Dodaj do ulubionych

Chyba znowu jedynka....

14.07.06, 13:51
Witam drogie Panie!

Niestety ale moja waga milczy jak grób, więc postanowiłam jej trochę pomóc i
wrócić od poniedziałku na jedynkę. Myślę, że przyczyną jest zbyt duża ilość
owoców. Efekty są i tak imponujące (bo miło kupować rozmiar 38, ale ja bym
chciała moje dawne 36), ale...Pocieszeniem jest to, że nie waga stoi a nie
rośnie, mimo paru grzeszków, ale cóz na jedynce byłam bardziej
zdyscyplinowana. Muszę zgubić jeszcze te 3 kg....
Croatia is coming...
Obserwuj wątek
    • sonkaka Re: Chyba znowu jedynka.... 14.07.06, 14:48
      Mam dokładnie ten sam problem, 1 faza to zupełna dyscyplina, a teraz...., ech
      szkoda gadać.....
      • cichoszanka Re: Chyba znowu jedynka.... 14.07.06, 15:10
        hej lachonkiwink
        to moze zaczynamy wspolnie od poniedzialku tj od 17lipca 2006???
        ja tez jestem łoś bo zamiast przejsc na druga faze to pzeszlam na slodycze i z 5
        kg zgubionych przez 2tygodnie 3kg znowu odzyskalam prawie ze w weekend!!!!!!!!!
        to jak zaczynamy zmagania z fałdami i silną wolą??\
        czekam na wyzwanie drogie panie!!!buziale
        • gosiula9 Re: Chyba znowu jedynka.... 14.07.06, 16:19
          No to do dzieła !!! Damy radę smile))))))
          • cichoszanka Re: Chyba znowu jedynka.... 14.07.06, 17:43

            -to dobra gosiula,zaczynamy odponiedzialku,trzeba sie jakos przygototwac jakies
            zakupki nie??
            • gosiula9 Re: Chyba znowu jedynka.... 14.07.06, 18:28
              No tak we dwie zawsze raźniej. Będziemy wpisywały swoje menu, a jakby co to mam
              twój numer gg, to sobie może od czasu do czasu pogadamy smile

              p.s.skąd jesteś i ile lat ma Twoje dziecko?
              • cichoszanka Re: Chyba znowu jedynka.... 14.07.06, 23:37

                gosiulka,moje bejbi ma dopiero 5ipol miesiaca,karmie piersia ale to nic nie daje
                mi(w sensie ze lepiej sie chudnie czy cos),wygladam jak elefantaosad

                moj numer gg to 4583784 jak cos to wal jak w dym ja czekamsmile
                buziale papa
                ps.jestem z gorzowa wlkp,mam 21lat,na imie Askasmileciao!!!
                • gosiula9 Re: Chyba znowu jedynka.... 15.07.06, 13:11
                  Ja jestem ze Szczecina, więc to niedaleko, a mój maluszek ma 4,5 roku
                  • ankasza Re: Chyba znowu jedynka.... 15.07.06, 21:52
                    Przyłączam się do was.Może bardziej czytająco niż pisząco.Ale akurat 3 kg mam
                    do zgubienia, bo mnie zaczynają gubić wszelkie grille itp.Więc od poniedziałku
                    znowu jedynka.
                    pozdrawiam
                    Anka
                    • chcedoholandii Re: Chyba znowu jedynka.... 16.07.06, 11:09
                      ja tez mam 3 kilo do zrzucenia smile zaczelam wczoraj. bylam juz na jedynce,ladnie schudlam, potem dwojeczka czyli: owoce kilogramami, slodycze kilogramami, a chleb dla odmiany tylko wieczorami smile no i musze przyznac ze przytylam tylko jedno kilo - nie wiem jakim cudem tak malo. w kazdym razie trzy kilo musze schudnac i tyle! moge z wami pomimo tego ze mam juz drugi dzien ?
    • cichoszanka Re: Chyba znowu jedynka.... 16.07.06, 21:14

      -laski przejdzmy zatem na post pt"kto zaczyna ze mna9znowu)fazeI
      i zaczynajmy juz ta diete o jak nie teraz to juz nigdy nie???no to czekam na was
      drogie panie na posciku hehe gosiula a ty ile masz do zrzucenia???walczysz
      jeszce od ciązy czy wrocilas do swojej wagi a teraz znowu przytylo??
      buziale
      • chcedoholandii Re: Chyba znowu jedynka.... 16.07.06, 22:24
        a nie mozemy tu zostac? po co 15 topikow? smile
        • gosiula9 Re: Chyba znowu jedynka.... 17.07.06, 00:18
          Ja mam do zrzucenia jeszcze jakieś 3 kg. Na SB schudłam ok.7kg, ale teraz waga
          mi stanęła i ni cholery nie chce spadac. Więc postanowiłam jej pomóc i wrócić
          na jedynkę.
          Od jutra do roboty!!!!!

          • chcedoholandii Re: Chyba znowu jedynka.... 17.07.06, 21:46
            ja na jedynce schudlam w maju 8 kilo i trzymam (poza jednym co wrocil). teraz bym chciala dwa/trzy kilo doslownie. i tak wiecej nie zrzuce bo: primo - jestem juz szczupla, secundo - moj sposob zywienia od paru tygodni wyglada jak niescisla jedynka, wiec nie bedzie to zadna duza zmiana. na razie luzik. dieta sie trzyma ladnie od soboty. 3mam za was kciuki
            • gosiula9 F1dzień 1 17.07.06, 23:26
              • gosiula9 Re: F1dzień 1 17.07.06, 23:29
                sniadanie:plaster chudego twarogu
                II śniadanie: 8 migdałow + kawa czarna
                obiad: zupa gulaszowa
                podwieczorek:kawałek kiełbasy
                kolacja:gulasz z kawałkem mięsa z grilla

                przez cały dzień popijałam na przemian wodę z pepsi light
                • cichoszanka Re: F1dzień 1 18.07.06, 12:20

                • gosiula9 F1dzień 2 18.07.06, 17:38
                  śniadanie:kurczak wędzony
                  II śniadanie: jogurt naturalny
                  obiad:gulasz i pół papryki surowej
                  podwieczorek:3 allpenliebe be cukru i kubek mleka sojowego

                  dzisiaj wypiłam jeszce puszkę pepsi light
                  • gosiula9 Re: F1dzień 2 18.07.06, 23:36
                    Niestety ale zjadłam jeszcze kolację, tzn trochę fistaszków
                    • chcedoholandii Re: F1dzień 2 19.07.06, 18:30
                      sniadanko: pomidor i twarog
                      obiad: zupa cukiniowa
                      kolacja: ogorki z twarogiem i odrobina maslanki

                      upal. nie chce mi sie jesc uncertain jutro caly dzien poza domem. zamierzam w ramach obiadu zabrac ze soba salatke i jajka na twardo. ale wiecie co? zmizernialam od soboty smile hehe, czyli dziala
            • gosiula9 F1dzień3 19.07.06, 23:12
              sniadanie:kawałek twarogu
              obiad:pieróg z warzywami
              podwieczorek:kawalątek tofu
              kolacja:galaretka z kurczęcia(taka w pojenmniczku gotowa)


              Chcedoholandii ja też chcę zgubić gdzieś 3 kg i będzie ok. Tyle ważyłam przed
              ciążą i to by mnie kompletnie usatysfakcjonowało smile
              Fajnie że dołączyłas do mojego wątku smile)))) bo już się zastanawiałam czy się
              nie przenieść do innego, bo jakoś tak głupio pisać jadłospis samej sobie.
              Kiedyś plażowała ze mną Raszelika, ale gdzieś zaginęła.
              RASZELIKA, GDZIE JESTEŚ???
              • chcedoholandii Re: F1dzień3 20.07.06, 21:42
                alez mialam dzis dzien uhuhuhu! meczacy ze tak powiem lagodnie. ale juz po bolu, juz w domku, kolacyjka, telewizorek smile

                sniadanie: jajka dwa i pomidor
                obiad: zapakowana do pudelka zielona fasolka ugotowana i kawal mięcha
                kolacja: ogorki duszone w odrobinie kefirku smile mmm z koperkiem a co

                do tego okolo dwadziescia litrow kawy z chudym mlekiem smile

                malo nas tu troszke ale co tam. wazne ze dieta daje rade. zeby tylko upaly sie skonczyly juz buee
              • gosiula9 F1dzień4 -niestety grzechy 21.07.06, 00:04
                śniadanie: serek homogenizowany 0%
                II śniadanie: lody na patyku waniliowe
                obiad:kalafiorek z piersią usmażoną na oliwie
                kolacja:5 kostek czekolady gorzkiej z migdałami i orzechami

                Kurde ten czwarty dzień to zawsze dla mnie jakiś krytyczny. Już drugi raz
                zdarza mi się jedynka i za każdym razem w czwartym dniu słabnę(taka moja natura
                chyba), więc żeby nie zemdleć zżarłam lody -fajne lekarstwo- a później już z
                czystego obżarstwa zjadłam tę czekoladę - bo akurat przywieziona z Niemiec więc
                trzeba było jej skosztować - a co!!!
                Od jutra pokuta i pokorne plażowanie smile
                • cichoszanka Re: F1dzień4 -niestety grzechy 21.07.06, 10:53

                  hej gosiula!!nie zalamuj sie!!przy tej diecie czlowiek ma takie spadki cukru,ze
                  czasami musi cos zesc bo trzustka nie do konca sama wszystko wyreguluje,przeciez
                  cale zycie jemy cukier i nagle nic,wiec nie ma bata zeby czuc sie
                  rewelacyjnie,to tak jakby po28latach palenia,ktos nagle rzucil przeciez organizm
                  nie wie co sie dzieje,wariuje,ja raz mialam taki spadek cukru ze malo nie
                  zemdlalam w sklepie na domiar zlego mialam w nosidelku niemowle,wiec nie
                  ogladajac sie na ludzi wzielam princesse z polki szyko otworzylam i
                  zjadla,oczywiscie poczulam wielka ulge i sennosc,poszlam dopiero do kasy
                  zaplacic za papiereksmilei jak pijana wyszlam ze sklepu,nie mozna igrac z wlasnym
                  cialem bo w koncu sie zbuntuje-tak mi sie wydaje ,wiec 1lod na 4dni nie zabije
                  cie a moze jednak wzmocni...smilejak masz gg to wyslij mi swoj numer na moje gg
                  ok??buziale
                  • chcedoholandii Re: F1dzień4 -niestety grzechy 22.07.06, 15:44
                    no dobra. czas spojrzec prawdzie w oczy: wczoraj... sie... upilam. tak. zostalam podstepnie wyciagnieta na impreze. a tam... piwo. wino. owoce. KANAPKI (KURDE PRZECIEZ JA W OGOLE NIE JEM CHLEBA!! ALEZ MUSIALAM BYC WCIETA).

                    czuje sie jak zdrajca. Gosiula wybacz smile plis. dzis znow na plazy i teraz niew iem czy liczyc od poczatku, czy kontynuowac. chcialam schudnac trzy kilo, po tygodniu schudlam jakies 1,5 wiec chyba zrobie tak ze po prostu pociagne ta pierwsza faze az zgubie te nastepne 1,5 (albo 2 no bo wczoraj...) jacie, jak ja nie lubie porankow po przerwaniu diety - gorzej niz kac! to kac moralny!
                    • gosiula9 Re: F1dzień4 -niestety grzechy 23.07.06, 00:16
                      Nie przerywać!!! W żadnym wypadku. Zapomnieć i dalej plażować smileTak jakby Ci
                      się film urwał, nic nie pamiętasz, to dobrze. Nie zadręczaj się, nie ma sensu.
                      Ja też troszeczkę pogrzeszyłam (zjadłam 2 gofry, wprawdzie słodzone fruktozą,
                      ale na mące). Tak więc pokuta i rozgrzeszenie i jedziemy dalej z tym koksem.
                      Od jutra dalej I faza i cisz się życiem, a nie zadręczaj - przecież 1,5 kg
                      masz i tak do przodu, prawdasmile))))))
                      • chcedoholandii Re: F1dzień4 -niestety grzechy 23.07.06, 09:18
                        tak jest tak jest!!! nie przerywam, nie przerywam! na wage nie weszlam, bo uwazam ze nawet jesli jest tam + cos tam to i tak nie ma sensu sie denerwowac, bo ostateczny cel jest bardzo blisko i na pewno sie uda.

                        ale sie ciesze ze juz po wszystkim. naprawde nie cierpie grzeszyc smile
                        jak mawia moj instruktor jazdy: spoko, teraz juz bedzie coraz lepiej smile
                        • chcedoholandii Re: F1dzień4 -niestety grzechy 23.07.06, 22:38
                          sniad: salatka pomidorowa
                          obiad: kawalek kurczaka, zupa pomidorowo-kalafiorowa i duzo kalafiora
                          kolacja: ogorki z pokrojonym serem feta i znowu pomidorowa

                          ach, jak dobrze znow byc na diecie. jutro ciezki dzien - biore do pudelka jajka na twardo i fasolke szparagowa.
                          • gosiula9 Re: F1dzień4 -niestety grzechy 23.07.06, 23:06
                            No u mnie spotkanie bez grzechów uff... skończyło się na małej espresso -
                            jestem z siebie dumna, nawet nie wzruszało mnie to że inni jedli deserki
                            • gosiula9 F1 dzień 7 23.07.06, 23:10
                              śniadanie: pekinka,pomidor,ogórek,rzodkiewka,koperek, jajko z sosem vinegret
                              przegryzka:3 kostki gorzkiej
                              obiad:pierś ugotowana+surówka z ww warzyw
                              • gosiula9 F1 dzień 8 24.07.06, 20:38
                                śniadanie:sledźw pomidorach + ogórki kiszone
                                przegryzka:2 allpenliebe bez cukru i kawa czarna
                                obiad: zupka chińska smile i serek Hochland light -trójkącik
                                • chcedoholandii Re: F1 dzień 8 25.07.06, 11:15
                                  a wczoraj bylo tak:

                                  sniadanko: pare lykow maslanki, bo sie nie wyrobilam z niczym
                                  obiad: fasolka, jajka
                                  kolacja: pozno i w ogole smile sardynki wedzone, pomidory i ogorki, pare plastrow poltlustego zoltego sera smile a co!

                                  dzisiejsze napisze potem! nie dajmy sie upalom
                                  • chcedoholandii Re: F1 dzień 8 25.07.06, 21:17
                                    gooorącooooooooooo... ponoc tak ze dwa tygodnie ejszcze tongue_out

                                    sn: yyyy...aha! ogorki
                                    obiad: kalafior, zupa, kurczak
                                    kolacja: cukinia taka wielka, troche zupy i no coz... kakao, mleko, slodzik. duzo.

                                    nie wiem czy chudne. za to puchne na pewno
                                    • gosiula9 F1 dzień 9 25.07.06, 21:24
                                      śniadanie:jajecznica z 2 jajek
                                      obiad:ryba z leczo
                                      kolacja: 4 kostki czekolady gorzkiej z orzechami, a co smile

                                      Wieczorkiem ćwiczenia. Auuu bolało.....

                                      p.s.Gdzie się podziała Cichoszanka???
    • gosiula9 F1 dzień 10 26.07.06, 22:20
      śniadanie:chudziutka kiełbaska drobiowa,pół pomidora i jajko
      przegryzka:galaretka słodzona słodzikiem
      obiad:kawałek kotleta i troszkę kapusty z koperkiem

      na kolacyjkę kilka kosteczek czekoladki gorzkiej smile)))
      • chcedoholandii Re: F1 dzień 10 26.07.06, 23:33
        u mnie tak:

        sn: kawal zoltego sera z pomidorami
        obiad: zupa, cukinia duszona z pomidorami smile kawalek kurczaka
        kolacja: 15 kilo ogorkow smile z octem, sola i pieprzem - mniaaaam, serek homogenizowany naturalny

        potem kakao i juz smile

        Gosiula - ale my pieknie plazujemy smile naprawde!
        • gosiula9 F1 dzień 11 27.07.06, 20:30
          No niestety dzisiaj troszkę "poszłam w góry" -jestem u mamy smile))

          śniadanie: kapusta z koperkiem
          przegryzka:sporo winogronek
          obiad:dokończyła odrobinę rosołku po moim synku,plasterek szynki i pomidor
          przegryzka:lody na patyku śmietankowe -taki upał...
          kolacja: trochękurczaczka wędzonego

          Kurde mać sad(((((((
          • chcedoholandii Re: F1 dzień 11 28.07.06, 21:14
            spokojnie Gosia, damy rade smile u mnie dobrze. mnostwo pracy takze o zarciu prawie nie mysle. wczoraj very good ale troche nie pamietam co dokladnie smile
            dzis:

            rano: pomidor i szynka
            obiad: cukinia i zupa
            kolacja: jajka i ogorki
            • gosiula9 Re: F1 dzień 11 29.07.06, 10:59
              Boże przy Tobie mam kompleksy sad jak Ty to robisz , że tak mało jesz i nie
              grzeszysz. Mój wczorajszy dzień nie był lepszy:

              śniadanie:galaretka z kurczakiem i jajkiem
              przegryzka:2 ciastka
              obiad:trochę zupy pomidorowej do popicia + dokończenie śniadaniowej galaretki
              przegryzka:plaster arbuza sad(((((((((((((((((
              kolacja:sałatka z kurczakiem

              Odnoszę wrażenie, że dopóki nie wróce do domu, to u mojej mamy sąraczej góry
              niż morze smile))))))))
              Pozdrawiam
              • chcedoholandii Re: F1 dzień 11 29.07.06, 13:13
                wykrakałaś smile))

                od rana łoję tłuste mleko (no bo innego brak a ja już chyba z piątą kawę) no i... aaaarbuuuuuuuuz!!!!!!!!!!!!!!!! kurde no, w tesco 0,69zl za kilo - grzechem byloby nie skorzystac!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka