Dodaj do ulubionych

Hej plażowiczki 2!

21.03.05, 09:08
Sikra,
Jestes kochana! Twoje słowa przeczytałam dopiero teraz, bo wczoraj pożożyłam
sie wcześniej, aby odespać zaległości i nie myśleć juz o jedzeniu.
Dzis czuję, że choroba przeszła teraz na mnie, ale może to i lepiej, bo z
apetytem od rana gorzej niż wczorajsmile
Widzisz, do tej pory brakowało mi konsekwencji w starciu z dietami i do
wczoraj myslałam, ze teraz sie udało (kryzys był po 10 dniu). Ale masz racje,
to nie koniec świata. Przedłużam 1 faze o 2tygodnie.
Na razie wracam do pracy, a wszystkim najlepszego: dzis 1-wszy dzien wiosnysmile
No i ponoc Swieta maja byc ciepłe i słonecznesmile

cdn
Obserwuj wątek
    • sikra Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 09:31
      No to mnie uprzedziłaś he he, myslałam, że bedę pierwsza. Ale to nic. Myślę, że
      konsewkwencja w dietach to sprawa bardzo dyskusyjna. Myślę, że trudniej jest
      przyznać się do błędu lub słabości, na która sobie pozwolimy niż być tak bardzo
      konsekwentną. Mnie to sie chyba nie uda, choć uważam, że mimo tych róznych
      grzeszków i słabości konsekwentnie przestrzegam najważniejszych punktów diety i
      są skutkismile)).Zaraz sie pochwalę. Jak pisałam wczesniej przez jakies dwa
      tygodnie nic z waga sie jie działo,potem było 0,5 kg mniej. Ponieważ moja waga
      ma jak kazda swoje fochy staram sie ja stawiać ciągle w tym samym miejscu.
      Współrzedne wyznaczja fugi na podłodze w łazience. W sobote nie mogła się
      zdecydować jaki wynik mi pokazać. Powiało nadzieją, ale zostawiłam ją w spokoju.
      Dzisiaj rano nie wytrzymałam a ona zdecydowanie pokazała wynik. Cały 1 kg mniej.
      Hurra!!! Od razu miałam wiecej energii. Tak więcwidzisz kochana jesli cała
      reszta gra to takie "wystepki" nie mają znaczenia. Trzymam kciuki i nie
      chorujsmile)
      Pozdrawiam Was wszystkie w ten piekny wiosenny dzieńsmile))
      Do wieczorka Pa!
    • beti122 Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 09:42
      Witam serdecznie wszystkie plażowiczki,

      Dzisiaj mija 2 tydzień mojej diety - jest świetna, nie jestem głodna i co
      najważaniejsze dobrze sie czuję. Nie wiem ile schudłam, ponieważ jeszcze się
      nie zważyłam, ale spodnie mam bardzo lużne, zakładam rzeczy które były bardzo
      dopasowane, a teraz fajnie leżą - więc waga na pewno spadła.
      Postanowiłam przedłużyć I fazę do miesiąca, zobaczymy jak będzie w święta - czy
      dam radę nie skusić się na jakieś smakołyki. Chociaż postanowiłam upiec sobie
      bezy, zrobię kilka fajnych sałatek (oczywiście z dozwolonych produktów) i
      zobaczymy co z tego wyjdzie.
      Trzymajcie sie cieplutko
    • gosipiet Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 09:49
      Hejka plazowiczki smile
      Jestem 5 dzien na plazowaniu i weszlam spokojnie w spodnie - ale spoko
      • akna74 Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 12:40
        Witam Was kochanewink
        U mnie juz 3 tydzien diety leci, no i wczoraj weszłam na wagę (która
        przekłamuje jak jasna h.. lwink) hihih tak przynajmniej do tej pory myslaam ale
        teraz chce jej wierzyc bo było 56!!!wink)))))) wczesniej na niej było 60-61
        nawetwink) jakby nie patrzec spodnie wiszą z tyłka,spódnic przechodzi przez uda;-
        ) no i mierzyłam takie fajowe spodnie i wyglądam nawet nawetwink))
        Mam plany takie od dzisiaj: tydzien delikatnej II fazy. Tzn jedno jabłko
        dziennie albo jakis inny owoc (ojj bo tego mi najbardziej brakuje) a po switach
        (gdzie pewnie nagrzesze niemiłosierniewink)) wracam na 2 tygodnie do pierwszej
        fazywink Oj do 4 czerwca blisko..wink)
        Całuskiwink
        Wiosenna Aniawink
        • pannamaga Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 13:05
          Ania!
          No, wspaniale, wspaniale 56!!! Moje marzeniesmile
          Ja w weekend troche pogrzeszylam po 10 dniu i teraz mam 58,5 na wadze, o ktorej
          niewiele moge powiedziec, czy dziala prawidlowosmile
          A coooo jadlas? Tak mniej wiecej?smile
          • akna74 Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 13:44
            Asiu hmm no powiem szczerze ze grzeszyłam ale tylko w wekendwink tzn jak mój
            chłop był w domuwink bo przez cały tydzien jestem sama i wtedy nie grzesze ;-P
            (hihih)W tygodniu tylko pozwalałam sobie na kawe z mlekiem i to czasami 3,2%
            ale odrobiną wink i ze słodzikiem.
            No wiec raczej trzymam sie zasad, sery, jaja ale brakuje mi owoców jak nigdy
            dotąd! No i czas na warzywa nieodpowiedzni drogie strasznie..;-(
            Ale az sobie sie dziwie ze jestem taka zawzietawink wokoło wszyscy wokoło jedza
            czekolade i słodkie drozdzówy... a ja chudnewink)) hihihi
            Ania
            • pannamaga Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 13:54

              Kurczę, dziewczynki,powoli zaczynam dojrzewac do decyzji, żeby kupic sobie do
              domu porządna wagę. Czy elektoniczne sa dobre? A może macie jakieś sugestie?
              • basketek Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 14:01
                Pannamaga! Jesli dowiesz sie czegos konkretnego nt wagi to please daj znac.Ja
                juz od dluzszego czasu zastanawiam sie nad zakupiem porzadnej wagi, ale jedni
                odradzaja mi elektroniczna a inni ta ze strzalka... I co robic???
                • akna74 Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 14:17
                  a ja powiem wam ze waga nie sugeruje sie tak bardzo, chce schudnac jeszcze
                  troche bo uda.. hmm delikatnie mówic jeszcze jak gruszeczki i oponka na
                  brzuszku..;-( cm wazniejszewink
                  Ania
                  • pannamaga Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 14:48
                    Rzeczywiscie, niektorzy sugeruja, zeby sie mierzyc, a nie wazyc (kiedys
                    slyszalam, ze utracony 1 cm w pasie odpowiada ok 1 kg masy ciala). Ale same
                    wiecie, ze fajnie czasem jest kontrolowac spadek wagi w kg, nawet po to, zeby
                    sie pochwalic na forumsmile
                    • akna74 Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 14:55
                      nono wiem wiem u mnie waga jest dobra do zmotywowania jak zobaczyłam przeszło
                      60! to powiedziałam KONIEC!!
                      Ania
                    • seurasaari Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 22:59
                      Ja w kazdy piatek waze sie i mierze i zauwazyłam ze jedak 1 cm nie odpowiada 1
                      kg(chociaż tez gdzies to czytałam). A wage mam elektroniczna. Jest bardziej
                      dokladna od strzałki. Przy poprzedniej diecie wazyłam sie na strzałce i doszłam
                      do duzej wprawy w oszukiwaniu jej ( i siebie)- umialam tak stanac na wage zeby
                      pokazywała mniej ( w odpowiednim miejscu) i w koncu nie wiedziałam który wynik
                      traktowac serio. Wiec ja polecam wage elektroniczna mimo że ma jeden duży minus
                      słono kosztuje.
                      • pannamaga Re: Hej plażowiczki 2! 22.03.05, 08:31
                        Witaj, czy mozesz napisac jakiej firmy jest ta waga. moja mama kupila tez
                        elektroniczna - niemiecka za ponad 200 zl i wyobrazacie sobie, ze strasznie
                        przeklamuje. Zaniza lub zawyza wage nawet o 2kg (w zaleznosci od tego , jaki ma
                        humor).
                        • seurasaari Re: Hej plażowiczki 2! 22.03.05, 11:53
                          Waga jest firmy Soehnle tez kosztowała ok 200 zł ale jest nie zła. Jak narazie
                          działa bez zarzutu (odpukac) - poprzednia waga tez elektroniczna ale innej
                          firmy popsuła sie po dwóch miesiacach.
    • dobe1 Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 15:17
      Moja Droga, zeby cie pocieszyc opowiem ci jaki ja mialam koszmarny kryzys w
      weekend i odczuwam teraz konsekwencje.Po pierwsze mam bardzo duzy stres co
      odczywa moj organizm i mam jakies bole zaladka.
      tak wiec wczoraj doslownie pochlonelam 4 kostki czekolady mlecznej,to byl
      koszmar!!! potem byla zlosc na siebie i placz, ale to nie koniec...
      bo dwie godziny pozniej dalam sie namowic na dwa drinki z sokiem wisniowy!!!
      (pewnie zabojcza ilosc cukru)choc tej wodeczki w tym naprawde bylo malutko to
      ja mam dzis takiego big kaca ze ledwo nogami ciagne!!! tak sie organizm
      zbuntowal na moje idiotyczne wybryki!!!zeby dwa malusie leciutkie drineczki tak
      mnie zalatwily....mam za swoje,teraz nawet do winka nie bedzie mnie ciagnelo w
      swieta- o matko gadam jak jakas pijaczka!!! hahaha
      no ale przemyslalam troszke i doszlam do wniosku ze moj organizm troszke sie
      buntuje, wiec do swiat bede dla siebie lagodniejsza jedzac jedno jablko dziennie
      (moze wtedy unikne takich atakow glupoty jak wczoraj) , a reszta jak w I
      fazie.no w swieta wiadomo...jakis grzeszek, ale maly. no a po swietach (jak juz
      dawno ustalilam) z dokladnie wg. ksiazki rowno dwa tygodnie bez grzechow
      pierwsza faza!!!
      aaa na koniec dodam ze wlazlam na wage i jest 3.8 kg mniej!!to juz prawie 4!!
      choc wolno mi to idzie to i tak sie ciesze jak male dziecko!
      • sikra Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 20:06
        No to jest wynik! Ruszyło sie mimo wszystkosmile I tak trzymaj. Co do alkoholu to
        chyba jakaś magia. Dokładnie to samo i już nawet ochota mi przechodzi na sama
        myśl. Na drugi dzień pomyślałam, przecież mi nawet tak nie smakowało jak
        kiedyś. No i dobrze.
        Dobe napisałam Ci jak robie ten omlet na starym wątku.
        Całusysmile)
        • dobe1 Re: Hej plażowiczki 2! 22.03.05, 08:47
          witaj droga Sikro! tak wiem, juz czytalam przepis i juz robilam!!!zanim jeszcze
          dostalam przepis zrobilam tak ze fete rzucial na patelnie i zalalam jajem i
          troszke nie wyszlo.ale jak zrobilam tak jak napisalas to bylo mniamusne!!!juz
          jadlam nawet kilka razy wink) teraz jak pojade do domu na swieta to obiacalam ze
          mamusce zrobie na sniadanko wink
          dzięki!
          zrobilam wczoraj salatke gyros, zamiast kechtupu dalam koncentratu, bo w
          składzie nie było wymienionego cukru (ktory udziwniłam papryka i aspartamem) i
          rewelacja, nawet moj Ukochany sie zajadal wink
          pozdrawiam wszystkie Plazowiczki
          • sikra Re: Hej plażowiczki 2! 22.03.05, 23:27
            To ja w takim razie ten gyros na Świeta sobie zafundujęsmile)
            Też myślę, że wszyscy będą jeść.
            Buziaki!!
      • seurasaari Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 23:08
        Dobe! Gratulacje. Jednak dostałas swoja nagrode za cierpliwość! Teraz już
        napewno bedzie z górki.
        Pozdrawiam
    • feliccity Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 15:40
      Witam was kochane!!! Dietę zaczęłam 9 marca. Równo w tydzień schudłam 2 kilogramy ( z małymi grzeszkami). Teraz mija drugi tydzień jak jestem na diecie jak narazie bez grzeszków. Już nie jest mi slabo wszystko się wyregulowało, ale problem w tym że chyba zaczynam tyć!!!! Naprawdę nie mam pojęcia co się dzieje. Do ubikacji chodzę zazwyczaj bez problemów, ale mój brzuch zrobił się taki wielgachny, spodnie jakby ciaśniejsze. Jem zgodnie z zaleceniami, już nie grzesze, czułam się dobrze a tu taki bum. Nie wiem co robić. Myślałam że to może oznaka zbliżającej się miesiączki, ale jak dobrze policzyłam to okazało się że będę ją mieć dopiero gdzieś za +/- 14 dni. Dziewczyny czy któraś z was spotkała się z czymś podobnym??? Co robić? Nie chcę przerywać diety bo bardzo ją polubiłam smakuje mi jedzonko i w ogóle jest ekstra... Please helpsad(((
      • pannamaga Re: Hej plażowiczki 2! 21.03.05, 16:01
        Feliccity,
        Powiem Ci, ze ja biore tabletki anty i zawsze najbardziej jestem wzdeta w samym
        srodku cyklu (brzuch, uda, biust - koszmar) - gorzej niz przed samym okresem.
        Taki wlasnie teraz mam czas i moze to tez przyczynilo sie do mojego kryzysu. A
        moze to zatrzymanie wody?
        Kup sobie blonnik (watek na forum) i pij ziolka. Moze jutro bedzie lepiej..
        Takze czasem jak za duzo sie cwiczy, to zwieksza sie objetosc miesni. moze to
        to?

        Dobe,
        Rozumiem Cie w 100%. Jutro nowy dzien. Mnie od alkoholu odrzucilo po porodzie
        (ponad 3 lata temu) i teraz tez, jak napije sie niewiele - umieram na drugi
        dzien, choc wczesniej naprawde lubilam imprezowac.

        Napisze wieczorem. Teraz musze konczyc. Trzymajcie sie wszystkie .

        pa
      • sikra Re: Hej plażowiczki 2! 22.03.05, 07:55
        Myślę, że może którys z produktów, które jesz powoduje takie efekty. Ja
        zauważyłam,że po pekińskiej mam takie jakby wzdecia, i to nie zawsze ale np.
        przy polączeniu jej z rybą wędzoną, bo zkurczakiem nie. Poobserwuj swoje
        reakcje , może to pomoże?
        Powodzeniasmile)
        • yootrzenka Re: Hej plażowiczki 2! 22.03.05, 10:07
          Ach dziewczynki, jak to fajnie tak do Was wpadać co jakiś czas i czytać o
          Waszych sukcesach i oczywiście pochwalić się swoimi smile U mnie na razie waga
          stanęła na 60 kg, a najśmielszych marzeniach ma być jeszcze 6 mniej. Ale skoro
          udało się te 3.5 to reszta też przyjdzie, mam nadzieję. Wymierne efekty są
          takie, że spodnie są luźniejsze i cała jestem jakaś smuklejsza.
          No, ale te liczby to zawsze działają na wyobraźnię. Jutro mijają 2 tygodnie i
          jestem z siebie bardzo dumna. Ciągnę do świąt, na 2 dni wrzucam sobie na
          malutki luz, zresztą teraz nie dam rady dużo zjeść, a potem jeszcze przez
          tydzień albo dwa pociągnę I fazę.

          Przeczytałam gdzieś, że przez pierwsze dni diety utrata wody do masy ciała ma
          się 70% do 30%, a po dwóch tygodniach jest to tylko 20% utraty wody. Tak więc
          nie poddawajcie, nawet jeżeli waga chwilowo stoi. Idzie wiosna, potem lato
          trzeba się pozbywać tych wszystkich wałeczków, będzie nam o wiele lepiej smile
          • pannamaga Re: Hej plażowiczki 2! 22.03.05, 15:32
            Dziewczynki,
            wyobrazcie sobie, ze w ciagu paru godzin tak mnie rozlozylo chorbsko, ze
            zwolnilam sie z pracy, pojechalam do lekarza i dostalam antybiotyk i inne
            swinstwa. Oczywiscie od razu sprawdzilam na opakowaniach, czy nie ma w nich
            cukru.
            Rano zjadlam serek 3% z ogorkiem i dwa plasterki sera zoltego, a kiedy
            przyjechalam do domu ok 13.00 zrobilam sobie salatke grecka z 2 cykorii,
            ogorka, pomidora, polowy papryki, cebuli, oliwek i fety light. Do tego ziola,
            oliwa i ocet. Pewnie bylo to pyszne, ale ja nie czzulam zadnego smakusad
            A teraz siedze w domu, nie mam sily czytac ani nic ogladac i cholera cos bym
            zjadla pomimo, ze nie mam apetytu!!! Niezly paradoks coo!! Mysle, ze to ta
            przymusowa bezczynnosc spycha znow moje mysli w kierunku jedzenia.
            Jak myslicie: czy w I fazie moge jesc przy antybiotyku "oslonowo" jogurt bez
            cukru 1% tluszczu - wiecej niz 1 sztuke?
            Kupilam sobie takie firmy Zott.
            • pannamaga Re: Hej plażowiczki 2! 22.03.05, 17:46
              No to skusilam sie na ten jogurt ok 15.00. Dosypalam 1 lyzke kakao i bylo
              smacznie.
              Pojawily sie w mojej glowie dwa pytania:
              1. czy mozna maslanke naturalna, kefir i jogurt 0% w pierwszej fazie? kraza
              rozne opinie na ten temat i trace glowe! w ksiazce jest jasno napisane , ze w
              If. nie wolno, ale skoro to 0%? heeelp!
              2. czy mozna oliwki? Pomimo , ze przeczytalam cala ksiazke, nie ma ich w
              skladzie produktow ani dozwolonych , ani zabronionych; tylko tyle, ze oliwe z
              oliwek mozna! dzis do mojej greckiej dorzucilam jakies 10 sztuk!

              A teraz gotuje fasolke szparagowa. Goraczka spadla, wiec czuje sie lepiej, ale
              z braku ruchu - TAK CIEZKO!

              ale cicho tu po poludniusmile pewnie wszyscy w pracysmile))
              • sikra Re: Hej plażowiczki 2! 22.03.05, 23:24
                Witaj wieczorkiemsmile Myślę, że ten dodatkowy jogurt Ci nie zaszkodzi, zwłaszcza
                w takiej sytuacji. Właśnie,w książce nabiał tego typu jest zabroniony, ale
                szperając na początku moich podejśc do diety wyczytałam chyba na tym forum, że
                coś się zmieniło i autor wprowadził jogurt do I fazy. Po prostu przyjełam to do
                wiadomości i koniec. Dodaję trochę jogurtu do deseru, o maślance nie wiem i
                oliwkach też /choć za nimi tęsknię sad/
                A miałaś nie chorowaćwink))
                A tak poza tym to mały dołek u mnie. Pokłociłam się ze wszystkimi domownikami,
                no przesadzam z psem niewinki zajrzałam tutaj, żeby sie uspokoić. Jak zwykle
                podziałalosmile
                Dobranocki
    • slop69 plażowiczki! potrzebuje pomyslu!! 22.03.05, 20:13

      Kolezanki pomozcie..
      -jak byscie rozplanowaly ten czas??
      staje przed wielkim dylematem.. 16kwietnia mam wesele mojej przyjaciolki
      i nie wiem co bedzie.. przypadnie to na 5tydzien mojej dziety a narazie mija mi
      drugiczuje sie w miare dobrze, schudlam 2,5kg i myslalam by jakos sie
      przygotowac do tego hucznego dnia by nie zaprzepascic wszystkiego..
      -to sama nie wiem co zrobic, wiem zer mam jeszcze troche czasu ale zaczyna mnie
      to niepokojic.. owszem moge unikac tam niektorych potraw ale co z %?? -jak mam
      nie wipic za zdrowie pary mlodej?!
      moze na wesele sobie odpuscic SB a zaraz po nim wrocic do Ifazy??
      prosze przeslijcie mi wasze sugestie!! smile
      -bo o wieczorze panienskim nie bede wspominala.. sad( on w przyszlym tyg..
      pozdrawiam
      • sikra Re: plażowiczki! potrzebuje pomyslu!! 22.03.05, 23:34
        Będę w takiej sytuacji i to już w Niedzielę Wielkanocną. Myślę, że za zdrowie
        spokojnie możesz wznieść toast, Może z zupełnym odpuszczeniem diety to niedobry
        pomysł, bo później możesz się źle czuć a i żołądek może się zbuntować, ale
        zaraz potem powrót do diety i powinno być ok. Tak myślę i też tak zrobię. Mało
        tego, zaraz potem mam przyjecie urodzinowe u 18-ki, potem dwie komunie. Mam
        tylko nadzieje, że moje nawyki żywieniowe /plażowe/ mocno już będą "utwardzone"
        i nic nie zaprzepaszczę w wirze tylu imprez.
        Życzę powodzeniasmile))
        • pannamaga Re: plażowiczki! potrzebuje pomyslu!! 23.03.05, 08:34
          Dziewczynki,
          Na sile zebralam sie rano do pracy. Dzis mamy gosci, wiec musialam przyjsc. Po
          nocy czuje sie lepiej, ale straszliwie slabo po tym antybiotyku. No i wyszlam z
          zalozenia, ze najgorzej to sie polozyc i zostac w domu. Po tym jednym
          wczorajszym dniu naprawde mam dosc bezczynnoscismile

          do wszystkich, przed ktorymi czas imprez:
          mysle, ze mozecie sobie pozwolic na alkohol - najlepiej wino z woda (najmniej
          kaloryczne z alkoholi); nie chodzi przeciez o to, by razygnowac ze wszystkich
          przyjemnosci. Najfajniej byloby powstrzymac sie od ciastsmile A potem zawsze
          mozecie przez tydzien luz dwa przeeprowadzic sobie 1 faze.
      • dobe1 Re: plażowiczki! potrzebuje pomyslu!! 23.03.05, 09:07
        slop69 zgadzam sie z dziewczynami calkowicie!
        troszke sobie odpusc (ale z rozsadkiem) a pozniej wroc do I fazy
        ale z alkoholem uwazaj, zebys nie umierala poznniej jak ja w popniedzialek (to
        co opisalam) bo teraz nasz organizm mysle ze szybciej i mocniej reaguje nawet
        na najmniejsza ilosc alkoholu.ja po 2 niewielkich drinkach w niedziele to caly
        poniedzialek poprpstu umieralam!!koszmar jakis, dlatego faktcznie winko
        wytrawne z woda bedzie dobrym pomyslem
        ja jeszcze na twoim miejscu moze tydzien przed slubem przeszla na lekka druga
        faze zeby chociaz te owocki pojawily sie w jadlospisie,zeby nie bylo zbyt
        duzego szoku dla organizmu
        ja teraz tak robie ze wlaczylam 1 jabluszko dziennie do jadlospisu, pozniej
        swieta (zakladam ze wytrzymam, ale z lekkimi grzeszkami nie wiekszymi niz
        dotychczas) a pozniej restrykcyjna I faza ale rowne dwa tygodnie zeby juz nie
        obciazac zbyt organizmu.bo teraz po trzech tygodniach troche odczuwam ze moj
        organizam troszke sie buntuje wink))
        ale wywod wielki napisalam wink))

        • akna74 Re: plażowiczki! potrzebuje pomyslu!! 23.03.05, 10:24
          slop ja tak jak ty teraz dobieram troszke weglowodanów po to aby moj organizm
          nie dostał świra na swietawink jedn jabłko dziennie albo jedna kromeczka chleba
          ale z chlebem troszke sie boje bo jak mi znowu zasmakuje to bedzie ból;-(
          A po switach znowu 2 tygodnie czystej I fazy!wink) no i aerobic zaczynam od
          poswietachwink do czerwca mam juz tylko 2 miesiacewink)
          Ania
      • agator13 Re: plażowiczki! potrzebuje pomyslu!! 23.03.05, 10:15
        Witaj,
        ja bym zrobiła tak: I faza przedłużona ale na 2 tygodnie przed 16 kwietnia
        przejście na II fazę. Pozwoli to przyzwyczaic się organizmowi do wiekszej
        ilości węglowodanów, które spozyjesz na weselu. I na pewno alkoholu nie musisz
        sobie całkowice zabraniać ale na pewno będziesz rozsądna i będziesz się
        pilnowała. Ja jesienią byłam w podobnej sytuacji- tylko ja już byłam w II fazie
        i miałam 2 wesela za soba tydzień po tygodniu. Bałam sie potem wejść na wage
        choć naprawde starałam się nie szaleć jedzeniowo. A jak weszłam na to było 2
        kg. mniej! Na przyjęciu starałam się pić dużo wody, unikałam chleba i wędlinkę
        jadłam z sałatkami, ziemniaki tylko skubnęłam ale zjadłam mięsko bo było
        chudziutkie.I powoliłam sobie na kawałek weselnego tortu. A że zabawa była
        przednia to pewnie to wszystko wytańczyłam przez całą noc- czego i Tobie życzę.
        Naprawdę to nie jest straszne i można sobie poradzić.
    • pannamaga Re: Hej plażowiczki 2! 23.03.05, 12:29
      Witam dziewczynki,
      Bylam wlasnie na zewnatrz kupic sobie cos na przekaske, a tu wiosna, Panie!
      Cieplo, wokolo na rynku stragany swiateczne - cudniesmile
      no i kupilam sobie 10 dkg sera bunz (pisalam o tym przed chwila w innym watku -
      to ser bialy z owczego mleka).
      uwielbiam go, ale nie wiem, czy cholera mozna go jesc?
      Pwoem Wam, ze jak dla mnie, to przebija on nawet fete!!! z pomidorami i
      bazylia - mniam mniam (podobny troche do mozarelli, ale ma wiecej dziureksmile)
      No to co: mozna, czy nie????
      • pannamaga Re: Hej plażowiczki 2! 23.03.05, 14:19
        No dobra, przyznam sie: tego bunca kupilam 30 dkg, na poczatku zjadlam 10 dkg i
        to miala byc przekaska. chcialam dotrzymac do 14.30, bo o tej godzinie mam
        pracownicze "jajko" (ma byc pyszna rybka i moze cos jeszcze dozwolonego).
        No i nie dotrzymalam i o 13.00 zjadlam reszte tego bunca: razem cale 30 dkg!!
        I tak mi wywalilo brzuch i jest mi nie dobrzesad((
        Kurcze, silna wole znow szlag trafil!!
        • dobe1 Re: Hej plażowiczki 2! 23.03.05, 14:22
          Kochana nie denerwuj sie i nie miej smutkow
          jutro za to pewnie zjesz mniej
          pomysl sobie ze lepszy serekowy grzeszek niz czekolada wink
          przyznam sie szczerze ze nie mam pojecia co to za pyszny serek ten bunc, choc
          dziewczyna z gor jestem wink))
          nie przejmuj sie za bardzo, łepek do góry !!!!zobacz jakie piekne slonko
          swieci!!!
          buuuziak
          • pannamaga Re: Hej plażowiczki 2! 23.03.05, 15:18
            Dobe,
            I na dodatek jeszcze teraz wrocilam z pracowniczego jajeczka : zjadlam dwa
            kawalki rybki po grecku bez sosu, 1 jajko z chrzanem i jedna pieczarke
            faszerowana. I na dzisiaj juz basta.
            Teraz moge Wam powiedziec, ze naprawde ciezko jest wytrzymac na takich
            pracowniczych /lub innych imprezach. Tak wiec wszystkie przyszle weselniiczki -
            trzymam za Was kciuki. Jutro sobie robie posciksmile
            • dobe1 Re: Hej plażowiczki 2! 23.03.05, 15:40
              wiesz ja w niedziele mialam tak atak/napad
              juz o tym pisalam
              dlatego zaczelam jesc jedno jablko dziennie (tak do swiat), moze to za wczesnie
              zeby juz stwierdzic, ale poki co nie mialam takich niepohamowanych checi na
              zabronione produkty. I tak sobie tlumacze ze moze poprostu moj organizm po
              trzech tygodniach I fazy zaczal sie domagac min.weglowodanow. i troszke go
              pooszukuje zeby przetrwac swieta bez wiekszych wpadek, a potem znowu sobie
              zrobie I faze
              w kasiazce (chyba??) jest napisane ze mozna o tydzien przedluzac I faze, moze
              poprostu jest niewskazane dluzej bo zaczynaja sie takie napady na zabronione
              rzeczy?
              nie wiem czy jasno wytlumaczylam co mam na mysli ....smile
              • lianeczka Re: Hej plazowiczki 2! 23.03.05, 16:09
                Ja bylam w 1 fazie 4 tyg i wszystko wydawalo mi sie ok. nawet zbyt bardzo nie
                chcialo mi sie slodyczy. Plan byl taki, ze codziennie 1 weglowodanowy posilek
                Wiec postanowilam zrobic sobie majonez (juz pisalam wyszedl okropny) a z bialek
                bezy. Mimo iz wlozylam je te puszki na puszke przywalilam kilkom ciezkimi
                rzeczami jeszcze postawialm na wysokiej polce nie mogalm sie im oprzec. 16 malych
                bez (dobrze, ze chociaz malych) zniknelo w ciagu 5 czy 6 dni. Pozniej juz sie
                pilnowalam tzn. na samym poczatku zjadalm duzo a pozniej po 2 dziennie. Wiec moze
                faktycznie moj organizm tez domagal sie normalnych weglowodanow. Wczoraj zjadlam
                jablko i bylo przepyszne choc ogolnie nie jest to moj ulubiony owoc. dlatego na
                swieta ostroznie a potem 2 tygodnie grzecznie, bez wegety, kostek rosolowych,
                multiwitaminki (teraz doczytalam ze ma fruktoze), pelnotlustego serka zoltego i
                majonezu (kazdy ma cukier) I mam nadzieje, ze jeszcze pare kilo pojdzie w dol. Do
                radosnego czescia brakuje mi 10kg czyli duzo ale z 6 tez bede szczesliwa
              • sikra Re: Hej plażowiczki 2! 23.03.05, 22:59
                Masz chyba rację. U mnie jak do tej pory było ok.Ale wydaje mi się, że mój
                organizm zaczął sie sam rządzić. Też powinnam byc już w II ale jeszcze nie
                jestem i co rusz ręka sięga nie po to co wolno. Muszę się pilnować. Tłumaczę
                sobie, że raz dziennie mogę sobie pozwolić na mały węglik. Ale coś mi się
                widzi, że czasami dzieje się to jakby poza mną. A to już może skończyć sie
                katastrofą. Dzisiaj byłam u znajomej /pół na pół slużbowo/, na małej kawce przy
                okazji. Na biurku miała rozpakowaną czekoladę nadziewaną, własciwie to co po
                niej pozostało czyli dwie kostki. Skusiłam się na jedną i zaraz z przerażeniem
                pojęłam, że kiedyś też tak pożerałam czekolady. Kiedyś nie uznałabym tego za
                błąd a dzisiaj przeszkadza mi taka jedna mała kosteczka. Czy to znaczy, że już
                przyjełam inny tryb odżywiania, czyli jestem świadoma tego co jem? Jesli tak
                jest, to nawet kiedy waga spada wolno, warto było przyjść na plażę.
                No to tyle, ciesze się, że jestem z Wamismile)) Buziaki!
                • pannamaga Re: Hej plażowiczki 2! 24.03.05, 09:04
                  No to mamy Wielki Czwarteksmile
                  Witajcie kochane.
                  Slonczylam wlasnie kawe i serek piatnicy3%.
                  to moje dzisiejsze sniadanko.
                  W Krakowie od rana kropi wiosenny deszczyk. Ale jest bardzo cieplo i wszystkie
                  ptaki oszalaly!!
                  Wiecie co, mysle, ze dobrze jest pozwolic sobie od czasu do czasu - jezeli
                  przedluza sie I faze, na jakies bezpiecze weglowodany (tak, zeby organizm w
                  pewnym momencie nie zalczal sie ich domogac podwojnie).
                  Mala kromeczka pieczywa chrupkiego, jabluszko, ciemne platki do jogurtu lub
                  kasza gryczana od czasu do czasu nikomu nie zaszkodza.
                  Tak jak juz kiedys pisalam, mysle, ze moje ostatnie kryzysy wynikaja wlasnie z
                  braku weglowodanow (jak kiedys pisalam dlugo chorowalam na hypoglikemie) lub z
                  monotonii.
                  Najwazniejsze aby wciaz nie siegac po biale pieczywo, slodycze, ciastka,
                  makarony etc. One chyba wyrzadzaja najwiecej szkody.
                  Wracam do pracysmile

                  cdn
                  • sikra Re: Hej plażowiczki 2! 24.03.05, 10:15
                    Dzieńdoberek Plażowiczki.
                    Tak, jest piękny dzionek, ptaki słychac jakby zebrały sie wszystkie w jednym
                    miejscu. Cudnie.
                    też juz jestem po sniadanku:
                    jeden zawijasek z wędlina drobiowa i jajo, a za chwile znowu czeka mnie walka
                    bo siadamy do kawki światecznej w pracy no i będzie ciasto. Myślę, że sobie dam
                    radę.
                    Tak mi teraz przyszło na myśl po tym co napisała Pannamaga, czy kiedyś jeszcze
                    zachce mi sie chleba. Za razowym i innym ciemnym nie przepadam, od białego i
                    bułeczek odzwyczaiłam się i juz mnie nie kuszą. Czy juz nigdy nie będę jadła
                    chleba? No tak ale w takim razie z czym zjeść sledziki w oleju, które uwielbiam
                    bo jakoś z niczym innym mi sie nie kojarzą dobrze, a chleba teraz mi sie nie
                    chce. Czasami tylko czuje pokusę gdy gotuję ryż a i wspominam z rozczuleniem
                    makaron z pomidorami i bazylią. No dobra koniec z tym użalaniem. Jest dobrze,
                    zwłaszcza jesli odbicie w lustrze zaczyna mi sie podobaćsmile)))
                    Narazie buziaczki!
                    • lianeczka Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 10:26
                      Juz sie zaczynam gubic kto jest w ktorej fazie i w ktorym dniu diety smile Chyba
                      zrobie sobie liste i Was ponumeruje smile lacznie z opisem charakteru ;p
                      A tak powaznie to mam propozycje makaronu razowego. Moze sprobujesz? Mozna go
                      jesc w 2 fazie, ja lubie kasze gryczana i dlatego jem ja od czasu do czasu a Ty
                      podjadalbys sobie raz na tydzien makaron. Mozesz tez sprobowac zrobic sama to
                      tylko troche wiecej czasu i roboty ale np. w sobotnie popoludnie gdy nigdzie sie
                      nie wybierasz..
                      • dobe1 Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 10:33
                        wink))) lianeczko masz racje!ja tez sie pogubilam!

                        ale za to przynajmniej wiem, ze czesc z nas (i wiem ktore!!) miesza teraz I z
                        małymi elementami II fazy i tez wiem ze te same chca po swietach zrobi bardzo
                        restrykcyjna I faze jeszcze raz przez dwa tygodnie
                        i to mnie okromniascie cieszy bo nie jestem sama w swoim pomysle!!!
                        i tez widze ze macie podobne odczucia co do tego ze asz organizm troszke
                        zaczyna sie buntowac - ja pisalam o tym wczoraj w naszym watku. dobrze ze nie
                        jestem sama
                        ciesze sie dziewczyny ze Was mam!!
                        dzieki!
                        • pannamaga Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 14:24
                          No to ja jestem 2 tygodnie na I fazie, ale pomimo kilku grzeszkow i wpadek
                          rezultaty mnie nie powalaja. Schudlam ok 2kg, dlatego przylaczam sie do was po
                          Swietach na scisla faze I.
                          Oczywiscie caly czas zamierzam ja kontynuowac przez najblizsze dni, ale mysle,
                          ze moj slaby wynik jest spowodowany tym, ze za duzo jem i najwiecej pokus
                          dopada mnie wieczorem (np jak juz ladnie zjem fasolke z piersia kurczaka, to za
                          2 godziny dojem resztki kolacji po synku - zeby nie wyrzucac - i to mnie gubi
                          najbardzie!!!)
                          I niby nie ciagnie mnie makaron, ziemniaki, ryz czy czekolada, ale kurcze,
                          zawsze cos tam skubne.
                          Wiecie co: chyba zaloze nowy wlasny watek na tym forum - sladem innych - gdzie
                          bede zapisywac WSZYSTKO, co zjadlam. Mysle, ze to jedyny sposob, zeby
                          kontrolowac ilosc zjadanego przeze mnie jedzenia.
                          co wy na to?
                          A moze zrobicie to samo?
                          • lianeczka Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 14:28
                            Ja juz sie nad tym zastanawialam tylko chcialm zaczac po swietach. W Wawie bede
                            dopiero ww wtorek w nocy wiec od srody 30 marca ladne, pelen 2 tygodnie grzecznej
                            1 fazy.
                            A teraz wlasnie skonczylam czytac ksiazke, a raczej glownie rpzepisy i az zaluje,
                            ze nie ma mnie w domku bo bym od razu cos pysznego ugotowala. Ale na razie zaraz
                            bede jesc obiadek - 2 golabki bez ryzu za to z pieczarkami, niestety na zimno bo
                            nie mam jak podgrzac
                            • dobe1 Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 14:54
                              noo ja to zapisywalam sobie w notesie co jem ale jakos tydzien temu zapal mi
                              sie wyczerpal
                              ja tez bede w Wawie dopiero od srody rano,wiec razem zaczniemy od srody?
                              to jak?kazda ma miec swoj watek? czy w jedym bedziemy wszystkie zapisywac tylko
                              to co jemy? wszystko co jemy!!
                              • lianeczka Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 15:03
                                proponuje tak - zakladamy 1 watek i potem odpowiedz 1 dzien - wszystkie ktore
                                chca wpisuja, nastepnego dnia odpowiedz ale od tego glownego i znowu wszystkie
                                ktore chca wpisuja - w ten sposob (nie wiem czy dobrze to wytlumaczylam) kazdy
                                dzien to beda nowe schodki i kazdy bedzie sie wpisywal pod tym dniem, ktory to
                                bedzie dzien fazy.
                                rany, zalapal ktos o co mi chodzi?
                                A ciekawa jestem kto pierwszy wstanie w poniedzialek zalozyc nowy watek a przy
                                okazji polac woda innych? Ja mam szczescie bo moj brat ma kompa i od niedawna ma
                                tez internet wiec bede miala chwile zeby tu zajrzec
                                • pannamaga Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 15:16
                                  Kurcze, ja wlasnie zalozylam swoj nowy watek "Moje menu".
                                  No to moze pociagne go do Swiat, a potem bedziemy pisac wspolnie.
                                  Lianeczka, jestem blondi i nie za bardzo zlapalam, czy piszemy menu dnia
                                  minionego - tak, zeby byla calosc od sniadania do kolacji?
                                  A tan watek trzeba bedzie jakosc nazwac, bo rownoczesnie zaczniemy od pon "hej
                                  plazowiczki 3"
                                  • lianeczka Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 15:24
                                    Po czekaj bo ja mam to w glowie tylko mi troche trudno to napisac. Powiedzmy ze
                                    zakladasz w srode 30 marca watek "menu" i wieczorem sama sobie odpowiadasz
                                    zmieniac temat na "1dzien" i wpisujesz wszystko co zjadlas (bo od rana moze sie
                                    duzo zmienic tzn. mozna cos zaplanowac a potem to bedzie nie zgodne), ja robie
                                    odpowiedz ale tematu wlasnie "1dzien" i tak reszta, kto ma ochote. nastepnego
                                    dnia odpowiadasz znowu sama sobie na temat menu i zmieniasz temat na "2dzien"
                                    itd.. takie cos przyszlo mi do glowy. Wtedy wygladaloby to tak, ze kazdy nowy
                                    dzien to nowy schodek a kazdy kolejny to kolejny schodek, mozna by bylo zagladac
                                    do innych i podkradac pomysly na obiadki smile
                                    Nie wiem czy to wyjdzie w praktyce ale ja strasznie lubie uporzadkowane rozne
                                    rzeczy smile a przy okazji ja mam chyba kolor wlosow ciemny blond ale pani
                                    fryzjerka na sylwestra sie pomylila i zrobila mi duzo pasemek i teraz w sumie
                                    wyglada jakbym miala jasniejsze wlosy smile
                                • dobe1 Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 15:24
                                  Ujć nieee
                                  tzn ja dołączę w środe, jeść bede od wtroku przepisowo, ale zapiski od srody bo
                                  tylko moge w pracy
                                  buuziaki
                                  zaraz sie wylaczam uciekam z tego miasta i jade do domciu, trzymajcie za mnie
                                  kciuki zeby nie grzeszyla kiedy nie bede z wami!!
                                  • sonia211 Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 17:10
                                    Czesc Dziewczynki Juz od jakiegos czasu czytam wasze forum i tez zbieram sie
                                    pomalu zeby zaczac diete od wtorku po swietach (po raz drugi). Kiedys juz
                                    przeprowadzilam 1 faze i dosc ladnie schudlam ale niestety ostatnie miesiace
                                    byly dla mnie dosc stresujace i troche sobie pofolgowalam i nietety kilogramow
                                    przybylo. Mam nadzije ze przyjmiecie nowa plazowiczke do waszego grona od
                                    przyszlego wtorku, bo wiem z wlasnego doswiadczenia ze forum jest wspanialym
                                    wsparciem i motywacja do dietkowania smile Tak wiec jestem z wami od przyszlego
                                    tygodnia jesli nie macie nic przeciwko smile Pozdrawiam wszystkie plazowiczki
                                    • sikra Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 22:25
                                      Pewnie, że nie mamy nic przeciwkosmile) Witaj na plaży Soniusmile))
                                      To jak to miało być od środy? Dobra. I bez grzeszków? Myslę, że nam sie udabig_grin

                                      To do.....e tam i tak jutro tu zajrzę.
                                      Buziaki!!!
                                  • seurasaari Re: Hej plazowiczki 2! 24.03.05, 22:30
                                    To ja tez pozwole sobie dołaczyć do tego jadłospisu bo juz dawno tak myslałam
                                    ze byłby to dobry sposob na nie przejadanie sie. Bede wpisywac swoje menu z
                                    dołu czyli to co juz zjadłam w danym dniu bo najwygodniej mi tu pobyć z Wami
                                    wieczorkiem.
                                    P.S Tym z Was które urywaja sie juz na Swieta zycze wesołych swiat i duzo
                                    silnej woli przy swiątecznym stole. Buziaczki
                                    • akna74 Re: Hej plazowiczki 2! 25.03.05, 09:13
                                      A wiecie co, kurcze chyba mi wszystko sie zatrzymało... kurcze nie czuje zebym
                                      jeszcze schudła, mało tego mam wrazenie ze wraca...;-( nie mam wagi w domu wiec
                                      nie wiem jak naprawde jest. Fakt ze troszke sobie daje luz, np. pół jabłka
                                      dziennie, pare rodzynek skubne,no i kawa z mlekiem rano.. A tak poza tym
                                      niecwiecej..
                                      Wiec po swietach wracam do restrykcji z I fazy i do cwiczenia. Mam juz
                                      upatrzoną sliczną kiecke slubną a ze talie zawsze miałam to nie ma problemu,
                                      teraz tylko raczki wymodelowacwink
                                      A tak wogole to juz teraz zaczną sie dla nas lepsze czasy! nowalijkiwink
                                      zodkieweczki, ogoreczki, kalafiorek młody, kapustka swiezutka! a jak juz beda
                                      pomidorki to juz tylko plazowac!!!wink
                                      Ania
                                      • pannamaga Re: Hej plazowiczki 2! 25.03.05, 15:12
                                        Po pierwsze: WITAJ Soniu! kAZDA Z NAS ZACZYNALA KIEDYS TAK JAK I tY, WIEC
                                        ZAPRASZAMY I LICZYMY NA SZCZEROSC I WSPARCIEsmile
                                        No dobrze dziewczynki,
                                        Odnosnie mojego menu pisze na swoim watku do wtorku, a od wtorku zaczynam z
                                        Wami na wspolnymsmile Bardzo podoba mi sie pomysl ze "schodkami"! Mysle, ze sie
                                        sprawdzi.
                                        JA DZISIAJ MAM DZIEN WOLNY< WIEC STAD TAKI HAOS W MOIM PISANIU>
                                        Caluje Was swiatecznie i slonecznie, bo dzis w Krakowie piekne slonce!!
                                        Trzymajcie brzuszki na wodzy i do uslyszenia dla tych, co w drodzesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka