obibok83
18.08.05, 14:14
Nie pozwalam nikomu się dotknąć, a jak ktoś spróbuje to zawsze obrywa.Jak
byłam mała to gdy ktoś podchodził do mojego wózka to zaczynałam histerycznie
ryczeć.W szkole lałam się z chłopakami jak chcieli podejść za blisko.Gdy ktoś
chce mnie przytulić automatycznie robię się sztywna.Nie mogę się blisko
przyjaźnić z ludźmi bo duszę się psychicznie, próbowałam być inna, ale czułam,
że postępuję przeciwko sobie.Pytanie:czy to jest uleczalne (mam na myśli jakąś
dobrą psychoterapię), zaznaczam,że mam to od urodzenia, i czy jest ktoś kto
też tak ma?