10.06.05, 15:26
Mam zamiar wyjechać na kilkanaście dni do małżonka,
którego nie widziałam dwa m-ce. Problem
w tym, że w międzyczasie córa zdaje egzaminy
wstępne na studia i zarzucono mi (mój ojciec),
że bardziej zależy mi na mężu niż na dziecku.
Nienajlepij się z tym czuję, ale to z mężem
mam zamiar spędzić resztę mojego życia a nie z córką.
Obserwuj wątek
    • maureen2 Re: Nieważne 10.06.05, 15:37
      do czego potrzebny jest rodzic dziecku przy egzaminach,czy będzie je zdawał za
      dziecko,podpowiadał, trzymanie za rękę nie wpływa na wynik egzaminu.
      • zza_krzaka Re: Nieważne 10.06.05, 15:45
        Tak, masz rację:)
        Ale chyba czasmi trzeba, aby ten rodzic był.
    • jmx Re: Nieważne 10.06.05, 15:46

      A co na ten temat myśli Twoja córka?
      • kokillo Re: Nieważne 10.06.05, 15:49
        A co na ten temat myśli Twój mąż?
        • zza_krzaka Re: Nieważne 10.06.05, 15:55
          kokillo napisała:

          > A co na ten temat myśli Twój mąż?
          Mąż zadzwonił i powiedział - przyjeżdżaj
          bo bilet powrotny już ci wykupiłem:)
          I niby wszystko jest ok, ale jednak
          trochę gryzie:)
          • mulinka Re: Nieważne 10.06.05, 16:00
            a nie mozesz pojechac po egzaminach corki?

            to prawda, ze Rodzice nie trzymaja za reke, ale...to dla modych ludzi trudne
            chwile
            kto ma wtedy ich wspierac, jesli nie rodzice
            nie ma Taty, ok. - ale i Mama ma ja zostawic?

            przemysl to jeszcze

            ja do dzis pamietam,ze jak wrocilam z matury, Rodzicow nie bylo w domu....
            hmmm...mieli do mnie zaufanie
            a mi bylo przykro
            • zza_krzaka Re: Nieważne 10.06.05, 16:09
              mulinka napisała:

              > a nie mozesz pojechac po egzaminach corki?
              W tym problem, że to jedyny termin w którym
              mogłam pojechać. Może parę dni wcześniej
              i na dłużej,ale nie póżniej:)
              • mulinka Re: Nieważne 10.06.05, 16:12
                :-)
                wytlumacz jej dobrze Twoja motywacje
                i...zamecz telefonami
                :-)
                no i milo spedzcie czas z Panem Mezem
          • kokillo Re: Nieważne 10.06.05, 16:03
            Jesli tak to wygląda, to bym pojechała.

            Zważywszy co na ten temat mówi córka.

            • mulinka Re: Nieważne 10.06.05, 16:05
              a co ma corka powiedziec, jesli jest kochajacym Dzieckiem?
              • jmx Re: Nieważne 10.06.05, 16:10

                Są różne modele wychowania, właściwie: rodzin. To co jest nie do pomyślenia u
                innych jest na porządku dziennym u innych. I nikomu to nie przeszkada - ani
                dziecko nie czuje się opuszczone i pozostawione same sobie ani rodzice nie
                są "wyrodni". Tu nie można generalizować.
              • kokillo Re: Nieważne 10.06.05, 16:14
                mulinka napisała:

                > a co ma corka powiedziec, jesli jest kochajacym Dzieckiem?

                "nie ma nic przeciwko mojemu wyjazdowi:)
                ('podejrzewam', że się cieszy;))"

                może widok zestresowanej egzaminami mamy
                wcale nie jest jej w tym okresie potrzebny?

                upewniłabym sie, czy jest pewna, że sobie poradzi
                starałabym sie rozwiać wszelkie watpliwości,
                a 'podejrzenia' zamienić w pewność
      • zza_krzaka Re: Nieważne 10.06.05, 15:52
        Córa jak to w jej wieku bywa -
        nie ma nic przeciwko mojemu wyjazdowi:)
        ('podejrzewam', że się cieszy;))
        Ps. Mam do niej zaufanie.
        • jmx Re: Nieważne 10.06.05, 15:58

          Jeśli tak to czuj się rozgrzeszona ;) - w końcu o nią tu chodzi i jej dobro.
          Jeśli jej to w żaden spsoób nie przeszkadza to nie ma się czym gryźć.
          • zza_krzaka Re: Nieważne 10.06.05, 16:06
            Dzięki:) Mam nadzieję, że nie zamęczę jej telefonami:)


            jmx napisała:

            >
            > Jeśli tak to czuj się rozgrzeszona ;) - w końcu o nią tu chodzi i jej dobro.
            > Jeśli jej to w żaden spsoób nie przeszkadza to nie ma się czym gryźć.
            >

    • ivek Re: Nieważne 10.06.05, 16:12
      A co Cię to obchodzi co pomyśli ktoś inny, jeśli sprawa dotyczy Ciebie, Twojej
      córki i Twojego męża?

      nie dopuść do tego, że nawet jeśli będziesz do końca życia z mężem, to mentalnie
      nie "wyjdziesz" domu (chodzi o pretensje T. ojca).

      aj.
      • jmx Re: Nieważne 10.06.05, 16:17
        ivek napisał:

        > A co Cię to obchodzi co pomyśli ktoś inny, jeśli sprawa dotyczy Ciebie, Twojej
        > córki i Twojego męża?

        To się nazywa trzeźwe spojrzenie! :)))


        hi aj :))))))
        • procesor Re: Nieważne 10.06.05, 20:48
          ja wiem Jmx że nie jestes mną.. :)
          ale jak zwykle mogę sie podpisać pod twoimi postami w tym watku :))
          • jmx Re: Nieważne 12.06.05, 02:18

            a bardzo mi miło :))
      • zza_krzaka Re: Nieważne 10.06.05, 16:22
        ivek napisał:

        > A co Cię to obchodzi co pomyśli ktoś inny, jeśli sprawa dotyczy Ciebie, Twojej
        > córki i Twojego męża?
        Wiesz, gdybym sama nie miała wątpliwości
        to by mnie to nie obchodziło:)
    • zza_krzaka Re: Nieważne 10.06.05, 16:44
      Dziękuję wszystki za dobre słowa:)
      Jest mi trochę na sercu lżej:)
      • fleuret Re: Nieważne 10.06.05, 18:23
        i baw się dobrze
        • zza_krzaka Re: Nieważne 10.06.05, 20:03
          :))))))))
          Dzięki i Ty i wszyscy też
    • procesor Re: Nieważne 10.06.05, 20:50
      zza_krzaka napisała:
      > ale to z mężem
      > mam zamiar spędzić resztę mojego życia a nie z córką.

      o
      i słusznie
      wiele kobiet dobrze by zrobiło swoim małżeństwom dzięki takiej postawie :)

      co nie znaczy że dzieci trzeba zaniedbywac..
      • zza_krzaka Re: Nieważne 10.06.05, 21:52
        ;)
        :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka