kasiaizuzia1
16.04.10, 14:19
Wiele z mam pisał już o trudnych momentach w karmieniu, a ja zastanawiałam się
kiedy mnie to dopadnie. I dopadło
Zuzia ma 17 miesięcy. A ja zaczynał łapać się na myślach że chętnie
wywiozłabym ją na dwa dni do babci żeby pobyć sama. i nie o karmienie tu
najbardziej chodzi (choć pewnie gdybym nie karmiła to pewnie bym ją wywiozła),
a o całokształt.
Dziecko potrzebuje mnie i ja to wiem i nie kwestionuję, do tego gorący okres
na uczelni (muszę oddać doktorat), no i zaczęłam organizować bardzo dużą
imprezę i dużo z tym pracy.
Po prostu nie wyrabiam się na zakrętach.
Jestem rozbita zniechęcona, zmęczona i wiem że odbija się t na Małej
W sumie jest masa możliwych powodów takiego stanu: zmęczenie, stres,
przesilenie wiosenne, w dodatku bardzo kiepskie noce Zuzi, bo trójki i są
takie dni że tylko mama.
Tylko nie bardzo umiem sobie z tym poradzić...
tylko mi nie piszcie że przesadzam bo słyszę to chyba zbyt często...