Dodaj do ulubionych

Jedno cięcie

28.11.16, 11:36
Dziewczyny za 3 tygodnie przeprowadzamy się. Syn 2 l i 7 mcy. Coraz bardziej myślę o tym, żeby przeprowadzić się i zakończyć tym samym karmienie.
Dostanie własny pokój a Kurek z mlekiem zostanie zakręcony.
Próbuje go ograniczać. Nie karmie więcej niż 3 razy dziennie ( przez to nie ma czasami drzemki w dzień bo inaczej nie zaśnie). Wiem że będą histerię i itp ale po prostu coraz częściej obrzydza mnie jego ssanie.
Autentycznie obrzydza. Karmię tandem. Założenie dawno dawno temu byli 2,5 roku. I tak to już dla mnie za długo
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Jedno cięcie 28.11.16, 21:22
      Moim zdaniem to zły moment na odstawienie. Ty postrzegasz przeprowadzkę jako impuls do zmian. Natomiast dla małego dziecka zmiana jest dużym stresem i odstawienie od piersi ten stres pogłębi. Ja bym radziła, żebyś poczekała, aż się dziecko zaaklimatyzuje.

      " coraz częściej obrzydza mnie jego ssanie"

      Zwróć uwagę na technikę ssania, być może się pogorszyła i dlatego odczuwasz irytację. U mnie tak było. Zauważyłam, że moje wkurzenie pojawiało się, gdy dziecko spłycało chwyt. Ja to rozwiązałam w ten sposób, że ochrzaniłam młodego, że ma ssać porządnie, bo jeśli nie, to przestanę go karmić. No i się poprawiło. U was dodatkowo może być kwestia piątek, może właśnie się wyrzynają.
      • ela.dzi Re: Jedno cięcie 29.11.16, 08:19
        Ja też uważam, że to za dużo zmian i nie wszystko naraz.
      • ewelina.90 Re: Jedno cięcie 29.11.16, 10:23
        Piątki ma już dawno.
        On ssie tak jakby miał buzię za bardzo zamkniętą. Do tego wierci się kręci itp. Karmię do spania i rano. Choć i tak upomina się częściej.
        Siostra obok na łóżku wariuje jak za dużo zwracam mu uwagę to w końcu puszcza i zaczyna się bawić z siostrą. Więc będzie chciał mleko później do spania.
        Najgorsze dla mnie jest usypianie przy piersi. Jakby to było karmienie takie inne to było by spoko. A on nawet sam nie puszcza piersi tylko ja mu zabieram bo z nią śpi. Czasami jak mąż jest w domu i mam możliwości to wcześniej kończe karmienie i staram się żeby zasnął sam. Ale to pojedyncze przypadki
        • rulsanka Re: Jedno cięcie 29.11.16, 10:29
          Takie wiercenie rzeczywiście potrafi doprowadzić do szału. Może spróbuj go jakoś wyciszyć przed tym zasypianiem? Np. czytanie, oglądanie obrazków w książce, śpiewanie kołysanek? Bo takie wiercenie może wynikać z walki z sennością. Może udałoby się wybrać lepszy moment na sen, trochę wcześniej lub trochę później? Przemęczone dziecko będzie się bardziej wiercić.
          A może akurat ma skok wzrostowy? Moi się bardzo wiercili przy skokach, ale nie tyle w czasie karmienia, co w czasie snu.
          • ewelina.90 Re: Jedno cięcie 29.11.16, 15:22
            Nie on całe życie wiercil się przy piersi. Upominania nie pomagają a ja mam też mniej cierpliwości do takich cyrków. Generalnie post napisałam w chwili mocnej irytacji, która mija i co któreś karmienie znowu się pojawia.
            A co do momentu na spanie to tak się rozregulował jakiś czas temu że ja nie wiem kiedy on chce faktycznie spać czy ma tylko chwilowy kryzys.
            W łóżku z nim polegiwac nie mam jak bo mała ma 10 mcy więc wszędzie włazi.
            No zobaczymy.
            A najlepszy jest moj mąż. Jak chciałam odstawić go w nocy jak byłam w ciąży to twierdził że robię mu krzywdę bo najwyraźniej potrzebuje. A ostatnio przytaknął mi, że trzeba go odstawić bo faktycznie to jego non stop "mama meko" jest irytujące big_grin jego irytuje hehe
            • rulsanka Re: Jedno cięcie 29.11.16, 16:59
              A są szanse, żeby córką zajął się mąż w tym czasie?
              Tak w ogóle szczerze podziwiam i zdumiewają mnie tandemy i w ogóle mamy dzieci z małą różnicą wieku. Nie wiem, co bym zrobiła w takiej sytuacji, ale nerwów by mi raczej nie starczyło...
              Tak swoją drogą, to od 2 karmień na dobę u nas zaczynało się samoodstawienie. Nie jest to proces natychmiastowy, ale u starszaka od przejścia na 2 karmienia, były jeszcze 4 miesiące ssania. U młodszego nie pamiętam, ale 2 karmienia były zdecydowanie pod koniec.
              • anagat1 Re: Jedno cięcie 01.12.16, 01:45
                Ruslanka.. u mnie dwa karmienia od ok 8 mies.. Nic sie nie konczy..

                A ja bym uciela przy przeprowadzce. Pod warunkiem, ze dziecko jest do niej entuzjastycznie nastawione( moj 4latek mial juz 5 roznych adresow i objawow stresu nie zauwazylam. Ale to pewnie od dziecka i rodzicow zalezy.
                • rulsanka Re: Jedno cięcie 01.12.16, 08:33
                  Anagat, a w jakim wieku jest twoje dziecko? Co innego 2 karmienia u dziecka, które ma 2,5 roku, a co innego rok wcześniej.
                  Co do stresu, to niekoniecznie go widać, ale on jest, mniejszy lub większy, ale nie da się go uniknąć.
                • amiralka Re: Jedno cięcie 01.12.16, 20:38
                  Ekscytacja przeprowadzka to tez stres, milo ze pozytywny.
              • ewelina.90 Re: Jedno cięcie 02.12.16, 16:02
                Dwa- trzy karmienia są wywalczone😉 Mamaa meko meko. Później, potem, wtedy itp
                Tata w pracy w wieczorami często w nowym domu.
                E tam miliony kobiet tak mają. Za rok nie będę pamiętała i chciała kolejne 😉 ważne żeby teraz przetrwać😃
    • collin79 Re: Jedno cięcie 29.11.16, 09:50
      Pomysł z odstawieniem jest ok, jeśli faktycznie masz dość od dłuższego czasu i w dodatku karmisz dwójkę dzieci jednocześnie. Ale tak jak mówią inne mamy przeprowadzka i zmiana miejsca dla małego dziecka to jest duży stres, chociaż czasem tego w ogóle po dziecku nie widać. Ja zmieniałam miejsce zamieszkania 2 razy w ciągu pierwszego roku życia najmłodszego dziecka. Uważałam, że dla niemowlaka to bez różnicy, grunt to, że zawsze jest mam obok i pierś smile. Ale okazało się, że to nie takie zupełnie obojętne było dziecku i o tyle o ile w pierwszym lokum zaaklimatyzowała się szybko, to w drugim dość długo było widać, że czuje się niepewnie i ma zaburzone poczucie bezpieczeństwa. Starsza siostra wówczas 5 letnia również to odreagowywała z dużym opóźnieniem. Daj synowi okrzepnąć w nowym domu, polubić swój nowy pokój a może sam ograniczy ssanie do minimum, albo w ogóle zrezygnuje, czego ci życzę smile.
      • ewelina.90 Re: Jedno cięcie 29.11.16, 10:27
        Miał nadzieję że sam się odstawić, ale on jakbym mu pozwoliła to ssał by częściej niż siostra (dawałam mu no limit bo myślałam, że się"nasyci" ) ale to nie działa.
        Mój błąd bo powinnam wcześniej zacząć go ograniczać
        Pół roku tandemu było fajne, ale później coraz trudniej.
        Moim największym problemem jest jego spanie
        I to praktycznie od samego początku. Eh taki egzemplarz
        • collin79 Re: Jedno cięcie 29.11.16, 13:10
          Faktycznie to może być taki egzemplarz smile. Dzieci bywają różne. Jedne lubią ssać często i długo i odstawiaja się później niż wcześniej. Inne rezygnują z tej bliskości i relacji wcześniej. Moja starsza córka odstawiła się zaraz po skończeniu 2,5 lat. Relatywnie dość szybko jak na samodzielne odstawienie. Ale ona ssala też smoczka i jeszcze przez rok go używała więc mniemam że gdyby nie to odstawilaby się zdecydowanie później. Teraz ma 6,5 roku i nadal jest bardzo mocno do mnie przywiazana: -). Czasem się śmieje że gdybym tylko jej pozwoliła to pewnie wrócić by chciała do piersi. Najmłodsza ma 22 miesiące i ssie dużo i często i w nocy też niestety i wątpię żeby odstawiła sie sama przed 3 urodzinami. Nie wiem czy będę majstrowac przy karmieniu. Czasem ograniczam jak mnie to za bardzo denerwuje ale nie jestem jakoś szczególnie konsekwentna w tym temacie i jakoś nie wydaje mi się żebym musiała być. Poobserwuj siebie i syna. Dajcie sobie jeszcze chwilę po przeprowadzce a potem podejmij jakieś działania w zgodzie ze sobą.
        • amiralka Re: Jedno cięcie 01.12.16, 20:48
          Ja mam wrazenie, ze Ty masz dwa problemy - ssanie i usypianie... Nie bardzo doczytalam, czemu tego nie robi tata? Prawda jest taka jednak, ze masz dwa malenkie dzieci, moj synek w wieku Twojego i chociaz pyskuje, peroruje i jest bardzo samodzielny, to widze ze to wciaz dzidzius, czy duzo z dzidziusia... Gdybym miala niemowlaka, to pewnie skala by mi sie zmienila.
          Jak moj wyczynia cuda przy piersi zamiast spac, to mowie mu o tym - to mnie irytuje, ostatni raz mleczko, jesli cie to nie usypia, to sprobujesz usnąć sam. Zazwyczaj dzialasmile
          A co do ostrych cięć.. ja tam nie oceniam, jakkolwiek bym odstawiala, to na pewno bym przygotowywala malego dlugo wczesniej: w nowym mieszkaniu nie bedzie juz mleczka, do snu bedzie przytulanie itp. "Ostre cięcie" brzmi przykro, tak jakbys mu chciala cos amputowacwink
          • ewelina.90 Re: Jedno cięcie 02.12.16, 16:09
            Tak, spanie to problem praktycznie od urodzenia. Córa tylko ciut lepszą. Moje dzieci zasypiają tylko przy piersi albo w nosidle. Żadne wózki czy lulanie.
            Jeszcze auto ale syn musiał do tego "dorosnąć" i musi ledwo patrzeć na oczy. Nie znam czegoś takiego,ze dziecko zasypia w trakcie zabawy.
            Tłumacze mu. Choć hmm często zbyt "agresywnie" jak już jestem poirytowana. Ze nie chce żeby tak dużo pił, że dzidziusie tak dużo piją mleko a on jest dużym chłopcem. Ale dzidziusie nie mogą oglądać bajek i jeść lodów a on jest duży i już może 😉
            Ze nie umie już dobrze ssać, ze mnie boli, że nie chce żeby już pił.... sama nie wiem co mówić.
            I staram się dać mleko a później przytulac ale to działa bardzo rzadko i tylko wieczorem.
            • rulsanka Re: Jedno cięcie 02.12.16, 16:57
              Moim zdaniem mówisz za dużo. Ja mówiłam "jeśli będziesz TAK ssał, to nie dostaniesz już nigdy "mymy" i zabierałam pierś. Podniesiony głos, okazanie nerwów - to nic złego, wręcz przeciwnie, dziecko powinno odczuć, że sytuacja jest poważna.
            • amiralka Re: Jedno cięcie 03.12.16, 15:20
              Mamy podobne egzemplarze! Na drzemkę mój nawet w aucie juz nie pada. W żłobku to jedyny okaz, ktory nie spi... Ja jak mam dosc ssania wieczorem, to prosze zeby przestal, zabieram i odwracam sie plecami. Rzadko synek wtedy zasnie, najczesciej pokreci sie, jakos wyciszy i wraca na "ostatni raz" i to juz jest ostatni raz. Brak drzemki jednak pomaga i zasypia eksperesowo przed 20.
            • jak-kania-dzdzu Re: Jedno cięcie 04.12.16, 10:04
              Ja przestałam karmić miesiąc temu
              Syn miał 2l7m, tak jak Twój. Z tym, ze u nas już od kilku miesięcy nie było problemów z zasypianiem bez piersi
              Często usypial tata - myślę ze to połowa sukcesu. A ja często proponowałam przed zaśnięciem czytanie albo opowiadanie bajek. Czasem się udawało, czasem było mleko. Ale zauważyłam, że synowi zaczyna wystarczać kilka sekund ssania i zasypial. Więc trochę zaczęłam to wykorzystywać i jak prosił o mleko, to umawialismy się na 'jeden łyczek' i to faktycznie był jeden łyk. I akurat w okolicach 1 listopada miałam kilka dni urlopu i wtedy jeden łyk na dobranoc zmieniliśmy na tulenie i opowiadanie bajek ma dobranoc. Syn jeszcze kilka razy poprosił o mleko, ale bez płaczu. I tak już 4 tyg. Się nie karmimy.
              Samoodstawienie to nie było, bo miałam w tym udział, ale wydaje mi się że w miarę bezstresowo poszło.
              U Was moim zdaniem kluczowe jest zmienienie nawyków zasypiania. Chociaż 1-2 razy w tyg, np q niedzielę oddaj syna całkowicie tacie, niech sobie wypracuja metode zasypiania i Ty spróbuj to też powtórzyć. I negocjuj krótsze ssanie albo metodą odliczania, albo metodą 1-2 łyki i koniec.
              Jeśli oddzielisz zasypianie od ssania, to naprawdę do odstawienia będzie już z górkismile
              Bo takim nagłym odstawieniem zwiazanym z przeprowadzką albo zrobicie sobie bardzo dobrze i się uda, albo bardzo źle, bo syn po początkowych zachwytach nowym pokojem wpadnie w jakiś lęk separacyjny i się dossie do Ciebie ze zdwojoną siłą.
              Tak czy inaczej powodzenia smile
              • ewelina.90 Re: Jedno cięcie 05.12.16, 21:22
                Ja to wszystko wiem! Tak na spokojnie. Tylko teraz mamy wspólną sypialnie, więc usypianie go musi być w ciszy bo budzi siostrę, która zazwyczaj zasypia pierwsza. A w nowym domu chciałbym, żeby nie miał dodatkowych stresów. Raz mama da mleko raz nie. Próbuje odłączać go i przytulać do spania. Coraz częściej się udaje. Mam nadzieję, że do 3 urodzin ( kwiecień) już będzie po tamacie. Eh.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka