Dodaj do ulubionych

Znów chory!!!

17.10.09, 18:08
Co chwila choruje, a przeciez na cycu.Ma 18 miesięcy i przechodzi właśnie kolejna infekcje i znów antybiotyk, to juz chyba 8 w jego życiu, dopiero co wybrał jedną serie i znów. Wczoraj skończylismy 7 dobe z Augumentinem, Lucus nie chciał go przymować , wypluwał , wymiotował. Pani dr stwierdziła, że w oskrzelach czysto, gardło ładne, tylko katar nam został( a od kataru sie zaczęło i goraczki).
Powiedziała że jeśli nie będzie goraczkował to może uda sie go doleczyć na Eurespalu, ale jak zagoraczkuje to zastrzyki biodacyna!!!Oczywiście zagoraczkował, ale ma tylko katar. Chciłabym go uchronic przed zastrzykami.Co robic? wytrzymać go troche na przeciwgorączkowych czy posłuchac lekarza i dać antybiotyk?Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • jagandra Re: Znów chory!!! 17.10.09, 18:47
      Moja córka (16 miesięcy) też dużo choruje, od września już 2 razy. Ani razu w życiu nie brała antybiotyku. Antybiotyki obniżają odporność organizmu, trzeba je stosować przy infekcjach ucha środkowego (ponoć nie zawsze), zapaleniu oskrzeli (ponoć nie zawsze), zapaleniu płuc. Ale nie przy katarze! Gorączka to bardzo dobry znak, bo wtedy organizm walczy. Dlatego zbijam dopiero powyżej 39-39,5 stopni.
      • jagandra Re: Znów chory!!! 17.10.09, 18:48
        Aha, Eurespalu też nigdy nie brała. W ogóle nic jej nie daję (tylko tran codziennie na wzmocnienie).
      • aniafirak Re: Znów chory!!! 17.10.09, 21:53
        Dziekuje za odpowiedz , ale nie boisz sie drgawek przy tak wysokiej temperaturze?W teorii wiem wszystko o czym piszesz, ale w praktyce zawsze lekarz mnie przekona że musze dac dziescku antybiotyk!!Poprostu tak mnie nastraszy,że wymiekamsad((
        • jagandra Re: Znów chory!!! 17.10.09, 22:38
          > Dziekuje za odpowiedz , ale nie boisz sie drgawek przy tak wysokiej temperaturz
          > e?

          Żadna z moich córek nie miała nigdy drgawek gorączkowych, mimo że starsza choruje na padaczkę. Większość dzieci nie ma skłonności do drgawek gorączkowych. Ale gdyby u którejś się takie drgawki pojawiły, na pewno bym później szybciej zbijała gorączkę.
          Myślę, że oprócz zmiany lekarza ważne jest zbieranie doświadczeń, jak sobie organizm dziecka radzi z infekcjami. Ja wiem, że nie muszę się obawiać infekcji nosa ani gardła (po prostu same mijają po kilku dniach, z gorączką lub bez) ani zapaleń uszu (kupiłam swojego czasu elektryczny inhalator i od tej pory starsza nie choruje na uszy, inhalacje z wody z solą jej służą). Ale wiem po ostatnim przykrym doświadczeniu, że zapalenie oskrzeli potrafi się u mojej starszej córy w ciągu kilku godzin przekształcić w zapalenie płuc i że nie ma na co czekać z podaniem antybiotyku. No ale z tego, co inne osoby tu pisały, są dzieci, które wychodzą z i zapalenia oskrzeli bez antybiotyku.
    • basiak36 Re: Znów chory!!! 17.10.09, 19:49
      A po co daja antybiotyk? Bo ma katar i goraczke? Jesli na zwykle dzieciece
      wirusy dostaje antybiotyk to nie ma co sie dziwic ze bedzie ciagle chorowal.
      Fakt ze bez antybiotyku trwa dluzej - moja coreczka ma wlasnie drugi tydzien
      kataru i kaszlu, ale poza paracetamolem nic jej nie daje. Wiem ze samo w koncu
      przejdzie. Duzo tez ja wietrze na dworze smile
      Ja nic nie radze bo kazdy ma inna sytuacje.
      • aniafirak Re: Znów chory!!! 17.10.09, 21:57
        A czy z goraczka moge z nim wyjśc na dwór? w domu wietrze bardzo czesto.
        Dostał antybiotyk bo pani dr stwierdziła, że gardło wygląda na bakteryjne a nie wirusowesad((((
        Ale teraz gardło jest już ok, tylko goraczka nadal a ona znów antybiotyk wiec juz sama nie wiem co robic. Na razie nie daje.
    • aldakra Re: Znów chory!!! 17.10.09, 20:11
      A może zmień lekarza? poradź się kogoś innego, bo jak ten do którego
      chodzisz na typowo wirusowe sprawy daje antybiotyki - to ja bym
      zmieniła lekarza.
      • aniafirak Re: Znów chory!!! 17.10.09, 22:00
        No własnie ten jest juz nowy bo po tamtym synek w szpitalu lądował.Coś nie mam szczęścia do lekarzysad
    • elowik Re: Znów chory!!! 17.10.09, 20:24
      ja tez jestem wielka przeciwniczka antybiotykow, jesli trzeba to
      oczywiscie, ale wiele razy mojego starszego syna uchronilam przez
      podaniem, sama opozniajac decyzje, mimo wizyty u lekarza i wypisanej
      recepty. Jesli jest tylko katar to przede wszystkim odsysaj
      wydzieline jak najczesciej, zeby nie zalegala i nie sciekala nizej,
      a goraczka tak jak pisaly wczesniej dziewczyny to objaw, ze organizm
      sie broni i walczy. Trzeba zbijac jak jest wysoka, zeby nie
      uszkodzila serca, ale nie mozna przy kazdej infekcji pozbawiac
      organizmu mozliwosci do walki.
      Jezeli juz zaistnieje koniecznosc podania antybiotyku to jestem
      zwolenniczka zastrzykow, dziecko nie cierpi ze strony ukladu
      pokarmowego, a zastrzyk wiadomo, ze sie caly wchlonie.
    • jola_ep Re: Znów chory!!! 17.10.09, 21:30
      Zmień lekarza.

      Moja starsza córa (długo karmiona piersią) też chorowała, dużo razy dostawała antybiotyk, szczególnie w pierwszym i drugim roku życia. Potem było nieco lepiej, ale poszła do przedszkola i zaczęło się... ostatecznie wylądowała w szpitalu, była osłabiona, odwodniona, leki przeciwgorączkowe nie działały. Dostała anginy ropnej w czasie przyjmowania antybiotyku na zapalenie oskrzeli. Lekarka stwierdziła, że to typowe objawy "przeantybiotykowania" i że do nich na oddział często takie maluszki trafiają... Ostatecznie okazało się, że to była banalna w sumie infekcja (na szczęście).

      Zmieniłam pediatrę. M.in. wdrożyła leczenie na alergię. Odtąd córa chorowała, ale tylko raz musiałam podać antybiotyk - na anginę ropną. Choć chorowała, w tym parę razy na zapalenie oskrzeli.
      Ma już 15 lat smile Syn podobnie - też tylko raz dostał antybiotyk (ma już 10 lat). Też chorował: w wieku 3 miesięcy miał zapalenie ucha, parę miesięcy później zapalenie oskrzeli. Wyzdrowiał bez antybiotyku. Wystarczyło trochę poczekać (z zapalenia oskrzeli wychodził przez prawie dwa tygodnie, a ja co parę dni badałam go u lekarza) itd. itp.
      A lekarka mówiła: dobrze, że pani karmi piersią, to szybciej wyzdrowieje smile

      Każde dziecko choruje. Ale dobry lekarz to skarb, w który warto zainwestować. Finansowo też się to opłaca, bo można oszczędzić na drogich lekach wink
      Dla mnie niezmiernie ważne było to, że ktoś kompetentny go zbadał, stwierdził, że nie jest źle. Zwykle umawiałam się na wizytę za parę dni, aby sprawdzić, czy infekcja się nie rozwija. Bardzo ważna była moja obserwacja dziecka, aby wyłapać ewentualne pogorszenie.

      Nie zbijałam gorączki, bo to naturalny mechanizm obronny. Podawałam tylko dużo do picia (zwykle napar z lipy, bo dodatkowo działa lekko nasennie, dodawałam Pyrosalu), robiłam okłady (jak się dało, też działają usypiająco). Na katar świetny jest czosnek. Można podłożyć do wąchania (np. przy karmieniu piersią, wiem, trochę to okrutne wink ), dobre są inhalacje (na gorącą wodę wrzucić majeranek, pokrojony czosnek itp., tylko ostrożnie - można np. przykryć łóżeczko jak dziecko śpi prześcieradłem i umieścić pod nim garnek z naparem - koniecznie poza zasięgiem dziecka, albo trzymać dziecko na kolanach nad termosem itp. ) Kiedyś w desperacji w naszej małej kuchence postawiłam garnki z gotującym się naparem i w takiej kuchennej, zaparowanej atmoseferze moje dziecko znowu zaczęło normalnie oddychać wink

      Dodam jeszcze, że gorączka może po prostu oznaczać, że organizm walczy. Mój młody ma taki styl chorowania: najpierw chodzi, pokasłuje, smarka, po jakimś tygodniu znienacka dostaje wysokiej gorączki, aby za dzień, dwa być niemal całkowicie zdrowy.

      Jeśli lekarz na banalne dziecięce infekcje (nie piszesz nic o zapaleniu płuc itp.) proponuje zastrzyki z biodacyny, to ja na 150% zweryfikowałabym jego diagnozę i zalecenia u innego pediatry. Najlepiej polecanego.

      Pozdrawiam
      Jola
      • aniafirak Re: Znów chory!!! 17.10.09, 22:06
        Bardzo dziekuje za obszrna odpowiedz, masz racje, koniecznie zmienie lekarza, a na razie leczymy sie do poniedziałku sami. Synek ma tylko katar i gotrączke. Wydzielina jest biała lub przezroczysta więc nic nie wskazuje na infekcje bakteryją. Wasze opinie utwierdzaja mnie w przekonaniu ,że pora poszukac prawdziwego lekarza!
    • ila79 Re: Znów chory!!! 17.10.09, 21:47
      Matko kochana! Szybko zmienić lekarza!
    • pacsirta Re: Znów chory!!! 17.10.09, 22:00
      Koniecznie zmień lekarza! Jak tak dalej pójdzie to faktycznie byle katarek
      "zwali dziecko z nóg".
      Nikt nie twierdzi, że dzieci karmione piersią/długo karmione piersią nie chorują
      w ogóle. Chorują, ale dzięki przeciwciałom obecnym w pokarmie matki łatwiej
      sobie radzą z infekcjami (o ile tylko mają na to szanse). Niejednokrotnie miałam
      się okazję o tym przekonać przy moich dwóch córkach. Starsza, jako pierwsze
      dziecko chorowała niezbyt często, ale młodsza łapała katary od starszej non stop
      począwszy od drugiego miesiąca życia (starsza zadebiutowała wówczas w
      przedszkolu), przez pierwsze trzy lata życia miała chyba ze 40 infekcji (cały
      czas była karmiona piersią). Ani jedna, ani druga nigdy nie była leczona
      antybiotykiem. W zasadzie poza syropem prawoślazowym, ewentualnie wykrztuśnym,
      nie podawałam im żadnych leków (również obniżających gorączkę - dopóki nie
      przekracza 39 stopni ani nie trwa zbyt długo, nie obniżam). W ten sposób
      organizm uczy się sam pokonywać "wroga". Antybiotyki i silniejsze leki
      pozostawiam na "czarną godzinę", w razie czego będzie większa szansa, że
      przyniosą pożądany skutek. Niestety, nie lekarzom zawdzięczam taki sposób
      postępowania w przypadku chorób dzieci i w ogóle całej rodziny... raczej własnej
      intuicji i cierpliwości (zwykle po 2-3 dniach, w przypadku większości infekcji,
      następuje przełom i widać poprawę)...
      W każdym razie na Twoim miejscu na pewno postarałabym się znaleźć innego
      lekarza, choć wiem, że o rozsądnego lekarza nie jest łatwo. Jeżeli nie przerwie
      się tego pasma i nie pozwoli dziecku na zyskanie odporności bez leków, będzie
      tylko gorzej.
    • ewela38 Re: Znów chory!!! 17.10.09, 23:25
      Przy gorączce niestety nie wolno wychodzić na dwór ale przy samym katarze i
      kaszlu nawet wskazane. Ja na twoim miejscu po pierwsze zmieniłabym lekarza a po
      drugie spakowałabym walizki i na trzy tygodnie do Kołobrzegu. Teraz jest tanio a
      w twoim przypadku inwestycja i tak się zwróci i to szybko.
    • ata99 Re: Znów chory!!! 18.10.09, 16:04
      Na katar doskonałe są krople doustne Sinupret. Dla malca w wieku
      twojego będzie po ok. 10 kropli 3xdziennie. Działa!Jeśli dziecko ma
      ropny katar możesz spróbować parę kropli mleka do noska, parę razy
      dziennie.Też działa, choć może wydać się nieco dziwaczne.
      • monicus Re: Znów chory!!! 18.10.09, 19:01
        bańki. podstawa u mnie i daaawno nie bylo antybiotyku. prawie 2 lata (jeden ma 4
        a drugi 20mcy). a z syropem na kaszel (takimi wstrzymujacymi odruch) to trzeba
        ostroznie, bo tak wlasnie mozna zafundowac dziecku zapalnie oskrzeli. lepiej
        niech kaszle nawet w nocy. wiem, ze lekarze nie zalecaja wykrztusnych na noc ale
        ja podaje pol dawki. wtedy odkasluja lekko ale odkasluja. no i inchalacje,
        mascie typu balsam herbolem, czy pulmex. no i zamiast zbijac goraczke to zimny
        kompres na glace smile i bańki bańki bańki. nawet co drugi dzień. jak malec ma
        goraczke to i roczniakowi sie postawi smile
        • jagandra Re: Znów chory!!! 18.10.09, 22:43
          Rozmawiałam ostatnio o bańkach z lekarką i ona powiedziała, że przy przeziębieniu nie ma sensu stawiać baniek, jest sens przy zapaleniu oskrzeli, ale tylko pod warunkiem, że nie ma skurczu oskrzeli, czyli najpierw musi lekarz osłuchać. Ja się już w to nie bawię, przestraszyłam się, bo mojej ostatnio prawdopodobnie zaszkodziłam bańkami.
          • ila79 Re: Znów chory!!! 18.10.09, 23:08
            Zgadzam się. Bańki u tak małego dziecka mogą okazać się wręcz
            niebezpieczne, a w dodatku ich skutecznosc jest wątpliwa według
            niektórych lekarzy. O wiele ważniejsze w profilaktyce zapalenia
            oskrzeli i płuc jest prawidłowe oklepywanie. Tzn. min co 2 godziny w
            dzień i min. 3 razy w nocy. Moje dziecko to już się nawet nie budzi
            w trakcie tego nocnego oklepywania...Oprócz tego warto się
            zaopatrzyć w dobrej jakości urządzenie z higrometrem, np. porządny
            nawilżacz powietrza. Tam gdzie dziecko przebywa wilgotność musi
            wynosić 55-65%, a temperatura powietrza ok 19*(ma być zimno i
            wilgotno!). To są warunki idealne dla prawidłowej pracy błon
            śluzowych. Dzieciaka z gorączką nie wolno wyprowadzać na dwór ani
            nawet werandować. Natomiast jeśli nie ma gorączki to z wirusem można
            wychodzić w dni pochmurne i niezbyt wietrzne. Słońce powoduje, że
            wirus zaczyna "krążyć" po organizmie. Po ustąpieniu gorączki trzeba
            dziecia ze trzy dni werandować 3 x dziennie po pół godziny (tzn.
            ubieramy jak na dwór i otwieramy wszystkie okna). Następnie
            rozpoczynamy spacery od kilku minut dziennie i z każdym dniem
            podwajamy ilosć czasu na dworze. Z syropami lepiej uważać, czasem te
            prawoślazowe powodują nadmierna produkcję wydzieliny i niepotrzebne
            zaflegmienie. Ja osobiście polecam nalewkę czosnkową opatentowaną
            przez tutejsze forumowiczki. Tzn. do wody z ogórków kiszonych
            wkrawamy czosnek i odstawiamy pod przykryciem w ciemne miejsce.
            Nadaje się do picia przez kilka dni. Ja na pół szklanki wody daje
            dwa ząbki czosnku. Ostatnio mi się rewelacyjnie sprawdziła ta
            mikstura.
            Wiekszosc informacji zawartych w tym poscie nabyłam od lekarza
            pediatry mojego synka, który moim zdaniem jest najlepszym lekarzem
            jakiego w życiu spotkałam.
            • ila79 Re: Znów chory!!! 18.10.09, 23:52
              I jeszcze ważna rzecz - jesli są wątpliwości, co do tego, czy
              infekcja jest bakteryjna, trzeba zrobic badanie CRP. A czy badałaś
              dziecko w kierunku alergii?
              • monicus Re: Znów chory!!! 19.10.09, 08:59
                co lekarz to szkola. mam astme od dziecka. jak bylam mala mialam nawracajace
                zapalenia pluc. takie co to sie w pare godzin robily. i zarowno w szpitalu
                klincznym jak i w sanatorium stawiali mi banki. i lekarze zawsze mojej mamie
                kazali stawiac jak tylko cos zaczynalo sie dziac. dzieki temu troche mniej
                chorowalam. moim dzieciom pediatrzy tez zalecali banki na samym poczatku
                infekcji. wczesniej sie troche cykalam i starszy bral kilka razy antybiotyki.
                teraz stawiam i nie bylo antybiotyku prawie dwa lata. takze na podstawie mojego
                25 letniego doswiadczenia i 50letniego mojej mamy - polecam. ale to juz jak kto
                chce smile
                • aniafirak Re: Znów chory!!! 19.10.09, 15:32
                  Dziekuje za odpowiedzi.Lucjanek juz nie ma goraczki, jeszcze sie troche smarka. Byłam u innego lekarza, osłuchowo czysto, gardło czerwone, wydzielina z dosa spływa do gardła. Dał Eurespal, wapno , ketotifen. W czwartek mam wizyte i Wojdyniaka z Płocka, może któraś o nim słyszała? To homeopata, zobaczymy co powie.
                  Musze powalczyc o skierowanie do alergologa, warto to sprawdzić.
                  Jeszcze raz dziekuje za rady.
                  • ila79 Re: Znów chory!!! 19.10.09, 20:47
                    Jeśli chodzi o alergię, to możesz najpierw zrobić prosty test z
                    krwi. Nazywa się IgE total (IgE całkowite), jeśli wyjdzie ok, to i
                    tak warto odwiedzić alergologa, a jeśli powyżej normy, to oczywiście
                    pędem do alergologa. Ten test pokazuje, czy jest wogóle jakiś
                    czynnik alergizujący i czy organizm na niego reaguje.
          • 987ania jagandra 20.10.09, 02:05
            a jak zaszkodziłaś bańkami, bo mnie uczyli, że szkodzą np. przy nowotworach.
            • jagandra Re: jagandra 20.10.09, 21:46
              > a jak zaszkodziłaś bańkami, bo mnie uczyli, że szkodzą np. przy nowotworach.

              O nowotworach pierwsze słyszę. Zaszkodziłam jej prawdopodobnie, bo postawiłam bańki, gdy miała już duszność. Potem duszność nasiliła się i wzywałam karetkę w nocy. Oczywiście być może bez baniek ta duszność też by się nasiliła, trudno powiedzieć. No i może bez baniek by się skończyło na zapaleniu oskrzeli, a nie płuc. A może i nie wink W każdym razie już nie będę ryzykować.
    • jovita66 do ila79 19.10.09, 22:16
      Jestem pod dużym wrażeniem. Czy w kwestii profilaktyki zapalenia
      uszu masz może też jakieś wskazówki. Będę wdzięczna. Pozdrawiam.
      • ila79 Re: do ila79 19.10.09, 23:24
        Przerobiliśmy na razie jedno zapalenie uszu i to był ten jedyny raz,
        kiedy synek musial wziąć antybiotyk, chociaż do tej pory nie wiem,
        czy był konieczny. Najpierw trzeba rozpoznać, czy zapalenie jest
        bakteryjne, wirusowe, czy może alergiczne. Dobry laryngolog nie
        powinien mieć z tym problemu. Aby nie doszło do zapalenia ucha
        najważniejsze jest skuteczne smarkanie nosa, bo dzieci mają bardzo
        duży "otwór" łączący zatoki i uszy. Nie dmuchana wydzielina płynie
        do uszu i tam zalega i namnażają się w niej bakterie. Ja mam ze
        swoim smykiem problem - nie chce dmuchać nosa za nic na świecie. To
        zapalenie ucha, to był ten jeden raz, kiedy postanowiłam mu nie
        ściągać fridą (bo sie oczywiście cały czas zarażam tymi jego
        wirusami). A więc smarkanie i ściąganie to podstawa. Ja opsikuje
        dobrze nochal euphorbium i wyciągam, wyciągam....Oprócz tego
        rozrzedzanie śluzu takimi preparatami jak sinupret (w kroplach jest
        z alkoholem, ale np flawamed też dobrze rozrzedza, ale trzeba
        uważać, żeby nie zadziałać za bardzo prawoślazowo). Uszu nie można
        narażać na zbyt duże przeciągi, ale generalnie - wietrzyć i nie
        zasłaniać czapką w miarę możliwości i pogody. Bardzo dobrza działa
        nasłonecznianie, niektórzy są też zwolennikami lamp na podczerwień,
        ale tego nie wypróbowałam. Jeszcze jagandra wcześniej pisała o
        jakimś inhalatorze do uszu, co mnie bardzo zainteresowało.
        Laryngolog mi poleciła baloniki otowent, ale ich też nie zakupiłam,
        bo młody by ich nosem za nic w świecie nie nadmuchał. Właśnie
        dziecko w formie zabawy ma je nadmuchać nosem, a później to
        powietrze ma "wpaść" spowrotem do nosa i "wyjść "uszami. Brzmi
        trochę makabrycznie, ale te przewody się podobno od tego rozklejają
        i oczyszczają. Tyle wiem. Generalnie nic nie zastąpi porządnego
        smarkania.
        • ila79 Re: do ila79 19.10.09, 23:47
          I jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała (tak z doskoku jestem przy
          tym komputerze i nie mogę się jakoś zebrać "do kupy"). Ten nasz
          pediatra przy każdej wirusówce, nawet tylko katarowej, bez gorączki
          każe dawać młodemu nurofen przez 3-5 dni. Takie preparaty jak
          nurofen oprócz działania przeciwgorączkowego mają działanie
          przeciwzapalne, co też zapobiega w pewnym stopniu namnażaniu się
          bakterii min. w uszach.
        • jagandra Re: do ila79 20.10.09, 21:53
          Aby nie doszło do zapalenia ucha
          > najważniejsze jest skuteczne smarkanie nosa, bo dzieci mają bardzo
          > duży "otwór" łączący zatoki i uszy. Nie dmuchana wydzielina płynie
          > do uszu i tam zalega i namnażają się w niej bakterie. Ja mam ze
          > swoim smykiem problem - nie chce dmuchać nosa za nic na świecie.

          A ja znam dokładnie odwrotną teorię, która potwierdza się w moim przypadku. Jeśli nie chce się doprowadzić do zapalenia ucha, należy NIE WYDMUCHIWAĆ NOSA, bo dmuchając można sobie wdmuchnąć wydzielinę do ucha środkowego zamiast wydmuchać przez nos, zwłaszcza jeśli jest ona gęsta i ciężka do wydmuchania. Lepiej wciągać i połykać (wiem, wiem, obrzydliwe wink) i wycierać to, co samo wypłynie. Żeby wypłynęło albo spłynęło i dało się połknąć dobrze pewnie jakoś rozrzedzać.
          Fridy to raczej nie dotyczy, bo fridą nic się dziecku do ucha nie wdmuchnie.

          Jeszcze jagandra wcześniej pisała o
          > jakimś inhalatorze do uszu, co mnie bardzo zainteresowało.

          To nie jest inhalator do uszu tylko inhalator do wszystkiego, też do górnych i dolnych dróg oddechowych, można też za jego pomocą podawać leki wziewne, inaczej nazywa się to nebulizator. Mojej córce dobrze robią inhalację wodą z solą iwonicką, zapobiegają właśnie zapaleniom uszu, bo pewnie rozrzedzają tę wydzielinę i umożliwiają pozbycie się jej.
          • ila79 Re: do ila79 20.10.09, 23:21
            W takim razie, co przypadek, to inna teoria się sprawdza smile. Mój syn
            dostał zapalenia ucha właśnie po "wciaganiu". Oprócz tego wciągając
            wydzieline (tym bardziej wciagając ją świadomie w nadmiarze) mozna
            sobie nieźle załatwić tchawicę, krtań i oskrzela (płuca oczywiscie w
            dalszej kolejności). Nasza laryngolog twierdzi, że sam proces
            dmuchania powietrza jest bardzo ważny, bo zawsze trochę tego
            powietrza trafia do uszu i rozkleja przewody.
            • jagandra Re: do ila79 21.10.09, 16:42
              > W takim razie, co przypadek, to inna teoria się sprawdza smile.

              Jak widać wink

              Oprócz tego wciągając
              > wydzieline (tym bardziej wciagając ją świadomie w nadmiarze) mozna
              > sobie nieźle załatwić tchawicę, krtań i oskrzela (płuca oczywiscie w
              > dalszej kolejności).

              Ja wciągam, a nigdy nie miałam zapalenia oskrzeli ani płuc smile Przecież to się wciąga do gardła i połyka. No ale dziecku chyba trudno by było wytłumaczyć, więc nawet nie próbuję. Tyle że nie każę dmuchać nosa, jeśli nie chce.

              Nasza laryngolog twierdzi, że sam proces
              > dmuchania powietrza jest bardzo ważny, bo zawsze trochę tego
              > powietrza trafia do uszu i rozkleja przewody.

              No ale wydzielina z gardła też tam może trafić przez trąbki eustachiusza, czyli przewody które łączą gardło z uchem środkowym, i wtedy może dojść do zapalenia ucha środkowego.
          • basiak36 Re: do ila79 21.10.09, 21:37
            Zadne z moich dzieci nie potrafi wydmuchac nosasmile) Ani moja 2 latka, ani 7
            latek. Choruja rzadko, bo hartowani sa mocnosmile Ale jak ostatnio zachorowali,
            leczylam ich starym sposobem na kaszel czyli duzo pary w lazience podczas
            kapieli i duzo biegania na dworzesmile Goraczka byla, i kaszel, i przeszlo bez
            problemu.
            Raz mala miala zapalenie ucha, tylko nurofen przez kilka dni i przeszlo.
    • black-cat Re: Znów chory!!! 20.10.09, 14:16
      To, że karmisz piersią nie znaczy, że dziecko nie będzie chorować.
      A teraz kwestia antybiotyków. W przypadku częstych infekcji warto
      badać morfologię i CRP(białko ostrej fazy). Może się okazać, że
      antybiotyki nie są potrzebne, bo infekcje są wirusowe. Po co
      Eurespal jeżeli dziecko nie kaszle? I po co antybiotyk, skoro
      dziecku nie dolega nic, prócz gorączki? Kataru i gorączki nie leczy
      się antybiotykiem. Gorączkę zbija się (jeżeli przekroczy 38 stopni,
      według niektórych nawet 38,5 stopnia) paracetamolem lub ibuprofenem.
      Nos płucze się solą fizjologiczną. I często oklepuje spirytusem (co
      godzinę lub dwie). Jak dziecko kaszle można postawić bańki
      bezogniowe (do kupienia w aptece, bardzo łatwe w użyciu). Zbadaj
      krew, wyniki pokaż lekarzowi i dopiero niech zdecyduje co dalej.
      • aska_kit Re: Znów chory!!! 22.10.09, 10:19
        To jeszcze ja się wymądrzę smile
        90% zapaleń gardła, to są zakażenia wirusowe. Tak, jak wcześniej pisały
        dziewczyny - nasza lekarka przy podejrzeniu zakażenia bakteryjnego robi crp active.
        Co do gorączki, to mam takie podejście, że po coś ona jest - mobilizuje u.
        odpornościowy do walki. Zbijam, jak jest powyżej 38,5. Drgawek się nie obawiam.
        Córka miała skłonność do drgawek - w szpitalu powiedzieli nam, żeby zbijać, jak
        bedzie 38 st.

        I... też bym zmieniła lekarkę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka