Dodaj do ulubionych

Mamy skazowców?

30.06.10, 22:56
czy są jakieś MAmusie karmiące dzieci ze skazom białkową?
Moja Emilka ma uczulenie na białko krowie i sojowe, było długi czas dobrze a
teraz ma na stałe zyrtec bo z wakacji wróciłyśmy z kropkami, poprawiło się już
większość zeszło, ale tak myślę, że coś jeszcze jej szkodzi, może miód, a może
ser kozi który zaczęłam jeść jakieś dwa miesiące temu, czy możliwe jest żeby
na ser kozi zareagowała nie od razu tylko stopniowo? moja pediatra uważa, że
jak jest skaz to na wszystkie mleka kopytnych...no i jak sobie radziecie na
dietach...mi najbardzie brakuje słodyczywink
Obserwuj wątek
    • eszkal Re: Mamy skazowców? 01.07.10, 15:38
      Moja córka - 22m też ma uczulenie na krowiznę, wszelką. Dodatkowo na ziemniaki.
      Dietę mamy od jej 2m.ż. więc już się przyzwyczaiłam. tongue_out Słodycze, hmmm....,
      mniam! Niestety jem dużo. Nie patrzyłam pod kątem soi ale ja mogę jeść delicje
      wedlowskie, złotokłose, czekoladę gorzką, chałwę, sezamki. Jak się trochę w
      sklepie postoi to znajduje się tego niepokojąco dużo. wink Domowe wypieki to już
      całkowite szaleństwo! Nie wszystko bez nabiału da się zrobić ale m.krowie
      zastępuje sojowym, może Ty mogłabyś ryżowym. Zamiast masła margaryna, czasami
      pominięcie śmietany ciastu nie szkodzi. Ja mam raczej problem ze śniadaniami bo
      kanapki mi rano nie wchodzą. Kiedyś jadłam musli z kefirem i owocami, teraz
      kaszę jaglaną na m. sojowym z żurawiną - niestety córce się przejadła, naleśniki
      i placki wszelkie, owsiankę. Jakieś pomysły jeszcze?
      Na ser mogła zareagować z opóźnieniem. Nie sprawdzisz dopóki nie odstawisz.
      Niektóre dzieci uczulone na m.k. mogą pić m. kozie.
      Jakie ma objawy jeszcze i co to za kropki że musi brać zyrtec na stałe? Swędzi
      to? się pojawiają ale nie dokuczają.
      Jakby mi ktoś 2 lata temu powiedział że będę DKP i to jeszcze na diecie to bym
      nie uwierzyła! big_grin
      • asikzaw80 Re: Mamy skazowców? 01.07.10, 21:51
        Ja na szczęscie na śniadanie najbardziej lubię kanapkismile tylko się nadziałam, bo
        się okazało, że Flora, którą jadłam nagle ma serwatkę w składzie, a dam se
        niemal łeb uciąć, że była bez jak ją zaczęłam jeść i też nie wiem jak długo ją
        jadłam z tą serwatką i możliwe, że to też zaszkodziło, do tego byliśmy w grecji
        w ośrodku gdzie kiepsko szło się dogadać więć pewnie nie raz coś zjadłam nie do
        końca bezpiecznego, także kropki wyszły, ale nie tylko uczuleniowe ale także
        potówek całe mnóstwo na karku i głowie i najbardziej ją ta głowa swędziała, ale
        myślę ,że to te potówki a nie uczuleie...ale uczuleniowo ją swędzą okolice oczu
        wydaje mi się, obecnie nie ma tego dużo, ale ten zyrtec jej daje i nie jestem
        tym zachwycona..zastanawiam się tez nad tym jak to jest ale myślę, że podczas
        zażywania tego zyrteca pewnie reakcje na jedzenie też są zafałszowanesad cóż
        pozostaje mi odstawić wszelkie podejrzaności kozie i miodowe i obserwować acz
        potówki znowu dziś pojawiły się całą bandą i utrudniają mi te obserwacje...

        eszkal a jak masz napisane na ciastkach powiedzmy że mogą zawierać
        śladowe ilości mleka (itp) to jesz? bo ja złotokłose też wcinam ale tam zdajsie
        jest taka informacja i czasem zastanawiam się czy to nie te cholerne śladowe
        ilościwink
        • apple_isle Re: Mamy skazowców? 01.07.10, 22:30
          Ja też się dopiszę (mój debiut na tym forum wink ). Bartek też jest uczuleniowcem tyle, że ja mam cały czas problem z wychwyceniem winowajcy-na 100% ma uczulenie na jajo (wstrząsowo niestety przekonaliśmy się na własnej, a raczej Bartkowej skórze), nabiał(nie jem nic od krowy, żadnych nabiałowych produktów. Swoją drogą zaciekawiło mnie to co napisała eszkal-uczulenie na krowiznę, a po serwatce czy czekoladzie w ciastkach nic nie jest?), nie jemy też cytrusów,ryb, drobiu, typowych alergenów-miód, orzechy, sezam, soja itp.

          Niedawno skusiłam się i zrobiłam B. testy z krwi, choć wiem i zgadzam się z tym, że u tak małego dziecka prawdopodobnie nie wyjda miarodajne i tam wyszło uczeulenie na pszenicę-4 klasa. Spróbuję więc odstawić i zobaczymy bo z wysypkami walczę cały czas (jedyny objaw alergii u małego). Myślę, że u niego alergia się zmienia i cyklicznie uczulają produkty, które wcześniej były bezpiecznie stąd tak ciężko nam wyjśc na prostą. Mam nadzieję, że wyrośnie z tego.

          Przerabiam też opcje pasożytów, bakterii, grzybów-jesteśmy w trakcie badań.

          Podaję mu tylko probiotyki-latopic (nowość na rynku). Zyrtecu i maści sterydowych nie odważyłam się podawać.

          Mam chwile słabości-nasza dieta jest naprawdę uboga, a ja (szczególnie ostatnio) mam chile słabości, a potem straszne wyrzuty sumienia i myślę jaka jestem wyrodna matka i może lepiej byłoby małemu na mieszance sad Ale widzę ile dla niego znaczy karmienie piersią i ja też jestem głęboko przekonana o tym, że dla alergików (i nie tylko oczywiście smile ) mleko mamine ma ogromne znaczenie.

          Bardzo jestem ciekawa historii innych mam małych i większych alergików.

          Pozdrawiam Was dziewczyny.

          P.S
          Boooskie forum-wreszcie nie czuję się jak kosmitka smile
          • eszkal Re: Mamy skazowców? 02.07.10, 00:14

            Swoją dro
            > gą zaciekawiło mnie to co napisała eszkal-uczulenie na krowiznę, a po serwatce
            > czy czekoladzie w ciastkach nic nie jest?),

            Nie mogę się doczytać w swoim poście informacji że po serwatce nic nie jest...
            Może się źle zrozumiałyśmy. wink Czekolada w delicjach bezmleczna. Czekolada
            gorzka też nie zawiera mleka. Przynajmniej z zasady. smile
        • eszkal Re: Mamy skazowców? 02.07.10, 00:01
          Kiedy jest informacja o śladowych ilościach jem bo moje dziecko nie reaguje
          wstrząsowo, w innym wypadku bym się zastanowiła. Kolega pracujący w dużej firmie
          "słodyczowej" mówił, że ta informacja to na wszelki wypadek np. na tej samej
          linii produkcyjnej robią najpierw coś z mlekiem, potem myją i robią produkt bez
          mleka ale piszą o śladowych ilościach na wypadek jakby się coś jednak nie
          domyło. Ostatnio pomyliłam kubki i upiłam łyk mleka bo byłam przekonana że to
          moja woda. Córce nic.
          O florze czytałam. Myślę, ze nie Ty jedna tak sobie nieświadomie pojadłaś. Ja
          dałam sobie spokój z wszelkimi smarowidłami.
    • salome81 Re: Mamy skazowców? 06.07.10, 21:44
      U mojej córeczki alergia objawiła się gdy mała skończyła miesiąc. Wysypało ja na
      buzi, uznałam, ze to tzw trądzik niemowlęcy, ale teraz wiem, ze już było coś na
      rzeczy.Ulewala na odległość metra bardzo długo, kupy strzelające do pól roku
      albo i dłużej. Doszły popękane za uszami, plackowata, zaogniona wysypka na
      nogach i raczkach. Nie były to nigdy zaostrzone stany ale jednak. Nie jadłam
      nabiału, miodu, cytrusów, orzechów, czekolady. Jadłam masło, bo nie widziałam
      różnicy miedzy tym gdy jadłam a okresem gdy sobie odmawiałam. Córeczce tez
      dawałam i tez nie widziałam pogorszenia.
      Tej wiosny alergia pokarmowa przeszła we wziewna - duszący kaszel cale noce,
      lekarz przepisał Zyrtec i zaznaczył, ze jeśli nie pomoże to leki wziewne.
      Przeraziłam się, bo jestem anty lekowa. Poczułam, ze zawiodłam, ze moje takie
      niby zdrowe odżywianie nic nie dało.
      Trafiłam na książki o odzywaniu wg pięciu przemian i kaszel ustal już następnej
      nocy od zmiany diety, uszy gładkie po tygodniu, takie jakich nie miała od
      urodzenia, po wysypce ani śladu tez gdzieś po tygodniu. Jesteśmy na diecie bez
      kwaśnego, surowego i zimnego od trzech miesięcy, a braki konsekwencji są
      widoczne od razu w postaci kaszlu i krosteczek na buzi ale już wiem jak sobie z
      tym radzić bez leków.
      No a miodu to nasza trzy osobowa rodzina pochłania w ilościach litr na tydzień,
      20 mies córeczka je miód równo z nami, tyle, ze nie na surowo a jako słodzik w
      gotowanych potrawach i napojach. Polecam wam drogie mamy, kuchnia nasza się
      bardzo wzbogaciła i wszyscy czujemy się lepiej.Gotujemy wg. Ciesielskiej
    • misanka Re: Mamy skazowców? 08.07.10, 13:19
      Witajcie Długokarmiące Mamy Skazowców!

      Ja karmię już prawie 22 miesiące moją córeczkę. Od grudnia 2008 nie
      jem żadnego nabiału od krowy (koziego nie próbowałam), od maja 2009
      doszło jajko kurze (potem przepiórcze też nieprzeszło, niestety). Do
      tego ostatnio wyszło uczulenie na miód i chyba orzechy nerkowca.
      Wielu rzeczy potencjalnie mocno uczulających do tej pory nie
      próbowałam, bo się boję (np. orzechy ziemne).

      Z drugiej strony nie jest aż tak źle, bo jemy razem z Małą np.
      czekoladę gorzką, cytrusy, seler, pomidory. Mała może truskawki (ja
      nie - bo sama mam na nie uczulenie wink)

      Najbardziej brakuje mi jaj - jako składnika lepiącego do wielu
      potraw (oczywiście robię np mielone, drożdzówki czy placki
      ziemniaczane bez jaja, ale to nie to samo sad()

      Niestety póli co próby wprowadzenia jaj czy mleka do diety się nie
      powiodły, wiec pewnie jeszcze czeka nas długa dieta. Martwię sięo
      statnio, bo MAła ma szybkie reakcje po zjedzeniu (do 2, 3 godzin), a
      to jak słyszałam/czytałam może wskazywać na prawdziwą alergię, a nie
      przemijającą nietolerancję. Czy wiecie coś na ten temat?

      Też nie wiedziałam, ze będę tak długo karmić i gdyby nie to mega
      uczulenie (na Beb pepti i nutramigen też) to pewnie koło roczku
      odstawiłabym Mała od piersi.

      Choć karmienie długie piersia + dieta męczy mnie okropnie to nie
      żałuję, ze tak się stało i znajduję w samum karmieniu wiele plusów.
      W samej diecie najgorszy to problem społeczny - niedoedukowana
      rodzina puka się w czoło i nieustannie sugeruje, ze robię dziecku
      krzywdę nie podająć niektórych produktów. Słyszę tylko
      teksty "dziewczyno wyluzuj, to będzie łatwiej i tobie i dziecku" - a
      jak wyluzuję z dietą, to mamy wysypki, nocne placze co kilkanaście
      minut i problemy z brzuszkiem sad
    • klusia.1 Re: Mamy skazowców? 08.07.10, 18:46
      Jenysiu, ależ się cieszę, że powstał ten wątek!!!!!!! Karmię 22 miesiąc Maję - skazowca. Dieta bezmleczna (bezkrowia w zasadzie) i bezjajeczna. Tzn. zółtko OK, białko beeee. Też pochłaniam Złotokłose zamiennie z takimi korzennymi z Lidla (Floretki sie nazywaja). Ciasta hmm opycham sie szarlotka z Delma. Bo teraz chyba tylko Delma bezmleczna jest. Florze juz jakis czas temu dodali serwatke (tak jak wczesniej Ramie Oliwio) i napisali "nowa receptura".
      Od jakiegos czasu Maja toleruje jak jem jogurt naturalny.. ale tylko to. Kazda inna próba konczy sie szorstkimi policzkami i egzema na zggieciach nozek i raczek sad
      • asikzaw80 Re: Mamy skazowców? 08.07.10, 21:19
        No właśnie ja nie zauważyłam kiedy tą serwatkę dodali wrrr i nie
        wiem jak długo ją jadłam...swoją drogą nie jest aż tak źle chyba z
        tą naszą alergią bo jakby było to wysypało by ją pewnie od razu. Ale
        może też objawem są niespokojne noce, bo ostatnio po wprowadzeniu
        zyrtecu i zrezygnowaniu z flory i z koziego sera śpi znacznie
        lepiej, ale denerwuje mnie, że troszką się w tym gubie, nie mam
        pewności czy jej coś zaszkodziło czy zęby idą a dotego całą ma szyję
        w potówkach i niekiedey nie jestem pewna jak jej jakaś kropa wyjdzie
        dalej od szyjki czy to już uczulenie czy potówka,
        A czy ktoś jeszcze daje ZYrtec??

        MISANKA a jak robisz drożdżówkę?? nie robiłam nigdy a uwielbiam a
        myślałam, ż ebez mleka się nie da..

        Moja Emilka chyba też niestety na nerkowca jest uczulona chociaż
        długo jadłoam i było spoko ale ostatnio przez tydzień zajadałam się
        masłem orzechowym z nerkowca (bo ziemnych też póki co boje sie
        próbować) i pojawiła się lekka wysypka i odparzenie na dupce...sad
        • asikzaw80 Re: Mamy skazowców? 08.07.10, 21:40
          Acha zamiast mleka do sosów albo ciast czy racuchów dodaje czasem
          mleko kokosowesmile naleśników jeszcze nie próbowałam robić ale mam
          zamiarsmile macie jeszcze jakieś takie myki (nie sojowe bo soi też nie
          możemywink )??
        • misanka Re: Mamy skazowców? 08.07.10, 21:45
          > MISANKA a jak robisz drożdżówkę?? nie robiłam nigdy a uwielbiam a
          > myślałam, ż ebez mleka się nie da..

          bez mleka to się da prawie wszystko, bez jaja trudniej wink
          przepis mam z internetu, konkretnie nazywało się to maślane bułeczki:
          www.edziecko.pl/jedzenie/2,79376,,,,22367536,P_KOBIETA_PRZEPISY.html

          robię do tego czasem kruszonkę (margaryna roztopiona+ cukier puder+
          mąka), czasem dodaję rodzynki namoczone wcześniej we wrzątku, albo
          dosypuję trochę cynamonu

          acha, no i kiedyś piekłam u teściów w piekarniku z termoobiegiem i w
          takich piekarnikach trzeba dać mniejszą tempeaturę - bo za mocno się
          spiekły
          • asikzaw80 Re: Mamy skazowców? 08.07.10, 21:50
            O superbig_grin dzięki
            • klusia.1 Re: Mamy skazowców? 09.07.10, 07:29
              asikzaw80, pytalas o Zyrtec. Ja teraz podaje Mai gdzies od miesiaca Aerius. Doszlysmy do wiziosku z pediatra, ze moze ciagle podawanie jakos uodporni Maje.. na razie kazda proba to ZONK.
              A tak sobie mysle dziewczyny ile razy jedza z piersi wasze maluchy..
              Majka je 3-4x dziennie i mam tu zagwozdke. Bo jakos mniej chetnie je czesto. Tzn dobrze je ak 2x a ten 1-2 razy bardziej do tulenia ostatnio..wystarczy?
              • asikzaw80 Re: Mamy skazowców? 10.07.10, 21:48
                klusiami sie wydaję ,że wystarczy, bo moja pediatra kiedyś mi
                powiedziała, że niektóre dzieci po skończeniu roku w ogóle odrzuca
                od mleka i nie trzeba się tym przejmować..a moje dziecie nie je
                chyba wiele więcej niż Twoja,bo cyca w ciągu dnia 1-3razy, ale może
                nadrabia w nocy, bo czasami już nie kontroluję ile razy jewink
    • asikzaw80 A jak się obiawia u Waszych pociech?? 10.07.10, 21:53
      Po czym poznajecie, że coś im szkodzi, bo Emilce skaza wyszła
      poprzez całóy zespół objawów- ulewała, chlustała, brzuszek bolał,
      nocne pobudki,kupa brzydka, krew w kupie i na koniec wysypka i
      poliki jak to sie mówi lakierowane. PO odstawieniu nabiału i soi
      wszystko się poprawiło i teraz od czasu do czasu coś się dzieje ale
      już nie w takim stopniu, tylko raczej pojedyńczo, ale np.czasem nie
      mam pewności czy noce bezsenne są efektem ząbkowania czy coś
      zaszkodziło znowu czy może poprostu tak jest. Macie też takie
      problemy?
      • asikzaw80 Re: A jak się obiawia u Waszych pociech?? 11.07.10, 21:14
        No to już wiem wink ostatnie niepokoje i nerwowe noce to idące
        trójeczkibig_grin ech to dobrze bo jadłam 3dni temu truskawki i już się
        martwiłąm, że tak zaszkodziły...
      • klusia.1 Re: A jak się obiawia u Waszych pociech?? 12.07.10, 06:46
        W zasadzie masz rację, że dzieci po roku mleko odstawiają często (np. moja starsza), ale z kolei jedzą inny nabiał. A Maja je tylko moje mleko. Kozie/sojowe=alergia. Tzn sojowego dawno nie probowałam..
        Majka w nocy nie je odkad skonczyla 1,5 roku. Po prostu nie obudzila sie na karmienie.. alez mi bylo smutno sad wink
        A objawy, cóż.. "lakierowane' policzki, szorstkości i wysypka na policzkach, zgięciach nóżek i rączek, ostatnio też na pupie to po mleku i jego przetworach. Po jajecznicy jakas masakra przy 3-4 łyżeczce zaczyna się pokrzywka - wyglada koszmarnie sad
    • gochalek82 Re: Mamy skazowców? 12.07.10, 10:27
      Moje dziecko skazy raczej nie ma na szczescie, ale moze nie obrazicie sie jak sie wtrace, bo kiedys przez 2 tygodnie bylam z zalecenia pediatry na diecie wykluczajacej wszystkie potencjalne alergeny (a wysypka byla jak sie okazalo po mydle). Ja jestem bardzo slodyczolubna, zawsze mowie ze na slodycze mam drugi zoladek, wiec bylo ciezko.
      Ratowalam sie ciastem zrobionym na kaszy mannie – robilam na oko, ale to bylo jakos tak: szklanke maki, szklanke kaszy manny i szklanke cukru wymieszac z odrobina oleju i uzupelnic woda az powstanie papka. Wylozyc na otluszczona blache i piec az troszke urosnie ok 20-30 min. Nie powinno zbrazowiec bo kasza sie przypali i ciasto bedzie twarde. Ciasto wyglada na surowe, ale to tylko kasza jak specznieje ma taki kolor – mozna dodac troche kurkumy. To byl przepis podstawowy a do niego dodawalam wszystko co mi przyszlo do glowy – np. kokos do ciasta, a na wierzch rozne owoce (najlepsze byly brzoskwinie z puszki, bo to w lutym bylo wink)
      Wtedy to bylo dla mnie najlepsze ciasto jakie w zyciu jadlam big_grin
      Moze komus sie przyda przepis... smile
      • asikzaw80 Re: Mamy skazowców? 12.07.10, 22:08
        superbig_grin wielkie dzięki, na pewno spróbuję!!!
    • kasandra_80 Re: Mamy skazowców? 20.07.10, 23:07
      Ja tez karmie corcie 19mies. i jestem na diecie (bez mleka krowiego,
      koziego, soi, jaj, ryb, selera, buraka, jablek, winogron, truskawek,
      malin, porzeczek, cytrusow, czekolady, orzechow, sezamu, kokosu,
      glutaminianu sodu, slonecznika, uff). I co tu duzo mowic, jest mi
      ciezko. Czasem mam dosc, bywa ze sobie na cos pozwole,a potem mam
      wyrzuty sumienia. Gdyby nie ta aleergia u malej, to moze juz bym nie
      karmila. Za slodyczami tesknie, kupuje herbatniki Sanu, ciasteczka
      lekko slonawe Safari Lajkonik, pochlanami w ilosci hurtowej dzemy.
      Nie jestem sama, jak milo smile
      • jadoris Re: Mamy skazowców? 21.07.10, 14:44
        Cześć!
        Moja 13 miesięczna córeczka od 2 m-ca miała podejrzenie skazy białkowej...ja przez 2 m-ce byłam na diecie bezmlecznej i bezbiałkowej - mała dostawała fenistil w krolpach- pomogło. Potem po trochu rozszerzałam dietę najpierw swoją a później córeski i było w miarę ok. Piszę w miarę, bo okresowo zdarzały się brzydkie kupy i problemy z przyrostami -jest niejadkiem, za to uwielbia cyca (waży tylko 8600) Po skończonym roczku alergolog kazała przetestować mleko- najpierw w postaci jogurtów (podawałam przez tydzień te misiowe dla dzieci bo zwykłe jej nie smakowały i było ok), potem spróbowaliśmy kaszki mlecznej i przez pierwsze dni chyba było dobrze (bo nie wiem czy bardziej plastelinowate kupki też objaw??), ale po 3 pojawiła wysypka - na początku pomyślałam potówki (ale zeszły na plecki i dekolt) Pomogły kąpiele w krochamlu i oliatum.... więc nie wiem czy to były jednak potówki... Ale od 3 dni ma straszną wysypkę na twarzy na policzkach (wygląda jakby poparzenie/ ukąszenia owadów) i co dziwne jak jeteśmy na dworze czy po drzemce jej schodzi... i sama nie wiem o co tu chodzi... kolejna wizyta u alergologa za m-c... A już miałam nadzieję, że ze wszystkiego wyrosła... eh
        • asikzaw80 Re: Mamy skazowców? 21.07.10, 15:36
          Emilka tez jest teraz CALUTKA w kropeczki, byłam u pediatry i stwierdziła , że
          wygląda na potówki, ale strasznie to wygląda, czoło, szyja, kark i plecki i
          nadgarstki, no masakra, teraz pare dni było troche chłodniej to to jakby
          podeschło ale na pleckach jej się zlało w taką czerwoną szorstką plamę i się
          obawiam czy to aby na pewno potówkisad a nerwowa jest potwornie, mam wrażenie, że
          mam najbardziej wściekłe dziecie na świeciesad winkno ale idą trójki wszytskie na
          raz...ale wracając do skóry to dzisiaj zrobię jej kąpiel z dodatkiem
          nadmanganianu potasu a jutro odbieram jakąś taką łaodzącą maść i zobaczymy.
          Zyrtec wcina nadal. Zwłaszcza,że jesteśmy właśnie u teściów i jakoś nie do końca
          ufam czy teściowa pilnuje wszystkich produktów.
          • terpuka Re: Mamy skazowców? 21.07.10, 23:03
            Moja córcia też w zeszłym tygodniu była cała w krostkach. Ale teraz
            biega i śpi w samym pampersie i krostki są tylko na szyi i za
            uszkami więc na szczęście to były potówki.
            Ja jestem na diecie od 11 mcy, od 9 na ścisłej, zero krowizny,
            koziego mleka ani sojowego, masła, herbatnika czy kropli śmietany do
            zupy,jajek, jabłek ani ryb. W międzyczasie kilka prób, każda kończyła
            się wysypka lub egzemą.
            Po ostatniej wizycie u pediatry miałyśmy znów spróbować z mlekiem,
            zaczęłam od masła i okazało się, że nie ma żadnej reakcji smilewięc
            zapodałam młodej na chlebek i również nicsmile ucieszyłam się i
            postanowiłam próbować dalej. Ale okazało się, że tak jak wcześniej
            nie wyobrażałam sobie życia bez żółtego sera, odrzuca mnie od
            nabiału. Przez kilka miesięcy cierpiałam okrutnie,ślinka mi leciała,
            potem się jakoś przyzwyczaiłam. Nie jestem w stanie zjeść ani sera
            żółtego, ani białego, łyżeczka jogurtu stanęła mi w gardle. Też tak
            miałyście???
            Jedyne co wchodzi bez problemu to czekolada big_grin
            • asikzaw80 Re: Mamy skazowców? 27.07.10, 22:28
              U nas też wraz z ochłodzeniem kropki znikają więc uff wygląda na to że
              potówkismilea czy robiła któraś z Was badanie krwi w kierunku alergii bo
              zastanawiam się czy nie zrobić, wtedy miałabym pewność (chyba) bo nie wiem jak
              to w końcu jest z tymi badaniami
    • asikzaw80 TESTY Z KRWI 04.08.10, 23:08
      A czy któraś z Was robiła dzieciaczkowi testy z krwi na potwierdzenie i
      upewnienie się co dokładnie szkodzi...bo ja rozważam właśnie.
      Kropki co ją ostatnio obsypały raczej na pewno były potówkami więc zastanawiam
      się czy faszerowanie zyrteciem jest zasadne.ach.
      • jadoris Re: TESTY Z KRWI 05.08.10, 09:11
        Asik moja córeczka miała robione jak miała 11 mcy testy z krwi... i wykazały umiarkowane uczulenie na gluten i mleko... natomiast te płatkowe (plastry) i natywne (nakłócia igłą) nie wykazały tego - tylko uczulenie na białko kurze... Gluten je i raczej nie ma po nim dolegliwości, po mleku modyfikowanym ją obsypało... Nie wiem co ci radzić- nas kierowała alergolog i gastrolog z powodu słabego przybierania i niechęci do jedzenia...
    • asbu Re: Mamy skazowców? 08.08.10, 01:17
      U nas było podejrzenie skazy, ale chyba to tylko niemowlęca nietolerancja, bo powoli przechodzi.
      W najgorszym okresie nie mogłam jeść nabiału (żadnego), jaj, marchwi (!), papryki, pomidorów, cytrusów i sztucznych barwników/aromatów/konserwantów w żywności. Oczywiście tego samego nie mógł jeść Synek, a dodatkowo szkodziły mu owoce ze słoiczków (prawdopodobnie syntetyczna vit.C).
      Teraz zostały wśród zakazanych produktów tylko jaja kurze i cytrusy, więc jak dla mnie jest super. wink
      A co do mleka - uważać trzeba też na pieczywo i wędliny kupne - ja piekłam sama bez mleka i ulepszaczy. Co do słodyczy polecam mufinki bananowe wg tego przepisu: forum.gazeta.pl/forum/w,570,72410171,74354630,Re_Jakie_slodycze_dla_mnie_przy_diecie_bezmlec.html
      Są super i gotowe w pół godziny!
      Bez mleka i jaj są wspomniane złotokłose i batoniki Crunchy żurawinowe. Tyle jadłam jak było źle.
      Pozdrawiam i wytrwałości życzę.
    • asikzaw80 co do slodkości jeszcze... 08.08.10, 22:10
      Odkryłam na stacji Shell w lodówkach ciastka ala ciasto czekoladowe, pakowane
      pojedynczo brownie się nazywają czy jakoś takbig_grin pycha, czekoladowe,ale bez mleka
      i soi! no rewelacjawinkcoś nowego!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka