karolkaaaaaaa
03.01.10, 22:32
Chciałabym zasięgnąć Waszych opinii.
Od 6 lat jestem w związku, mamy śliczne , małe dzieci, od czterech lat nie
sypiamy ze sobą. Na początku było na prawdę super, w łóżku też, później on się
stresował zmianą pracy, miejsca zamieszkania , ok rozumiałam, no ale ile można
się stresować, pół roku , rok, dwa lata itd... Czekałam, wierzyłam, starałam
się zrozumieć, był dwa razy u lekarza i na tym koniec, więcej nie poszedł.
kiedyś to było nie do pomyśłenia , tyle czasu bez seksu, nawet się nie
przytulamy, nie całujemy no po prostu nic!
On jest dobrym człowiekiem i na tym się kończy, robi zakupy, gotuje , ma dobry
kontakt z dziećmi, spokojny, nie jest nerwowy, nie unosi się, jak o coś proszę
to stara się to spełnić. Miał ciężkie dzieciństwo, surowa matka, nie nauczyła
go czułości ale z drugiej strony przez 2 lata było idealnie. Ja już po
prostu wysiadam. Brakuje mi seksu, czułości itp... Ja już nie wiem czy po tylu
latach mogłabym iść z nim do łóżka.
Co robić? Nie chcę rozbijać rodziny ale jestem młoda i potrzebuję bliskości
faceta.