Dodaj do ulubionych

Górna granica wieku - granica psychologiczna

25.05.11, 13:33
Witajcie
Czytam to forum od ponad dwóch lat i zastanawiam się czy wyznaczacie sobie górną granicę wieku, czyli jak duże dziecko jesteście w stanie karmić?
Wiem że wiele z Was dopowie że nie wyznacza, że życie zmienia perspektywę i tak dalej, ale chyba macie jakieś przekonanie że karmienie w pewnym wieku już nie jest dziecku potrzebne (nie przemawia do mnie argument że skoro ssie to tego potrzebuje, biorąc pod uwagę że w dzieciństwie uwielbiałam zapach farby olejnej a wdychanie jej oparów raczej nie było mi potrzebne)
Ja ustaliłam granice trzech lat (oczywiście z pewną granica błędu), ale jeśli moja córka do tego czasu nie zrezygnuje ze ssania - rozpoczniemy (ja rozpocznę) procedurę odstawiania.

Do pewnego czasu właśnie o karmieniu trzylatków tu czytałam, a teraz coraz częściej czytam o karmieniu czterolatków i obawiam się że niedługo poczytam o pięciolatkach i tak dalej.
Obawiam się że stopniowo zaczniemy gubić potrzebę wyznaczania jakichś granic - a chyba nie o to chodzi w wychowaniu...

I nie zrozumcie mnie źle - popieram karmienie piersią, również długie, ale rozumiem matki, które odstawiają na przykład po około roku karmienia.
I nie przemawia do mnie w 100% argument o potrzebach dziecka - odstawianie po roku nie jest krzywdzeniem dziecka i nie respektowaniem jego potrzeb a taka matka nie jest egoistką...

Trochę chyba w złym kierunku tu zmierzamy - wspieranie tak, ale ignorowanie potrzeb matki kosztem dziecka - moim zdaniem już nie jest dobre.

I jeszcze jedno - wydaje mi się że pomniejszanie znaczenia karmienia w przypadkach kiedy mamy do czynienia z problemami zdrowotnymi matki może niekiedy (nie zawsze, ale są takie przypadki) prowadzić w złą stronę (nie mam tu poparcia naukowego, ale tak na zdrowy rozsądek biorąc - każda kobieta jest inna i może na przykład pod wpływem wysokiego poziomu prolaktyny i wrodzonych skłonnościach zachorować na guza przysadki - znam taki przypadek).

Trochę się rozpisałam, ale kochane forumowiczki popadamy w skrajność....
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • froobek Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 25.05.11, 14:09
      Dla mnie jest to jakieś 5-7 lat.
      • kasiaizuzia1 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 25.05.11, 14:11
        To bardzo duża rozbieżnośćsmile))
        A czy mogę jeszcze zapytać o uzasadnienie??
        • froobek Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 25.05.11, 14:29
          Duża? Być może. Pójście do szkoły to jest dla mnie ta psychologiczna granica (co nie oznacza, że by mi się nie przesunęła po dojściu do tego punktu), a teraz szkoła (zerówka) to 5 lat... Przyjmijmy, że 6 lat, skoro wymagasz precyzji smile
      • maja_2006 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 25.05.11, 14:25
        No, nieźle! Będziesz chodziła na przerwę w szkole?wink
        • froobek Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 25.05.11, 14:29
          Podobno dzieci w tym wieku ssą raz na kilka dni smile
    • sylwkasz Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 25.05.11, 14:47
      Bardzo ciekawy watek !
      Ja karmie coreczke juz 16 miesiecy. Uwazam, ze taka granica to wlasnie ok. 3 lat, kiedys uwazalam, ze do roku max, ale zmienilam zdanie. Tez nie przemawia do mnie argument, ze 'skoro ssie to tego potrzebuje'. Moja rzuca sie na czekolade - moze potrzebuje magezu ? jednak rozsadek mowi, zeby nie dawac, chce wielu rzeczy, ktore jednak rozum nakazuje ograniczac. Trzeba wychowywac i wyznaczac granice, nie zawsze spelnianie wszelkich potrzeb dziecka daje dobre skutki, moze byc wrecz przeciwnie. Zadna skrajnosc nie jest dobra i masz racje, ze nie mozna sie zagalopowac.
      Znajoma karmila dzieci do 7 roku zycia (dla mnie szok!) - szczerze wydalo mi sie to bardzo, bardzo niesmaczne.
      • ciociacesia ja tego nie pojmuje 25.05.11, 15:00
        czemu niesmaczne?
        robila to przy tobie? w parku?
        nie wiem moze mi latwiej bo mam corke, moze dlatego ze manewry przy sutkach nigdy mnie nie podniecaly wiec ssanie piersi w zaden sposob nie ma dla mnie konotacji erotycznych?
        a moze dlatego ze widze ze moje dziecko to jeszcze bardzo maly czlowieczek pod wzgledem emocji? ze w piersi znajduje ukojenie i utulenie i przypominajac sobie jakim malenstwem byla 3 latala temu jestem w stanie spojrzec w przyszlosc i dopuszczac mozliwosc ze za rok nadal bedzie maleństwem. znacznie wiekszym, samodzielnym ale pod pewnymi wzgledami ciagle maleństwem?
      • kasiaizuzia1 Niesmaczne to nie jest argument... 25.05.11, 19:24
        z resztą nie o argumenty mi chodziło tylko o Wasze wyobrażenia...
        Każdy karmi tyle ile uważa, ile mu dopowiada, tylko w wydaje mi się że kobietom, które chcą odstawić dziecko 2, 3 letnie należy się wsparcie, tak samo jak w dalszym karmieniu - jeśli taka jest ich decyzja...
        • ciociacesia jak umiem to wspieram 26.05.11, 06:54
          rzecz w tym ze nie mam doswiadczenia w tej materii smile
          zawsze tylko odradzam kolo 18 mies i kiedy dziecko daje bezsprzeczne sygnaly ze to niedobry moment, a do tego matka w sumie nie chce ale jej sie wydaje ze 'tak trzeba'. 'bo to juz dlugo'. wtedy mowie ze nie, to nie jest dlugo i zeby zachowac spokoj smile
    • ciociacesia 5 lat 25.05.11, 14:53
      jesli do 5 tych urodzin sie nie odstawi sama przeprowadze z nia powazna rozmowe
      karmienie miedzy 3 a 4 urodzinami to dla mnie normalka. nie bez znaczenia jest tu poparcie moje partnera ktory podchodzi do tego jakby byla to oczywista oczywistosc. nie wiem moze z synem mialabym wieksze opory
      • sylwkasz Re: 5 lat 25.05.11, 15:30
        No widzisz, a ja staram sie Ciebie zrozumiec i szanuje Twoje argumenty. Sama napisalas, ze jesli corka nie odstawi sie do 5 roku zycia przeprowadzisz z nia rozmowe, sama czujesz ze w dluzszym karmieniu jest cos nie tak... a co jesli mialabys synka ? Karmienie takiego duzego chlopaka tez byloby wedlug Ciebie w porzadku i nie balabys sie ze to moze wplynac na psychike chlopca ? Ja bym sie bala i to bardzo.
        Nie pojmujesz tego, ale pomysl, ze dla 95% spoleczenstwa karmienie 7latkow jednak jest niesmaczne, nie mowie ze wiekszosc ma racje, ale z jakiegos powodu taki obrazek wywoluje reakcje negatywne.
        Chesz chronic dziecko, zaspokoic potrzebe bezpieczenstwa, potrzebe bliskosci, ale pomysl czy nie narazisz go na wieksze problemy kiedy jego koledzy i kolezanki dowiedza sie, ze wciaz ssie piers ? W wieku 5 lat powie: zaraz wracam, ide possac cyca mojej mamy. Moze byc tak, ze przestanie byc akceptowany w grupie rowiesnikow, a to moze byc dla dziecka prawdziwy dramat. Ja nie chce nikogo krytykowac, ale uwazam jak juz napisalam, ze zadna skrajnosc nie jest dobra, ze przez nasza nadopiekunczosc, nawet najlepsze checi mozemy czasem popelnic blad i zrobic dziecku wieksza krzywde niz gdybysmy wyznaczyli granice.
        Mozemy powiedziec takiemu 5-latkowi, zeby nie mowil nikomu o tym, ze wciaz ssie - ale wtedy sam uzna, ze jednak cos jest nie tak i ze ssanie piersi mamy nie jest czyms do konca dobrym skoro musi to zachowac w tajemnicy. To na pewno nie jest wyjscie.
        Mysle, ze takie duze dziecko moze inaczej zaspokajac potrzebe bliskosc (jesli nie potrafi to moze relacje w rodzinie sa zachwianie) - nawet poprzez rozmowe, przytulania sie, majac pewnosc ze mama go kocha, szanuje i akceptuje. To jest najwazniejsze.
        • froobek Re: 5 lat 25.05.11, 15:57
          Wiesz na czym polega problem? Że w zachodnim społeczeństwie nie widzisz karmionych piersią pięciolatków, bo albo ich nie ma, albo sa karmione tylko w domu, więc o tym nie wiesz. Dlatego nie masz wyobrażenia, jakie może być takie dziecko, jak może wyglądac jego karmienie.


          > to moze wplynac na psychike chlopca ?

          Tak, jest wysoce prawdopodobne i (psycho)logiczne, że chłopiec, któremu nie zabrano przemocą piersi, wyrośnie na mężczyznę, który nie będzie miał obsesji na punkcie piersi, nie będzie całe życie u partnerek szukał tego, czego nie dała mama. Pierś nie jest organem seksualnym i fakt, że nasza kultura tak ją traktuje jest moim zdaniem efektem sztucznego odstawiania chłopców. Ja jestem zainteresowana tym, żeby mój syn był dojrzałym partnerem w miłości i seksie, a nie mamisynkiem szukającym u partnerek poczucia bezpieczeństwa. Dlatego chętnie pokarmię go jak najdłużej.


          > Nie pojmujesz tego, ale pomysl, ze dla 95% spoleczenstwa karmienie 7latkow jedn
          > ak jest niesmaczne, nie mowie ze wiekszosc ma racje, ale z jakiegos powodu taki
          > obrazek wywoluje reakcje negatywne.

          Bo jest nieznany. Tak samo negatywne reakcje wywołuje jedzenie dżdżownicy.


          > Chesz chronic dziecko, zaspokoic potrzebe bezpieczenstwa, potrzebe bliskosci, a
          > le pomysl czy nie narazisz go na wieksze problemy kiedy jego koledzy i kolezank
          > i dowiedza sie, ze wciaz ssie piers ? W wieku 5 lat powie: zaraz wracam, ide po
          > ssac cyca mojej mamy.

          Żartujesz? Jaki 5-latek, czy nawet 3-latek oderwie się od zabawy z powodu mleka. I kto go uczy takiego słownictwa? Co to jest cyc?


          > Mozemy powiedziec takiemu 5-latkowi, zeby nie mowil nikomu o tym, ze wciaz ssie

          Ale on nie będzie mówił! Tak samo, jak nie będzie mówił: wiesz, a ja ciągle jadam krupnik. Dla niego to jest tak normalne, że nie ma o czym mówić smile To tylko dla Ciebie sensacja smile
          Dla naszego hipotetycznego 5-latka norma. Raczej trzeba by mu w pewnym momencie wyjaśnić, że inne dzieci już nie ssą smile
          • ophelia78 przedszkole 25.05.11, 21:12
            Froobek, zgadzam się z Tobą w KAŻDYM punkcie big_grin

            A odpwoiadając na na pytanie autorki wątku: dla mnie granicą psychologiczną jest pójście do przedszkola. Karmię 2 lata i 2 miesiące, jak Jędruś pójdzie do przedszkola (wrzesień 2012) będzie miał 3,5 roku i myslę, ze do tego czasu zakończymy karmienie. Ale nie zarzekam się na 100% - bo przez 30 lat sądziłam, ze nie chcę mieć dzieci, a teraz z chęcią urodziłabym jeszcze ze dwoje, ale nie mam z kim.... sad
            • ciociacesia no moja od miesiaca chodzi 26.05.11, 06:52
              nie ma jeszcze 3 lat wiec malutka jest smile
              pomaga mi piers bo 3 tygodnie jest chora. a chora = nic nie je
        • ciociacesia moja corka jest moja 26.05.11, 10:07
          znam ja od urodzenia i jesli nie wystapia po drodze jakies nieprzwidziane okolicznosci to 5 urodziny sa moja granica. moja granica psychiczna powyzej ktorej czulabym ze 'cos jest nie tak', ze 'to juz przesada'. i ja rozumiemiem jesli ktos to granice ma wczesniej. o ile tylko nie wtrac sie do mojej granicy i nie ciska uogolnieniami ze 2 lata to dlugo, poniewaz 2 lata to zalecana przez who norma.
          gdybym miala synka? nie wiem. najbardziej mnie w perspektywie synka przerazala pielegnacja siusiaka tongue_out do porodu nie wiedzialam jaka plec to sie troche martwilam. o karmieniu nie myslalam, bo0 nie zakladdalam z gory ze sie uda. ale serio: karmienie dlugie synka nie dlatego wydaje mi sie trudniejsze ze moze zwichnac jego psychike, ale z powodu wiekszego oporu 'spolecznego' ze tak to ujme. asertywnosc i pewnosc siebie zawsze byla u mnie deficytowym dobrem. moge sobie gdybac ze dla synka tez bym miala granice 5 lat, ale tak naprawde nie wiem jaka mialabym granice gdybym miala inne dziecko. bo dzieci rozne sa, roznie ssa, rozne maja okolossaniowe nawyki, rozne maja potrzeby, rozne matka ma potrzeby i bolaczki przy roznych dzieciach
          nie wykluczam ze inne dziecko karmilabym do 7 lat. nie wykluczam ze inne odstawilabym w wieku trzech

          co do obciachu przed rowiesnikami. przyjdzie klopot przyjdzie rada. jesli dzieci chca sie z kgos nabijac zawsze znajdzie sie powod. nie bede usuwac wszelkiech potencjalnych przyczynkow odrzucenia przez grupe na zapas, jesli pojawi sie problem bede myslec nad rozwiazaniem. a co jesli beda sie z niej smiac bo jej babcia mieszka na wsi? bo jej tata sie maluje, bo ciocia siedzi w wariatkowie a stryjek w wiezieniu? albo ze nosi okulary, coby przyklad byl bardziej adekwatny

          jasne ze moze tez inaczej zaspokajac potrzebe bliskosci i robi to. coraz czesciej domaga sie innych sposobow ukojenia, ale mleko to nie tylko bliskosc ale tez pelnowartosciowa bomba witaminowo wapniowa
          • ophelia78 pielęgnacja chłopca i dziewczynyki 26.05.11, 11:53
            >najbardziej mnie w perspektywie synka przerazala pielegnacja siusiaka

            A mnie właśnie przerażała pielęgnacja dziewczynyki big_grin z siusiakiem prosta sprawa, ale jak np. kupka dostanie się do pochwy, to jak to "wygrzebać"? Naprawdę miałam takie obawy! (choć bardzo chciałam córeczkę). Mam facecika i z siusiakiem nie ma problemów.
    • ukasia Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 25.05.11, 15:24
      A do mnie bardzo przemawia argument 'skoro ssie - to potrzebuje' i nie mam tu na myśli wartości odżywczych maminego mleka, tylko przede wszystkim potrzebę bliskości i bezpieczeństwa. Młoda zawsze przybiegała do mnie gdy się uderzyła albo gdy przyszedł ktoś obcy/kogo się bała.
      Kiedyś moją granicą był rok - półtora. Miałam wtedy nawet nieudane próby zakończenia karmienia. Po kilku totalnie nieprzespanych nocach stwierdziłam, że przebudzenie na karmienie jest mniej męczące niż całkowite nie spanie do 5-6 nad ranem. Trafiłam na to forum, poczytałam i stwierdziłam, że mam w nosie gadanie znajomych czy rodziny i ze będę karmić tak długo, aż moje dziecko samo się odstawi. Karmiłam tak długo, że przywykłam do tego i wisiało mi co inni o tym myślą.
      Teraz młoda ma 3 lata i 3 m-ce. Nie karmię jej od kilku dni, przez całkowity przypadek. Poszłam za ciosem, ale gdyby nie było tego przypadku karmiłabym dalej.
      • ona1983.10 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 25.05.11, 16:51
        a co wy kobiety na ten temat: - po co kłocic sie o 5latków smile

        www.youtube.com/watch?v=fxv6R9fUO74&feature=related

        Takie spieranie sie nie ma sensu - bo zawsze beda 2 strony, jedna ze jak najdłuzej zyjaca w przekonaniu jakie to super i rewelacyje i ta druga strona ze jest to obrzydliwe - tej drugiej jest znacznieeeeeeeeeeee wiecej.

        Jedne mamy zaspokajaja potrzebe bliskosci tulac itp swoje dziecko, a inne dajac piers do possania smile
        Kazda ma swoj poglad na ten temat i nie wiem co by sie stalo to zapalonej zwolenniczki DKP nikt nie przekona ze jest to obrzydliwe i tak na prawde nic nie daje temu dziecku - wiec dziewczyny na luz smile
        • kasiaizuzia1 Ale mi nie chodzi o spieranie się.. 25.05.11, 19:29
          tylko o opinie.
          I nie o opinie otoczenia, bo one bywają różne, ja na przykład spotykam się z osobami, które karmiły długo: koleżanka, ciotka, przedszkolanka,
          smile
          A ten filmik bym przedmiotem wymiany opinii już wielokrotnie,
          Jeśli mama chce karmić dziecko 4,5,6,7, czy więcej letnie - proszę bardzo jej wybór i dziecka mam nadzieję, ale jeśli chce przestać karmić 2,3 latka - też ma moim zdaniem do tego prawo
          Pozdrawiam
          • desse_o Re: Ale mi nie chodzi o spieranie się.. 25.05.11, 20:27
            Przez dłuższy czas były to 2-3 lata ale teraz jak patrzę na syna to godzę się na max. 4 lata +/- niewielki margines. Staram się podążać za synem ale w duszy liczę, że w przyszłe wakacje to będzie koniec. Powód tej nadzei jest prosty, chcę drugie smile
          • ona1983.10 Re: Ale mi nie chodzi o spieranie się.. 25.05.11, 22:38
            Ależ ja sie z Toba zgadzam smile U mnie w otoczeniu tez sa osoby DKP - chociazby moja mama - kiedy ja z siostra juz bylysmy dorosle urodzil sie moj brat smile (obydwie z siostra bylysmy karmione butelka - ja najszybciej bo po 2 tyg), młody ssal piers dosc dlugo bo ponad 2 lata i mam swiadomie go odstawila bo miala swoje powody (zmeczenie, mlodego obsesja np dobieral sie do mnie czy siostry itp smile ) na dzien dzisiejszy moja mama nie upiera sie ani za KP ani za butelka bo mowi ze to kazdego indywidualna sprawa jak sie karmi i jak dlugo smile - moze dlatego ze ja mam najlepsza odpornosc, na nic nigdy nie chorowalam (niestety bo nawet nie przeszlam chorob dziecinnych - w ciazy grozila mi ospa i znany zakaznik powiedzial ze na 99 % zachoruje ewentualnie jaka super odpornosc (on to nazwal ale nie pamietam) uchroni i co uchronila smile ) za to moj braciak non stop choruje niestety. Moja siostra (gdzies o niej wspominalam) karmila syna ponad 3 lata i na dzien dzisiejszy twierdzi ze troche tego zaluje bo mieli z synkiem spore problemy dlatego mlodszego karmila juz rok.

            Również uważam, że decyzja kobiety powinna byc w pelni szanowana i akurat Twoj post bardzo mi sie podoba. Co do linku o filmiku to nie widzialam dyskusji smile na jego temat - moze trafie na wpisy to poczytam. Wydaje mi sie, że dosc spore dziecko nie ma potrzeba ssania i wrecz jest to przyzwyczajenie tak samo karmienie w nocy.
            pozdrawiam
      • misanka Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 25.05.11, 19:09
        > A do mnie bardzo przemawia argument 'skoro ssie - to potrzebuje'

        no właśnie
        dla mnie ostatnio te 3 latka to takie minimum
        myslałam o karmieniu do 3,5 roku; przynajmniej tyle, bo córka ma alergię, ale nie dłużej, bo karmienie utrudniało mi zajście w ciążę
        no ale zaszłam wcześniej w ciążę, nie zamierzałam odstawiać z powodu ciiąży, ale ograniczyłam, bo żle się czułam (ból brodawek) przy karmieniu
        ale okazało się że już w ósmym tygodniu ciąży mleko mi zanikło i córka mnie jeszcze 2 tygodnie temu spytała ze łzami w oczach : "Mamusiu, dlaczego nie ma już mleczka, przecież ja go jeszcze potrzebuję?"; no serce mi się dosłownie ścisnęło sad
        przez tydzień tak to przeżywała, ze zaczęła się moczyć w dzień (a nie używa pieluchy w dzień od 10 miesięcy)
        potem się uspokoiła
        było 2 i pół dnia przerwy, gdy nie prosiła o pierś
        i wtedy zdecydowałam, ze jak poprosi następnym razem to postaram się łagodnie odmówić, bo koszty tych paru kropel raz na kilka dni są dla mnie zbyt duże podczas ciąży (dla córki jestem na raczej mocno restrykcyjnej diecie hypoalergicznej)
        dziś w nocy 2 razy poprosiła, gdyby była histeria, wielki ból i zal, to dałabym possać, ale udało się odmówić, odwracając uwagę opowiadaniem co będziemy robić w wakacje - po minucie już spała

        myślę, ze dla córki te 2 lata i 8 miesięcy to było trochę za krótko
        gdyby nie ciąża na pewno karmiłabym dalej
        może jak bedzie już noworodek (za jakieś pół roku), to będę ściagać i podawać w kubku, bo nie chciałabym, żeby wracała do ssania piersi, bo skoro już raz kończymy ten etap... (ale się nie zarzekam... pozyjemy, zobaczymy wink)
    • dagmara-k Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 25.05.11, 20:42
      a ja sie zgadzam z toba w kazdym zdaniu.
      moja granica to jakies 18-20 miesiecy, ale mi sie ona przesuwa. kiedys to bylo 10 miesiecy, szybko mzienione na rok, potem na 1,5, a teraz jak karmie 14 miesieczna, to jest to te 18, no maks 20, ale juz z pewnym dyskomfortem psychicznym. jestem zdania, ze to matka dziecku wyznacza granice rowniez w udostepnianiu swego ciala, czasu, miejsca miedzy soba a mezem, miejsca w rodzinnym lozku itp itd. dla mnie ta granica to ok 18 miesiaca, granica spania ok 3 lat, z przychodzeniem do rodzicow na ranki do 5 a w weekendy to i do 10 nawet, ale raczej sie powyglupiac niz spac.
    • fiamma75 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 26.05.11, 08:16
      dla mnie 4 lata to max, choć wolałabym żeby synek zrezygnował wcześniej smile
    • 1.maaika Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 26.05.11, 13:12
      A ja się w ogóle nad tym nie zastanawiam. Po prostu karmię. Co ma być, to będzie.
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 26.05.11, 16:07
      Moje doświadczenie jest takie, że karmię pół roku dłużej niż moja górna granica:
      za pierwszym razem granicą było 2 lata - karmiłam 2,5,
      za drugim 2,5 - karmiłam 3 lata,
      teraz to jakieś 3 lata - karmię na razie 18 miesięcy...
      • pilka87 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 26.05.11, 19:44
        Umnie to około 4 lata, szczegolnie, ze wolalabym,zeby Mlody sie odstawil przed narodzinami rodzenstwa, ktore chcialabym urodzic jak bedzie mial 4 z malym kawalkiem. Mysle, ze karmienie dwojki moglobymnie denerwowac,ale to tylko moje przypuszczenia. Golnie 4 to taka psychiczna granica moja,teraz mamy 3 i miesiac. Od dobrych kilku miesiecy widze coraz bardziej ze strony synka rezygnacje z karmien,teraz jest ich 2-3 na dobe (rano,do snu,czasem w nocy raz, przez sen).

        karmienie daje mu sporo w kwestii zdrowotnej i uspokajania w razie nocnych niepokojow (ale czasem starczy woda lub slowne uspokojenie). Stawiam swoje granice np. "juz konczymy", " nie teraz" jesli karmienie mi na dany moment nie pasuje. Wiec na ten moment jest nam w tym ukladzie bardzo oksmile

        A! Pytalam synka ostatnio po co mu "bubiś" czy zeby sie przytulac, czy bo mu mleczko smakuje powiedzial, ze dlatego, ze mleczko dobre big_grinD
    • kinga_owca Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 26.05.11, 20:00
      nie wyznaczam
      jeśli karmienie przestanie mi lub synkowi pasować to skończymy
      podobnie jest ze wspólnym spaniem i kąpaniem
    • agaguru Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 26.05.11, 21:00
      Chyba przestalam wyznaczac granice w tym temacie...zaczynalam od tego, ze wcale nie chce karmic, potem 6mc, 12, 18, 2 lata...a ma juz 3,8 i nowa siostre wiec karmienie sie zagescilo. Granice to nie karmimy sie publicznie i jak ja nie chce-jaj jestem zmeczona/wsciekla/zajeta. Ale licze na to, ze sie sama wkrotce odstawiwink
    • ata99 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 26.05.11, 21:11
      Nie mogłam odstawić 3-latka, a 4-latek odstawił się sam. Jest o co kruszyć kopie? Nie chciałam siłowo odstawiać, bo zdecydowałam się na naturalny przebieg całego karmienia, czyli decyduje zainteresowany, przy moich zachętach do odpuszczenia piersi. Mój syn deklarował chęć odstawienia w wieku 3 lat, ale nie potrafił zrezygnować, żadne argumenty nie trafiały. "Ja potrzebuję jeszcze pić mleko, ale jestem duży". "Niektórzy dłużej potrzebują" i miał rację. Po 4 urodzinach zrezygnował bez łez w moje urodziny "chciałem zrobić ci prezent".
      • poli07 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 27.05.11, 10:18
        Jeden bardzo mądry doktor , tlumaczyl na swoich wykladach, ze gorna fizjologiczna granica wieku dla dziecka to czas kiedy zaczynaja wypadac zeby mleczne. To jest sygnal,ze ogranizm traci enzym odpowiadajacy za trawienie laktozy w mleku matki.

        Co do mnie, ja ogornie wyznaczam sobie obecnie granice ok 2 lata a moze i do trzech. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, na razie modle sie abym miala wystarczajaco pokarmu na pelne 6 miesiecy, abym nie musiala dokarmiac sztucznym smile
        • japanunieprzerywalempanieposle Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 19.06.11, 16:24
          Pierś nie jest organem seksualnym i fakt, że nasza kultura tak ją traktuje jest moim zdaniem efektem sztucznego odstawiania chłopców."

          haha no blagam. piersi byly i sa obiektem seksualnym od kiedy ludzie przeszli od kopulacji 'na pieska' do kapulacji twarzami do siebie i z ewolucyjnego punktu widzenia piersi przypominaja pelne posladki.
          • ata99 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 19.06.11, 19:44
            Ale nie jest nim na pewno dla dziecka. Także dla dorosłych (zwłaszcza niektórych) świadomość, że pierś ma także inne, co najmniej tak samo ważne, jak seks-"zadania", przyda się.
          • green.sabcia Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 20.06.11, 09:44
            Nie wiem czy ktoś już o tym pisał, ale ja ostatnio czytając "Twoje ocalone życie" Allice Miller natknęłam się na temat jak długo karmić piersią"Chodzi przedewszystkim o to, że dziecko dopasowuje się do potrzeb matki. Jeżeli czuje, że matka jest samotna i kontunuuje karmienie piersią ze względów emocjonalnych i seksualnych, w pewnych warunkach będzie sie tak zachowywało, jakby koniecznie potrzebowało piersi. Moim zdaniem jest to wykorzystywanie przez matke naturalnych potrzeb dziecka do autonomii, w celu zaspokojenia jej własnych potrzeb. To może utrudnic rozwinięcie się samoświadomości, który to proces ma miejsce między drugim a czwartym rokiem życia, co skutkuje trwałą zależnościa od matki.(...)W niektórych plemionach pierwotnych, które tak bardzo podziwiamy i stawiamy sobie za wzór, dzieci sa karmione piersia bardzo długo,aby zapobiec kolejnej ciaży. Ale niech no tylko pojawi sie nowy potomek, a starsze dziecko zostaje odstawione od piersi z dnia na dzień i pozostawione samo sobie, matka zaś troszczy sie teraz o niemowlę z takim samym zapałem jak troszczyła sie o starsze dziecko. Czy chodziło tutaj o zaspokojenie potrzeb dziecka, czy tez o zaspokojenie własnych potrzeb?"
            Sprawa warta przemyslenia. Ja się zgadzam z autorką. Uważam, że powinno sie łagodnie i stopniowo kończyc te relację między matka i dzieckiem własnie po drugim roku życia, jeżeli nadal trwa.
            • maja_2006 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 22.06.11, 14:25
              Dziecko w wieku 2 lat już nie powinno być karmione piersią, bo jest to okres separacji i indywiduacji, a więc czas na oderwanie się od matki. Według teorii psychoanalitycznych i psychodynamicznych długie karmienie piersią może powodować rozwinięcie się u dziecka osobowości zależnej. Dlatego też właśnie odstawiłam mojego 2-latka, choć nie jest mi z tym na razie dobrze, jemu chyba trochę lepiej (mam nadziejęsmile).
              • salome81 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 05.07.11, 15:31
                To wedlug jakiegos nurtu psychologicznego, a wedlug pewnych teorii dietetycznych dziecko potrzebuje mleka conajmniej do 3 roku zycia...
                • green.sabcia Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 05.07.11, 17:45
                  salome: jak dobrze widzisz, wątek jest o granicy psychologicznej, a nie fizjologicznej, więc po co z ta fizjologia wyskakujesz?
          • asjula1 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 20.06.11, 11:44
            > haha no blagam. piersi byly i sa obiektem seksualnym od kiedy ludzie przeszli o
            > d kopulacji 'na pieska' do kapulacji twarzami do siebie i z ewolucyjnego punktu
            > widzenia piersi przypominaja pelne posladki.

            Moje nijaksmile))
            To, co napisalas jest _jedna z teorii_, przez niektorych seksuologow dosc obsmiewana, so..smile
            • dzikiedzieci Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 20.06.11, 17:19
              Nie we wszystkich kulturach piersi mają znaczenie seksualne. A więc znaczenie piersi jako czegoś seksualnego nie jest w naszym gatunku normą biologiczną a raczej jednym ze sposobów w jaki realizuje się nasza kultura.
              Na tej samej zasadzie w różnych kulturach seksualne są włosy, usta, stopy itp.
              Warto poczytać Politykę Karmienia Piersią.
              Także teoria Alice Miller w tym wypadku nie jest zbyt przekonująca, bo wyrasta z normy kulturowej - europejskiej i przez jej pryzmat interpretuje zachowania w innych kulturach.
              A przecież może być odwrotnie - laktacyjna niepłodność kończy się kiedy dziecko zaczyna coraz mniej ssać.
              Twarzą w twarz kochają się też niektóre szympansy a cykl, który polega na tym, że czas odstawienia zbiega się z czasem kolejnej ciąży powtarza się u wszystkich ssaków.
              Nasz gatunek nie przetrwałby gdyby ten cykl nie był dostosowany do potrzeb dziecka.
          • basiak36 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 26.06.11, 21:52

            > haha no blagam. piersi byly i sa obiektem seksualnym od kiedy ludzie przeszli o
            > d kopulacji 'na pieska' do kapulacji twarzami do siebie i z ewolucyjnego punktu
            > widzenia piersi przypominaja pelne posladki.

            Ale w tym wszystkim nie zaprzeczysz chyba ze mimo swojej oczywistej seksualnosci np gorne czesci uda sa przede wszystkim czescia naszych nog, ktore przede wszystim sluza nam do chodzenia. Piersi przede wszystkim maja funkcje gruczolow mlecznych. Funkcja seksualna nie jest wieksza niz w przypadku gornej czesci naszych udsmile
            • japanunieprzerywalempanieposle Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 02.07.11, 19:47
              " Funkcja seksualna nie jest wieksza niz w przypadku gornej czesci naszych ud"
              no prosze cie nie zaklinaj rzeczywistosci to na punkcie piersi faceci szaleja a nie ;gornej czesci ud' poza tym piersi sa intymna czescia ciala, ktora zwykle zakrywamy i pod wzgledem seksualnym nie umywa sie poza genitaliami to zadnej innej. funkcja seksualna piersi trwa dluzej niz mleczna
    • ata99 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 20.06.11, 20:24
      Bardzo cenię teksty Alice Miller, ale ten cytowany fragment, jako że wyrwany z kontekstu-trudno uznać za stanowiący w dyskusji o dkp. Wielokrotnie podnoszony był wątek stymulacji erotycznej-podczas karmienia piersią, bo rozumiem, że owa "samotna" matka, niezaspokojona seksualnie, dostarcza sobie zastępczych podniet podczas karmienia. Otóż po raz 100-ny powiem, że tak może myśleć ktoś nigdy nie karmiący piersią.Karmienie piersią nigdy nie dostarczało mi przyjemności o choćby lekkim zabarwieniu erotycznym, co więcej, przy długim karmieniu marzyłam, aby mój ssak dorósł wreszcie do odstawki.Seks mieści się w mózgu, a zatem kontekst sytuacyjny skutecznie blokuje jakiekolwiek możliwości pobudzenia erotycznego karmiącej matki. Oczywiście mówimy o normalnych relacjach, nie kazirodczo-wykorzystujących.
      • asjula1 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 20.06.11, 21:30
        A ja bym az tak radykalna nie byla. Co prawda w moim przypadku karmienie i seksualna stymulacja to absolutne dwa biegunywink Ba, jezeli kiedys, w dawnych czasach, pewnie sprawialo mi przyjemnosc, gdy ktos dotykal moich piersi w trakcie lozkowych manewrow, dzis kompletnie mi sie ten efekt odlaczyl.
        Nie znam tez zadnej mamy, ktora opowiadala o przyjemnosci typu erotycznego przy karmieniu, ale...
        Gdyby ktoras takowa odczuwala, bo akurat tak jej matka natura "podarowala", no to - co.
        ma przestac karmic z tego powodu?smile

        Ja bym tu z kazirodztwem, ani wykorzystywaniem od razu nie wyjezdzala.
        • asjula1 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 20.06.11, 21:37
          O, taki kwiatejk znalazlam, az trudno uwierzyc, ale ten caly artukul jakis taki...wink
          "Erogenność kobiecych piersi daje o sobie znać również podczas karmienia. Ssanie brodawki przez dziecko uwalnia w mózgu matki oksytocynę, w wyniku czego dochodzi do skurczów mięśni gładkich macicy. Jedna trzecia ankietowanych matek przyznała, że podczas karmienia piersią odczuwa przyjemność seksualną. Część wyznała, że doznała w ten sposób orgazmu. Wiele pań, które odczuwały podniecenie podczas karmienia piersią dziecka, miało z tego powodu poczucie winy. Sporo z nich z tego powodu zdecydowało się karmić dziecko za pomocą butelki. Ze szkodą dla dziecka i dla siebie. Nikt już nie karze kobiet za to, że podczas karmienia piersią odczuwają podniecenie. Do kuriozalnego procesu doszło w 1992 r. w Nowym Jorku. Rozpatrywano sprawę matki, która się do tego przyznała. Wtedy sąd nie wiedział, że doznania wynikały z naturalnego procesu fizjologicznego. Została uznana za winną molestowania seksualnego. Dwulatek został przekazany pod opiekę dziadków."
          www.wprost.pl/ar/151502/Kragly-przedmiot-pozadania/?O=151502&pg=1
          Matko, kto te badania robil? Kiedy, gdzie?smile Pierwsze slysze.
        • ata99 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 21.06.11, 19:55
          Wyjechałam z kazirodztwem tylko w kontekście cytowanego fragmentu A. Miller, gdzie padła sugestia o samotnej, niezaspokojonej matce, "przytrzymującej" na siłę dziecko przy piersi, żeby mieć z tego satysfakcję erotyczną (oczywiście nieuświadomioną- w końcu to znana Freudystka smile). Nie żeby od razu, jak komuś jest przyjemnie podczas ssania-to kazirodca, chociaż z tą przyjemnością fizyczną - dla mnie wątpliwe...
          • maja_2006 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 22.06.11, 14:22
            ata99 napisała:

            > Wyjechałam z kazirodztwem tylko w kontekście cytowanego fragmentu A. Miller, gd
            > zie padła sugestia o samotnej, niezaspokojonej matce, "przytrzymującej" na siłę
            > dziecko przy piersi, żeby mieć z tego satysfakcję erotyczną (oczywiście nieuśw
            > iadomioną- w końcu to znana Freudystka smile).

            Chyba źle to zinterpretowałaś. Chyba chodziło o inną samotność, emocjonalną, psychiczną. Ma to też związek z potrzebą bycia kimś ważnym, z potrzebą bliskości, które gdzie indziej (w relacji z partnerem) może nie są zaspokajane.

      • green.sabcia Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 22.06.11, 16:04
        To, że Tobie karmienie nigdy nie kojarzyło się seksualnie itd. to jeszcze nie znaczy, że żadna kobieta karmiąca na świecie tego tak nie odbiera, chociaż chwilami np. Poza tym tekst Alice Miller nie jest wyrwany z kontekstu, zacytowałam prawie całą jej wypowiedź dotycząca długiego karmienia piersią jaką zamieściła w cytowanej przeze mnie książce. Autorka jako wieloletni psychoterapeuta odpowiada na ten temat w wyniku swoich obserwacji relacji osób z którymi miała mozliwość rozmawiac i wysłuchac na ten temat. Mi bardziej niż o konotacje seksualne i ewentualne przyjemności z tego faktu wynikające bardziej zależy na zastanowieniu się nad faktem tworzenia sie u dziecka samoświadomości i własnej tożsamości, która ma miejsce jak Alice wspomina między 2 a 4 rokiem życia. Ale jak widac głodnemu chleb na myśliwink
        • ata99 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 26.06.11, 21:58
          "Nie wiem czy ktoś już o tym pisał, ale ja ostatnio czytając "Twoje ocalone życie" Allice Miller natknęłam się na temat jak długo karmić piersią"Chodzi przedewszystkim o to, że dziecko dopasowuje się do potrzeb matki. Jeżeli czuje, że matka jest samotna i kontunuuje karmienie piersią ze względów emocjonalnych i seksualnych, w pewnych warunkach będzie sie tak zachowywało, jakby koniecznie potrzebowało piersi." Cytujemy, a co to same nie wiemy.....Czytaj ze zrozumieniem.
          • green.sabcia Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 05.07.11, 17:48
            Nadal nie rozumiem o co Ci chodzi i co chcesz mi powiedzieć?!
    • agnieszka_z-d Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 08.07.11, 14:31
      Jak dla mnie granicą, od której można odstawiać Dziecko są 2 lata. W tym sensie, że już bez piersi sobie poradzi, a nie trzeba będzie sztucznym poić. Bo dla mnie odstawianie od piersi po to, żeby przejść na mm jest bez sensu.
      Ale dla mnie karmienie to owszem, bliskość też - ale głównie żarcie jednaksmile
      Więc jeśli już nie potrzebuje jeść mleka jako takiego - wtedy można myśleć o odstawieniu. Czyli około 2 lat.
      Natomiast co psychologicznej granicy - myślę, że dla mnie okres między 3 a 4 lata to czas na rozstanie definitywne.
      Ale to dla mnie.
      Ile karmią inni - to nie moja broszka i jak chcą, to niech karmią się do 18-stkismile
      • sylwkasz Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 09.07.11, 12:27
        Bardzo rozsądna wypowiedz Pani psycholog:
        forum.gazeta.pl/forum/w,851,126502514,126530730,Re_karmienie_piersia_jak_dlugo.html
        • asjula1 Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 09.07.11, 22:13
          No nienienie, dla mnie kompletne nieporozumienie.
          Pani pisze, iz albowiem kilkulatka "regresjonuje":
          "To wazne by zadawać sobie te pytania, bo może tak byc że podawanie piersi zaczyna bardziej służyć matce niż dziecku, regresjonuje je zupełnie niepotrzebnie, jest swego rodzaju komunikatem "jesteś malutki, nie dasz sobie rady beze mnie, musisz jeść jak niemowlaki...".
          Ssanie jest dośc regresywną forma pobierania pokarmu, więksi ludzie gryzą, żują, co wymaga energii, siły... "
          Albo to:
          "Uważajmy by z powodu własnego niepokoju, poczuc winy, samotności, spraw z naszego dzieciństwa nie utrudniac dziecku "przechodzenia na drugi brzeg", nie zakłócać budowania jego wewnetrznego świata."

          Czyli co, karmie, bo jestem samotna i mam klopoty z psychika oraz kuku robie, regresjonujac.


          Bezedury, z calym szcunkiem. Jest
          • dzikiedzieci Re: Górna granica wieku - granica psychologiczna 11.07.11, 21:41
            tylko, że to jest kulturowe, że mleko jest tylko dla malutkich (a raczej to, jak duże dziecko jest już za duże)
            więc ta regresja też taka trochę nie do końca

            to tak jakbyśmy wymyślili, że czterolatek nie powinien płakać i powiedzieli, że jak płacze to regresja

            a co do różnych funkcji karmienia to oprócz pokarmowej i psychologicznej jest jeszcze funkcja immunologiczna pokarmu - a układ odpornościowy dziecka dojrzewa dość długo (nawet do 6 roku życia)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka