Asjula: przerwy

16.02.13, 18:18
Asjula, teraz ostatnio, kiedy Twój Syn odchodził od piersi, jaką najdłuższą przerwę zrobił? Teraz akurat mój starszak ma jakieś problemy z przewodem pokarmowym, więc przez ostatnie trzy dni skorzystał wręcz ponad miarę, ale te nasze wcześniejsze przerwy po 7-10 dni nazwałabyś (wg swojego doświadczenia) już długimi czy raczej średnimi? Tak sobie próbuję pogdybać, ile to jeszcze potrwa wink Karmienie trzy razy w miesiącu - to lubię big_grin
    • asjula1 Re: Asjula: przerwy 16.02.13, 19:51
      No niezle, musialam w archiwum szperac, bo w ostatnimi laty (jak to brzmiwink), kp bylo dla mnie (nas) tak niedostrzegalne, ze mam powazne trudnosci, zeby sobie uprzytomnic, z jaka czestotliwoscia sie odbywalo.
      Wyglada na to, ze maly bardzo dlugo jadl dwa razy na dobe - rano i przed snem. Czasem pod koniec zapominal o karmieniu wieczornym (zasypial zanim sie polozylam obok), potem mu sie to zaczelo zdarzac co czas pewien, a wkrotce sie zaczely przerwy po kilka dni.
      Przeczytalam swoj wlasny post, w ktorym pisze o przerwie trzytygodnowej - musialo tak sie wydarzyc. Generalnie takie dlugie - po kilka dni przerwy trwaly chyba ze dwa lub trzy miesiace, jesienia i potem over. Zaczelam brac lekarstwa - nawet nie dlatego, ze potomek szanowny stracil zainteresowanie, ale po prostu wynalezli mo wrzody w zoladku....
      Jeszcze ze dwa tygodnie, czy iles po rozpoczeciu terapii, nagle mu sie zachcialo kp, ale zapytalam, czy bylby tak mily i poczekal, az skoncze brac lekarstwa obrzydliwe. Zgodzil sie i tak juz zostalo.
      Nie chcialam tego watku w ogole poruszac w rozmowach, ale w koncu uznalam, ze nie bedziemy sie zachowywac jak dzieciwink i cos tam wspomnialam, ze pan Krzys tez pil mleko z cysiow, jak jakies dziecko - nie pamietam w tv, czy gdzies, na co odparl, ze owszem, pil, ale juz nie pijewink)
      Czyli, jak rozumiem, mam twarde potwierdzenie, ze Wicehrabia zaniechal ostateczniewink
      No coz, tyle zaluje, ze wiecej zdjec nie zrobilam, lub choc raz nie kazalam sie komus z boku sfotografowac, bo dzieki obiektywowi 50 mm z reki mam wszystkie nieco nieostrewink)
      To taka uwaga ew. dla Was, pod rozwage,ze pewnego dnia moze byc za pozno na piekna fotke pamiatkowasmile)
      • asjula1 Re: Asjula: przerwy 16.02.13, 19:52
        bo _ostatnimi laty_ - skad mi sie to "w" wzielo, to nie wiemwink
      • froobek Re: Asjula: przerwy 16.02.13, 21:55
        > No niezle, musialam w archiwum szperac,

        Dziękuję, jakbym wiedziała, to bym sama poszukała, myślałam, ze wiesz to "z głowy" wink


        > przerwie trzytygodnowej - musia
        > lo tak sie wydarzyc. Generalnie takie dlugie - po kilka dni przerwy trwaly chyb
        > a ze dwa lub trzy miesiace, jesienia i potem over.

        Ok, czyli trzy tygodnie to rekord, a ogólnie przez kwartał trwał stan 1-2 razy w tygodniu?
        Na leki się zdecydowałaś właśnie po tej trzytygodniowej?


        > Nie chcialam tego watku w ogole poruszac w rozmowach, ale w koncu uznalam, ze n
        > ie bedziemy sie zachowywac jak dzieciwink

        Ja się też nie odnajduję w podejściu "udajemy, że nie ma tematu". Przeciwnie, czasem delikatnie sonduję, co on myśli. Raz wyszło, że kiepsko się czuł (ogólnie przez ostatni miesiąc mam wrażenie, że przyłazi wyłącznie przy słabszej kondycji - fizycznej lub psychicznej), ale bał się poprosić o mleko, bo myślał, że już nie może pić!!! No dostał, a jakże. Mleko oraz "burę" za ukrywanie potrzeb wink

        Dziękuję.
        • asjula1 Re: Asjula: przerwy 17.02.13, 14:32
          froobek napisała:

          > > No niezle, musialam w archiwum szperac,
          >
          > Dziękuję, jakbym wiedziała, to bym sama poszukała, myślałam, ze wiesz to "z gło
          > wy" wink
          No wlasnie - to jest przyczyna, dla ktorej dzieci nie opowiadaja o kp w przedszkolu. Nie pamietasz, ile razy herbate pilas, czy nos wytarlaswink
          >
          > Ok, czyli trzy tygodnie to rekord, a ogólnie przez kwartał trwał stan 1-2 razy
          > w tygodniu?
          > Na leki się zdecydowałaś właśnie po tej trzytygodniowej?

          Nie no, on jakos tak zaczal kilkudniowe i dluzsze przerwy robic, potem jakby w ogole zaprzestal pic, zaczelam brac leki, po jakichs dwoch tygodniach sie upomnial i tyle.
          Gdy zaczely sie przerwy kilkudniowe, to juz byl poczatek konca - max trzy miesiace, albo i krocej to trwalo.
          >
          >
          > > Nie chcialam tego watku w ogole poruszac w rozmowach, ale w koncu uznalam
          > , ze n
          > > ie bedziemy sie zachowywac jak dzieciwink
          >
          > Ja się też nie odnajduję w podejściu "udajemy, że nie ma tematu". Przeciwnie, c
          > zasem delikatnie sonduję, co on myśli. Raz wyszło, że kiepsko się czuł (ogólnie
          > przez ostatni miesiąc mam wrażenie, że przyłazi wyłącznie przy słabszej kondyc
          > ji - fizycznej lub psychicznej), ale bał się poprosić o mleko, bo myślał, że ju
          > ż nie może pić!!! No dostał, a jakże. Mleko oraz "burę" za ukrywanie potrzeb ;-
          > )
          >
          > Dziękuję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja