anamabe
14.01.10, 16:25
Bylismy u dentysty, na razie niby nic sie nie dzieje, chociaz zeby wygladaja,
jakby Oli je gdzies obkruszyl. Prochnicy nie ma, ale musimy uwazac, zeby sie
nie przyplatala. Musialam sie tlumaczyc z tego, ze uwazam, ze moje dziecko nie
potrzebuje slodyczy. O karmieniu piersia uslyszalam, ze zbyt czeste i zbyt
dlugie karmienie moze powodowac problemy z zebami. Nie chcialo mi sie z pania
dyskutowac na ten ostatni temat...zaczela mi cos opowiadac o tym, ze jak
dziecko za czesto ssie to zeby nie maja czasu sie zregenerowac...
Dowiedzialam, sie ze herbatki owocowe tez sa zle, bo
moga powodowac psucie sie zebow, tak samo jak bialy chleb, banany, soki (ok, o
tych ostatnich wiedzilam juz dawno). Acha, no i fluor w tabletkach nic nie
daje, bo dziala tylko jezeli dluzej zostaje w buzi, lepiej myc zeby pasta z
fluorem, zebow nie plukac...Jakos dziwnie smutno mi po tej wizycie. Pocieszcie
mnie...Niby nic sie nie stalo nie powiedziala wprost, ze to od
karmienia...powiedziala, albo od mleka, albo od slodyczy (mowilam jej ze nie
je)...