tą kostką rosołową, bo zmusiłam się już do rezygnacji z
            vegety ale z kostki to chyba nie dam rady ;-(((
            co do kakao to dzięki, że mnie uspokoiłyscie ze mozna i to nawet te trzy
            łyżeczki, bo ja mniej więcej tyle jadam do serków i jogurtu-pycha!!
            a te śledziki to nie są zalane octem albo olejem???
            bo mnie zainteresowały i sobie poszukam ale powiedz mi z czym one sa!!!
        • dobe1 jestem!jestem! 07.03.05, 10:45
          jak mogłabym Was zostawić jak tak potrzebne mi jesteście wink))
          Sikra, zgadłaśwink nie miałam dostępu do komputera w weekend:< a tak bardzo mi
          wsparcie i dopping był potrzebny bo były urodziny moje kochanej przyjacióły no
          i.... zgrzeszyłam sad(( pół malusiej lampki winka wytrawnego czerwonego i
          plasterek sera żółtego (i zapewne nie był to light), ale za karę w niedzielę
          malusio zjadłam !!!
          więc może dostanę od Was rozgrzeszenie????
          • sikra Re: jestem!jestem! 07.03.05, 22:46
            No nareszcie, jasne ,że masz wybaczonebig_grinDD. Ja mam na sumieniu gorszy grzeszek.
            Moja druga połowa wróciła tak zestresowana z delegacji, że nie mogłam mu
            odmówić i był mały ( naprawdę maluśki) koniaczek. Za to nie ruszyłam dzisiaj
            orzeszków.
            To co przenosimy się na drugi wątek założony przez Lianeczkę. bo tutaj
            faktycznie już trzeba lupy he he. To idę.
    • marqui Re: Hej plażowiczki ! 05.03.05, 13:11
      Witam wszystkie plazowiczki!!! Czy moge sie do Was dolaczyc? Jestem na diecie
      SB szosty dzien, mam ksiazke Agatstona, ale dopiero dzis rano po przebudzeniu
      przyszlo mi do glowy, zeby poszperac w internecie. I co znalazlam? Wasze forum
      i jeszcze dwie inne pozycje tego samego autora na temat diety SB (Przewodnik i
      Przepisy kulinarne). A teraz moze sie przedstawiesmile 160 cm, waga wyjsciowa (o
      zgrozo!) 76 kg, a wiek sluszny, czyli po 30-stce. Ale dzis rano, po 5 pelnych
      dniach stosowania diety waze juz "tylko" 73 kg! Przyznam szczerze, ze nie
      przykladalam sie zbytnio do planowania posilkow, bo mialam starsznie ciezki
      tydzien w pracy (3 dni po rzad od rana do 22-giej), ale rezultat niezly, co?
      Dzisiejsze wejscie na wage podnioslo mnie bardzo na duchu (nie wazylam sie
      przez caly tydzien, zeby nie stracic zapalu...) A co jadlam? Zdaje sie, ze
      faktycznie tylko to, co dozwolone. Jajka na miekko, zawijaski z salaty lodowej
      z zoltym serem (17% tluszczu) i chuda wedlina drobiowa, lub z chudym bialym
      serem, piers z kurczaka (takze smazona na oliwie z oliwek), smazone warzywa (z
      serii "warzywa na patelnie"), ryby (takze te z puszki), serki topione
      (trojkaciki Hochland light), sok warzywny, jajecznice (lyzka oliwy, troche
      cebulki, dwa jajka). A dzis rano, w pierwszym wolnym od pracy dniu zrobilam
      sobie zupelnie krolewskie sniadanie: omlet (lyzka oliwy, 2 jajka, na wierzchu
      plaster odluszczonego sera zoltego i plaster chudej wedliny, po scieciu na
      wierzchu zlozyc i smazyc jeszcze chwile, zeby sie ser roztopil - PYCHA!)
      Nie ruszylam pieczywa, ryzu, makaronu, ziemniakow, owocow, ani slodyczy. Mam
      tylko problem z kawa, ktora nijak nie smakuje mi ze slodzikiem (herbata da sie
      wypic), a gorzkiej nie jestem w stanie wypic. Co robic? I co brac ze soba do
      pracy, zeby nie bylo problemu z jedzeniem przy biurku? Nie moge jesc wiecznie
      zawijaskow! Poza tym, chce powiedziec niektorym z Was na pocieszenie, ze wcale
      nie cierpnie stosujac te diete! Uwielbiam slodycze (szczegolnie pyszne ciasta),
      ale wcale za nimi nie tesknie. Brakuje mi tylko owocow. Przyznam sie Wam, ze w
      ubiegly weekend (diete zaczelam w poniedzialek) namlocilam sie slodyczy, jak
      nigdy (mowiac sobie, ze to ostatni raz w zyciu i moge sobie pozwolicsmile.
      Pozarlam dwie porcje ciasta tiramisu, torcik wedlowski i czekolade mleczna z
      orzechami (200g). W niedziele wieczorem nie moglam juz patrzec na slodycze i
      byc moge dlatego nie mialam na nie ochoty przez caly tydzien. Pozdrawiam
      serdecznie i zycze wytrwalosci wszystkim czlonkom klubu SB!
      • sikra Re: Hej plażowiczki ! 05.03.05, 20:29
        Witaj na pokładziesmile)) Gratulacje!!!!!! 3 kg na wstępie to super osiagnięcie.
        Ja też tak zaczęłam. Przy 164cm - 70 kg na początku, i dokładnie po pięciu
        dniach te 3kg. Potem jeszcze 0.5 i narazie stoi. Nie wiem co jest powodem, ale
        po ciuszkach czuję, że obwody idą w dół. Też jestem i to grubo po 30 -stce i
        też pracuję przy biurku na codzień. Mam troche zajęć "chodzonych" ale niewiele.
        Do planowania posiłków też specjalnie się nie przykładam i czasami wymyślam dla
        siebie obiad w czasie powrotu z pracy. Dojeżdżam, więc mam ok pół godziny na
        myślenie. Do pracy zabieram również produkty na zawijaski, też jest to sałata ,
        ser niskotł. plaster wędliny drobiowej. Dla smaku i urozmaicenia smaruję sałatę
        rożkiem serka topionego light, wkładam kawałki papryki. Zabieram też jajka na
        twardo i robię sobie sałatkę z nich i np ogórka, czy papryki. Dodaję szczypior.
        Można wziąć serek wiejski lekki i zjeść go ze szczypiorkiem i rzodkiewką albo
        rzepą lub pomidorem. No i oczywiście orzeszki. Ale z własnego doświadczenia
        wiem, że można ich zjeść za wiele, więć odliczam, aby nie było ich więcej pod
        ręką. Jeśli chodzi o kawę nie wiem co Ci doradzić. Ja wogóle nie słodzę
        niczego, więc nie maiłam kłopotu. A może spróbuj z mlekiem odtłuszczonym?
        Za słodyczami już nie tęsknię ale wydaje mi się, że czasmi choć sama o tym nie
        wiem organizm za nimi woła. Kupiłam wię czekoladę "Wawel" 90% kakao i jem
        kostkę lub ją ucieram do deseru i poprawia mi to samopoczucie, albo sięgam po
        dropsa bez cukru. Martwi mnie jedno i nie wiem czy to dobrze, wcale nie chce mi
        się jeść mięsa. Zjadam, kawałek wędliny rano i natym mój apetyt na mięsko się
        kończy.Może to niedobrze? A może mi przejdziewink
        W każdym razie cieszę się, że jesteś z nami. Nie ma to jak wymiana doświadzeń
        na codzień, z kimś kto cie doooooskonale rozumie w tym co chcesz osiągnąćsmile)))
        Życzę wytrwałości i trzymam kciuki. Czekam na dalsze realacje. Hejsmile)))
        • marqui Re: Hej plażowiczki ! 05.03.05, 23:43
          Czesc, bardzo sie ciesze, ze mi odpisalas i od razu musze sie pochwalic! Dzis
          po raz pierwszy od przejscia na diete zrobilam nalot na hipermarket i ku mojemu
          wielkiemu zdziwieniu znalazlam tam spory wybor produktow "dozwolonych". Teraz
          moja polka w lodowce wyglada naprawde imponujaco (po powrocie bowiem zrobilam
          przemeblowanie i wygospodarowalam jedna polke tylko dla siebiesmileZnalazlam nawet
          slynny wloski ser riccota polecany w 1 fazie do sporzadzania deserow, ale w
          koncu nie kupilam , bo zawieral 30% tluszczu, a to chyba troche za duzo. Moze
          istnieje tez wersja light, ale nie bylo. Ale ogolnie bylam mile zaskoczona, bo
          nie mialam pojecia, ze jest az tyle produktow, ktore lubie w wersji
          odtluszczonej. Kupilam m.in. ser typu camembert President Light (12% tl -
          zwykly ma az 60!), mozarelle Valbon (19% - zwykla ma 35!), 3 rodzaje sera
          zoltego (17%), serek wiejski (3%), serki pakowane w plasterkach light i topione
          (jest wiele rodzajow i smakow: Hochland, Krowka Smieszka i in.), wedline
          (poledwiczke wedzona, schab gotowany i wedzony) Prime Food - wszystkie 3% tl.,
          makrele i lososia wedzonego, orzeszki Felix (prazone bez soli i tluszczu),
          cukierki twarde i czekolade deserowa (Wawel bez cukru), sol dietetyczna
          niskosodowa z magnezem, warzywa (salate, ogorki, pomidory, rzodkiewki) i
          wreszcie coca cole light. Ta ostatnia rzecz moze niezbyt zdrowa, ale ma tylko
          0,2 kcal/100 ml, smakuje jak normalna no i zawsze to cos slodkiego... Nie
          znalazlam tylko galaretek bez cukru, choc bylam pewna, ze powinny byc. Bardzo
          lubie galaretki, a po wprowadzeniu owocow, taki zestaw z powodzeniem zastapilby
          mi slodycze. Podsumowujac, z zakupow wrocilam zadowolona jak nigdy i po
          powrocie zrobilam sobie pyszna salatke: salata lodowa z makrela, pomidorem,
          ogorkiem i kostkami sera camembert - pychotka! A wieczorem kilka orzeszkow,
          cukierek i dwie kostki czekolady, bo przez caly ubiegly tydzien nie jadlam nic
          slodkiego, orzeszkow tez nie. Kolacji juz nie jadlam, bo mi sie nie chcialo.
          Czuje sie swietnie, nie jestem glodna, nigdy mnie nie "muli" po jedzieniu i
          chudne! Juz mysle, co sobie zrobie jutro na sniadanko... Moze plastry pomidora
          z mozarella, bazylia i odrobina oliwy z oliwek? A na obiad stek z chudej
          wolowiny z warzywami(bede robic mezowi bitki wolowe z sosem, wiec dwa plasterki
          sobie zachowamsmile I chyba zrobie sobie majonez! Wcale nie taka zla ta dieta,
          prawda? A najbardziej podoba mi sie w niej to, ze nie trzeba nic wazyc, liczyc
          kalorii, ani sie glodzic! Pozdrowionka, powodzenia i kolorowych snow!
          • seurasaari Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 01:14
            Poraz kolejny przejżałam wasze zapiski i..........zrobiłam sie bardzo głodna.
            Najchętniej natychmiast bym coś przekasiła ale nie dam sie pokonać glodowi.
            Własnie rozpoczął sie 3 dzien mojej diety. Nie jest zle. Zaglądam tu kilka razy
            dziennie i znajduje pokrzepienie. Nie mogę się juz doczekac pierwszych
            rezultatów. Może rano wskoczę na wage? Ale chyba to jeszcze za wczesnie?
            • sikra Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 12:08
              Kurcze najgorzej jest czytać o jedzeniu he he he, coś Ty jak jesteś głodna to
              cosik zjedz bo potem głód zrobi sie większy i co ?, albo Twój organizm
              przestawi się na magazynowawnie a to też nie dobrze.
              Ja na wagę weszłam po 5 dniach i wiesz, był to taki impuls, po prostu wstałam
              rano i poczułam, że jestem jakaś inna nie mogłam połapać o co chodzi i wtedy
              weszłam na wagę. Pamiętam ten moment do tej pory. Cudo!
              Życzę Ci tego samego. Trzymaj sie i niedaj sie głodowi ale nie głoduj smile)))
          • sikra Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 12:02
            Udane zakupy nie ma cosmile) Ja też wczoraj robiłam zakupy i nawet z rozpędu a
            własciwie w poszukiwaniu tej tajemniczej dla mnie ricotty objechałam trzy
            markety i nic. Nie ma, ale może to i lepiej jęśli ona nie jest taka "chuda"wink
            Zakupiłam serki "Figura i z nich będe robić desery. Chyba jednak za mało bo
            widze, że moja córcia coraz częściej sie "podłancza" pod moje jedzonko a
            zwłaszcza deserki. No cóż, przecież nie zabronie kiedy to takie zdrowe.
            Wolałabym jedznak, żeby sie nie odchudzała bo już wygląda jak patyk.
            Ta sałatka z makrelką to fajny pomysł musze wykorzystać i zrobić sobie na jutro
            do pracy.
            dzisiaj na obiadek przewidziałam piersi z kurczaka z kieszonką a w niej
            mozarella i oliwki ja do tego sałate a reszta marchewkę z groszkiem. Trochę mi
            szkoda ale nie tak bardzo jakby to było dwa tygodnie temu. Jest coś w tej
            diecie co zmienia sposób myślenia i chyba również o to chodzi.
            To narazie tyle, wróce wieczorkiem, jade na dłuuuuugi spacer po lesie.
            Miłego dniasmile))
            • alik131 Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 20:37
              Cześć wszystkim!dzisiaj dopiero znalazłam tą stronę w internecie więc jeśli
              pozwolicie do się dołączę.Jesem na diecie 7 dni ale na razie się nie waże!Jutro
              idę na siłownie i sałne to stane na wagę i.......zobaczymy.Chciałabym schudnąć 8
              kg,wiem że nie będzie to łatwe.Ale chce Was pocieszyć ,że mój szwagier który
              jest na tej diecie(oczywiście pod okiem mojej siostry ,która jest chuda jak
              patyk)w ciągu trzech tygodni schudł 7 kg!!Uwielbiam gotować ,więc teraz wymyślam
              sobie różne potrawy jak chcecie mogę wam pisać różne przepisy na to co sobie
              robie. Wczoraj np. robiłam gołąbki! pycha!
              • sikra Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 22:32
                Witaj. Miło,że chcesz być z nami i dzielić się doświadczeniami. Ale mi sie
                zrymowało heh. ależ oczywiscie wpisuj swoje pomysły kulinarne, chętnie
                skorzystam i pewnie nie tylko ja. Czasami pomaga to nawet uniknąć błędów, które
                nieświadomie się popełnia przygotowując posiłki, Tym bardziej jeśli masz koło
                siebie już kogoś doświadczonego w tej diecie. Szwagrowi gratulacje!!!!!
                Mam nadzieję, że my wszystkie wyjdziemy z tego równie zadowolone.Poza tym jest
                to jakiś pomysł na życie podobno zdrowesmile)))
                Witaj więc na plaży!!!!
            • seurasaari Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 21:35
              Hei!
              Weekendy są jednak straszne. Tyle pokus czycha wszedzie. No i zdarzyło mi sie
              kilka wpadek - niestety!! Ale i tak mam zamiar przedłużyć I faze o kilka dni.
              • seurasaari Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 21:59
                A i jescze jedno - sprawdzalam dzisiaj skład czekolady Wawel 90 % i jest tam
                cukier. Wiec jak to z nią jest wolno czy nie?
                • sikra Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 22:25
                  Wiesz co, tak własnie siedziałam i myślałam co Ci odpowiedzieć, że aż moja
                  córcia zapytała nad czym się tak mocno zastanawiam. doszłam do wniosku, że to
                  musi być tak z tą czekoladą: ponieważ zawiera ona aż tyle tego kakao ( czy to
                  sie jakoś odmnienia?)to te złe węglowodany z cukru mają mniejsze znaczenie niż
                  w np w czekoladzie mlecznej czy innej. Uffff ale wywód, ale do takiego wniosku
                  doszłam po dotychczasowej lekturze książki. Myślę więc, że kostka tej czekolady
                  od czsu do czsu nie zaszkodzi. Poza tym to mam chyba obsesję na tym punkcie,
                  zakupy zajmują teraz dużo więcej czasu, bo wszystko oglądam po trzy razy i
                  ciągle we wszystkim znajduję cukier. Makabra!!! Nawet w takiej kostce
                  bulionowej okazuje się, że jest. No więc co pozostaje tylko sól i pieprz?
                  Powiedz ajak Ty sobie radzisz z tym doprawianiem? Może coś podpowiesz?
                  A jesli chodzi o wpadki i tym podobne pułapki i pokusy to nie jesteś samotna.
                  Zarzekałam się, że nie ruszę dzisiaj orzechów. Deser był z kakaem ( kurcze
                  ciągle nie jestem pewna czy to kakao sie odmienia wink )i cynamonem i płatkami
                  migdałowymi. Ale niestety, teraz siedzę i piszę i schrupałam już całą porządną
                  garść. Słaba jestem na ich punkcie. Pocieszm się, że mają niski indeks i może
                  nie przedobrzyłam jeszcze?
                  Powodzenia na plaży w przyszłym tygodniusmile))
                  Trzymaj sie, będzie (musi być) tylko lepiej. Hej do jutra!!!!
                  • marqui Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 23:21
                    Dziewczyny, nie dajmy sie zwariowac z tym cukrem! Wiem, ze jest zabroniony w
                    pierwszej fazie i stosuje sie do tego (nie slodze niczego, a czekolade kupilam
                    calkiem bez cukru, Wawel Lekka - polecam, calkiem niezla), ale... Wiele
                    produktow zawiera niewielkie ilosci cukru (vegeta, majonez, kostki rosolowe,
                    niektore przeciery pomidorowe, itd.), ale to znikomy procent, dla smaku, ilosci
                    prawie niewyczuwalne. Dlatego uwazam, ze jesli dodam lyzeczke vegety na garnek
                    kapusty (dzis gotowalam, z grzybami i cebulka smazona na oliwie), to nic sie
                    nie stanie! Tym bardziej, ze kapuchy starczy mi na 3 dni!

                    Jesli zas chodzi o czekolade, to tu nie tylko cukier jest wazny, ale i tluszcz.
                    Generalnie czekolady mleczne sa bardziej kaloryczne, nawet te bez cukru,
                    zawieraja tez wiecej weglowodanow, bo laktoza znajdujaca sie w mleku to tez
                    cukier. Natomiast jesli czelokada jest czarna, to oczywiscie wiekszosc
                    zawartego w niej tluszczu pochodzi z kakao (nie odmienia siesmile. Ziarna kakaowe,
                    zreszta podobnie jak inne, sa tluste! Zatem im wiecej kakao, tym wiecej
                    tluszczu. Tak mysle, ale warto to sprawdzic w sklepie. Lindt robi czarne
                    czekolady o roznej zawartosci kakao, wiec mozna bedzie porownac. Warto tez
                    pamietac, ze nawet czekolady naturalne zawieraja mleko w proszku, ale znacznie
                    mniej niz mleczne, a im wiecej kakao, tym mniej mleka, bo wszystko do kupy musi
                    dawac 100%... I pamietajcie plazowiczki, zeby w I fazie nie "szalec" za bardzo
                    z ta czekolada, bo nie wolno nam przekraczac ze slodkosciami 75kcal dziennie, a
                    czekolada jest niestety tlusta. Ta z Wawelu, (0% cukru) ma wartosc energetyczna
                    483kcal/100g.

                    Wlasnie sobie mysle, ze moze jutro, na dobry poczatek drugiego tygodnia I fazy,
                    zrobie sobie wreszcie jakis deserek? Moze kogel-mogel ze slodzikiem i odrobina
                    kakao? Co Wy na to?
                    • lianeczka Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 09:20
                      Nie wiem, czy bedzie Ci smakowac. Chyba zalezy to od slodzika - ja zrobilam
                      eksperyment i mi nie smakowalo - wyrzucilam wszystko. Ale widzialam, ze ktoras z
                      dziewczat robila i jej smakowalo.. pewnie miala lepszy slodzik niz moj, bo moj
                      jest zwykly i tani, i chyba wystarczy mi na 3 lata przy takim tempie uzywania. A
                      poza tym gdy wejde do fazy 2 to bede stosowac fruktoze.
                      Dzis jest moj 21 dzien diety - zwaze sie wieczorekm jak dam rade dotrzec do domu
                      po stepie smile
                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 10:55
                    aaaa Jak to??? kostki rosołowe maja cukier???? to jak mamy doprawiać???
                • sikra Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 22:52
                  Seurasaari jesteśmy na nowym wątku Hej pla*owiczki. Ten się zrobił strasznie
                  dłuuugi.
          • sikra Re: Hej plażowiczki ! 06.03.05, 22:37
            Tak sie zastanawiałam cały dzień nad colą, wiesz co, czy ona nie ma za dużo
            cukru i czy napewno można ją pić w tej dziecie?
            Jak minął kolejny dzień na plaży?
            Pozdrowionkasmile))
            • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 10:59
              mnie się coś przypomina, że widziałam gdzieś ze cocacola nawet light ma wysoki
              indeks glik. więc mnię się wydaje że jest niedozwolona
              ja na wszelki wypadek nie piję
    • lianeczka chudniecie 06.03.05, 23:16
      Znalazlam ten tekst na forum kafeterii i mam nadzieje, ze Mama Misianka nie
      obrazi sie, ze go przytocze:
      Dlaczego nie można wygrać z efektem jo-jo?

      Oczywiście , zdarzają się nieliczni , którym po długotrwałej diecie udaje się
      utrzymać stałą wagę przez długi okres , ale niestety aż 97% spośród ludzi
      badanych przybiera na wadze w ciągu lat 5 i to więcej niż udało im się schudnąć.
      Otóż diety niskokaloryczne mają to do siebie , że przyzwyczajają organizm do
      mniejszej ilości dostarczanej energii. Im dłużej trwa dieta , tym nasz organizm
      mniej potrzebuje. W dodatku , nastawiony jest na robienie zapasów. Jeśli na
      przykład w środku diety zostaniemy zaproszeni na kolację i zjemy trochę więcej
      niż pozwala dieta , natychmiast zostaje to odłożone na zapas . Organizm można
      porównać do kraju , w którym wystąpiła klęska żywiołowa. Kraj podczas klęski
      skupia całą swoja uwagę na tym , jakby tu zabezpieczyć żywność dla swoich
      obywateli. Tak samo dzieje się z organizmem.
      Im mniejszą ilość kalorii spożywasz podczas diety , tym gorzej ma się twoja
      przemiana materii. Niestety , dzieje się tak , że po skończonej diecie ,
      niestety metabolizm nie powraca już do dawnej szybkości - zmniejsza się twoja
      tkanka mięśniowa.



      Tak więc śledząc spalanie podstawowe Zosi widzimy że :

      Podstawowe spalanie* Zosi wynosi na przykład 1800kcal przy wadze 100kg.
      ( *metabolizm w trakcie spoczynku)
      Zosia zjada codziennie około 2500 kcal , a ponieważ nie prowadzi aktywnego trybu
      życia tyje.
      Zosia zaczyna się więc odchudzać dietą 1000kcal.
      Po roku stosowania diety Zosia waży już tylko 75kg , ale jej spalanie wynosi już
      tylko 1600 kcal.
      Zosia nie wraca do swojego starego jedzenia , je nadal mniej , około 2000 kcal.
      Ponieważ niestety jej spalanie jest już mniejsze , Zosia dziwi się , że mimo iż
      je mniej niż przed dietą znowu zaczyna tyć.
      Zabiera się znowu za dietę ,gdyż jej waga po dwóch latach od diety , dobiega
      znowu 100kg.Tym razem jest to bardzo restrykcyjna dieta , bo Zosia jest już
      bardzo zdenerwowana i załamana , że tak wielki wysiłek poszedł na
      marne.Postanowiła spróbować diety Cambridge.
      Przy spalaniu podstawowym 1600kcal , Zosia zjada tylko 400 kcal dziennie , nie
      może niestety ćwiczyć , bo 400 kcal skutecznie pozbawia ją resztek energii i
      chęci do życia. Tak więc po pół roku stosowania diety ( nawet z zalecanymi
      przerwami ) , Zosia schudła aż 15 kg , teraz znowu waży nieco ponad 75kg , ale
      jej metabolizm wynosi już tylko 1200. W związku z czym , zadowolona z rezultatów
      Zosia , przysięga sobie , że teraz będzie sie pilnować i je tylko 1500 kcal
      dziennie.Praca nie pozwala jej na regularne ćwiczenie , więc Zosia robi to
      okazyjnie , ale na prawdę pilnuje się z jedzeniem.
      Jakież wielkie jest jej zdziwnienie , gdy okazuje się , że jedząc prawie dwa
      razy mniej ,niż przed pierwszą dietą Zosia nadal tyje.I koło się zamyka.

      Jest to może nieco przesadzona wersja historii osoby będącej ciągle na dietach ,
      ale niestety ukazuje ona w sposób obrazowy , co dzieje się z naszym metabolizmem
      podczas stosowania diet niskokalorycznych.W tej chwili wśród lekarzy zachodnich
      coraz powrzechniejszy staje się pogląd , że diety niskokaloryczne bardziej
      szkodzą niż przynoszą korzyści , a skuteczne owszem są , ale tylko na krótką metę.
      Każdy organizm ma swoją własną zasadę zachowywania proporcji , która to zasada
      uwarunkowana jest genetycznie. Podczas diet zostaje zachwiana naturalna
      gospodarka tłuszczowa i wodno-elektrolityczna organizmu i ciało dążyć będzie za
      wszelką cenę do osiągniecia zapasu energii ( czyli tkanki tłuszczowej) do
      którego się przyzwyczaiło. Na dodatek obniży przemianę materii , na wypadek
      gdyby taka klęska żywiołowa miała się kiedyś jeszcze powtórzyć. No coż ,
      organizm dużo częściej niż my sami bywa zapobiegliwy. A odkładanie zapasów na
      czarną godzinę , mamy w genach i to niekoniecznie po naszych rodzicach czy
      dziadkach , ale po naszych przodkach , którzy żyli w czasach kiedy to ,czy
      następnego dnia będziesz mieć co włożyć do garnka , nie było sprawą oczywistą.

      Jedynym sposobem ,aby schudnąć i utrzymać wagę ciała , według najnowszych badań
      naukowych prowadzonych na świecie,jest odchudzanie bardzo powolne. Osoby ze
      skłonnością do nadwagi powinny wystrzegać się diet ekspreoswych , bo to tylko
      pogorszy ich stan zdrowia , zarówno fizyczny jak i psychiczny. Odchudzanie , nie
      powinno być KURACJĄ , powinno być zmianą całego stylu życia , przyzwyczajeń i
      wreszcie ,a właściwie przede wszystkim , zaakceptowania samej siebie.

      Nie uda Ci się osiągnąć zamierzonego celu , gdy nieustannie będziesz sobie
      wmawiać , że jesteś beznadziejna , nieatrakcyjna i w ogóle do niczego . Jeśli
      nawet uda ci się sporo schudnąć , może się okazać , że twój problem wcale nie
      zginął , że nadal czujesz , iż coś jest z tobą nie tak jak być powinno.Natomiast
      jeśli zmienisz kolejność , najpierw polubisz siebie grubą , a potem zaczniesz po
      prostu DBAĆ O SWOJE CIAŁO , efekty mogą przejść twoje najśmielsze
      oczekiwania.Może też okazać się , że nie będziesz wcale musiała się odchudzać ,
      a waga będzie spadać samoczynnie , jeśli tylko nie będziesz katować swojego
      organizmu niepotrzebnym i szkodliwym jedzeniem , poświęcisz mu trochę czasu
      chodząc na spacery , relaksując się aktywnie i tak dalej i tak dalej....stara
      śpiewka , ale zapewniam , zamień kolejność , a uda ci sięosiągnąć "nieosiągalne" !!!
    • etnusia Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 11:08
      Rany nie było mnie chwilke i co tu sie dzieje!!!
      Ale postów! No coz jsetn na diecie dale - koncówka 3 tyg (1 faza) czuje sie
      fajnie schudłam 4 kg. I moglam nie czytac tego posta o jo-jo. BUUUU.
      No nic bede trwac dalej. zobaczymy co sie stanie.

      Pa
      • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 11:20
        a ja go poki co nie przeczytałam, nie chcę się stresować efektem jojo!!!
        choc wiem że moja babska ciekawośc nie pozwoli mi tego tak zostawić i jak tylko
        bedę mieć jakaś przerwę w pracy to sobie przeczytam-pewnie jedzac obiadek.
        wlasnie strasznie nam sie rozbudowal watek!!!ja sie gubie wink)
        godzine czytalam i odpowiadalam na zaleglosci z weekendu!
        moze nowy wątek rozpoczniemy z takim samy "składem" oczywiście???
        • etnusia Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 11:47
          Pomysł z nowym watkiem i sie podoba. I droga dobe1 nie czytaj tegi posta o jo-
          jo. Przeczytasz jak juz stwierdzisz ze osiagnelas to co zamierzałaś. Teraz tam
          nic dla Ciebie nie ma smile. Zaufaj mi.
          • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 11:55
            ufam ufam!!!wink))
            i nie bede czytac, moze kiedys wink
            a jakies propozycje na temat naszego nowego topiku? ale taki zebysmy wszystkie
            tam "trafily"??
        • seurasaari Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 15:30
          Przybiegłam własnie do Was żeby zapomnieć jaka ogromna ochote mam na
          przekaszenie czegoś słodkiego i co znajduje........post o jojo. W pierwszej
          chwili załamałam się bo ta "historia" Zosi coś mi bardzo przypomina. Ale po
          chwili zastanowienia doszłam do wniosku że gdyby Zosia nie zaczęła stosować
          żadnej diety to jej waga skoczyłaby wysoko ponad te posiadane juz 100 kg.A tak
          to może zawsze będzie się tylko do tej granicy zblizac. Pozatym istnieje szansa
          że za którymś razem jakas niezła diet stanie się jej sposobem na życie. A wtedy
          żegnaj 100! Myśle że warto próbowac ale rozsadnie.
          • seurasaari Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 15:39
            Tak bardzo sie zaaferowałam tym jojem że zapomniałam się Wam pochwalic. Dzis
            rano w 4 dniu diety z ogromna obawa weszłam na wagę i .... 1.3 kg mniej. Tak
            się ucieszyłam {wiem że to narazie głównie woda) że zadne jojo nie podetnie
            moich skrzydeł. Precz z jojo!!!!!!!!!!
            Pozdrawiam
            • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 15:48
              no barawoooo! widzisz,a takie miałaś wątpliwości!!!
              a tu proszę jaki piękny efekt!gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              jejku a ja juz tydzień i nadal nie wiem czy i ile mi spadłowink)
              wiem, że coś spadło bo spodnie są luźniejsze, ale najszybciej spada mi góra (ku
              rozpaczy mojego Ukochanego wink))hihi
              ale wiem że jeszcze sporo mi brakuje zanim wskoczę w spodnie które od roku
              nienoszone wiszą w szafie
              ale może już dziś będę mieć tę upragnioną wagę to się pochwalę!!
              • marqui Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 22:36
                Czesc dziewczyny! Czytalam historie o biednej Zosi i jej jo-jo... Brzmi
                rozsadnie i strasznie zarazem. Ale nie martwcie sie! Nas to nie dotyczy! My nie
                stosujemy diety niskokalorycznej, wiec nasze organizmy nie nastawiaja sie na
                robienie zapasow, przy kazdej nadarzajacej sie okazji. Taka mam nadzieje.
                Wlasciwie to nawet nie wiem, ile kalorii dziennie zjadam, ale czy to wazne? Jem
                tylko to, co dozwolone, a to chyba wystarczy, bo chudne. Wolno wprawdzie, ale
                zawsze... Mam nadzieje, ze pod koniec 2 tyg. I fazy dojde do 6 kg, czego i Wam
                zycze! Jednak i tak mam zamiar przedluzyc te faze co najmniej o tydzien. Ale
                niestety Wielkanoc zbliza sie wielkimi krokami i zupelnie nie wiem, co z tym
                fantem poczac... Macie jakis pomysl? Jak tu nie pozrec kawalka pysznego ciasta,
                czy innych slodkosci do kawusi w rodzinnym gronie? Albo nie podjesc sobie
                porzadnie przy swiatecznym sniadaniu? Nie sadze, zeby na stole bylo cokolwiek
                dozwolonego oprocz jajek na twardo...
          • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 07.03.05, 15:41
            Moja droga!!
            i wreszcie mądra reakcja na tą straszną opowieść wink)
            a ja wcale tego nie przeczytałam i nie będę czytać.....zeby sie nie zniechęcic
            wink)
            więc smacznie wcinam sobie obiadek z uśmiechem na twarzy i przeświadczeniem że
            musi mi się wreszcie udać bo to bardzo rozsądna dietka i baaardzo przyjemna!!
            • izuniafm1 Re: Hej plażowiczki ! 08.03.05, 11:09
              cześć dziewczyny, postanowiłam dzisiaj do Was dołączyć i dzielić się swoimi
              wielkimi "mękami". pozdawiam
              • dobe1 Re: Hej plażowiczki ! 08.03.05, 11:22
                Witaj! super że do nas dołączyłaś, ale pisz już na nowy wątek "Hej
                pla*owiczki! ", bo tam się przeniosłyśmy ponieważ ten się już zrobił strasznie
                duży i trudno było z niego czytać. więc zapraszamy na Hej pla*owiczki!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka