Dodaj do ulubionych

dyskryminacja

19.03.05, 14:06
czy spotkaliscie sie w miejscu pracy /lub innym/ z dyskryminacja np z powodu
swojej
orientacji seksualnej, lub z jakiegos innego powodu? jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • tamta_strona_marzen Re: dyskryminacja 19.03.05, 18:11
      nikt nie czuje sie albo nie czul dyskryminowany???? szczesciarze... hm a moze
      WY dyskryminujecie NOWYCH na tym forum...??? myslalam ze znajde tu kogos do
      wymiany pogladow na ten temat, ale chyba sie pomylilam.. coz, pogadam ze swoim
      psychiatra:D
      • alicja-ciekawska Re: dyskryminacja 19.03.05, 18:17
        tamta_strona_marzen napisała:

        > nikt nie czuje sie albo nie czul dyskryminowany???? szczesciarze... hm a moze
        > WY dyskryminujecie NOWYCH na tym forum...??? myslalam ze znajde tu kogos do
        > wymiany pogladow na ten temat, ale chyba sie pomylilam.. coz, pogadam ze
        swoim
        > psychiatra:D


        poczekaj !
        pewnie ze kazdy z nas byl dyskryminowany /ale ostre slowo!/
        -ja zwykle tlumacze sobie ze Ci ludzie mnie nie znaja,
        boja sie mnie i tego co moge ze soba wniesc.
        Strach przed nowym i nie znanym.
      • aretha04 Re: dyskryminacja 19.03.05, 18:18
        owszem, w czasach socjalistycznych byłam dyskryminowana w pracy, bo jako
        panienka miałam mniejsza pensję niż osoby zamężne, a kawalerowie płacili nawet
        tzw. "bykowe":)
        całe szczęście, że teraz jest inaczej:)
        pozdr.
        A.
        • tamta_strona_marzen Re: dyskryminacja 19.03.05, 18:23
          aretha04 napisała:

          > owszem, w czasach socjalistycznych byłam dyskryminowana w pracy, bo jako
          > panienka miałam mniejsza pensję niż osoby zamężne, a kawalerowie płacili nawet
          > tzw. "bykowe":)
          > całe szczęście, że teraz jest inaczej:)

          czy to byla dyskryminacja, czy po prostu taki byl sposob wynagradzania, ze
          samotni dostawali mniej, a ci z rodzinami na karku wiecej, bo dzieci itd?
          podobnie ja moge powiedziec, ze jestem dzis dyskryminowana bo nie dostaje
          wolnego na dziecko (ktorego nie mam), a mamusia z sasiedniego pokoju dostaje...
          • aretha04 Re: dyskryminacja 19.03.05, 18:34
            ad 1 - taka była zasada, głupia, bo wynagradzaniee nie według umiejętności, a
            statusu rodzinnego, może to nie była dyskryminacja, ale tak sie czułam
            ad 2 - takie jest prawo i słusznie, chociaż dzieci nie mam nie czuję się
            pokrzywdzona
            pozdr.
            A.
    • qw5 Re: dyskryminacja 19.03.05, 19:17
      Tak, jak jestem w salonie samochodowym, to panowie-sprzedawcy wyskakują do mnie
      od razu z próbkami lakieru:)) Zanim zdążę ich popytac o silnik i inne sprawy.
      • magic00 Re: dyskryminacja 19.03.05, 20:09
        U mnie w pracy jest taki facet, co cały czas sadzi seksitowskie teksty, co
        prawda nie do mnie presonalnie, ale nieprzyjemnie jest tego słuchać.
        Może nie mam poczucia humoru, ale jakoś dziwnie nie śmieszy mnie gadanie, jakie
        to baby są głupie i beznadziejne.
        • tamta_strona_marzen Re: dyskryminacja 19.03.05, 21:13
          jak reagowac gdy ktos dyskryminuje mnie robiac niedyskretne i malo kulturalne
          aluzje dotyczace mojej odmiennej orientacji?
          wlasciwie nie wiem nawet czy to dyskryminacja, ale nigdy z ta osoba nie
          rozmawialam o sobie, o tym kim jestem, dowiedziala z innych zrodel (domyslila
          sie i potwierdzila u kogos), i chyba tymi aluzjami chce mi pokazac ZE WIE (hehe
          jaka to ona sprytna i cwana niby)... jest to niesmaczne, zle sie to znosi,
          nieprzyjemnie mi za kazdym razem gdy to slysze:/
          • malgo18 Re: dyskryminacja 19.03.05, 22:01
            Jeśli te aluzje są tak wyrażne,że nie będzie miała szans
            wmawiania Tobie,że żle zrozumiałaś,zapytaj wprost o co
            chodzi,co ma na myśli i dlaczego jest taka "zainteresowana"
            tematem.NIe musisz wcale mówić,że się czujesz dotknięta,lub
            że w ogóle Ciebie to dotyczy.Wystarczy jak sądzę tekst typu:nie rozumiem,
            mógł(a)byś mi wyjaśnić co masz na myśli lub dlaczego ty ciągle mówisz o
            tym.Tylko nie ograniczaj się do jednorazowej akcji i trzymaj nerwy na wodzy.
            Jeśli ma grubą skórę to powiedz,żeby nie nudziła ciągle o tym samym.
            Oczywiście pewności ,że pomoże nie ma.
            • tamta_strona_marzen Re: dyskryminacja 19.03.05, 22:05
              sa wyrazne, wypowiadane ze szczegolnym naciskiem, dodatkowo czasami w obecnosci
              innych osob
              dodam, ze dzieje sie to w pracy, relacja przelozona-ja
              • malgo18 Re: dyskryminacja 20.03.05, 00:14
                No tak,sprawa utrudniona tym,że to przełożona.
                Dlatego ważny jest spokojny ton.Pytanie co pani ma
                na myśli bo nie rozumiem ,jest w sumie neutralne,ale
                już powiedzenie,że nudzi nie jest wskazane.
                Specjaliści od asertywności mogliby lepiej doradzić.
    • rybolog Re: dyskryminacja 19.03.05, 22:44
      Wiesz, po dluzszym zastanowieniu, doszedlem do wniosku ze dyskryminuje.
      Naprawde...wole tych zatrudnic, co im Bozia urody nie dala...powaga. I jakos do
      tej pory nie zawiodlem sie na nich...ale jest to dyskryminacja.
      • tamta_strona_marzen Re: dyskryminacja 19.03.05, 23:11
        dyskryminacja czy intuicja?
        :D
        moze nieswiadomie wybierasz tych mniej ladnych bo tak ci intuicja podpowiada?
      • yast Re: dyskryminacja 20.03.05, 06:20
        Dyskryminacja ale pozytywna.
    • itsmeagain Re: dyskryminacja 20.03.05, 00:22
      A i owszem bardzo czesto sie z nia spotykam. Z powodu plci oczywiscie. Ale po
      tylu latach troche sie juz chyba przyzwyczailam do traktowania mnie jak smiecia
      przez roznych zakompleksionych facecikow. Nic sie na to nie poradzi.
    • seksuolog Dyskryminacja orientacji 20.03.05, 08:20
      tamta_strona_marzen napisała:

      > czy spotkaliscie sie w miejscu pracy /lub innym/ z dyskryminacja np z powodu
      > swojej orientacji seksualnej,

      Z ta orientacja jest czesto tak ze inaczej zorientowani robia w pracy manify ze
      swojej orientacji. W tym przypadku slusznie wywala sie ich z roboty bo praca nie
      jest od manifestowania orientacji. A oni czuja sie pokrzywdzeni.

      Natomiast jesli ktos przywleka na teren pracy jakies prywatne informacje o
      pracowniku to tez jak najszybciej powinno sie go wywalac z roboty.
      • tamta_strona_marzen Re: Dyskryminacja orientacji 20.03.05, 12:55
        nie robie zadnych manif ani innych cyrkow ze swojego powodu. W zyciu bys nie
        powiedziala patrzac na mnie ze jestem inna. Serio, nikomu nie wadze, wygladam
        jak moje hetero-kolezanki, i wszystko gralo, dopoki moja szefowa nie nabrala
        podejrzec bo "nie mam kolegow" i "na urlopy jezdze z kolezanka", i nie
        potwierdzila tego u kogos, kto wiedzial ode mnie.
        Czuje sie pokrzywdzona bo jej aluzje i inne teksty sa nie na miejscu i
        wypowiadane specyficznym ironiczno-zlosliwym tonem, a to boli. Poza tym,
        ostatnio zaczela na calego kopac pode mna doly, rozpowiadajac rozne klamliwe i
        krzywdzace rzeczy na moj temat, typu ze nie pracuje, nic nie robie, czesto
        jsetem nieobecna w pracy (fizycznie) itd... Nie wiem jak to ugryzc. Dziewczyna
        jest raptem 2 lata starsza ode mnie, wiec moge z nia pogadac jak z kumpela, ale
        nie wiem jak zaczac. O tych plotkach na moj temat wiem nieoficjalnie (tzn ona
        nie wie ze ja wiem).
        • seksuolog Manifa nie, Dyskryminacja nie 20.03.05, 13:25
          tamta_strona_marzen napisała:

          > jak moje hetero-kolezanki, i wszystko gralo, dopoki moja szefowa nie nabrala
          > podejrzec bo "nie mam kolegow" i "na urlopy jezdze z kolezanka", i nie
          > potwierdzila tego u kogos, kto wiedzial ode mnie.

          A mowilas o tym komus z pracy? Po co? Skad szefowa wie ze na urlop jezdzisz
          z kolezanka? Nie wolno przywlekac na teren pracy swojego zycia prywatnego.
          Nie myl tego z twoja orientacja, to dotyczy wszystkiego: rozwodu, posiadania
          kochanka, pogladow politycznych, religijnych. Nikomu nic do tego ale tez
          nie wolno robic manif na ten temat.

          > Czuje sie pokrzywdzona bo jej aluzje i inne teksty sa nie na miejscu i
          > wypowiadane specyficznym ironiczno-zlosliwym tonem, a to boli. Poza tym,

          Kup aparat do nagrywania i zbieraj dokumentacje. To sie moze przydac.

          > nie wiem jak zaczac. O tych plotkach na moj temat wiem nieoficjalnie (tzn ona
          > nie wie ze ja wiem).

          Jesli na terenie pracy robilas jakakolwiek reklame swojej orientacji to
          masz za swoje. Jezeli tego nie robilas to sie nie przejmuj.
    • xy2 Re: dyskryminacja 20.03.05, 12:58
      tak, ja jestem dyskryminowana przez spiralnego, nie mogę nic napisać bo mnie
      wyzywa
      • alicja-ciekawska Re: dyskryminacja 20.03.05, 13:00
        xy2 napisała:

        > tak, ja jestem dyskryminowana przez spiralnego, nie mogę nic napisać bo mnie
        > wyzywa


        -biedactwo!pisz dalej, a jak bedzie Cie wyzywal to ja mu odpisze ;DDD
        • xy2 Re: dyskryminacja 20.03.05, 13:12
          zastanawiam sie tylko dlaczego to robi, ale nie ważne
          • alicja-ciekawska Re: dyskryminacja 20.03.05, 13:13
            xy2 napisała:

            > zastanawiam sie tylko dlaczego to robi, ale nie ważne

            pewnie ze nie wazne ,nie odpowiadaj na jego zaczepki.
      • szelest.bzu Re: dyskryminacja 20.03.05, 21:09
        xy2 napisała:

        > tak, ja jestem dyskryminowana przez spiralnego, nie mogę nic napisać bo mnie
        > wyzywa

        w ustawieniach forum wpisz go do sekcji nieprzyjaciół i wygaś. Nie będziesz
        widziała co napisał.
        • forumromanum Re: dyskryminacja 22.03.05, 09:40
          ...sie spotykam codziennie...
          i sobie NIE RADZĘ!!!
          W mojej pracy jest BABINIEC a ja jeden z niewielu chłopów, i niby powinienem
          być na rękach noszony jako ten rodzynek..ale jestem ciężko przystojny i do tego
          mam własne zdanie więc z czasem, zostałem odsunięty od reszty towarzystwa...i
          od wszelkich podwyżek, dostaję zawsze najgorszą robotę, a przez całe dnie nikt
          ze mną nie gada..trwa to już ładnych parę lat...
          i chyba się do tego przyzwyczaiłem..
          ... uciekam w Internet...
          • pink.freud Re: dyskryminacja 22.03.05, 11:06
            Z lekka mnie zatkało.. od 1-go twojego postu na tym forum mam chęć dać ci w ryja. Dziwne, bo w ten sposób reaguje tylko na ORMOwców z forum społeczeństwo, kraj czy świat. Nawet nachalne cioty nie wywołują we mnie agresji, a jedynie współczucie.
            Jeśli chodzi o autorkę wątku, to nawet chyba nie chodzi o mobbing, a co dopiero dyskryminację, a zwyczajnie o problem z szefem.
            • j_ar Re: dyskryminacja 22.03.05, 12:05
              ty lobuzie, rodzynka ciezko przystojnego chcesz lac?.. czy wiesz jak mu ciezko?

              ;)
              • pink.freud Re: dyskryminacja 22.03.05, 18:53
                :))))))))))))))))
                Co nie:)
                Niektóre teksty zwalają z nóg. Rodzynek powinien je sprzedać do jakiejś telenoweli;)))
            • forumromanum Re: dyskryminacja 22.03.05, 14:15
              PINK..ten tekst to do mnie czy do autorki watku...?
              niezależnie od tego do kogo..
              należałoby się poradzić fachowca
              w dziedzinie "spokojności" . I co cię tak wkurza? wątek? czy osoba?
              wkurza bo co? bo ktoś ma inne zdanie od twojego? czy zmusza cię (?) może ktoś
              do komentowania rzeczywistości..? ciekawe, ciekawe...
              ale dopóki jestes zdolny do jakichś emocji nie jest z tobą jeszcze tak źle...
              pozdrawiam...
              • pink.freud Re: dyskryminacja 22.03.05, 19:00
                :)))
                Kolo..jak ci ktoś w pracy gasi kiepa w kawie, też się pytasz, czy nie pomylił kubków?
                Pisz więcej postów, bo już się zastanawiałem, czemu czuję w zasadzie nieuzasadnioną niechęć. A tu proszę.. nie muszę się dłużej zastanawiać:)
            • tamta_strona_marzen Re: dyskryminacja 22.03.05, 16:02
              pink.freud napisał:

              > Jeśli chodzi o autorkę wątku, to nawet chyba nie chodzi o mobbing, a co
              dopiero
              > dyskryminację, a zwyczajnie o problem z szefem.

              Z szefowa mam problemy roznej natury tak czy inaczej. Zastanawiam sie czy to
              konkretne zachowanie - aluzje dotyczace orientacji, plotkowanie i niesluszne
              oskarzenia za moimi plecami, jak rowniez ostatnio nie zlecanie prawie zadnej
              pracy to nie rodzaj dyskryminacji czy tez moze mobbingu.

              odpowiadajac seksuologowi:

              A mowilas o tym komus z pracy? Po co?
              mowilam jednej zaufanej osobie, ktora na 100% nie opowiadala o tym nikomu. Jak
              juz wspomnialam - szefowa sie domyslila sama (pracujemy razem dosc dlugo i mamy
              wspolne biuro, 9 godzin dziennie przebywania razem robi swoje)

              Skad szefowa wie ze na urlop jezdzisz
              z kolezanka?
              pytania gdzie jedziesz, z kim nie sa niczym niewlasciwym. Odpowiadam zwykle
              zgodnie z prawda - z kolezanka. Widocznie to wystarczylo zeby nabrac podejrzen.
              Nie mam w zwyczaju przywlekac swoich prywatnych spraw do biura, nie gadam nawet
              przez telefon. Tym bardziej zdziwiona jestem intuicja tej kobiety (a moze
              niezdrowa ciekawoscia i podejrzliwoscia w tym wypadku?).

              Jesli na terenie pracy robilas jakakolwiek reklame swojej orientacji to
              masz za swoje.
              rozmowa na kawie, poza biurem - nawet z osoba z pracy - to chyba nie reklama...


              • forumromanum Re: dyskryminacja 22.03.05, 16:45
                a mobbing nie jest formą dyskryminacji?
                jak zwał tak zwał... żle ci z tym,że ludzie żle cie traktują i już.

                a może szefowa jest zazdrosna?
                • forumromanum Re: dyskryminacja 22.03.05, 16:53
                  tak sobie jeszcze pomyślałem...
                  weż nowy kodeks pracy, zrób xero ustępu o mobbingu i dyskryminacji ze względu
                  na orientację i połóż jej cichutko na biurko...
                  nie wiem gdzie pracujesz ale jeśli może cię wywalić w każdej chwili, to rozmowy
                  niewiele dadzą..może ona nie zdaje sobie sprawy z tego co mówi i jak cie
                  traktuje? moze jest po prostu zwyczajnie głupia baba?
                  • tamta_strona_marzen Re: dyskryminacja 22.03.05, 17:13
                    forumromanum napisał:
                    moze jest po prostu zwyczajnie głupia baba?

                    jest:D ale i nie jest - skoro mnie tak przejrzala;p
                    moze i jest zazdrosna, kto ją tam wie

                    jesli chodzi o przepisy prawne, z tym akurat nie ma problemu (tzn ze
                    znajomoscia, bo stosowanie sie do nich to inna sprawa)

                    chwilowo musze to jeszcze przeczekac, byc moze sytuacja sie troche zmieni
                    niedlugo (idzie na macierzynski lada moment) - moze to o to chodzi? odchodzi na
                    urlop i kopie pode mna ile sie da, bo sie boi o swoj stolek???? bo w koncu ja
                    zostaje
                    • forumromanum Re: dyskryminacja 22.03.05, 17:20
                      TAK TRZYMAJ DZIEWCZYNO!!!
                      może ta ciąża niechciana? ty tu sobie "swobodnie szalejesz" a ona z brzuchem...
                      łot nieszczęście...a zazdrość tym większa....
                      nie daj się!!!
                    • pink.freud Re: dyskryminacja 22.03.05, 19:09
                      > jest:D ale i nie jest - skoro mnie tak przejrzala;p
                      Jak jest z Tobą 9h dziennie nietrudno jej było zauważyć, że zwracasz uwagę na kobiety, a nie na facetów.

                      > niedlugo (idzie na macierzynski lada moment) - moze to o to chodzi? odchodzi na
                      > urlop i kopie pode mna ile sie da, bo sie boi o swoj stolek???? bo w koncu ja
                      > zostaje
                      Najwyraźniej o to chodzi.
    • richard_the_taxidriver następna nawiedzona 22.03.05, 19:48
      nudząca się pinda, która znalazła w słowniku "mondre" słowo "dyskryminacja" i
      rzuca "trendy" temat na takie "mondre" forum jak psycho.
      Posłuchaj laleczko a jak Cie to dyskryminują ? Nie chcą dać podwyżki, awansueś
      lezbijką ? I doszłaś do tego dedukcji czy ktoś wprost Ci powiedział. Rozumiem
      iż uważasz siebie za niedościgniony wzór kompetencji i esencję talentu w brańży
      której pracujesz a wszyscy inni są "gupsi" i brzydsi i siem przezywają. I
      pewnie teraz bardzo żałujesz że w CV napisałaś, że jesteś lezbą i że przyszłaś
      w T-shircie z napisem "Bądź przyjaciółką przyjaciólki".

      Zrozum ty moje słodkie seksualne wyzwolenie, że w większości przypadków
      koleżanki, koledzy i dowódzctwo w dupie (cóż za uroczy zbieg okoliczności) ma
      twoje preferencje seksualne, bo pewnie urody też jesteś przeciętnej jak
      kwietniowy poniedziałek, a legendy tych wynaturzonych kretynek z manif
      wszelkiego rodzaju mówiące o tym jak to istotna jest orientacja seksualna w
      karierze to jedynie legenda medialna tak samo wiarygodna jak Star Wars III.

      Sfiksowałaś bo chłopa dawno nie miałaś (choć to może być calkiem logiczne
      biorąc pod uwagę aparycję)
      • tamta_strona_marzen Re: następna nawiedzona 22.03.05, 21:18
        1.nie nudzi mi sie
        2.to madre slowo znam od dawna
        3.temat nie jest dla mnie trendy, to po prostu moje zycie
        4.jestem leSbijka a nie lezbijka
        5.nie wiem dlaczego nie chca mi dac podwyzki, wcale nie twierdze ze wlasnie z
        tego powodu, a przede wszystkim nie poruszam tu tematu awansu czy podwyzki i
        nie zamierzam tego robic
        6.nie uwazam siebie za zaden wzor
        7.jest wiele osob ladniejszych i madrzejszych ode mnie
        8.nie pisalam nic w CV, nie posiadam tez takiego T-shirtu jak piszesz
        9.to ze jestem lesbijka, nie znaczy ze jestem seksualnie wyzwolona - po prostu
        taka jestem i tyle
        10.nic ci do mojej urody (nawiasem mowiac jestem ladna i nie przypominam lesb-
        babochlopow)
        11.nie slyszalam nic od kretynek z manif, ze orientacja ma znaczenie w
        karierze, a jesli tak faktycznie twierdza to sie z nimi nie zgadzam - to
        prywatna sprawa, a prywaty nie przenosi sie do pracy
        12.a ty baby dawno nie miales i mozg ci sie nieco lasuje

        ps. jak przetrzezwiejesz i se ulzysz, to moze pogadamy jeszcze
        • richard_the_taxidriver Re: następna nawiedzona 22.03.05, 23:33
          ad4. a ta róznica przekłada się jakoś na sam akt "kopulacji" ?
          ad7. nie wątpię
          ad8. aluzju najwyraxnie nie poniała, cóz jaśniej więc się wyrażę. Pracowałem
          już w kilku miejscach a nigdy nikt mnie nie pytał o orientację seksualną (w
          ankiecie personalnej też takiego pytania nie było). Pracujesz w agencji
          towarzyskiej ?
          ad11. Bo nie ma. Ma tylko dla debilnych pedryli, którzy chcą przejechać łatwo
          przez zycie wmawiając wszystkim wokoło jacy to są dyskryminowani (głownie,
          objawia się to przesladowanie zakazem publicznej promocji pedrylstwa na
          ulicach).
          ad12. Co to wiesz o prawdzimym seksie (czyli maniu baby czy chłopa - więc nie
          rób tu Waldusiu za autoryteta, dobra)
        • forumromanum NAWIEDZENI... 23.03.05, 09:50
          oj "lubię "ten tym człowieka... nie ma się do czego przyczepić..chciałby komuś
          cos "doradzić" a sam nie ma nic do powiedzenia, to przynajmniej dołoży
          człowiekowi...
          widzisz TAMTA-STRON0-MARZEŃ" doczekaliśmy się cichych wielbicieli?
          Ja mam PINK FREUDA...jak sam pisze..obserwuje mnie już od pierwszego
          mojego wpisu...
          pisze, że chce mi dac w mordę ale ja nie wiem, czy miłość francuska z
          niezanjomym to dobry pomysł...?
          czuję się wzruszony, że ktoś raczył zwrócić na mnie uwagę...ach..
          cichy wielbiciel... pięknie, pięknie...
          pozdrawiam...
          • tamta_strona_marzen Re: NAWIEDZENI... 23.03.05, 10:25
            forumromanum napisał:
            widzisz TAMTA-STRON0-MARZEŃ" doczekaliśmy się cichych wielbicieli?
            > Ja mam PINK FREUDA...jak sam pisze..obserwuje mnie już od pierwszego
            > mojego wpisu...
            > pisze, że chce mi dac w mordę ale ja nie wiem, czy miłość francuska z
            > niezanjomym to dobry pomysł...?
            > czuję się wzruszony, że ktoś raczył zwrócić na mnie uwagę...ach..
            > cichy wielbiciel... pięknie, pięknie...

            zaiste, mile to;>>> zwazywszy dodatkowo na stopien mojego rozbawienia w trakcie
            odpowiadania "wielbicielowi" heheh;))))) od czasu do czasu mozna sie tak
            rozerwac, szkoda tylko ze tak plytko potraktowal moj problem, ale bywa...
            Mialam tez powazne odpowiedzi wiec jest ok
            pozdrawiam tez:)
    • xy2 a czy suir byłby dyskryminowany 22.03.05, 21:22
      jakby w pracy dowiedzieli sie ze robi to z psowiem
      • rybolog Re: a czy suir byłby dyskryminowany 23.03.05, 09:51
        z psowiem to tak, z suczka to co innego :)
        • tamta_strona_marzen dyskryminacja 23.03.05, 17:55
          a moze jestem nawiedzona, przeczulona, przewrazliwiona bo wiem ze ktos kto mial
          nie wiedziec, tez wie? wcale mi nie zalezy na tym zeby sie specjalnie i za
          wszelka cene kryc, ale jednoczesnie nie chcialabym zeby mi np szefowstwo
          zagladalo do lozka, bo ja nie wnikam z kim ona ma dziecko, wali mnie to i nie
          mecze jej aluzjami na ten temat. Malo tego, tepie wszystkich ktorzy mnie o to
          dopytuja, bo jestem pierwsza osoba ktora ewentualnie moglaby posiadac takie
          informacje:///////////
          • forumromanum Re: dyskryminacja 24.03.05, 09:59
            Jakiś czas temu zatrudniono u mnie w pracy chłoptasia, który jest gejem.
            nikt tego nie widzi..a ja nikogo nie uświadamiam, bo po co? jak będzie chciał ,
            to sam powie.Wic polega na tym,że nikt go źle nie traktował na początku, to on
            swoją postawą stawiał mur wokół siebie, jakby szykował się do ataku na jego
            osobę.to zaczęło powodować konflikty, nieporozumienia. ludzie zaczęli go
            unikać, mimo iż On, na swój sposób starał się być miły...co więcej jako nowy
            starał się wykazać,wiec pracował o wiele lepiej od pozostałych..po prostu BYŁ
            ZA DOBRY!!!
            Teraz, prawie nikt już z nim nie gada..BO JEST INNY I NIE PASUJE DO ICHNIEGO
            TOWARZYSTWA.
            Co chcę powiedzieć to to, ze wasza INNOŚĆ bierze się nie koniecznie z samego
            innego podejścia do seksu ale innego podejścia do życia wogóle.("mam >>defekt w
            dziedzinie seksu<< to się wykażę w inny sposób") W naszym społeczeństwie ludzie
            spod zanku homo czują sie gorsi, odtrąceni(nie bez powodu) a tym samym bardziej
            przewrażliwieni.chcą czuć się potrzebni, dobrzy w jakiejś dziedzinie .
            teoretycznie, nie mają życia rodzinnego więc mają czas na rzucenie się w wir
            pracy.a nie daj bóg pokazać w Polsce, że się jest lepszym od innych....
            stąd krótka droga do zgnojenia...
            troche to wszystko chaotycznie napisałem ale dzisiaj dużo pracy mnie czeka i
            się spieszyłem...
            na ra zie :-)
            Hej, hej... I-S-M. odbierz pocztę....!
            • seksuolog Duzo racji 24.03.05, 10:33
              forumromanum napisał:

              > Co chcę powiedzieć to to, ze wasza INNOŚĆ bierze się nie koniecznie z samego
              > innego podejścia do seksu ale innego podejścia do życia wogóle.("mam >>
              > defekt w dziedzinie seksu<< to się wykażę w inny sposób")

              Masz duzo racji. Podkresla sie innosc demonstrujac ja mniej lub bardziej
              otwarcie w roznych dziedzinach. Wlasciwa postawa jest neutralnosc, a manifa w
              pracy na jakikolwiek temat to powod do zwolnienia. Praca jest do pracowania,
              nikt nie powinien dawac jakichkolwiek sygnalow o aseksualnosci, seksualnosci
              homo, hetero, bi, multi. To dotyczy wszystkiego. Na przyklad laski nie powinny
              przychodzic do pracy w strojach powodujacych pekanie facetom rozporkow.
          • jmx Re: dyskryminacja 24.03.05, 13:10
            tamta_strona_marzen napisała:

            > a moze jestem nawiedzona, przeczulona, przewrazliwiona bo wiem ze ktos kto mial
            >
            > nie wiedziec, tez wie?

            nie wierzę, że ona wie (skoro do osoby, której to powiedziałaś masz 100%
            zaufania). A Ty słysząc takie "rewelacje" na swój temat zaczynasz zachowywać
            się niepewnie i to dopiero daje do myślenia.

            Nie masz jakiegoś kolegi? niech Cię odprowadzi/podwiezie do/z pracy czasami,
            żeby inni widzieli, niech czasem zadzwoni jak Ciebie akurat nie ma w pokoju -
            pracujecie razem, więc ona odbierze telefon. Coś takiego powinno podziałać na
            prymitywów, robiących aluzje do czyjejś orientacji.
    • jastin69 Re: dyskryminacja 01.04.05, 16:12
      Jestem lesbijką i w pracy nikt o moich preferencjach sexualnych nie wie! A
      jeżeli by sie dowiedzieli, to i tak by to niczego nie zmieniło. Jestem tego
      pewna!
      Nie takie "afery" były...
      Moim "parawanem" jest znajomość z wieloma gejami. Jestem częściej widziana z
      chłopakami niz z kobietami, może dlatego nie budzę skojarzeń.
      TAMTA STRONO MARZEŃ-poznaj chłopaków z branzy(niezmanierowanych!) a będzie ci
      łatwiej... i na imprezy rodzinne (wesele,studniówka) takie znajomosci sie
      przydają.
      Mozna zamknąc buzie znajomym i rodzinie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka