froobek 06.01.11, 22:34 Taką książkę chcę sobie zamówić: www.amazon.co.uk/Breastfeeding-Older-Children-Ann-Sinnott/dp/1853439398/ref=wl_it_dp_o?ie=UTF8&coliid=IGRRLIYKL26WL&colid=3G171IHMTIW2C Coś wiecie, bo trochę droga...? Lubię być obczytana Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
justkawb Re: Książka 10.01.11, 23:15 Nie czytalam, ale wiem, ze La Leche League ma ja w swojej ofercie. Wiec pewnie warto. Odpowiedz Link
bibina Re: Książka 11.01.11, 00:35 Czytalam. Zdecydowanie warto. Mozna sie podbudowac. Przepraszam, ze nie pisze wiecej, nie mam teraz czasu, ale jesli ktos karmi piersia ponad srednia krajowa i zaczyna watpic w sens albo inni na glowe wchodza i krytykuja, to w tej ksiazce znajdzie argumenty albo przynajmniej pytania, ktore mozna zadac krytykujacym/sobie samej i sprowokowac ich/siebie do myslenia. Odpowiedz Link
froobek Re: Książka 21.01.11, 15:46 Powiedziałam synkowi, że czytam książkę o mleku dla dzieci. Otwiera ją, jeździ palcem po tekście i mówi: "meko, pisiane meko" [tu jest napisane mleko] Odpowiedz Link
mama_mak Re: Książka 21.01.11, 16:12 I co? Bo ja ja wlasnie tez dostalam poczta z nieco innych pobudek. Otoz fani autorki chca ja sprowadzic do Polski, lada moment wyjdzie po francusku. Jak na razie nie mialam czasu zaczac czytac. CHetnie poslucham opinii. Moze przyjdzie ja tlumaczyc kiedys. Co myslicie o sprowadzniu jej do Polski?Miala zle opinie w pl prasie w UK, ze niby jakas wariatka ja napisala, ze karila do8, ze to aberracja, itd, itp. Ma tez profil na face booku. Rodziecielstwo Bliskosci juz wychodzi ! cycusialka.bloog.pl/kat,715934,index.html Odpowiedz Link
froobek Re: Książka 21.01.11, 16:37 Oj, długo by pisać, choć jestem dopiero po 20 stronach. Fajne są liczne wyjątki z ankiet, które autorka przeprowadziła dosłownie na całym świecie. Sam fakt, ze tyle osób karmi po 3, 4, 5 lat zupełnie inaczej ustawia perspektywę. Jeśli ktoś czuje się jak dziwadło, to przy lekturze tej książki przestaje. Teraz jest mowa o negatywnych reakcjach personelu medycznego i że największa szkoda jest taka, że matki całkowicie przestają ufać lekarzom w sprawie zdrowia swojego i dzieci. Zaczynają same się leczyć, same szukają informacji nt. możliwości przyjmowania poszczególnych leków przy karmieniu. Można by wydać w Polsce, na pewno to wartościowa pozycja, tylko jak z nakładem? Jest na to rynek? Odpowiedz Link
bibina Re: Książka 24.01.11, 01:05 E, nie takie znowu zle te opinie. Przeczytalam ze dwie recenzje, dziennikarka z Guardiana napompowala strasznie watki dotyczace rzeczywiscie sytuacji nietypowych i zatracajacych o patologie (16-latek przy piersi matki zdecydowanie psychopatycznej). Zauwazylam ze jesli pisze sie o dlugim karmieniu, to zazwyczaj w tonie tabloidalnym. A towarzysza temu mity ciemnych ludzi typu: 'jak dziecko ma juz zeby, to znak ze przestac karmic' (co zrobic z noworodkami, ktore przychodza na swiat z zabkiem w buzi?). Albo: 'jesli potrafi samo poprosic o piers, to znak ze czas konczyc' (no tak, skoro samo juz potrafi nazwac swoja potrzebe, to znak zeby przestac ja zaspokajac - zaiste logiczne (((( Odpowiedz Link
froobek Jedno mnie zastanawia... 23.01.11, 14:40 Z wielomiesięcznej lektury tego forum wyniosłam przekonanie, że dzieci najczęściej rezygnują między 2. a 4. urodzinami, raczej w drugiej połowie tego przedziału. Mamy też na forum wiele dzieci, które w tym okresie przestały ssać, choć przecież wiele z mam naprawdę nie zniechęca, nie ogranicza dostępu do mleka. Tymczasem z książki wynika, że fizjologicznie karmienie kończy się raczej między 4. a 6. urodzinami (przy czym od piątego roku dzieci ssą przeważnie od czasu do czasu)... Skąd taka różnica? Odpowiedz Link
mama_mak Re: Jedno mnie zastanawia... 24.01.11, 15:04 Mysle, ze czysta fizjologia nie istnieje w warunkach realnych. Stykamy sie z jakas kultura, stylem zachowania i sytuacjami. Przede wszystkim powrotem matki do pracy, fizjologia czlowieka nie zaprogramowala miliony lat temu przedszkola, oraz tego, ze zmeczona matka, ma czasem dosc dawania piersi, najczsciej, gdy w gre wchodzi drugie, ze trzeba posprzatac dom, popracowac, wyjsc na zakpupy. Sama jestem zmeczona czasem, gdy ciamkanie dla samego ciamkania mnie meczy, mowie, ze cycus juz spi, zeby mu dala spokoj. A do tego nie mam juz takiej fizycznej bliskosc z dzieckiem, wspomagajacej karmienie. Nawet cycajace trzylatki jezdza w wozkach, rzadko sie je nosi, dopiero teraz wchodzi moda na takie rzczy jak chusty i wspolspanie. Wiecie jak zasypia moja corka, nawet nie ssac (ma lat 4i 1/2) ? Z reka na mojej piersi. Odpowiedz Link
froobek Re: Jedno mnie zastanawia... 24.01.11, 20:52 Chyba masz rację. Niemniej pełno w tej książce wypowiedzi kobiet karmiących 6-7 lat. Odpowiedz Link
mama_mak Re: Jedno mnie zastanawia... 25.01.11, 08:56 wszystko zalezy od ukladu rodzinnego, mozliwosci i filozofii zyciowej. Jesli pozwalamy instynktowi, zwanemu inaczj fizjologia, dziecka wypowiedziec sie, to moze byc i taki wiej. Karmie dziecko cztero i pol letnie, siedmiolatek troche mnie przeraza ale moze jeszcze zmienie zdanie ? Odpowiedz Link