pierwszy post, ale czytam Was długo dzięki temu karmię już małego cycuholika juz 2 lata

bardzo mi to odpowiada... ale ostatnio do szału doprowadza mnie nocne karmienie. jestem w ciąży i do tego moje piersi stały się bardziej tkliwe (chyba to powód bo wcześniej nie przeszkadzało mi to) - w dzień nie mam z tym problemu, ale w nocy nie daję rady

. do tego od jakiegoś czasu w nocy nie wystarczy jedno czy 2 karmienia + poranne mamlanie, ale usypanie trwa bardzo długo, a chciałabym wieczór spędzić z mężem albo ze sobą a tym czasem albo w końcu zasypiam z małym albo jestem tak podminowana, że... szkoda gadać! chcę ograniczyć cycusianie nie chce odstawić malucha całkowicie, albo odstawić ale baaardzo stopniowo. chciałam żeby odstawianie całkowite odbyło się naturalnie, ale te nocki muszą się skończyć już (tzn nie chodzi o to, że już w tym momencie podobno 3 dni płaczu i gotowe - ta metoda do mnie nie przemawia, ale potrzebuję jakiegoś planu, który wdrożę). Proszę o poradę i dodam potrzebne informacje w miarę potrzeb