Cześć dziewcyzny,
jestem tu po raz piewrszy poczytała już sobie troszke o Was i o Waszych
zmaganiach w tej diecie. Jesli chodzi o mnie to chleba makaronu ryzu
ziemniaków slodyczy nie jem od tyg. JAkoś daje sobie rade ale takiego
cukeirak to bym sobie zjadla. Skusilam sie jedynie dzisiaj po raz pierwszy na
gorzka czekolade tabliczki - bo juz nie moglam wytrzymac

a wczoraj zjadlam
jednego loda odtluszczonego (tak jak pisali w ksiazce). Wazylam na poczatku
diety 56kg teraz waze 53,5kg czyli waga sie ruszyla ale jaoks tak jeszcze nie
widze zebym byla szczuplejasza mam 165cm i daze do wagi 49-50kg gdyż wtedy
najlepiej sie czuje. A jak to jest u was? napisze jeszcze ze biegam jeszcze
15-20 dziennie rano potem wieczorkiem robie ciwczenia na posladki uda no i
brzuszki tak w sumie tez 15-20 min. Pozdrawiam