Dodaj do ulubionych

minimum zalecone przez WHO ;)

19.09.10, 10:53
Witajcie smile

Dziś około godziny 15 miną dokładnie 2 lata od momentu gdy mój mały ssak przyssał się pierwszy raz, jeszcze na sali porodowej smile

Nie będę udawała, ze to dwa lata przyjemnego karmienia bez problemów. Jestem z siebie dumna, ze tyle staczyło mi do tej pory cierpliwości, by dawać mleko mojej małej alergiczce. Sporo wyrzeczeń mnie to kosztowało i kosztuje.

Wiem, że moje mleko oprócz kalorii dostarcza jeszcze cennych przeciwciał i wierzę, że chroni w jakiś tam sposób przed kolejnymi alergiami. Dlatego chciałabym nadal karmić, aż córeczka sama zrezygnuje. Ale coraz bardziej męczy mnie wciąż jeszcze duża częstotliwość karmień (3-6 w ciągu dnia + przymajmniej 2-3razy w nocy). Było już tych ssań mniej, zwłaszcza nocnych, ale wychodzą piątki i znowu się zaczęło. Mam ochotę w październiku oduczyć karmień nocnych, choć obawiam, się że będzie to dla nas wszystkich (w domu) dość bolesne - tak wnioskuje po reakcji na obecne delikatne próby odmowy. Ale nie wiem, czy nie bedzie tak lepiej, bo moje psychiczne zmęczenie nocnym karmieniem tak dużego dziecka osiągnęło już taki poziom, że powoduje frustrcję odbijającą się na moich relacjach z dzieckiem (zmęczenie, nerwowość). Czas pokaże jak to będzie.

Tymczasem dziękuję Wam, za dyskusje na forum, wspólne podnoszenie na duchu i przypominanie (mi) jak wiele dla naszych dzieci znaczy karmienie.
Obserwuj wątek
    • abcde-25 Re: minimum zalecone przez WHO ;) 19.09.10, 15:10
      Witaj! Karmię córkę 27 mies., w dzień 3-6 razy, w nocy 2-3 razy i też mam te objawy - nerwy, krzyki, czasami mam dość, ale nie ma szans na ograniczenie, też z uwagi na piątkę ostatnią i może potrzebną bliskość, nie chcę Cię martwić, ale ja mimo sprzeciwów gina, chyba jeszcze uprę się do wiosny, bo zima idzie, mrozy, a mamine mleko się cyknie i buzia się śmieje wink
    • dolotka Re: minimum zalecone przez WHO ;) 19.09.10, 21:58
      to wszystkiego najlepszego dla córci smile
      ja przy starszej miałam mega kryzys właśnie kiedy miała 2 latka-ssała w nocy tak zapalczywie i często, że znowu zaczęły boleć mnie sutki uncertain paradoksalnie te nerwy dały mi siłę do tego, zeby zakończyć i z tego co pamiętam, to miałam wrażenie, że młoda jakoś wyczuła, że mam dość i jakoś bezboleśnie to poszło. teraz synuś ma już 15 m-cy i też myślę, że "pociągniemy" jeszcze do 2 rż.
    • olakarcz2 Re: minimum zalecone przez WHO ;) 20.09.10, 14:30
      witam, karmie juz 15 mcy, moj chlopczyk tez jest alergikiem, mam wiec pytanie do autorki tematu- co twoj maluszek oprocz mleka je??bo moj wlasnie ssie podobne ilosci i zastanawiam sie czy przy tak slabo rozszerzonej diecie damy rade...
      • malgos_30 Re: minimum zalecone przez WHO ;) 20.09.10, 17:27
        mój też jest alergikiem i też ssie często - min. 5 razy na dobę, a czasem i z 10 wyjdzie
        2 latka skończy w listopadzie, a ja na razie kryzysu nie mam
        akurat walczę z grzybicą piersi, narzekam na straszliwy ból, ale nie wyobrażam sobie odstawiania młodego od piersi
        na nerwy polecam meliskę i suplementację magnezem - mnie pomaga
        dodam, że pracuję zawodowo od pół roku
      • misanka Re: minimum zalecone przez WHO ;) 20.09.10, 22:01
        olakarcz2 napisała:
        > witam, karmie juz 15 mcy, moj chlopczyk tez jest alergikiem, mam wiec pytanie d
        > o autorki tematu- co twoj maluszek oprocz mleka je??bo moj wlasnie ssie podobne
        > ilosci i zastanawiam sie czy przy tak slabo rozszerzonej diecie damy rade...

        och, moja mała je już bardzo dużo smile
        nie może tylko mleka (w tym również peparatów takich jak beb. pepti, nutramigen), jaj (również przepiórczych), miodu i jak na razie orzechów nerkowca, nie próbowałam jeszcze fistaszków (jako bardzo uczulających), orzechów morza, grepfrutów (bo sama jestem na nie mocno uczulona)

        jada wszelkie pieczywa (oczywiście bezmleczne i bez jaj, miodu itd.), różne kasze (glutenowe i bezglutenowe), makarony, ziemniaki, kukurydzę, fasolę (uwielbia), groch, soczewicę, ryby od czasu do czasu, mięso wieprzowe i drób, dużo owoców (włąściwie na żaden którego próbowała, nie jest uczulona, więc: jabłka, banany, gruszki, śliwki, wiśnie, czereśnie, truskawki nawet!! (a ja nie mogę), brzoskwnie, morele, agrest, kiwi, ananas, daktyle suszone, żurawinę, winogrona, pewnie coś by się jeszcze znalazło, ale nie pamiętam w tej chwili), cały zestaw warzyw (marchew, por, seler, pietruszka, buraki, cukinia, dynia, pomdory, ogórki, cebula, kapusty różne, w tym kiszonewink, fasolki szparagowe i więcej w tej chwili nie przypomnę)

        pisząc o dużych wyrzeczeniach miałam na myśli przede wszystkim, to że karmiąc nadal dość dużo piersią nie mogę jak na razie zajść w ciążę, a oboje z męzęm pragniemy gorąco drugiego dziecka i to jak najszybciej;
        męczy ne też, że ogromną większość jedzenia muszę zrobić sama, bo gotowce takie jak pizza, czy sklepowe kluski albo pierogi, są zazwyczaj skażone alergnami
        sama gotuję jak jedziemy w gości, czy na wakacje, albo zabieram zawekowane z domu; na razie nie jest źle, ale jak wrócę do pracy (mam długie dojazdy), to nie wiem jak sobie poradzę z tym czasowo - do żłobka też będę dostarczać domowe jedzenie dla małej
        marwti mnie też to, ze nie wiem, czy za pół roku będę się mogła wreszcze wysypiać w nocy; tak sobie co pół roku myślę, ze za parę miesięcy młoda zacznie spać całą noc, a ten moment wciąż nie nadchodzi sad

        zdaję sobie sprawę, ze wiele mam alergików ma znacznie gorzej, jeśli chodzi o dietę
        ale mam też obawy, czy moja mała w ogóle wyrośnie z tej alergii, niepokojące jest to, że objawy po spożyciuu alegenów są bardzo szykie co wskazywałoby na prawdziwą alergię, a nie na przejściową nietolerancję

        no, ale mam też dobrą wiadomość: od paru dni sama z siebie ssie tylko 3 razy w dzień (rano, do spania w południe - lub po prostu w południe jak nie chce się jej spać, i na dobranoc), to było nie do pomyślenia jeszcze 2 miesiące temu!!!, dziecko mi więc dorasta, wiec powinnam chyba już przestać marudzić wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka