23.11.05, 01:58

przeznaczenie. Slownikowa definicja:los,koniecznosc.
Lac.:to,co powiedziane,zrzadzone przez bogow;zly los.Grecka bogini
przeznaczenia,ananke
Slowo stare jak swiat,pojawia sie w literaturze i sztuce od
zawsze.Sadzicie,ze istnieje?Czy namieszalo w waszym zyciu?Czy jest to tylko
kolejna, nieracjonalna podporka dla nieudacznikow i pretekst dla artystow?
Obserwuj wątek
    • moc_ca Re: Fatum 23.11.05, 09:49
      Moim zdaniem raczej podpórka dla nieudaczników. Zauważ że o fatum nie mówią ci
      którym udaje się żyć zgodnie z planem wytyczonym przez siebie, ich także nie
      omijają przeciwne prądy, burze, zawirowania ..., oni potrafią z nimi walczyc,
      z lepszym lub gorszym skutkiem chcą zmieniać i naginać los do własnych potrzeb.
      O fatum mówią marzyciele, lenie, nieudacznicy - 'fatum' ich rozgrzesza
      z wszelkiej indolencji, niezrealizowanych pragnień, braku sił i pomysłow,
      niedołęstwa, niezaradności a szczególnie nieumiejętności wykorzystania szans
      które trafiają się nam wszystkim, im także, czasami nawet częściej niż innym.
      • adam.dazim Re: Fatum 23.11.05, 13:57
        oby Cie fatum nie dopadlo madralino...
        oby nie...
        • moc_ca Re: Fatum 23.11.05, 14:04
          adam.dazim napisał:

          > oby Cie fatum nie dopadlo madralino...
          > oby nie...

          Nie groź! Nie kracz! Nie życz! :) Z nas dwojga - dopadnie Ciebie mądralo
          mądraliński, nie mnie. Wiesz dlaczego? Domyśl się. :-)))
          • ipiopi dopada tylko tych co mają wrogów 28.11.05, 21:22
            dopada tylko tych co mają wrogów
            • oiopi Re: dopada tylko tych co mają wrogów 29.11.05, 17:32
              a nie wystarczy 1
              • kotek963 ciekawt wątek 30.11.05, 18:05
                ciekawt wątek
    • qw5 Re: Fatum 23.11.05, 15:19
      Oj niestety istnieje. W ostatnim półroczu 2 razy dało mi znać o sobie w brzydki
      sposób.
      Też próbowałam sobie tłumaczyć, że pewne rzeczy to może moja wina, ale znajomi
      bezstronnie orzekli - że to były rzeczy, których nie byłam w stanie przewidzieć.
      Więc coś w tym jest.
      Z drugiej strony jest piękne powiedzenie - fortuna sprzyja dzielnym - więc może
      faktycznie byłam za mało zdeterminowana, za bardzo przerażała mnie
      odpowiedzialność czy ryzyko.
      Z drugiej strony - żeby wyjść psycbnicznie w miarę szybko na plus - tłumaczę
      sobie to co mi nie wyszło jako przeznaczenie, że tak miało być i to pomaga,
      naprawdę:)
      • figaro25 Re: Fatum 23.11.05, 23:18

        Mozna tez sie znalezc w"zlym miejscu i o zlej porze",i takie oto zdarzenie
        wytraca nasze zycie z prostej.I nagle okazuje sie,ze wszystko "zawdzieczamy"
        temu wlasnie drobiazgowi z przeszlosci.
        • qw5 Re: Fatum 24.11.05, 16:59
          Zgadza się. Bo jak tłumaczyć, że oto nagle znajdujesz się przed maską debila,
          który wyprzedza na trzeciego i wyrasta ci zza zakrętu niczym ... no zabrakło mi
          słowa :) Albo ci co dostają cegłówkami w głowę, jak idą chodnikiem.
          • seryta Re: Fatum 01.12.05, 06:28
            > Zgadza się. Bo jak tłumaczyć, że oto nagle znajdujesz się przed maską debila,
            > który wyprzedza na trzeciego i wyrasta ci zza zakrętu niczym ...
            Tak samo , jak to że akurat znalazłeś się w ciemnej uliczce, naprzeciw bandy 5
            wyrostków z kijami bejsbolowymi.
    • solaris_38 Fatum niedoskonale fatalne 23.11.05, 23:50
      wierzę że istnieje ale też wierzę że mamy na to wpływ w pewnych warunkach i
      do tych warunków nalezy dążyć
      np czarownice moga zmienić koło fortuny
      • figaro25 Re: Fatum niedoskonale fatalne 24.11.05, 00:08
        Znasz jakies? Daj namiary
        • solaris_38 Re: Fatum niedoskonale fatalne 24.11.05, 00:12
          z czarownicami nie tak łatwo
          do nich nie trafia się przypadkiem

          szukaj a znajdziesz
          • figaro25 Re: Fatum niedoskonale fatalne 24.11.05, 00:20
            Powiedz chociaz po czym je poznac.
            • solaris_38 Re: Fatum niedoskonale fatalne 24.11.05, 00:27
              widze ze odpowada ci teoria a nie praktyka

              co byś chciał od czarownicy?
              • figaro25 Re: Fatum niedoskonale fatalne 24.11.05, 00:38

                zmiany mojego fatum
                • katja Re: Fatum niedoskonale fatalne 24.11.05, 00:50
                  Istnieje! Co bym nie robila zawsze napotykam na ten sam typ faceta w moim zyciu!
                  Niby nie podobni o roznych wyksztaceniach z roznych miast ale po pewnym
                  czasie...jakby byli blizniakami
                  • jula09 Re: Fatum niedoskonale fatalne 24.11.05, 00:56
                    To nie fatum tylko Twoja osoba tak wpływa na facetów że reagują podobnie na
                    Ciebie. Jestem przekonana że przy innej kobiecie byliby innymi ludźmi. Fajne
                    masz wytłumaczenie dla swoich niedoskonałości,
                    • katja Re: Fatum niedoskonale fatalne 24.11.05, 14:55
                      Niestety sa identyczni z innymi kobietami. Mowie o typie ktory zawsze jest moim
                      przeznaczeniem a nie o moich niedoskonalosciach. Ktoz ich nie ma?
                • solaris_38 a próbowałes psychoterapii ? 24.11.05, 01:05
                  znam kilka ale żadna nie czuję aby była dla Ciebie własciwa
                  musisz szukac
                  to część zapłaty

                  może Wioletta Tuchowska mogłaby Ci doradzić do kogo iśc

                  osobiście jestem zwolenniczka psychoterapii:)
                  nie lubię na skróty
    • agnieszka243 Re: Fatum 24.11.05, 00:56
      "Przeznaczenie! To słowo głupca w chwili klęski..."
      • katja jula09 24.11.05, 14:53
        Oczywiscie ze to moja osobowosc ich przyciaga. Obstaje nadal ze to jest wlasnie
        przeznaczenie.
        Mam takie same niedoskonalosci jak wiele z nas nie jestem ani gorsza ani lepsza.
        A jednak...za kazdym razem ten sam specyficzny typ mezczyzny , ktory mi nie
        odpowiada. To nazwala bym fatum. Doslownie "ten sam TYP" nie pasujacy do mnie...
        Dlaczego mam sie zmieniac? Funkcjonuje normalnie w pracy, wsrod przyjaciol ,
        jestem dobra matka? Pytam sie po prostu; dlaczego zawsze ten sam typ? Nie ulegam
        im , koncze zwiazki, ale sie zastanawiam?
        • jula09 Re: jula09 24.11.05, 21:49
          Może posiadasz cechy chrakteru których większośc mężczyzn nie lubi nie
          akceptuje u kobiet i dlatego masz ograniczoną ilość wielbicieli w porównaniu z
          innymi kobietami. Może wybieraja Cie jedynie tacy którzy nie mają szans u
          innych dziewczyn?
          • katja Re: jula09 25.11.05, 13:02
            Jestes zlosliwa i chyba nie bardzo wiesz co piszesz...troche nie temat! Pisalam
            o Fatum a nie o tym czy ci ,mezczyzni za zli czy dobrzy. Ten typ po prostu Mi
            nie odpowiada a zawsze na mojej drodze ten sam typ . Nie napisalam jaki to typ a
            ty juz wyciagasz wnioski. Notabene ten typ mezczyzny to wlasnie taki ktory ma
            cholerne powodzenie i jest typem za ktorym wszystkie kobiety lataja.
            Niewazne jaki to typ i kogo ja przyciagam bo wlasnie ich zawsze spotykam na
            mojej drodze ;dlatego pytam i stwierdzam ;To jest moje Fatum!
            Nie rozumiem dlaczego chcesz mi na sile przylepic jakies zle cechy charakteru?
            Co to ma do rzeczy? Ci mezczyzni sa uwielbiani przez kobiety wrecz.
            • klonn3 Re: jula09 25.11.05, 13:07
              Może tylko tacy się Ciebie nie boją...?
              Może innych onieśmielasz i nawet nie wierzą we własne siły...?
              A może po prostu jesteś atrakcyjna i fajnie Cię będzie mieć jako trofeum?
              A Ty, jak sądzisz, czemu tak jest?
            • jula09 Re: jula09 25.11.05, 22:02
              Pocieszaj sie że to fatum a nie Twój chrakter wyzwala w mężczyznach cechy
              których jak sądzę z Twojej wypowiedzi nie lubisz.
              Prowokujesz ich do określonego zachowania i to jedyny problem.
              Córak alkoholika ma przeważnie męża alkoholika bo zachowuje się podobny sposób
              jak jej matka i tym samym wyzwala w mężczyźnie określony sposób postępowania.
              Zmiań zachowanie a wtedy męzczyźni inaczej zaczną się zachowywać.
      • qw5 Re: Fatum 24.11.05, 16:57
        Tylko nie głupca:)
        Głupcem jest ten, kto z klęski nie wyciąga wniosków. I wciąż popełnia te same
        błędy. Pozostali nazywają się "pechowcy":)
    • hubkulik Re: Fatum 25.11.05, 22:27

      Ostatecznie wszystko mozemy zmienic na lepsze, tak bysmy byli zadowoleni.
      Chociaz czasami program jest bardzo gleboko zapisany.

      Pozdrawiam Hubert
      • figaro25 Re: Fatum 26.11.05, 01:05
        Pozornie,mozemy zmienic."Gleboko zapisany program"jednak nie daje nam
        szans."Listonosz zawsze dzwoni dwa razy",dopadnie cie,chocby na koncu swiata.
        • hubkulik Re: Fatum 26.11.05, 08:31

          Nie do konca sie zgadzam. Niby takie rzeczy sie zdarzaja, ale zawsze mozna
          przeciez zmienic nastawienie. Gdy nam sie juz cos przydarza, to cos w nas
          wewnatrz juz wiedzialo, ze to musi sie zdarzyc, ale nie dlatego ze bylo nam to
          przeznaczone i koniec, tylko dlatego, ze od dawna kierowalismy sie ukrytymi
          przekonaniami, pragnieniami, lękami, motywacjami.
          Mozna byc swiadomym tej wewnetrznej warstwy w sobie, ktora kreuje
          rzeczywistosc. I dopiero wtedy mozna dokonywac w niej zmian.
          Nie zawsze trzeba i czasem cos sie wydarza i tak. Ale czy to zle?
          Np. przydarza sie nam cos, czego sie bardzo balismy - po to, zebysmy zrozumieli
          ze to nie takie straszne i by uwolnic nas juz od tego lęku.
          Inna mila strona tego zjawiska to: prawdziwe pragnienia zawsze sie spelniaja
          (chyba ze zapieramy sie rekami i nogami, by sie nie spelnilo i wtedy trzeba
          poczekac do nastepnych wcielen:)
          Ja wierze w to, ze wszystko co sie dzieje ma sens i dzieje sie po to, bysmy
          mogli sie czegos nowego i waznego nauczyc.

          Pozdrawiam Hubert
    • ziemiomorze Re: Fatum 27.11.05, 02:15
      'Jestescie panami swojego losu' albo 'chciec to moc' i inne faszystowskie
      madrosci warto wykrzyczec mieszkancom jakiegos sennego miasteczka na
      peryferiach wschodniej Polski, gdzie bieda nie piszczy, ale wyje.

      Jak ukamienuja - beda mieli racje,
      • moc_ca Re: Fatum 01.12.05, 22:50
        No, ale co chcesz powiedzieć, ziemiomorze.., że bieda piszczy na peryferiach
        Polski z powodu fatum?

        Można im (mieszkańcom sennego miasteczka) powiedzieć, bo dokładnie tak
        jest: "chcieć to móc" albo "każdy jest panem swojego losu".
        Wiesz kto mówi i wierzy w fatum? Np. ci którzy siedzą cały dzień na kanapie,
        proszą matkę o parę złotych na 'cygary i piwo' a wracając późnym wieczorem do
        domu raczą swoją rodzicielkę stwierdzeniem: " mamo, jakieś fatum nade mną
        zawisło, nie mogę znaleźć pracy" i walą się w łóżko z nadzieją że jutro znowu
        poproszą .. itd. Czekają na wielką okazję która zapuka do drzwi z propozycją
        pracy, na wielką kasę która spadnie z nieba - jeśli tak się nie dzieje są
        przekonani że fatum nad nimi zawisło!
        tfu! na psa urok, że tak się wyrażę!
    • niefatum FATUM NIE ISTNIEJE.Żli ludzie wiare innych w fatum 27.11.05, 12:22
      Fatum nie istnieje. Nic się nie dzieje bez przyczyny.
      Ludzie podli , często wykorzystują fatum, by ofara nie domysliła się ,
      że ma wrogów, by myslała, że fatum, by się nie mogła bronić.
      Uważaj szczególnie na decyzje numery 13, a ostanio staje się modne 9.

      Jeśli jakaś zła decyzja , zdarzenie, związane jest z takim numerem, datą, bądź
      pewna: tu działa człowiek.
      Spróbuj dojść, kto ,i dlaczego, i nie poddawaj się (przynajmniej w umyśle).
      • figaro25 Re: FATUM NIE ISTNIEJE.Żli ludzie wiare innych w 30.11.05, 20:39
        To o czym mowisz, to zabobony i gusla.
        Fatum postrzegam jako niezbadane wyroki losu,zupelnie nielogiczne i
        niewytlumaczalne zdarzenia,ktore nam sie trafiaja w zyciu.I o ile z definicji
        wynika,ze sa to przewaznie niefortunne wypadki,mnie udalo sie doswiadczyc
        "dobrego" fatum tez.Wychodzlam calo z sytuacji zupelnie beznadziejnych.Bliska mi
        osoba uratowala zycie czlowieka,tylko dlatego,ze akurat znalazla sie na miejscu
        wypadku w danym momencie.
        • niefatum Re: FATUM NIE ISTNIEJE.Żli ludzie wiare innych w 30.11.05, 21:36
          Nie zrozumiałeś mojego tekstu (raczej nie chciałeś zrozumieć):
          Istnieją tysiące ludzi, którzy myślą, że mają pecha.
          Myślą, że fatum.
          Żyją, żyją, żyją, 10 lat, 15 lat, 30 lat, 60 lat,
          i w jednym dniu odkrywają: FATUM NIE ISTNIEJE.
          To nie był pech, to był człowiek, jeden człowiek, dwóch ludzi, ale częściej
          JEDEN.
          Często człowiek któremu ufały.
          Każda z tych osób latami jest przekonana, że istnieje FATUM.
          A innym, może tobie też, zależy by te osoby wierzyły, że jest FATUM,
          że to FATUM a nie człowiek, może ty jesteś tym złym człowiekiem?

          PECH NIE ISTNIEJE.
          Zrozumiałeś,
          i nie rób ludziom wody z mózgu.
          NIC SIĘ NIE DZIEJE BEZ PRZYCZYNY.



          • figaro25 Nie ogladaj sie, za toba stoi FATUM ! 01.12.05, 14:16
            hej niefatum, co ty kryminal piszesz ?
            wody z mozgu nikomu nie robie, a zwlaszcza tobi, bo juz nie ma takiej potrzeby.
            • niefatum Re: Nie ogladaj sie, za toba stoi FATUM ! 01.12.05, 22:32
              > hej niefatum, co ty kryminal piszesz ?
              NIee, po prostu stosuję rachunek prawdopodobieństwa na codzień.
              I wychodzi , ze fatum nie istnieje, bo z tego forum wynika, że jest go wiele
              więcej niż z rachunków:))).
              A z tego wynika, że to co na forum to nie fatum, nie przypadek,
              a konskwekncja czyjegoś działania.
              • figaro25 Re: Nie ogladaj sie, za toba stoi FATUM ! 02.12.05, 01:08
                troche namaciles,ale w jednym masz racje,nad tym forum zawislo F A T U M

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka