Dodaj do ulubionych

11.02.06-start

11.02.06, 20:39
zaczynam dzisiaj DC. Pierwszy dzień już w zasadzie minął.Zjadłam wprawdzie
niepełne 3 porcje ,ale po wczorajszym obżarstwie ...mam duzo zapasów...:)
Ciekawa jestem ....może ktoś zaczyna tez razem ze mną???
Obserwuj wątek
    • voluptas Re: 11.02.06-start 11.02.06, 22:03
      Witaj, Ancyk ;)
      Gratuluję pierwszego przedietowanego dnia. Ja zaczynam za 2 dni, czyli w
      poniedziałek, będę Cię gonić ;) Napisz, czy jesteś pierwszy raz na DC, czy już
      odchudzałaś się tą dietą? Pozdrawiam!
      • ancyk.62 Re: 11.02.06-start 12.02.06, 09:16
        zaczynam drugi dzień...już dzisiaj poczułam się lepiej i lżej..oby tak dalej..
        To moje kolejne podejście do DC...znam ją jak własną kieszeń:)
        Dotychczas mialam same dobre doświadczenia...mam nadzieje ,że i tym razem tak
        będzie....zaraz lecę robić zupke o smaku kurczaka...chyba najlepsza
    • baska261 Re: 11.02.06-start 12.02.06, 09:28
      Witaj ja zaczelam we wtorek jest to moj pierwszy raz .Dzis moj 6 dzien i
      zlecialo mi 4,5 kg.fajnie choc to woda zchodzi ale juz mi ciut lzej w
      ciuchach.A ty czy to twoja pierwsza dieta i ile zamierzasz zrzucic?Pozdrawiam
      Basia
      • ancyk.62 Re: 11.02.06-start 13.02.06, 15:48
        Ha..jakoś idzie ...trzeci dzień dzisiaj.
        Dzielę posiłki na dwa i mam 6 razy podejscie do jedzonka.
        Ponoć 3 dni najgorsze...od jutra może będzie z górki...chociaz te trzy tez nie
        takie straszne.
        Niestety nie wiem ile ważę ,bo nie mam odwagi stanąć na wadze
        ale się zmierzylam....koszmar
        talia-75
        biodra-102
        udo/to moja pieta achillesowa/ - 61!!!!
        Muszę dac radę ...
        • voluptas Re: 11.02.06-start 13.02.06, 19:11
          Ancyk, to muszę Ci powiedzieć, że ja dzisiaj jestem w 1. dniu ścisłej po
          tygodniu mieszanej i W OGÓLE tego nie czuję. Tzn. organizm widocznie nie wyszedł
          z ketozy i w tej chwili ani nie czuję głodu, ani słaba nie jestem, jedzenie mnie
          nie interesuje. No żyć nie umierać po prostu!
          Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia!
          • ancyk.62 Re: 11.02.06-start 13.02.06, 20:02
            hmm...czy to znaczy ,że robisz drugi cykl ścisłej??..tak bez przerwy????
            Jeżeli tak to podziwiam!!!!!
            Ciekawa jestem ile udało Ci się zrzucić do tej pory i jak długo byłaś na
            mieszanej????
            Super,tez tak chcę!~!!!!!:):):)
            • voluptas Re: 11.02.06-start 13.02.06, 20:23
              Tak, Ancyk, dokładnie, robię drugi cykl ścisłej po tygodniu przerwy na mieszaną.
              Do tej pory schudłam 7.5 kg na I. ścisłej i 1,5 na mieszanej, jak łatwo policzyć
              - 9 kg :)
              Mówię Ci, fajnie jest, ale jeśli mam być szczera, to gdyby czas mnie nie gonił,
              to zostałabym na mieszanej, bo mi się bardzo podobało. Niestety mam mało czasu
              na chudnięcie i 25 kg do zbicia, co generalnie determinuje obrany rytm
              ścisła/mieszana.
              • ancyk.62 drugi tydzień 18.02.06, 09:49
                Wracam do swojego wątku..zaczynam drugi tydzień i chwalę się tym wszędzie...:)
                zważyłam się tym razem i odważnie będę śledzić zmiany...liczę ,że takowe będą.
                Odkryłam ,że czosnek dodawany do zupki czyni ją baaardzo smaczną :)
                • voluptas Re: drugi tydzień 18.02.06, 10:26
                  Ancyk, fajnie, że się pojawiasz :)
                  Ja dziś mam 6 dzień, ale qrcze leci to jak szalone. Ani się obejrzę, a skończę
                  ścisłą - 15 dni - co to jest?
                  Ważyłaś się już? Ciekawa jestem, jakie masz osiągi, jeśli możesz, pochwal się :)
                  U mnie ten wielki dzień jutro.
                  Pozdrawiam!

                  p.s. czosnku nie używam, bo niestety mój narzeczony strasznie nie lubi, kiedy
                  nim "pachnę", a ja jestem w stanie to zrozumieć, bo np. sama nienawidzę zapachu
                  tytoniu. Więc właściwie jedyne, czym doprawiam zupki, to koncentrat pomidorowy
                  do pomidirówki i trochę vegety, jeśli dzielę saszetkę np. grzybowej na pół.
                  • ancyk.62 półmetek!!! 20.02.06, 20:54
                    Podciągam swój watek w górę ....jutro mam półmetek ścisłej!!!
                    Bardzo się cieszę ,chociaż dzisiejszy dzień był dość ciężki.....ale to pewnie
                    zbliżająca się @ to spowodowała ,poza tym nieprzespana noc...wszystko się
                    złożyło na to,że dzisiaj poruszam się jak mucha w smole.
                    Zaraz ide spać ,chociaż chyba nawet kury jeszcze nie spią....
                    Nie wiem jak sobie poradzę z tłustym czwartkiem...mam nadzieję ,że jakoś dam
                    radębez "pączkowego przestępstwa"
                    • ancyk.62 14 dzień ścisłej za mna 24.02.06, 20:26
                      Oj...jakaś deprecha mnie dopadła...:(
                      Od tygodnia nie ubył nawet 1 centymetr w obwodach!!!
                      Jutro,po tygodniu,ważenie...obawiam się ,że moja waga nie doceni mojego
                      poświecenia....a wczoraj nie tknęłam nawet jednego pączka....smutno mi...ale
                      nie reygnuję...jeszcze tydzień muszę wytrwac....zobaczymy...:(
                      • voluptas Re: 14 dzień ścisłej za mna 24.02.06, 21:27
                        Ancyk, nie przejmuj się! W 5 dniu ścisłej dostałam @, potem była ciężka
                        depresja, bo przy pierwszym ważeniu (7 dzień) zszedł ze mnie tylko 1 kg. Ale
                        zważyłam się kontrolnie jeszcze w 10 dniu diety i okazało się, że wszystko
                        ruszyło - po prostu organizm przetrzymał wodę. A sadełko i tak poszło sobie w
                        świat, chociaż nie było tego widać ani na wadze, ani w pomiarach. Więc głowa do
                        góry, chudniesz na pewno, tylko będzie to widoczne dopiero za kilka dni.
                        Eh, zazdroszczę Ci, że jesteś te 2 dni przede mną :D U mnie właśnie minął 12,
                        dziś pozwoliłam sobie na batona DC, chociaż normalnie ich nie używam (bardziej
                        kaloryczne niż saszetki) i było pysznie :) Czekam na niedzielę i kolejne ważenie!
                        Pozdrawiam!
                        • ancyk.62 zaczynam trzeci tydzień ścisłej 25.02.06, 09:57
                          No i ważenie już za mną...:(
                          W obwodach zadnych zmian...a na wadze tylko 1,5
                          kilograma...mało...zwazywszy ,że to moja pierwsza scisła po roku przerwy...no
                          cóż
                          Cały czas nie mam @ a juz dzisiaj powinna być...nie wiem czy to wina diety czy
                          moich problemów jakie miałam przed/torbiel +hormony/
                          W sumie jeszcze nie mam powodów do nerwówki,ale...
                          Trochę się martwie ,bo kręci mi się w głowie...ale nie na tyle powaznie,żeby
                          przerywac dietę
                          Woluptas...a jak u Cibie...jestem 2 dni przed Tobą ,ale Ty powtarzasz...a zatem
                          jakie masz wyniki???i jakie miałaś w poszczsególnych tygodniach???
                          Pozdrawiam
                          • voluptas Re: zaczynam trzeci tydzień ścisłej 26.02.06, 19:00
                            Wyniki? Proszę uprzejmie:
                            I ścisła 1 tydzień - - 4 kg
                            I ścisła 2 tydzień - - 1 kg
                            I ścisła 3 tydzień - - 2,5 kg
                            mieszana, tydzień - - 1,5 kg
                            II ścisła 1 tydzień - - 1 kg (@ się przyplątała)
                            II ścisła 2 tydzień - - 4 kg (czyli zeszła woda, która stała w 1 tygodniu)

                            Osiągi może niespecjalne, ale moja dealerka mówi, że jak po 5 latach współpracy
                            z towarzyszem jojo, to i tak mi nieźle idzie :) Ciche marzenie - dobić na
                            ścisłej do 8 kg, a nuż się uda? Zresztą potem chcę jeszcze raz powtórzyć - sporo
                            mi jeszcze do schudnięcia zostało :(
                            No i właśnie skończyłam 2 tydzień ścisłej, zaczynam ostatni. Ależ zleciało :)
                            pozdrawiam!
                            • ancyk.62 Re: zaczynam trzeci tydzień ścisłej 26.02.06, 20:58
                              Voluptas...gratuluję ...ale masz samozaparcie....!!!..a wyniki extra!!!!
                              Ja po trzecim ścisłej zrobię sobie tydzień mieszanej i na razie kończę z
                              DC...ale za to zamierzam przejść na 1000 kalorii plus niełączenie....
                              Dzisiaj dostałam @ więc liczę ,że wynik będzie w sobote lepszy niz tylko
                              kilogram.
                              hmm..do wymarzonej wagi jeszcze daleka droga...ale trochę latek juz mam...więc
                              nie mogę szaleć ...bo obwisnę:):) TY pewnie jestes młoda dziewczyna....to
                              działaj:)
                              • ancyk.62 Re: zaczynam trzeci tydzień ścisłej 28.02.06, 21:23
                                voluptas...gdzie się podziewasz????
                                Ja jeszcze mam do końca scisłej 3 dni!!!!..niestety mam wrażenie ,że nie chudne
                                już ...ale trudno..ważne ,że samopoczucie lepsze,czuję się lżej...nastepne
                                ważenie w sobote rano....niewiele się spodziewaam biorac pod uwagę zastój który
                                odczuwam.
                                no nic...może na mieszanej pójdzie szybciej..czytałam,że zastoje się
                                zdarzaja....mam dobry nastrój więc się nie zamierzam załamać...
                                a zatem ..do soboty...:)
                                • ancyk.62 koniec scisłej!!! 04.03.06, 09:00
                                  uff..koniec ścisłej.Minęła bez bólu..niestety tez bez wielkich efektów.
                                  Myślę ,że schudłam na pewno 5,,..może nawet 6 kilo..nie wiem dokładnie bo nie
                                  ważyłam się na początku.
                                  W ciągu ostatnich 2 tygodni ubyło 3 kilo..
                                  Dobre i to....bo poprawiło mi się samopoczucie..nareszcie mozna chodzic po
                                  sklepach,mierzyc i..cieszyć się wiosną ...chociaż za oknem pada snieg:)
                                  Liczyłam na większy efekt..ale tym też się cieszę...teraz robię tydzień
                                  mieszanej
                                  Tydzień bo nie mam więcej zupe3k
                                  Dzisiaj planuje gar zupy warzywno-mięsnej..na pewno nie więcej niż 400
                                  kalorii....zobaczymy czy waga dalej bedzie choc odrobinę spadała...
                                  • ancyk.62 mieszana 06.03.06, 07:09
                                    Dzisiaj trzeci dzień mieszanej.
                                    Ale jakoś nie mam zbyt wiele pomysłów na posiłki oprócz warzyw,ryby i piersi na
                                    parze...:(
                                    ale czuję się ok....nawet nie jem chyba 400 kalorii dodatkowo...a jestem
                                    najedzona.fajne uczucie
                                    Na razie się nie ważę ,dopiero w sobotę...ale mam wrażenie ,że moja waga się
                                    zbuntowała....a sadełko uparcie się mnie trzyma...
                                    • voluptas Re: mieszana 06.03.06, 14:13
                                      Ancyk, no troszkę mnie nie było, przepraszam ;)
                                      Ja też już dzisiaj jestem na mieszanej, tyle, że pierwzy dzień. Co Ty mówisz,
                                      jak to mało rzeczy można pokombinować z ryby i kurzoindyczych piersi? Coś Ty! :)
                                      Mam tyle pomysłów, że mi normalnie mieszanej nie starczy, żeby je wszystkie
                                      zrealizować, bo mieszaną planuję znowu tylko na 7 dni, a potem powórka z rozrywki.
                                      Dziś na przykład jadłam duszoną pierś z indyka z warzywami, tzn z pieczarkami,
                                      cukinią i połową mrożonego leczo z Hortexu, bo to akurat miałam w lodówce -
                                      bossko smakuje takie jedzonko, a ja jestem najedzona jak bączek... no może
                                      przesadzam, ale żołądek mam bardzo skurczony, więc zasyciło mnie to cudownie.
                                      A za dwa dni upiekę sobie pierś z indyka z jabłkami - uwielbiam normalnie to
                                      połączenie, a potem, na ostatnie 2 dni - tyż upiekę, ale tym razem pangę z
                                      warzywami :)
                                      Ciekawa jestem, czy i tym razem uda mi się na mieszanej coś schudnąć, baaardzo
                                      na to liczę.
                                      Napisz, co u Ciebie, jak się trzymasz.
                                      pozdrawiam!
                                      • ancyk.62 Re: mieszana 06.03.06, 21:20
                                        Dzięki za podpowiedż....kurczak w jabłkach pieczony musi byc super...jutro
                                        zrobię na pewno....
                                        Ja też będę na mieszanej tylko tydzień...wydawało mi się jednak ,że na
                                        mieszanej nie włącza się owoców na początku...stąd jakoś nie miałam pomysłów.
                                        Dzisiaj mija 3 dzień mieszanej...boję się ,że nawet jem mniej niż powinnam.
                                        Dzisiaj w zasadzie nie miałam czasu bo zjadlam tylko 1 zupkę ....100 gram
                                        piersi gotowanej i ok 50dag warzywek....aha i pół grejfruta..
                                        jutro zjem więcej...może serek wiejski...oj jak fajnie ...
                                        Ale Ciebie Woluptasiku podziwiam ,jestes genialna ze swoimi osiagami...i
                                        działasz mobilizujaco na mnie...nie giń z forum..:):):)
                                        buziaczki
                                        • voluptas Re: mieszana 06.03.06, 21:32
                                          ;)
                                          Ancyk, to prawda, że z owocami należy ostrożnie, ale nie dajmy się zwariować.
                                          Jak dodasz do kury czy indyka 1 jabłko to Ciebie ani diety szlag nie trafi. Ja
                                          mam na to przyzwolenie od mojego Cerberka, czyli konsultantki :)
                                          Ja nie byłam dziś taka święta - zjadłam ok 120 gram indora i do tego ok 250 gram
                                          duszonych warzyw, było przepysznie ;) Jutro powtórka :D
                                          A z forum nie zamierzam ginąć, ja tu mieszkam :] A serio - teraz tydzień
                                          mieszanej, a potem znowu ścisła-mieszana-ścisła... a potem to już będę piękna i
                                          wiotka :D Eh, żarty żartami, a ja wracam oglądać "szklaną pułapke III" ;)
                                          pozdrawiam!
                                          • ancyk.62 koniec DC 11.03.06, 09:57
                                            kończ e tydzień mieszanej...niestety waga drgnęła tylko o 0,5 kilograma. Nadal
                                            ta cholerna siódemka...a już myslalam ,że będzie odrobinę mniej
                                            no cóż waga nie kłamie....równiótkie 70!!!!!
                                            Nie powiem ,że to napawa mnie optymizmem.
                                            W sumie chyba straciłam w ciągu 3 scisłej i tygodnia mieszanej tylko 6 kilo.....
                                            To niezbyt duzo jak na tyle wyrzeczeń...ale cóz trzeba brac pod uwagę ,że po 40-
                                            tce tak łatwo się już nie chudnie,
                                            Ale za to wczoraj przyszalalam w sklepach....kupilam troche nowych ubranek na
                                            wiosne ...walczę dalej....tyle ,że już na 1000 kalorii.Tzn. w tym tygodniu
                                            jeszcze chyba powinnam zrobić trochę mniej niz 1000 sama nie wiem....
                                            Może ktoś po poradach konsultantek ma jakąś wskazówkę????
    • ancyk.62 800-1000 kalorii 12.03.06, 14:33
      skończyłam z DC...a dzisiaj..poezja..zrobilam sobie pierś kurzęcą z jablkiem na
      parze.....mniam mniam...
      Coś podobnego podpowiedziała mi Voluptas...to był super pomysł...ciekawe czy mi
      się znudzi i kiedy...fantastyczny smak:)
      • voluptas Re: 800-1000 kalorii 12.03.06, 18:25
        Pychotka, prawda? :)
        A ja jestem właśnie po ostatnim posiłku przed ścisłą. Tak wyszło, że były to
        warzywa, a nie druga saszetka, bo trochę tychże warzywek sobie za dużo
        przygotowałam, żeby je wszystkie na obiad wsunąć. I co, miło było, tydzień z
        jedzonkiem już minął, biorę się dalej do roboty ;]
        pozdrawiam!
    • ancyk.62 800-1000 kalorii 13.03.06, 19:15
      No cóż...zaliczyłam dzisiaj wpadkę ...dużą wpadkę
      Mialam w pracy i Krystyne i Grzegorza...no i możecie się domysleć...cztery
      potężne porcje ciastek...mam na koncie....nawet nie chce wiedziec ile to
      kalorii...:(..Zjadłam też obiad..kurczak z jabłkiem na parze...i przyznam ,że
      obiad był smaczniejszy niż te "rarytasy"
      Ale od jutra wskakuję we własciwe tory znowu....Może jakoś minimalnie z 600
      kalorii się uda...trzeba odpokutowac to dzisiejsze szaleństwo
      • voluptas mówi się trudno i żyje się dalej. 13.03.06, 19:19
        Wiesz Ancyk, to jest stara dobra zasada - zaliczysz wpadkę na diecie? Kontynuuj
        dietę tak, jakby wpadki nie było.
        Nie katuj się myślą, że popełniłaś jakieś straszne wykroczenie przeciwko diecie
        - stało się, a Ty dietujesz dalej. I 800-1000 kcal. I schudniesz :)
        Ściskam mocno!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka