gradufka
17.02.05, 11:41
Niedawno moja kolezanka i ja bylysmy na koncercie pewnego armenskiego
zespolu. Udalo nam sie przedostac w tajne korytarze budynku opery i rozmawiac
z muzykami. Kiedy Pan Szef Zespolu dowiedzial sie, ze jestesmy z Polski,
pierwsze jego slowo komentarza brzmialo: "Krakow!"
A o Zielonej Gorz nawet nie wspomnial!