22.11.10, 11:44
Pewna mi znana osoba, strasza, ale jeszcze nie aż tak bardzo bo 73 lata, to dziś nie jest aż tak wiele, ludzie dożywają późniejszych lat. No więc ona, postanowiła że się ze wszystkimi pożegna. Uważa,że jej chwila nadchodzi, ona się już dość nażyła. W sumie jest całkiem zdrowa, nic specjalnie jej nie dolega.Ale cały czas powtarza na okrągło,że już tuż, tuż...odejdzie w zaświaty.

Jednak chyba coś nie tak z psychiką ma, bo też ciągle mówi o nadchodzącej grożbie kataklizmu, jakoby karze boskiej, za grzechy ludzkości. Według niej Bóg wybaczył Stalinowi, jednak ludzkości nie jest w stanie wybaczyć rozpasania, itp, itp takie jej gadania.
Ja za udział w stypie podziękowałam i powiedziałam, że nie biorę udziału w stypie jeszcze żywego nieboszczyka, bo nie jest to dla mnie normalne. W końcu nikt nie wie ile mu sądzone....

I jak z nią rozmawiać, jak ją przekierować na inne tory myślenia?
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: Stypa... 22.11.10, 11:48
      Może nie trzeba jej przekonywać? Wiesz w tym wieku to niektórzy mają już w sobie bezkompromisowość i ostrość oceny, może faktycznie coś z tym kataklizmem jest na rzeczy. :)
      Albo ona tak się przygotowuje do odejścia, na zasadzie, żę i tak jej już bedzie lepiej, jak my tu z tym kataklizmem będziemy cierpieć :).
      PS
      Czy u Ciebie już śnieg?
      • crazy_witch Re: Stypa... 22.11.10, 12:03
        U mnie snieg z deszczem....

        Nie rozumiem takiego zachowania. Jest to dla mnie wymuszenie litosci i uczuc dla niej. W sumie to czlowiek przez cale lata slyszal od niej jedynie tyrady i grozby.
        Ta rozmowa mnie zaskoczyla....
        • hipnozaur Re: Stypa... 22.11.10, 12:47
          To jakaś schizka musi być.
          • crazy_witch Re: Stypa... 22.11.10, 13:11
            Wiesz problem jest taki,ze sie nie znam na schizofrenii. Jak ta schizofrenia naprawde wyglada z bliska, ale cos jest nie tak z jej psychika. Przeciez zycie jest takie piekne, swiat cudowny, ta piekna natura dookola, tam gdzie ona mieszka jest rezerwat specjalnych drzew srodziemnomorskich, rozkosz dla oka...a ona ciagle o tej smierci, tylko gada...
            Czasami mowi,ze slyszy glosy...swietych...Moze to jest jakis slad o chorobe.
            • hipnozaur Re: Stypa... 22.11.10, 13:19
              To nie ślad, to jest główna oś schizy. Długo tak ma?

              Śródziemnomorska kraina? Już myślałem, że pod śniegiem leżysz, zasypana po uszy i ledwo Ciebie widać.
              • crazy_witch Re: Stypa... 22.11.10, 13:36
                Nie, ja mieszkam w jednej z starych dzielnic, w ktorej jest rezerwat ptakow w okolicach lesnych...:=) A o osoba, o ktorej pisze mieszka w innej czesci swiata...
                Ma to od dawna, ale to co slyszy to tylko czasami, nie na codzien...
                Dzieki za wskazowki...;=)
                • crazy_witch Maly test na schizofrenie.... 22.11.10, 14:24
                  tak sobie dumalam nad ta schiza i znalazlam maly test, w sumie ciekawy....


                  psychcentral.com/quizzes/schizophrenia.htm
    • manka_swojska Re: Stypa... 22.11.10, 13:29
      Witch, Twoja znajoma nie jest przypadkiem odosobnionym, wielu starszych ludzi mowi i mysli podobnie. Tez uwazam, ze nie jest to normalne, ale juz nic sie nie da zrobic. Bedzie zyc jeszcze 20 lat i wciaz powtarzac to samo.
      • crazy_witch Re: Stypa... 22.11.10, 13:38
        Ja jej zycze wszystkiego co najlepsze i niech zyje i wiecej, jedynie ze tak malo znam sie na psychologii, aby zrozumiec do diaska skad to sie wzielo i jak to traktowac...
    • dzanky Re: Stypa... 22.11.10, 15:00
      Ostatnio slyszalam od znajomego historie o babci, ktora po 60-tce zaczela sie ze wszystkimi zegnac i wypatrywac smierci. Po 90-tce sfrustrowana czekaniem popelnila samobojstwo. Podobno byla calkiem zdrowa na ciele i umysle, tylko niecierpliwa;)
      • crazy_witch Re: Stypa... 22.11.10, 15:03
        A moze w takim zachowaniu jest chec zwrocenia na siebie uwagi? Sama nie wiem i nie bardzo rozumiem...
        • 3.kaska Re: Stypa... 22.11.10, 21:53
          Starsi ludzie czuja nieuchronnosc zblizajacej sie smierci i chca o tym mowic. Tylko ze nikt nie chce ich sluchac bo wspolczesny swiat jest taki ze smierci zaprzecza. Ja tam rozumiem ta staruszke i chetnie bym ja potrzymala za reke. Chociaz z ta kara boska i kataklizmami to troche przegina:-)
    • koala_tralalala Re: Stypa... 25.11.10, 22:18
      Ludzie przechodza kilka faz gdy smierc staje sie coraz bardziej realna: od buntu i niezgody po pogodzenie sie i spokoj. Znam 85-latke, wowczas 80-lenia, ktora autentycznie buntowala sie ze koniec JUZ moze nadejsc. Byla rozzalona i wrecz zla. Z perspektywy 20-30latka to absurd, a przeciez rownoczenie normalny stan przez jaki sami przejdziemy.

      Ciekawe jakie motywy kieruja opisana przez ciebie pania: pogodzila sie czy pozegnaie ma byc demonstracja, krzykiem: "zjmijcie sie mna, ja wiaz jeszcze zyje!".
      • crazy_witch Re: Stypa... 25.11.10, 22:38
        Dzieki koala za wpis. Osobie szczegolnie zalezy na mnie i mojej uwagi oraz relacji do niej. Ona zrobila mi duzo zlego. Co w koncu gdzies tam 'wybaczylam' ale nie mam ochoty na blizszy kontakt z nia. I nie chce aby tu przyjezdzala, ani nie chce do niej jechac. Myslalam,ze zwykla rozmowa przez skypa wystarczy, ale jednak nie.
        Przyjac jej zaproszenie do owego pozegnania, to tak jakby dac jej 'odpuszczenie' za te paskudztwa, ktore w zyciu zrobila. Zreszta nie tylko mi. Byloby jej lzej z tego swiata schodzic...
        A dla mnie to nadal ta sama egoistyczna osoba, nawet nie pomysli,ze czlowiek moze np. zginac przechodzac przez ulice itp. sytuacje...
        • dzanky Re: Stypa... 25.11.10, 23:17
          Moze faktycznie to jest taka proba zwrocenia na siebie uwagi i takie jej wolanie o wybaczenie.
          Faktem jest jednak, ze jest juz starsza osoba i predzej czy pozniej umrze, jak kazdy z nas. Statystycznie patrzac to jednak chyba przed Toba...
          Pomysl czy nie warto zdobyc sie na wybaczenie. Ale takie prawdziwe... Mysle, ze to bardzo oczyszcza i pomaga, obu stronom.
          Wszyscy popelniamy w zycu bledy i nikt z nas nie jest idealem. Jesli rozstaniecie sie w takiej niedomknietej relacji, to czy nie bedzie to dla Ciebie ciezarem? Czy nie bedziesz czegos zalowac?
          • crazy_witch Re: Stypa... 26.11.10, 21:20
            Mysle,ze masz racje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka