Ostatnio zaczęłam jeść w większych ilościach grapefruity.
Chciałam znaleźć trochę więcej informacji o tych owocach i dotarłam
do sprzecznych informacji:
- że czerwone najzdrowsze
- że najlepsze są jednak inne
- że czerwone w ogóle nie mają tej substancji, która ułatwia
odchudzanie
- że po czerwonych najłatwiej się chudnie
- że należy je jeść razem z tymi gorzkimi błonkami
- że nie jest to konieczne, bo wystarczy sam miąższ
Czy ktoś mógłby mi powiedzieć kogo mam słuchać?