Wizyta u dentysty...

14.01.10, 16:25
Bylismy u dentysty, na razie niby nic sie nie dzieje, chociaz zeby wygladaja,
jakby Oli je gdzies obkruszyl. Prochnicy nie ma, ale musimy uwazac, zeby sie
nie przyplatala. Musialam sie tlumaczyc z tego, ze uwazam, ze moje dziecko nie
potrzebuje slodyczy. O karmieniu piersia uslyszalam, ze zbyt czeste i zbyt
dlugie karmienie moze powodowac problemy z zebami. Nie chcialo mi sie z pania
dyskutowac na ten ostatni temat...zaczela mi cos opowiadac o tym, ze jak
dziecko za czesto ssie to zeby nie maja czasu sie zregenerowac...
Dowiedzialam, sie ze herbatki owocowe tez sa zle, bo
moga powodowac psucie sie zebow, tak samo jak bialy chleb, banany, soki (ok, o
tych ostatnich wiedzilam juz dawno). Acha, no i fluor w tabletkach nic nie
daje, bo dziala tylko jezeli dluzej zostaje w buzi, lepiej myc zeby pasta z
fluorem, zebow nie plukac...Jakos dziwnie smutno mi po tej wizycie. Pocieszcie
mnie...Niby nic sie nie stalo nie powiedziala wprost, ze to od
karmienia...powiedziala, albo od mleka, albo od slodyczy (mowilam jej ze nie
je)...
    • budzik11 Re: Wizyta u dentysty... 14.01.10, 16:36
      Ot, głupia baba. Karmienie piersią ani nie powoduje próchnicy, ani problemów
      ortodontycznych ani logopedycznych. Wręcz przeciwnie!.
    • edytadk Re: Wizyta u dentysty... 14.01.10, 19:23
      Zauważyłyście, że dowolny istniejący bądź potencjalny problem zdrowotny czy też psychologiczny, to wina długiego karmienia? smile Dziecko późno mówi - bo karmione za długo, próchnica - bo ssie w nocy, alergia - bo jakby tak odstawić, wszystko minie, niejadek - bo piersią się zapycha, anemia - bo matka zamiast dawać "konkretne" rzeczy uparcie swoim mlekiem karmi, dużo ciałka - bo mleko za tłuste, chudzielec - bo mleko za chude, płacze - bo się nie najada, nieśmiałe - bo matka uwiązała do siebie (zbyt) długim karmieniem. Heh, długo by wyliczać... Dobrze, że winowajcę łatwo znaleźć i sprawa wyjaśnionawink.
      • agasobczak Re: Wizyta u dentysty... 14.01.10, 19:58
        Każda przekąska która pozostaje na zebach dziecka typu chrupki flipsy paluszki
        jest potencjalną podstawą do rozwoju próchnicy. Rocznemu dziecku powinno się myć
        zęby co najmniej dwa razy dziennie a już na pewno po słodyczach i głównych
        posiłkach.
        Akurat ja miałam z młodym problem ukruszonego zęba smile bo młody wszystko (do tej
        pory) gryzie i gania jak szalony. Doktor powiedział, że nie wda się to próchnica
        o ile zadbamy o higienę.
        A karmienie piersią? Absolutnie nie ma wpływu na próchnicę - to też słowa mojego
        doktora smile
    • budzik11 Re: Wizyta u dentysty... 14.01.10, 20:19
      Dziewczyny, a czy słyszałyście o zdrowych słodyczach, w dodatku leczących zmiany
      próchnicze? To są słodycze na bazie ksylitolu. Wprawdzie samych słodyczy nie
      próbowaliśmy, ale używamy w domu ksylitol i stąd je znam. Są drażetki i lizaki
      (tu po lewej stronie strony) www.ksylitol.com/
      • oda100 Re: Wizyta u dentysty... 14.01.10, 20:59
        mam dwoje dzieci - tak samo karmione, po nocach, besmoczkowe, malo
        slodyczy, bardzo nie lubily myc zebow, syn ma 4 lata i zeby perelki,
        corka - 16 miesiecy, 7 zebow , wszystkie odwapnione, jeden przy
        upadku wczoraj zlamany (gorna jedynkasad( przebarwienia, dentysta nic
        nie zalecil.... jedyna roznica - corka brala w pierwszym roku kilka
        razy antybiotyk. Dlaczego ma takie zeby - nie wiadomo. Ja mam
        kiepskie zeby, maz - bardzo dobre.
    • ridibunda Re: Wizyta u dentysty... 14.01.10, 22:06
      Nie odzywałam się tu jeszcze, ale wiernie czytamsmile Zresztą już nie karmię od 5
      stycznia, ale karmiłam 2,5 roku, wiec forum mi nieraz było pomocne.
      I: moja córka ma 5(!!!) ubytków w zębach. Prawie nie je słodyczy, soki pije od
      niedawna, zęby myje "od zawsze" - więc skąd? Może geny, a może długie karmienie
      nocne, bo w dzień nie karmiła, tylko w nocy się co 2 godziny budziła - a teraz
      przebudzi się raz w ciągu nocy, usiądzie na łóżku, zawoła mnie, położy się i śpi
      dalej. Kolosalna różnica w jakości snu. No i zgryz tez się już jakiś nie taki
      zaczął robić, ząbki górne zaczynają wystawać... Chyba tak nie do końca to
      karmienie jest takie super. Z doświadczenia piszę. Żal mi było jej zabrać pierś,
      ale cieszę się teraz, że to zrobiłam.
      • anamabe Re: Wizyta u dentysty... 15.01.10, 09:52
        Dziekjuje za slowa wsparcia. smile Dzisiaj juz mi lepiej i nie zamierzam sie
        przejmowac. Z reszta, prochnicy nie ma wiec zaczelam sie zastanawiac, ze moze
        rzeczywiscie te zeby gdzies ukruszyl. W nocy je roznie, ostatnio tylko raz do
        zasniecia i okolo 6 rano, wiec nie wierze, ze to problem. Probowalam jej
        tlumaczyc, ze najwiekszy problem to mycie zebow, bo nie zawsze daje sobie
        dokladnie umyc, mimo, ze jak widzi jak my myjemy zeby koniecznie prosi o
        szczotke. NIc to po prostu mkusimy uwazac...Ja osobiscie jestem zdania, ze
        niestety geny maja tutaj bardzo duzy wplyw. Ja mam okropnie slabe zeby i gdyby
        nie tata dentysta polowy bym juz nie miala, moge chodzic na kontrole co 3
        miesiace, a i tak zawsze sie cos sie znajdzie...Niestety dziadek jest za daleko,
        po za tym nie kwapi sie do zagladania wnukowi w zeby.winkDodam, ze moj tata nigdy
        nic nie mowil, o szkodliwosci karmienia piersia i dla mnie jest on o wile
        wiekszym autorytetem niz jakas tam mloda pani doktor...Tylko smutno, bo moja
        siostre na wykladach w akademii medycznej tez uczono, ze po 6 miesiacu dziecko
        trzeba odstawic, bo beda sie zeby psuly.sad
        • aleksa51 Re: Wizyta u dentysty... 15.01.10, 11:18
          Ja mojej stomatolog nie wypytywałam ale w trakcie leczenia moich (lichych) zębów
          sama zaczęła mi wykładać, że powinnam dziecku po wieczornym karmieniu piersią
          dać trochę wody do przepicia...HAHAHA!!! Widział ktoś takie dziecie, które
          mamine mleczko chciałoby wodą popić?! wink
          Mam swój rozum i więcej wiedzy w temacie KP niż moja stomatolog więc się nie
          przejmuję. A dyskusja z tą kobietą jest bezcelowa, więc posłuchałam...i robię po
          swojemu.
        • asia889 Re: Wizyta u dentysty... 15.01.10, 12:02
          Zgadzam się z tym, że to geny. Moim dzieciom karmienie nie zaszkodziło. Ostatnio
          dentystka aż powiedziała, że inne dzieci w wieku moich to już całkiem popsute
          zęby mają. A my (tfu, tfu) uchowaliśmy się smile.
    • symbolica Re: Wizyta u dentysty... 18.01.10, 10:57
      Ja czytalam gdzies ostatnio artykuł że wk\łasnie malo która mam karmiąca wie że
      po każdym karmieniu piersią nalezy przetrzec zabki gazikiem z woda... nasz mleko
      tez zawiera cukier. Nigdy ttego nie robiłam (może zacznę..?) , córa ma zdrowe,
      mocne zęby myte pasta z fluorem od 1 zęba.. i urodzona tego samego dnia co Twój
      maluszek smile do dentysty planuje wybrac się z nią latem bo na razie aleg\rgicznie
      reaguje na służbne medyczna... (kilka dni temu zarzygała ze stresu, histerii
      cały gabinet ortopedzie..)
Pełna wersja