Dodaj do ulubionych

jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzebna

03.12.12, 12:47
pierwszy post, ale czytam Was długo dzięki temu karmię już małego cycuholika juz 2 lata smile bardzo mi to odpowiada... ale ostatnio do szału doprowadza mnie nocne karmienie. jestem w ciąży i do tego moje piersi stały się bardziej tkliwe (chyba to powód bo wcześniej nie przeszkadzało mi to) - w dzień nie mam z tym problemu, ale w nocy nie daję rady sad. do tego od jakiegoś czasu w nocy nie wystarczy jedno czy 2 karmienia + poranne mamlanie, ale usypanie trwa bardzo długo, a chciałabym wieczór spędzić z mężem albo ze sobą a tym czasem albo w końcu zasypiam z małym albo jestem tak podminowana, że... szkoda gadać! chcę ograniczyć cycusianie nie chce odstawić malucha całkowicie, albo odstawić ale baaardzo stopniowo. chciałam żeby odstawianie całkowite odbyło się naturalnie, ale te nocki muszą się skończyć już (tzn nie chodzi o to, że już w tym momencie podobno 3 dni płaczu i gotowe - ta metoda do mnie nie przemawia, ale potrzebuję jakiegoś planu, który wdrożę). Proszę o poradę i dodam potrzebne informacje w miarę potrzeb smile
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 03.12.12, 14:04
      No tak, ale jeśli dziecko nie jest gotowe na zakończenie kp, jeśli nadal tego potrzebuje - nie wnikam z jakiego powodu - to będzie płakać.
      Jak nie będzie płakać, to albo masz cudowne dziecko albo właśnie oto trafiłaś na TEN moment, że dziecku możesz pierś ograniczyć/zabrać w konkretnym czasie (tutaj nocą).

      Więc jedyny sposób to jest odmowa podania piersi. Nie musi to być oschłe NIE, ale nie z miłości wink "tak, mama zaraz Ci mleko da, ale najpierw opowiem bajkę" (co z tego, ze 3 nad ranem, a nuż zadziała?) "chcesz się napić? może dam Ci wody w kubeczku?" (co z tego, że spać się chce, po wodę tup-tup-tup , no chyba, że przezornie postawisz sobie kubek na szafce nocnej wink) "przyśniło Ci się coś? choć Cię przytulę" i tak dalej. Obudź wyobraźnie tongue_out
      I nastaw się, że płacz może być, płacz nie jest zły, dziecko też w jakiś sposób musi wyzłościć się, opłakać stratę ogromną.
      Ale myślę, że w Waszym przypadku powinno pójść łatwo - wystarczy powiedzieć, że piersi Cię bolą i że mleko będzie rano, jak się jasno zrobi. I rano dotrzymać słowa i mleko dać.
      • 230808r Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 03.12.12, 14:55
        dokładnie jak wyżej
        ja mam przy łóżku wodę w bidoniesmile i mała od tygodnia wybudza się, sama pije wodę i zasypiasmile wcale się dziecku nie dziwię, gorące kaloryfery i suche powietrze robią swoje
        zostawiłam karmienie poranne między 6 a 7 i wieczorne ok 20 smile
        • misior_biorn Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 03.12.12, 16:11
          Ja właśnie uskuteczniam podobną metodę (tylko na 3,5 latku tongue_out) - jak się obudzi w nocy to wodę, przytulenie, co tam jeszcze i że mleko będzie rano.

          I dziś w nocy było tak - pierwsza pobudka - musiałam powędrować po wodę, ale napił się wody i zasnął. Potem kolejna pobudka - przytulenie bylo potrzebne - aż do pełnego zaśnięcia (od razu się wybudzał jak odsuwałam rękę). Potem na ranem obudziło mnie wiercenie potomka oraz usłyszałam mamrotanie przez sen "trzeba czekać aż będzie jasno....." i sam się przewrócił na drugi bok i zasnął big_grin - ale widać było, jakie to emocjonalnie trudne mimo wszystko, że aż się biedakowi śni nasza nowa reguła...

          Jestem dobrej mysli. I mam nadzieję że u ciebie też będzie OK smile
          • agus7 Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 04.12.12, 11:13
            smile moj sie budzi i stwierdza: "WIDNO" smile
          • mrs.t Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 04.12.12, 11:48



            ooo misior kocham cie, myslalam ze ty juz nie karmisz, i sama na placu boju 07/2009 zostalam ! uf uncertain i jeszcze piszesz ze w noxy sie karmicie ? ? franek, czuję, tez mialby na to ochote , ostatnio rzuca sie na piers chetniej niz natka (switem /po kapieli , w nocy ma nawroty marudzenia o piers (a to juz prawie rok , odkad , po 10 mcach prob , zalapal ze w nocy mleko spi) .. no i nawrot nocnych pobudek (a bylo juz taaaaaak pieknie )



            autorce na szybko podrzuce tylko watek z ponizej forum.gazeta.pl/forum/w,21000,139610861,139610861,droga_mrs_t_.html
            -
            Doradca laktacyjny- wolontariusz-po szkoleniu La Leche League-jak karmić piersią
            Dietetyk/teoretykwink i praktyk/amatorsmile -zdrowo rozszerzaj dietę
            • misior_biorn mrs.t 04.12.12, 16:34
              no widzisz fajnie by bylo go kiedys odzwyczaic ale jak sie domaga swego o 4:00 nad ranem to jak myslisz co mi latwiej - przekonywac od zaletach wody z kubka czy odpuscic i zapasc w sen? sad
              • mrs.t Re: mrs.t 04.12.12, 19:31
                e nie no co ty , mnie cieszy ze karmisz smile
          • martasz123 Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 11.12.12, 10:22
            misior_biorn masz bardzo mądrego synka smile
    • pata-pong Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 05.12.12, 12:56
      Dziękujemy za wszystkie rady.
      Po dwóch nocach mogę powiedzieć, że jest nieźle...ufff. Karmie do spania i aż się odessie (lub kiedy da się mu wydobyć cycusia z buźki) a potem: był spokój do 7 rano (i byłam w siódmym niebie) z małym pojękiwaniem w miedzy czasie; dziś była awantura ale do zniesienia ok 0:30 a potem do 6:30 spokój i nawet dał się przekonać,że nakarmimy się o 7 ale w zamian opowiadałam bajki smile
      W ciągu dnia powtarzam jak mantrę "cycusie bolą mamę w nocy", "w nocy cycusie i mleko śpi" smile
      do tego herbatka lub woda do picia w nocy (ale to już mieliśmy wcześniej bo jednak chce mu się pic czegoś innego tyle, ze dotychczas odbywało się to według schematu:cycuś-woda-cycuś i tu z małymi protestami jest już tylko woda/herbata.
      Oczywiście wiem, że jeszcze może być różnie.

      Mam jeszcze jedną zagwozdkę bardzo często mi się wydaje, że mały nie pije mleka tylko sobie cycka cycusia smile i to w większości przypadków, kiedy go karmię...
      Trudno mi to ocenić... ale kiedyś słyszałam jak przełyka wtedy też inaczej oddycha, a teraz jakoś tak jakby nie pił. Nie wiem czy powinnam ukrócić karmienie do rzeczywistego karmienia? Jak jest u Was?
      • mad_die Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 05.12.12, 13:46
        W ciąży produkcja mleka spada do minimum, tyle co siara się robi. Więc i starszak może nie mieć dużo do łykania... Ale coś tam na pewno łyknie - możesz zapytać smile
        Ja gdy czułam, że dziecię nie je już to sugerowałam przerwanie ssania. Podobnie wtedy, gdy bolało ssanie.
        • maja7804 Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 05.12.12, 14:09
          Ja karmiłam pierworodnego całą drugą ciążę - do 1,5 roku, a jak się brat urodził i miałam nawał pokarmu po wyjściu ze szpitala, to jeszcze starszego zawołałam i "robił" za laktator. Myślę, że korzyść była ogromna dla obu stron - ja nie miałam nadmiaru a on dostał mnóstwo przeciwciał.
          Teraz ma już 10 lat i jeden raz w życiu miał antybiotyk - jak złapał ode mnie anginę.

          Pozostałe dzieci też z resztą nie chorują smile
    • kikimora78 Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 06.12.12, 09:26
      no dobra - a jak coś takiego wytłumaczyć roczniakowi? że mleko śpi? że będzie jak mama wróci? przecież ona tego nie zrozumie, szczególnie jak histerycznie wyje do odruchu wymiotnego uncertain
      • mad_die Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 06.12.12, 12:02
        no cóż, z roczniakiem trudniej, ale pewnie też się da - choć może to zależy od egzemplarza...
        Twoja Wandzia jest jeszcze mała, Ciebie nie widzi pewnie cały dzień, nie dziw, że nocą nadrabia i broni tej bliskości jak lwica smile tez bym tak robiła smile
        Ale, ale....
        gdy już nie ssie piersi (w sensie jak już jej mleko nie leci), to jej pierś z buzi wyjmuj i albo drugą dawaj, albo ucz jak bez piersi w buzi spać
        i jak już tego nauczysz, to reszta przyjdzie szybciej niż myślisz smile
    • mamahanutki Re: jak zakończyć nocne karmienie - pomoc potrzeb 11.12.12, 14:16
      Moja 2,5 letnia córcia, jest wielkim cycoholikiem.. Ja jestem w 5 miesiącu ciąży. Od pewnego czasu /nie wiem, czy zmieniła sposób ssania /właściwie żuje a nie ssie/, czy laktacja się sama wyciszyła....ale mleka nie ma. Mówi, ,,że wypiła wszystko i nic nie leci" /nic też nie przełyka/. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że jej nocne wiszenie na mnie, bardzo mnie złościć zaczęło...nie mówiąc o bólu piersi...

      Umówiłyśmy się, że nie je cycusia, że czeka aż dzidziuś się urodzi i będzie z nim/z nią jadła. Nie je już 3 dzień. Czasami pyta, w nocy proponuję jej picie. Ciężko mi, jej pewnie trochę też. Nie tak to planowałam...miała jeść całą ciążę-a ja nie daję rady....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka