26.04.05, 10:35
Witam,
na początku, przed urodzeniem Poli(ur. w saierpniu 2005) planowałam karmić 4
mce, tak do Sylwestra. Przyznaję uczciwie, że Nowy Rok chciałam witać pod
stołem wracając do studenckich przyzwyczajeń (nadal jestem studentką) i z
ciezkim kacem. Znim dobrnęłysmy do Sylwestra byłam juz fanatyczką karmienia,
pprzerazona sama myslą, że stracę pokarm, ze względu na liczne stresy. Potem
planowałam karmić do 6 mc,a szło nam dobrze i tak juz prawie 9 mcy zleciało.
Nastepnym krokiem były plkany zakończenia zabawy na pierwsze urodziny Małej,
ale...pomyslałam, że skoro w październiku przeprowadzamy sie do akademika, to
moze zrobic jej miękkię lądowanie i przedłuzyć to do listopada? Tak żeby
czuła sie bezpiecznie w nowym otoczeniu? Co na ten temat sądzicie, bo popiera
pomysł tylko moja mama, a Nasz tatus krytykuje - może męczy go moje
biadolenie, z jednej strony narzekam, że mmnie mogę pozwolić sobie choć na
jednowieczorowe szaleństwo i zapomnienie (nie bądźcie krytyczne, jestem tylko
człowiekiem, do tego specyficznym, bo studentka i wódke lubię, a wcale
alkoholiczką nie jestem, o czym świadczy juz 1,5 roczna totalna abstynencja
od ciężkich trunków) z drugiej strony Tatuś słyszy ciągle, że jak odstawię
Mała, to bedę się czuła złą matką, a do tego ten akademik, chcę jej to jakoś
wynagrodzić (taka psychologicvzna jazda).
Badźcie wyrozumiełe czekam na komentarze
Obserwuj wątek
    • dagmama Re: Akademik 26.04.05, 16:30
      Też się tak miotałam, czy karmić dłużej niż rok, czy dać spokój.

      Rozumiem, że potrzebujesz właściwie zapewnienia, że faktycznie, przeprowadzka i
      odstawianie od piersi, to faktycznie za dużo stresu na raz dla malutkiej. Nie
      radzę odstawiania od piersi wbrew sobie i za czyjąś radą. Mogłabyś wtedy
      naprawdę żałować.

      Jeśli chodzi o Twój tryb życia, jako studentki, to przecież różnie bywa.
      Niektóre z mam karmiących pracują, wyjeżdżają. Ze wszystkim można sobie dać radę.
      Wódki nigdy nie lubiłam, ale z lżejszych trunków wcale nie zrezygnowałam
      (przeczytałam w internecie chyba wszystko na temat: karmienie piersią a
      alkohol), piję wino wytrawne i piwo, dobre na laktację.

      Dodam, że nie będziesz złą matką, jeśli odstawisz, to Twój wybórsmile))

      Pozdrawiam
    • jagandra Re: Akademik 26.04.05, 20:30
      He he smile
      Na szczęście skończyłam studia już kilka lat temu i do czasu, zanim zaszłam w
      ciążę, zdążyłam wypić na tyle dużo wódki, że jakoś wytrzymuję ponad 2-letnią
      (obecnie) abstynencję wink)) Popijam czasem wino albo piwo, ale to nie rozwiązuje
      sprawy, bo oczywiście się nie upijam.
      Chcesz na pewno dalej karmić? Bo na pewno nie można powiedzieć, że jesteś złą
      matką dlatego, że odstawisz roczne dziecko od piersi (bo jestem za ewentualnym
      odstwieniem dopiero, gdy mały zaaklimatyzuje się w akademiku).
      Co do jednowieczorowego szaleństwa, to może jakoś dałoby się sprawę rozwiązać?
      I tak musiałabyś zostawić dziecko pod dobrą opieką, nawet gdybyś nie karmiła
      piersią. No i później przez jakiś czas nie mogłabyś karmić, nie wiem - dobę?
      Tak żeby nie zaszkodzić synkowi wypitym alkoholem. Hmmm, no właśnie nie wiem,
      czy dobę czy więcej?
      W każdym razie pozdrawiam!
      Jag.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka