Dodaj do ulubionych

GRZESZNICA.... ]:P

17.08.08, 22:00
Zakładam ten temat, bo chcę się dowiedzieć, jakie grzeszki
najczęściej zdarza się wam popełniać na SB ;P?? I czy sa one podobne
do moich? Ja przyznam szczerze, że juz tak z tydzień grzeszę, ale od
jutra( bo to poniedziałek ;D)WRACAM!! Ale wracając też do tematu,
najczęściej są to słodycze (ubóstwiam kitkaty peanut butter, nutellę
i mleczne(a nie gorzkie niestety) czekoladki...)a poza tym moją
słabością są orzeszki..Muszę sobie jakoś zakodować tę starą maksymę,
że nie żyje się po to ,by jeść, ale je po to, by żyć! A bez tych
czekoladek myślę, że bym jednak przeżyła ;P
Obserwuj wątek
    • gina1 Re: GRZESZNICA.... ]:P 18.08.08, 19:30
      mi strasznie ciężko wytrzymać jedynkę bez owoców, szczególnie teraz
      kiedy ich jest pełno, soczyste smaczne słodkie....mniammmmm; jak się
      uprę na SB to do słodyczy mnie nie ciągnie, jakoś potrafię sobie
      zakodować, ale te owocki....
      • kasia_g4 Re: GRZESZNICA.... ]:P 18.08.08, 20:28
        Ja bez owoców wytrzymałam. Tylko teraz na II zdarza mi się złapać
        jakieś ciasteczko. Mam wyrzuty sumienia z tego powodu ale pocieszam
        się tym, że będąc na SB jest to tylko jedno lub dwa ciasteczka a nie
        całe mnóstwo jak przed dietą.
        • justyna2506 Re: GRZESZNICA.... ]:P 18.08.08, 21:41
          ja również już na II fazie, I przeszłam czasami grzesząc, najbardziej lubię
          orzeszki w czekoladzie, coś w stylu M&M i nie raz podkradałam je z szafki.
          powiem szczerze, że w sumie nic sobie z tego nie robiłam, troszkę cukru nie
          zaszkodzi, a kiedy przypomnę sobie ile jadłam przed dietą... schudłam pięknie
          4kg w 2 tyg i po miesiącu diety czuję się już dużo lżejsza, chociaż nie odmawiam
          sobie słodkich przyjemności. oczywiście zachowuję umiar wink
          • effrel Re: GRZESZNICA.... ]:P 19.08.08, 16:47
            też kiedyś nie lubiłam gorzkiej czekolady,ale dzięki south beach
            przestałam lubić mlecznąsmile pozostała jedynie słabość do rumowej i
            nadziewanych- złoty kasztan,kokosowa czy toffino,ale gorzką
            polubiłamsmile- trzeba czasu.. co do grzeszków to trochę przesadzałam z
            pistacjami czy właśnie gorzką czeko ale poza tym luz no i i tak
            schudłam i chudnęsmile podobnie jak justyna lubię orzechy w
            czekoladzie.. a owoce jasne,że lubię,ale 2tygodnie (ja wytrzymałam
            4) to przecież nie długosmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka